Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1

Temat: Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?

Pytanie może trochę głupie, ale pewnie każdy zna rys. gdy szczupła kobieta patrzy się w lustro i widzi grubaskę, a otyły facet - przystojniaka.
Jak to jest z tymi kompleksami u facetów?

Miałam kolegę na studiach, który był dość niski, z racji tego na pewno miał jakieś kompleksy, ale raczej nie taki, by nie próbować umawiać się z dziewczynami, po prostu chyba go trochę frustrowało, że interesujące go dziewczyny skupiają się na innych, a nie na nim.
Żaden z moich znajomych, z którymi rozmawiałam nigdy nie powiedział, że np. wstydzi się swojego pokaźnego mięśnia piwnego big_smile, czy krzywych nóg, czy jakiegokolwiek innego defektu. Że z powodu nadmiernego zarostu, albo braku futra na klacie nie poszedł z dziewczyną do łóżka, itp

A może facecie mają kompleksy na punkcie osobowości?

albo jakieś inne?

Panowie - jakie macie kompleksy? w czym was to ogranicza, przeszkadza? Jak sobie z nimi radzicie?

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?

Wystarczy poczytac to forum by miec jasnosc ze faceci maja kompleksy na punkcie wzrostu. Wszak wiekszosc kobiet chcialaby wysokiego faceta. Wiec mozna miec brxuszek piwny, nadwage, łysine, krzywy nos lub braki w uzębieniu, ale niski odpada.

3

Odp: Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?

... no i ze wzrostem nie da się nic zrobić sad
J. mimo iż był znacznie niższy ode mnie, to był rewelacyjnym facetem, bardzo fajnym kumplem. Te, które go nie chciały, na pewno straciły super faceta smile

Foggy - ale wyobrażasz sobie dziewczynę, niech będzie jak w piosence, bez zęba na przedzie? Większość dziewczyn w takiej sytuacji bałaby się otworzyć paszczę, a dla większość facetów luzik.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

4

Odp: Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?

Niektórzy mają kompleksy, często nieuzasadnione, inni uważają się za ósme cudy świata, nie mając specjalnych podstaw.

Myślę, że tak ogólnie dla facetów ich niedoskonałości mają mniejsze znaczenie niż własne niedoskonałości dla kobiet.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

5

Odp: Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?
niepodobna napisał/a:

Myślę, że tak ogólnie dla facetów ich niedoskonałości mają mniejsze znaczenie niż własne niedoskonałości dla kobiet.

zgadzam się z tobą, co więcej - często się mówi, że faceci są wzrokowcami, czyli oceniają kobiety po wyglądzie --> dlatego kobieta "musi" być taka idealna, a kobiety cenią sobie szereg innych cech i akceptują defekty panów. Facet mojej znajomej potwornie boi się dentysty, ma popsute zęby, mało przyjemne jest to przy pocałunkach. W drugą stronę to by chyba nie przeszło, ciekawe czy facet chciałby się całować z dziewczyną, która ma zaniedbaną jamę ustną.
Jawna niesprawiedliwość! wink

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

6

Odp: Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?

Zęby mozna nsprawic, cmdodac die nie da.

7

Odp: Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?

Oczywiście, że mężczyźni mają kompleksy i to nie tylko te dotyczące wzrostu. Niestety spora część z nich równolegle jest leniwa i to na tyle, że nawet jeśli mogą coś zrobić z ich źródłem, na przykład stracić ten osławiony brzuch piwny, wolą robić dobrą minę i udawać, że wszystko jest w normie, pomimo że kompleks ich w jakimś zakresie blokuje.

Moje obserwacje pokazują, że panowie swoje kompleksy najczęściej mają na punkcie wzrostu, w dalszej kolejności z powodu przerzedzonej czupryny - na tym tle potrafią być nieźle zafiksowani, na końcu sylwetki. Problem stanowią też odstające uszy i ogólnie brzydka twarz. Za to rzeczywiście zauważyłam, że gro z tych, którzy naprawdę powinni wziąć się za swoje zęby, zupełnie tego problemu nie zauważa, a to jest akurat ich ogromny błąd.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

8

Odp: Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?

