netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?

27 odpowiedzi1 219 wyświetleńzałożony przez Wiolcia95, 08.01.2026

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

1

Temat: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?

Chciałabym poruszyć temat, z którym sama mam pewien problem i nie do końca wiem, jak na niego patrzeć, dlatego postanowiłam zapytać o opinie tutaj.

Jak wy, drodzy internauci, podchodzicie do kwestii związków osób spokrewnionych, ale nie w bliskim stopniu? Nie mam tu na myśli rodzeństwa ani kuzynostwa pierwszego stopnia, tylko kuzynostwo II stopnia.

Chodzi o sytuację, w której kobieta i mężczyzna mają wspólnych pradziadków/prababcie, ale różnych dziadków i babcie — inaczej mówiąc, ich dziadkowie są rodzeństwem. Z tego, co sprawdzałam, nie jest to traktowane jako bliskie pokrewieństwo ani od strony prawnej, ani biologicznej.

Pytam o to nie bez powodu — mój brat jest w związku ze swoją kuzynką właśnie w takim stopniu pokrewieństwa. I chociaż racjonalnie wiem, że to nie jest „bliska rodzina”, to jednak reakcje w rodzinie są bardzo emocjonalne. Wiele osób jest oburzonych samym faktem, że „to przecież rodzina”, niezależnie od stopnia pokrewieństwa.

Zaczęłam się więc zastanawiać, czy to oburzenie wynika bardziej z kulturowych przyzwyczajeń i tabu, czy faktycznie z realnych powodów, które powinnam brać pod uwagę.

Jestem ciekawa waszych opinii — jak wy na to patrzycie? Czy takie związki są dla was czymś zupełnie nieakceptowalnym, czy jednak uznajecie, że przy tak dalekim pokrewieństwie nie ma w tym nic „nienormalnego”?

2

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?

Dla mnie takie zwiazki nie są normalne nawet przy dalekim kuzynostwie

3 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-01-08 19:13:55)

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?

Oczywiście z realnych powodów. Lepiej, żeby takie związki nie dochodziły do skutku, choć nie da się, bo takie związki zawsze będą.

Bierze się pod uwagę geny, skłonności do określonych chorób i parę innych rzeczy.

Są, po prostu, niekorzystne dla obojga partnerów.

4

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?
Tamiraa napisał/a:

Oczywiście z realnych powodów. Lepiej, żeby takie związki nie dochodziły do skutku, choć nie da się, bo takie związki zawsze będą.

Bierze się pod uwagę geny, skłonności do określonych chorób i parę innych rzeczy.

Są, po prostu, niekorzystne dla obojga partnerów.


Akurat czytałam na internecie trochę na ten temat. O ile dzieci kuzynostwa I stopnia są w większym stopniu narażone na defekty po urodzeniu, niż dzieci osób niespokrewnionych o tyle dzieci ze związku kuzynostwa II stopnia praktycznie mają takie samo prawdopodobieństwo urodzenia się chorymi jak dzieci osób niespokrewnionych, czyli tak jakby biologia takie osoby traktowała już jako obce sobie.

5 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-01-08 19:32:23)

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?
Wiolcia95 napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Oczywiście z realnych powodów. Lepiej, żeby takie związki nie dochodziły do skutku, choć nie da się, bo takie związki zawsze będą.

Bierze się pod uwagę geny, skłonności do określonych chorób i parę innych rzeczy.

Są, po prostu, niekorzystne dla obojga partnerów.


Akurat czytałam na internecie trochę na ten temat. O ile dzieci kuzynostwa I stopnia są w większym stopniu narażone na defekty po urodzeniu, niż dzieci osób niespokrewnionych o tyle dzieci ze związku kuzynostwa II stopnia praktycznie mają takie samo prawdopodobieństwo urodzenia się chorymi jak dzieci osób niespokrewnionych, czyli tak jakby biologia takie osoby traktowała już jako obce sobie.

No, właśnie z tym się nie zgadzam, bo są takie choroby i schorzenia, które mogą się ujawnić w kolejnych pokoleniach.

