Znacie takie związki które przetrwały? Dla mnie to była do tej pory abstrakcja ale od pewnego czasu mam dużo młodszego adoratora. Przystojny i inteligentny. I tak się zastawiam czy to ma w ogóle przyszłość. Czego szuka młody mężczyzna u samodzielnej matki która ma kupę problemów? 14 lat różnicy...
Podobne tematy
2 2026-03-06 21:04:05 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-03-06 21:09:49)
Znacie takie związki które przetrwały? Dla mnie to była do tej pory abstrakcja ale od pewnego czasu mam dużo młodszego adoratora. Przystojny i inteligentny. I tak się zastawiam czy to ma w ogóle przyszłość. Czego szuka młody mężczyzna u samodzielnej matki która ma kupę problemów? 14 lat różnicy...
No no
Od czasu jak byłaś w totalnym dołku do pytan "czy ten zwiazek ma sens?". Dobra zmiana ![]()
Nie znam żadnego takiego zwiazku. Ale każdy jest inny i choc sa pewne reguły ktore się najczesciej powtarzają to sa tez zawsze wyjątki i od regul. Nieważne co Ci tu napiszą. Musisz sama zobaczyc
Poza tym jak nawet nie wyjdzie to wracasz do żywych ![]()
Moim zdaniem to nie wyjdzie
Ogólnie na razie rozpatruje to tylko w kwestii koleżeńskiej ale znamy się już dość długo i lubię gościa.
Chyba jest światełko w tunelu ale dni są różne. Jak w życiu raz fajnie raz do dupy. Ale pogodziłam się z rzeczywistością i zaczynam ją coraz bardziej lubić.
Lipis napisał/a:Znacie takie związki które przetrwały? Dla mnie to była do tej pory abstrakcja ale od pewnego czasu mam dużo młodszego adoratora. Przystojny i inteligentny. I tak się zastawiam czy to ma w ogóle przyszłość. Czego szuka młody mężczyzna u samodzielnej matki która ma kupę problemów? 14 lat różnicy...
No no
Od czasu jak byłaś w totalnym dołku do pytan "czy ten zwiazek ma sens?". Dobra zmiana
Nie znam żadnego takiego zwiazku. Ale każdy jest inny i choc sa pewne reguły ktore się najczesciej powtarzają to sa tez zawsze wyjątki i od regul. Nieważne co Ci tu napiszą. Musisz sama zobaczyc
Poza tym jak nawet nie wyjdzie to wracasz do żywych
Jeśli nie zamierzasz z nim być lub jeszcze sama tego nie wiesz, nie krzywdź go i nie dawaj nadziei. Jeśli to zrobisz, będzie już za późno
7 2026-03-07 12:25:06 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-03-07 16:08:02)
Wychodzisz na prostą, to dobrze. Jednak ten proces jest zazwyczaj długofalowy. Najważniejsze, aby wszystko szło w dobrym kierunku.
Co do tej znajomości to zależy od Ciebie. Czy czujesz się już gotowa na nową relację, dojrzałą, poważną relację? Czy jeszcze nie jest za wcześnie na tego rodzaju zachowania? Czy przerobiłaś wszystkie swoje traumy z przeszłości? Czy ewentualny Twój nowy partner zaakceptowałby Twoje dzieci, a one jego?
14 lat to bardzo spora różnica, chociaż jak od każdej reguły zdarzają się wyjątki. Może relacja stricte kumpelska zdałaby egzamin, ale bliższa to trudno powiedzieć. Poza tym jesteś kobietą doświadczoną przez życie, masz dzieci. Wcześniej powinnaś przeanalizować wszystkie za i przeciw.
8 2026-03-07 14:48:04 Ostatnio edytowany przez blueangel (2026-03-07 15:03:37)
A teraz popatrz na zwiazki kobiet z rownolatkami czy starszymi i ich trwalosc. Przeciez sie niczym nie rozni. Zwiazki po 3 lata i nastepny, rozwody co 3 malzenstwo, zdrady i tak. Ojciec twoich dzieci ile mial? Rownolatek? I jak to sie skonczylo? Poza tym tera 40latkowie nie sa dojrzalsi od 20latkow.
Takze idz w to smialo. Przynajmniej bd miala cos od zycia. Jak tak sie na to popatrzec to z mlodszym przystojnym sie przynajmniej opyla. Rad facetow nie sluchaj, ktorys z nich zrezygnowqlby z mlodej i ladnej? Haha.