Zgadzam się z Olinką.

To robienie dobrej miny do złej gry i niechęć do zmian, które można przeprowadzić, żeby poczuć się lepiej, wynika też z przeświadczenia wielkiej grupy panów, że nawet jeśli mają kompleksy, to powinni być akceptowani i podziwiani tacy jacy są, podczas gdy oni sami nigdy nie zaakceptowaliby porównywalnego defektu u kobiety i nawet nie zawieszą wzroku na takiej, która go posiada.

Jeśli jednak im ciężko zdobyć zainteresowanie, to zrzucą to zawsze na czynnik, na który nie mają wpływu: wzrost albo brak włosów/przerzedzone włosy, pomijając to, że mogliby właśnie: zadbać o zęby, o cerę, zrzucić nadwagę, zacząć się ruszać i wyprostować zgarbioną sylwetkę, zadbać o ubiór, co wcale nie musi być drogie... (bo tu też zaraz są argumenty, że nie mają pieniędzy, żeby dobrze się ubrać, a przecież każdy kupuje jakieś ciuchy - wsytarczy poświęcić trochę czasu i wybrać te pasujące i w miarę na czasie).

Jedno trzeba przyznać, jeśli się wykluczy tę grupę abnegatów, to mężczyźni częściej niż kobiety mają zdrowe podejście do swojego ciała, żyją po prostu w nim, a nie obok, non stop oceniając się jakby z zewnątrz. Tylko że to się nie bierze z powietrza, a z oczekiwań społecznych  - kobieta musi być idealna, facet nie - im jest łatwiej  nie wpaść w to zapętlenie.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

9 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2020-01-14 01:15:17)

Odp: Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?

Wielu wstydzi się łysiny, zakoli.
Zaczesują sobie włosy na to kółko na czubku głowy i wzmacniają lakierem.

Ojciec koleżanki podkradał jej tusz do rzęs i czernił sobie rudawe wąsy kształtu jak Pilsudski

W liceum miałam nauczyciela, miał około 40 ki. Był niski a więc dodawał sobie centymetrów butami na platformie z przodu i wyższymi obcasami. A aby tego nie było widać szył u krawca długie spodnie, które  prawie zakrywały te podeszwy.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

10

Odp: Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?

Do tego, co napisałam poprzednio, dodam jeszcze, że w męskich oczach głośne przyznawanie się do kompleksów uznawane jest za drastycznie niemęskie i przypuszczalnie również dlatego wolą zaklinać rzeczywistość i zakładać na twarz maskę "jest mi samemu ze sobą za****ście" niż odkryć jakąkolwiek własną słabość.

Skalę zjawiska męskich kompleksów doskonale obrazuje też powszechnie znany kryzys wieku średniego, bo czy to przypadkiem nie obawy związane z utratą atrakcyjności fizycznej dają o sobie wówczas znać najbardziej? Ta rozpaczliwa pogoń za młodością, paniczne chwytanie wiatru w żagle czy chęć dowartościowania się, albo po prostu sprawdzenia, poprzez flirt/zdradę/romans z młodszą, koniecznie ładną kobietą - przecież to nie jest nic innego, jak próba udowodnienia sobie samemu, a nierzadko również otoczeniu, że "wszystko, co najlepsze, wciąż trwa".

niepodobna napisał/a:

To robienie dobrej miny do złej gry i niechęć do zmian, które można przeprowadzić, żeby poczuć się lepiej, wynika też z przeświadczenia wielkiej grupy panów, że nawet jeśli mają kompleksy, to powinni być akceptowani i podziwiani tacy jacy są, podczas gdy oni sami nigdy nie zaakceptowaliby porównywalnego defektu u kobiety i nawet nie zawieszą wzroku na takiej, która go posiada.

