Jestem z chlopakiem 3 lata. Oczywiscie mielismy przerwy, zrywalismy z jego winy. Ten chlopak ma 22 lata. Nie pracuje nie uczy sie i nie ma samochodu. Do tego jest honorowy arogancki i chamski w stosunku do mnie. Tyle razy przez niego plakalam. Tyle razy krzyczal mi ze pojedzie na dziwki. Obrazal sie za byle co, odzywal sie do mnie chamsko. Do 2 czlowieka odwracal sie plecami nawet jak rozmawial z moja mama. Jak mu zwrocilam uwage to jak szlam to podstawil mi noge. Raz jak bylismy u niego to schodzilismy ze schodow to mnie popchnal. Tak zachowuje sie normalny chlopak? Po jakims roku chodzenia przestal sie do mnie odzywac. Nie odzywal sie do mnie przez tydzien czasu wiec ja napisalam 1 a on ze to koniec, nawet nie wyjasnil o co mu chodzi. Jak bylismy na zabawie to on zawsze pil. Mozna powiedziec ze dla niego liczyla sie tylko wodka. Na moja 18 tez nie przyjechal twierdzac ze sie zle czuje. Kiedys lezac na lozku powiedzial ze w przyszlosci on tylko pstryknie palcem a ja bede leciala z piwem. Swoja matke traktuje jak sluzaca. Zawsze jedzenie ma podane pod nos a jescze potrafi powiedziec ze np. ziemniaki sa za zimne. Caly czas jak do mnie przyjedzie to siedzimy w pokoju. Ostatnio nawet nie chce schodzic na dol tylko ja mu przynosze jedzenie do pokoju. Calymi dniami lezy w lozku. Co zrobic z takim chlopakiem? Zerwac? Z takim chlopakiem to raczej nie mozna planowac przyszlosci. On szanuje tylko sam siebie:(:(
Podobne tematy
Pięknie opisałaś jego zachowanie. Jakie zalety tegoż chłopaka każą Ci zamknąć oczy na chamstwo i tkwić u jego boku?
Co zrobic z takim chlopakiem? Zerwac? Z takim chlopakiem to raczej nie mozna planowac przyszlosci. On szanuje tylko sam siebie:(:(
Zadałaś pytanie i pięknie sama sobie odpowiedziałaś. Brawo.
A jak sobie nie znajde innego chlopaka?
Taaak. Masz rację. Na takie cudo tak łatwo się nie wpada. Przytul go do piersi i dbaj o niego. Dobry pan z niego.
A jak sobie nie znajde innego chlopaka?
Znajdziesz, znajdziesz. Tylko musisz szukać całkowitego przeciwieństwa tego obecnego.
Musze tak zrobic bo on mi nie da szacunku nigdy. Bedzie mnie mial za sluzaca i tylko za jakiegos smiecia. Za nikogo wiecej. A jak najlepiej o nim zapomniec?
A jak sobie nie znajde innego chlopaka?
Wtedy wrócisz do byłego. O ile się nie zmieni, będziesz miała ułatwione zadanie.
Ja mu ostatnio nagadalam straszne rzeczy. Powiedzialam cala prawde co o nim mysle i sie obrazil. Teraz predko juz sie nie odezwie bo honor mu nie pozwoli. On potrafi tez sie obrazac nie wiadomo na co i sie przez pewien czas nie odzywac... Lepiej to zakonczyc. A i ja jeszcze po niego musialam jezdzic bo nie mial czym przyjezdzac a jak raz nie pojechalam to sie na mnie obrazil i sie nie odzywal...
Zerwanie to ostateczna dobra decyzja.
10 2013-12-03 20:29:46 Ostatnio edytowany przez cytrusek53 (2013-12-03 20:30:22)
Zerwij i to jak najszybciej !! CHcesz z takim facetem życ ?? Chcesz tyle cierpieć i miec wylane morza łez za jedego faceta ktory i tak Cie nie szanuje jak powinien ..
Kochana daj sobie spokój ... Nie szanuje Ciebie to , nie jest Ciebie wart ! Warty jest Ciebie ten który Cie bedzie kochal taka jaka jestes , nie popychal Cie , ni postawiaj nogi .
Bo jak skoro tak twoj robi , to On nie jest świadomo jaką krzywe moze Ci zrobic w przyszlości ..
Nie życze Ci tego faceta !
Badź dzielną !:) i nie pozwalaj się szantazowac jego zachowaniem !
Znajdziesz kogos jest tyle płci męskiej , nie mowie ze odrazu bedziez kogos miala ale patrz na serce nie na wyglad , nie na pieniadze , nie na samochod . Lecz na to co ma wewnatrz bo to co ma na zewnątrz zniknie ![]()
Powodzenia:*
A jak sobie nie znajde innego chlopaka?
