świecie można budować zdrowe relacje. Wydaje się że szczerość uczciwość to przestarzałe miały które we współczesnej rzeczywistości się nie sprawdzają. Ci co kłamią oszukują żyją jak chcą mają lżej. Coraz więcej depresji lęków narkotyków alkoholizm nie ma miejsca na zdrowe relacje.
Można.
3 2025-05-04 10:32:18 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2025-05-04 10:35:14)
świecie można budować zdrowe relacje. Wydaje się że szczerość uczciwość to przestarzałe miały które we współczesnej rzeczywistości się nie sprawdzają. Ci co kłamią oszukują żyją jak chcą mają lżej. Coraz więcej depresji lęków narkotyków alkoholizm nie ma miejsca na zdrowe relacje.
Pewnie masz trochę racji, ale jednak wbrew pozorom szczerość, uczciwość, moralność mają się wcale dobrze, choć o nich akurat niewiele się pisze w socjal mediach. Zainteresowaniem cieszą przestępstwa, kryminalne historie, im krwawsze tym lepsze. Kogo interesuje że pan Bronek z Pcimia Dolnego żyje w zgodzie ze swoją żoną Jadzią już 50 lat, wychowali wspolnie kilkoro dzieci na porządnych ludzi i nie myślą o rozwodzie? Jednak jesliby pan Bronek "zaciukał" siekierą panią żonę, albo chociaż ją zdradził i okradł, ooo... to już lepiej by wyglądalo w rubryce kryminalnej np.
Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, a naprawdę ważne rzeczy w życiu lubią ciszę i spokój, unikają rozglosu, pozostają w cieniu tego co głosne, napastliwe, krzykliwe, więc bardziej rzucające się w oczy.
Pani ateistka, a jaka jest pozycja kościoła? Nie widzisz tu zalezności?
Nie ma świętości, liczy się własny tyłek przecież.
Nawet wieczorem nie można przejść bezpiecznie.Ostatnio miałam bardzo nie fajny incydent gdzie zostałam zaczepiona przez faceta na ulicy A najgorsze że nie było nikogo w pobliżu. Udało mi się wyjść z tej sytuacji myślę że był naćpany ale nie wiadomo co jeszcze można się spodziewać w tym chorym świecie.
Pani ateistka, a jaka jest pozycja kościoła? Nie widzisz tu zalezności?
Nie ma świętości, liczy się własny tyłek przecież.
Myślę że nie o mnie piszesz
Nawet wieczorem nie można przejść bezpiecznie.Ostatnio miałam bardzo nie fajny incydent gdzie zostałam zaczepiona przez faceta na ulicy A najgorsze że nie było nikogo w pobliżu. Udało mi się wyjść z tej sytuacji myślę że był naćpany ale nie wiadomo co jeszcze można się spodziewać w tym chorym świecie.
Wspólczuję, ale dziwne wypadki zawsze chodziły po ludziach, niezależnie od epoki.
Zawsze można było dostać w "czapę" gdy się czlowiek nieopacznie zapuścił późną nocą w ciemne miejsca.
Legat napisał/a:Pani ateistka, a jaka jest pozycja kościoła? Nie widzisz tu zalezności?
Nie ma świętości, liczy się własny tyłek przecież.
Myślę że nie o mnie piszesz
Moze tak.
Ale sens pozstaje.
Yyy... Legat czy to w takim razie do mnie?
Yyy... Legat czy to w takim razie do mnie?
Do tematu. ![]()
Legat totalnie nie rozumiem, sorry.
KlaudiaW napisał/a:Legat napisał/a:Pani ateistka, a jaka jest pozycja kościoła? Nie widzisz tu zalezności?
Nie ma świętości, liczy się własny tyłek przecież.
Myślę że nie o mnie piszesz
Moze tak.
Ale sens pozstaje.
No właśnie, ja nie widzę sensu w tym co napisałeś, nawet abstrahując od poglądów autorki. Co ma do tego ateizm i Kościół?
Bardzo ciezko w dzisiejszym świecie.
Legat totalnie nie rozumiem, sorry.
Nie chcemy by nam ktoś głosił farmazony o świętościach, o wartościach, wpływał na naszą mentalność. Teraz każdy sobie pan. Każdy wie jak postępować. No i mamy ćpunów, egoistów, każdy chce się nachapać, bo przecież życie mamy tylko jedno.
