netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

nic nie rozumiem

22 odpowiedzi1 562 wyświetleniazałożony przez Bartekkkkkk, 26.04.2026

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: nic nie rozumiem

Nie mam praktycznie znajomych, z nikim się nie spotykam, czas spędzam sam, w uj czasu zajmuje mi praca. Dobrze wyglądam, dobrze zarabiam, mam poukładane w głowie i nie mam czasu na jakieś związki. 100 lat temu byłem na randce.

Siedzi mi to w głowie i nie daje spokoju, głupi jestem, bo powinienem już dawno zapomnieć.

Koniec listopada, wchodzę do knajpy, wzrok przez chwilę spotyka się ze wzrokiem interesującej dziewczyny, uśmiech, uśmiech. Wiedziałem, że za jakiś czas podejdzie sama, ale spodziewałem się tego, że to ja będę musiał wykazać jakąś inicjatywę. Po około 30min, kiedy siedzę sam przy barze, kątem oka dostrzegam, że na stołku obok ktoś siada. Tak, ta sama dziewczyna. Myślę sobie nie bądź dupa, coś powiedz. Nie muszę, dziewczyna nic nie zamawia, odwraca się w moją stronę i mówi cześć dlaczego siedzisz sam. Więc mówię, że przecież nie sam, tylko z Tobą. Pyta co robię, gdzie się uczyłem, gdzie studiowałem, co lubię, jakie mam marzenia. Po jakimś czasie, kiedy chcę Ją spytać co Ona robi, zabiera mi Ją koleżanka, ciągnąc za rękę, mówiąc co ty tui robisz, chodź do nas, czekamy. Koniec, czar prysł, wraca do grupy znajomych.

3mc później, gadam z jakimś typem, patrzę chyba ta sama dziewczyna siedzi na drugim końcu baru. 99%, ale ten 1% pewności brakuje, myślę przejdę obok, przyjrzę się. Kiedy wstaję Ona z koleżanką wychodzą, idę, dołącza reszta znajomych, myślę nie podejdę. Druga myśl - nie bądź dupa - 3 miesiące, jak masz znowu wpaść na Nią za pół roku to jesteś dupa.

Do typa mówię, że zaraz wrócę, że muszę kogoś znaleźć, samochód, druga knajpa, jest. Wchodzę, akurat z koleżanką kupują piwo. Odchodzą od baru, wbijam się między Nie. Pytam, czy ma na imię xxx, lekko przestraszona cofa się, pyta ale o co chodzi, z pełnym uśmiechem mówię, że po prostu chciałbym dowiedzieć się, czy ma na imię xxx. W tym momencie dziewczę ma uśmiech na twarzy, mówi o jejku pamiętam, pamiętam, łapie mnie za nadgarstek i mówi moje imię. Czaicie po 3mc, jestem w szoku. Mówię Jej, że 3mce wpadam do tamtej knajpy z nadzieją, że Ją spotkam, Ona mi na to, że też myślała często, czy mnie jeszcze spotka. Rozmawiamy, zajebista atmosfera, cały czas oczy nie odrywają się od drugich, uśmiechy, nosz kurfa jak w filmie. Mówi mi, ży wtedy za 1szym razem podeszła, nie wie dlaczego, że nie robi takich akcji, ale że mam coś w oczach.

Mówię Jej, że od Jej znajomego mam imię i nazwisko, że pisałem do Niej na fb, ale ma zablokowaną opcję wiadomości od nieznajomych, a do znajomych mnie nie przyjęła. Mam tak samo nie przyjmuję kogoś kogo nie znam. Wysyła mi zaproszenie na fb. Zapraszam Ją na imprezę następnego dnia, bez chwili zastanowienia mówi "tak, chętnie". Pyta gdzie i o której, potwierdza, że będzie. Mówię, że powinna wracać do znajomych, bo tak Ją tutaj zagaduje, Ona mi na to, że nieważne, że mogą poczekać, że porozmawiajmy jeszcze. W końcu sie rozchodzimy, na sam koniec rzuca mi text, że przeprasza, że gdyby wiedziała, że to ja Ją zaprosiłem na fb do znajomych to by mnie dodała.

