Temat powtarzany i wałkowany na wielu forach w tym także z tego co czytałem na tym portalu dla kobiet.
Spotykamy się dziewczyną od lata ponad pół roku i w zasadzie wszystko fajnie się układa oprócz kwestii łóżkowych. Odczuwam coraz więcej wątpliwości i ciąży mi ten temat oraz negatywnie wpływa na naszą relację.
Nie jestem zadowolony z seksu który mamy. Nie przynosi mi satysfakcji zachowanie dziewczyny. Ona jest doświadczona w tych sprawach ma 32 lata ( ja 33 )była w 5 stałych związkach a przy tym miała krótsze epizody szczególnie w czasach nastoletnich i na studiach. Moje pytanie czy kobieta która nie zaczyna sama żadnych czynności prowadzących do seksu jest zainteresowana swoim facetem ? Nigdy nie zaczyna gry wstępnej ? Nie wiem no nawet nie całuje się sama z siebie tylko daje co najwyżej buziaki. Jeśli ja czegoś nie zrobię to nic nie będzie. Całuje ją rozbieram masuję dotykam wszędzie pieszczę a ona głównie leży i w sumie nic nigdy sama się na mnie nie rzuciła nie zaczęła rozbierać. Nigdy przez pół roku nie zrobiła nic z czym kojarzy się gra wstępna ze strony dziewczyny. Mnie to nawet przestało podniecać już ostatnio. Mam na myśli że kiedy widzę brak zaangażowania z jej strony mi jest jakoś trudniej. Na początku nie miałem problemu byłem podniecony bardzo zawsze ale teraz mi to przeszkadza. Robię wszystko żeby ją rozgrzać i czuję że jest podniecona to widać. Ona nie zajmuje się mną wcale. No nie wiem kiedy robisz minetę żeby ją pobudzić i widzisz jak sprawiasz jej przyjemność to chciałbyś żeby chociaż chwilę się zrewanżowała i zdjęła ci spodnie i spróbowała cię pobudzić. No mega frustrujące. Nie wiem o co chodzi. Seks to zawsze jedno zbliżenie. Dla mnie to jakaś nowość. Miałem partnerkę z którą potrafiliśmy się kochać bez problemu trzy czy cztery razy w ciągu nocy a tu raz w dodatku szybko i koniec. Ja wiem że ona dużo pracuje i ma sporo rzeczy na głowie ale ja tak samo przecież i chociaż ten jeden dzień i noc w tygodniu chociaż w weekend można mieć dla siebie. Jak to będzie dłużej trwać to nie wiem czy nie wpadnę w jakieś kompleksy. Nie wiem już czy to ze mną coś nie tak czy jej się podobam w ogóle a muszę powiedzieć że nigdy nie miałem z tym problemu u kobiet.
Uprzedzam od razu jesteśmy ludźmi na poziomie, zadbani ,zdrowi i dobrej kondycji. Ja jeśli chodzi o wygląd nie mam sobie wiele do zarzucenia chodzę na siłownię, jestem wysoki .
Wiem że ma doświadczenie. Nigdy nie dopytywałem ale kiedyś sama wspominała że nie lubi seksu analnego co chyba pokazuje że nie jest i nie była w łóżku pruderyjna. U nas oczywiście nie było o tym nigdy mowy bo ja nawet nie jestem zwolennikiem takiego seksu ale tu jest lipa z seksem oralnym. To znaczy jest z mojej strony a ona szkoda gadać. Ostatnio zrobiła to po trzech miesiącach. Kazała mi się położyć i powiedziała że dawno tego nie robiła po czym zaczęła tak działać że ja straciłem podniecenie o trwało to ze trzy minuty. Zero jakiejś namiętności i zaangażowania a wszystko mechaniczne. Nawet kiedy już usiądzie na mnie to nie patrzy mi w twarz tylko to jest takie szybkie mechaniczne rżnięcie. Nie wiem może i dobrze ale kiedyś chciałbym jakiegoś uczucia z jej strony poczuć. Wydaje mi się że nie ma zupełnie połączenia emocjonalnego.
Po wszystkim ona leży i patrzy się w telewizor i gdybym to nie ja się do niej zbliżał i przytulał to z jej strony nie byłoby żadnego zainteresowania. No po prostu ruchanie się i koniec każdy leży osobno. No nie jestem przyzwyczajony do czegoś takiego i chciałbym jakiejś bliskości.