6

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?
Tamiraa napisał/a:
Wiolcia95 napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Oczywiście z realnych powodów. Lepiej, żeby takie związki nie dochodziły do skutku, choć nie da się, bo takie związki zawsze będą.

Bierze się pod uwagę geny, skłonności do określonych chorób i parę innych rzeczy.

Są, po prostu, niekorzystne dla obojga partnerów.


Akurat czytałam na internecie trochę na ten temat. O ile dzieci kuzynostwa I stopnia są w większym stopniu narażone na defekty po urodzeniu, niż dzieci osób niespokrewnionych o tyle dzieci ze związku kuzynostwa II stopnia praktycznie mają takie samo prawdopodobieństwo urodzenia się chorymi jak dzieci osób niespokrewnionych, czyli tak jakby biologia takie osoby traktowała już jako obce sobie.

No, właśnie z tym się nie zgadzam, bo są takie choroby i schorzenia, które mogą się ujawnić w kolejnych pokoleniach.

Często też dochodzi do takich sytuacji, że para może nawet nie wiedzieć, że mają wspólnych pradziadków, to już jest taka trochę daleka rodzina.

7

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?
Wiolcia95 napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
Wiolcia95 napisał/a:

Akurat czytałam na internecie trochę na ten temat. O ile dzieci kuzynostwa I stopnia są w większym stopniu narażone na defekty po urodzeniu, niż dzieci osób niespokrewnionych o tyle dzieci ze związku kuzynostwa II stopnia praktycznie mają takie samo prawdopodobieństwo urodzenia się chorymi jak dzieci osób niespokrewnionych, czyli tak jakby biologia takie osoby traktowała już jako obce sobie.

No, właśnie z tym się nie zgadzam, bo są takie choroby i schorzenia, które mogą się ujawnić w kolejnych pokoleniach.

Często też dochodzi do takich sytuacji, że para może nawet nie wiedzieć, że mają wspólnych pradziadków, to już jest taka trochę daleka rodzina.

Bywa, a częściej bywa, że wiedzą i pomimo tego postanawiają ze sobą być.

8

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?

Ja nie widzę w tym nic złego, gdyby nie zagrożenie zdrowotne dla ich dzieci.
Bo jakby nie patrzeć dalsze czy nie są jednak więzy krwi.
Znam osobiście taki sam przypadek małżeństwa, którym pierwsze dziecko urodziło się zdrowe, drugie z niedoborem wzrostu, trzecie bliźniaki, jedno dziecko tak jak pierwsze, a bliźniak jak drugie.
Dlatego nie chodzi tu o kwestie moralne, a możliwe deficyty u dzieci.

9

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?
Wiolcia95 napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
Wiolcia95 napisał/a:

Akurat czytałam na internecie trochę na ten temat. O ile dzieci kuzynostwa I stopnia są w większym stopniu narażone na defekty po urodzeniu, niż dzieci osób niespokrewnionych o tyle dzieci ze związku kuzynostwa II stopnia praktycznie mają takie samo prawdopodobieństwo urodzenia się chorymi jak dzieci osób niespokrewnionych, czyli tak jakby biologia takie osoby traktowała już jako obce sobie.

No, właśnie z tym się nie zgadzam, bo są takie choroby i schorzenia, które mogą się ujawnić w kolejnych pokoleniach.

Często też dochodzi do takich sytuacji, że para może nawet nie wiedzieć, że mają wspólnych pradziadków, to już jest taka trochę daleka rodzina.

To raczej jest niemożliwe, przy bliższym poznaniu.

10 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-01-08 20:02:52)

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?
Wiolcia95 napisał/a:

Jak wy, drodzy internauci, podchodzicie do kwestii związków osób spokrewnionych, ale nie w bliskim stopniu? Nie mam tu na myśli rodzeństwa ani kuzynostwa pierwszego stopnia, tylko kuzynostwo II stopnia.

