Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 214 ]

1

Temat: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia

Od razu mówię, że forum często przeglądam ale nie chcę się udzielać pod standardowym nickiem więc założyłem nowe konto.
Ponad tydzień temu jakiś koleś tutaj doradzał, żeby delikatnie mówiąc "dać się ponieść fantazji" przy nawiązywaniu znajomości z kobietami, pomyślałem, czemu nie, nie mam nic do stracenia.

W piątek ponownie odpaliłem Tindera (wcześniej miałem kilka razy Tindera ale bez większych sukcesów, kilka par w miesiącu, randka raz na kwartał i to przy odrobinie szczęścia), dałem się ponieść fantazji i zasugerowałem, że jestem właścicielem firmy deweloperskiej, zdjęcia wrzuciłem te same co zwykle. Co się okazało? Z moich 3 - 4 par w miesiącu przez weekend zrobiło się na chwilę obecną 78 par a "nieodkryte" lajki to "99+" (dla tych co nigdy nie korzystali mam ponad 99 polubień od kobiet, nie wiem dokładnie ile bo w darmowej wersji Tinder ukrywa to pod cyfrą "99+". Szczerze powiem, że jestem w ciężkim szoku co się odwaliło przez weekend.

Nie mogę uwierzyć, że drobna ściema zrobiła ze mnie Chada, dopiero teraz zrozumiałem dlaczego fajne laski olewają większość facetów, jak co godzinę mam kilka nowych par to nie ma szans żeby nadążyć z ogarnianiem tego, a jak miałem 3 w miesiącu to się zastanawiałem nad każdym słowem żeby tematu nie spieprzyć ha ha ha.

Ale jest też słaba strona i mówię to niestety ze smutkiem, ale większość kobiet z którymi się "sparowałem" to albo samotne matki albo kobiety 40+. Co do drugiego elementu to wiem, że moja wina bo sam je lajkowałem, ale robiłem to z przyzwyczajenia, bo mając 3 lajki w miesiącu lajkuje się wszystko co się nawinie (no może poza dziewczynami z dużą nadwagą, swój honor też mam smile)

Napisałem jako ciekawostkę bo naprawdę jestem w szoku, że jest aż tak gigantyczna różnica po dodaniu 3 zdań do opisu, zwłaszcza, że zdjęcia te same co zwykle. Teraz muszę się zastanowić co zrobić, żeby jednak skupić się na dziewczynach 25+ a nie 40+ smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia

Dla jasności: mówię o dużym mieście, żeby mi zaraz ktoś nie wyskoczył, że przeciętniak nie ma żadnych szans na zdobycie 78 par przez weekend, w małym mieście pewnie nie, w dużym jak widać bez problemu smile

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia

Jejku ile materialistek nic tylko współczuc facetom ze musza udawac bogatych, zeby ktos ich chcial masakra to tylko znaczy  ze takie kobiety kochaja kase, a nie koniecznie faceta,  bedziesz musial klamac caly czas niestety

4

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia

Był tu taki pamiętam  smile

Szkoda ze człowiek musi kłamać kobiety są gorsze niż myślałem  neutral

5

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia

Noooo, Miklosza, Ty to rzeczywiście masz powód, aby narzekac na nie, tyle Ci zlego uczyniły  big_smile

6

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
Solaris napisał/a:

Noooo, Miklosza, Ty to rzeczywiście masz powód, aby narzekac na nie, tyle Ci zlego uczyniły  big_smile

Ale wiesz jak ja mam jakąś panią poznac skoro kobiety mają takie wygórowane wymagania  smile

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
Miklosza napisał/a:
Solaris napisał/a:

Noooo, Miklosza, Ty to rzeczywiście masz powód, aby narzekac na nie, tyle Ci zlego uczyniły  big_smile

Ale wiesz jak ja mam jakąś panią poznac skoro kobiety mają takie wygórowane wymagania  smile

No widzisz i już sobie sam znalazłeś pierwszy wielki plus nie bycia w związku big_smile

8

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
Julia life in UK napisał/a:
Miklosza napisał/a:
Solaris napisał/a:

Noooo, Miklosza, Ty to rzeczywiście masz powód, aby narzekac na nie, tyle Ci zlego uczyniły  big_smile

Ale wiesz jak ja mam jakąś panią poznac skoro kobiety mają takie wygórowane wymagania  smile

No widzisz i już sobie sam znalazłeś pierwszy wielki plus nie bycia w związku big_smile

Hahaha  big_smile

9

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia

Kasa, Misiu. Kasa.
Ameryki nie odkryłeś.

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
Palec Boga napisał/a:

Kasa, Misiu. Kasa.
Ameryki nie odkryłeś.

To ja pisałam na początku,że o kasa chodzi ,bo to materialistki

11

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Kasa, Misiu. Kasa.
Ameryki nie odkryłeś.

To ja pisałam na początku,że o kasa chodzi ,bo to materialistki

Julcia a ty jesteś inną tak  :?  smile  big_smile

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
Miklosza napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Kasa, Misiu. Kasa.
Ameryki nie odkryłeś.

To ja pisałam na początku,że o kasa chodzi ,bo to materialistki

Julcia a ty jesteś inną tak  :?  smile  big_smile

Ja jestem jeszcze gorszą dlatego dla bezpieczeństwa rodu męskiego ide do zakonu co by tragedii nie spowodowac

13

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
Julia life in UK napisał/a:
Miklosza napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

To ja pisałam na początku,że o kasa chodzi ,bo to materialistki

Julcia a ty jesteś inną tak  :?  smile  big_smile

Ja jestem jeszcze gorszą dlatego dla bezpieczeństwa rodu męskiego ide do zakonu co by tragedii nie spowodowac

Nie pójdziesz do zakonu założę się o stówę   wink  big_smile

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
Miklosza napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Julcia a ty jesteś inną tak  :?  smile  big_smile

Ja jestem jeszcze gorszą dlatego dla bezpieczeństwa rodu męskiego ide do zakonu co by tragedii nie spowodowac

Nie pójdziesz do zakonu założę się o stówę   wink  big_smile

Pójdę mam nadzieje

15

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia

Czy na takim Tinderze są norrmalni ludzie jeszcze? Nic dziwnego, że jest trend odchodzenia od apek randkowych, jak co chwilę słyszy się o "eksperymentach społecznych" czy oszustwach.

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
Cygeretka napisał/a:

Czy na takim Tinderze są norrmalni ludzie jeszcze? Nic dziwnego, że jest trend odchodzenia od apek randkowych, jak co chwilę słyszy się o "eksperymentach społecznych" czy oszustwach.

Chyba tylko 1% jest tam normalna

17

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
Miklosza napisał/a:
Solaris napisał/a:

Noooo, Miklosza, Ty to rzeczywiście masz powód, aby narzekac na nie, tyle Ci zlego uczyniły  big_smile

Ale wiesz jak ja mam jakąś panią poznac skoro kobiety mają takie wygórowane wymagania  smile

Daj spokój, uciekłbyś nawet, gdyby nie miała wymagań big_smile

18

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
Solaris napisał/a:
Miklosza napisał/a:
Solaris napisał/a:

Noooo, Miklosza, Ty to rzeczywiście masz powód, aby narzekac na nie, tyle Ci zlego uczyniły  big_smile

Ale wiesz jak ja mam jakąś panią poznac skoro kobiety mają takie wygórowane wymagania  smile

Daj spokój, uciekłbyś nawet, gdyby nie miała wymagań big_smile

Myślisz że bym uciekł  ?  big_smile

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
Miklosza napisał/a:
Solaris napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Ale wiesz jak ja mam jakąś panią poznac skoro kobiety mają takie wygórowane wymagania  smile

Daj spokój, uciekłbyś nawet, gdyby nie miała wymagań big_smile

Myślisz że bym uciekł  ?  big_smile

Tak big_smile

20

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia

Oczywiście, że tak. Chciałam zajechać po drodze, ale nie podal adresu big_smile

21

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia

Solaris i raczej nie podam  big_smile

22

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
kecev napisał/a:

Teraz muszę się zastanowić co zrobić, żeby jednak skupić się na dziewczynach 25+ a nie 40+ smile

Teraz to lepiej zastanów się, w jaki sposób stać się właścicielem firmy deweloperskiej, bo z łatką oszusta możesz w ogóle nie mieć na kim się skupiać wink

Miklosza napisał/a:

Solaris i raczej nie podam  big_smile

Jak Ty chcesz poznać jakąś panią, jeśli uciekasz nawet przed koleżeńskim spotkaniem? Przecież Solaris nie proponuje Ci randki big_smile

23

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
Priscilla napisał/a:
kecev napisał/a:

Teraz muszę się zastanowić co zrobić, żeby jednak skupić się na dziewczynach 25+ a nie 40+ smile

Teraz to lepiej zastanów się, w jaki sposób stać się właścicielem firmy deweloperskiej, bo z łatką oszusta możesz w ogóle nie mieć na kim się skupiać wink

Miklosza napisał/a:

Solaris i raczej nie podam  big_smile

Jak Ty chcesz poznać jakąś panią, jeśli uciekasz nawet przed koleżeńskim spotkaniem? Przecież Solaris nie proponuje Ci randki big_smile

Chciałbym ją poznać ale boję się jej reakcji

24 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-08-19 00:59:47)

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia

Nie bój się, przecież żartowałam smile Znamy z Priscillą Twoje odruchy bezwarunkowe jak ucieczka big_smile

25

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia

Są ludzie — kobiety i mężczyźni — którzy żerują na innych. Pasożyty, które chcą wygodnie żyć cudzym kosztem. Dlatego trzeba selekcjonować, nie z litości, tylko z rozsądku.