A do czego Ci ten, którego masz? Jak chodzi o seks to na pewno kogoś sobie znajdziesz. ![]()
Ja dla niego bylam w stanie zrobic wszystko a on mi sie tak odwdzieczal. Zawsze pretensje jakies waty i chamskie odzywki nie jedz tego bo i tak dobrze wygladasz. Kiedys nawet u niego jak bylam to musialam odkurzac bo uwazal ze mu nakruszylam kawalkiem ciasta. Jeszcze jak sie klocilismy to mi powiedzial ze " dobrze tak bo masz sie bac". Mysle ze jak teraz juz tak powiedzial to w przyszlosci to by podniosl na mnie reke. Kiedys mi powiedzial ze ludzie spoza jego miejscowosci sa nienormalni. On uwaza tylko swoich kolegow. Nigdzie nawet nie chcial ze mna wychodzic. Siedzial calymi dniami zamkniety w moim pokoju. Przez 3 lata nie wyjechalam z nim na zadne wakacje. Ja mu przeciez nie kazalam placic za siebie, ja bym miala swoje pieniadze. W kinie tez nie bylismy. Jak przyjezdzal do mnie to nawet ze mna sie nie wital tylko od razy wlaczal laptopa i gral. Na mnie wgl uwagi nie zwracal...
Czyli nie jest porostu ciebie niczego warty !! Dziewczyno , daj sobie z nim spokoj ...
tak bedzie najlepiej dla mnie. Ja na tym najlepiej wyjde a on bedzie zalowal. On juz takiej drugiej glupiej nie znajdzie. Ja i tak caly czas tolerowalam jego fochy i caly czas 1 przepraszalam a teraz juz nadszedl czas zeby z tym skonczyc. Koniec z tym. Nie jest tego wszystkiego warty. A jak to mowia co ma byc czyje to i tak bedzie:)
Trzy lata z nim byłaś? A nie szkoda Ci tego zmarnowanego czasu?
Jozefina Trzy lata z nim byłaś? A nie szkoda Ci tego zmarnowanego czasu?
No jasne ze szkoda. Moglam zakonczyc to wczesniej. To myslisz ze jak 3 lata z nim bylam to mam ciagnac to dalej?
Nie ja się tylko dziwię że tyle czasu zmarnowalas na palanta.
Jozefina Trzy lata z nim byłaś? A nie szkoda Ci tego zmarnowanego czasu?
No jasne ze szkoda. Moglam zakonczyc to wczesniej. To myslisz ze jak 3 lata z nim bylam to mam ciagnac to dalej?
Nic nie ciągnij dalej tylko uciekaj od niego.
On się nie zmieni. Może być tylko gorzej.
Ja też się teraz dziwię. Ale miłość jest ślepa i dlatego tak to ciągnęłam. Myślałam że się zmieni ale charakteru nie da się zmienić. Widocznie tak miało być. Lepiej to teraz zakończyć niż płakać całe życie.
wiesz co .... nie obraź się, ale to co tutaj piszesz jest żenujące (nie chodzi o Ciebie, tylko o sytuacje). O jakim honorze faceta piszesz ?????????
Zachowanie honorowe to w pierwszej mierze przyznanie się do błędu, dotrzymanie słowa, obrona słabszego, swojej kobiety, szacunek wobec matki - gdzie ten "honor"???
Kobieto - uciekaj jak Ci życie miłe.... no chyba że perspektywa podawania piwa facetowi Ci odpowiada ....
Honorem nie jest bicie kobiet i chamstwo, no chyba że to sarkazm a opis wyśmienity jakbym widziała kopię mego byłego ![]()
uciekaj ile sił w nogi bo niedługo jak zobaczy że traci grunt pod nogami będzie cię próbować brać na litość ale ty chyba już podjęłaś decyzję i nie daj się mu odejdź i nie zwracaj uwagi na jego bo jak komuś się sypie grunt pod nogami to chwyta się wszystkiego.
On uważa że jest najlepszy. Jak mu powiedziałam co o nim myślę to powiedział że na mnie patrzec nie może i żebym nie liczyła na to że jak się spotkamy na ulicy to się do mnie nie odezwie. On ma takie mniemanie o sobie. On nie wie co to znaczy honor i rabunek do kobiety. On się całkowicie stacza. Chłopak 22 lata bez poracy bez samochodu bez szkoły. Teraz się zastanawiam co ja w nim widziałam. Ale byłam zaslepionb
On uważa że jest najlepszy. Jak mu powiedziałam co o nim myślę to powiedział że na mnie patrzec nie może i żebym nie liczyła na to że jak się spotkamy na ulicy to się do mnie nie odezwie. On ma takie mniemanie o sobie. On nie wie co to znaczy honor i rabunek do kobiety. On się całkowicie stacza. Chłopak 22 lata bez poracy bez samochodu bez szkoły. Teraz się zastanawiam co ja w nim widziałam. Ale byłam zaslepionb
Najważniejsze,że przejrzałaś na oczy i teraz wiesz,że od toksycznego typa trzeba wiać!