9 2026-03-07 15:05:41 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-03-07 15:11:36)
A teraz popatrz na zwiazki kobiet z rownolatkami czy starszymi i ich trwalosc. Przeciez sie niczym nie rozni. Zwiazki po 3 lata i nastepny, rozwody co 3 malzenstwo, zdrady i tak. Ojciec twoich dzieci ile mial? Rownolatek? I jak to sie skonczylo? Poza tym tera 40latkowie nie sa dojrzalsi od 20latkow.
Takze idz w to smialo. Przynajmniej bd miala cos od zycia. Jak tak sie na to popatrzec to z mlodszym przystojnym sie przynajmniej opyla. Rad facetow nie sluchaj, ktorys z nich zrezygnowqlby z mlodej i ladnej? Haha.
A który facet cos odradzał? Bo babka jedna odradzala
Poza tym nie wiem ilu 20latków znasz. Ja znam paru kolegów mojej córki. Cóż ciężko dojrzałość zestawić z 40 latkiem
Bziu bziu w głowie jeszcze. Choc pewnie sa wyjatki
Ale próbowałabym bo jednak myślę ze to więcej niz 20. A 20 tez moze byc ale chyba w innym celu ![]()
Ciężko mi określić bo nie wiem ile masz lat. Jeśli on jest po 30-stce to może myśleć poważnie, jeśli mniej to może być różnie. Może po prostu podobają mu się starsze kobiety.
Ja miałam partnera kiedyś, który starszy był ode mnie 9 lat, ale wyglądał jakby był w moim wieku. Okazało się, że mimo iż był po 30-stce to dalej był z niego nastolatek, więc zależy tak naprawdę jaki jest ten facet i czego on tak naprawdę chcę.
Musisz się sama zastanowić, czy chcesz spróbować, w razie czego zawsze będziesz mogła to skończyć nim się zaangażujesz.
11 2026-03-07 15:17:59 Ostatnio edytowany przez blueangel (2026-03-07 15:22:39)
blueangel napisał/a:A teraz popatrz na zwiazki kobiet z rownolatkami czy starszymi i ich trwalosc. Przeciez sie niczym nie rozni. Zwiazki po 3 lata i nastepny, rozwody co 3 malzenstwo, zdrady i tak. Ojciec twoich dzieci ile mial? Rownolatek? I jak to sie skonczylo? Poza tym tera 40latkowie nie sa dojrzalsi od 20latkow.
Takze idz w to smialo. Przynajmniej bd miala cos od zycia. Jak tak sie na to popatrzec to z mlodszym przystojnym sie przynajmniej opyla. Rad facetow nie sluchaj, ktorys z nich zrezygnowqlby z mlodej i ladnej? Haha.
A który facet cos odradzał? Bo babka jedna odradzala
Poza tym nie wiem ilu 20latków znasz. Ja znam paru kolegów mojej córki. Cóż ciężko dojrzałość zestawić z 40 latkiem
Bziu bziu w głowie jeszcze. Choc pewnie sa wyjatki
Ale próbowałabym bo jednak myślę ze to więcej niz 20. A 20 tez moze byc ale chyba w innym celu
Ta? 40latkowie albo sami nie wiedza czego szukaja albo dopiero sie namyslili miec dzieci takze powodzenia w tym wieku. Pozatym wszystkie samotne matki, ktore znam byly z rownolatkami albo starszymi. No rzeczywiscie wyszlo im to na dobre xD A tak chociaz ja glowa nie bedzie nigdy bolala, do tego oni jeszcze maja energie i nie sa skapciali. 40latkowie weekendy spedzaja najczesviej w domu, a tematy do rozmowy to praca. Nuda i mentalni emeryci. Chyba ze sama juz jest mentalna emerytka to niech traci czas na prochna, a jak sie rozleci za 3'5 lat to kolejne prochno.
12 2026-03-07 15:21:44 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-03-07 15:25:43)
Bert44 napisał/a:blueangel napisał/a:A teraz popatrz na zwiazki kobiet z rownolatkami czy starszymi i ich trwalosc. Przeciez sie niczym nie rozni. Zwiazki po 3 lata i nastepny, rozwody co 3 malzenstwo, zdrady i tak. Ojciec twoich dzieci ile mial? Rownolatek? I jak to sie skonczylo? Poza tym tera 40latkowie nie sa dojrzalsi od 20latkow.