Relacja oparta na kłamstwie to fikcja. Jeśli ktoś udaje kogoś, kim nie jest, to prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw. I wtedy nie ma co liczyć na szacunek czy zaufanie. Kłamstwo zawsze kończy się odcięciem.

Nie chodzi o paranoję, tylko o trzeźwe myślenie. Szczerość i uczciwość to nie luksus — to minimum.

26

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia

Ludzie, wyluzujcie, nikt się deweloperem nie musi stawać bo nikt nie chce na poważnie się spotykać z kobietami które oceniają człowieka przez pryzmat pozycji społecznej/ekonomicznej.

Niby wiem, że prawie wszystkie tak robią ale mimo wszystko jest mi trochę przykro. Dlatego nie mam absolutnie żadnych planów co do tych kobiet, poza chęcią miłego spędzenia czasu smile Kiedyś pracowałem z markecie budowlanym więc co nieco o budowlance do powiedzenia mam smile zobaczymy jak się sytuację rozwinie, póki co umówiłem się z trzema kobietami a liczba par przekroczyła 120 i to pomimo tego że mocno ograniczyłem przeglądanie nowych profili i lajkowanie.

Nie chwalę się ani nie żale, napisałem o swoich spostrzeżeniach bo wygląda na to, że to po prostu działa. A nie moja wina, że jako zwykły przeciętniak powodzenie miałem minimalne a jak już trafiła się para to albo nie odpisywał albo robiły to z wielką łaską. Teraz nie dość że odpisują bardzo szybko i bardzo chętnie to są też takie które same zaczynają rozmowę, co jeszcze kilka tygodni temu było wręcz niewyobrażalne (przed czasami zanim zostałem deweloperem ha ha ha).
A chłopaki niech sobie sami wnioski wyciągną. Wiem, że żony ani partnerki na poważny związek tak nie znajdziecie, ale mając do wyboru totalny brak zainteresowania albo materiał na jakieś ONS albo FWB dla mnie wybór jest prosty.

27

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia

Wiesz raczej twój test przeraża…

Bo jakbyś napisał ,że wstawiłeś swoje zdjęcia ale wykonane przez profesjonalistę i nagle licznik par wystrzelił to stwierdziłbym że fotki fatalne były, ale jak wystarczyło zamiast super fotek dodać że masz pełno kasy to nagle widać Twoją urodą przestała mieć znaczenie. Znaczy to jedynie że szukanie żony czy partnerki to na Tinderze czy dowolnym portalu randkowym to najgłupszy pomysł albo bardzo ryzykowny.

Kurczę a ja staram się ciekawe fotki dać, dać fajny opis a wystarczyło by jakbym dał zwykłą fotkę byle jak zrobiona i napisał że jestem właścicielem dużej firmy i niedługo planuje wyjazd na Bali i fajnie by było z fajną kobietą się wybrać.
Dodatkowo zdjęcie przy luksusowym samochodzie i licznik wystrzeli w kosmos i będzie można strzelać fochy

28

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
Kaszpir007 napisał/a:

Wiesz raczej twój test przeraża…

Bo jakbyś napisał ,że wstawiłeś swoje zdjęcia ale wykonane przez profesjonalistę i nagle licznik par wystrzelił to stwierdziłbym że fotki fatalne były, ale jak wystarczyło zamiast super fotek dodać że masz pełno kasy to nagle widać Twoją urodą przestała mieć znaczenie. Znaczy to jedynie że szukanie żony czy partnerki to na Tinderze czy dowolnym portalu randkowym to najgłupszy pomysł albo bardzo ryzykowny.

Kurczę a ja staram się ciekawe fotki dać, dać fajny opis a wystarczyło by jakbym dał zwykłą fotkę byle jak zrobiona i napisał że jestem właścicielem dużej firmy i niedługo planuje wyjazd na Bali i fajnie by było z fajną kobietą się wybrać.
Dodatkowo zdjęcie przy luksusowym samochodzie i licznik wystrzeli w kosmos i będzie można strzelać fochy

Ja myślę, że to nie kwestia miejsca (portal randkowy) tylko wieku tych kobiet i bagażu doświadczeń (samotne matki). Praktycznie wszystkie pary mam od kobiet 32+ (myślę że to 99% wszystkich par z czego znaczna część to 36+), do tego samotne matki (na oko 25-30%, ale doliczając te które nie napisały wprost że mają dzieci to nie zdziwiłbym się gdyby to było raczej ponad 50%). Taka kobieta już "miłość" przeżyła, skoro jest na Tinderze to dobrze się to nie skończyło więc z jej punktu widzenia myśli/kalkuluje racjonalnie. Po co jej nawet przystojny gołodupiec skoro może mieć (jej zdaniem) bardzo bogatego przeciętniaka. Wygodne życie jest tego warte smile Tym bardziej, że w tym wieku kobiety już wyrosły z feministycznych bredni o niezależności i wielkich karierach, widza, że w najlepszym razie zarabiają nie więcej niż średnia krajowa i na więcej nie ma co liczyć a o wynagrodzeniu rzędu dziesiątek czy setek tysięcy to mogą co najwyżej pomarzyć. Zostaje kot, kredyt do spłacenia i Netflix.

Tylko moim zdaniem to totalnie błędne, skrajnie naiwne i życzeniowe myślenie, które prowadzi te kobiety w większe bagno niż są. Gdybyśmy mówili o prawdziwym deweloparze, który śpi na kasie to naprawdę taki koleś, nawet przeciętny z wyglądu celowałby w samotną matkę dobijająca 40? smile A nawet gdyby nie była samotną matką tylko zwykłą Julką grubo po 30, że zwykłymi zainteresowaniami, zwykła praca, przeciętna inteligencją... To jakie ma szansę z koleżankami 10 czy 15 lat młodszymi? Ale kobiety tego nie widzą i same sobie robią krzywdę. Wydaje mi się, że dobijające 40 człowiek powinien wiedzieć w jakim miejscu jest i na co może liczyć, zamiast zainteresować się normalnymi facetami, z normalna pracą, normalnymi zainteresowaniami itd... (czyli jak one same) to marzą o księciu, który z jakiegoś powodu, zapewne tylko dla nich zrozumiałego miałby się zainteresować akurat nimi a olać 20 paro letnie dziewczyny. No ale to kobiety, człowiek nie ogarnie :-)
Takie moje przemyślenia po kilku dyskusjach z paniami z tindera. Nie przeczę, że smutne, bo okazuje się że moim jedynym atutem jest bogactwo (mniejsza z tym czy zmyślone czy nie) a ich atutem to sam nie wiem co jest i co im w głowach siedzi smile

29

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia

No niestety. Widać że wiele kobiet lubi żyć w iluzji i kłamstwie, bo naprawdę ŻADEN bogaty facet nie zainteresuje się w zbliżonym wieku lub starszą kobieta z dziećmi.

Po co ?
Taki facet ma wianuszek chętnych bardzo młodych kobiet, bez żadnego bagażu które spełnią każda jego fantazję seksualną, bo raczej takie osoby nie są brane nigdy pod pryzmat żony czy partnerki.

Kto normalny jak widzi że kobiete interesuje tylko to co ma a nie jego cechy, zalety i itd poważnie potraktuje ?

Ale widać wiele kobiet chce żyć w iluzji i lubi być oszukiwana.
Nie wiem czy to głupota czy naiwność, ale prawda jest taka że tego co "chcą" i tak nigdy nie dostaną, bo tacy mężczyźni nie są całkowicie nimi zainteresowani i nigdy nie byli.

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
kecev napisał/a:
Kaszpir007 napisał/a:

Wiesz raczej twój test przeraża…

Bo jakbyś napisał ,że wstawiłeś swoje zdjęcia ale wykonane przez profesjonalistę i nagle licznik par wystrzelił to stwierdziłbym że fotki fatalne były, ale jak wystarczyło zamiast super fotek dodać że masz pełno kasy to nagle widać Twoją urodą przestała mieć znaczenie. Znaczy to jedynie że szukanie żony czy partnerki to na Tinderze czy dowolnym portalu randkowym to najgłupszy pomysł albo bardzo ryzykowny.

Kurczę a ja staram się ciekawe fotki dać, dać fajny opis a wystarczyło by jakbym dał zwykłą fotkę byle jak zrobiona i napisał że jestem właścicielem dużej firmy i niedługo planuje wyjazd na Bali i fajnie by było z fajną kobietą się wybrać.
Dodatkowo zdjęcie przy luksusowym samochodzie i licznik wystrzeli w kosmos i będzie można strzelać fochy

Ja myślę, że to nie kwestia miejsca (portal randkowy) tylko wieku tych kobiet i bagażu doświadczeń (samotne matki). Praktycznie wszystkie pary mam od kobiet 32+ (myślę że to 99% wszystkich par z czego znaczna część to 36+), do tego samotne matki (na oko 25-30%, ale doliczając te które nie napisały wprost że mają dzieci to nie zdziwiłbym się gdyby to było raczej ponad 50%). Taka kobieta już "miłość" przeżyła, skoro jest na Tinderze to dobrze się to nie skończyło więc z jej punktu widzenia myśli/kalkuluje racjonalnie. Po co jej nawet przystojny gołodupiec skoro może mieć (jej zdaniem) bardzo bogatego przeciętniaka. Wygodne życie jest tego warte smile Tym bardziej, że w tym wieku kobiety już wyrosły z feministycznych bredni o niezależności i wielkich karierach, widza, że w najlepszym razie zarabiają nie więcej niż średnia krajowa i na więcej nie ma co liczyć a o wynagrodzeniu rzędu dziesiątek czy setek tysięcy to mogą co najwyżej pomarzyć. Zostaje kot, kredyt do spłacenia i Netflix.