wiesz, ja ci powiem trochę inaczej - jak nie jesteś gotowa - nie odchodź. ale zacznij inwestować w siebie. przestań być służącą. czy masz jakieś zajęcia po za nim? chodzi mi o hobby? co lubisz robić? zajmij się tym, mniej się nim przejmuj. Nie wiem- idz na basen, spotkaj sie z przyjaciolmi, nie ogladaj sie. Jest niemily - trudno, jego problem, ty akurat masz ochote poczytac ksiazke, wiec olewasz panskie fochy. polecalam juz ta ksiazke w innym watku: "kobiety, ktore kochaja za mocno" -moze sie przydac. w kazdym razie - jesli nie wiesz co robic, to musisz sie dowiedziec od siebie samej, a by to zrobic trzeba troche czasu sam na sam ze soba spedzic
Teraz zadaje sobie pytanie co ja takiego w życiu zrobiłam że trafiłam właśnie na takiego chama. Przecież jest tylu normalnych chłopaków a mi się właśnie musiał trafić ten. Nie warto nawet o nim myśleć bo to jest skończony chan i prostąk. Niech żyje sam dla siebie i nie rani innych wokół siebie
coz, kobiety najczesciej ucza sie szanowac same siebie z wiekiem. uczone jestesmy jako dziewczynki, ze ksiecia z bajki trzeba kochac, to on bedzie kochal nas. nikt nie mowi, co zrobic, gdy ksiaze jednak jest swiniopasem
Teraz zadaje sobie pytanie co ja takiego w życiu zrobiłam że trafiłam właśnie na takiego chama. Przecież jest tylu normalnych chłopaków a mi się właśnie musiał trafić ten. Nie warto nawet o nim myśleć bo to jest skończony chan i prostąk. Niech żyje sam dla siebie i nie rani innych wokół siebie
Ilona Ty nic robić nie musiałaś, Ty go sobie takiego wybrałaś i trwalas z nim przez trzy lata. Pisałaś wcześniej, że charakteru zmienić nie można, może nie ale można nad nim pracować jeśli się tego chce. On nie chce i nie ma co mu się dziwić, przez trzy lata związku swoim zachowaniem utwierdzalas go w przekonaniu, ze ma rację więc po co miał się zmieniać? Jemu było tak dobrze.
A tak na marginesie to Marusia ma rację
Teraz zadaje sobie pytanie co ja takiego w życiu zrobiłam że trafiłam właśnie na takiego chama. Przecież jest tylu normalnych chłopaków a mi się właśnie musiał trafić ten. Nie warto nawet o nim myśleć bo to jest skończony chan i prostąk. Niech żyje sam dla siebie i nie rani innych wokół siebie
Ilona, czy Ty jaja sobie z nas robisz???
To co piszesz, to dla mnie jest, jak historia z cyklu: NIE DO WIARY!
Zastanawiające jest również to, że tak po kilku postach utwierdziłaś się w przekonaniu, że musisz tę znajomość zakończyć.
Natomiast przez trzy lata tkwiłaś w tym po uszy, bo to Ty pozwoliłaś się tak traktować.
Jeśli Twoja historia jest prawdziwa, to przede wszystkim Ty masz problemy z sobą.....i to duże.
To w Twoim zachowaniu, w przyzwoleniu na takie traktowanie jest coś NIENORMALNEGO.
Może odpowiedz na kilka pytań:
- przede wszystkim ile masz lat?
- uczysz się, czy pracujesz?
- dlaczego zarzucasz chłopakowi, że nie ma samochodu - czy on musi go mieć?
- co na tą znajomość Twoi rodzice, przecież muszą widzieć, jak chłopak Cię traktuje?
Ja mu nie zarzucam że nie ma samochodu jakiegos wypasionego. Jego rodzice maja samochód i jak przyszedł np piątek to ja musiałam po niego jechać a jak zajechałam to samochód jego rodziców stał na podwórzu. Spał u mnie do 13. Nawet nie schodził na dol. Później posiedzial 2 godziny i mówił żebym go odwozila i tak było co weekend. I ta historia nie jest wymyślona. Miałam z nim tyle sytuacji.
A Ty chociaż zdajesz sobie sprawę z tego jakie świadectwo sobie wystawiasz pisząc te rzeczy?
A co na to Twoi rodzice?
Z Wami obojgiem jest coś nie tak. Z nim to wiadomo. Prymitywna kreatura. A Ty? Jak mogłaś na to pozwolić?
I uwierz. On za Tobą płakać nie będzie bo niestety jest mnóstwo takich dziewczyn jak Ty. Byle tylko z kimś być, a, że jakość tej relacji jest po prostu poniżej krytyki to już nieważne.
Nie szkoda Ci życia? ????
Do końca życia wolałabym gapić się w sufit niż być minutę w towarzystwie takiego skretyniałego idioty.
Czytam i nie mogą wyjść ze zdumienia, jak bardzo trzeba mieć pokręconą psychikę, żeby godzić się na takie traktowanie tylko dlatego, żeby móc kogoś nazwać "swoim chłopakiem".