I i II stopnień to imo kazirodztwo. Nawet KK ma obiekcje przy III i IV stopniu pokrewieństwa i potrzebna jest do takiego ślubu dyspensa od biskupa. 2 stopień to np rodzeństwo przyrodnie.

To kuzynostwo ma wspólnych dziadków? Bo chyba nie wiesz jak to się liczy, co?


Pokrewieństwo drugiego stopnia oznacza bliską więź rodzinną, liczoną dwoma "pokoleniami" (urodzeniami) od wspólnego przodka, obejmuje rodzeństwo (linia boczna) oraz dziadków i wnuków (linia prosta), a także ciotki, wujków, siostrzeńców i bratanek. Liczy się je, sumując liczbę urodzeń oddzielających dwie osoby (bez liczenia urodzenia osoby, której stopień ustalamy, i bez wspólnego przodka w linii bocznej), co daje 2 (np. dziadek → rodzic → wnuk)

11

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?
Jack Sparrow napisał/a:
Wiolcia95 napisał/a:

Jak wy, drodzy internauci, podchodzicie do kwestii związków osób spokrewnionych, ale nie w bliskim stopniu? Nie mam tu na myśli rodzeństwa ani kuzynostwa pierwszego stopnia, tylko kuzynostwo II stopnia.

I i II stopnień to imo kazirodztwo. Nawet KK ma obiekcje przy III i IV stopniu pokrewieństwa i potrzebna jest do takiego ślubu dyspensa od biskupa. 2 stopień to np rodzeństwo przyrodnie.

To kuzynostwo ma wspólnych dziadków? Bo chyba nie wiesz jak to się liczy, co?


Pokrewieństwo drugiego stopnia oznacza bliską więź rodzinną, liczoną dwoma "pokoleniami" (urodzeniami) od wspólnego przodka, obejmuje rodzeństwo (linia boczna) oraz dziadków i wnuków (linia prosta), a także ciotki, wujków, siostrzeńców i bratanek. Liczy się je, sumując liczbę urodzeń oddzielających dwie osoby (bez liczenia urodzenia osoby, której stopień ustalamy, i bez wspólnego przodka w linii bocznej), co daje 2 (np. dziadek → rodzic → wnuk)

Rzeczywiście gubię się trochę w tym i nie umiem wytłumaczyć, dlatego wspomagam się wyszukiwarką google i po wpisaniu kuzyn II stopnia wyskoczyło mi to

Kuzyn drugiego stopnia to dziecko kuzyna pierwszego stopnia, czyli dziecko Twojego stryja, wujka, ciotki (rodzeństwa Twoich rodziców). Innymi słowy, łączy Was wspólny pradziadek/prababcia, a różnica pokoleniowa powoduje dodanie "raz" (np. "kuzyn pierwszego stopnia raz usunięty") lub, w potocznym rozumieniu, określenie "kuzyn drugiego stopnia".


No i rzeczywiście mojego brata i tamtą dziewczynę łączą wspólni pradziadkowie. Nie wiem czy to kazirodztwo, dzieci z takich związków tak samo są narażone na defekty jak dzieci osób niespokrewnionych. Gorzej wygląda sytuacja związków kuzynostwa I stopnia, gdzie pokrewieństwo jest zdecydowanie bliższe, a mimo wszystko nawet i takie związki są legalne.

12

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?
wieka napisał/a:
Wiolcia95 napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

No, właśnie z tym się nie zgadzam, bo są takie choroby i schorzenia, które mogą się ujawnić w kolejnych pokoleniach.

Często też dochodzi do takich sytuacji, że para może nawet nie wiedzieć, że mają wspólnych pradziadków, to już jest taka trochę daleka rodzina.

To raczej jest niemożliwe, przy bliższym poznaniu.

Różnie bywa. Czasami ktoś z rodzeństwa gdzieś pojedzie urwie kontakt ze swoim rodzeństwem, oni założą swoje rodziny, które nie utrzymują kontaktu ze swoimi braćmi/siostrami ciotecznymi, tamte rodziny założę kolejne, no i ci kolejni się nie znają, ewentualnie widzieli się może 2 razy przypadkiem na jakiś zjazdach rodzinych typu wesele i tyle co mają ze sobą wspólnego.