O to, to! Jest na to zjawisko nawet takie świetne określenie: podwójne standardy wink

Z drugiej strony, choć pojęcie atrakcyjności jest względne, już od lat młodzieńczych niezmiennie zadziwia mnie skala z jaką niektórzy panowie sami siebie oceniają, oczywiście znacząco zawyżając swoją notę w stosunku do tej w miarę obiektywnej. Przy czym oni wydają się naprawdę wierzyć w to, co pokazują na zewnątrz, a co doskonale obrazują przytoczone w pierwszym poście wątku krążące po sieci grafiki.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

11

Odp: Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?
Olinka napisał/a:

Z drugiej strony, choć pojęcie atrakcyjności jest względne, już od lat młodzieńczych niezmiennie zadziwia mnie skala z jaką niektórzy panowie sami siebie oceniają, oczywiście znacząco zawyżając swoją notę w stosunku do tej w miarę obiektywnej. Przy czym oni wydają się naprawdę wierzyć w to, co pokazują na zewnątrz, a co doskonale obrazują przytoczone w pierwszym poście wątku krążące po sieci grafiki.

A mnie się zawsze to w mężczyznach podobało - dramatyzowanie i dołowanie się z powodu rozstępów, zmarszczek czy innych, nierzadko wyimaginowanych, defektów, przybiera u pań niepokojące rozmiary, a przede wszystkim jest bardzo męczące dla otoczenia. Człowiek akceptujący siebie jest na pewno o wiele szczęśliwszy, milszy i znośniejszy. A że na wyrost..mnie to nie przeszkadza. I tak uważam, że "nie to ładne co ładne ale to, co się komu podoba". Ale zdecydowanie o wiele bardziej lubię osoby niezakompleksione.

"Gdy się kogoś kocha, to kocha się całego człowieka, takiego jaki jest, a nie takiego, jakim by się go mieć chciało."
Lew Tołstoj

12

Odp: Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?

Gagatka0075 trochę to było celem, kobiety wpadają w panikę z powodu najdrobniejszych defektów (np. zmarszczki - półki w sklepach uginają się od kremów, a przecież niektóre są ok, a u faceta - często dają złudzenie takiego myślącego typa big_smile).
Już pisałam, w drugą stronę zazwyczaj mniej korzystanie jest to oceniane, często mało atrakcyjni faceci potrafią skrytykować każdy cm kobiety, a to za duża du**, za małe cyc**, za krótkie nogi, itp.
Olinka - w punkt - kryzys wieku średniego, w życiu żaden facet nie przyzna się, że czuprynka przyprószyła się siwizną bądź przerzedziła się, zamiast kaloryferka piecyk z przodu big_smile

Jeszcze jest problem, gdy kobieta jest w jakiś sposób mądrzejsza, zaradniejsza, "lepsza" od faceta np. gdy zarabia więcej. Może to nie kompleks męski, ale boli męskie ego.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

13

Odp: Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?

Przez większość życia miałem kompleks niskiego wzrostu. Z moimi 163 cm nie byłem obiektem zainteresowania płci przeciwnej. Teraz już to w sumie nie ma dla mnie znaczenia. Chociaż czasem przeszkadza mi to, że nie jestem wyższy od żony. Ostatnimi czasy miałem też coś takiego, że nie mogłem patrzyć na swoje zdjęcia. Drażniła mnie moja nadwaga, drugi podbródek. Na szczęście w tej kwestii się poprawiło.
Tak więc, faceci mają też kompleksy dotyczące wyglądu.
Są jeszcze kompleksy związane z innymi sprawami, ale o tym się nie będę rozpisywał.

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

14

Odp: Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?

Chyba każdy miewał w życiu pewne kompleksy z powodu wyglądu, niezależnie od płci smile Ja w dziecińswie i okresie wczesnoszkolnym nie byłem w stanie zaakceptować swoich odstających uszu.Przez pewien czas męczył mnie też mój, powiedzmy niezbyt wysoki wzrost(173 cm). Ale po tylu latach człowiek już się śmieje z tego -powaznie smile Nie będę się przsejmował czymś, na co nie mam wpływu a ulepszać swojego ciała w jakikolwiek sposób nie zamierzam.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

15

Odp: Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?
Olinka napisał/a:

Skalę zjawiska męskich kompleksów doskonale obrazuje też powszechnie znany kryzys wieku średniego, bo czy to przypadkiem nie obawy związane z utratą atrakcyjności fizycznej dają o sobie wówczas znać najbardziej? Ta rozpaczliwa pogoń za młodością, paniczne chwytanie wiatru w żagle czy chęć dowartościowania się, albo po prostu sprawdzenia, poprzez flirt/zdradę/romans z młodszą, koniecznie ładną kobietą - przecież to nie jest nic innego, jak próba udowodnienia sobie samemu, a nierzadko również otoczeniu, że "wszystko, co najlepsze, wciąż trwa".

