netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nieporozumienie

78 odpowiedzi4 167 wyświetleńzałożony przez JoaAnna, 03.03.2026

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 79 ]

1

Temat: Nieporozumienie

Witam, potrzebuję spojrzenia na sytuację innych osób z boku.
Poznałam faceta na portalu randkowym, najpierw pisaliśmy trochę, ale o niczym szczególnym , więc niewiele się o Nim dowiedziałam.
Ale spotkaliśmy się w końcu w sobotę na żywo, przyniósł na spotkanie bukiet tulipanów, poszliśmy na kawę za którą zapłacił, potem spacer i ogólnie naprawdę było bardzo sympatycznie, mieliśmy tematy do rozmów i miło się zaskoczyłam, na koniec odprowadził mnie do auta i spytał się co sądzę czy moglibyśmy tą znajomość kontynuować dalej. Odpowiedziałam, że tak.
Po powrocie do domu jako, że kwiaty zostawiłam w aucie co mi sam zasugerował, żeby nie nosić, to wysłałam mu zdjęcie kwiatów już w wazonie z podpisem , że się trzymają i że jeszcze raz dziękuję. Odpisał , że nie ma sprawy. Nie pisaliśmy już tego dnia.
Na drugi dzień w niedzielę, napisał ok 11 do południa : " Nawet się nie przywitasz?" Zbiło mnie to z tropu. Nie spodobało mi się, że pisze w ten sposób po jakby nie było pierwszej randce. Odpisałam, że skoro odezwałam się w sobotę pierwsza po spotkaniu to myślałam, że inicjatywa należy teraz do Niego i że nie chciałam się narzucać. Na co On, że gdyby milczał to czy liczyłabym kto ostatni się odezwał. Odpisałam mu na to: czy nie sądzi , że było to z Jego strony roszczeniowe i nie na miejscu? Nic się więcej do tej pory nie odezwał. Teraz zastanawiam się czy też nie przesadziłam z tym.ostatnim zdaniem. Czy byłoby na miejscu napisać do Niego jakąś neutralną wiadomość żeby zobaczyć czy zareaguje i w jaki sposób czy to wogóle odpuścić. Już sama nie wiem chwilami co o tym myśleć. Będę wdzięczna za odpowiedzi

2

Odp: Nieporozumienie

Twoja odpowiedź może i była niestosowna, ale on wyskoczył z pretensjami, co tym bardziej było niestosowne.
Odpuść, bo to nie wróży nic dobrego.

3

Odp: Nieporozumienie

Ciężko jest zinterpretować taką krótką wiadomość. Może on to żartobliwie napisał, a może właśnie z pretensją tego nie wiadomo.
Teraz utarło się, że trzeba używać emotikonów by jakoś mniej więcej zrozumieć przekaz wiadomości, ale to wciąż tylko tekst.
Ja szczerze, nie wiem co miał na myśli.

4 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-03-03 11:50:37)

Odp: Nieporozumienie

Niektórzy ludzie są przyzwyczajeni do tego,że ktoś do nich PIERWSZY zawsze pisze, dzwoni, mówi dzień dobry i do widzenia.  To później oni myślą,że tak ma być,że jak się człowiek pierwszy do nich nie odezwie,to oni by najlepiej całe życie się nie odzywali. A najbardziej mnie śmieszy jak dwie osoby się nie odzywają do siebie w takim samym stopniu,ale jedna zawsze ma po jakimś czasie pretensje do tej drugiej czemu ona się nie odzywa big_smile.. przykład z moja ex koleżanka już dawno zauważyłam, że jak ja pierwsza do niej rano nie napisze to ona do mnie wcale,więc postanowiłam jednego poranka do niej pierwsza nie pisac-cisza caly dzien zadna sie nie odzwywala a na drugi dzien złoto tekst od niej "ale z Ciebie przyjaciółka,nawet napisac nie potrafisz" big_smile.
. Ludzi trzeba niektorych dobitnie nauczyc,że komunikacja to jest obowiązek miedzy dwiema stronami. Ja ogólnie stosuje zasade,że jeżeli ja komus odpisalam.jako ostatnia to teraz kolej na druga osobę  bo inaczej to bedzie wyglądać jakbym prowadzila ze soba monolog

5

Odp: Nieporozumienie

Może kwiaty go sporo kosztowały, może kawka za droga, albo za gorzka, może przeliczył i wyszło, że jednak był do tyłu i nie wynagrodziłaś mu wystarczająco jego wysiłku randkowego. Takich może jest cała masa. Dla świętego spokoju dałbym sobie spokój.

6

Odp: Nieporozumienie
JoaAnna napisał/a:

Witam, potrzebuję spojrzenia na sytuację innych osób z boku.

Okres randkowania, jego początki, to czas gdzie ma być miło, lekko i przyjemnie.
Jeśli ktoś na samym początku, po udanym wspólnym czasie i zapowiedzi na kontynuację, wyskakuje z pretensjami, to coś tam bardzo nie gra.
Gdyby to był nieudany żart, powinien wyjaśnić.

Nie dojdziesz co tam komu w głowie siedzi, ale słabo to wygląda.

7

Odp: Nieporozumienie

Korona z głowy nie spadłaby jemu, gdyby sam pierwszy wysłał powitalną wiadomość. Może faktycznie jest z nim coś nie halo? Lepiej, że teraz wyszła taka sytuacja niż znacznie później. Szkoda Twojego czasu i energii na niego.
Tak na marginesie, gorzej będzie jak kiedyś trafi na lepszą zawodniczkę niż on.

8

Odp: Nieporozumienie
JoaAnna napisał/a:

Zbiło mnie to z tropu. Nie spodobało mi się, że pisze w ten sposób po jakby nie było pierwszej randce. Odpisałam, że skoro odezwałam się w sobotę pierwsza po spotkaniu to myślałam, że inicjatywa należy teraz do Niego i że nie chciałam się narzucać. Na co On, że gdyby milczał to czy liczyłabym kto ostatni się odezwał. Odpisałam mu na to: czy nie sądzi , że było to z Jego strony roszczeniowe i nie na miejscu? Nic się więcej do tej pory nie odezwał.

princess detected

dobrze, że szybko wyszło

9

Odp: Nieporozumienie
Farmer napisał/a:
JoaAnna napisał/a:

Zbiło mnie to z tropu. Nie spodobało mi się, że pisze w ten sposób po jakby nie było pierwszej randce. Odpisałam, że skoro odezwałam się w sobotę pierwsza po spotkaniu to myślałam, że inicjatywa należy teraz do Niego i że nie chciałam się narzucać. Na co On, że gdyby milczał to czy liczyłabym kto ostatni się odezwał. Odpisałam mu na to: czy nie sądzi , że było to z Jego strony roszczeniowe i nie na miejscu? Nic się więcej do tej pory nie odezwał.

princess detected

dobrze, że szybko wyszło

Nic o studentkach nie napiszesz? Te dopiero som prinesss detectesy  big_smile

10

Odp: Nieporozumienie
JoaAnna napisał/a:

