netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Powodzenie za granica

28 odpowiedzi1 150 wyświetleńzałożony przez DarekFDD, 25.05.2026

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

1

Temat: Powodzenie za granica

Tak się zastanawiam nad jednym. Ostatnio mam okres analizowania swojego zycia uczuciowo-erotyczno-relacyjnego z kobietami.
Sytuacja wyglada tak, ze mam ponad 30 lat i o kobiecie moge tylko marzyc. Chocbym stawal na glowie to nie mam mozliwosci poznac kobiety. Wszystkie szukaja złych facetow ktorzy bede je bardzo zle traktować. Ja zbyt szanuje kobiety aby tak robic.

I teraz tak, zauwazyłem że u mnie na osiedlu jest 2 chłopakow o innym kolorze skóry. I sa oni bym powiedział przecietni chyba z wygladu ale nie znam sie. I dziewczyny z osiedla w sumie bardzo sie do nich usmiechaja i chyba mocno zabiegaja o ich wzgledy. Nie jestem pewny co robia ci panowe, ale jeden jest chyba bezrobotny. Jednak maja coś co sie podoba tym dziewczyna i zastanawialem sie czemu mają tak duże powodzenie i mogą przebierać w dziewczynach z osiedla. I doszedlem do wniosku, ze chodzi o egzotyke. Ze dziewczyny są ciekawe i chcą spróbować jak to jest.


I teraz moja myśl. Czy to może działać w drugą stronę?

Tzn gdyby facet z Polski, załóżmy, że ponad 30 lat, który ma niskie lub zerowe doświadczenie z kobietami, załóżmy też ze jest nie poprawnycm romantykiem, który kocha kobiety (atrakcyjne) by wyjechał gdzies.

Czy jest możliwe że np w innych krajach nie wiem Hiszpania, Brazylia, Japonia itp

Czy jest możlwie aby polski Incel robił furore u latynosek i azjatek? Po prostu zastanawiam się czy one by nie przymkneły oko na rózne wady i nie były by zainteresowane zbliżeniem tylko przez to, że dla nich taki chłopak bylby egzotyką i chciałby by sprobowac prawdziwego polaka?

2

Odp: Powodzenie za granica
DarekFDD napisał/a:

I teraz moja myśl. Czy to może działać w drugą stronę?

Tzn gdyby facet z Polski, załóżmy, że ponad 30 lat, który ma niskie lub zerowe doświadczenie z kobietami, załóżmy też ze jest nie poprawnycm romantykiem, który kocha kobiety (atrakcyjne) by wyjechał gdzies.

Czy jest możliwe że np w innych krajach nie wiem Hiszpania, Brazylia, Japonia itp

Czy jest możlwie aby polski Incel robił furore u latynosek i azjatek? Po prostu zastanawiam się czy one by nie przymkneły oko na rózne wady i nie były by zainteresowane zbliżeniem tylko przez to, że dla nich taki chłopak bylby egzotyką i chciałby by sprobowac prawdziwego polaka?

Nie.

3

Odp: Powodzenie za granica

Polacy są źle odbierani za granicą przez kobiety ponieważ dające dupy obcokrajowcom polki wysyłają tym samym sygnał do kobiet z innych krajów że coś z tymi polakami jest nie tak, bo jak np wytłumaczyć sytuacje, gdy rodaczka dobrze nie wyląduje w innym kraju a już po godzinie obciąga jakiemuś czarnuchowi czy pakistancowi? kilka lat wstecz w Ukej z kumplem dla jaj udawaliśmy obcokrajowców na dyskotekach dla polek, same podchodziły się poznać, i tej samej nocy nasze kutasy były w ich cipkach.

4

Odp: Powodzenie za granica

Egzotyka jest w cenie, chodzi po prostu o odmienność. Zdecydowana większość polskich dziewczyn chciałaby spróbować z czarnym facetem.

Co do facetów to nie wiem, słyszałem, że np w Japonii biali faceci się atrakcyjni dla tamtejszych kobiet.

5

Odp: Powodzenie za granica
kamil555x napisał/a:

Egzotyka jest w cenie, chodzi po prostu o odmienność. Zdecydowana większość polskich dziewczyn chciałaby spróbować z czarnym facetem.

Co do facetów to nie wiem, słyszałem, że np w Japonii biali faceci się atrakcyjni dla tamtejszych kobiet.