W poprzednim związku miałem tak że my widując się w weekend nie mogliśmy oderwać się od siebie a tu tego zupełnie nie ma. Co więcej nawet w tygodniu w nocy jak zaczynałem pisać że tęsknię, podnieca mnie i że chciałbym ją to ona w ogóle nie podchwytywała tego tematu.
Ostatnio oglądając w salonie TV i pijąc winko po wspólnym wieczorze rozpiąłem jej spodnie i zacząłem delikatnie pieszczoty i nie zareagowała w żaden sposób. Rozwaliło mnie to. Siedziała i oglądała dalej telewizor. Żadnej współpracy z jej strony.
Ona mi się podoba i z początku myślałem że ja jej także ale mam już duże wątpliwości.
Sama mówiła pół roku temu że chce związku. Cieszyła się że się poznaliśmy bo była blisko rok sama po ostatnim rozstaniu. Ja się zaangażowałem emocjonalnie ale widzę że z jej strony to jest mocno letnie choć teraz zaciągnęła mnie na święta u jej rodziców i nie wiem zupełnie co myśleć.
1 2026-01-02 23:07:21 Ostatnio edytowany przez radeknavrot (2026-01-02 23:16:02)
Podobne tematy
Ale to już było… ![]()
Ktoś ma ci zmienić partnerkę?
Czekam na jakąś reklamę tabletek, czy innych cudownych leków.
4 2026-01-03 01:55:03 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-01-03 01:58:02)
Ale to już było…
Ktoś ma ci zmienić partnerkę?
Też nie bardzo rozumiem, co ma zmienić kolejne przewałkowanie tego samego problemu ![]()
Nie przyszło ci do głowy, że skoro była w tylu związkach stałych i przelotnych, to coś jest nie teges?
No pewnie przyszło mi do głowy i analizuje to sobie wszystko w głowie. Tylko jaki to ma związek z jej postawą w seksie ? Była w kilku stałych związkach z wspólnym mieszkaniem więc ten seks musiał przecież jakoś wyglądać. Z tego co mówiła to ona zrywała i odrzucała facetów. Mówiła że była mając 23 lata rok z 40 letnim gościem. Chyba nie po to żeby chodzić za rękę ze sobą ? Ze mną chciała ewidentnie seksu na początku już drugie spotkanie zaproszenie do niej przygaszone światło wino i muzyka ale wstrzymałem a na trzecim spotkaniu po dwóch tygodniach pisania byliśmy już w łóżku.
No pewnie przyszło mi do głowy i analizuje to sobie wszystko w głowie. Tylko jaki to ma związek z jej postawą w seksie ? Była w kilku stałych związkach z wspólnym mieszkaniem więc ten seks musiał przecież jakoś wyglądać. Z tego co mówiła to ona zrywała i odrzucała facetów. Mówiła że była mając 23 lata rok z 40 letnim gościem. Chyba nie po to żeby chodzić za rękę ze sobą ? Ze mną chciała ewidentnie seksu na początku już drugie spotkanie zaproszenie do niej przygaszone światło wino i muzyka ale wstrzymałem a na trzecim spotkaniu po dwóch tygodniach pisania byliśmy już w łóżku.
Patrząc z boku: wygląda, że Twoja partnerka nie czuje żadnej wewnętrznej potrzeby by Cię rozgrzać i żeby Ci było dobrze. To zaś prowadzi do jednego z dwóch wniosków (a możliwe, że oba naraz są słuszne): nie kręcisz jej seksualnie lub/i po krótkim czasie uznała że nie musi się starać (bądź w jej przekonaniu nie warto się starać) o Ciebie. Może też mieć jakiś fetysz, który znał/spełniał jeden (lub więcej niż jeden) z jej poprzednich; Ty tego nie masz.
Wszystko razem raczej źle wróży,
8 2026-01-03 13:53:41 Ostatnio edytowany przez radeknavrot (2026-01-03 14:00:20)
No właśnie tak zacząłem myśleć o tym że jej zupełnie nie zależy na tym czy mi jest dobrze i jest mi źle i przykro. Gdyby coś jej nie pasowało to chyba może powiedzieć o tym ? Ja jestem otwarty na rozmowę ale nawet po seksie kiedy leżymy w łóżku z nią nie ma żadnej interakcji tylko leży i patrzy w telewizor nawet mam wrażenie że nie słucha za bardzo co mówię. Tak teraz patrzę że kijowo jest oprócz pierwszego miesiąca tylko motyle w brzuchu i się nie zawsze zwracało uwagę .