Na drugi dzień w niedzielę, napisał ok 11 do południa : " Nawet się nie przywitasz?" Zbiło mnie to z tropu. Nie spodobało mi się, że pisze w ten sposób po jakby nie było pierwszej randce. Odpisałam, że skoro odezwałam się w sobotę pierwsza po spotkaniu to myślałam, że inicjatywa należy teraz do Niego i że nie chciałam się narzucać. Na co On, że gdyby milczał to czy liczyłabym kto ostatni się odezwał. Odpisałam mu na to: czy nie sądzi , że było to z Jego strony roszczeniowe i nie na miejscu? Nic się więcej do tej pory nie odezwał. Teraz zastanawiam się czy też nie przesadziłam z tym.ostatnim zdaniem. Czy byłoby na miejscu napisać do Niego jakąś neutralną wiadomość żeby zobaczyć czy zareaguje i w jaki sposób czy to wogóle odpuścić. Już sama nie wiem chwilami co o tym myśleć. Będę wdzięczna za odpowiedzi

Czyli coś, co zapewne w zamyśle i intencji miało być dowcipno-zaczepnym flirtem (a przynajmniej jego próbą) odebrałaś dosłownie i przekształciłaś w powód do pretensji i dąsów.

Brawo ty.

11 Ostatnio edytowany przez Farmer (2026-03-03 22:18:57)

Odp: Nieporozumienie
Jack Sparrow napisał/a:

Brawo ty.

I nie widzi w tym nic dziwnego ...

12

Odp: Nieporozumienie

Typowe.

Ale też koleś mógł to rozegrać inaczej, dodać jakąś emotikone czy cokolwiek.



Obrazek dodany przez użytkowniczkę

13

Odp: Nieporozumienie
Jack Sparrow napisał/a:
JoaAnna napisał/a:

Na drugi dzień w niedzielę, napisał ok 11 do południa : " Nawet się nie przywitasz?" Zbiło mnie to z tropu. Nie spodobało mi się, że pisze w ten sposób po jakby nie było pierwszej randce. Odpisałam, że skoro odezwałam się w sobotę pierwsza po spotkaniu to myślałam, że inicjatywa należy teraz do Niego i że nie chciałam się narzucać. Na co On, że gdyby milczał to czy liczyłabym kto ostatni się odezwał. Odpisałam mu na to: czy nie sądzi , że było to z Jego strony roszczeniowe i nie na miejscu? Nic się więcej do tej pory nie odezwał. Teraz zastanawiam się czy też nie przesadziłam z tym.ostatnim zdaniem. Czy byłoby na miejscu napisać do Niego jakąś neutralną wiadomość żeby zobaczyć czy zareaguje i w jaki sposób czy to wogóle odpuścić. Już sama nie wiem chwilami co o tym myśleć. Będę wdzięczna za odpowiedzi

Czyli coś, co zapewne w zamyśle i intencji miało być dowcipno-zaczepnym flirtem (a przynajmniej jego próbą) odebrałaś dosłownie i przekształciłaś w powód do pretensji i dąsów.

Brawo ty.

No tak, bo miała znać jego domniemane intencje, jak był jasny przekaz…,dałby emotkę jak to by to było z przymrużeniem oka .

14

Odp: Nieporozumienie
Jack Sparrow napisał/a:

Typowe.

Ale też koleś mógł to rozegrać inaczej, dodać jakąś emotikone czy cokolwiek.



Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Dobre big_smile

15

Odp: Nieporozumienie
wieka napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
JoaAnna napisał/a:

Na drugi dzień w niedzielę, napisał ok 11 do południa : " Nawet się nie przywitasz?" Zbiło mnie to z tropu. Nie spodobało mi się, że pisze w ten sposób po jakby nie było pierwszej randce. Odpisałam, że skoro odezwałam się w sobotę pierwsza po spotkaniu to myślałam, że inicjatywa należy teraz do Niego i że nie chciałam się narzucać. Na co On, że gdyby milczał to czy liczyłabym kto ostatni się odezwał. Odpisałam mu na to: czy nie sądzi , że było to z Jego strony roszczeniowe i nie na miejscu? Nic się więcej do tej pory nie odezwał. Teraz zastanawiam się czy też nie przesadziłam z tym.ostatnim zdaniem. Czy byłoby na miejscu napisać do Niego jakąś neutralną wiadomość żeby zobaczyć czy zareaguje i w jaki sposób czy to wogóle odpuścić. Już sama nie wiem chwilami co o tym myśleć. Będę wdzięczna za odpowiedzi

Czyli coś, co zapewne w zamyśle i intencji miało być dowcipno-zaczepnym flirtem (a przynajmniej jego próbą) odebrałaś dosłownie i przekształciłaś w powód do pretensji i dąsów.

Brawo ty.

No tak, bo miała znać jego domniemane intencje, jak był jasny przekaz…,dałby emotkę jak to by to było z przymrużeniem oka .

Dokładnie tam,emotki dużo mówią i wyjaśniają. Inaczej można odebrać zdanie
1. "nawet nie napisałaś rano"
2.a inaczej zdanie "nawet nie nie chciało Ci sie rano napisać big_smile"

16

Odp: Nieporozumienie
wieka napisał/a:

No tak, bo miała znać jego domniemane intencje, jak był jasny przekaz…,dałby emotkę jak to by to było z przymrużeniem oka .

Wiesz co - z mojego punktu widzenia to trzeba się naprawdę postarać, aby tekst tego typa odebrać negatywnie.

17

Odp: Nieporozumienie
Jack Sparrow napisał/a:
wieka napisał/a:

No tak, bo miała znać jego domniemane intencje, jak był jasny przekaz…,dałby emotkę jak to by to było z przymrużeniem oka .

Wiesz co - z mojego punktu widzenia to trzeba się naprawdę postarać, aby tekst tego typa odebrać negatywnie.

Wcale,że nie

18

Odp: Nieporozumienie
Jack Sparrow napisał/a:
wieka napisał/a:

No tak, bo miała znać jego domniemane intencje, jak był jasny przekaz…,dałby emotkę jak to by to było z przymrużeniem oka .

Wiesz co - z mojego punktu widzenia to trzeba się naprawdę postarać, aby tekst tego typa odebrać negatywnie.

Praktycznie się nie znali, każdy też inaczej reaguje więc też trzeba zrozumieć jej oburzenie.

19

Odp: Nieporozumienie
Jack Sparrow napisał/a:
wieka napisał/a:

No tak, bo miała znać jego domniemane intencje, jak był jasny przekaz…,dałby emotkę jak to by to było z przymrużeniem oka .

Wiesz co - z mojego punktu widzenia to trzeba się naprawdę postarać, aby tekst tego typa odebrać negatywnie.

Niektóre mają kij tak głęboko, że aż z gardła wystaje.

20

Odp: Nieporozumienie

Nawet się nie przywitasz?