Ja nie patrze na pochodzenie to akurat dla mnie najmniej istotne

6

Odp: Powodzenie za granica

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
big_smile

7

Odp: Powodzenie za granica
kamil555x napisał/a:

Egzotyka jest w cenie, chodzi po prostu o odmienność. Zdecydowana większość polskich dziewczyn chciałaby spróbować z czarnym facetem.

Co do facetów to nie wiem, słyszałem, że np w Japonii biali faceci się atrakcyjni dla tamtejszych kobiet.

Nie wiem, skąd Wam się to bierze, zakładam jednak, że mierzycie wszystkich swoją miarą.
Mnie "urodowo" podobają się Latynosi, ale na pewno nie czarni. Czarni dla mnie są aseksualni. Zresztą dokładnie tak jak niektóre typy białych mężczyzn, nawet jeśli jakaś część z nich podoba się dużej grupie kobiet.

8 Ostatnio edytowany przez kamil555x (2026-05-26 10:53:39)

Odp: Powodzenie za granica
Priscilla napisał/a:
kamil555x napisał/a:

Egzotyka jest w cenie, chodzi po prostu o odmienność. Zdecydowana większość polskich dziewczyn chciałaby spróbować z czarnym facetem.

Co do facetów to nie wiem, słyszałem, że np w Japonii biali faceci się atrakcyjni dla tamtejszych kobiet.

Nie wiem, skąd Wam się to bierze, zakładam jednak, że mierzycie wszystkich swoją miarą.
Mnie "urodowo" podobają się Latynosi, ale na pewno nie czarni. Czarni dla mnie są aseksualni. Zresztą dokładnie tak jak niektóre typy białych mężczyzn, nawet jeśli jakaś część z nich podoba się dużej grupie kobiet.


Dlatego mówię, że zdecydowana większość, a nie wszystkie. Do tego jest też grupa kobiet, które chcą tylko polaków. Zazwyczaj o określonych poglądach i również bywają bardzo atrakcyjne.
Plus ja akurat nie robię z tego nic złego, bo często inni faceci to stygmatyzują, że złe polskie kobiety puszczają się z czarnymi/latynosami/włochami i wszystkimi.
A jak już by taki pojechał, do tej załóżmy Japonii i ustawiłaby się kolejka chętnych kobiet to wtedy jest ok.

W większości przypadków u kobiet też działa wyparcie, przez czynniki kulturowe, czyli to, że słyszała nie raz jakie to złe z kimś innym niż polak. I woli powiedzieć, nie nie mam ochoty na czarnego czy latynosa. Mimo, że ochota jest duża + dowartościowanie samej siebie.

A to trochę biologia, że pociąga egzotyka, odmienność. Często taka kobieta się czuje dowartościowana, że ktoś taki ją "zauważył". Wszystko ok, jeśli podejmuje działania będąc wolna lub w jakiś mega luźnych relacjach. Gorzej jak podejmuje działania mając męża lub narzeczonego. Ale to inny temat.

9 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-05-26 12:18:27)

Odp: Powodzenie za granica

Innosc przemawia na plus ze wzgledu na to, ze resetuje utrudniajace budowe zaufania obawy, ktore sie odczuwa w stosunku do ludzi podobnych do tych, przez ktorych czulismy sie skrzywdzeni.

Z moich obserwacji:

Kierunek atrakcyjnosci mezczyzn pod katem seksualnym jest w duzej mierze jednostronny: Latynos > Wloch / Hiszpan > reszta Europy > Azjata.
Nawet Latynoski pod katem seksualnym wola Latynosow, dla ktorych sa seksualna zabawka do urodzenia dziecka lub krocej.

U mezczyzn to zalezne od wieku.
Duzo dzieciakow chcialoby Azjatke, za to mezczyznom 45+ paruja mozgi na widok fajnej Latiny.
Widac mezczyznom troche dluzej zajmuje aby nauczyc sie co w zyciu jest najlepsze xD

Natomiast odnosnie twojego problemu: odstaw porno i zajmij sie praca.
Jak Ty ledwo sobie w zyciu radzisz to jak Ty sobie wyobrazasz radzenie sobie z emocjonalna niestabilnoscia kobiet?