Na tym forum jest dużo opisów patologicznych związków. Ale zawsze są przynajmniej jakieś mizerne próby usprawiedliwienia - dzieci, kredyt, nie mam się gdzie podziać, czasami bywa miły, bo go kocham. Głupie te tłumaczenia, ale są. Tutaj nie ma absolutnie nic...
Bo miłość jest ślepa, i czasem kobiecie może się wydawać że może tak po prostu musi być. Dobrze że dziewczyna w końcu zrozumiała, że nie powinna dać się tak traktować. Źle, bardzo źle o facecie świadczy jeśli tak traktuje własną matkę, a że ona mu na to pozwoliła to teraz będzie i taki w stosunku do swoich dziewczyn - będzie je traktował jak służące. Powinnaś zapomnieć, bo nie oduczysz go tego co matka z niego zrobiła, bo widzę w tym dużo jej winy, nauczyła go że kobieta ma przynieść podać, pozmywać itd. A brak szacunku do osoby, z którą się choćby rozmawia ,spotyka to żenujące.
A faceta innego sobie znajdziesz, może powinnaś jakiś czas pobyć sama, na pewno spotkasz miłego faceta, powodzenia ![]()
Przeglądając wszystkie te wpisy powiem Wam, że ja mam podobny problem tylko z mężem. Mieszkamy z moimi dziadkami i on nie ma z nimi dobrych relacji. Z babcia w ogóle się nie odzywa. Wszystko mu w nich przeszkadza. Zresztą nie tylko w dziadkach.(mam wrażenie, że cała moja rodzina dla niego to przeszkoda). A ja stoję po środku i nie wiadomo co z tym zrobić. Tłumaczenia nic nie dają, rozmowy również i dochodzi do sprzeczek. Uważa tylko swoją rodzinę wtedy jest szczęśliwy, zresztą to widać. Nie przeszkadza mu wtedy nic. Wiadomo dziadki są już ludzmi starszymi zresztą są u siebie, sami na wszystko zapracowali mają inne poglądy na życie niż ludzie młodzi i pewnych rzeczy nie da się w nich zmienić. Czasami mam ochotę trzasnąć drzwiami i nie wrócić bo jestem bezradna. to tylko krótki epizod jest tego znacznie więcej można książkę napisać. Czekam na wasze opinie i porady
.... Czasami mam ochotę trzasnąć drzwiami i nie wrócić bo jestem bezradna. to tylko krótki epizod jest tego znacznie więcej można książkę napisać...
Kasiu, Ty nie trzaskaj drzwiami, tylko potrząśnij mężem. Może mu uświadom (bo chyba ie zdaje sobie sprawy), że mieszka u Twoich dziadków i NALEŻY się IM szacunek, a on łachy nikomu nie robi.Jeżeli u sie nie podoba ich towarzystwo, to niech pomyśli o innym lokum dla Was. Zdenerwowałam się.
no cóż jak sobie pościeliłaś tak się teraz wysypiasz:) wielu jest wporzo facetów którzy by nieba Ci uchylili ale ty wolałaś być nadal z tamtym i co? traktuje cię jak ścierwo i szmatę a ty masz jeszcze dylemat czy go zostawić bo teksty "a czy znajdę innego chłopaka" na to wskazuje. Co on tylko jeden jest na świecie? jeśli tego nie przerwiesz zrobi z Ciebie niewolnicę i tak jak mamusia będzie mu służyła tak i Ty przejmiesz po niej pałeczkę a nie dostaniesz za to choćby słowa podziękowania:) Wybór należy do Ciebie. Pozdro
37 2013-12-04 11:59:32 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2013-12-04 14:39:08)
(...)Może odpowiedz na kilka pytań:
- przede wszystkim ile masz lat?
- uczysz się, czy pracujesz?
- dlaczego zarzucasz chłopakowi, że nie ma samochodu - czy on musi go mieć?
- co na tą znajomość Twoi rodzice, przecież muszą widzieć, jak chłopak Cię traktuje?
Odpowiedziałaś tylko na jedno pytanie, zatem nie rób uników.
Chłopak ma nogi dwie? Z pewnością ma, więc niech idzie piechotką.
A czyim samochodem go odwozisz, swoim czy rodziców?
Edit:
Te pytania kieruję do Ilony.
kasias26 napisał/a:.... Czasami mam ochotę trzasnąć drzwiami i nie wrócić bo jestem bezradna. to tylko krótki epizod jest tego znacznie więcej można książkę napisać...
Kasiu, Ty nie trzaskaj drzwiami, tylko potrząśnij mężem. Może mu uświadom (bo chyba ie zdaje sobie sprawy), że mieszka u Twoich dziadków i NALEŻY się IM szacunek, a on łachy nikomu nie robi.Jeżeli u sie nie podoba ich towarzystwo, to niech pomyśli o innym lokum dla Was. Zdenerwowałam się.