Takze idz w to smialo. Przynajmniej bd miala cos od zycia. Jak tak sie na to popatrzec to z mlodszym przystojnym sie przynajmniej opyla. Rad facetow nie sluchaj, ktorys z nich zrezygnowqlby z mlodej i ladnej? Haha.
A który facet cos odradzał? Bo babka jedna odradzala
Poza tym nie wiem ilu 20latków znasz. Ja znam paru kolegów mojej córki. Cóż ciężko dojrzałość zestawić z 40 latkiem
Bziu bziu w głowie jeszcze. Choc pewnie sa wyjatki
Ale próbowałabym bo jednak myślę ze to więcej niz 20. A 20 tez moze byc ale chyba w innym celu
Ta? 40latkowie albo sami nie wiedza czego szukaja albo dopiero sie namyslili miec dzieci takze powodzenia w tym wieku. Pozatym wszystkie samotne matki, ktore znam byly z rownolatkami albo starszymi. No rzeczywiscie wyszlo im to na dobre xD A tak chociaz ja glowa nie bedzie nigdy bolala, do tego oni jeszcze maja energie i nie sa skapciali. 40latkowie weekendy spedzaja najczesviej w domu, a tematy do rozmowy to praca. Nuda i mentalni emeryci.
No to musisz zaokraglic ze wszyscy faceci sa niedojrzali. Choc rzeczywiscie trudno znaleźć 20 latków placacych alimenty po rozwodzie
Ale sie facetow boisz
13 2026-03-07 15:25:43 Ostatnio edytowany przez blueangel (2026-03-07 15:27:23)
1 ona nie musi miec z tego zwiazku dzieci, bo te juz ma
2 i co z tych alimentow? Nawet jak placa to cala opi3ka spada na kobiete i staje sie wiezniem w domu. A bywaja i tacy, ze zapominaja, ze wogole maja dzieci. Ogladasz lombard? Widziales jak makulacha sie cieszyl, nie ze syn skonczyl 18, ale ze nie bd musial placic juz alimentow? Myslisz ze on taki jeden jest? Bys sie zdziwil. No ale ty nie jestes matka to sie nie orientujesz. A na apkach to juz wogole zapominaja podac, ze maja dzieci. Nawet jak na randce nie dopytasz to sam z siebie by sb nie przypomnial. Rzeczywiscue dojrzalosc.
14 2026-03-07 15:28:23 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-03-07 15:28:50)
1 ona nie musi miec z tego zwiazku dzieci, bo te juz ma
2 i co z tych alimentow? Nawet jak placa to cala opi3ka spada na kobiete i staje sie wiezniem w domu. A bywaja i tacy, ze zapominaja, ze wogole maja dzieci. Ogladasz lombard? Widziales jak makulacha sie cieszyl, nie ze syn skonczyl 18, ale ze nie bd musial placic juz alimentow? Myslisz ze on taki jeden jest? Bys sie zdziwil. No ale ty nie jestes matka to sie nie orientujesz.
Ale do czego pijesz? Że łatwiej ulozyc zycie z 20latkiem niz 40latkiem? Czy o co Ci chodzi nawiązując do tego tematu? Przecież nie będę się w gadkę wdawal o tym czy nie ma z 40latkami o czym gadać czy ze siedzą w domu w weekendy albo ich głowa boli. Bo taka rozmowa nie ma najmniejszego sensu ![]()
15 2026-03-07 15:29:41 Ostatnio edytowany przez blueangel (2026-03-07 15:30:22)
To ty nawiazales, ze 20latki nie placa alimentow, wiec moja odp jest do twojego postu.
Zacytowac ci czy jak?
16 2026-03-07 15:42:45 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-03-07 15:43:07)
To ty nawiazales, ze 20latki nie placa alimentow, wiec moja odp jest do twojego postu.
Zacytowac ci czy jak?
Rozpisując sie o niedojrzałości 40 latków w przeciwieństwie do 20latkow jako jeden z dowodów niedojrzalosci podałaś niepłacenie alimentów i ze babka zostaje z dziecmi. Zwróciłem uwagę ze trudno te argumenty podpiąć pod 20latka. Sprowadzić do porownywalnosci
Zacytować ci czy jak?