13

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?
wieka napisał/a:

Ja nie widzę w tym nic złego, gdyby nie zagrożenie zdrowotne dla ich dzieci.
Bo jakby nie patrzeć dalsze czy nie są jednak więzy krwi.
Znam osobiście taki sam przypadek małżeństwa, którym pierwsze dziecko urodziło się zdrowe, drugie z niedoborem wzrostu, trzecie bliźniaki, jedno dziecko tak jak pierwsze, a bliźniak jak drugie.
Dlatego nie chodzi tu o kwestie moralne, a możliwe deficyty u dzieci.

Podobno zagrożeie zdrowotne dla dzieci kuzynostwa II stopnia jest takie samo jak osób niespokrewnonych.

14

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?
Wiolcia95 napisał/a:
wieka napisał/a:

Ja nie widzę w tym nic złego, gdyby nie zagrożenie zdrowotne dla ich dzieci.
Bo jakby nie patrzeć dalsze czy nie są jednak więzy krwi.
Znam osobiście taki sam przypadek małżeństwa, którym pierwsze dziecko urodziło się zdrowe, drugie z niedoborem wzrostu, trzecie bliźniaki, jedno dziecko tak jak pierwsze, a bliźniak jak drugie.
Dlatego nie chodzi tu o kwestie moralne, a możliwe deficyty u dzieci.

Podobno zagrożeie zdrowotne dla dzieci kuzynostwa II stopnia jest takie samo jak osób niespokrewnonych.

Jednak chyba nie, ryzyko wśród krewnych, nawet dalszych jest wyższe niż u obcych sobie ludzi

15

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?
Julia life in UK napisał/a:
Wiolcia95 napisał/a:
wieka napisał/a:

Ja nie widzę w tym nic złego, gdyby nie zagrożenie zdrowotne dla ich dzieci.
Bo jakby nie patrzeć dalsze czy nie są jednak więzy krwi.
Znam osobiście taki sam przypadek małżeństwa, którym pierwsze dziecko urodziło się zdrowe, drugie z niedoborem wzrostu, trzecie bliźniaki, jedno dziecko tak jak pierwsze, a bliźniak jak drugie.
Dlatego nie chodzi tu o kwestie moralne, a możliwe deficyty u dzieci.

Podobno zagrożeie zdrowotne dla dzieci kuzynostwa II stopnia jest takie samo jak osób niespokrewnonych.

Jednak chyba nie, ryzyko wśród krewnych, nawet dalszych jest wyższe niż u obcych sobie ludzi

Myślę, że nie ma sensu kłócić się w czasach google i Al gdzie wszystko można sprawdzić w kilka sekund

"Związek kuzynów II stopnia to relacja, w której dzieci mają wspólnych pradziadków (ich rodzice są kuzynami I stopnia, czyli dziećmi rodzeństwa dziadków), a ich dzieci będą kuzynami III stopnia (lub mają tylko wspólnego pradziadka, co jest właśnie kuzynostwem 2 stopnia), a w świetle prawa cywilnego w Polsce taki związek jest legalny i nie stanowi kazirodztwa, w przeciwieństwie do związku między rodzeństwem (kuzynami I stopnia), a ryzyko genetyczne dla dzieci jest minimalnie wyższe niż u osób niespokrewnionych. "

16

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?
Wiolcia95 napisał/a:
wieka napisał/a:

Ja nie widzę w tym nic złego, gdyby nie zagrożenie zdrowotne dla ich dzieci.
Bo jakby nie patrzeć dalsze czy nie są jednak więzy krwi.
Znam osobiście taki sam przypadek małżeństwa, którym pierwsze dziecko urodziło się zdrowe, drugie z niedoborem wzrostu, trzecie bliźniaki, jedno dziecko tak jak pierwsze, a bliźniak jak drugie.
Dlatego nie chodzi tu o kwestie moralne, a możliwe deficyty u dzieci.