Już nie raz były tłumaczenia a nawet o to awantury. Nic to nie pomogło teraz się po prostu nie odzywa z nimi. Teściowa też na to nie reaguje jak jej o tym powiedziałam. Być może za wszelką cenę chce tylko o tym nie mówi żebyśmy mieszkali u jego rodziców a tego znów ja nie chcę!!! Nic mu nie pasuje w ogóle wszystkiego się czepia. ach długa historia naprawdę:(
Nektaryna napisał/a:kasias26 napisał/a:.... Czasami mam ochotę trzasnąć drzwiami i nie wrócić bo jestem bezradna. to tylko krótki epizod jest tego znacznie więcej można książkę napisać...
Kasiu, Ty nie trzaskaj drzwiami, tylko potrząśnij mężem. Może mu uświadom (bo chyba ie zdaje sobie sprawy), że mieszka u Twoich dziadków i NALEŻY się IM szacunek, a on łachy nikomu nie robi.Jeżeli u sie nie podoba ich towarzystwo, to niech pomyśli o innym lokum dla Was. Zdenerwowałam się.
Już nie raz były tłumaczenia a nawet o to awantury. Nic to nie pomogło teraz się po prostu nie odzywa z nimi. Teściowa też na to nie reaguje jak jej o tym powiedziałam. Być może za wszelką cenę chce tylko o tym nie mówi żebyśmy mieszkali u jego rodziców a tego znów ja nie chcę!!! Nic mu nie pasuje w ogóle wszystkiego się czepia. ach długa historia naprawdę:(
utwierdzam w przekonaniu , ze moze lepiej sprobowac porozmawiac jeszcze raz ? zrobic liste za/przeciw mieszkania u dziadkow. Moze poszukajcie jakiegoś lokum byscie zamieszkali razem w swoim gniazdku ?bo chyba to bd najlepsze ...
kasias26 napisał/a:Nektaryna napisał/a:Kasiu, Ty nie trzaskaj drzwiami, tylko potrząśnij mężem. Może mu uświadom (bo chyba ie zdaje sobie sprawy), że mieszka u Twoich dziadków i NALEŻY się IM szacunek, a on łachy nikomu nie robi.Jeżeli u sie nie podoba ich towarzystwo, to niech pomyśli o innym lokum dla Was. Zdenerwowałam się.
Już nie raz były tłumaczenia a nawet o to awantury. Nic to nie pomogło teraz się po prostu nie odzywa z nimi. Teściowa też na to nie reaguje jak jej o tym powiedziałam. Być może za wszelką cenę chce tylko o tym nie mówi żebyśmy mieszkali u jego rodziców a tego znów ja nie chcę!!! Nic mu nie pasuje w ogóle wszystkiego się czepia. ach długa historia naprawdę:(
utwierdzam w przekonaniu , ze moze lepiej sprobowac porozmawiac jeszcze raz ? zrobic liste za/przeciw mieszkania u dziadkow. Moze poszukajcie jakiegoś lokum byscie zamieszkali razem w swoim gniazdku ?bo chyba to bd najlepsze ...
To tylko namiastka tego problemu są i też inne może ale jak będę miała więcej czasu opiszę wszystko od początku i wtedy zobaczymy. Na pewno będzie mi miło jak ktoś zerknie okiem ze swojej strony i napiszę swój komentarz:) dzięki wielkie miłego dzionka życzę wszystkim
41 2013-12-04 15:18:47 Ostatnio edytowany przez flores18261 (2013-12-04 15:26:08)
Jestem z chlopakiem 3 lata. Oczywiscie mielismy przerwy, zrywalismy z jego winy. Ten chlopak ma 22 lata. Nie pracuje nie uczy sie i nie ma samochodu. Do tego jest honorowy arogancki i chamski w stosunku do mnie. Tyle razy przez niego plakalam. Tyle razy krzyczal mi ze pojedzie na dziwki. Obrazal sie za byle co, odzywal sie do mnie chamsko. Do 2 czlowieka odwracal sie plecami nawet jak rozmawial z moja mama. Jak mu zwrocilam uwage to jak szlam to podstawil mi noge. Raz jak bylismy u niego to schodzilismy ze schodow to mnie popchnal. Tak zachowuje sie normalny chlopak? Po jakims roku chodzenia przestal sie do mnie odzywac. Nie odzywal sie do mnie przez tydzien czasu wiec ja napisalam 1 a on ze to koniec, nawet nie wyjasnil o co mu chodzi. Jak bylismy na zabawie to on zawsze pil. Mozna powiedziec ze dla niego liczyla sie tylko wodka. Na moja 18 tez nie przyjechal twierdzac ze sie zle czuje. Kiedys lezac na lozku powiedzial ze w przyszlosci on tylko pstryknie palcem a ja bede leciala z piwem. Swoja matke traktuje jak sluzaca. Zawsze jedzenie ma podane pod nos a jescze potrafi powiedziec ze np. ziemniaki sa za zimne. Caly czas jak do mnie przyjedzie to siedzimy w pokoju. Ostatnio nawet nie chce schodzic na dol tylko ja mu przynosze jedzenie do pokoju. Calymi dniami lezy w lozku. Co zrobic z takim chlopakiem? Zerwac? Z takim chlopakiem to raczej nie mozna planowac przyszlosci. On szanuje tylko sam siebie:(:(
Nie rozumiem Ciebie dziewczyno już wcale ... Ja też skims byłam był okropny ale nogi mi nigdy nie podłożył bym się miała wywrócić lub cokolwiek , tak trzymał mnie krótko ale nawet dobrze ale to co Twój wyprawia z Tobą to totalnie nie rozumiem po co z nim jeszcze jesteś i to taki okres czasu odejdz stać Cię na kogoś kto będzie Ciebie szanowal na niego strata Twojego czasu... chyba , że Ci odpowiada to jak Ciebie traktuje i innych . Ale szczerze lepiej być samemu niż z byle kim .... Tylko co zaobserwowałam przez ostatni okres czasu ludzie się jakoś dziwnie dobierają byle kto trafia na dobrego...