Lepiej każdy sobie pan niż bezmyślna owca w stadzie. ![]()
A tak na poważniej. Zero-jedynkowe przeciwstawienie kościół vs. otchłań upadku moralnego i brak jakichkolwiek alternatyw jest częścią katolickiej propagandy. Kojarzę przewijające się w przestrzeni publicznej hasła o tym, że jedyny porządek moralny to chrześcijański i że bezbożnik = degenerat. Nie są może bardzo głośne i nie wykluczam, że mogą być rzucane z przymróżeniem oka ale... zwyczajnie są mylne
Tym bardziej, jak zkontrastować wyżyny moralne kleru z teorią ich własnej religii, albo różne przejawy instytucjonalnie / tradycyjnego pielęgnowania hipokryzji.
...Ale to nie o tym ten wątek.
W każdym razie nie uważam, żeby dzisiejsze czasy były wyjątkowo koszmarne dla relacji. Co prawda nie mam większego porównania z przeszłością.
Ale wydaje mi się, że to temat rzucony aby ponarzekać na dzisiejszą młodzież ![]()
KlaudiaW napisał/a:Nawet wieczorem nie można przejść bezpiecznie.Ostatnio miałam bardzo nie fajny incydent gdzie zostałam zaczepiona przez faceta na ulicy A najgorsze że nie było nikogo w pobliżu. Udało mi się wyjść z tej sytuacji myślę że był naćpany ale nie wiadomo co jeszcze można się spodziewać w tym chorym świecie.
Wspólczuję, ale dziwne wypadki zawsze chodziły po ludziach, niezależnie od epoki.
Zawsze można było dostać w "czapę" gdy się czlowiek nieopacznie zapuścił późną nocą w ciemne miejsca.
To akurat ruchliwa ulica nie jakieś odludzie ale widocznie miałam pecha znajdując się w tym miesiącu
KSandraK napisał/a:Legat totalnie nie rozumiem, sorry.
Nie chcemy by nam ktoś głosił farmazony o świętościach, o wartościach, wpływał na naszą mentalność. Teraz każdy sobie pan. Każdy wie jak postępować. No i mamy ćpunów, egoistów, każdy chce się nachapać, bo przecież życie mamy tylko jedno.
Religia to temat dla każdego indywidualny.To że ktoś jest katolikiem nie świadczy że jest lepszy od niejednego ateisty.Psychiatryku wiesz ile osób uzależnionych od gier narkotyków pornografii i właśnie tych świętych o których tak się wypowiadasz.Mój wątek jest o tworzeniu zdrowych relacji nie fałszywych udawanych ale to tylko moje rozkimy więc nie ma się co rozważać nad tym wątkiem
Religia to temat dla każdego indywidualny.To że ktoś jest katolikiem nie świadczy że jest lepszy od niejednego ateisty.
Pewne rzeczy mylisz. Chodzi o chrzescijańską mentalność. Udało sie pewne rzeczy zbudować jak pojęcie rodziny, jak rozumienie 10 przykazań. Masz świetny przykład sekt średniowiecznych, gdzie często uważano tak jak w islamie, że ciało kobiety, to wcielanie zła i szatana. Jeszcze teraz w Azji, czy w Afryce sa kraje, gdzie dopuszcza się gwałt na kobietach, czy zmuszanie ich mimo woli do małżeństw. Chrześcijaństwo było rewolucją menatlną, od której teraz się odchodzi.
świecie można budować zdrowe relacje. Wydaje się że szczerość uczciwość to przestarzałe miały które we współczesnej rzeczywistości się nie sprawdzają. Ci co kłamią oszukują żyją jak chcą mają lżej. Coraz więcej depresji lęków narkotyków alkoholizm nie ma miejsca na zdrowe relacje.
Klaudio, to, co budujesz, zależy od Twoich indywidualnych potrzeb.
A czy to przypadkiem nie jest tak, że te depresje, lęki, uzależnienia biorą się z próby budowania na piasku bez cementu uczciwości?
To tak było w okresie przed rokiem 1989, że kradziono cement na budować, a potem się budowle waliły, ale na papierze się wszystko zgadzało.
Do zdrowej relacji potrzeba tylko jednego człowieka. Warto szukać, bo wtedy nie trzeba już, aby kobieta wracała do domu w nocy sama.