Tylko moim zdaniem to totalnie błędne, skrajnie naiwne i życzeniowe myślenie, które prowadzi te kobiety w większe bagno niż są. Gdybyśmy mówili o prawdziwym deweloparze, który śpi na kasie to naprawdę taki koleś, nawet przeciętny z wyglądu celowałby w samotną matkę dobijająca 40? smile A nawet gdyby nie była samotną matką tylko zwykłą Julką grubo po 30, że zwykłymi zainteresowaniami, zwykła praca, przeciętna inteligencją... To jakie ma szansę z koleżankami 10 czy 15 lat młodszymi? Ale kobiety tego nie widzą i same sobie robią krzywdę. Wydaje mi się, że dobijające 40 człowiek powinien wiedzieć w jakim miejscu jest i na co może liczyć, zamiast zainteresować się normalnymi facetami, z normalna pracą, normalnymi zainteresowaniami itd... (czyli jak one same) to marzą o księciu, który z jakiegoś powodu, zapewne tylko dla nich zrozumiałego miałby się zainteresować akurat nimi a olać 20 paro letnie dziewczyny. No ale to kobiety, człowiek nie ogarnie :-)
Takie moje przemyślenia po kilku dyskusjach z paniami z tindera. Nie przeczę, że smutne, bo okazuje się że moim jedynym atutem jest bogactwo (mniejsza z tym czy zmyślone czy nie) a ich atutem to sam nie wiem co jest i co im w głowach siedzi smile

O, cześć Nowe otwarcie

31

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
Kaszpir007 napisał/a:

No niestety. Widać że wiele kobiet lubi żyć w iluzji i kłamstwie, bo naprawdę ŻADEN bogaty facet nie zainteresuje się w zbliżonym wieku lub starszą kobieta z dziećmi.

Po co ?
Taki facet ma wianuszek chętnych bardzo młodych kobiet, bez żadnego bagażu które spełnią każda jego fantazję seksualną, bo raczej takie osoby nie są brane nigdy pod pryzmat żony czy partnerki.

Chyba czegoś nie rozumiem. Mówisz, że żaden dobrze sytuowany facet na Tinderze nie jest zainteresowany poznaniem kobiety, która byłaby brana pod uwagę jako potencjalna żona, a nawet partnerka? To po co w ogóle wchodzi na takiego Tindera? Seks może sobie przecież kupić.
Swoją drogą znajomość bogatego czterdziestolatka z dwudziestolatką po to tylko, aby spełniała jego fantazje seksualne, też nosi znamiona układu bogaty koleś-prostytutka.

32

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
Priscilla napisał/a:


Swoją drogą znajomość bogatego czterdziestolatka z dwudziestolatką po to tylko, aby spełniała jego fantazje seksualne, też nosi znamiona układu bogaty koleś-prostytutka.


Chciałbym ci tylko tutaj przypomnieć, że jak piszą o takich układach kobiety, to z politowaniem i zażenowaniem opisują facetów w takich układach, że za jednego loda opłacą miesięczny czynsz. Bo frajerzy za wszelką cenę chcą podbudować ego.


Jak obie strony świadomie i dobrowolnie wchodzą w taki układ, to nikomu nic do tego.


Niemniej jednak, Kaszpir trochę przesadza pisząc, że "wiele kobiet lubi żyć w iluzji i kłamstwie, bo naprawdę ŻADEN bogaty facet nie zainteresuje się w zbliżonym wieku lub starszą kobieta z dziećmi.". Bo to wszystko zależy od tego czego taki facet szuka. Ci co chcą seksu i zabawy oczywiście, że wybiorą młodszą singielkę. Ale są też i tacy, którym zależy na rodzinnym spokoju i cieple. Ci dokonają innych wyborów. Ale wciąż Karyna, samotna matka na pełen etat, to nie będzie ich pierwszy wybór. Poukładana wdowa? Pewnie. Babka wciąż wojująca z eksem lub w jakiś sposób zawieszona na przeszłości lub własnych kompleksach (np wiek) też odpadnie w przedbiegach. A konia z rzędem temu, kto znajdzie poukładaną 40stkę z w pełni zamkniętą przeszłością, która żyłaby własnym życiem, a nie życiem eksa, dzieci, czy niespełnioną miłością za młodu (jak np rossanka).

33

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
Jack Sparrow napisał/a:
Priscilla napisał/a:


Swoją drogą znajomość bogatego czterdziestolatka z dwudziestolatką po to tylko, aby spełniała jego fantazje seksualne, też nosi znamiona układu bogaty koleś-prostytutka.


Chciałbym ci tylko tutaj przypomnieć, że jak piszą o takich układach kobiety, to z politowaniem i zażenowaniem opisują facetów w takich układach, że za jednego loda opłacą miesięczny czynsz. Bo frajerzy za wszelką cenę chcą podbudować ego.

).

Dobrze napisane,w sedno ; *

34

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
Jack Sparrow napisał/a:

Chciałbym ci tylko tutaj przypomnieć, że jak piszą o takich układach kobiety, to z politowaniem i zażenowaniem opisują facetów w takich układach, że za jednego loda opłacą miesięczny czynsz. Bo frajerzy za wszelką cenę chcą podbudować ego.

Zapytam trochę zadziornie: w jakim celu mi o tym przypominasz? wink

Ja po prostu nawiązałam do wypowiedzi Kaszpira, z którym zgadzam się bardzo średnio, ale może wyjaśni mi swój punkt widzenia, nakreślając inną perspektywę na ten sam temat.

35

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia

Priscilla. Sex można kupić ? No można.

Jednak zobacz bardzo bogaci ludzie kupują bardzo drogie samochody mimo że mogli by kupić jakąś Skodę i tez jeździć.
Ich stać i mogą. Wolą większy luksus i prestiż

Oczywiście można mieć tani sex, ale też ma się świadomość że taka kobieta ma olbrzymia ilość innych klientów i trzeba będzie sie z nią dzielić.

Osoby bogate nie chcą sie dzielić, chcą mieć kobietę na wyłączność.
Wolą opłacać jej mieszkanie a w zamian mieć dostęp do sexu na wyłączność a czasami nawet i nie tylko sexu.

Tutaj kolega zrobił test i pokazało że jednak większośc kobiet na Tinderze leci tylko na kasę. Jak ktos mówi że ma kasę to wygląd, cechy i inne rzeczy nie mają znaczenia już.
Raczej normlany facet nie obnosi się swoim bogactwem bo wie że wtedy przyciąga blachary i inne co lecą tylko na kasę.
Dlatego tyle oszustów. Wystarczy mieć dobrą gadkę, dobrze kłamać i można mieć dostęp do sexu za grosze.

To jest przykre, bo normlanie faceci z automatu są skazani na porażkę i nawet super opis, dobrze naturalne zdjęcia i naprawdę dobre cechy czlowieka nie mają żadnego znaczenia.
Raczej większość normalnych facetów szybko znika z portali bo raczej uczucie porażki i bycia zerem dla innych kobiet nie pomaga a raczej powoduje spadek samooceny na samo dno.

Znam pewną kobietę którą od wieku 18lat przechodziła z rąk do rąk bogatszych facetów. Żaden nie widział w niej partnerski ani matki.
Niestety lata mijały i chętnych aby ją utrzymywać było coraz mniej. Na konću myślała że złapie jednego na dziecko, bo widziała już że wypadła z rynku i koniec życia na koszt innych facetów ale się przejechała bo gościu ją wyśmiał i będzie płacił małe alimenty a ma gdzieś ja i dziecko.

Mam znajomego naprawdę bardzo bardzo bogatego. Kasy ma tyle że dosłownie może spełnić każde marzenie. Sam kilka lat wystartował do pewnej kobiety w klubie i sam ją "zdobył". Ona nie wiedziała o nim nic i wątpie aby wiedziała o jego kasie.
Obecnie są razem kilka lat i mają kilku letnią córkę.
Tyle że ona to była "biznes-woman" bez dzieci, bez była męża i itd.

Przy bogatych facetach kręci się sporo kobiet, więc naprawdę po co mieli by na Tinderze być ?

36

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia

O rany, a tu znowu płacz przez "blachary". Na portalu trzeba czymś przyciągnąć (w życiu zresztą też) - jak nie wyglądem, to chociaż zaradnością, a najlepiej wszystkim. Wy nie macie żadnych wymagań? No właśnie...

37

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
SamotnaWilczyca napisał/a:

O rany, a tu znowu płacz przez "blachary". Na portalu trzeba czymś przyciągnąć (w życiu zresztą też) - jak nie wyglądem, to chociaż zaradnością, a najlepiej wszystkim.