17 2026-03-07 16:01:38 Ostatnio edytowany przez blueangel (2026-03-07 16:10:48)
Tqk, zqcytuj, bo ja pisalam o niedojrzalosci ogolnie, + ze wszystkie samotne matki byly z rownolatkami i starszymi, pewnie ona sama tez, i jakos je to nie uchronilo, zeby samotna matka nie zostac. no i zwiqzki ogolnie sie rozpadaja z rownolatkqmi czy starszymi srednio co 3 lata, i co 3 malzenstwo. To niby jaki argum3nt, z3by nie z mlodszym, bo sie rozpadnie, skoro z rownolatkami i starszymi poki co sie rozpadaja na potege, dochodzi do zdrad itd. A z mlodego chociaz bd miala pozytek. O alimentach sie nie zajaknelqm, dopuki ty tego nie zrobiles, jq tylko nawiazqlqm do twojej wypowiedzi, ale jak znajdziesz slowo "alimenty" w moich postach przed twoim to tak, dawaj. Wogole wasza logika jest do bani, skoro uwqzqcie, ze jak alimenty, to juz nic sie nie stalo. Ale nawet nie bd na ten temqt dyskutowqc, bo przedstawiciele waszej plci potrafia i zafarmazonic, ze kobiety dla tych alimentow potrafia sie rozwiesc. Trzeba miec nie tak z glowa, zeby myslec, ze te grosze cokolwiek znacza w porownaniu z trudem wychowywania dziecka, nie wspominanajc, ze ten hajs i tak idzie na waszego dzieciaka. Wiec nawet nie wiem, po co bylo poruszac jakis temqt alimentow. Dlatego to nie ja to zrobilam.
18 2026-03-07 16:04:23 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2026-03-07 17:44:06)
Znacie takie związki które przetrwały? Dla mnie to była do tej pory abstrakcja ale od pewnego czasu mam dużo młodszego adoratora. Przystojny i inteligentny. I tak się zastawiam czy to ma w ogóle przyszłość. Czego szuka młody mężczyzna u samodzielnej matki która ma kupę problemów? 14 lat różnicy...
Nie piszesz ile macie lat i w jakim wieku są twoje dzieci, a to mocno utrudnia jakąś konkretną odpowiedź. Moim zdaniem, tak czy siak 14 lat różnicy to dość sporo i różnie może się ta znajomość skończyć.
Oglądałam ostatnio pewien program o małżeństwach wśród gwiazd filmowych głównie amerykańskich, i co mnie zdziwiło? Otóż to, że mieli często długi staż malżeński i to mężczyźni właśnie z partnerkami starszymi od siebie. Choćby Goldie Hawn i Kurt Russell, są malżeństwem już chyba ponad 40 lat a ona jest od niego starsza o ileś tam lat. Więcej było tych przykładów, aż sama byłam zdziwiona, bo zawsze to środowisko kojarzyło mi się ze zmianami następującymi z prędkością światła w temacie partnera. Mówi się, że rożnica wieku więcej niż 5 lat może już być problematyczna z czasem, ale jak widać różnie z tym bywa. Sama znam tylko jedną parę, gdzie babka jest starsza od faceta o kilkanaście lat i żyją spokojnie i bezproblemowo, nawet się dziecka doczekali.
I jeszcze to
Czego szuka młody mężczyzna u samodzielnej matki która ma kupę problemów? ..
Jakie konkretnie masz problemy?
Tqk, zqcytuj, bo ja pisalam o niedojrzalosci ogolnie, + ze wszystkie samotne matki byly z rownolatkami i starszymi, pewnie ona sama tez, i jakos je to nie uchronilo, zeby samotna matka nie zostac. no i zwiqzki ogolnie sie rozpadaja z rownolatkqmi czy starszymi srednio co 3 lata, i co 3 malzenstwo. To niby jaki argum3nt, z3by nie z mlodszym, bo sie rozpadnie, skoro z rownolatkami i starszymi poki co sie rozpadaja na potege, dochodzi do zdrad itd. A z mlodego chociaz bd miala pozytek. O alimentach sie nie zajaknelqm, dopuki ty tego nie zrobiles, jq tylko nawiazqlqm do twojej wypowiedzi, ale jak znajdziesz slowo "alimenty" w moich postach przed twoim to tak, dawaj.