No właśnie tak zacząłem myśleć o tym że jej zupełnie nie zależy na tym czy mi jest dobrze i jest mi źle i przykro. Gdyby coś jej nie pasowało to chyba może powiedzieć o tym ? Ja jestem otwarty na rozmowę ale nawet po seksie kiedy leżymy w łóżku z nią nie ma żadnej interakcji tylko leży i patrzy w telewizor nawet mam wrażenie że nie słucha za bardzo co mówię. Tak teraz patrzę że kijowo jest oprócz pierwszego miesiąca tylko motyle w brzuchu i się nie zawsze zwracało uwagę .
Taki seks bez sensu. Zadnej zabawy czy bliskosci w tym nie ma. Łacha, udreka, sztuka dla sztuki
Pytanie czy ona tak ma czy z Toba tak ma. Choc to pytanie z ciekawości bo w Twoim przypadku nic nie zmienia.
Właśnie to mnie ciekawi czy tylko ze mną czy tak ma po prostu z każdym bo jeśli ze mną to odpowiedź jest oczywista. Wolałbym żeby sama powiedziała. Wiem że potrafi się zaangażować tylko mi to pokazała może dwa razy przez pół roku kiedy widziałem na początku że jest napalona i sama zrobiła klimat. Potrafiła wtedy zainicjować seks oralny i zabrała się do tego jakby miała ochotę i doświadczenie. Druga sprawa że ja się też dziwnie trochę czułem wtedy bo to był bardzo mechaniczny seks i nawet nie patrzyła na mnie zbytnio. Jeszcze jedno że zawsze do seksu dochodzi kiedy ona pije wino. Chyba nie było seksu bez alkoholu do tej pory.
Właśnie to mnie ciekawi czy tylko ze mną czy tak ma po prostu z każdym bo jeśli ze mną to odpowiedź jest oczywista. Wolałbym żeby sama powiedziała. Wiem że potrafi się zaangażować tylko mi to pokazała może dwa razy przez pół roku kiedy widziałem na początku że jest napalona i sama zrobiła klimat. Potrafiła wtedy zainicjować seks oralny i zabrała się do tego jakby miała ochotę i doświadczenie. Druga sprawa że ja się też dziwnie trochę czułem wtedy bo to był bardzo mechaniczny seks i nawet nie patrzyła na mnie zbytnio. Jeszcze jedno że zawsze do seksu dochodzi kiedy ona pije wino. Chyba nie było seksu bez alkoholu do tej pory.
A jakie ma podejscie do seksu w ogole? Nie mówię o "czynnosci" tylko co o tym myśli? Rozmawiacie o seksie, żartujecie? Jest to dla niej temat "do pogadania" czy raczej unika rozmowy? Wiesz co lubi, czego nie lubi? Da sie z nia poflirtowac, zbudować "goraca" atmosfere? Podłącza sie do takiej zabawy czy raczej nie?
12 2026-01-03 17:54:07 Ostatnio edytowany przez radeknavrot (2026-01-03 17:57:24)
Na początku ona ciągnęła mnie do siebie do mieszkania i było widać że jest napalona. Widać że to nie pierwszy raz. Potrafiła zrobić klimat. Zgaszone światło. Masa małych zapalonych świeczuszek w około i butelka wina. Trwało to parę spotkań. Sama dążyła do seksu. Na początku powiedziała że jest blisko rok po rozstaniu i w tym czasie miała jednego partnera seksualnego i że widziała jego badania na choroby przenoszone drogą płciową. Powiedziała też że sama robiła takie badania dwa razy w życiu bo nigdy nic nie wiadomo. Chyba to też świadczy że miała wielu partnerów ?
Przecież po pięciu stałych związkach ona nie może być nieśmiałą kobietą.
13 2026-01-03 17:58:01 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2026-01-03 17:59:13)
Na początku ona ciągnęła mnie do siebie do mieszkania i było widać że jest napalona. Widać że to nie pierwszy raz. Potrafiła zrobić klimat. Zgaszone światło. Masa małych zapalonych świeczuszek w około i butelka wina. Trwało to parę spotkań. Sama dążyła do seksu. Na początku powiedziała że jest blisko rok po rozstaniu i w tym czasie miała jednego partnera seksualnego i że widziała jego badania na choroby przenoszone drogą płciową. Powiedziała też że sama robiła takie badania dwa razy w życiu bo nigdy nic nie wiadomo.