Zaradnością czyli kasą smile

SamotnaWilczyca napisał/a:

Wy nie macie żadnych wymagań? No właśnie...

Mamy. Ja akurat jestem płytki więc wystarczy bez nadwagi smile  przyznasz, że to prostsze niż zostanie deweloperem? wink

38

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
kecev napisał/a:

Zaradnością czyli kasą smile

Raczej zaradność się na to przekłada. Coś w tym złego? Nie ma nic fajnego w układaniu sobie życia z kimś, kto obniża jego poziom i nie jest to tymczasowe. A wyobraź sobie, co gorsza, mieć z kimś takim dzieci będąc kobietą. Z człowiekiem, któremu na wszystko brakuje, wiec liczy każdą złotówkę. 

kecev napisał/a:

Mamy. Ja akurat jestem płytki więc wystarczy bez nadwagi smile  przyznasz, że to prostsze niż zostanie deweloperem? wink

Czyli rozumiem, że musi być szczupła, ale może: być brzydka, kiepsko się ubierać, mieć trądzik, cellulit, brzydkie zęby, zaniedbane, cienkie i nieułożone włosy, posiadać chłopięcą sylwetkę, nie pracować, większość czasu spędzać przeglądając coś na telefonie i oglądając seriale, posiadać uzależnienia?

I już nie przesadzaj z tym deweloperem.

39

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia

Powiedzcie mi dlaczego przeważnie facetom nie zależy na tym że by kobieta miała kasę a kobietom  tak dlaczego nie zależy im na uczuciu a facetom tak neutral

40

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
SamotnaWilczyca napisał/a:

Raczej zaradność się na to przekłada. Coś w tym złego? Nie ma nic fajnego w układaniu sobie życia z kimś, kto obniża jego poziom i nie jest to tymczasowe. A wyobraź sobie, co gorsza, mieć z kimś takim dzieci będąc kobietą. Z człowiekiem, któremu na wszystko brakuje, wiec liczy każdą złotówkę. 

Czy coś w tym złego? Zależy z czyjego punktu widzenia. Ja osobiście wolałbym, żeby mnie partnerka kochała za to jaki jestem a nie za to co mam albo mogę mieć. Poza tym przypominam, że jest równouprawnienie smile Nawciskali laskom do głów, że mogą być kim chcą, robić kariery i zarabiać kasę która workami będą nosiły... A tu przychodzi szara, smutna rzeczywistość i okazuje się najczęściej poza zasięgiem jest nawet średnia krajowa a co dopiero o workach pieniędzy mówić smile


SamotnaWilczyca napisał/a:

Czyli rozumiem, że musi być szczupła, ale może: być brzydka, kiepsko się ubierać, mieć trądzik, cellulit, brzydkie zęby, zaniedbane, cienkie i nieułożone włosy, posiadać chłopięcą sylwetkę, nie pracować, większość czasu spędzać przeglądając coś na telefonie i oglądając seriale, posiadać uzależnienia?

I już nie przesadzaj z tym deweloperem.

Czy jak jest szczupła to musi być z automatu skrajnie zaniedbana? Chodzi mi o zwykłą, przeciętną dziewczynę bo i ja zwykły i przeciętny jestem. Nie mam nadwagi i lubię kobiety bez nadwagi. A trądzik dzisiaj jest, jutro mija więc to żaden czynnik dyskwalifikujący. Ale właśnie rzecz w tym, że dla wielu przeciętnych kobiet utrzymanie wagi w normie to szczyt możliwości smile Bo jak widać ode mnie wymaga się robienia kariery, albo przynajmniej zarabiania kupy kasy, co panie z tindera jasno pokazują swoją aktywnością. A ja wolałbym być oceniany za to jaki jestem a nie za to co mam (albo udaje że mam) smile

41 Ostatnio edytowany przez Kolekcjoner Dusz (2025-08-23 17:37:54)

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
kecev napisał/a:

Ale właśnie rzecz w tym, że dla wielu przeciętnych kobiet utrzymanie wagi w normie to szczyt możliwości smile Bo jak widać ode mnie wymaga się robienia kariery, albo przynajmniej zarabiania kupy kasy, co panie z tindera jasno pokazują swoją aktywnością. A ja wolałbym być oceniany za to jaki jestem a nie za to co mam (albo udaje że mam) smile


Nowe_otwarcie przypomnij nam tutaj wszystkim swoją historię z miłością do prostytutki, tak już byłeś zdesperowany. A wątek kasy pojawia się często u ciebie. Czy to dlatego, że kiedyś z tego powodu kobieta Cie opuściła?

A i Mewa, co tam słychać u Pocahontas/Giaa2?

42

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
kecev napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

Raczej zaradność się na to przekłada. Coś w tym złego? Nie ma nic fajnego w układaniu sobie życia z kimś, kto obniża jego poziom i nie jest to tymczasowe. A wyobraź sobie, co gorsza, mieć z kimś takim dzieci będąc kobietą. Z człowiekiem, któremu na wszystko brakuje, wiec liczy każdą złotówkę. 

Czy coś w tym złego? Zależy z czyjego punktu widzenia. Ja osobiście wolałbym, żeby mnie partnerka kochała za to jaki jestem a nie za to co mam albo mogę mieć. Poza tym przypominam, że jest równouprawnienie smile Nawciskali laskom do głów, że mogą być kim chcą, robić kariery i zarabiać kasę która workami będą nosiły... A tu przychodzi szara, smutna rzeczywistość i okazuje się najczęściej poza zasięgiem jest nawet średnia krajowa a co dopiero o workach pieniędzy mówić smile


SamotnaWilczyca napisał/a:

Czyli rozumiem, że musi być szczupła, ale może: być brzydka, kiepsko się ubierać, mieć trądzik, cellulit, brzydkie zęby, zaniedbane, cienkie i nieułożone włosy, posiadać chłopięcą sylwetkę, nie pracować, większość czasu spędzać przeglądając coś na telefonie i oglądając seriale, posiadać uzależnienia?

I już nie przesadzaj z tym deweloperem.

Czy jak jest szczupła to musi być z automatu skrajnie zaniedbana? Chodzi mi o zwykłą, przeciętną dziewczynę bo i ja zwykły i przeciętny jestem. Nie mam nadwagi i lubię kobiety bez nadwagi. A trądzik dzisiaj jest, jutro mija więc to żaden czynnik dyskwalifikujący. Ale właśnie rzecz w tym, że dla wielu przeciętnych kobiet utrzymanie wagi w normie to szczyt możliwości smile Bo jak widać ode mnie wymaga się robienia kariery, albo przynajmniej zarabiania kupy kasy, co panie z tindera jasno pokazują swoją aktywnością. A ja wolałbym być oceniany za to jaki jestem a nie za to co mam (albo udaje że mam) smile

Ok, wobec tego jestem ponadprzeciętna i nie w temacie, więc pewnie nie pomogę.


To jaki jesteś wpływa na to co masz. Ale spokojnie, preferencje wszystkich kobiet nie są jednakowe. Ogólnie miałam na myśli to, że Wy również posiadacie preferencje, jednak nie jesteście co do nich szczerzy.
Może zbyt wysoko celujesz. Może lepiej coś zmienić, zamiast narzekać. Nie wiem, nie znam Cię, ale narzekanie jeszcze nikomu nie pomogło.

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
kecev napisał/a:

Ludzie, wyluzujcie, nikt się deweloperem nie musi stawać bo nikt nie chce na poważnie się spotykać z kobietami które oceniają człowieka przez pryzmat pozycji społecznej/ekonomicznej.

Niby wiem, że prawie wszystkie tak robią ale mimo wszystko jest mi trochę przykro.


Powinno Ci być, bo robisz dokładnie to samo.

Różnią się jedynie kryteria oceny. Ty zwracasz uwagę na wiek, urodę i to, czy są dzieci. Mocno to wybrzmiewa.
Ta sytuacja, to jak gdyby panna średnio urodziwa, w wieku dojrzałym, wrzuciła mocno porobione fotki sugerujące że jest inaczej. Załamująca ręce nad męską populacją, bo jej lajki skoczyły, a wcześniej cienko.
Ty jesteś taką panną, w męskiej wersji.
Oburzasz się na czyjeś wymagania, podczas gdy oceniasz kobiety wg swoich.

Przyganiał kocioł garnkowi;)

44

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
Priscilla napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Chciałbym ci tylko tutaj przypomnieć, że jak piszą o takich układach kobiety, to z politowaniem i zażenowaniem opisują facetów w takich układach, że za jednego loda opłacą miesięczny czynsz. Bo frajerzy za wszelką cenę chcą podbudować ego.

Zapytam trochę zadziornie: w jakim celu mi o tym przypominasz? wink

Ja po prostu nawiązałam do wypowiedzi Kaszpira, z którym zgadzam się bardzo średnio, ale może wyjaśni mi swój punkt widzenia, nakreślając inną perspektywę na ten sam temat.


Bo nie ma jednej uniwersalnej oceny moralnej.

Tak naprawdę, jeśli dwoje dorosłych ludzi świadomie i celowo wchodzi w jakiś układ, to nikomu nic do tego na jakich to jest zasadach.

45

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
Kaszpir007 napisał/a:

Raczej normlany facet nie obnosi się swoim bogactwem bo wie że wtedy przyciąga blachary i inne co lecą tylko na kasę.