10

Odp: Powodzenie za granica

Ja zauważyłam w tym wątku dwie rzeczy. Mówisz, że jesteś typem co nie podoba się kobietą i nie ma szans, a z drugiej strony piszesz, że kochasz kobiety - atrakcyjne.
Sam podcinasz sobie skrzydła.
Po tym wiem już do jakich kobiet starujesz, i dziwisz się, że Ci nie wychodzi?
Kobiety atrakcyjne mają większe powodzenie, bo niestety ale świat telewizji, gazet, internetu i inne czynniki powodują, że jest grupa atrakcyjnych i mniej atrakcyjnych - nie przeskoczymy tego.
A skoro ty nie masz powodzenia u tych atrakcyjnych, to czemu nie spróbujesz z tymi mniej? Przecież wysportowana kobieta, będzie takiego szukać, a nie że od razu złego faceta/łobuza xd Każdy szuka podobnych ludzi do siebie, a jak ty szukasz pięknych i atrakcyjnych kobiet, które mogą mieć facetów na pęczki, to będziesz singlem do końca życia xd

11

Odp: Powodzenie za granica
DarekFDD napisał/a:

Czy jest możlwie aby polski Incel robił furore u latynosek i azjatek? Po prostu zastanawiam się czy one by nie przymkneły oko na rózne wady i nie były by zainteresowane zbliżeniem tylko przez to, że dla nich taki chłopak bylby egzotyką i chciałby by sprobowac prawdziwego polaka?


Nie wiem,  jak w przypadku Azjatek, tzn. mój kolega ma żonę Tajkę i tam też mieszka, ale poza tym to nie wiem. Natomiast jeśli chodzi o Latynoski to jest to mit, że "lecą" na białych. Tam na miejscu, piszę o Ameryce Południowej, jest tylu fajnych Latynosów, że raczej większych szans nie wróżę. Zarówno jeśli chodzi o płeć brzydką jak i płeć piękną. Poza tym jest coś takiego jak charakter, osobowość, myślę, że zarówno tu jak i tam z nudnym incelem po prostu będzie nudno.

Zresztą, stoję na stanowisku, może błędnym, że najbardziej podobają się nam swoi/je i tak jest w każdej rasie.

12

Odp: Powodzenie za granica
Melanie93 napisał/a:

Ja zauważyłam w tym wątku dwie rzeczy. Mówisz, że jesteś typem co nie podoba się kobietą i nie ma szans, a z drugiej strony piszesz, że kochasz kobiety - atrakcyjne.
Sam podcinasz sobie skrzydła.
Po tym wiem już do jakich kobiet starujesz, i dziwisz się, że Ci nie wychodzi?
Kobiety atrakcyjne mają większe powodzenie, bo niestety ale świat telewizji, gazet, internetu i inne czynniki powodują, że jest grupa atrakcyjnych i mniej atrakcyjnych - nie przeskoczymy tego.
A skoro ty nie masz powodzenia u tych atrakcyjnych, to czemu nie spróbujesz z tymi mniej? Przecież wysportowana kobieta, będzie takiego szukać, a nie że od razu złego faceta/łobuza xd Każdy szuka podobnych ludzi do siebie, a jak ty szukasz pięknych i atrakcyjnych kobiet, które mogą mieć facetów na pęczki, to będziesz singlem do końca życia xd


To ja wole byc sam niz z brzydka, albo grubaska.
Preferuje zdecydowanie atrakcyjne kobiety.

13

Odp: Powodzenie za granica
Samba napisał/a:

myślę, że zarówno tu jak i tam z nudnym incelem po prostu będzie nudno.

No wlasnie o to chodzi, ze piękna latynoska z duzymi walorami, nie bedzie wiedziala, ze chlopak z polski jest nudnym incelem bo ona nie zna jezyka polskiego na 99,9%. Polka od razu wie z kim ma do czynienia i moze dlatego jest problem.

14

Odp: Powodzenie za granica
DarekFDD napisał/a:
Samba napisał/a:

myślę, że zarówno tu jak i tam z nudnym incelem po prostu będzie nudno.

No wlasnie o to chodzi, ze piękna latynoska z duzymi walorami, nie bedzie wiedziala, ze chlopak z polski jest nudnym incelem bo ona nie zna jezyka polskiego na 99,9%. Polka od razu wie z kim ma do czynienia i moze dlatego jest problem.