I o to zdanie ten ogień? Wlasnie sie tym zdaniem przywitał

21 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-03-04 00:16:15)

Odp: Nieporozumienie
JoaAnna napisał/a:

Na drugi dzień w niedzielę, napisał ok 11 do południa : " Nawet się nie przywitasz?" Zbiło mnie to z tropu. Nie spodobało mi się, że pisze w ten sposób po jakby nie było pierwszej randce. Odpisałam, że skoro odezwałam się w sobotę pierwsza po spotkaniu to myślałam, że inicjatywa należy teraz do Niego i że nie chciałam się narzucać. Na co On, że gdyby milczał to czy liczyłabym kto ostatni się odezwał. Odpisałam mu na to: czy nie sądzi , że było to z Jego strony roszczeniowe i nie na miejscu?

Też byłabym zdezorientowana. Jego pierwsza wiadomość może być trudna do jednoznacznej interpretacji, dlatego zapewne napisałabym coś, co pomogłoby mi odczytać jego intencje. Myślę, że trochę pospieszyłaś się ze swoim tłumaczeniem. Właściwie to ono było zupełnie niepotrzebne, bo skoro się nie przywitałaś, to wyraźnie nie czułaś takiej potrzeby, a skoro on poczuł, to powinien to po prostu zrobić.

To co się potem zadziało było już zupełnie nie na miejscu, zaś to demonstracyjne milczenie dałoby mi jasny sygnał, żeby bez żalu sobie odpuścić. To nie zapowiada niczego, w co warto się angażować, więc lepiej teraz niż za jakiś czas, kiedy rozczarowanie będzie znacznie większe.

22

Odp: Nieporozumienie
Bert44 napisał/a:

Nawet się nie przywitasz?

I o to zdanie ten ogień? Wlasnie sie tym zdaniem przywitał

Reakcja autorki na to była wyważona, jego dalszy tekst potwierdza, że to była pretensja.

23 Ostatnio edytowany przez Legat (2026-03-04 09:30:09)

Odp: Nieporozumienie
Bert44 napisał/a:

Nawet się nie przywitasz?

I o to zdanie ten ogień? Wlasnie sie tym zdaniem przywitał

Kobiety zwracają uwagę na słowa nie znaczeniowo, a właśnie emocjonalnie. I dlatego poczuła, że coś jest nie teges. Wszyscy kobieciarze o tym wiedzą i prawią piękne, pełne dobrych emocji słówka. smile
Tutaj odbiór tych słów jest emocjonalnie negatywny i to poważny minus dla niego. Jeżeli nie jest jakoś wysoko genetycznie pikny, no to pani mu podziękuje za znajomość.
Tu padło wyżej dobre określenie ze strony kobiety - rozczarowanie. A chodzi o czarowanie. smile

24

Odp: Nieporozumienie
wieka napisał/a:

Praktycznie się nie znali, każdy też inaczej reaguje więc też trzeba zrozumieć jej oburzenie.

To oburzenie to przykład księżniczkowania i doszukiwania się złych intencji już na starcie. A z tym nie da się wygrać.


Reakcja autorki na to była wyważona, jego dalszy tekst potwierdza, że to była pretensja.

Nie była wyważona. Jego reakcja była proporcjonalna do jej. Bo i co to za dziecinne rozliczanie kto kiedy pierwszy się odezwał i czyja teraz kolej? Przecież to śmieszne i niedorzeczne.


Owszem - mógł to koleś rozegrać inaczej, mógł dodać jakąś emotę, napisać coś innego, ale jak to zwrócił uwagę Legat - nie każdy jest gładki w gadce. A ona zamiast wyjść naprzeciw (wszak randkowanie/flirt to gra dla dwojga) to poszła na kurs kolizyjny. Dopatrywanie się złych intencji w każdym potknięciu jest koszmarne i nie da się tak funkcjonować.


Z resztą to jest przykład sytuacji kiedy niewypał wyszedł wszystkim na dobre. Jeśli koleś się przypierdalał już na starcie - wygrała ona. Jeśli to ona się przypierdoliła do nieudanego flirtu - wygrał on. Także niby nic nie wyszło, a wygrali na tym oboje. I to niezależnie od tego jak by na to nie patrzeć.

25 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-03-04 18:49:43)

Odp: Nieporozumienie

To żadna strata dla Autorki. Ważne, że wie, na czym teraz stoi.

26

Odp: Nieporozumienie
JoaAnna napisał/a:

Na drugi dzień w niedzielę, napisał ok 11 do południa : " Nawet się nie przywitasz?"

Pewnie nie do Ciebie jednej tak napisał. A potem się dziwi, ze kupuje kwiaty i kawę, a kobiety nie chcą się z nim spotykać po tym.

27

Odp: Nieporozumienie

Ciekawe jest to jak ludzie szybko wysuwają wnioski na temat innych. Szczególnie najmłodsze pokolenie. Wystarczy komentarz na fb,  polubienie czegos gdzies w internecie, jedno krzywe zdanie, jedno spojrzenie albo uśmiech nie w tym momencie, nietrafiony żart.  I leci: toksyk, księżniczka, narcyz, chce tylko zaruch..c, leci tylko na kase itd. I następuje skreślenie. Mało tej ciekawości poznania czlowieka.

28

Odp: Nieporozumienie
Bert44 napisał/a:

Ciekawe jest to jak ludzie szybko wysuwają wnioski na temat innych. Szczególnie najmłodsze pokolenie. Wystarczy komentarz na fb,  polubienie czegos gdzies w internecie, jedno krzywe zdanie, jedno spojrzenie albo uśmiech nie w tym momencie, nietrafiony żart.  I leci: toksyk, księżniczka, narcyz, chce tylko zaruch..c, leci tylko na kase itd. I następuje skreślenie. Mało tej ciekawości poznania czlowieka.

Dosyć oryginalnie się odezwał następnego dnia, z pretensją i oczekiwaniem. To się dobrze nie sprzedaje.

29 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-03-04 21:23:58)

Odp: Nieporozumienie
złoto napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Ciekawe jest to jak ludzie szybko wysuwają wnioski na temat innych. Szczególnie najmłodsze pokolenie. Wystarczy komentarz na fb,  polubienie czegos gdzies w internecie, jedno krzywe zdanie, jedno spojrzenie albo uśmiech nie w tym momencie, nietrafiony żart.  I leci: toksyk, księżniczka, narcyz, chce tylko zaruch..c, leci tylko na kase itd. I następuje skreślenie. Mało tej ciekawości poznania czlowieka.

Dosyć oryginalnie się odezwał następnego dnia, z pretensją i oczekiwaniem. To się dobrze nie sprzedaje.

To oczywiście też miałem na mysli. W szczegolnosci gówniarskie zerwanie kontaktu. Tzn. nagłe zniknięcie

Choc jej reakcja też dziwna

30

Odp: Nieporozumienie
Bert44 napisał/a:
złoto napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Ciekawe jest to jak ludzie szybko wysuwają wnioski na temat innych. Szczególnie najmłodsze pokolenie. Wystarczy komentarz na fb,  polubienie czegos gdzies w internecie, jedno krzywe zdanie, jedno spojrzenie albo uśmiech nie w tym momencie, nietrafiony żart.  I leci: toksyk, księżniczka, narcyz, chce tylko zaruch..c, leci tylko na kase itd. I następuje skreślenie. Mało tej ciekawości poznania czlowieka.