Rozstajemy się o 24. akceptuję zaproszenie o 2.30 na chacie. Nie używam fb na telefonie. Pisze Jej, że warto było czekać te 3mce, że mam nadzieję że do zobaczenia na potańcówce. Rano idę do pracy, wracam w okolicach 16, moja wiadomość jest nieodczytana, ale dziewczę logowało sie na fb o 12.30. Przed wyjściem piszę do Niej, że mam nadzieję, że będzie, że nie używam fb na telefonie, że jak nie będzie mogła trafić to niech dzwoni i podaję swój nr tel.

I już do brzegu. Na imprezę nie przychodzi, wiadomości nieodczytane do dzisiaj. Wpadłem na Nią pod koniec lutego. Tak wiem powinienem już dawno zapomnieć, ale nie daje mi to spokoju. Nie daje mi spokoju to co w waszych głowach dzieje sie w przeciągu 12 i pół godziny, gdzie z przeszczęśliwej dziewczyny, że mnie spotkała, następuje po prostu całkowita obojętność.

2 albo 3tyg później widzę ją w knajpie, akurat wychodzą z koleżanką, przechodzi obok mnie, mówię Jej cześć, jestem taflą szkła. Jakieś 3 tyg później widzę Ją kolejny raz, pytam skąd ta chłodna obojętność, mówi przecież sie uśmiechnęłam. Proszę o nr tel, nie dostaję.

Co dzieje się w Waszych głowach pomiędzy godziną 24, a 12.30? To, że nie zaakceptowałem zaproszenia do znajomych w momencie, w którym mnie zaprosiła? Kurfa nie używam fb na tel, może to, że na jednym ze zdjęć na fb jestem z córką mojej kuzynki, więc mogła pomyśleć oho tatuś samotnie wychowujący córkę. Nie wiem, kurfa nic nie rozumiem. Wydawała się być naprawdę fantastyczną dziewuchą, a okazała się sam nie wiem kim. A takie miałem spokojne, poukładane życie, praca, praca, praca i zero pierdół na bani.

2

Odp: nic nie rozumiem

Po co dazysz do kontaktu.  Z nią?taki bezsens trochę...

3 Ostatnio edytowany przez Legat (2026-04-27 08:55:27)

Odp: nic nie rozumiem

Czytałem to i wyjaśniam o co chodzi.
Nasz bohater Bartek, poświęcił swoje życie na zarabianie hajsu, na zdobycie wysokiego statusu społecznego.
Kłopot polega na tym, że latka mu uciekły i jeśli dobrze pamiętam, 40 lat minęło jak jeden dzień. 
Czuje się samotny, brakuje mu kobiecych walorów.
Siedząc przy piwku w barze, napatoczyła się jakaś nastolatka, która nie wiedzieć czemu postanowiła do niego zagadać. Pewnie brakowało jej emocji, może chciała coś pokazać koleżankom. Co ogromnie podniosło jego poczucie wartości i morale.
Postanowił działać i ją zdobyć. Na początek dla młodego ciała, a potem jak to bywa w bajkach, książę poślubi młodą królewnę. Tylko, że życie płata mu figle, panna poza gadaniem, trzyma naszego bohatera na orbicie.
Koniec bajki.

4 Ostatnio edytowany przez Dżaro2026 (2026-04-27 09:23:02)

Odp: nic nie rozumiem
Bartekkkkkk napisał/a:

Nie wiem, kurfa nic nie rozumiem. Wydawała się być naprawdę fantastyczną dziewuchą, a okazała się sam nie wiem kim. A takie miałem spokojne, poukładane życie, praca, praca, praca i zero pierdół na bani.

To jest akurat bardzo proste. Ona zapewne takich spotkań ma na pęczki więc dla niej to norma, a nawet czasem doświadczenie do znudzenia. Dla Ciebie to urosło do rangi epokowego wydarzenia bo akurat takich doświadczeń nie masz. Ona w ogóle nie jest, kompletnie, zupełnie wyjątkowa. Ot jakaś tam dziewczynka, których po barach lata sporo i jeszcze więcej. Zapewne lubi kokietować. Jeden dla sportu gra w piłkę, drugi kupuje drogie samochody, a taka dziewczyna jest dobra w kokietowaniu bo to podbija jej samoocenę. Tam nic więcej się nie wydarzyło.