Oczywiście, że prawie każdy chwali się swoim dorobkiem.


To jest przykre, bo normlanie faceci z automatu są skazani na porażkę i nawet super opis, dobrze naturalne zdjęcia i naprawdę dobre cechy czlowieka nie mają żadnego znaczenia.

Pierdolisz Kaszpir. Te wasze wypociny o "braku szansy" w praktyce wyglądają tak, jak na tym memie. Widuje takie akcje na żywo dość regularnie.



https://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2025/08/wHc173Za3bzAg8PJ.jpg

46

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
SamotnaWilczyca napisał/a:

Raczej zaradność się na to przekłada. Coś w tym złego? Nie ma nic fajnego w układaniu sobie życia z kimś, kto obniża jego poziom i nie jest to tymczasowe.

LOL

To z perspektywy takiej opinii odpowiedz na pytanie dlaczego facet miałby płacić za randkę albo dlaczego miałby wogóle utrzymywać kobietę?

47

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Ty jesteś taką panną, w męskiej wersji.
Oburzasz się na czyjeś wymagania, podczas gdy oceniasz kobiety wg swoich.

Przyganiał kocioł garnkowi;)

I tak i nie.


Męskie wymagania spełnia 80% kobiet. Podczas gdy wymagania kobiet spełnia tylko 20% facetów. wink

48

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Powinno Ci być, bo robisz dokładnie to samo.

Różnią się jedynie kryteria oceny. Ty zwracasz uwagę na wiek, urodę i to, czy są dzieci. Mocno to wybrzmiewa.
Ta sytuacja, to jak gdyby panna średnio urodziwa, w wieku dojrzałym, wrzuciła mocno porobione fotki sugerujące że jest inaczej. Załamująca ręce nad męską populacją, bo jej lajki skoczyły, a wcześniej cienko.
Ty jesteś taką panną, w męskiej wersji.
Oburzasz się na czyjeś wymagania, podczas gdy oceniasz kobiety wg swoich.

Przyganiał kocioł garnkowi;)


Absolutnie błędna ocena bo nie ma tutaj żadnej symetrii. Laska, które jest odpowiednikiem gołodupca (zarobki na poziomie minimalnej lub niewiele lepiej, brak oszczędności, może jakiś kredycik itd...) nie szuka swojego męskiego odpowiednika, ona jest zainteresowana "deweloperem".

Natomiast ja dzieci nie mam i szukam kobiety bez dzieci. Nie mam nadwagi i szukam kobiety bez nadwagi. Nie jest najbrzydszy i szukam nie najbrzydsze kobiety. To chyba w miarę logiczne, dlaczego miałbym szukać grubej, dzieciatej i brzydkiej skoro sam taki nie jestem?
Uważam się w 100% za przeciętna osobę, problemem jest tylko to że mną się nie interesują przeciętne kobiety, bo przeciętne kobiety oczekują faceta z kasą. Jeżeli standardowo mam profil na tinderze i zainteresowanie szorujące po dnie czyli w praktyce ze 3-4 pary w miesiącu (w mojej ocenie z kobietami zdecydowanie poniżej przeciętnej) a jak do tego samego profilu, z tymi samymi zdjęcia dorzucę opis sugerujący, że śpię na kasie to nagle moje powodzenie wzrasta o kilka tysięcy procent smile I gdyby to były jakieś bussineswommen szukające swojego męskiego odpowiednika to spoko, nie mam z tym problemu, laska która robi karierę, zarabia bardzo duże pieniądze chce podobnego faceta. Ale to nie ten typ kobiet. To właśnie kobiety z dziećmi, często z nadwagą i prawie zawsze z marna praca albo co najwyżej bardzo przeciętną.
Podsumowując, ja oczekuje tego co sam mogę zaoferować, kobiety oczekują tego czego same nigdy nie będą w stanie zaoferować.

49

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
SamotnaWilczyca napisał/a:

Ok, wobec tego jestem ponadprzeciętna i nie w temacie, więc pewnie nie pomogę.


To jaki jesteś wpływa na to co masz. Ale spokojnie, preferencje wszystkich kobiet nie są jednakowe. Ogólnie miałam na myśli to, że Wy również posiadacie preferencje, jednak nie jesteście co do nich szczerzy.
Może zbyt wysoko celujesz. Może lepiej coś zmienić, zamiast narzekać. Nie wiem, nie znam Cię, ale narzekanie jeszcze nikomu nie pomogło.

Jasne, to jaki jestem wpływa na to co mam. Jestem przeciętny i zarabiam w okolicach średniej i to akceptuje. Czy to oznacza że jestem dobrym albo złym człowiekiem? Jako przeciętniak celuje w przecietną kobietę więc chyba niezbyt wysoko celuje? Problem w tym, że dla tej przecietnej będę atrakcyjny jak będę deweloperem milionerem. Ale czy deweloper milioner jest przeciętny?

Jasne, że posiadamy preferencje i myślę że większość mezyzczyn jest absolutnie szczera. Szczupła, w miarę ładna (nie mam na myśli supermodelki, po prostu zwykła kobieta) i w miarę młoda (zwłaszcza jak facet chce mieć dzieci), do tego w miarę łagodne usposobienie. Żadnej filozofii tutaj nie ma.

50

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
kecev napisał/a:

problemem jest tylko to że mną się nie interesują przeciętne kobiety, bo przeciętne kobiety oczekują faceta z kasą. .

W świetle tego, co ktoś wyżej napisał, o tym, że bogaci ludzie nie bywają na Tinderze - śmiej się z tych kobiet, że są tak bardzo - delikatnie pisząc - nieuświadomione. Jednocześnie doceń bardziej te kobiety, które się tobą zainteresowały, gdy nie byłeś i nie jesteś deweloperem.
Smutne jest to co piszesz, naprawdę.

51

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia

Zdecydowanie wolę mieć jedną czy dwie pary miesięcznie, ale przynajmniej z kobietami, które widzą we mnie człowieka, a nie chodzący terminal płatniczy. Bo wiecie, 100 par to niby fajnie wygląda w statystykach, ale jak każda z nich bardziej podnieca się limitem na mojej karcie niż moim poczuciem humoru… to jakoś nie czuję się zwycięzcą.

Poza tym — nie oszukujmy się — i tak potrzebna jest tylko jedna kobieta. Taka, która nie pyta 'ile zarabiasz?', tylko 'jak się dziś czujesz?'. Choć przy obecnych trendach, to chyba bardziej pytanie z gatunku science fiction

52 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-08-24 16:28:49)

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
Kaszpir007 napisał/a:

Priscilla. Sex można kupić ? No można.

Jednak zobacz bardzo bogaci ludzie kupują bardzo drogie samochody mimo że mogli by kupić jakąś Skodę i tez jeździć.
Ich stać i mogą. Wolą większy luksus i prestiż

Oczywiście można mieć tani sex, ale też ma się świadomość że taka kobieta ma olbrzymia ilość innych klientów i trzeba będzie sie z nią dzielić.

Osoby bogate nie chcą sie dzielić, chcą mieć kobietę na wyłączność.
Wolą opłacać jej mieszkanie a w zamian mieć dostęp do sexu na wyłączność a czasami nawet i nie tylko sexu.

(tu post ucinam, żeby nie tworzyć tasiemca)

Jestem w stanie się zgodzić, ale cały czas myślałam, że rozmawiamy o poznawaniu kogoś, aby stworzyć z nim związek, a nie po to tylko, aby mieć dobry seks, a dokładnie tak wynikało z Twojej poprzedniej wypowiedzi. Nawiązując do niej uważam, że to można ze sobą pogodzić, ale jednak dojrzały mężczyzna w takiej dwudziestolatce raczej nie będzie widział kogoś, kto na poziomie mentalnym będzie dla niego materiałem na partnerkę. Dwie dekady to jest przepaść, o ile oczywiście seks nie przesłania komuś rozsądnego myślenia.

Jack Sparrow napisał/a:

Bo nie ma jednej uniwersalnej oceny moralnej.

Tak naprawdę, jeśli dwoje dorosłych ludzi świadomie i celowo wchodzi w jakiś układ, to nikomu nic do tego na jakich to jest zasadach.

Zgadzam się, nie ma, ale tu ponownie - zależy od tego, czy chcemy związku, czy tylko seksu, bo przecież inaczej będziemy patrzeć na temat w zależności od tej informacji.

kecev napisał/a:

A ja wolałbym być oceniany za to jaki jestem a nie za to co mam (albo udaje że mam) smile

Czyli za co konkretnie, jaki jesteś? I czy wystarczająco atrakcyjny, bo może jak odejmiemy od tego status majątkowy, to nagle okazuje się, że niewiele masz do zaofarowania?
Ja oczywiście nieco celowo prowokuję, ale czasem warto spojrzeć na siebie obiektywnie.

53

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
kecev napisał/a:

Ludzie, wyluzujcie, nikt się deweloperem nie musi stawać bo nikt nie chce na poważnie się spotykać z kobietami które oceniają człowieka przez pryzmat pozycji społecznej/ekonomicznej.

Niby wiem, że prawie wszystkie tak robią ale mimo wszystko jest mi trochę przykro.


Powinno Ci być, bo robisz dokładnie to samo.