Dosyć oryginalnie się odezwał następnego dnia, z pretensją i oczekiwaniem. To się dobrze nie sprzedaje.

To oczywiście też miałem na mysli. W szczegolnosci gówniarskie zerwanie kontaktu. Tzn. nagłe zniknięcie

Choc jej reakcja też dziwna


Jeśli na początku coś nie kleiło, jaki sens brnąć w to nadal? Jak dobrze zrozumiałam to byli obcy dla siebie ludzie?

31

Odp: Nieporozumienie
złoto napisał/a:
Bert44 napisał/a:
złoto napisał/a:

Dosyć oryginalnie się odezwał następnego dnia, z pretensją i oczekiwaniem. To się dobrze nie sprzedaje.

To oczywiście też miałem na mysli. W szczegolnosci gówniarskie zerwanie kontaktu. Tzn. nagłe zniknięcie

Choc jej reakcja też dziwna


Jeśli na początku coś nie kleiło, jaki sens brnąć w to nadal? Jak dobrze zrozumiałam to byli obcy dla siebie ludzie?

Tak obcy

Dzień wcześniej się świetnie kleiło

32 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2026-03-05 10:09:21)

Odp: Nieporozumienie

.

33 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2026-03-05 10:12:52)

Odp: Nieporozumienie
Bert44 napisał/a:

Tak obcy

Dzień wcześniej się świetnie kleiło

Bert ale to było dzień wcześniej.
Zapewne po spotkaniu na portalu czekały już setki nowych wiadomości, dziesiątki par i mnóstwo chętnych aby podbić pani ego i chętni na spotkanie ..
I będą nowe kwiaty w wazonie , świeża kawka a może i coś więcej ...

Nowy dzień, nowy chętny.

Może i ładniejszy i bogatszy big_smile

Więc nie rozumiem oburzenia , było miło, były emocje, a teraz trzeba dać szansę następnemu big_smile

A pani się on przypomniał jak napisał do niej i oburzenie bo jej dupę zawraca big_smile
Roszczeniowy dupek, zapewne przemocowiec i degenerat.

I zapewne złodziej i pijak big_smile

34

Odp: Nieporozumienie
Kaszpir007 napisał/a:

I zapewne złodziej i pijak big_smile

i impotent, bo nie było nic na pierwszym spotkaniu big_smile

35

Odp: Nieporozumienie

Oj odezwała się u niektórych incelska dusza. smile
A jak wyglądają sprawy? Jak ten kolega nadal będzie tak gadki zawalał, to nici z ciurlania z każdą kolejną panią. smile Będzie miał pretensje do całego świata.

36

Odp: Nieporozumienie
Legat napisał/a:

Oj odezwała się u niektórych incelska dusza. smile
A jak wyglądają sprawy? Jak ten kolega nadal będzie tak gadki zawalał, to nici z ciurlania z każdą kolejną panią. smile Będzie miał pretensje do całego świata.

Leget a naprawdę korona by pani z głowy spadła jakby rano napisała cześć ? Miłego dnia albo coś podobnego ?

Naprawdę to tak dużo kosztuje ?

I tematu by nie było a nie szukanie winnego kto powinien a kto nie.
Raczej dwie strony powinny być zainteresowane potrzymaniem znajomości, no chyba że wcale tak fajnie nie było jak pani pisze, bo często wypowiedziane słowa są bardziej z grzeczności ....

37

Odp: Nieporozumienie
JoaAnna napisał/a:

.
Na drugi dzień w niedzielę, napisał ok 11 do południa : " Nawet się nie przywitasz?" Zbiło mnie to z tropu. Nie spodobało mi się, że pisze w ten sposób po jakby nie było pierwszej randce. Odpisałam, że skoro odezwałam się w sobotę pierwsza po spotkaniu to myślałam, że inicjatywa należy teraz do Niego i że nie chciałam się narzucać. Na co On, że gdyby milczał to czy liczyłabym kto ostatni się odezwał. Odpisałam mu na to: czy nie sądzi , że było to z Jego strony roszczeniowe i nie na miejscu? Nic się więcej do tej pory nie odezwał. Teraz zastanawiam się czy też nie przesadziłam z tym.ostatnim zdaniem. Czy byłoby na miejscu napisać do Niego jakąś neutralną wiadomość żeby zobaczyć czy zareaguje i w jaki sposób czy to wogóle odpuścić. Już sama nie wiem chwilami co o tym myśleć. Będę wdzięczna za odpowiedzi

Chyba wstał w niedzielę lewą nogą smile

Pewnie, że możesz napisać coś "neutralnego", tylko myślisz że zrobisz słusznie? Facet się nie odzywa, obrażony jak księżniczka po nocy na ziarnku grochu, więc pewnie przyjmie to jako próbę przeprosin z twojej strony, a czujesz się winna? Jeśli bylo tak fajnie w ten wasz wieczór, to takie "nieporozumienie" załatwia się szybko i bez zbędnych ceregieli, jak między dorosłymi ludżmi.

Spróbuj, ale coś mi mówi w kościach, że możesz trafić na gościa, którego częściej będziesz musiała przepraszać za coś, w czym nie zawiniłaś.

38

Odp: Nieporozumienie

Niezły typ. A on się przywitał? xd Bo jeśli rano wysłał C i smsa - hej piękna, jak nocka minęła, miłego dnia... a Ty nic, to mógł poczuć się zaniepokojony;) 
A jeśli nie to z czym wyskakuje? Sam się nie wita a wymagania ma! xd Opcje są trzy. Albo jakaś księżniczka w męskim wydaniu. Albo faktycznie lewą nogą wstał albo ma takie dziwne poczucie humoru. Ciężko powiedzieć. Natomiast Twoja późniejsza odpowiedz z ta roszczeniowością nieco na wyrost. Załatwiłabym to bardziej na luzie z leciutką ironią, ale już uważnie bym mu się przyglądała, czy nie będzie się powtarzać takie coś, jak tak to na odstrzał bo facet z fochami jest jak baba:))

39 Ostatnio edytowany przez Farmer (2026-03-05 14:14:34)

Odp: Nieporozumienie

Nic nie stało na przeszkodzie odpowiedzieć mu z zabawny, luźny sposób, a nie robić pretensje.
On zastosował zaczepkę flirtową.

Tu kilka przykładów na odpowiedź:
Dzień dobry. Myślałam, że to Ty pierwszy napiszesz po tak miłym spotkaniu.
Dzień dobry. Witam się pięknie. Właśnie piję kawę i patrzę na tulipany… przypomniało mi się wczorajsze spotkanie.
Dzień dobry. Już się witam. Pomyślałam, że dam Ci chwilę odpocząć po wczorajszym spacerze… ale widzę, że jednak rozmowy Ci brakowało.
Dzień dobry. Witam się oficjalnie. Po wczorajszym spotkaniu pomyślałam, że dam Ci chwilę, żebyś zatęsknił za rozmową.
Dzień dobry. Już się witam. Myślałam, że po wczorajszym spacerze to Ty będziesz pierwszy tęsknił za rozmową.
Dzień dobry. Witam się pięknie. Właśnie piję poranną kawę i patrzę na tulipany z wczoraj.
Dzień dobry! Już się witam Myślałam, że to Ty sprawdzasz, czy ja pamiętam o kawie i tulipanach.
Dzień dobry. Witam się właśnie. Myślałam, że dżentelmen po tak udanej kawie pierwszy mówi „dzień dobry”.