5

Odp: nic nie rozumiem

Nie sądzę, aby znaczenie miał czas o której zaakceptowałeś jakieś jej zaproszenie w social mediach. Sądząc po okolicznościach w jakich ją spotykasz (ciągle jakieś knajpy) może to rozrywkowa dziewczyna i takich znajomych jak Ty ma dziesiątki, więc może nawet wydałeś jej się interesujący za pierwszym razem, ale w międzyczasie poznała tuzin innych bardziej interesujących;)  
Chyba szkoda czasu na tę dziewczynę, gdyby była naprawdę zainteresowana, miałbyś z nią kontakt a ona ani nie odpowiedziała na Twoje wiadomości ani telefonu Ci nie dała, wiedząc, że Ci zależy. Nie wiem, dlaczego tak to rozkminiasz, przecież do niczego nie doszło między wami, nie rozwinęła się jakaś dłuższa rozmowa oprócz takiej pierdu pierdu gdzieś w przelocie w jakiejś knajpie, gdzie ją przypadkiem spotkałeś. Czyżby to, że przypomniała sobie Twoje imię tak Cię poruszyło? Może po prostu dobrą pamięć ma;)

6

Odp: nic nie rozumiem

FB? Kurcze myślałam, że poza moją mamą 60+ nikt już tego nie używa

7 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-04-27 10:52:12)

Odp: nic nie rozumiem

Od samego początku było widać, że dziewczyna bawi się podrywem, a ty zachowałeś się jak małolat. Desperację u ciebie widziała na odległość.
Zapomnij, nie rozkminiaj i odpuszczaj jak ktoś cię olewa.
Facebook tu nie ma nic do rzeczy.
Nie jest po prostu tobą zainteresowana i tyle.
I dobrze, bo to nie jest dziewczyna dla ciebie, chyba, że chciałbyś być wykorzystany i porzucony.

I nie pisz z wielkiej litery słów które powinny być z małej, bo jeszcze nic, a już ją wyniosłeś na piedestał.

8 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-04-27 10:56:20)

Odp: nic nie rozumiem
Legat napisał/a:

Czytałem to i wyjaśniam o co chodzi.
Nasz bohater Bartek, poświęcił swoje życie na zarabianie hajsu, na zdobycie wysokiego statusu społecznego.
Kłopot polega na tym, że latka mu uciekły i jeśli dobrze pamiętam, 40 lat minęło jak jeden dzień. 
Czuje się samotny, brakuje mu kobiecych walorów.
Siedząc przy piwku w barze, napatoczyła się jakaś nastolatka, która nie wiedzieć czemu postanowiła do niego zagadać. Pewnie brakowało jej emocji, może chciała coś pokazać koleżankom. Co ogromnie podniosło jego poczucie wartości i morale.
Postanowił działać i ją zdobyć. Na początek dla młodego ciała, a potem jak to bywa w bajkach, książę poślubi młodą królewnę. Tylko, że życie płata mu figle, panna poza gadaniem, trzyma naszego bohatera na orbicie.
Koniec bajki.

Może też tak być, że założyła się z koleżankami, że każdego jest w stanie poderwać i to czyni jak na załączonym obrazku.

9

Odp: nic nie rozumiem
Legat napisał/a:

Czytałem to i wyjaśniam o co chodzi.
Nasz bohater Bartek, poświęcił swoje życie na zarabianie hajsu, na zdobycie wysokiego statusu społecznego.
Kłopot polega na tym, że latka mu uciekły i jeśli dobrze pamiętam, 40 lat minęło jak jeden dzień. 
Czuje się samotny, brakuje mu kobiecych walorów.
Siedząc przy piwku w barze, napatoczyła się jakaś nastolatka, która nie wiedzieć czemu postanowiła do niego zagadać. Pewnie brakowało jej emocji, może chciała coś pokazać koleżankom. Co ogromnie podniosło jego poczucie wartości i morale.
Postanowił działać i ją zdobyć. Na początek dla młodego ciała, a potem jak to bywa w bajkach, książę poślubi młodą królewnę. Tylko, że życie płata mu figle, panna poza gadaniem, trzyma naszego bohatera na orbicie.
Koniec bajki.