Przecież po pięciu stałych związkach ona nie może być nieśmiałą kobietą.
No to zostaje odpowiedź, że przez te "parę spotkań" nie poczuła ognia. yć może nawet tamten (z którym rozstała się niecały rok wcześniej) wciąż siedzi w jej głowie. Przykro mi. Bardzo możliwe, że już Wielkanoc spędzicie osobno.
14 2026-01-03 18:07:58 Ostatnio edytowany przez radeknavrot (2026-01-03 18:13:24)
Chyba to jest najbardziej odpowiednia hipoteza że tamten były partner siedzi jej wciąż w głowie tym bardziej że z nim mieszkała u siebie ponad dwa lata a my tak weekendowo od sześciu miesięcy. Ja to czuję po prostu brak przywiązania emocjonalnego które miałem sam w poprzedniej relacji i które dawało radość i satysfakcję w seksie. Z jej strony zupełnie tego nie czuje. Też pierwszy raz mam sytuację że laska mimo że mamy chusteczki obok to zaraz po seksie biegnie do łazienki pod prysznic tak jakby się brzydziła a napewno sprawia jej dyskomfort i to jest mega wkurzające i przykre bo cały klimat wtedy ucieka.
Chyba to jest najbardziej odpowiednia hipoteza że tamten były partner siedzi jej wciąż w głowie tym bardziej że z nim mieszkała u siebie ponad dwa lata a my tak weekendowo od sześciu miesięcy. Ja to czuję po prostu brak przywiązania emocjonalnego które miałem sam w poprzedniej relacji i które dawało radość i satysfakcję w seksie. Z jej strony zupełnie tego nie czuje.
No to nie wiem. Coś nie kliknęło. Bywa
16 2026-01-03 18:18:10 Ostatnio edytowany przez radeknavrot (2026-01-03 18:20:38)
Wchodzi to destrukcyjnie na psychikę bo zaczynam myśleć że ze mną jest coś nie tak.
Nie wiem może ona się brzydzi ? Tylko co jeśli była już z kilkoma facetami to brzydzi się mnie ? Ja nie wymuszam nic na niej i staram się w sposób partnerski podchodzić do seksu.
Przeprowadziłem raz delikatną rozmowę ponad miesiąc temu i ona wtedy sama powiedziała że jest dla niej wszystko ok i kiedyś ktoś powiedział jej że jest mało czuła.
No faktycznie jest mało czuła. Ja tej czułości w ogóle nie odczuwam.
Dziś niedzielny poranek a ja jeszcze bardziej sfrustrowany. Spędziliśmy wczoraj fajne popołudnie i wieczór będąc u znajomych. Długi wieczór wróciliśmy po 22 do niej do mieszkania. Powiedziała że jest już mocno zmęczona i koło 23 poszła spać a ja siedziałem gdzieś do 1 w nocy przybity.
Jeszcze jedno że zawsze do seksu dochodzi kiedy ona pije wino. Chyba nie było seksu bez alkoholu do tej pory.
Dużo wina w siebie wlewa?
A jak na innych polach, ten brak czułości okazuje się tylko w seksie czy ogólnie w życiu jest mało uczuciowa?
19 2026-01-04 12:32:49 Ostatnio edytowany przez radeknavrot (2026-01-04 12:58:23)
Nie wiem obiektywnie czy dużo czy nie. Zawsze w lodówce ma butelkę wina. Zawsze w szafce pod zlewem stoi jakaś pusta butelka albo nawet butelki( wpadają koleżanki może dlatego ) kiedy jesteśmy razem w sobotni wieczór sama wypija bez problemu pół butelki.
W towarzystwie nie stroni od alkoholu i lubi różne drinki. Nie potrafię tego ocenić ponieważ ja praktycznie nie piję alkoholu . Nie jestem więc specem w tym temacie. Ja się zadowalam lampką wina.
Wobec mnie jest mało czuła na codzień. Nie mieszkamy ze sobą ale to nawet w późno wieczornych wiadomościach kiedy jest trochę czasu w końcu i staram się jakieś emocjonalne i czułe wiadomości wysyłać to ona odpowiada tak że cała moja energia przepada.
