Cześć Wszystkim! Jestem w związku z chłopakiem, który nie do końca mi się podoba. Mamy oboje po 27 lat. Znamy się od czasów studiów, a razem jesteśmy od kilku miesięcy. Na początku traktowałam go tylko jak kolegę, jednak gdy zaczęliśmy się spotykać coś do niego poczułam. Problem polega na tym, że on chyba nie pociąga mnie fizycznie. Nie do końca podobają mi się jego rysy twarzy. Skutkuje to tym, że jakoś nie ciągnie mnie do niego. Nie mam tak, że chciałabym sama zainicjować pocałunek, przytulić się. Paradoksalnie, gdy mnie całuje to czuję podniecenie. On naprawdę robi to dobrze. Jednak jeżeli ja mam pierwsza wykonać jakiś ruch w jego stronę, to nie chcę, nie czuję takiej potrzeby. Nie lubię też, kiedy wysyła mi swoje zdjęcia. Teraz kieruję pytanie do Was. Co w takim razie powinnam zrobić? Zaznaczam, że jest to mój pierwszy związek z facetem, nie mam więc doświadczenia w tej kwestii. Czy z czasem da się przekonać do niego? To jest naprawdę bardzo fajny chłopak. A może to ze mną jest coś nie tak? Nie wiem, może wybrzydzam? Będę wdzięczna za każda odpowiedź.
Podobne tematy
2 2026-01-06 21:56:35 Ostatnio edytowany przez AdamJeden (2026-01-06 22:07:22)
Cześć Wszystkim! Jestem w związku z chłopakiem, który nie do końca mi się podoba. Mamy oboje po 27 lat. Znamy się od czasów studiów, a razem jesteśmy od kilku miesięcy. Na początku traktowałam go tylko jak kolegę, jednak gdy zaczęliśmy się spotykać coś do niego poczułam. Problem polega na tym, że on chyba nie pociąga mnie fizycznie. Nie do końca podobają mi się jego rysy twarzy. Skutkuje to tym, że jakoś nie ciągnie mnie do niego. Nie mam tak, że chciałabym sama zainicjować pocałunek, przytulić się. Paradoksalnie, gdy mnie całuje to czuję podniecenie. On naprawdę robi to dobrze. Jednak jeżeli ja mam pierwsza wykonać jakiś ruch w jego stronę, to nie chcę, nie czuję takiej potrzeby. Nie lubię też, kiedy wysyła mi swoje zdjęcia. Teraz kieruję pytanie do Was. Co w takim razie powinnam zrobić? Zaznaczam, że jest to mój pierwszy związek z facetem, nie mam więc doświadczenia w tej kwestii. Czy z czasem da się przekonać do niego? To jest naprawdę bardzo fajny chłopak. A może to ze mną jest coś nie tak? Nie wiem, może wybrzydzam? Będę wdzięczna za każda odpowiedź.
Czasami tak jest dokładnie jak opisałaś. Nic nienormalnego, to chyba atawizmy sprzed pokoleń albo z czasów dzieciństwa. Każdy inaczej w tej sytuacji reaguje. Chyba najrozsądniej jest poczekać jeszcze jakiś czas, może ci przejdzie. Bo może tak się zdarzyć, że coś przeskoczy i zacznie ci się podobać. No chyba, że masz również inne, większego kalibru przeciwwskazania do związku. Same drobne ubytki w urodzie to chyba nie powód do zakończenia relacji.
Gdybyś jednak kończyła z tego powodu wasz związek to nie mów mu tego, wymyśl jakiś inny powód. Bo zabijesz jego pewność siebie na długo.
Jak to mówią pierwsze śliwki robaczywki. Jeszcze nie wiesz co Cię naprawdę pociąga w facetach
"Coś do niego poczułam" vs "nie ciągnie mnie do niego"....
kurtyna...
Uroda bywa wyznacznikiem relacji. Kiedyś pisał pewien chłopak, który był z cudowną dziewczyną ale była brzydka i nie podobała mu się z twarzy i to było dla niego nie do przeskoczenia, zerwał z bólem serca.
Jeśli więc kogoś na dzień dobry odrzuca uroda, nie liczyła bym, że to się zmieni.
Zatem stwierdzenie, że "coś do niego poczułam" stoi w sprzeczności z tym, co Autorka czuje, czyli niechęć fizyczną. Może okazać się ciekawym rozmówcą i człowiekiem, ale brak pociągu fizycznego sprawia, że w efekcie nie czuje do niego NIC.
Ok, niech poszuka kogoś, kto jej odpowiada.
Zatem stwierdzenie, że "coś do niego poczułam" stoi w sprzeczności z tym, co Autorka czuje, czyli niechęć fizyczną. Może okazać się ciekawym rozmówcą i człowiekiem, ale brak pociągu fizycznego sprawia, że w efekcie nie czuje do niego NIC.
Ok, niech poszuka kogoś, kto jej odpowiada.
Raczej nie można powiedzieć, że nic, bo może jej się podobać pod każdym innym względem, ale bez pociągu fizycznego relacja nie przetrwa, choć co na niego się składa jest poza naszą wolą.
Przypomina mi się, jak pewna dziewczyna była z super chłopakiem, który był na wózku i właśnie tylko z tego względu z nim zerwała, czego potem bardzo żałowała, bo on był już z inną dziewczyną, a ona wpadła w depresję przez tę sytuację.
Wniosek, że lepiej nie brnąć w relację, w której zawsze będzie coś solą w oku.
Anyaa
Nawet nie wyobrażam sobie całować się z kimś kto mnie z wyglądu nie pociąga. Dziewczyno, zostaw ten związek. Z tobą jest wszystko tak, ale jeśli ty nie będziesz wybredna, to nikt za ciebie tego zadania nie odrobi. Szukaj faceta, który ci się podoba całościowo.
Anyaa
Nawet nie wyobrażam sobie całować się z kimś kto mnie z wyglądu nie pociąga. Dziewczyno, zostaw ten związek. Z tobą jest wszystko tak, ale jeśli ty nie będziesz wybredna, to nikt za ciebie tego zadania nie odrobi. Szukaj faceta, który ci się podoba całościowo.
Dokładnie ja tez nie