Dobry wieczór całej społeczności. Mam 30 lat, 4 miesiące temu poznałam chłopaka, o rok młodszego ode mnie i zaczęliśmy się spotykać jako para. Problem, który chciałabym opisać dotyczy pewnych zachowań partnera. Dogadujemy się dobrze, ale ostatnio zaczęłam odkrywać pewne rzeczy, które wcześniej mało zauważałam. On jest wykształcony, zdaje się, że z dobrej rodziny (jeszcze nie miałam okazji poznać jego rodziców), ale wydaje się trochę niedbaluch. Ostatnio poszedł razem ze mną do mojej babci na jej imieniny i poznał część mojej rodziny. Z tym, że facet przyszedł w ciuchach, które zdawały się niewyprane i z długimi niewyczyszczonymi paznokciami. Szczerze trochę mi było niesmacznie, że na pierwsze spotkanie z moją rodziną tak się nie postarał. Do tego jeszcze dzień później musiałam się zawstydzić, bo moja mama mnie wyciągnęła na prywatną rozmowę i zarzuciła właśnie te uwagi odnośnie jego. Więc już wiem, że moja rodzina nie ma o nim najlepszego zdania (nie mam zamiaru się wyłącznie tym kierować, ale ich opinia jest dla mnie ważna, mam cudowną rodzinę, którą kocham i wiem, że chce dla mnie dobrze). Gdy delikatnie próbowałam zagadnąć chłopaka o kwestie dbałości o wygląd (nie zarzuciłam mu dosłownie tego, co tu opisuję, tylko chciałam zachęcić do dbania o siebie), usłyszałam, że jemu się zdawało, że ja mam luźny styl, więc myślał, że nie będzie mi przeszkadzało, to jak on się nosi... Droga społeczność, co sądzicie na ten temat? Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji? Czy to powód, aby nie pchać się dłużej w ten związek, skoro na starcie się pojawił taki problem?
Podobne tematy
Zaczęliście się spotykać jako para i z dnia na dzień wyrosły mu długie i brudne paznokcie?
W sprawach higieny nie ma kompromisu, a ludzie na sugestie i wskazówki nie reagują. Wal prosto z mostu, bo potem będzie miał oczekiwania, że z radością i uśmiechem będziesz mu mlaskać zaszczanego siura, bo typ nawet nie będzie wiedział, że pod napletkiem też się myje.
Jejku takiego bruda to bym w zyciu rodzicom nie przedstawiala ![]()
Dobry wieczór całej społeczności. Mam 30 lat, 4 miesiące temu poznałam chłopaka, o rok młodszego ode mnie i zaczęliśmy się spotykać jako para. Problem, który chciałabym opisać dotyczy pewnych zachowań partnera. Dogadujemy się dobrze, ale ostatnio zaczęłam odkrywać pewne rzeczy, które wcześniej mało zauważałam. On jest wykształcony, zdaje się, że z dobrej rodziny (jeszcze nie miałam okazji poznać jego rodziców), ale wydaje się trochę niedbaluch. Ostatnio poszedł razem ze mną do mojej babci na jej imieniny i poznał część mojej rodziny. Z tym, że facet przyszedł w ciuchach, które zdawały się niewyprane i z długimi niewyczyszczonymi paznokciami. Szczerze trochę mi było niesmacznie, że na pierwsze spotkanie z moją rodziną tak się nie postarał. Do tego jeszcze dzień później musiałam się zawstydzić, bo moja mama mnie wyciągnęła na prywatną rozmowę i zarzuciła właśnie te uwagi odnośnie jego. Więc już wiem, że moja rodzina nie ma o nim najlepszego zdania (nie mam zamiaru się wyłącznie tym kierować, ale ich opinia jest dla mnie ważna, mam cudowną rodzinę, którą kocham i wiem, że chce dla mnie dobrze). Gdy delikatnie próbowałam zagadnąć chłopaka o kwestie dbałości o wygląd (nie zarzuciłam mu dosłownie tego, co tu opisuję, tylko chciałam zachęcić do dbania o siebie), usłyszałam, że jemu się zdawało, że ja mam luźny styl, więc myślał, że nie będzie mi przeszkadzało, to jak on się nosi... Droga społeczność, co sądzicie na ten temat? Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji? Czy to powód, aby nie pchać się dłużej w ten związek, skoro na starcie się pojawił taki problem?