a teraz zrob z tego piosenke big_smile

10

Odp: nic nie rozumiem
wieka napisał/a:

Od samego początku było widać, że dziewczyna bawi się podrywem, a ty zachowałeś się jak małolat. Desperację u ciebie widziała na odległość.
Zapomnij, nie rozkminiaj i odpuszczaj jak ktoś cię olewa.
Facebook tu nie ma nic do rzeczy.
Nie jest po prostu tobą zainteresowana i tyle.
I dobrze, bo to nie jest dziewczyna dla ciebie, chyba, że chciałbyś być wykorzystany i porzucony.

I nie pisz z wielkiej litery słów które powinny być z małej, bo jeszcze nic, a już ją wyniosłeś na piedestał.


moze nawet zalozyla sie z kolezanka, ze do niego zagada

11

Odp: nic nie rozumiem

Pokazala twoje FB kolezance, otrzymales niska note i skonczyl sie temat

12

Odp: nic nie rozumiem
wieka napisał/a:

Nie jest po prostu tobą zainteresowana i tyle.
I dobrze, bo to nie jest dziewczyna dla ciebie, chyba, że chciałbyś być wykorzystany i porzucony.

Może to właśnie jest mu potrzebne.
Niestety pewne rzeczy uciekły, gdy wierzyło się, że dzięki pieniądzom i statusowi społecznemu - zdobędzie każdą.

13

Odp: nic nie rozumiem
wiśnia2.0 napisał/a:

FB? Kurcze myślałam, że poza moją mamą 60+ nikt już tego nie używa

U mnie w pracy używają wszyscy

14

Odp: nic nie rozumiem

Niestety pewne rzeczy uciekły, gdy wierzyło się, że dzięki pieniądzom i statusowi społecznemu - zdobędzie każdą.

Nie dopowiadaj sobie bajek z mchu i paproci. Pieniądze w niczym nie zmieniły tego jaki jestem. Problemy są dwa i któryś z nich masz.
1. Nie masz hajsu i wydaje ci się, że ktoś kto go ma to cfaniak i człowiek, który się wywyższa.
2. A nie, nie ma drugiej opcji, bo nie masz kasy. Druga opcja jest taka, że głupim ludziom pieniądz nieźle odpie...a..

15

Odp: nic nie rozumiem

Bartku zupełnie zbytecznie próbujesz mnie obrazić. To nie ma sensu, bo ja to traktuje jak zeszłoroczny śnieg. Nie tacy tu byli. smile
Twój problem polega na odpowiedzi na proste pytanie.
Co ma do zaoferowania dziewczynie prawie 20-letniej, facet mający prawie 50 lat?

16

Odp: nic nie rozumiem
Legat napisał/a:

Bartku zupełnie zbytecznie próbujesz mnie obrazić. To nie ma sensu, bo ja to traktuje jak zeszłoroczny śnieg. Nie tacy tu byli. smile
Twój problem polega na odpowiedzi na proste pytanie.
Co ma do zaoferowania dziewczynie prawie 20-letniej, facet mający prawie 50 lat?

Taka różnica wieku? To nie dziwne, że dziewczyna się nie pali.

17

Odp: nic nie rozumiem
Bartekkkkkk napisał/a:

Nie wiem, kurfa nic nie rozumiem. Wydawała się być naprawdę fantastyczną dziewuchą, a okazała się sam nie wiem kim. A takie miałem spokojne, poukładane życie, praca, praca, praca i zero pierdół na bani.

Może dziewczyna przestraszyła się twojej desperacji? Obserwujesz ją, sprawdzasz, kontrolujesz na SM, mogla odnieść wrażenie, że jesteś jakimś potencjalnym stalkerem.

18 Ostatnio edytowany przez Samba (2026-04-28 17:43:14)

Odp: nic nie rozumiem
Bartekkkkkk napisał/a:

Co dzieje się w Waszych głowach pomiędzy godziną 24, a 12.30? To, że nie zaakceptowałem zaproszenia do znajomych w momencie, w którym mnie zaprosiła? Kurfa nie używam fb na tel, może to, że na jednym ze zdjęć na fb jestem z córką mojej kuzynki, więc mogła pomyśleć oho tatuś samotnie wychowujący córkę. Nie wiem, kurfa nic nie rozumiem. Wydawała się być naprawdę fantastyczną dziewuchą, a okazała się sam nie wiem kim. A takie miałem spokojne, poukładane życie, praca, praca, praca i zero pierdół na bani.