Ale powinieneś znać hiszpański/portugalski, nawet niekoniecznie angielski. I wtedy to wyjdzie prędzej czy później.
Z tą "piękną latynoską" to jeszcze mi się przypomniało, że tam jest bardzo dużo potomków Indian, więc oni są spokojni, beztemperamentni, mocno przysadziści, szerocy. No taki lajf. Potomkowie Hiszpan z wyglądu ok, tudzież innych nacji, kontra lokalsi. I to widać od razu. Zresztą, nie wszędzie tam lubią Polaków, co też ważne.

15

Odp: Powodzenie za granica
Samba napisał/a:

Ale powinieneś znać hiszpański/portugalski, nawet niekoniecznie angielski.


Ale nawet jakby znać to taka dziewczyna bedzie rozumiala, ze ten chlopak nie posługuje sie hiszpanskim/portugalskim/angielskim na codzien i moze myślec, ze nie jest nudziarzem tylko że po prostu nie umie powiedziec pewnych rzeczy. A w rzeczywistosci jest super facetem tylko nie umie tego przekazć. To jesli dziewczyna latynoska myslala by w ten sposob to jest szansa ze nigdy by sie nie dowiadziała ze chłopak jest nudziarzem.

16

Odp: Powodzenie za granica
DarekFDD napisał/a:
Samba napisał/a:

Ale powinieneś znać hiszpański/portugalski, nawet niekoniecznie angielski.


Ale nawet jakby znać to taka dziewczyna bedzie rozumiala, ze ten chlopak nie posługuje sie hiszpanskim/portugalskim/angielskim na codzien i moze myślec, ze nie jest nudziarzem tylko że po prostu nie umie powiedziec pewnych rzeczy. A w rzeczywistosci jest super facetem tylko nie umie tego przekazć. To jesli dziewczyna latynoska myslala by w ten sposob to jest szansa ze nigdy by sie nie dowiadziała ze chłopak jest nudziarzem.


Wiesz, tak sobie myślę, ze zamiast pisać, ze "chłopak jest nudziarzem", to może po prostu niech przestanie być nudziarzem i się za coś fajnego zabierze? Np. za jakiś fantastyczny sport, i nie myślę tylko o siłowni ale raczej o czymś nieco bardziej wyczynowym albo sporcie grupowym. Niech nabierze jakichś zainteresowań, czegokolwiek, o czym z pasją będzie mógł opowiadać. Widziałam wątek obok, gdzie ktoś pyta się czy kasa incelowi wystarczy - otóż nie wystarczy, dużo fajniej jak chłopak umie inwestować zwłaszcza w siebie, wtedy przestaje być nudnym czy nawet incelem, bo nie ma czasu na takie pierdółki jak wyzywanie kobit od tych złych. I wiem, zbaczam nieco z tematu, ale ... co tam. smile

17

Odp: Powodzenie za granica
DarekFDD napisał/a:

Czy jest możlwie aby polski Incel robił furore u latynosek i azjatek? Po prostu zastanawiam się czy one by nie przymkneły oko na rózne wady i nie były by zainteresowane zbliżeniem tylko przez to, że dla nich taki chłopak bylby egzotyką i chciałby by sprobowac prawdziwego polaka?

Sprobuj, co stoi na przeszkodzie?

18 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-05-28 22:53:01)

Odp: Powodzenie za granica
kamil555x napisał/a:

A to trochę biologia, że pociąga egzotyka, odmienność. Często taka kobieta się czuje dowartościowana, że ktoś taki ją "zauważył".

Ktoś taki, czyli jaki? Tylko dlatego, że ma inny odcień skóry, z automatu miałoby to oznaczać jakąś nobilitację? U mnie to tak NIE działa i wiem to na pewno. Na co dzień mam styczność z mężczyznami innych nacji, także Latynosami czy ciemnoskórymi i bardzo, ale to bardzo zależy od konkretnej osoby, czy w ogóle mogłabym być nią zainteresowana. Kolor skóry czy sama inność to o wiele za mało, żeby mogło działać choćby na poziomie czystego (czytaj: zwierzęcego) pożądania.

Myślę przy tym, że za bardzo na nas, kobiety, przekładacie swój sposób postrzegania ludzi w kontekście obiektów zainteresowania.

19

Odp: Powodzenie za granica

Gufnem sie wysmaruj tez bedziesz egzotyczny .... Ja tez dostalam taka rade zeby otrzymac w koncu mieszkanie socjalne i zmienic nazwisko na Alice Alabdulamahometa

20

Odp: Powodzenie za granica
Samba napisał/a:
DarekFDD napisał/a:
Samba napisał/a:

Ale powinieneś znać hiszpański/portugalski, nawet niekoniecznie angielski.