Może też być na odwrót wink Wyleniały lew ze zdziwieniem obserwuje, że młode lwice mruczą do niego przypochlebnie. Oczywiście stary, wyleniały lew jest taki, bo był najsprytniejszy, najsilniejszy itp. więc czai bazę, że młode lwice mruczą do jego rozległego terytorium łowieckiego ale mimo wszystko odruchowo poprawi grzywę, wypręży grzbiet, wyliże sierść tongue

Olinka napisał/a:

Z drugiej strony, choć pojęcie atrakcyjności jest względne, już od lat młodzieńczych niezmiennie zadziwia mnie skala z jaką niektórzy panowie sami siebie oceniają, oczywiście znacząco zawyżając swoją notę w stosunku do tej w miarę obiektywnej. Przy czym oni wydają się naprawdę wierzyć w to, co pokazują na zewnątrz, a co doskonale obrazują przytoczone w pierwszym poście wątku krążące po sieci grafiki.

Ja nigdy nie narzekałem na swój wzrost. Owszem przydałoby się parę centymetrów więcej ale przecież mogłem też mieć parę centymetrów mniej. Nigdy nie lubiłem swojej sylwetki, jako że znam się na proporcjach, to wiem, że jest nieproporcjonalna. Teoretycznie dużym nakładem można to zamaskować ale o tym trzeba było myśleć 40 lat temu. Przypadkowo udało się to w kolejnym pokoleniu, bo starszy syn ma trochę z mojej budowy ale że od małego dziecka pływa regularnie, to obecnie widać na nim zupełnie inny efekt. Jak na 15-latka jest po prostu barczysty i wyróżnia się na tle rówieśników. Nie ma siły żeby na basenie, plaży itp. panny ukradkiem na niego nie zerkały tongue Na dodatek obaj moi synowie są szczupli i wysportowani więc tym bardziej wyróżniają na przeciętnym tle rówieśników.
Na tle łysiny nigdy nie miałem kompleksów. Lubię być łysy, lubiłem też jak miałem włosy po łopatki. Nie lubiłem stanów pośrednich. Nie mam kompleksu na punkcie zmarszczek i siwizny. Wręcz je uwielbiam, bo jak już kiedyś pisałem nadają mi wreszcie "powagi". Miałem kompleks na punkcie zbyt regularnej, "grzecznej" twarzy ale to taki kieszonkowy kompleks.
Realne kompleksy?
Naga klatka piersiowa. Parę włosów na krzyż zawsze doprowadzało mnie do rozpaczy. Jak słyszałem, że aktorzy w Hollywood muszą golić klaty do filmów, to się śmiałem, że ich tam popierniczyło. Niestety mnie włosy zaczynają bujniej rosnąć dopiero od brzucha. Zarośnięta klata to zawsze był i będzie mój obiekt zazdrości.
Dłonie. Mam małe dłonie, krótkie palce. Takich długich a la pianisty, to bym nie chciał ale takie solidne bochny robola wzbudzają moją zawiść.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

16

Odp: Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?

jakby to czego się nie ma i co ma, miało mnie definiować smile wyrosnąć dane mi z tego było
i nie piszę tego dlatego iż jestem wysokim facetem, z szerokimi ramionami

był czas że nie mogłem zaakceptować odbicia w lustrze, co by tam nie było, w co bym się nie ubrał, kogo nie znał
nie było by akceptowalne, a jestem przystojnym facetem

gdy wrócił błysk w oku,gdy przyglądnąłem się z zaciekawieniem, gdy siebie poznać zrozumiałem że dane mi jest

jeśli to był kryzys wieku średniego, to kosztował mnie trochę siwych włosów, które tylko podkreśliły dojrzałość smile

a energia wieku młodości nie gaśnie, wszystko co dobre dopiero się zaczyna smile

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

17

Odp: Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?
Averyl napisał/a:

Jeszcze jest problem, gdy kobieta jest w jakiś sposób mądrzejsza, zaradniejsza, "lepsza" od faceta np. gdy zarabia więcej. Może to nie kompleks męski, ale boli męskie ego.