Zwracam honor w sprawie nieplacenia alimentów. Nie zwracam honoru w sprawie samotnych matek ktore trudno znaleźć po ojcach 20 latkach
20 2026-03-07 16:11:52 Ostatnio edytowany przez blueangel (2026-03-07 16:17:17)
blueangel napisał/a:Tqk, zqcytuj, bo ja pisalam o niedojrzalosci ogolnie, + ze wszystkie samotne matki byly z rownolatkami i starszymi, pewnie ona sama tez, i jakos je to nie uchronilo, zeby samotna matka nie zostac. no i zwiqzki ogolnie sie rozpadaja z rownolatkqmi czy starszymi srednio co 3 lata, i co 3 malzenstwo. To niby jaki argum3nt, z3by nie z mlodszym, bo sie rozpadnie, skoro z rownolatkami i starszymi poki co sie rozpadaja na potege, dochodzi do zdrad itd. A z mlodego chociaz bd miala pozytek. O alimentach sie nie zajaknelqm, dopuki ty tego nie zrobiles, jq tylko nawiazqlqm do twojej wypowiedzi, ale jak znajdziesz slowo "alimenty" w moich postach przed twoim to tak, dawaj.
Zwracam honor w sprawie nieplacenia alimentów. Nie zwracam honoru w sprawie samotnych matek ktore trudno znaleźć po ojcach 20 latkach
Masz samotne mamy po 20latkach (ktorzy byli ich rownolatkqmi i starszymi), masz po 30latkach (ktorzy rowniez byli ich rownolatkqmi/starszymi), masz i po 40lqtkach (rownolatkach i starszych). Wiek nie ma zadn3go znqczenia to po co jej prochno? Niech bierze mlode mieso.
Ten jej tatus dzieci pewnie tez rownolatek, a nie mlodszy, a jest samotna mama. Czyz nie? Wiec czemu mialqby sie nie zwiazac tym razem z mlodszym? Skoro brak roznicy wieku i tak nie gwarantuje kompletnie NIC.
21 2026-03-07 16:17:09 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-03-07 16:20:28)
.
22 2026-03-07 16:21:21 Ostatnio edytowany przez blueangel (2026-03-07 16:23:55)
Bywa, ze sa dojrzqlsi. Musiqlbys sie poumawiqc jako kobieta, zeby zrozumiec.
A tak mlod3 cialko, brak zakoli i brak kija w dupie. Co przezyje to jej. Ona dzieci juz miec nie musi, bo przeciez ma. Takze pewnie nawet kolejnych nie chce.
Widze ze usunales wypowiedz, do ktorej nawiqzalam.
Ja spadam, bo mam plany. Nie spedzam weekendu na kanapie jak wy i nie popijam kawy gadajac o prqcy.
Nie jestem gotowa na związek i on to wie. Wyłożyłam karty na stół. Ale boję się ze się zakocham. Tak jak teraz jest mi dobrze. Nie szukam nikogo. Znajomy sam się odezwał jakiś czas temu co u mnie słychać.
Wychodzisz na prostą, to dobrze. Jednak ten proces jest zazwyczaj długofalowy. Najważniejsze, aby wszystko szło w dobrym kierunku.
Co do tej znajomości to zależy od Ciebie. Czy czujesz się już gotowa na nową relację, dojrzałą, poważną relację? Czy jeszcze nie jest za wcześnie na tego rodzaju zachowania? Czy przerobiłaś wszystkie swoje traumy z przeszłości? Czy ewentualny Twój nowy partner zaakceptowałby Twoje dzieci, a one jego?
14 lat to bardzo spora różnica, chociaż jak od każdej reguły zdarzają się wyjątki. Może relacja stricte kumpelska zdałaby egzamin, ale bliższa to trudno powiedzieć. Poza tym jesteś kobietą doświadczoną przez życie, masz dzieci. Wcześniej powinnaś przeanalizować wszystkie za i przeciw.
24 2026-03-07 18:09:56 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-03-07 18:40:42)
Tak szybko zakochujesz się?
![]()
Skoro nie czujesz się jeszcze na siłach, gotowa na nowe wyzwania, a jednocześnie obecna sytuacja pasuje Tobie, to póki co tego się trzymaj. Nie ma sensu robić coś na siłę czy cokolwiek przyspieszać.