Rodziców bo ja nie mam swojego samochodu. Kiedyś jak był młodszy miał samochód i on mi nawet kiedyś wypomnial że jak on kiedyś do mnie przyjeżdżał to ja teraz muszę po niego jeździć. Rodzice go nie lubili bo jak z nimi rozmawiał to stawał plecami do nich. Też uważam że to wina matki bo go tak nauczyła że kobieta to powinna być cały czas w lubi gotować i sprzątać i usługiwac. On potrafił nawet przy mnie swojego ojca z pokoju wyprosic. Tak zachowuje się człowiek który sam sądzi że ma szacunek do 2 człowieka. Kiedyś nawet jego tata powiedział że jak się obrazi to nie chce jeść i trzeba go prosić o jedzenie. Wydaje mi się że jego rodzice wiedzą jaki naprawdę jest i że nie da szacunku żonie. Ja jestem ugodowa potrafię przeprosić kiedy zawinie a od niego nie usłyszałam nigdy słowa przepraszam. On uważa że jemu trzeba nadskakiwac a on i tak patrzy na wszystkich z góry. Po co się męczyc tak całe życie?
Samochodem rodziców. I jak raz po niego nie pojechałam to się do mnie nie odzywał. Też uważam że to jest wina matki. Ona go nauczyła że kobieta to powinna być cały czas w kuchni sprzątać gotować itp. On nie liczył się z moim zdaniem. Wgl się zwracał uwagi bo ja myślę i co mam do powiedzenia. On nigdy w życiu mnie nie przeprosił. Jego tata powiedział kiedyś że jak się obrazi to potrafi nie jeść i trzeba go prosić żeby jadł. Po co taki chłopak który nawet nie chce ze mną nigdzie iść. Zawsze chodzimy gdzie tylko on chce. Moi rodzice też go nie lubią bo jak z nimi rozmawia to potrafi stać do nich plecami. Ja np do 2 człowieka nie potrafię się odkręcić plecami.
44 2013-12-04 16:46:09 Ostatnio edytowany przez babeczka cynamonowa (2013-12-04 16:46:59)
On uważa że jemu trzeba nadskakiwac a on i tak patrzy na wszystkich z góry. Po co się męczyc tak całe życie?
No właśnie, po co?
Niech sobie uważa, co uważa do upojenia, byle z daleka od Ciebie. Przecież to nie jedyny chłopak na świecie.
Jego tata powiedział kiedyś że jak się obrazi to potrafi nie jeść i trzeba go prosić żeby jadł.
Oplułam monitor, bo parsknęłam radośnie. Że też mi nikt takich wesołych tekstów nie zapodaje, zabiłabym śmiechem synka ![]()
Serio? Dobrze przypuszczasz, że to wina modelu rodziny w jakiej się wychował. Lat trzeba,żeby coś zmienić, więc raczej odpuść, chyba że masz zadatki na Matkę Teresę albo jaką inną świętą. Wtedy życzę mnóstwa odporności, cierpliwości i sukcesów.
Co robić, gdy chłopak jest chamem? Pogonić chama, i już!
(...)Może odpowiedz na kilka pytań:
- przede wszystkim ile masz lat?
- uczysz się, czy pracujesz?
- dlaczego zarzucasz chłopakowi, że nie ma samochodu - czy on musi go mieć?
- co na tą znajomość Twoi rodzice, przecież muszą widzieć, jak chłopak Cię traktuje?
Nadal odpowiedziałaś tylko na jedno pytanie, nadal robisz uniki!
Ja może jestem i upierdliwa, ale nie odpuszczam.
Wrzuciłaś temat, zobligowałaś do dyskusji, to się w nią włącz.
Napisz w końcu cokolwiek więcej o sobie, a nie tylko jak do tej pory wypisujesz litanię, co złego chłopak ci zrobił/robi.
Z CZEGOŚ musi wypływać takie, a nie inne Twoje zachowanie - godzenie się przez tyle lat, na traktowanie jak przedmiotu/rzeczy.
Zrozum w końcu, że problem tkwi w TOBIE.