Ale OPka wolała pokazać brak otwartości i kobiecości.

40

Odp: Nieporozumienie
Kaszpir007 napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Tak obcy

Dzień wcześniej się świetnie kleiło

Bert ale to było dzień wcześniej.
Zapewne po spotkaniu na portalu czekały już setki nowych wiadomości, dziesiątki par i mnóstwo chętnych aby podbić pani ego i chętni na spotkanie ..
I będą nowe kwiaty w wazonie , świeża kawka a może i coś więcej ...

Nowy dzień, nowy chętny.

Może i ładniejszy i bogatszy big_smile

Więc nie rozumiem oburzenia , było miło, były emocje, a teraz trzeba dać szansę następnemu big_smile

A pani się on przypomniał jak napisał do niej i oburzenie bo jej dupę zawraca big_smile
Roszczeniowy dupek, zapewne przemocowiec i degenerat.

I zapewne złodziej i pijak big_smile

Ale ponoc to on zniknął a nie ona

41

Odp: Nieporozumienie

Tulipany to zwiastuny rozstania, zwłaszcza te żółte. smile

42

Odp: Nieporozumienie
Bert44 napisał/a:

Ale ponoc to on zniknął a nie ona

Akurat mu się nie dziwię.

Na zaczepkę zareagowała krytyką, oskarżeniem, podkręciła negatywne napięcie i dążyła do konfrontacji.

Sama zamknęła komunikację z facetem i się dziwi. Ale tak to jest jak się ma empatię na poziomie słoika majonezu Winiary.

43

Odp: Nieporozumienie
Farmer napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Ale ponoc to on zniknął a nie ona

Akurat mu się nie dziwię.

Na zaczepkę zareagowała krytyką, oskarżeniem, podkręciła negatywne napięcie i dążyła do konfrontacji.

Sama zamknęła komunikację z facetem i się dziwi. Ale tak to jest jak się ma empatię na poziomie słoika majonezu Winiary.

Jak to punkt widzenia zależy od punktu siedzenia big_smile

44

Odp: Nieporozumienie
wieka napisał/a:

Jak to punkt widzenia zależy od punktu siedzenia big_smile

OPka chciała odpowiedzi, to dostała.
Tak to wygląda z "punktu siedzenia" faceta.

45

Odp: Nieporozumienie
Farmer napisał/a:
wieka napisał/a:

Jak to punkt widzenia zależy od punktu siedzenia big_smile

OPka chciała odpowiedzi, to dostała.
Tak to wygląda z "punktu siedzenia" faceta.

46

Odp: Nieporozumienie
Farmer napisał/a:
wieka napisał/a:

Jak to punkt widzenia zależy od punktu siedzenia big_smile

OPka chciała odpowiedzi, to dostała.
Tak to wygląda z "punktu siedzenia" faceta.

To niech facet zaakceptuje też punkt siedzenia kobiety smile

47

Odp: Nieporozumienie
Kaszpir007 napisał/a:

Bert ale to było dzień wcześniej.
Zapewne po spotkaniu na portalu czekały już setki nowych wiadomości, dziesiątki par i mnóstwo chętnych aby podbić pani ego i chętni na spotkanie ..
I będą nowe kwiaty w wazonie , świeża kawka a może i coś więcej ...

Nowy dzień, nowy chętny.

Może i ładniejszy i bogatszy big_smile

Więc nie rozumiem oburzenia , było miło, były emocje, a teraz trzeba dać szansę następnemu big_smile

A pani się on przypomniał jak napisał do niej i oburzenie bo jej dupę zawraca big_smile
Roszczeniowy dupek, zapewne przemocowiec i degenerat.

I zapewne złodziej i pijak big_smile

Aleś się odpalił, a w tym odpaleniu chyba nie dość dokładnie doczytałeś, co zostało napisane wink

Kaszpir007 napisał/a:

Leget a naprawdę korona by pani z głowy spadła jakby rano napisała cześć ? Miłego dnia albo coś podobnego ?

Naprawdę to tak dużo kosztuje ?

I tematu by nie było a nie szukanie winnego kto powinien a kto nie.
Raczej dwie strony powinny być zainteresowane potrzymaniem znajomości, no chyba że wcale tak fajnie nie było jak pani pisze, bo często wypowiedziane słowa są bardziej z grzeczności ....

No sorry, ale jest ich dwoje, jeśli ON poczuł potrzebę, żeby się przywitać, to zamiast wyskakiwać z wiadomym tekstem, mógł to po prostu zrobić. Ona jako ostatnia odezwała się wieczorem, jak najbardziej wykazując zainteresowanie znajomością.
Tak na moje, to jego zagrywka wygląda trochę jak tresowanie nowej znajomej.

48

Odp: Nieporozumienie
Priscilla napisał/a:
Kaszpir007 napisał/a:

Bert ale to było dzień wcześniej.
Zapewne po spotkaniu na portalu czekały już setki nowych wiadomości, dziesiątki par i mnóstwo chętnych aby podbić pani ego i chętni na spotkanie ..
I będą nowe kwiaty w wazonie , świeża kawka a może i coś więcej ...

Nowy dzień, nowy chętny.

Może i ładniejszy i bogatszy big_smile

Więc nie rozumiem oburzenia , było miło, były emocje, a teraz trzeba dać szansę następnemu big_smile

A pani się on przypomniał jak napisał do niej i oburzenie bo jej dupę zawraca big_smile
Roszczeniowy dupek, zapewne przemocowiec i degenerat.

I zapewne złodziej i pijak big_smile

Aleś się odpalił, a w tym odpaleniu chyba nie dość dokładnie doczytałeś, co zostało napisane wink

Kaszpir007 napisał/a:

Leget a naprawdę korona by pani z głowy spadła jakby rano napisała cześć ? Miłego dnia albo coś podobnego ?

Naprawdę to tak dużo kosztuje ?

I tematu by nie było a nie szukanie winnego kto powinien a kto nie.
Raczej dwie strony powinny być zainteresowane potrzymaniem znajomości, no chyba że wcale tak fajnie nie było jak pani pisze, bo często wypowiedziane słowa są bardziej z grzeczności ....

No sorry, ale jest ich dwoje, jeśli ON poczuł potrzebę, żeby się przywitać, to zamiast wyskakiwać z wiadomym tekstem, mógł to po prostu zrobić. Ona jako ostatnia odezwała się wieczorem, jak najbardziej wykazując zainteresowanie znajomością.
Tak na moje, to jego zagrywka wygląda trochę jak tresowanie nowej znajomej.

To, że się odpalił to mało powiedziane…

49 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-03-05 20:02:34)

Odp: Nieporozumienie
Priscilla napisał/a:

No sorry, ale jest ich dwoje, jeśli ON poczuł potrzebę, żeby się przywitać, to zamiast wyskakiwać z wiadomym tekstem, mógł to po prostu zrobić.