Najlepszym Twoim sprzymierzeńcem jest teraz czas. Lepiej dla wszystkich będzie jak skupisz się na sobie i dzieciach oraz zadbasz o swój i ich dobrostan.
A tak na marginesie to ten znajomy odezwał się do Ciebie już po Twoim rozstaniu z mężem, kiedy byłaś już sama?
Tak. Około 4 miesięcy po wyprowadzce mojego męża. Całe moje życie obecnie to ja i dzieci
plus praca.
Tak szybko zakochujesz się?
![]()
Skoro nie czujesz się jeszcze na siłach, gotowa na nowe wyzwania, a jednocześnie obecna sytuacja pasuje Tobie, to póki co tego się trzymaj. Nie ma sensu robić coś na siłę czy cokolwiek przyspieszać.
Najlepszym Twoim sprzymierzeńcem jest teraz czas. Lepiej dla wszystkich będzie jak skupisz się na sobie i dzieciach oraz zadbasz o swój i ich dobrostan.
A tak na marginesie to ten znajomy odezwał się do Ciebie już po Twoim rozstaniu z mężem, kiedy byłaś już sama?
24 lata ![]()
blueangel napisał/a:A teraz popatrz na zwiazki kobiet z rownolatkami czy starszymi i ich trwalosc. Przeciez sie niczym nie rozni. Zwiazki po 3 lata i nastepny, rozwody co 3 malzenstwo, zdrady i tak. Ojciec twoich dzieci ile mial? Rownolatek? I jak to sie skonczylo? Poza tym tera 40latkowie nie sa dojrzalsi od 20latkow.
Takze idz w to smialo. Przynajmniej bd miala cos od zycia. Jak tak sie na to popatrzec to z mlodszym przystojnym sie przynajmniej opyla. Rad facetow nie sluchaj, ktorys z nich zrezygnowqlby z mlodej i ladnej? Haha.
A który facet cos odradzał? Bo babka jedna odradzala
Poza tym nie wiem ilu 20latków znasz. Ja znam paru kolegów mojej córki. Cóż ciężko dojrzałość zestawić z 40 latkiem
Bziu bziu w głowie jeszcze. Choc pewnie sa wyjatki
Ale próbowałabym bo jednak myślę ze to więcej niz 20. A 20 tez moze byc ale chyba w innym celu
Cóż za dziwny przypadek? Kiedy Ty rozstajesz się z mężem to nagle Twój kumpel nieoczekiwanie odzywa się do Ciebie. Jak to jest zbieg okoliczności to ja jestem Dalajlamą. Moim zdaniem od dawna miał Cię na oku, ale wówczas byłaś mężatką, a może nadal jesteś? Jesteś już po rozwodzie czy w trakcie, a nawet przed?
Wszystko jest jeszcze bardzo świeże w Twoim nowym życiu. Dlatego musisz być tym bardziej ostrożna, aby nie trafić z deszczu po rynnę. Masz dzieci, one są bardzo ważne. Znalazły się w zupełnie nowej dla nich sytuacji. Przed Tobą nie tylko próba odnalezienia siebie na nowo, ale i ogromne wyzwanie, jeśli chodzi o dzieci i ich przyszłość. Ważne, żeby były pewne, że mają w Tobie całkowite wsparcie i pomoc. Tak w ogóle jak się układa pomiędzy Tobą a dziećmi?
Wspomniałaś o pracy. Z tego co pamiętam to bardzo ją lubisz i ogólnie przynosi całkiem niezłe profity. Mąż płaci alimenty na dzieci?
28 2026-03-07 19:50:53 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2026-03-07 20:09:25)
24 lata
Moim zdaniem 14 lat to jednak spora różnica. Najprawdopodobniej kręcą go starsze kobiety, ich pewność siebie czy doświadczenie itp. to dla chłopaka w tym wieku duży magnes. Jednakże fascynacja to jedno, a budowanie związku to drugie. Stawiam na to, że potraktuje jako przygodę, bo przy takiej różnicy trudno o coś na poważnie zwłaszcza, ze on ma dopiero 24 lata. Podoba mu się "starsza babka", ale raczej nie obstawiałabym że szuka partnerki.
(...) Co przezyje to jej. (...)
To jedyne zdrowe podejście w takiej sytuacji.