Tego chłopaka-buraka nie zmienisz, ale możesz, a nawet powinnaś zmienić swoje postępowanie.
Nauczyć się SZACUNKU do siebie i tego też wymagać od innych.
Jeśli się nie zmienisz, nie przestawisz na właściwe tory, to inny kolejny chłopak też będzie Cię prawdopodobnie tak traktować, bo Ty dajesz takie PRZYZWOLENIE.
Ilona, czekam na odpowiedzi.
Ja nie wiem czy to nawet jest miłość bo jak można kochać takiego człowieka? To raczej przyzwyczajenie bo jednak 3 lata robi swoje. A czas leczy rany bo po co być z kimś takim całe życie a później cierpieć całe życie i byc nieszczęśliwym. On jak do mnie przyjeżdżał to włączał laptopa i grał a na mnie nawet uwagi nie zwracał. Jak do niego podeszłam to powiedział że z amatorami nie gra i zaczął się śmiać. Uważa się za pana a tak naprawdę nic nie ma więc. Jak był młodszy to miał pracę samochód uczył się a teraz wszystko rzucił. Jak więc przyszłość z takim człowiekiem?
47 2013-12-04 17:57:43 Ostatnio edytowany przez flores18261 (2013-12-04 18:01:18)
Ja nie wiem czy to nawet jest miłość bo jak można kochać takiego człowieka? To raczej przyzwyczajenie bo jednak 3 lata robi swoje. A czas leczy rany bo po co być z kimś takim całe życie a później cierpieć całe życie i byc nieszczęśliwym. On jak do mnie przyjeżdżał to włączał laptopa i grał a na mnie nawet uwagi nie zwracał. Jak do niego podeszłam to powiedział że z amatorami nie gra i zaczął się śmiać. Uważa się za pana a tak naprawdę nic nie ma więc. Jak był młodszy to miał pracę samochód uczył się a teraz wszystko rzucił. Jak więc przyszłość z takim człowiekiem?
No właśnie odpowiedz sama sobie jaka przyszłość Cię czeka dobrze , ze nie macie jeszcze dzieci oj jak Ja Ciebie podziwiam tyle lat trwasz w bagnie bo inaczej nie umiem tego nazwać , On jest bydlakiem i zimnym s... On Ciebie nie kocha jest z Tobą by czerpać jakieś korzyści tak myślę jak On rodziców swoich nie szanuje to myślisz , ze dla Ciebie będzie inny ech .... Pora się otrząsnąć moja panno i uciekać z tonącej przepaści bo tu nie mamowy o milości , chyba jej nigdy nie było z jego strony...
Nawet jego matka mnie chwaliła że taka dobra dziewczyna jestem i wgl. Ja zawsze ustępowałam a on już teraz robił takie rzeczy. To co by było po ślubie? Ja bym była tylko dla niego śmieciem i służącą. Myślę że we mnie jest problem bo boję się że nie znajdę sobie innego chłopaka a nie chce być sama chociaż mam dopiero 20 lat więc całe życie przede mną. Inna to by już go dawno rzuciła gdy zaczął pokazywać swoje humorki a ja cały czas liczyłam na to że będzie lepiej. Jak o nim zapomnieć przestać o tym wszystkim myśleć? Po jakim czasie to wszystko minie?
jak spełniałaś jego zachcianki to spałaś z nim? ile po poznaniu go to było i czy od tego czasu się zmienił czy kiedy?
A jak sobie nie znajde innego chlopaka?
Acha, czyli lepszy cham i prostak, niż bycie singlem?
Po roku czasu bycia razem z dnia na dzień przestał się do mnie odzywać i to trwało tydzień. W końcu sama się odezwałam a on mi odpisał że to koniec nawet bez wyjaśnienia ale wtedy sobie to wyjaśnialiśmy. Podczas sylwestra w tamtym roku to krzyczał mi że pojedzie na dziwki. Jak się od niego odzwyczaic? Zacząć spotykać się z innym chłopakiem? To wszystko jest takie trudne.
On zmienił się po roku. Później już jego zachowanie było coraz gorsze. A jak zacznę spotykać się z innym to co zrobić żeby mi nie przypominał tamtego?
Może odpowiedz żyworódce .
Jednak z każdym Twoim wpisem przekonuje się, że z Tobą jest coś nie teges.
54 2013-12-04 19:45:52 Ostatnio edytowany przez Jozefina (2013-12-04 19:47:30)
Ilona dlaczego nie odpowiadasz na pyatnia Zyworodki? To sa bardzo dobre pytania. Odpowiedz moze pomoc Ci zrozumiec wiele rzeczy.
Dlaczego piszesz tylko o nim a nic o sobie?
To nie on jest tu problemem. On jest jaki jest, cham, prostak , egoista , jego prawo. On moze byc jaki chce, nic z tym nie zrobisz. Ale co Ty robilas w tym zwiazku przez trzy lata? Po jak cholere bylas tak dlugo? Ja moglas pozwolic sobie na bycie z kims kto nie ma szacunku do Ciebie i Twoich rodzicow? W imie czego? Mam nadzieje ze chociaz sex byl fantastyczny.