KlaudiaW napisał/a:świecie można budować zdrowe relacje. Wydaje się że szczerość uczciwość to przestarzałe miały które we współczesnej rzeczywistości się nie sprawdzają. Ci co kłamią oszukują żyją jak chcą mają lżej. Coraz więcej depresji lęków narkotyków alkoholizm nie ma miejsca na zdrowe relacje.
Klaudio, to, co budujesz, zależy od Twoich indywidualnych potrzeb.
A czy to przypadkiem nie jest tak, że te depresje, lęki, uzależnienia biorą się z próby budowania na piasku bez cementu uczciwości?
To tak było w okresie przed rokiem 1989, że kradziono cement na budować, a potem się budowle waliły, ale na papierze się wszystko zgadzało.
Do zdrowej relacji potrzeba tylko jednego człowieka. Warto szukać, bo wtedy nie trzeba już, aby kobieta wracała do domu w nocy sama.
Niestety muszę pracować więc wracam w nocy sama .Jeśli chodzi o człowieka do relacji to raczej nie możliwe mam za wysokie wymagania dlatego takich nie ma.
świecie można budować zdrowe relacje. Wydaje się że szczerość uczciwość to przestarzałe miały które we współczesnej rzeczywistości się nie sprawdzają. Ci co kłamią oszukują żyją jak chcą mają lżej. Coraz więcej depresji lęków narkotyków alkoholizm nie ma miejsca na zdrowe relacje.
Wyjdź na zewnątrz, poznaj ludzi i zobaczysz, że to co napisałaś jest tylko półprawdą. Olaboga.
Animus napisał/a:KlaudiaW napisał/a:świecie można budować zdrowe relacje. Wydaje się że szczerość uczciwość to przestarzałe miały które we współczesnej rzeczywistości się nie sprawdzają. Ci co kłamią oszukują żyją jak chcą mają lżej. Coraz więcej depresji lęków narkotyków alkoholizm nie ma miejsca na zdrowe relacje.
Klaudio, to, co budujesz, zależy od Twoich indywidualnych potrzeb.
A czy to przypadkiem nie jest tak, że te depresje, lęki, uzależnienia biorą się z próby budowania na piasku bez cementu uczciwości?
To tak było w okresie przed rokiem 1989, że kradziono cement na budować, a potem się budowle waliły, ale na papierze się wszystko zgadzało.
Do zdrowej relacji potrzeba tylko jednego człowieka. Warto szukać, bo wtedy nie trzeba już, aby kobieta wracała do domu w nocy sama.
Niestety muszę pracować więc wracam w nocy sama .Jeśli chodzi o człowieka do relacji to raczej nie możliwe mam za wysokie wymagania dlatego takich nie ma.
Mam kumpla, który też ma wysokie wymagania i ciągle nie znalazł partnerki. Uczciwy, pracowity i pobożny.
Może by Was warto ze sobą poznać?
KlaudiaW napisał/a:Animus napisał/a:Klaudio, to, co budujesz, zależy od Twoich indywidualnych potrzeb.
A czy to przypadkiem nie jest tak, że te depresje, lęki, uzależnienia biorą się z próby budowania na piasku bez cementu uczciwości?
To tak było w okresie przed rokiem 1989, że kradziono cement na budować, a potem się budowle waliły, ale na papierze się wszystko zgadzało.
Do zdrowej relacji potrzeba tylko jednego człowieka. Warto szukać, bo wtedy nie trzeba już, aby kobieta wracała do domu w nocy sama.
Niestety muszę pracować więc wracam w nocy sama .Jeśli chodzi o człowieka do relacji to raczej nie możliwe mam za wysokie wymagania dlatego takich nie ma.
Mam kumpla, który też ma wysokie wymagania i ciągle nie znalazł partnerki. Uczciwy, pracowity i pobożny.
Może by Was warto ze sobą poznać?
Ha ha ale się uśmiałam
Nawet wieczorem nie można przejść bezpiecznie.Ostatnio miałam bardzo nie fajny incydent gdzie zostałam zaczepiona przez faceta na ulicy A najgorsze że nie było nikogo w pobliżu. Udało mi się wyjść z tej sytuacji myślę że był naćpany ale nie wiadomo co jeszcze można się spodziewać w tym chorym świecie.