Kurczę żadną seksbombą nie jestem żeby aż tak ale po prostu lubię z nim rozmawiac bo mamy podobne zainteresowania. I chyba po prostu niech tak będzie. Jestem przed rozwodem, musi minąć rok separacji. U nas w domu jest dużo spokojniej od kiedy maz sie wyprowadził. Z dziećmi mam dobry kontakt. Mąż nie płaci alimentów od pewnego czasu ale dajemy radę.
Cóż za dziwny przypadek? Kiedy Ty rozstajesz się z mężem to nagle Twój kumpel nieoczekiwanie odzywa się do Ciebie. Jak to jest zbieg okoliczności to ja jestem Dalajlamą. Moim zdaniem od dawna miał Cię na oku, ale wówczas byłaś mężatką, a może nadal jesteś? Jesteś już po rozwodzie czy w trakcie, a nawet przed?
Wszystko jest jeszcze bardzo świeże w Twoim nowym życiu. Dlatego musisz być tym bardziej ostrożna, aby nie trafić z deszczu po rynnę. Masz dzieci, one są bardzo ważne. Znalazły się w zupełnie nowej dla nich sytuacji. Przed Tobą nie tylko próba odnalezienia siebie na nowo, ale i ogromne wyzwanie, jeśli chodzi o dzieci i ich przyszłość. Ważne, żeby były pewne, że mają w Tobie całkowite wsparcie i pomoc. Tak w ogóle jak się układa pomiędzy Tobą a dziećmi?
Wspomniałaś o pracy. Z tego co pamiętam to bardzo ją lubisz i ogólnie przynosi całkiem niezłe profity. Mąż płaci alimenty na dzieci?
Skoro jesteś przed rozwodem to jeszcze wiele huśtawek, szczególnie tych emocjonalnych, przed Tobą. Nie to, żebym Ci źle życzył, ale sądzę, że Twój mąż będzie chciał sponiewierać Cię na sprawie rozwodowej. Dobrze, żebyś miała adwokata. Zawsze to profesjonalna pomoc.
Świetnie, że masz z dziećmi bardzo dobry kontakt. Wcześniej wspomniałem o Twoim wsparciu dla nich, ale Ty także znajdziesz w nich to samo.
Myśl pozytywnie, to niełatwe, ale możliwe.
Będzie dobrze
Czego szuka młody mężczyzna (...)
14 lat różnicy...
Mamy
Będzie dobrze
Tal trzymaj
Ale 24 troche malo...
Zamknij najpierw stare nie startuj z nowym jeszcze. Za dużo sie dzieje jednak. Jak dojdziesz do momentu "zero" tzn. ze nie przyniesiesz ze starego na nowe to będzie ten czas
Znacie takie związki które przetrwały? Dla mnie to była do tej pory abstrakcja ale od pewnego czasu mam dużo młodszego adoratora. Przystojny i inteligentny. I tak się zastawiam czy to ma w ogóle przyszłość. Czego szuka młody mężczyzna u samodzielnej matki która ma kupę problemów? 14 lat różnicy...
Nie ma reguł.
Gdy ja miałem 24 lata to na studiach zmieniało się dziewczyny kilka razy do roku. Starsze kobiety nie istniały w naszej świadomości, bo dobra było aż nadto.
Ale znam związek z taka różnicą wieku (15l), co jakiś czas przechodził turbulencje bo atrakcyjny mąż był atakowany przez młodsze od żony, a żonę zżerała chyba urojona zazdrość. Bo facet z jakichś względów jest zainteresowany wyłącznie żoną i wspólnymi dziećmi. Żona natomiast jest non stop pod presją, bo mąż przystojniak, kasiasty (dzięki własnej pracy) i w otoczeniu wianuszka biurowych, atrakcyjnych wiedźm.
Przyroda lubi płatać figle.
O kurczę 24 lata ;p
Mnie się przypomina historia mojego znajomego, który w technikum zakochał się w swojej nauczycielce od Niemieckiego. Co było szokujące, ona też się w nim zabujała. No tylko on miał wtedy bodajże 18-19lat, a ona była przed 30-stką. On samotny, ona samotna, jednakże nie spotykali się po szkole, ale rozmawiali w szkole często, jednakże ta babka i mój kumpel byli na tyle rozsądni by nie przekraczać tej granicy między uczniem, a nauczycielem też by jej problemów nie narobić.