Podobno zagrożeie zdrowotne dla dzieci kuzynostwa II stopnia jest takie samo jak osób niespokrewnonych.

Podobno… To o czym pisałam to trudno uznać za  przypadek.
W każdym razie jest większe ryzyko, jeśli chodzi o potomstwo.
Znałam też taki przypadek, że małżeństwo było z rodziny, tylko nie wiem którego stopnia, to dwójka dzieci urodziła się zdrowa, a dwójka ciężko psychicznie chora, więc tu ewidentnie też był powód jednoznaczny.
Choroby genetyczne, zdarzają się w rodzinach niespokrewnionych, tym bardziej jak obydwoje rodziców mają wadliwe geny.
Ale tego nie da się przewidzieć.
W przypadku twojego brata na pewno trzeba mówić o ryzyku, który trzeba brać pod uwagę.
Może pierwsze dziecko jest mniej narażone, bo dopiero po nim następuje wymiana krwi matka-dziecko, ale do końca nie wiem.

17

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?

Relacje między ludźmi, których dziadkowie są rodzeństwem? Oj, nie, to już kuzynostwo II stopnia, więc sama moja wiedza na ten temat, iż ci ludzie są z dalszej rodziny powoduje wiadomy efekt.

18

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?

No raczej nie przedsmak;)

19

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?

witam, a jak myslicie, jak widzicie taka sytuacje? Przykladowo moja corka wychodzi, za maz za syna mojego partnera, nie sa spokrewnieni, my nie jestesmy po slubie. Tylko tak z ciekawosci pytam, corka ma partnera, a syn mojego partnera ma dziewczyne smile Nie maja sie ku sobie, po prostu ciekawosc.

co do autorki, mnie by to nie przeszkadzalo, jesli to mialby byc moj brat czy siostra, ja bym raczej nie weszla w taki zwiazek, ale teraz tak mysle, nie wiem jakby bylo gdybym trafila na takiego adoratora tongue

20

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?

Gosiawie, ja wychodzę z założenia że to sprawa tych dwojga. Znam małżeństwo gdzie mają zdrowe dzieci mimo że ryzyko wad genetycznych wynosi ponad 50 %. Jak to mówią miłość nie wybiera. Niedaleko ode mnie mieszkaja dwa małżeństwa: dwie siostry rodzone wyszły za dwóch braci rodzonych.  Dla jasności to siostry były z jednej rodziny a bracia z innej. Więc wszystko zgodnie z prawem i regułami współżycia a mimo to znaleźli się tacy co twierdzili że to kazirodztwo. Dla jasności oba małżeństwa żyją sobie już chyba 20 lat w zgodzie i zdrowiu

21

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:

Gosiawie, ja wychodzę z założenia że to sprawa tych dwojga. Znam małżeństwo gdzie mają zdrowe dzieci mimo że ryzyko wad genetycznych wynosi ponad 50 %. Jak to mówią miłość nie wybiera. Niedaleko ode mnie mieszkaja dwa małżeństwa: dwie siostry rodzone wyszły za dwóch braci rodzonych.  Dla jasności to siostry były z jednej rodziny a bracia z innej. Więc wszystko zgodnie z prawem i regułami współżycia a mimo to znaleźli się tacy co twierdzili że to kazirodztwo. Dla jasności oba małżeństwa żyją sobie już chyba 20 lat w zgodzie i zdrowiu

w przypadku mojej corki i syna mojego partnera nie ma mowy o kazirodztwie. Tylko jakby to wygladalo w oczach innych, gdybysmy sie pobrali, to byliby jakby rodzenstwem przyrodnim.