Ale nawet jakby znać to taka dziewczyna bedzie rozumiala, ze ten chlopak nie posługuje sie hiszpanskim/portugalskim/angielskim na codzien i moze myślec, ze nie jest nudziarzem tylko że po prostu nie umie powiedziec pewnych rzeczy. A w rzeczywistosci jest super facetem tylko nie umie tego przekazć. To jesli dziewczyna latynoska myslala by w ten sposob to jest szansa ze nigdy by sie nie dowiadziała ze chłopak jest nudziarzem.


Wiesz, tak sobie myślę, ze zamiast pisać, ze "chłopak jest nudziarzem", to może po prostu niech przestanie być nudziarzem i się za coś fajnego zabierze? Np. za jakiś fantastyczny sport, i nie myślę tylko o siłowni ale raczej o czymś nieco bardziej wyczynowym albo sporcie grupowym. Niech nabierze jakichś zainteresowań, czegokolwiek, o czym z pasją będzie mógł opowiadać. Widziałam wątek obok, gdzie ktoś pyta się czy kasa incelowi wystarczy - otóż nie wystarczy, dużo fajniej jak chłopak umie inwestować zwłaszcza w siebie, wtedy przestaje być nudnym czy nawet incelem, bo nie ma czasu na takie pierdółki jak wyzywanie kobit od tych złych. I wiem, zbaczam nieco z tematu, ale ... co tam. smile

Ja mam mnóstwo zainteresowań, ale że wyglądam przeciętnie, to żadna kobieta mnie nie chce. A za granicą nie miałem problemu z nawiązywaniem relacji (i mówię o Europie, nie żadnej egzotyce) smile

21

Odp: Powodzenie za granica

Nwm mi sie inne rasy nie podobaja. I raczej nie jest problemem, ze jestes dobry, to akurat plus, ja tez sie teraz spotykam z "dobrym" chlopakiem, a wg cb nie powinnam. Taczej popraw wyglad. Moze masz nie tak cos z gadka.

22 Ostatnio edytowany przez blueangel (2026-06-25 20:56:54)

Odp: Powodzenie za granica
rakastankielia napisał/a:
Samba napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

Ale nawet jakby znać to taka dziewczyna bedzie rozumiala, ze ten chlopak nie posługuje sie hiszpanskim/portugalskim/angielskim na codzien i moze myślec, ze nie jest nudziarzem tylko że po prostu nie umie powiedziec pewnych rzeczy. A w rzeczywistosci jest super facetem tylko nie umie tego przekazć. To jesli dziewczyna latynoska myslala by w ten sposob to jest szansa ze nigdy by sie nie dowiadziała ze chłopak jest nudziarzem.


Wiesz, tak sobie myślę, ze zamiast pisać, ze "chłopak jest nudziarzem", to może po prostu niech przestanie być nudziarzem i się za coś fajnego zabierze? Np. za jakiś fantastyczny sport, i nie myślę tylko o siłowni ale raczej o czymś nieco bardziej wyczynowym albo sporcie grupowym. Niech nabierze jakichś zainteresowań, czegokolwiek, o czym z pasją będzie mógł opowiadać. Widziałam wątek obok, gdzie ktoś pyta się czy kasa incelowi wystarczy - otóż nie wystarczy, dużo fajniej jak chłopak umie inwestować zwłaszcza w siebie, wtedy przestaje być nudnym czy nawet incelem, bo nie ma czasu na takie pierdółki jak wyzywanie kobit od tych złych. I wiem, zbaczam nieco z tematu, ale ... co tam. smile

Ja mam mnóstwo zainteresowań, ale że wyglądam przeciętnie, to żadna kobieta mnie nie chce. A za granicą nie miałem problemu z nawiązywaniem relacji (i mówię o Europie, nie żadnej egzotyce) smile


Raka ty chodzisz juz jakis czas na te silke, wiec w wygladzie powinien byc progres? Wydepiluj klate, zrob fotke i dodaj do swoich na tym twoim tinderze, najlepiej z bickiem. Powinna ci podskoczyc ilosc par. XD ja tak powaznie. Wszystkie moje znajone chady wstawiaja fotki z silki na storki. Pewnie nie obsluguja tindera, bo nie musza, ale gdyby tam byli to mysle, ze mieliby conajmniej jedna taka fotke. Moze nawet pierwsza.