W dniu skończenia nauki, przyszedł z pierścionkiem i po odebraniu papierów i oficjalnym zakończeniu nauki w tej szkole, przyszedł do niej, podarował jej ten pierścionek i zapytał się jej czy da im szanse i czy będzie jego dziewczyną >.< Zgodziła się rzecz jasna.
Byli ze sobą chyba 4-5lat, bo zaczęła naciskać o dziecko, a on nie był na to gotowy by mieć i się zajmować. Odszedł, później poznał dziewczynę młodszą o rok od siebie i później wzięli ślub i są razem.
36 2026-03-09 03:00:44 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-03-09 03:00:52)
Znacie takie związki które przetrwały? Dla mnie to była do tej pory abstrakcja ale od pewnego czasu mam dużo młodszego adoratora. Przystojny i inteligentny. I tak się zastawiam czy to ma w ogóle przyszłość. Czego szuka młody mężczyzna u samodzielnej matki która ma kupę problemów? 14 lat różnicy...
24 lata to jeszcze bardziej dzieciuch niż dojrzały mężczyzna, ja bym się nie odważyła budować związku przy takiej różnicy wieku jak 14 lat. Po prostu słabe rokowania:)
Czego szuka młody mężczyzna u samodzielnej matki która ma kupę problemów? 14 lat różnicy...
Szuka matki. Swojej.
Znam jeden związek młodszego faceta ze starszą babką i ze słyszenia wiem, że wciąż są razem (będzie już kilkanaście lat). Jak dobrze pamiętam to tam jest 9 lat różnicy. Oboje są mocno zwichrowani psychicznie. Ona udaje, że jest młodsza i jak ją ostatni raz widziałem to ryj miała porobiony tak, że tam prawie mimiki nie było. On z kolei w srogiej depresji i zdradzał ją przy każdej okazji chwaląc się przy tym na prawo i lewo za każdym razem po spożyciu. Jak byli młodsi to jeszcze dało rade z nimi wytrzymać, ale w pewnym momencie stali się zbyt toksyczni, aby utrzymywać z nimi jakiekolwiek relacje.
39 2026-03-15 12:20:25 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2026-03-15 12:31:46)
zacznij myśleć trzeźwo: materiał na romans a nie żaden związek.
Znam związki z taką różnicą wieku, ale jak zaczynali byli na podobnym etapie życiowym: np oboje single ze ze wspólnym światem i poglądami na życie,
albo oboje po przejściach, z małymi dziećmi. A co najważniejsze, chociaż teraz niemodne : w takich związkach chłopak jest w męskiej roli, a nie chłopięcej: czyli nie szuka opieki ani Pani do uwielbiania i podziwu- często właśnie w takiej roli, a nie Mamuśki widzą starsze kobiety młodzi chłopcy- a to jest dore dla niego, a nie dla Ciebie.
po kolejne-- Ty jesteś przed rozwodem i fundujesz sobie romans?? oszalałaś? wiesz że ryzykujesz rozwód ze swojej winy i odebranie opieki nad dziećmi?
afiszowanie się z taką znajomością to głupota w tym przypadku.
wiesz co by stało, gdybys ty miała teraz np 30 lat i nie miała dzieci? Omijałby Cię z daleka, zaręczam ![]()
bo jesteś dla niego na ten moment wygodną relacyjną opcją: seks bez zobowiązan i oczekiwań, przy jednoczesnym połechtaniu męskiego ego: jestem mężczyzną, ogarniam "rodzinę" ale tak troszkę na niby
, bez konsekwencji- bawimy się- mam czas.
Bo 24 latek ma czas i 0 ryzyka. A Ty?
przypomniałaś mi 1 taki związek w rodzinie : dokladnie 15 lat róznicy i waszym wieku- związek 4 lata i dziecko po 2 chyba- a potem została sama z dorosłymi już prawie wcześniejszymi dziećmi i ... 2 latką- bo nawet jak się nie planuje, to emocje emocjami, jeśli bawimy się w dom.
a jaka jest pozycja 45 latki np z 7 letnią córką na rynku matrymonialnym w porównaniu do takiej samej kobiety samodzielnej, z dorosłymi dziećmi?
zadaj sobie to pytanie i nie rób głupot-
po pierwsze to się rozwiedż, poukładaj sobie w glowie i dopiero póżniej szukaj odpowiedniego partnera.