Różnią się jedynie kryteria oceny. Ty zwracasz uwagę na wiek, urodę i to, czy są dzieci. Mocno to wybrzmiewa.
Ta sytuacja, to jak gdyby panna średnio urodziwa, w wieku dojrzałym, wrzuciła mocno porobione fotki sugerujące że jest inaczej. Załamująca ręce nad męską populacją, bo jej lajki skoczyły, a wcześniej cienko.
Ty jesteś taką panną, w męskiej wersji.
Oburzasz się na czyjeś wymagania, podczas gdy oceniasz kobiety wg swoich.

Przyganiał kocioł garnkowi;)

Również tak to widzę.

Jack Sparrow napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

Raczej zaradność się na to przekłada. Coś w tym złego? Nie ma nic fajnego w układaniu sobie życia z kimś, kto obniża jego poziom i nie jest to tymczasowe.

LOL

To z perspektywy takiej opinii odpowiedz na pytanie dlaczego facet miałby płacić za randkę albo dlaczego miałby wogóle utrzymywać kobietę?

Bo mu się podoba i chce jej to okazać, a na późniejszym etapie zadbać o nią, bo ona dba o niego i ją kocha oraz chce odciążyć? To chyba dość oczywiste dla normalnego, dojrzałego mężczyzny, który okres nastoletniego buntu ma już dawno za sobą.

Po co kobiecie mężczyzna, który ją eksploatuje nie dając niczego od siebie lub niewiele? Po nic. Zresztą w obie strony to działa. Mężczyzna nie chciałby kobiety według niego brzydkiej, w dodatku bez żadnych innych benefitów. Prawda? Prawda.

kecev napisał/a:

Podsumowując, ja oczekuje tego co sam mogę zaoferować, kobiety oczekują tego czego same nigdy nie będą w stanie zaoferować.

Trochę co innego "oferuje" kobieta, a co innego mężczyzna. Wy z tymi swoimi roszczeniami jesteście jak z innej planety. Poza tym Twoja ocena atrakcyjności samego siebie, jak i tych kobiet, jest subiektywna. Przeciętnie wyglądający mężczyzna nie jest na poziomie przeciętnie wyglądającej kobiety. Kobiety inwestują dużo więcej w swoją aparycję. Przeciętna kobieta obecnie jest raczej dość dobrze zrobiona. A myślisz, że po co ona "się robi"? Po co inwestuje? Po co marnuje czas u kosmetyczki? Żeby jakiś przeciętny pod każdym względem facet z tego korzystał? Myślisz, że takiego chce przyciągnąć? Wybierz np. lekko puszystą i daj jej coś od siebie, zmotywuj ją do treningów na siłowni - więcej zyskasz, niż idąc na gotowe. Podobają Ci się te szczupłe, zgrabne, bezdzietne, ze zrobionymi paznokciami, rzęsami, ładnie ubrane, po zabiegach, ale one nie robią tego, by przyciągnąć takiego faceta jak Ty. Nie robią tego po to, by być przeciętnymi kobietami.

kecev napisał/a:

Jasne, to jaki jestem wpływa na to co mam. Jestem przeciętny i zarabiam w okolicach średniej i to akceptuje. Czy to oznacza że jestem dobrym albo złym człowiekiem? Jako przeciętniak celuje w przecietną kobietę więc chyba niezbyt wysoko celuje? Problem w tym, że dla tej przecietnej będę atrakcyjny jak będę deweloperem milionerem. Ale czy deweloper milioner jest przeciętny?

Jasne, że posiadamy preferencje i myślę że większość mezyzczyn jest absolutnie szczera. Szczupła, w miarę ładna (nie mam na myśli supermodelki, po prostu zwykła kobieta) i w miarę młoda (zwłaszcza jak facet chce mieć dzieci), do tego w miarę łagodne usposobienie. Żadnej filozofii tutaj nie ma.

Absolutnie nie, możesz być dobrym człowiekiem, tylko nie celujesz w przeciętne. Te, które nie są zrobione lub te lekko puszyste, które trzeba rozruszać, też mogą być dobrymi ludźmi. 

Nie celujesz w przeciętne, masz zaburzony obraz przeciętnej kobiety, mogę się założyć.

Dewelopera Ty sam sobie wymyśliłeś.

Tak, tak. Wy, kiedy macie wskazać naturalną kobietę bez makijażu, pokazujecie kobietę w makijażu, ale lekkim, naturalnym, po zabiegach, których nie widać gołym okiem (np. subtelnie powiększone usta, subtelna wolumetria, botoks, przedłużane rzęsy powiedzmy 1:1 lub 2:1 itd.). Stało się to na tyle popularne, że rzeczywiście może być odbierane jako przeciętność. Winne są też instagramy i filtry. 

Co to znaczy w miarę młoda? Ile masz lat? Dlaczego młoda ma wybrać Ciebie, a nie kogoś młodszego? Nie atakuję Cię, ale pomyśl sobie tak logicznie, bez tego co jest Wam wmawiane, że młoda się każdemu należy i wartość mężczyzny wzrasta wraz z wiekiem. Już nie wspomnę, że ze sporo młodszą rozjechałbyś się energetycznie, być może także na etapach życiowych czy światopoglądowo.

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
SamotnaWilczyca napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
kecev napisał/a:

Ludzie, wyluzujcie, nikt się deweloperem nie musi stawać bo nikt nie chce na poważnie się spotykać z kobietami które oceniają człowieka przez pryzmat pozycji społecznej/ekonomicznej.

Niby wiem, że prawie wszystkie tak robią ale mimo wszystko jest mi trochę przykro.


Powinno Ci być, bo robisz dokładnie to samo.

Różnią się jedynie kryteria oceny. Ty zwracasz uwagę na wiek, urodę i to, czy są dzieci. Mocno to wybrzmiewa.
Ta sytuacja, to jak gdyby panna średnio urodziwa, w wieku dojrzałym, wrzuciła mocno porobione fotki sugerujące że jest inaczej. Załamująca ręce nad męską populacją, bo jej lajki skoczyły, a wcześniej cienko.
Ty jesteś taką panną, w męskiej wersji.
Oburzasz się na czyjeś wymagania, podczas gdy oceniasz kobiety wg swoich.

Przyganiał kocioł garnkowi;)

Również tak to widzę.

Jack Sparrow napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

Raczej zaradność się na to przekłada. Coś w tym złego? Nie ma nic fajnego w układaniu sobie życia z kimś, kto obniża jego poziom i nie jest to tymczasowe.

LOL

To z perspektywy takiej opinii odpowiedz na pytanie dlaczego facet miałby płacić za randkę albo dlaczego miałby wogóle utrzymywać kobietę?

Bo mu się podoba i chce jej to okazać, a na późniejszym etapie zadbać o nią, bo ona dba o niego i ją kocha oraz chce odciążyć? To chyba dość oczywiste dla normalnego, dojrzałego mężczyzny, który okres nastoletniego buntu ma już dawno za sobą.

Po co kobiecie mężczyzna, który ją eksploatuje nie dając niczego od siebie lub niewiele? Po nic. Zresztą w obie strony to działa. Mężczyzna nie chciałby kobiety według niego brzydkiej, w dodatku bez żadnych innych benefitów. Prawda? Prawda.

kecev napisał/a:

Podsumowując, ja oczekuje tego co sam mogę zaoferować, kobiety oczekują tego czego same nigdy nie będą w stanie zaoferować.

Trochę co innego "oferuje" kobieta, a co innego mężczyzna. Wy z tymi swoimi roszczeniami jesteście jak z innej planety. Poza tym Twoja ocena atrakcyjności samego siebie, jak i tych kobiet, jest subiektywna. Przeciętnie wyglądający mężczyzna nie jest na poziomie przeciętnie wyglądającej kobiety. Kobiety inwestują dużo więcej w swoją aparycję. Przeciętna kobieta obecnie jest raczej dość dobrze zrobiona. A myślisz, że po co ona "się robi"? Po co inwestuje? Po co marnuje czas u kosmetyczki? Żeby jakiś przeciętny pod każdym względem facet z tego korzystał? Myślisz, że takiego chce przyciągnąć? Wybierz np. lekko puszystą i daj jej coś od siebie, zmotywuj ją do treningów na siłowni - więcej zyskasz, niż idąc na gotowe. Podobają Ci się te szczupłe, zgrabne, bezdzietne, ze zrobionymi paznokciami, rzęsami, ładnie ubrane, po zabiegach, ale one nie robią tego, by przyciągnąć takiego faceta jak Ty. Nie robią tego po to, by być przeciętnymi kobietami.

kecev napisał/a:

Jasne, to jaki jestem wpływa na to co mam. Jestem przeciętny i zarabiam w okolicach średniej i to akceptuje. Czy to oznacza że jestem dobrym albo złym człowiekiem? Jako przeciętniak celuje w przecietną kobietę więc chyba niezbyt wysoko celuje? Problem w tym, że dla tej przecietnej będę atrakcyjny jak będę deweloperem milionerem. Ale czy deweloper milioner jest przeciętny?

Jasne, że posiadamy preferencje i myślę że większość mezyzczyn jest absolutnie szczera. Szczupła, w miarę ładna (nie mam na myśli supermodelki, po prostu zwykła kobieta) i w miarę młoda (zwłaszcza jak facet chce mieć dzieci), do tego w miarę łagodne usposobienie. Żadnej filozofii tutaj nie ma.