O tak smile

Znów kiedy nie wydaje się być "lepsza", a pan w kryzysie jest zainteresowany, to ma tendencje by myśleć, że sięga po towar na półce, który tam leży i tylko czeka.

Temat rzeka smile

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

18

Odp: Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?

Faceci może i mają kompleksy, ale patriarchat im nie pozwala tego pokazywać.

19 Ostatnio edytowany przez Amethis (2020-01-14 10:56:40)

Odp: Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?
kao_makao napisał/a:

Faceci może i mają kompleksy, ale patriarchat im nie pozwala tego pokazywać.

faceci mają tak samo jak babiniec siedzący w schemacie, mężczyzna czy kobieta to już inna bajka smile

tu o utożsamienie chodzi i to co z niego się pozornie ma a co nabywa smile nieświadomie

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

20

Odp: Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?

Z tym męskim ego to niestety może być tak, że facet czuje presję Z ZEWNĄTRZ, aby być lepszy od kobiety. Jeżeli tylko samemu się realizuje i rozwija ZGODNIE ze swoimi potrzebami, bedąc z tego zadowolonym, to dlaczego ma się ciągle ulepsząć i ścigać z kobietą? Mi nie przeszkadzałoby absolutnie, jeśli kobieta miałby zarabiać więćej czy być w jakikolwiek sposób bardziej "uzdolniona" . Ja chcę się zmieniać przede wszystkim dla siebie, wiec problem się pojawia, kiedy partnerka zacznie mi sugerować, żebym tez zacżął się rozwijać, tylko powiedzmy bardziej idąć jej tokiem myślenia. Jeżeli wcześniej różnica jej nie przeszkadzała, to dlaczego nagle zaczyna czuć przepaść..?Takie rzeczy powinny wychodzić dość szybko.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

21

Odp: Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?

Z takim podejściem zupełnie się zgadzam, realizować mamy własne, a nie cudze pomysły na nasze życie. I rozwój dla każdego znaczy coś innego. Niestety jest sporo osób, które 'biorą' sobie kogoś takiego a nie innego, a potem zaczynają go urabiać, żeby jednak poszedł inną drogą.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

22

Odp: Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?
bagienni_k napisał/a:

Z tym męskim ego to niestety może być tak, że facet czuje presję Z ZEWNĄTRZ, aby być lepszy od kobiety. Jeżeli tylko samemu się realizuje i rozwija ZGODNIE ze swoimi potrzebami, bedąc z tego zadowolonym, to dlaczego ma się ciągle ulepsząć i ścigać z kobietą? Mi nie przeszkadzałoby absolutnie, jeśli kobieta miałby zarabiać więćej czy być w jakikolwiek sposób bardziej "uzdolniona" . Ja chcę się zmieniać przede wszystkim dla siebie, wiec problem się pojawia, kiedy partnerka zacznie mi sugerować, żebym tez zacżął się rozwijać, tylko powiedzmy bardziej idąć jej tokiem myślenia. Jeżeli wcześniej różnica jej nie przeszkadzała, to dlaczego nagle zaczyna czuć przepaść..?Takie rzeczy powinny wychodzić dość szybko.