W tygodniu jakieś 95% wiadomości od niej to praca obowiązki rodzina i wszystko co się dzieje wokół niej więc czułości nie ma.
Ja często komplementuje, chwalę, doceniam i mówię o niej z uznaniem a w drugą stronę to tak prawie tego nie ma wcale i też spotykam się z tym pierwszy raz w życiu.
Alkohol jest depresantem, seks po nim nie wypala. Warto mieć to na uwadze gdy planuje się seks.
Skoro jest mało uczuciowa, to nie da się tego zmienić najpewniej. Ona nie stanie się nagle czuła nawet jeśli miałaby kogoś innego obok siebie. Chyba ze jest czuła wobec innych, wówczas nie byłbyś dla niej najlepszym wyborem. Wiesz jakie masz wyjście, albo przywyknąć albo to olać. Ja bym olała ten związek, bo będziesz chodzić wiecznie nieusatysfakcjonowany.
21 2026-01-04 15:01:54 Ostatnio edytowany przez radeknavrot (2026-01-04 15:04:02)
No i właśnie ja z miesiąca na miesiąc chodzę coraz bardziej przygnębiony i czuję brak satysfakcji. Mam jakieś swoje doświadczenia i to mi tym bardziej przeszkadza i nie rozumiem jej zachowania. Przecież ona jest bardziej doświadczona ode mnie. Miała więcej partnerów. Widzi przecież chyba moje zachowanie i zaangażowanie przy niej i jak ją traktuję. Przecież to wymaga jedynie chęci i zaangażowania z drugiej strony. Mówi od początku o związku partnerskim i wielokrotnie to powtarzała ale tak nie wygląda partnerstwo kiedy w sferze seksualnej która jest ważnym elementem partnerstwa angażuje się tylko jedna osoba.
Kręcisz się w kółko, nie wiem na co liczysz, nie pociągasz jej seksualnie, o uczuciu nie wspominając. Żeby były chęci i zaangażowanie, musi być bodziec. A ty chcesz ją zmuszać do tego czego ona nie chce.
Nie odpowiada ci ta dziewczyna, a się jej uczepiłeś jak rzep…Wałkowanie tego problemu też ci nie pomoże .
Jeszcze jedno że zawsze do seksu dochodzi kiedy ona pije wino. Chyba nie było seksu bez alkoholu do tej pory.
Oooo, tego fragmentu nie zauważyłem, ale to tylko kolejny (być może ostatni) gwóźdź do trumny. Jeśli laska musi się znieczulić alkoholem żeby w ogóle pójść z Tobą do łóżka, to naprawdę szkoda Twojego czasu. Pie...ol ją (i to nie w sensie seksualnym) i znajdź sobie normalniejszą kobietę, bardziej do Ciebie pasującą i bardziej Ciebie wartą.
OOooo kolejny troll. Mamy bingo- 23 latka z 40 latkiem, testy na choroby, kilku partnerów, obsesja na punkcie "prowadzenia się" partnerki, doświadczony koleś który nagle jest zielony i musi pytac na forum 50+ jak ma postępować z kobietą.
Żadnej obsesji na punkcie prowadzenia się partnerki nie mam i w ogóle mnie to od początku nie interesowało każdy z nas ma jakąś przeszłość. To ona o sobie mówiła ja nie pytałem. Kiedy zobaczyłem że mam problem z tym co się dzieje zacząłem szukać rozwiązania i wytłumaczenia analizując to co mi powiedziała od kiedy znamy się
Moje pytanie czy kobieta która nie zaczyna sama żadnych czynności prowadzących do seksu jest zainteresowana swoim facetem ? Nigdy nie zaczyna gry wstępnej ?
Nie.
Na początku ona ciągnęła mnie do siebie do mieszkania i było widać że jest napalona. Widać że to nie pierwszy raz. Potrafiła zrobić klimat. Zgaszone światło. Masa małych zapalonych świeczuszek w około i butelka wina.
LOL. Ten klimat nie był dla ciebie. Był dla niej samej. Nie ma faceta, którego kręciłyby duperele ze skrzyżowania baśni romantycznych i bajek dla dzieci.
Nie wiem może ona się brzydzi ? Tylko co jeśli była już z kilkoma facetami to brzydzi się mnie ?