Chyba teraz przestępczość się zmniejszyła, dawniej można było zarobić w jape z byle powodu. Kradzieże na porządku dziennym,duże bezrobocie początek lat 00 był ekstremalnie hardcorowy. Oczywiście że teraz napewno zdarzają się takie sytuacje ale myślę że spokojniej można spacerować
KlaudiaW zainwestuj w gaz pieprzowy. Tylko uważaj, żeby nie przesadzić z "czynną obroną" i profilaktyką, bo dla odmiany sama możesz mieć wtedy kłopoty za atak gazowy.
świecie można budować zdrowe relacje. Wydaje się że szczerość uczciwość to przestarzałe miały które we współczesnej rzeczywistości się nie sprawdzają. Ci co kłamią oszukują żyją jak chcą mają lżej. Coraz więcej depresji lęków narkotyków alkoholizm nie ma miejsca na zdrowe relacje.
Brzmisz jakbyś się mocno przejechała i teraz w tym swoim zgorzknieniu przekładała osobiste doświadczenia na całość populacji, a to zawsze będzie dla kogoś krzywdzące.
Obserwując swoje najbliższe otoczenie zauważam, że uniwersalne wartości jak najbardziej są w cenie i jak najbardziej można zbudować związek oparty na zdrowych zasadach. Oczywiście nie jest to regułą, ale twierdzenie, że się nie da albo że to się bardzo zmieniło, wydaje mi się mocno przesadzone.
Nawiasem mówiąc uważam, że dziś i tak większą uwagę zwracamy na wartości niż robiły to walczące o przetrwanie poprzednie pokolenia. Dużo większą wagę przywiązuje się do samorozwoju, samoświadomości, umiejętności stawiania granic i mogłabym tak długo. I niby ludzie wtedy modlili się, chodzili do kościoła, ale z opowieści wiem, że wszystko to było mocno na pokaz, bo to co działo się pod strzechami (w miastach w czterech ścianach), to już zupełnie inna historia. Niemniej tu znów - nawet wtedy nie było to przecież regułą.
Ha ha ale się uśmiałam
![]()
Bo to są te radosne aspekty życia.
świecie można budować zdrowe relacje. Wydaje się że szczerość uczciwość to przestarzałe miały które we współczesnej rzeczywistości się nie sprawdzają. Ci co kłamią oszukują żyją jak chcą mają lżej. Coraz więcej depresji lęków narkotyków alkoholizm nie ma miejsca na zdrowe relacje.
Można, ale druga strona musi akceptować prawdę, nawet tą najtrudniejszą.
świecie można budować zdrowe relacje. Wydaje się że szczerość uczciwość to przestarzałe miały które we współczesnej rzeczywistości się nie sprawdzają. Ci co kłamią oszukują żyją jak chcą mają lżej. Coraz więcej depresji lęków narkotyków alkoholizm nie ma miejsca na zdrowe relacje.
Cofnęłabys się do przeszłości, to by się okazało, że alkoholizm i depresja były na porządku dziennym, tylko nikt się o to nie martwił, bo były bardziej palące problemy do rozwiązania.
Zresztą co to znaczy szczerość? Dużo ludzi mówi, że chce szczerości, ale potem jak ktoś dostaje na twarz informację, która mu się nie podoba jest niezadowolony i zaczyna mówić o "mowie nienawiści".
Mało kto tak naprawdę żyje jak chce. Musiałabyś z takimi "niegodziwcami" pobyć trochę żeby się zorientować, że nie są prawdziwie szczęśliwi.
Co to znaczy zdrowa relacja? Każdy ma jakieś swoje ułomności i słabe strony. I ułomni ludzie też mogą tworzyć wystarczająco dobre relacje.
Może masz trochę zbyt katastroficzne spojrzenie na świat. Nie jest tak źle, myślę, że jest pod wieloma względami nawet lepiej niż w przeszłości.
KlaudiaW napisał/a:świecie można budować zdrowe relacje. Wydaje się że szczerość uczciwość to przestarzałe miały które we współczesnej rzeczywistości się nie sprawdzają. Ci co kłamią oszukują żyją jak chcą mają lżej. Coraz więcej depresji lęków narkotyków alkoholizm nie ma miejsca na zdrowe relacje.
Można, ale druga strona musi akceptować prawdę, nawet tą najtrudniejszą.