Ja uważam ze sie przywitał. Lekko uszczypliwie dla beki. Tak myślę. Kto się czubi ten sie lubi. Ona zinterpretowala to dosłownie i odpisała na to co zrozumiala a nie na to co on chcial powiedzieć. Ona odpisała po swojemu on wtedy zinterpretował po swojemu i odpowiedział na to co uslyszal. No rzeczywiscie nieporozumienie

I po wszystkim

50

Odp: Nieporozumienie
Bert44 napisał/a:
Priscilla napisał/a:

No sorry, ale jest ich dwoje, jeśli ON poczuł potrzebę, żeby się przywitać, to zamiast wyskakiwać z wiadomym tekstem, mógł to po prostu zrobić.

Ja uważam ze sie przywitał. Lekko uszczypliwie dla beki. Tak myślę. Kto się czubi ten sie lubi. Ona zinterpretowala to dosłownie i odpisała na to co zrozumiala a nie na to co on chcial powiedzieć. Ona odpisała po swojemu on wtedy zinterpretował po swojemu i odpowiedział na to co uslyszal. No rzeczywiscie nieporozumienie

I po wszystkim

A mówi się, że to kobiety facetom każą się domyślać… Wszystko można różnie interpretować, jak było faktycznie to w sumie nie wiemy.

51 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-03-05 20:36:27)

Odp: Nieporozumienie
Bert44 napisał/a:
Priscilla napisał/a:

No sorry, ale jest ich dwoje, jeśli ON poczuł potrzebę, żeby się przywitać, to zamiast wyskakiwać z wiadomym tekstem, mógł to po prostu zrobić.

Ja uważam ze sie przywitał. Lekko uszczypliwie dla beki. Tak myślę. Kto się czubi ten sie lubi. Ona zinterpretowala to dosłownie i odpisała na to co zrozumiala a nie na to co on chcial powiedzieć. Ona odpisała po swojemu on wtedy zinterpretował po swojemu i odpowiedział na to co uslyszal. No rzeczywiscie nieporozumienie

I po wszystkim

Na takie rożne dziwne przywitania dla beki czy jak tam zwał, można sobie pozwolić gdy już się w miarę znasz z kimś, kto wie kiedy żartujesz i jaki masz styl. W tej sytuacji, po pierwszej randce, kiedy nie zna się człowieka, nie wyskakuje się z czymś takim wlaśnie dlatego, że potem tak się to kończy jak w tym przypadku:) Jeszcze kilkanaście randek i gościu może załapie jak należy rozegrać temat przywitania big_smile

52

Odp: Nieporozumienie
Solaris napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Priscilla napisał/a:

No sorry, ale jest ich dwoje, jeśli ON poczuł potrzebę, żeby się przywitać, to zamiast wyskakiwać z wiadomym tekstem, mógł to po prostu zrobić.

Ja uważam ze sie przywitał. Lekko uszczypliwie dla beki. Tak myślę. Kto się czubi ten sie lubi. Ona zinterpretowala to dosłownie i odpisała na to co zrozumiala a nie na to co on chcial powiedzieć. Ona odpisała po swojemu on wtedy zinterpretował po swojemu i odpowiedział na to co uslyszal. No rzeczywiscie nieporozumienie

I po wszystkim

Na takie rożne dziwne przywitania dla beki czy jak tam zwał, można sobie pozwolić gdy już się w miarę znasz z kimś, kto wie kiedy żartujesz i jaki masz styl. W tej sytuacji, po pierwszej randce, kiedy nie zna się człowieka, nie wyskakuje się z czymś takim wlaśnie dlatego, że potem tak się to kończy jak w tym przypadku:) Jeszcze kilkanaście randek i gościu może załapie jak należy rozegrać temat przywitania big_smile

Mógł powiedziec:
- Cześć z rana Mała, zabawiasz sie na drugiej randce? I zobaczyć jaka odpowiedź.

53

Odp: Nieporozumienie
Bert44 napisał/a:

Mógł powiedziec:
- Cześć z rana Mała, zabawiasz sie na drugiej randce? I zobaczyć jaka odpowiedź.

Ha, ha... big_smile

Mógł zapytać, czy tulipany nie zwiędły aby, że takie milczenie z jej strony zaliczył big_smile

Tak na poważnie:

Jeśli randka była fajna, wszystko grało i brzęczało, dziewczyna wysłała wieczorem zdjęcie bukietu tulipanów w wazonie na znak, że nie wylądowały  w śmietniku, to rzeczywiście trzeba aż tak się rzucać jak wróbel na nitce i doprowadzać do konfrontacji która całą znajomość położy na łopatki?

No chyba że facet do tego właśnie dążył po nocnych przemyśleniach?

Jakoś tak mi się wydaje, że właśnie tego chciał.


Czy jest czego żałować?  Ani przez chwilę.

54

Odp: Nieporozumienie
Salomonka napisał/a:

Tak na poważnie:

Jeśli randka była fajna, wszystko grało i brzęczało, dziewczyna wysłała wieczorem zdjęcie bukietu tulipanów w wazonie na znak, że nie wylądowały  w śmietniku, to rzeczywiście trzeba aż tak się rzucać jak wróbel na nitce i doprowadzać do konfrontacji która całą znajomość położy na łopatki?

No chyba że facet do tego właśnie dążył po nocnych przemyśleniach?

Jakoś tak mi się wydaje, że właśnie tego chciał.


Czy jest czego żałować?  Ani przez chwilę.

Pan zaczął w delikatnej ale jednoznacznej opcji "romantyk" z tym kwieciem na pierwszej randce, dostał pozytywne info zwrotne po czym następnego ranka z zaskoczenia przechodzi do jakichś uszczypliwości dla beki? Toż to zwyczajnie niespójne jest.

Albo strasznie nieporadny albo po nocnych przemyśleniach zwiał jak umiał.
Żałować nie ma chyba czego, toż to było troszkę gadania i jedno spotkanie.

55 Ostatnio edytowany przez KSandraK (2026-03-05 22:37:14)

Odp: Nieporozumienie
JoaAnna napisał/a:

Na drugi dzień w niedzielę, napisał ok 11 do południa : " Nawet się nie przywitasz?" Zbiło mnie to z tropu. Nie spodobało mi się, że pisze w ten sposób po jakby nie było pierwszej randce. Odpisałam, że skoro odezwałam się w sobotę pierwsza po spotkaniu to myślałam, że inicjatywa należy teraz do Niego i że nie chciałam się narzucać. Na co On, że gdyby milczał to czy liczyłabym kto ostatni się odezwał. Odpisałam mu na to: czy nie sądzi , że było to z Jego strony roszczeniowe i nie na miejscu? Nic się więcej do tej pory nie odezwał. Teraz zastanawiam się czy też nie przesadziłam z tym.ostatnim zdaniem. Czy byłoby na miejscu napisać do Niego jakąś neutralną wiadomość żeby zobaczyć czy zareaguje i w jaki sposób czy to wogóle odpuścić. Już sama nie wiem chwilami co o tym myśleć. Będę wdzięczna za odpowiedzi

Rozbiję na części. Bierz poprawkę, że to osobista opinia.