Absolutnie nie, możesz być dobrym człowiekiem, tylko nie celujesz w przeciętne. Te, które nie są zrobione lub te lekko puszyste, które trzeba rozruszać, też mogą być dobrymi ludźmi. 

Nie celujesz w przeciętne, masz zaburzony obraz przeciętnej kobiety, mogę się założyć.

Dewelopera Ty sam sobie wymyśliłeś.

Tak, tak. Wy, kiedy macie wskazać naturalną kobietę bez makijażu, pokazujecie kobietę w makijażu, ale lekkim, naturalnym, po zabiegach, których nie widać gołym okiem (np. subtelnie powiększone usta, subtelna wolumetria, botoks, przedłużane rzęsy powiedzmy 1:1 lub 2:1 itd.). Stało się to na tyle popularne, że rzeczywiście może być odbierane jako przeciętność. Winne są też instagramy i filtry. 

Co to znaczy w miarę młoda? Ile masz lat? Dlaczego młoda ma wybrać Ciebie, a nie kogoś młodszego? Nie atakuję Cię, ale pomyśl sobie tak logicznie, bez tego co jest Wam wmawiane, że młoda się każdemu należy i wartość mężczyzny wzrasta wraz z wiekiem. Już nie wspomnę, że ze sporo młodszą rozjechałbyś się energetycznie, być może także na etapach życiowych czy światopoglądowo.

Z tym makijazem to prawda,  duzo razy widzialam np pisalo w necie "Tak wyglada X bez makijazu" a ja sobie myślałam "jakie bez makijazu jak ma pomalowane usta i oczy mascara " oni pewnie mysla,ze jak nie uzyja pudru to już jest bez makijazu  big_smile

55

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
SamotnaWilczyca napisał/a:

Po co kobiecie mężczyzna, który ją eksploatuje nie dając niczego od siebie lub niewiele?

Eksploatuje? Ja inaczej związek widzę. A dając niewiele to co masz na myśli? Że nie jest deweloperem?

SamotnaWilczyca napisał/a:

Przeciętnie wyglądający mężczyzna nie jest na poziomie przeciętnie wyglądającej kobiety. Kobiety inwestują dużo więcej w swoją aparycję. Przeciętna kobieta obecnie jest raczej dość dobrze zrobiona.

Przeciętna kobieta i przeciętny mężczyzna to przeciętna kobieta i przeciętny mężczyzna. Niektóre kobiety muszą kosmetyczkami dogonić do przeciętności. Tak jak faceci np. siłownią. Kolega nie szuka piękności tylko przeciętne. Zreszta w eksperymencie nie zmieniło sie nic poza jednym zdaniem a efekty są szokujące.

SamotnaWilczyca napisał/a:

Absolutnie nie, możesz być dobrym człowiekiem, tylko nie celujesz w przeciętne. Te, które nie są zrobione lub te lekko puszyste, które trzeba rozruszać, też mogą być dobrymi ludźmi. 

Skąd wiesz w jakie celuje?

Generalnie eksperyment kolegi dal bardzo wyraźne wyniki. Po dodaniu jednego zdania do opisu wzrost powodzenia kilkusteprocentowy? Nie chce mi sie wracać do danych od kolegi ale cholernie wyraźny. Ja sie zdziwiłem  możemy sobie gadac o "przecietnosci", puszystych itd. Ale wyniki eksperymentu są powalające.

Oczywiście udawanie bogacza jest dla mnie słabe ale wyniki są ciekawe

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia

Dyskusja trochę bez sensu.
Tinder i inne podobne portale są miejscem specyficznym i nie oddają   realu. Tam 90% facetów szuka seksu bez zobowiązań a 90% pań jelenia z kasą.
To dość wąskie grono ludzi latami siedzące na portalu dobrze się bawiąc - z pisania, rozmów, czasem spotkań. Taki styl życia.
Ot takie mamy czasy...

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
zwyczajny gość napisał/a:

Dyskusja trochę bez sensu.
Tinder i inne podobne portale są miejscem specyficznym i nie oddają   realu. Tam 90% facetów szuka seksu bez zobowiązań a 90% pań jelenia z kasą.
To dość wąskie grono ludzi latami siedzące na portalu dobrze się bawiąc - z pisania, rozmów, czasem spotkań. Taki styl życia.
Ot takie mamy czasy...

Dokladnie na tinderze to nie ma nawet po co kogos na poważnie szukać chyba, ze do rozrywki

58

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
zwyczajny gość napisał/a:

Dyskusja trochę bez sensu.
Tinder i inne podobne portale są miejscem specyficznym i nie oddają   realu. Tam 90% facetów szuka seksu bez zobowiązań a 90% pań jelenia z kasą.
To dość wąskie grono ludzi latami siedzące na portalu dobrze się bawiąc - z pisania, rozmów, czasem spotkań. Taki styl życia.
Ot takie mamy czasy...

Pewnie dużo w tym racji

59 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-08-24 20:45:54)

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia

.

60

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
Bert44 napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

Po co kobiecie mężczyzna, który ją eksploatuje nie dając niczego od siebie lub niewiele?

Eksploatuje? Ja inaczej związek widzę. A dając niewiele to co masz na myśli? Że nie jest deweloperem?

No właśnie też inaczej postrzegam związek. To nie powinny być jednostronne oczekiwania mężczyzny wobec kobiety. Nie wierz naiwnie w słowa kolegi, on nie chce przeciętnej kobiety. 

Bert44 napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

Przeciętnie wyglądający mężczyzna nie jest na poziomie przeciętnie wyglądającej kobiety. Kobiety inwestują dużo więcej w swoją aparycję. Przeciętna kobieta obecnie jest raczej dość dobrze zrobiona.

Przeciętna kobieta i przeciętny mężczyzna to przeciętna kobieta i przeciętny mężczyzna. Niektóre kobiety muszą kosmetyczkami dogonić do przeciętności. Tak jak faceci np. siłownią. Kolega nie szuka piękności tylko przeciętne. Zreszta w eksperymencie nie zmieniło sie nic poza jednym zdaniem a efekty są szokujące.

Stronniczy jesteś i zbytnio ulegasz narracji autora. Rozumiesz, że Jego opinia na temat własnej atrakcyjności i tych kobiet jest tylko opinią i nie jest obiektywna?

Bert44 napisał/a:

Zreszta w eksperymencie nie zmieniło sie nic poza jednym zdaniem a efekty są szokujące.

Algorytm tindera faworyzuje takie profile. Poza tym, koniec końców, Autor chyba i tak był zawiedziony, że ruch pojawił się głównie wśród 40-stek, a nie 20-stek? Myślę, że podkoloryzował całą historyjkę, żeby była bardziej oburzająca dla innych mężczyzn. 

Bert44 napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

Absolutnie nie, możesz być dobrym człowiekiem, tylko nie celujesz w przeciętne. Te, które nie są zrobione lub te lekko puszyste, które trzeba rozruszać, też mogą być dobrymi ludźmi. 

Skąd wiesz w jakie celuje?

Mam dość dobrą pamięć. Intuicję zresztą też.

Bert44 napisał/a:

Generalnie eksperyment kolegi dal bardzo wyraźne wyniki. Po dodaniu jednego zdania do opisu wzrost powodzenia kilkusteprocentowy? Nie chce mi sie wracać do danych od kolegi ale cholernie wyraźny. Ja sie zdziwiłem  możemy sobie gadac o "przecietnosci", puszystych itd. Ale wyniki eksperymentu są powalające.

Oczywiście udawanie bogacza jest dla mnie słabe ale wyniki są ciekawe

1. Algorytm
2. Rzeczywiste zainteresowanie - nic szokującego jak dla mnie
3. Podkoloryzowanie historyjki, byś reagował dokładnie tak, jak reagujesz.

zwyczajny gość napisał/a:

Dyskusja trochę bez sensu.
Tinder i inne podobne portale są miejscem specyficznym i nie oddają   realu. Tam 90% facetów szuka seksu bez zobowiązań a 90% pań jelenia z kasą.
To dość wąskie grono ludzi latami siedzące na portalu dobrze się bawiąc - z pisania, rozmów, czasem spotkań. Taki styl życia.
Ot takie mamy czasy...

Też prawda. Choć nadal można trafić na fajną osobę, jeśli jest się cierpliwym lub ma się szczęście i potrafi korzystać z tej aplikacji.

61

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
zwyczajny gość napisał/a:

Dyskusja trochę bez sensu.
Tinder i inne podobne portale są miejscem specyficznym i nie oddają   realu. Tam 90% facetów szuka seksu bez zobowiązań a 90% pań jelenia z kasą.
To dość wąskie grono ludzi latami siedzące na portalu dobrze się bawiąc - z pisania, rozmów, czasem spotkań. Taki styl życia.
Ot takie mamy czasy...