Zupełnie nic, po prostu niektórzy na widok mężczyzny dostają małpiego rozumu. Potem im wraca ich rozum, który wyraźnie i bez ogródek mówi, że sytuacja (z jakichś względów) jest żenująca. Może o to chodzi.

19 Ostatnio edytowany przez madoja (2026-04-29 12:26:22)

Odp: nic nie rozumiem

Ja nie uważam że przestraszyła się Twojej desperacji. Bo wychodzi na to że jej się bardzo podobałeś (zaczepiła Cie pierwsza!), a gdy facet który się podoba jest trochę zdesperowany by odnaleźć tę dziewczynę, to jest to odbierane jako romantyczne, a nie jako żałosne.

Moim zdaniem dowiedziała się o Tobie czegoś nieprzychylnego lub koleżanki jej nagadały np. że jesteś za stary lub za brzydki do niej (coś takiego). Jeśli to młoda siksa, to opinia znajomych ma dla niej pierwszorzędne znaczenie.

Czy naprawdę dzieli Was duża różnica wieku?

PS. Tak swoją drogą, nie znałam jeszcze brzydkiego Bartka. big_smile
Bartki to ładne chłopaki. smile

20

Odp: nic nie rozumiem
Legat napisał/a:

Bartku zupełnie zbytecznie próbujesz mnie obrazić. To nie ma sensu, bo ja to traktuje jak zeszłoroczny śnieg. Nie tacy tu byli. smile
Twój problem polega na odpowiedzi na proste pytanie.
Co ma do zaoferowania dziewczynie prawie 20-letniej, facet mający prawie 50 lat?


W sensie poza pieniądzem?

Doświadczenie życiowe. Ale skoro nasz autor skupił się jedynie na pracy i doświadczenia życiowego nie ma.....to tam naprawdę niewiele pozostaje.

21

Odp: nic nie rozumiem

Wiesz w tym czasie mogły się różne rzeczy wydarzyć, może sobie przemyślała że tak naprawdę Cię nie zna, a w sumie jej znajomi mogli jej też w głowie nieźle zamieszać.
Jak sama Ci powiedziała, że nie robi takich akcji by podchodzić do nieznajomych. Mogła się po prostu wystraszyć.
Czasami nasz poukładany plan na życie, po prostu się nie sprawdza. To nie jest niczym dziwnym, że zainteresowałeś się jakąś kobietą. Życie to nie tylko pieniądze i plan, czasami zadzieje się coś co to całkowicie może zburzyć. Może po prostu poczułeś, że chciałbyś kogoś poznać, dlatego tyle to trwało, dlatego tyle czasu masz ją w głowie, bo po prostu chciałbyś jakiejś zmiany. Może tego nie dopuszczasz do siebie, ale szukasz kontaktu i chciałbyś nawiązać taki z kobietą. Nie pisałabym tak, gdybyś od Listopada w tym nie siedział... jest już prawie Maj, a ty dalej to wspominasz...

22

Odp: nic nie rozumiem

Do typa mówię, że zaraz wrócę, że muszę kogoś znaleźć, samochód, druga knajpa, jest. Wchodzę, akurat z koleżanką kupują piwo. Odchodzą od baru, wbijam się między Nie. Pytam, czy ma na imię xxx, lekko przestraszona cofa się, pyta ale o co chodzi, z pełnym uśmiechem mówię, że po prostu chciałbym dowiedzieć się, czy ma na imię xxx. W tym momencie dziewczę ma uśmiech na twarzy, mówi o jejku pamiętam, pamiętam, łapie mnie za nadgarstek i mówi moje imię. Czaicie po 3mc, jestem w szoku. Mówię Jej, że 3mce wpadam do tamtej knajpy z nadzieją, że Ją spotkam, Ona mi na to, że też myślała często, czy mnie jeszcze spotka. Rozmawiamy, zajebista atmosfera, cały czas oczy nie odrywają się od drugich, uśmiechy, nosz kurfa jak w filmie. Mówi mi, ży wtedy za 1szym razem podeszła, nie wie dlaczego, że nie robi takich akcji, ale że mam coś w oczach.