Moim zdaniem:

"napisał ok 11 do południa : " Nawet się nie przywitasz?"" Jeśli cytujesz dosłownie, to było ujęte pasywno-agresywnie. Da się podobny komunikat ująć bardziej neutralnie, a tak jak jest łatwo to odebrać jako atak / zarzut / spychanie do obrony. Mogła to być ze strony faceta przemyślana startegia toksycznego podrywu albo przypadkowy błąd (zły dobór słów), albo coś na spektrum pomiędzy. Błąd komunikacyjny z jego strony. Na wejściu skręca całą rozmowę w kierunku kłótni.

"Odpisałam, że skoro odezwałam się w sobotę pierwsza po spotkaniu to myślałam, że inicjatywa należy teraz do Niego i że nie chciałam się narzucać." Tutaj już nie cytujesz, więc może coś zginęło w parafrazie. Moim zdaniem niepotrzebnie kluczysz. Niepotrzebnie stawiasz sprawę jako jakiś konkurs inicjatywy, gdzie każdy ma swój przydział i ma pilnować, żeby nie przekraczać granicy. To rysuje bardzo sztywne założenia i może sprawiać wrażenie roszczeniowości z Twojej strony. Jest też pytanie, czy Ty w ogóle brałaś pod uwagę pisać do niego sama o 11 rano w niedzielę? Bo jeżeli NIE miałaś takiego pomysłu w głowie (przed którym się powstrzymałaś) to podawanie takich wyjaśnień jest nie fair. Jesli faktycznie jedynym co Cię powstrzymało przed napisaniem do niego od razu pierwsza było 'ojej, lepiej się nie narzucać' to takie wyjaśnienie jest jak najbardziej na miejscu, no bo jest prawdziwe. Szczerość popłaca.

"Na co On, że gdyby milczał to czy liczyłabym kto ostatni się odezwał." Sama się podłożyłaś tym zasłanianiem się inicjatywą smile Rozliczanie inicjatywy na drobne nie jest swobodne ani naturalne w związku. Jesli sprawy idą dobrze, to macie inne rzeczy na głowie po prostu.

"Odpisałam mu na to: czy nie sądzi , że było to z Jego strony roszczeniowe i nie na miejscu?" Pytanie CO było nie na miejscu. Z kontekstu domyślam się, że chodziło o to początkowe 'nawet się nie przywitasz', ale w sumie mogę się mylić. Wygląda na to, że dopiero teraz szczerze (bardziej szczerze?) zareagowałaś na jego pierwszą wiadomość. Zgadza się, mogłaś to ująć bardziej dyplomatycznie. Pogooglaj sobie o metodach dobrej komuniakcji (te wszystkie porady, żeby mówić 'Twoje pytanie wydało mi się nie na miejscu, krótko się znamy, zabrzmiało dla mnie jak zarzut' zamiast walenia z grubej rury od razu o roszczeniowości). W skrócie żeby bardziej prezentować swój odbiór i wygładzać nieporozumienia, niż iść w licytację kto co złego zrobił. Tzn. omawianie co kto źle zrobił też jest ważne i pożyteczne, tylko sęk w tym że niewielu ludzi jest do tego stopnia analitycznych, żeby chciało im się przez to brnąć przy każdej okazji postrzeganej przez nich jako relatywna pierdoła. Tym bardziej na etapie 'spotkaliśmy się raz i to nasze pierwsze nieporozumienie'.

"Nic się więcej do tej pory nie odezwał." Najwyraźniej nie uważa że był nie na miejscu i roszczeniowy. wink albo bierze Cię na przetrzymanie (jeśli to element chamskiego podrywu, czego nie można wykluczyć). Mogę być nieco paranoiczna z tymi podrywami na wpędzenie w poczucie winy, ale to niska zagrywka i warto dmuchać na zimne (czyli nie zapominać, że ktoś może manipulować).

A teraz anegdota smile

Miałam na początku związku taką sytuację, że mój facet był dostępny na komunikatorze i o zgrozo coś długo nie odpisywał. Więc poczułam się olana. Nie pamiętam, co kto komu dokładnie napisał / powiedział, ale stanęło na tym, że akurat był w kiblu i że to nie jest żaden gest lekceważenia. Z perspektywy czasu nie bardzo wiem, co mi odbiło.

Wracając do tematu. Albo to kompletne, niewinne nieporozumienie - albo koleś rozmyślnie Cię urabiał jako kompletny toksyk. Możemy nigdy się nie dowiedzieć smile

"Czy byłoby na miejscu napisać do Niego jakąś neutralną wiadomość żeby zobaczyć czy zareaguje i w jaki sposób czy to wogóle odpuścić" Myślę, że całkiem sensownie byłoby, gdybyście między sobą wyjaśnili tą sytuację. Tylko nie podchodź do tego na zasadzie, że musisz go przekonać albo że on musi przyznać Ci rację, to nie są zawody. Miłym akcentem byłoby stwierdzić, że sorry za to z grubej rury o roszczeniowości (akurat było z Twojej strony dość chamskie i dodatkowo może być tak wieloznacznie rozumiane przez różnych ludzi, że każde z was może mieć na myśli co innego). Lepiej też nie wałkować tego wyjasnianai sytuacji do przesady, bo okaże się, że sednem waszych rozmów / spotkań jest roztrząsanie przeszłych nieporozumień. A potrzebujecie przecież pozytywnych wspólnych przeżyć i wspomnień, żeby relacja nie przypominała terapii dla par już na wstępie. Trochę trudno to wyważyć. Przygotuj się też na to, że facet już Cię mógł zdążyć skreślić jako roszczeniową / kłótliwą zołzę i wtedy sorry, nic nie poradzisz. Wtedy idziesz dalej z życiem i starasz się na przyszłosć precyzyjnie komunikować (nie uniknie się nigdy nieporozumień w 100%, ale można je minimalizować).

No i nie przejmuj się nadmiernie różnymi "na miejscu". Życie jest na to za krótkie po prostu.

Aha, i jeszcze ważna kwestia. Gdyby facet w reakcji na Twoje wyjaśnienia / umawianie się na kolejną randkę jakoś widowiskowo i wyjątkowo się fochał, robił ciche dni, robił Ci połajankę, albo generalnie przedstawiał sytuację tak jakbyś zabiła małego kotka - no to z dużym prawdopodobieństwem jest albo a)niestabilny emocjonalnie, albo b) robi właśnie dramę żeby Tobą manipulować poprzez poczucie winy. Jedno i drugie to ryzykowna propozycja. Tak że nie trać głowy.

56

Odp: Nieporozumienie
KSandraK napisał/a:

Gdyby facet w reakcji na Twoje wyjaśnienia / umawianie się na kolejną randkę jakoś widowiskowo i wyjątkowo się fochał, robił ciche dni, robił Ci połajankę, albo generalnie przedstawiał sytuację tak jakbyś zabiła małego kotka - no to z dużym prawdopodobieństwem jest albo a)niestabilny emocjonalnie, albo b) robi właśnie dramę żeby Tobą manipulować poprzez poczucie winy. Jedno i drugie to ryzykowna propozycja. Tak że nie trać głowy.