Nie zawsze da się wszystko zaakceptować .Wiadoma rzecz że prawda lepsza niż kłamstwo ale ..... .Zawsze mamy kwestię wyboru czy dobrego to później dopiero się okazuje
KlaudiaW napisał/a:świecie można budować zdrowe relacje. Wydaje się że szczerość uczciwość to przestarzałe miały które we współczesnej rzeczywistości się nie sprawdzają. Ci co kłamią oszukują żyją jak chcą mają lżej. Coraz więcej depresji lęków narkotyków alkoholizm nie ma miejsca na zdrowe relacje.
Pewnie masz trochę racji, ale jednak wbrew pozorom szczerość, uczciwość, moralność mają się wcale dobrze, choć o nich akurat niewiele się pisze w socjal mediach. Zainteresowaniem cieszą przestępstwa, kryminalne historie, im krwawsze tym lepsze. Kogo interesuje że pan Bronek z Pcimia Dolnego żyje w zgodzie ze swoją żoną Jadzią już 50 lat, wychowali wspolnie kilkoro dzieci na porządnych ludzi i nie myślą o rozwodzie? Jednak jesliby pan Bronek "zaciukał" siekierą panią żonę, albo chociaż ją zdradził i okradł, ooo... to już lepiej by wyglądalo w rubryce kryminalnej np.
Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, a naprawdę ważne rzeczy w życiu lubią ciszę i spokój, unikają rozglosu, pozostają w cieniu tego co głosne, napastliwe, krzykliwe, więc bardziej rzucające się w oczy.
Dobrze napisane, dokładnie tak jest.
Salomonka napisał/a:KlaudiaW napisał/a:świecie można budować zdrowe relacje. Wydaje się że szczerość uczciwość to przestarzałe miały które we współczesnej rzeczywistości się nie sprawdzają. Ci co kłamią oszukują żyją jak chcą mają lżej. Coraz więcej depresji lęków narkotyków alkoholizm nie ma miejsca na zdrowe relacje.
Pewnie masz trochę racji, ale jednak wbrew pozorom szczerość, uczciwość, moralność mają się wcale dobrze, choć o nich akurat niewiele się pisze w socjal mediach. Zainteresowaniem cieszą przestępstwa, kryminalne historie, im krwawsze tym lepsze. Kogo interesuje że pan Bronek z Pcimia Dolnego żyje w zgodzie ze swoją żoną Jadzią już 50 lat, wychowali wspolnie kilkoro dzieci na porządnych ludzi i nie myślą o rozwodzie? Jednak jesliby pan Bronek "zaciukał" siekierą panią żonę, albo chociaż ją zdradził i okradł, ooo... to już lepiej by wyglądalo w rubryce kryminalnej np.
Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, a naprawdę ważne rzeczy w życiu lubią ciszę i spokój, unikają rozglosu, pozostają w cieniu tego co głosne, napastliwe, krzykliwe, więc bardziej rzucające się w oczy.
Dobrze napisane, dokładnie tak jest.
Bo takie tragiczne info przyciagajs ludzi. Jak np gdzies wojna wybuchnie,nowa epidemia, czy jakis atak jest terrorystyczny to ludzie siedza z nosami w necie i TV i czytaja i sluchaja co sie dzieje minuta po minucie relacja na żywo.
Zawsze sporą grupę ludzi przyciągały tego typu rzeczy, tylko teraz mają praktycznie nieograniczony dostęp do nich. W dobie internetu ktoś kogoś pogłaszcze siekierą na drugim końcu globu to już w porannych niusach będą szczegóły i przy porannej kawce będzie można się poekscytować
Podobnie łatwy dostęp do pornografii, nawet twardej. Może dlatego ludziom coraz bardziej miesza się w głowach. Pewnych rzeczy nie da się odzobaczyć. Po co karmić się takim badziewiem, to energetyczne gunwo. Wszystko, co bazuje na niskich instynktach jest szkodliwe w dluższej perspektywie.
34 2025-05-07 16:18:12 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2025-05-07 17:19:36)
Od zawsze tzw. "nośne" tematy były i są chwytliwe, intrygujące czy przykuwające uwagę. Dzięki pejoratywnemu znaczeniu dodatkowo zyskują na "wartości". Jedni tym się ekscytują, zaś inni ograniczają to do minimum bądź w ogóle odcinają się.