A jak sie ubierasz? U fryzjera byles? Moze cos tu nie tak.

Ewentualnie nie potrafisz robic fot.

Wybierz sie na balety. Jak nie masz kolegi to nawet z wujkiem czy sasiadem. Jak masz forme po silce to nawet na basen czy plaze.

Nie musisz byc przetrenowany, naturalizm bardziej sie podoba kobietom.

23

Odp: Powodzenie za granica
blueangel napisał/a:
rakastankielia napisał/a:
Samba napisał/a:

Wiesz, tak sobie myślę, ze zamiast pisać, ze "chłopak jest nudziarzem", to może po prostu niech przestanie być nudziarzem i się za coś fajnego zabierze? Np. za jakiś fantastyczny sport, i nie myślę tylko o siłowni ale raczej o czymś nieco bardziej wyczynowym albo sporcie grupowym. Niech nabierze jakichś zainteresowań, czegokolwiek, o czym z pasją będzie mógł opowiadać. Widziałam wątek obok, gdzie ktoś pyta się czy kasa incelowi wystarczy - otóż nie wystarczy, dużo fajniej jak chłopak umie inwestować zwłaszcza w siebie, wtedy przestaje być nudnym czy nawet incelem, bo nie ma czasu na takie pierdółki jak wyzywanie kobit od tych złych. I wiem, zbaczam nieco z tematu, ale ... co tam. smile

Ja mam mnóstwo zainteresowań, ale że wyglądam przeciętnie, to żadna kobieta mnie nie chce. A za granicą nie miałem problemu z nawiązywaniem relacji (i mówię o Europie, nie żadnej egzotyce) smile


Raka ty chodzisz juz jakis czas na te silke, wiec w wygladzie powinien byc progres? Wydepiluj klate, zrob fotke i dodaj do swoich na tym twoim tinderze, najlepiej z bickiem. Powinna ci podskoczyc ilosc par. XD ja tak powaznie. Wszystkie moje znajone chady wstawiaja fotki z silki na storki. Pewnie nie obsluguja tindera, bo nie musza, ale gdyby tam byli to mysle, ze mieliby conajmniej jedna taka fotke. Moze nawet pierwsza.

Nie chodzę. Chodziłem przez parę miesięcy, ale potem miałem problemy z kasą i nie było mnie stać na opłacanie karnetu. A jak już sytuacja się poprawiła to przestałem mieć czas na siłownię. Ale teraz zmieniam pracę i zamierzam zacząć od nowa. Chociaż nie wiem, czy mi to nie zaszkodzi, bo na badaniach do poprzedniej pracy mi wykryli jakieś problemy z kręgosłupem (bodajże skoliozę) xd

A jak sie ubierasz? U fryzjera byles? Moze cos tu nie tak.

Do fryzjera chodzę regularnie, ostatnio nawet poszedłem do barbera, licząc, że wymyśli jakąś fajną fryzurę, ale zaproponował to samo, co wszędzie, więc nie warto przepłacać. Ubieram się tak jak zawsze, nie mam nikogo, kto mógłby mi doradzić.

Ewentualnie nie potrafisz robic fot.

No nie ma kto mi zrobić zdjęć, na tindera wrzucam takie z wycieczek.

Wybierz sie na balety. Jak nie masz kolegi to nawet z wujkiem czy sasiadem. Jak masz forme po silce to nawet na basen czy plaze.

Nie mam z kim, zresztą w takich miejscach to ciężko kogoś poznać, bo głośno i nic nie słychać + spora część osób w takich miejscach szuka kogoś na jedną noc, a nie na stałe. Byłem ze 2 lata temu jakoś na dyskotece w kilkuosobowej grupce, bo akurat rozmawialiśmy na te tematy i ówczesna znajoma zaproponowała takie wyjście mi, jeszcze jednemu znajomemu i zabierając ze sobą wówczas wolną koleżankę. Owa koleżanka początkowo nie chciała ze mną rozmawiać, dopiero jak tamten znajomy na chwilę poszedł, to chwilę ze mną pogadała i stwierdziła, że jednak całkiem fajnie się ze mną rozmawia xd potem poszliśmy na tą dyskotekę i oczywiście ona bardzo szybko kogoś poznała, bo zagadał do niej ktoś, a ja nie poznałem nikogo.