22 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-01-09 14:49:49)

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:

Gosiawie, ja wychodzę z założenia że to sprawa tych dwojga. Znam małżeństwo gdzie mają zdrowe dzieci mimo że ryzyko wad genetycznych wynosi ponad 50 %. Jak to mówią miłość nie wybiera. Niedaleko ode mnie mieszkaja dwa małżeństwa: dwie siostry rodzone wyszły za dwóch braci rodzonych.  Dla jasności to siostry były z jednej rodziny a bracia z innej. Więc wszystko zgodnie z prawem i regułami współżycia a mimo to znaleźli się tacy co twierdzili że to kazirodztwo. Dla jasności oba małżeństwa żyją sobie już chyba 20 lat w zgodzie i zdrowiu

Nie ma porównania, są to częste przypadki, nie ma tam więzów krwi, więc żadnych przeszkód.
Tak samo przyrodnie rodzeństwo, z tym, że muszą być innej matki i ojca, znam taki przypadek, nawet nikogo to nie dziwi.
Nie wiem czy można nazwać przyrodnim, jeżeli inna jest matka i ojciec, bo w sumie żadne z nich rodzeństwo.

23

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?
Gosiawie napisał/a:

w przypadku mojej corki i syna mojego partnera nie ma mowy o kazirodztwie. Tylko jakby to wygladalo w oczach innych, gdybysmy sie pobrali, to byliby jakby rodzenstwem przyrodnim.

A co do tego mają inni? Dlugo chodzę po tym świecie. Inni mają to w dupie. Ważne jest szczęście danej pary

24

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:
Gosiawie napisał/a:

w przypadku mojej corki i syna mojego partnera nie ma mowy o kazirodztwie. Tylko jakby to wygladalo w oczach innych, gdybysmy sie pobrali, to byliby jakby rodzenstwem przyrodnim.

A co do tego mają inni? Dlugo chodzę po tym świecie. Inni mają to w dupie. Ważne jest szczęście danej pary

Dokładnie tak,w przypadku rodzenstwa przyrodniego to jest ok,bo to nie jest zadne pokrewienstwo

25

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?
Gosiawie napisał/a:

w przypadku mojej corki i syna mojego partnera nie ma mowy o kazirodztwie. Tylko jakby to wygladalo w oczach innych, gdybysmy sie pobrali, to byliby jakby rodzenstwem przyrodnim.


W niektórych krajach takie układy są nawet bardzo pożądane.

26

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?
Jack Sparrow napisał/a:
Gosiawie napisał/a:

w przypadku mojej corki i syna mojego partnera nie ma mowy o kazirodztwie. Tylko jakby to wygladalo w oczach innych, gdybysmy sie pobrali, to byliby jakby rodzenstwem przyrodnim.


W niektórych krajach takie układy są nawet bardzo pożądane.

W jakich np? Chyba tam,gdzie jest Islam głównie

27

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?
Julia life in UK napisał/a:
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:
Gosiawie napisał/a:

w przypadku mojej corki i syna mojego partnera nie ma mowy o kazirodztwie. Tylko jakby to wygladalo w oczach innych, gdybysmy sie pobrali, to byliby jakby rodzenstwem przyrodnim.

A co do tego mają inni? Dlugo chodzę po tym świecie. Inni mają to w dupie. Ważne jest szczęście danej pary

Dokładnie tak,w przypadku rodzenstwa przyrodniego to jest ok,bo to nie jest zadne pokrewienstwo

Przyrodnie rodzeństwo to jest jedno z bliższych pokrewieństw jakie istnieje, bliżej jest już tylko normalne rodzeństwo tych samych rodziców.

28

Odp: Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?
Wiolcia95 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:

A co do tego mają inni? Dlugo chodzę po tym świecie. Inni mają to w dupie. Ważne jest szczęście danej pary

Dokładnie tak,w przypadku rodzenstwa przyrodniego to jest ok,bo to nie jest zadne pokrewienstwo

Przyrodnie rodzeństwo to jest jedno z bliższych pokrewieństw jakie istnieje, bliżej jest już tylko normalne rodzeństwo tych samych rodziców.

ale w tym przypadku, o ktory pytam, to nie sa spokrewnieni

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy tego typu związki wywołują u was absmak ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026