Wszystko znaczy tylko tyle, że dziewczyna nie ma sklerozy i pamięta imiona typów, do których się dosiada przy barze w knajpie.


Mówię Jej, że od Jej znajomego mam imię i nazwisko, że pisałem do Niej na fb, ale ma zablokowaną opcję wiadomości od nieznajomych, a do znajomych mnie nie przyjęła. Mam tak samo nie przyjmuję kogoś kogo nie znam. Wysyła mi zaproszenie na fb. Zapraszam Ją na imprezę następnego dnia, bez chwili zastanowienia mówi "tak, chętnie". Pyta gdzie i o której, potwierdza, że będzie. Mówię, że powinna wracać do znajomych, bo tak Ją tutaj zagaduje, Ona mi na to, że nieważne, że mogą poczekać, że porozmawiajmy jeszcze. W końcu sie rozchodzimy, na sam koniec rzuca mi text, że przeprasza, że gdyby wiedziała, że to ja Ją zaprosiłem na fb do znajomych to by mnie dodała.

Żeby sobie nie psuć imprezy, może też po drinku powiedziala cokolwiek, żeby się faceta pozbyć.

Rozstajemy się o 24. akceptuję zaproszenie o 2.30 na chacie. Nie używam fb na telefonie. Pisze Jej, że warto było czekać te 3mce, że mam nadzieję że do zobaczenia na potańcówce. Rano idę do pracy, wracam w okolicach 16, moja wiadomość jest nieodczytana, ale dziewczę logowało sie na fb o 12.30. Przed wyjściem piszę do Niej, że mam nadzieję, że będzie, że nie używam fb na telefonie, że jak nie będzie mogła trafić to niech dzwoni i podaję swój nr tel.

O matko z córką...

I już do brzegu. Na imprezę nie przychodzi, wiadomości nieodczytane do dzisiaj. Wpadłem na Nią pod koniec lutego. Tak wiem powinienem już dawno zapomnieć, ale nie daje mi to spokoju. Nie daje mi spokoju to co w waszych głowach dzieje sie w przeciągu 12 i pół godziny, gdzie z przeszczęśliwej dziewczyny, że mnie spotkała, następuje po prostu całkowita obojętność.

2 albo 3tyg później widzę ją w knajpie, akurat wychodzą z koleżanką, przechodzi obok mnie, mówię Jej cześć, jestem taflą szkła. Jakieś 3 tyg później widzę Ją kolejny raz, pytam skąd ta chłodna obojętność, mówi przecież sie uśmiechnęłam. Proszę o nr tel, nie dostaję.


W życiu nic nie jest zero-jedynkowe, diabli wiedzą co tak naprawdę zadziałało na NIE, ale ja obstaję przy tym, że dziewczyna szukała towarzystwa przy barze, może sponsora który postawi jej drinka albo zapłaci rachunek, a tu zjawił się "lawstorant" w obłoczku późniejszych kłopotów z wymiksowaniem się z tego układu.

Cóż, życie..
Pozostaje ci jednak ten spokoj, praca, i czasami drink w knajpie. Tylko znowu nie strać głowy dla dziewczyny, która się przysiądzie przy barze.

23 Ostatnio edytowany przez Samba (2026-04-30 20:34:32)

Odp: nic nie rozumiem
madoja napisał/a:

Moim zdaniem dowiedziała się o Tobie czegoś nieprzychylnego lub koleżanki jej nagadały np. że jesteś za stary lub za brzydki do niej (coś takiego). Jeśli to młoda siksa, to opinia znajomych ma dla niej pierwszorzędne znaczenie.

Niekoniecznie.

madoja napisał/a:

PS. Tak swoją drogą, nie znałam jeszcze brzydkiego Bartka. big_smile
Bartki to ładne chłopaki. smile

Ja znałam kurdupla. Średnio ładny, w sensie, średnio przystojny.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026