Zapewne. Skoro zawsze musi w siebie wino wlewać przed seksem z tobą.
Ale tak, mi też zalatuje trollem, bo coś dużo tych bajek pisanych na jedno kopyto.
27 2026-01-04 17:32:13 Ostatnio edytowany przez radeknavrot (2026-01-04 17:43:58)
Ona to wino lubi i pije często więc może to jest taka rutyna i forma odstresowania. Nie ma może to takiego związku ze mną. Może taki ma styl życia.
Tak teraz po przemyśleniu zgadzam się. Ten klimat robiła oczywiście dla siebie. Tak jak i wszystko inne robi dla siebie i pod siebie.
"Bo to zła kobieta była"
Wywieś na sztandar skoro już na krucjacie jesteś.
xD
Ona to wino lubi i pije często więc może to jest taka rutyna i forma odstresowania. Nie ma może to takiego związku ze mną. Może taki ma styl życia.
Daj już sobie spokój z tym trollowaniem, bo to już się robi mdłe.
Nie byłeś pewnie z żadną kobietą i wymyślasz cuda wianki, i produkujesz „zimne” posty podobne do siebie, w którym facet jest ofiarą losu, a kobieta nie do życia.
Czy ja gdzieś napisałem że dziewczyna jest nie do życia ?
Ja tu nie jestem na żadnej krucjacie.
Nie osądzam ani nie krytykuję. Staram się zrozumieć.
Nie pierdol misiek. Twój temat to kolejna farbowana kopiuj-wklejka tej samej pasty.
Kopiuj wklejka ? Co tu jest kopiuj wklej ?
Nie dość, że troll, to jeszcze idiota.
Mój boże, tyle wygrać.
LOL
xD
34 2026-01-04 18:15:24 Ostatnio edytowany przez radeknavrot (2026-01-04 18:18:19)
No idiotą to Ty jesteś misiu najwyraźniej.
Jeśli nie idiotą to napewno coś takiego jak kultura jest Ci totalnie obce ale czego można się spodziewać po gościu o nicku rodem z ' Piratów z Karaibów '
Pamiętaj że jesteś na publicznym forum a nie na Czarnej Perle.
Odstaw proszę ten rum Jack .
Mama wie że pijesz ?
35 2026-01-04 18:20:18 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-01-04 18:20:51)
Nie zesraj się tam z ta kulturą trollu. To jest kolejny ten sam wątek, który można podsumować "bo to zła kobieta" przy jedynej racjonalnej opcji jaka zostaje autorowi to "ewakuacja". Nawet mając dwie szare komórki mózgowe (i to takie, które się ciągle kłócą) to trzeba zdawać sobie z tego sprawę, że z takiej mąki chleba nie będzie, a temat jest zbyt zimny i zbyt kryształowy, aby mógł być prawdziwy.
Nie obrażam nikogo i uważam że także nie powinieneś. Nie zamierzam wdawać się więcej w personalne wycieczki. Nie obrażajmy się i nie wyzywajmy bo to do niczego nie prowadzi.
Czy ja gdzieś napisałem że dziewczyna jest nie do życia ?
Ja tu nie jestem na żadnej krucjacie.
Nie osądzam ani nie krytykuję. Staram się zrozumieć.
To się nie staraj bo i tak nie zrozumiesz, skoro do tej pory nie zrozumiałeś.
Przestań być trollem na krucjacie i będzie git.
A jeśli jakimś cudem temat jest prawdziwy to wyhoduj sobie parę jajec chłopie, bo robisz z siebie ofermę.
"Bo to zła kobieta była"
Wywieś na sztandar skoro już na krucjacie jesteś.
xD
Ten sam, po raz kolejny, trup z szafy wypadł. Detektory forum jednak są czujne i wyłapały nudziarza.
Kolego mam podobny temat i podobny problem tez mam wrazenie ze jej nie pociagam seksualnie. Nic nie inicjuje, nic nie robi i nic sie nie pyta. Zapraszam do mojego tematu a jak chcesz pogadac na priv to mozemy ![]()
Kolego mam podobny temat i podobny problem tez mam wrazenie ze jej nie pociagam seksualnie. Nic nie inicjuje, nic nie robi i nic sie nie pyta. Zapraszam do mojego tematu a jak chcesz pogadac na priv to mozemy
Podobny czy... ten sam? ![]()