Od flejtucha wiej gdzie pieprz rośnie. Ale jeśli lubisz, to nie przejmuj się zdaniem rodziny.
martita0427 napisał/a:Dobry wieczór całej społeczności. Mam 30 lat, 4 miesiące temu poznałam chłopaka, o rok młodszego ode mnie i zaczęliśmy się spotykać jako para. Problem, który chciałabym opisać dotyczy pewnych zachowań partnera. Dogadujemy się dobrze, ale ostatnio zaczęłam odkrywać pewne rzeczy, które wcześniej mało zauważałam. On jest wykształcony, zdaje się, że z dobrej rodziny (jeszcze nie miałam okazji poznać jego rodziców), ale wydaje się trochę niedbaluch. Ostatnio poszedł razem ze mną do mojej babci na jej imieniny i poznał część mojej rodziny. Z tym, że facet przyszedł w ciuchach, które zdawały się niewyprane i z długimi niewyczyszczonymi paznokciami. Szczerze trochę mi było niesmacznie, że na pierwsze spotkanie z moją rodziną tak się nie postarał. Do tego jeszcze dzień później musiałam się zawstydzić, bo moja mama mnie wyciągnęła na prywatną rozmowę i zarzuciła właśnie te uwagi odnośnie jego. Więc już wiem, że moja rodzina nie ma o nim najlepszego zdania (nie mam zamiaru się wyłącznie tym kierować, ale ich opinia jest dla mnie ważna, mam cudowną rodzinę, którą kocham i wiem, że chce dla mnie dobrze). Gdy delikatnie próbowałam zagadnąć chłopaka o kwestie dbałości o wygląd (nie zarzuciłam mu dosłownie tego, co tu opisuję, tylko chciałam zachęcić do dbania o siebie), usłyszałam, że jemu się zdawało, że ja mam luźny styl, więc myślał, że nie będzie mi przeszkadzało, to jak on się nosi... Droga społeczność, co sądzicie na ten temat? Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji? Czy to powód, aby nie pchać się dłużej w ten związek, skoro na starcie się pojawił taki problem?
Od flejtucha wiej gdzie pieprz rośnie. Ale jeśli lubisz, to nie przejmuj się zdaniem rodziny.
Dokładnie ja pierdziele z takim brudem sie calowac moze nawet zębów nie myje, zamieszkac z takim to nic tylko karaluchy sie zalegnom ![]()
Jak z tobą się spotykał to był czyściutki i wyprasowany, a akurat do twojej rodziny przyszedł w brudnych spodniach….
Zmyślasz ![]()
Jak z tobą się spotykał to był czyściutki i wyprasowany, a akurat do twojej rodziny przyszedł w brudnych spodniach….
Zmyślasz
Z opisu raczej zdaje się jej nie przeszkadzać. Może to dla kogoś potrafi być fetysz, taki oszałamiający bukiet smrodu.
wieka napisał/a:Jak z tobą się spotykał to był czyściutki i wyprasowany, a akurat do twojej rodziny przyszedł w brudnych spodniach….
ZmyślaszZ opisu raczej zdaje się jej nie przeszkadzać. Może to dla kogoś potrafi być fetysz, taki oszałamiający bukiet smrodu.
essencja smrodu
Jak z tobą się spotykał to był czyściutki i wyprasowany, a akurat do twojej rodziny przyszedł w brudnych spodniach….
Zmyślasz
Niekoniecznie. Przez 4 miesiące paznokcie urosły i zaszły brudem
.
10 2026-05-30 11:39:01 Ostatnio edytowany przez Samba (2026-05-30 11:39:16)
usłyszałam, że jemu się zdawało, że ja mam luźny styl, więc myślał, że nie będzie mi przeszkadzało, to jak on się nosi... Droga społeczność, co sądzicie na ten temat?
Co on sądzi na ten temat? To wszystko co sądzi czy pominęłaś dalszą część rozmowy?
Czasem trzeba prosto z mostu poinstruować kogoś, inaczej nie dotrze.