Masz rację, że partnerka nie powinna wymagać od ciebie, abyś szedł jej tropem rozwoju,
...ale
sytuacja się zmienia w życiu! Nie wyobrażam sobie, że człowiek stoi w miejscu.
Jeśli masz 20 lat i zaczynasz pracę, zakładasz rodzinę, to masz inne problemy niż ktoś 20 lat później. Myślę, że działa to w dwie strony - jeśli np. jedno jest aktywne, wszystko jedno w jakiej dziedzinie - w pracy, w sporcie, w hobby, a drugie - zapyziałe w przydeptanych kapciach, na kanapie, wgapione w TV, to może pojawić się "ciśnienie". Czasem bywa bardziej gwałtownie - np. jedno zmienia pracę i nagle ten dotychczasowy partner staje się taki szary i niejaki w porównaniu z nowymi znajomymi. Po iluś tam latach razem, znasz już wszystkie historię, przygody swojej partnerki, a w nowej pracy - wszystkie historie są nowe, świeże, ciekawe.
To bardzo często widać u małżeństw, które odchowały już dzieci i nagle zostają sami z sobą - czasem pomaga znalezienie wspólnego hobby np. wspólne wyjazdy, ogródek, czy coś innego.

Co do presji z zewn. Zgadzam się, że jest bardzo silnie odbierana przez facetów, nawet jeśli nie ma obiektywnie takiej presji. Pamiętam moją znajomą, która nagle dowiedziała się, że komornicy zaczęli ich ścigać. Jej mąż nawet raz nie powiedział, że jego firma ma problemy, przez cały czas żyli na całkiem wysokim poziomie, pogłębiając fatalną sytuację finansową. Być może gdyby dowiedziała się pół roku, rok wcześniej to mogłabym bardziej oszczędnie zarządzać finansami, mogli jakoś dogadać się z tymi komornikami, itp.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

23 Ostatnio edytowany przez Amethis (2020-01-14 14:18:37)

Odp: Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?
Averyl napisał/a:

Miałam kolegę na studiach, który był dość niski, z racji tego na pewno miał jakieś kompleksy, ale raczej nie taki, by nie próbować umawiać się z dziewczynami, po prostu chyba go trochę frustrowało, że interesujące go dziewczyny skupiają się na innych, a nie na nim.
Żaden z moich znajomych, z którymi rozmawiałam nigdy nie powiedział, że np. wstydzi się swojego pokaźnego mięśnia piwnego big_smile, czy krzywych nóg, czy jakiegokolwiek innego defektu. Że z powodu nadmiernego zarostu, albo braku futra na klacie nie poszedł z dziewczyną do łóżka, itp

A może facecie mają kompleksy na punkcie osobowości?

albo jakieś inne?

Panowie - jakie macie kompleksy? w czym was to ogranicza, przeszkadza? Jak sobie z nimi radzicie?

miałem kolegę, którego "mały knypek" określenie myślę zobrazuje jego wzrost również na twarzy znamię taka duża czarna plama, nie przeszkadzało mu to na "cwaniaka" którego dopracował do perfekcji i granic bezczelności, wyrywać "laski"

i pewnie głębiej coś się zadziewało, za to czerpał wielkie uzupełnienie z pola zazdrości innych męskich osobników i atencji "sztucznie wygenerowanej" wśród kobiet

to było 20 lat temu, do dziś mu to pozostało, stety niestety, jakoś nie widzę aby na zewnątrz miał problemy piwnego brzuszka, gdy te umiejętności przełożyły się na sięganie po kasę, co wbrew pozorom znów harem zainteresowania gwarantuje

więc kwestia patrzenia

na własnym przykładzie, cechy osobowości(nie konstruktywne w tym środowisku) sprawiały przez lata iż przestawałem wierzyć w siebie, ciągłe porażki spotykałem zawodowo i nie tylko,
próbowałem zmieniać się, usprawniać,
aż do miejsca dobrnąłem(nowe środowisko), tudzież przy dryfowałem, że te same cechy dokładnie w tej samej kompozycji, idealnie pasują do nowego zajęcia/pracy

nastąpił nawet ciekawy zwrot w kilku przypadkach, że coś co było negatywne a musiałem i chciałem kontrolować bo biło po palcach, tracąc wielkie pokłady energii
teraz potrzebuję też kontrolować aby nie wyłaziło bo robi za dobrze a to tez nie dobrze smile