Nie musisz byc przetrenowany, naturalizm bardziej sie podoba kobietom.

Jakoś tego nie widzę.

24

Odp: Powodzenie za granica
rakastankielia napisał/a:

Ja mam mnóstwo zainteresowań, ale że wyglądam przeciętnie, to żadna kobieta mnie nie chce. A za granicą nie miałem problemu z nawiązywaniem relacji (i mówię o Europie, nie żadnej egzotyce) smile


Przecież w Polsce, zresztą na świecie, jest mnóstwo przeciętniaków w związkach. Może zapisz się na babski kierunek studiów, zostaniesz tam rodzynkiem, to masz chyba raczej gwarantowane, jeśli będziesz miły i towarzyski of course. smile

25

Odp: Powodzenie za granica
Samba napisał/a:
rakastankielia napisał/a:

Ja mam mnóstwo zainteresowań, ale że wyglądam przeciętnie, to żadna kobieta mnie nie chce. A za granicą nie miałem problemu z nawiązywaniem relacji (i mówię o Europie, nie żadnej egzotyce) smile


Przecież w Polsce, zresztą na świecie, jest mnóstwo przeciętniaków w związkach. Może zapisz się na babski kierunek studiów, zostaniesz tam rodzynkiem, to masz chyba raczej gwarantowane, jeśli będziesz miły i towarzyski of course. smile

Kurde zaposac sie na studia ktore kogos nie interesuja zeby miec kontakt z babkami. Jak dla mnie za duza inwestycja.

26

Odp: Powodzenie za granica
Bert44 napisał/a:
Samba napisał/a:
rakastankielia napisał/a:

Ja mam mnóstwo zainteresowań, ale że wyglądam przeciętnie, to żadna kobieta mnie nie chce. A za granicą nie miałem problemu z nawiązywaniem relacji (i mówię o Europie, nie żadnej egzotyce) smile


Przecież w Polsce, zresztą na świecie, jest mnóstwo przeciętniaków w związkach. Może zapisz się na babski kierunek studiów, zostaniesz tam rodzynkiem, to masz chyba raczej gwarantowane, jeśli będziesz miły i towarzyski of course. smile

Kurde zaposac sie na studia ktore kogos nie interesuja zeby miec kontakt z babkami. Jak dla mnie za duza inwestycja.


No byłoby to trochę wyrazem desperacji, ale co zrobić. Poza tym niekoniecznie to musi być nieinteresujący pewnie humanistyczny kierunek studiów, np. kierunki techniczno-biologiczne są oblegane też przez babki. Ale tak, kwestia przede wszystkim taka, co się lubi.

27

Odp: Powodzenie za granica

Iść na studia, żeby sobie znaleźć dziewczyne  big_smile

28

Odp: Powodzenie za granica
Samba napisał/a:
rakastankielia napisał/a:

Ja mam mnóstwo zainteresowań, ale że wyglądam przeciętnie, to żadna kobieta mnie nie chce. A za granicą nie miałem problemu z nawiązywaniem relacji (i mówię o Europie, nie żadnej egzotyce) smile


Przecież w Polsce, zresztą na świecie, jest mnóstwo przeciętniaków w związkach. Może zapisz się na babski kierunek studiów, zostaniesz tam rodzynkiem, to masz chyba raczej gwarantowane, jeśli będziesz miły i towarzyski of course. smile

Już dawno studia skończyłem, zresztą na kierunku, na którym większość osób stanowiły kobiety.

29

Odp: Powodzenie za granica
rakastankielia napisał/a:
Samba napisał/a:
rakastankielia napisał/a:

Ja mam mnóstwo zainteresowań, ale że wyglądam przeciętnie, to żadna kobieta mnie nie chce. A za granicą nie miałem problemu z nawiązywaniem relacji (i mówię o Europie, nie żadnej egzotyce) smile


Przecież w Polsce, zresztą na świecie, jest mnóstwo przeciętniaków w związkach. Może zapisz się na babski kierunek studiów, zostaniesz tam rodzynkiem, to masz chyba raczej gwarantowane, jeśli będziesz miły i towarzyski of course. smile

Już dawno studia skończyłem, zresztą na kierunku, na którym większość osób stanowiły kobiety.

Jaki kierunek studiów skończyłeś? Ja wogole nie studiowałam,bo już w wieku 21 lat byłam już w Anglii

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026