Jeśli facet ma przynajmniej trochę szacunku do siebie, to nie będzie słuchał wyjaśnień.
Tego kwiatu jest pół światu.

Znajdzie sobie jakąś młodszą i ładniejszą.

57

Odp: Nieporozumienie
Farmer napisał/a:
KSandraK napisał/a:

Gdyby facet w reakcji na Twoje wyjaśnienia / umawianie się na kolejną randkę jakoś widowiskowo i wyjątkowo się fochał, robił ciche dni, robił Ci połajankę, albo generalnie przedstawiał sytuację tak jakbyś zabiła małego kotka - no to z dużym prawdopodobieństwem jest albo a)niestabilny emocjonalnie, albo b) robi właśnie dramę żeby Tobą manipulować poprzez poczucie winy. Jedno i drugie to ryzykowna propozycja. Tak że nie trać głowy.

Jeśli facet ma przynajmniej trochę szacunku do siebie, to nie będzie słuchał wyjaśnień.
Tego kwiatu jest pół światu.

Znajdzie sobie jakąś młodszą i ładniejszą.

Albo ona znajdzie sobie ładniejszego i młodszego, jak się oczywiście nie skupi na tym, że zrobiła coś źle i jest do kitu big_smile big_smile

58

Odp: Nieporozumienie
Bert44 napisał/a:

Ja uważam ze sie przywitał. Lekko uszczypliwie dla beki. Tak myślę. Kto się czubi ten sie lubi. Ona zinterpretowala to dosłownie i odpisała na to co zrozumiala a nie na to co on chcial powiedzieć. Ona odpisała po swojemu on wtedy zinterpretował po swojemu i odpowiedział na to co uslyszal. No rzeczywiscie nieporozumienie

I po wszystkim

No właśnie - Ty myślisz tak, a ktoś inny inaczej. Nawet w tym wątku mamy różne interpretacje i zdania na ten temat.
Już wcześniej wspomniałam, że ja sama w odpowiedzi na taką niejednoznaczną wiadomość napisałabym coś, co pozwoliłoby mi jakoś wyczuć sytuację, być może wtedy nie doszłoby do tego, co jest teraz.
Generalnie z jednej i drugiej strony można to było rozegrać inaczej, a konflikt zdławić w zarodku, a tak zrobiło się nieprzyjemnie i relacja coraz bardziej wydaje się być zakończona już po pierwszym spotkaniu.

Farmer napisał/a:

Jeśli facet ma przynajmniej trochę szacunku do siebie, to nie będzie słuchał wyjaśnień.
Tego kwiatu jest pół światu.

Znajdzie sobie jakąś młodszą i ładniejszą.

Próba wyjaśnienia sytuacji jest oznaką braku szacunku? Seeerio??

59

Odp: Nieporozumienie

Farmer po tym co tu piszesz, jakoś nie wierzę w Twoje zdolności wyrywania tych studentek. big_smile

60

Odp: Nieporozumienie
Legat napisał/a:

Farmer po tym co tu piszesz, jakoś nie wierzę w Twoje zdolności wyrywania tych studentek. big_smile

Zawsze można sobie pomarzyć big_smile Tylko to już niesmaczne się robi tongue

61

Odp: Nieporozumienie
Legat napisał/a:

Farmer po tym co tu piszesz, jakoś nie wierzę w Twoje zdolności wyrywania tych studentek. big_smile

Są mniej problematyczne i cieszą się, jak facet napisze i nie szukają dziury w całym (taka mała różnica między kobietami 30+)

62 Ostatnio edytowany przez Farmer (2026-03-06 12:15:44)

Odp: Nieporozumienie
Priscilla napisał/a:

Próba wyjaśnienia sytuacji jest oznaką braku szacunku? Seeerio??

Gdyby to było już kolejne spotkanie, to wyjaśnienie sytuacji jest sensowne, ale nie po pierwszej randce, gdy kobieta zaczyna już na początku robić pretensje.
Jeśli facet ma doświadczenie, to wie jak to się kończy.

Wybiegnijmy w przyszłość o 2 lata.
Są w zwiazku, on przez te 2 lata musi pilnować każdego słowa, a nawet przecinka w komunikacji tekstowej, by nie być źle odebranym, bo pańcia będzie za każdym razem szukać konfrontacji (powodu do awantury).
I gdyby np. napisał na tym forum, że jego związek od 2 lat jest małym piekłem, że musi chodzić na paluszkach, by pańci nie zdenerwować, to co byś wtedy napisała?
Trzeba było lepiej dobierać partnerkę? Trzeba było zwracać uwagę na czerwone flagi? Trzeba było od początku nie tolerować takiego toksycznego zachowania?


Po prostu inwestowanie dalej w taką znajomość /związek to dla faceta tylko strata i świadome pchanie się w problemy (to jest brak szacunku do samego siebie).

63

Odp: Nieporozumienie
JoaAnna napisał/a:

(...)
Na drugi dzień w niedzielę, napisał ok 11 do południa : " Nawet się nie przywitasz?" Zbiło mnie to z tropu. Nie spodobało mi się, że pisze w ten sposób po jakby nie było pierwszej randce. Odpisałam, że skoro odezwałam się w sobotę pierwsza po spotkaniu to myślałam, że inicjatywa należy teraz do Niego i że nie chciałam się narzucać. Na co On, że gdyby milczał to czy liczyłabym kto ostatni się odezwał. Odpisałam mu na to: czy nie sądzi , że było to z Jego strony roszczeniowe i nie na miejscu? Nic się więcej do tej pory nie odezwał. Teraz zastanawiam się czy też nie przesadziłam z tym.ostatnim zdaniem. Czy byłoby na miejscu napisać do Niego jakąś neutralną wiadomość żeby zobaczyć czy zareaguje i w jaki sposób czy to wogóle odpuścić. Już sama nie wiem chwilami co o tym myśleć. Będę wdzięczna za odpowiedzi


Niezależnie od tego, czy żartował, czy nie, daj sobie z nim spokój. Skoro na wstępie wyskakuje z pretensjami, to źle wróży. Takich rzeczy nie robi się na początku znajomości, nawet w żartach, to przywilej osób, które znają się od lat.
Z drugiej strony Twoja reakcja też była nieco przesadzona. Te formalne wyjaśnienia i licytowanie się, co wypada, a co nie, wypadły dość sztucznie. A wystarczyło wstrzymać się z odpowiedzią i odpisać mu po prostu, że "w niedziele wstajesz dopiero około 14" wink.

64

Odp: Nieporozumienie

Ta dziewczyna już pewnie nawet tu nie zagląda, a wy się tu produkujecie ;p

65 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-03-06 17:04:40)

Odp: Nieporozumienie

Zdarzają się sytuacje, że dany temat żyje jeszcze przez jakiś czas własnym życiem, kiedy jego autor dawno już eksmitował się z niego.

Posty [ 1 do 65 z 79 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026