a jakże inne poczucie wartości, wadę zamienić w talent, to to to smile

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

24

Odp: Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?
Averyl napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Z tym męskim ego to niestety może być tak, że facet czuje presję Z ZEWNĄTRZ, aby być lepszy od kobiety. Jeżeli tylko samemu się realizuje i rozwija ZGODNIE ze swoimi potrzebami, bedąc z tego zadowolonym, to dlaczego ma się ciągle ulepsząć i ścigać z kobietą? Mi nie przeszkadzałoby absolutnie, jeśli kobieta miałby zarabiać więćej czy być w jakikolwiek sposób bardziej "uzdolniona" . Ja chcę się zmieniać przede wszystkim dla siebie, wiec problem się pojawia, kiedy partnerka zacznie mi sugerować, żebym tez zacżął się rozwijać, tylko powiedzmy bardziej idąć jej tokiem myślenia. Jeżeli wcześniej różnica jej nie przeszkadzała, to dlaczego nagle zaczyna czuć przepaść..?Takie rzeczy powinny wychodzić dość szybko.

Masz rację, że partnerka nie powinna wymagać od ciebie, abyś szedł jej tropem rozwoju,
...ale
sytuacja się zmienia w życiu! Nie wyobrażam sobie, że człowiek stoi w miejscu.
Jeśli masz 20 lat i zaczynasz pracę, zakładasz rodzinę, to masz inne problemy niż ktoś 20 lat później. Myślę, że działa to w dwie strony - jeśli np. jedno jest aktywne, wszystko jedno w jakiej dziedzinie - w pracy, w sporcie, w hobby, a drugie - zapyziałe w przydeptanych kapciach, na kanapie, wgapione w TV, to może pojawić się "ciśnienie". Czasem bywa bardziej gwałtownie - np. jedno zmienia pracę i nagle ten dotychczasowy partner staje się taki szary i niejaki w porównaniu z nowymi znajomymi. Po iluś tam latach razem, znasz już wszystkie historię, przygody swojej partnerki, a w nowej pracy - wszystkie historie są nowe, świeże, ciekawe.
To bardzo często widać u małżeństw, które odchowały już dzieci i nagle zostają sami z sobą - czasem pomaga znalezienie wspólnego hobby np. wspólne wyjazdy, ogródek, czy coś innego.

Co do presji z zewn. Zgadzam się, że jest bardzo silnie odbierana przez facetów, nawet jeśli nie ma obiektywnie takiej presji. Pamiętam moją znajomą, która nagle dowiedziała się, że komornicy zaczęli ich ścigać. Jej mąż nawet raz nie powiedział, że jego firma ma problemy, przez cały czas żyli na całkiem wysokim poziomie, pogłębiając fatalną sytuację finansową. Być może gdyby dowiedziała się pół roku, rok wcześniej to mogłabym bardziej oszczędnie zarządzać finansami, mogli jakoś dogadać się z tymi komornikami, itp.

Podanie takich dwóch skrajności można traktować jako przykład. Wiadomo, że w codziennym życiu raczej chodzi o bardziej subtelne różnice. Jak ktoś tak bardzo różni się, choćby sposobem na spędzanie wolnego czasu, to wiadomo, że powstaną konflikty na tym tle. Ja w każdym razie zaczynam u niektórych osób dostrzegać przesadę w drugą stronę, przesadną wręcz ambicję, chęć zapełnienia na siłę codziennego grafiku w maksymalnym stopniu. Jeśli taka osoba spotka kogoś, kto jest choć odrobinę mniej aktywny, to już zostaje mu przylepiona łatka lenia i nieudacznika. Zawsze będę powtarzał, że wolę się zajmować mniejszą ilością spraw niż brac na siebie nie wiadomo ile. Ciężko byloby mi znieść pretensje partnerki, żę stoję w miejscu, bo nie wziąłem się za n-tą rzecz lub siedzę tylko w jednym. Siedzę w tym, co mnie kręci i np nie zapałam nagle miłością do nart czy jazdy konnej a już broń Panie Boże do tańca. Wolę za to sukcesywnie dalej realizować się choćby w innych formach aktywności fizycznej, które mnie kręcą i któer dobrze znam. Może ze wszystkim tak nie jest, ale do pewnych rzeczy się nie przekonam.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy faceci mają kompleksy na punkcie wyglądu?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018