Co do Tindera, to pełna racja: to zawsze była kurwiarnia zdominowana przez poszukiwaczy jednorazowego bzykania; szukanie tam kogoś na stałe to jak szukanie autentycznych skarbów na Jarmarku Dominikańskim : raz na ruski rok może i się uda wink

Jak widzę wszystko idzie według utartego schematu: przyszedł młody w poszukiwaniu uczciwych zasad na rynku randkowym (równie dobrze jak poparcia tutaj dla tych uczciwych zasad mógłby szukać nieprzekupnych urzędników na Ukrainie big_smile). Jak zwykle pierwszym krokiem jest próba reedukacji (dziś w roli reedukatorek nasz słodki troll- pasożyt czyli Julcia i SamotnaWilczyca); jeśli młody nie uzna swojego błędu i marności i nie pokłoni się w pokorze, to nastąpi równie tradycyjny krok drugi czyli gnojenie. A jest już tego blisko, bo młody naruszył kultowe wręcz tabu, czyli wypunktował hipokryzję (powiedzmy sobie szczerze: większości) kobiet. Śmiał bezczelnie oczekiwać tego samego (czyli wygląd za wygląd, a nie wygląd za wygląd plus status; oczywiście w myśl popularnego wśród tej części prawa Kalego działa to tylko w jedną stronę. Już tylko krok dzieli go od dodania dwa do dwóch że ta otoczka dorabianych ideologii skrywa bardzo prostą zasadę czyli de facto "d... za pieniądze", która - o zgrozo! -  jest podstawą najstarszego zawodu świata (a to z kolei pchnię go do wniosku, że mentalnie większość kobiet różni się od "oficjalnych panienek" tak samo jak piri piri od jalapeno (czyli jedno i drugie papryka, tylko to pierwsze nieco ostrzejsze). I wtedy rzucą się mu z zębami do gardła big_smile

Julcia i Wilczyca pokazały dziś, że nie ma przewały i łajdactwa do którego nie dałoby się dorobić ideologii; inna sprawa, że trzeba niezłego jelenia by tę bajkę kupić. Ale przyznaję: te ich ostatnie posty to przednia zabawa i iście cyrkowa gimnastyka słowna. Charles Manson pewnie (gdyby wciąż żył) plułby sobie w brodę że urodził się za wcześnie i nie miał ich jako obrończyń; bez dwóch zdań wyszedłby natychmiast z pudła i to w aurze charyzmatycznego idealisty, którego jedyną winą było to, że nie zapanował  nad rozgorączkowanymi wyznawcami, którzy wypaczyli jego światłe idee. W każdym razie piękny występ, boki można zrywać; wisienkę na torcie stanowi debil z kafeterii, który - niczym Pokahontas za dawnych czasów - widzi mnie w każdym nowym, który śmie szukać normalności w randkujących kobietach; ciekawe czy ta obsesja te mu skoczy do poziomu jaki wypalił u Poki? Zobaczymy, ale chyba warto zaopatrzyć się w popcorn. Widzę że będzie zabawnie wink
Współczuję tylko młodemu, bo Siostry Samice będą starały się go rozjechać jeśli się nie ukorzy wink


@kecev: pociesz się, że jeszcze normalne kobiety całkiem nie wyginęły, choć obawiam się że wiele ich nie zostało; ale jeśli będziesz mieć szczęście, to znajdziesz wink
Natomiast szukanie ich tutaj czy pytanie tutaj o porady jak takie znaleźć, to niestety jak szukanie potencjalnej żony na Tinderze; tam możesz co najwyżej znaleźć cudzą żonę (co gorsza, aktualną) wink

62 Ostatnio edytowany przez Kolekcjoner Dusz (2025-08-24 22:51:35)

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia

Nie trzeba się specjalnie wysilać żeby zauważyć, że kecev i Ty to jedna i ta sama osoba, Nowe_otwarcie big_smile, więc daruj sobie te ckliwe teksty big_smile

Ten sam styl pisania i składnia zdań, ta sama nienawiść do kobiet, ten sam niezbyt lotny poziom inteligencji i nieprzepracowane traumy z poprzednich kontaktów z kobietami. I ta sama wrażliwość na niską ocenę Twoich zarobków, w zasadzie wokół tego zbudowana cała narracja wypowiedzi.

No i teraz próba udowodnienia za wszelką cenę, jakie to kobiety są złe, łącznie z wylewaniem całych beczek jadu na nie.

Zieeeeeew.

Idź w końcu do jakiegoś psychologa czy psychiatry.

63

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
Kolekcjoner Dusz napisał/a:

Nie trzeba się specjalnie wysilać żeby zauważyć, że kecev i Ty to jedna i ta sama osoba, Nowe_otwarcie big_smile, więc daruj sobie te ckliwe teksty big_smile

Ten sam styl pisania i składnia zdań, ta sama nienawiść do kobiet, ten sam niezbyt lotny poziom inteligencji i nieprzepracowane traumy z poprzednich kontaktów z kobietami.

No i teraz próba udowodnienia za wszelką cenę, jakie to kobiety są złe, łącznie z wylewaniem całych beczek jadu na nie.

Zieeeeeew.

Idź w końcu do jakiegoś psychologa czy psychiatry.

No dobrze ułomie: a teraz proszę dowody. Sprawdź IP (nie zdziwię się jak w ogóle wyjdą dwa oddalone mocno miasta). To co: masz jaja żeby wpłacić tysiaka na wybraną organizację charytatywną jeśli się okaże że (jak zwykle) nie wiesz co piszesz i kecev to jednak nie ja?
To znaczy ja znam odpowiedź na pytanie czy ja i on to ta sama osoba, tylko wątpię żebyś miał dość jaj by wziąć na klatę to że się walnąłeś wink
A teraz wracaj na kafe amebo i zaśmiecaj tego miejsca swoimi wypierdami.

64 Ostatnio edytowany przez Kolekcjoner Dusz (2025-08-24 23:09:55)

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia

Po co udowadniać coś, co widać jak na dłoni big_smile

Az kafeteryjnym szambem akurat nie mam nic wspólnego smile. Nigdy się tam nie udzielałem. Twoją osobę i historię dotyczącą chociażby miłości do aktywnej prostytutki akurat poznałem tutaj, jak toczyłeś boje z Pohahontaz big_smile

I jak widać próbujesz przeszczepić tutaj styl wypowiedzi z kafeterii, to jasno udowodniłeś przedostatnim wpisem.

Serio idź do jakiegoś psychiatry. Jak tego nie opanujesz to ta nienawiść kiedyś wybuchnie i kogoś zaatakujesz w życiu realnym.

65

Odp: Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia
SamotnaWilczyca napisał/a:

Również tak to widzę.

Dosyć jasno wyjaśniłem dlaczego źle to widzisz. A sugestia, że moje ocena własnej osoby jest subiektywna i na pewno postrzegam się lepiej niż jest w rzeczywistości jest śmieszna. BMI to kwestia liczb a nie subiektywnej oceny, , podobnie jak średnia krajowa, z twarzą można dyskutować bo to rzeczywiście subiektywna ocena, ale kompleksów nie mam a sam fakt, że jako "deweloper" mam więcej par niż jestem w stanie "obsłużyć" powinno rozwiązać dylemat.

SamotnaWilczyca napisał/a:

Nie celujesz w przeciętne, masz zaburzony obraz przeciętnej kobiety, mogę się założyć.

Lepiej się nie zakładaj bo szybko przegrasz. Nie oceniam przeciętnej kobiety przez pryzmat filtrów i instagramów tylko przez pryzmat tych, które mijam na ulicy. Niektóre są "zrobione", inne są zaniedbane, po środku są przeciętne.


SamotnaWilczyca napisał/a:

Tak, tak. Wy, kiedy macie wskazać naturalną kobietę bez makijażu, pokazujecie kobietę w makijażu, ale lekkim, naturalnym, po zabiegach, których nie widać gołym okiem (np. subtelnie powiększone usta, subtelna wolumetria, botoks, przedłużane rzęsy powiedzmy 1:1 lub 2:1 itd.). Stało się to na tyle popularne, że rzeczywiście może być odbierane jako przeciętność. Winne są też instagramy i filtry. 

A jak jest "po zabiegach" to nie może być przeciętna? Ja regularnie pływam, chodzę na siłownię, gram w piłkę... czy w związku z tym, że mam BMI w normie odejmuje mi to przeciętności?


SamotnaWilczyca napisał/a:

Co to znaczy w miarę młoda? Ile masz lat? Dlaczego młoda ma wybrać Ciebie, a nie kogoś młodszego? Nie atakuję Cię, ale pomyśl sobie tak logicznie, bez tego co jest Wam wmawiane, że młoda się każdemu należy i wartość mężczyzny wzrasta wraz z wiekiem. Już nie wspomnę, że ze sporo młodszą rozjechałbyś się energetycznie, być może także na etapach życiowych czy światopoglądowo.

W miarę młoda to znaczy taka, z którą mógłbym założyć rodzinę i mieć dzieci. Z kobietą około 40 dzieci już miał nie będę. A ponieważ sam 40 nie mam to aż tak sporo młodsza by nie była i niczym by mnie nie rozjeżdzała.



SamotnaWilczyca napisał/a:

3. Podkoloryzowanie historyjki, byś reagował dokładnie tak, jak reagujesz.

Jasne, jeżeli fakty nie pasują do teorii, tym gorzej dla faktów smile
Poproś jakiegoś kolegę, zwykłego przeciętniaka, żeby pokazał ci ile ma par na Tinderze czy innej aplikacji. Później nie zmieniając absolutnie nic poza opisem, który zrobicie na mocno sugerujący bogactwo poczekajcie na efekty smile Zobaczysz jaka to podkoloryzowana historyjka smile

Posty [ 1 do 65 z 214 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy podrasowany Tinder działa - moje spostrzeżenia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024