Witajcie,
Chciałbym was zapytać – gdzie szukać tej drugiej połówki? Muszę przyznać, że nie jestem najłatwiejszym przypadkiem. Mam dość introwertyczną naturę, a jedyne kontakty z ludźmi mam tak naprawdę w pracy. Poza nią… no cóż, właściwie nic szczególnego nie robię. Wracam do domu, przygotowuję sobie posiłek, siadam przed komputerem i idę spać. Do tego nie jestem kimś wybitnie przystojnym – w najlepszym razie po prostu normalnym. Mam 175 cm wzrostu, ważę około 80 kg, bez szczególnych mięśni, po prostu zwyczajna budowa. Czasem zastanawiam się, czy w ogóle kiedykolwiek ktoś mnie zechce.
Nie jestem przy tym mega zdesperowany i nie czuję, że muszę kogoś mieć na już. Nawet jeśli przez kolejne 10–15 lat pozostanę sam, myślę, że dam radę. No trudno – nie ja pierwszy i nie ja ostatni pewnie zostanę singlem na dłużej. Jednak mimo wszystko ta samotność bywa dokuczliwa. Gdy na przykład jestem nad jeziorem, czuję lekką pustkę – wolałbym dzielić takie chwile z kimś bliskim.
Od razu dodam, że opcje w stylu „zagadaj do kogoś na ulicy” czy „idź do klubu” raczej do mnie nie przemawiają. Najbezpieczniej czuję się online, ale z drugiej strony portale randkowe… no cóż, często można je o kant potłuc. Więc co właściwie zostaje?