Przestan roztrzasac jaki to on jest do niczego i jaka przyszlosc by Cie z nim czekala. Zacznij roztrszasac Siebie.
Poza tym czy tylko ja mam wrazenie , ze Ty z nami nie rozmawiasz tylko prowadzisz jakis dziwny monolog skladajacy sie z wyliczaniem wad chopaka i Twoich zalet.
Ilona to nie on jest problemem to Ty jestes
Ilona, to Ty masz ze sobą problem, skoro pozwalasz, by ludzie Cię źle traktowali.
Może i tak. Ale naprawdę mnie to już męczy. Nie wiem sama może mam aż tak niskie zdaniezdanie o sobie. Mam taki charakter i to wszystko przeżywam
Ja nie pozwalam żeby wszyscy mnie tak traktowali tylko ja byłam głupia że pozwoliłam się tak traktować jemu byłam po prostu zaslepiona. Mam 20 lat uczę się jeszcze nie pracuje. Wiem że mi się dziwicie że pozwoliłam sobie na takie traktowanie. Wydaje mi się że ja się do niego przyzwyczaiłam że on co weekend przyjedzie i ja boję się najwyraźniej zmian. I wiem o tym że to jest duży mój problem bo każdy człowiek dąży do tego aby było mu jak najlepiej. Muszę się wziąć za siebie. Trafiłam na takiego chama. Trudno stało się ale człowiek uczy się na błędach i już nie pozwolę się innemu chłopakowi tak traktować.
58 2013-12-04 20:10:42 Ostatnio edytowany przez flores18261 (2013-12-04 20:21:13)
Może i tak. Ale naprawdę mnie to już męczy. Nie wiem sama może mam aż tak niskie zdaniezdanie o sobie. Mam taki charakter i to wszystko przeżywam
Masz 20lat jesteś młodą kobietą ale widzę tak chyba Ci najwygodniej być z byle kim niż samej dziwna jesteś godząc się na takie traktowanie i sama do tego dążysz bo facet się już nie odzywał do ciebie to Ty znowu pozwoliłaś mu o sobie przypomnieć nie rozumiem Ciebie szczerze naprawdę. Co Ciebie trzyma przy nim ?!
Kiedys lezac na lozku powiedzial ze w przyszlosci on tylko pstryknie palcem a ja bede leciala z piwem. Swoja matke traktuje jak sluzaca. (
On sprawdził, na ile może sobie pozwolić. A wiele może. Mama mu służyła, ojciec na wyproszenie z pokoju pokornie wychodził . Ty jesteś na każde skinienie. Nie musi się starać, zapraszać Cię do kina, przyjeżdzac do Ciebie na swój koszt, zabawiać rozmową , przepraszać jak cos przeskrobie. Nie musi nic. Calkiem wygodnie się ustawił. Więc teraz sobie wyobraź, że macie dwoje małych dzieci, a on leeeeeży. Obsługujesz i jego i dzieci, a on w tym czasie gra sobie na kompie. Nie macie kasy, bo nie pracuje. Nie powie Ci komplementu...bo po co i tak dasz mu jak będzie chciał. Po prostu sobie wyobraź przyszłość z nim.
Właśnie tak sobie wyobrażam z nim swoją przyszłość.ja go bym musiała utrzymywac skoro nie pracuje i cały czas jest na utrzymaniu matki. A do takiego życia łatwo można się przyzwyczaić a trudno odzwyczaic. Tak jest wychowany i już tego nie zmieni.on nawet sam do tego nie dąży bo po co? Jak ma wszystko co mu tylko do życia jest potrzebne. Muszę się wziąć za siebie i zacząć nowe życie bez niego.
Jestem z chlopakiem 3 lata. Oczywiscie mielismy przerwy, zrywalismy z jego winy. Ten chlopak ma 22 lata. Nie pracuje nie uczy sie i nie ma samochodu. Do tego jest honorowy arogancki i chamski w stosunku do mnie. Tyle razy przez niego plakalam. Tyle razy krzyczal mi ze pojedzie na dziwki. Obrazal sie za byle co, odzywal sie do mnie chamsko. Do 2 czlowieka odwracal sie plecami nawet jak rozmawial z moja mama. Jak mu zwrocilam uwage to jak szlam to podstawil mi noge. Raz jak bylismy u niego to schodzilismy ze schodow to mnie popchnal. Tak zachowuje sie normalny chlopak? Po jakims roku chodzenia przestal sie do mnie odzywac. Nie odzywal sie do mnie przez tydzien czasu wiec ja napisalam 1 a on ze to koniec, nawet nie wyjasnil o co mu chodzi. Jak bylismy na zabawie to on zawsze pil. Mozna powiedziec ze dla niego liczyla sie tylko wodka. Na moja 18 tez nie przyjechal twierdzac ze sie zle czuje. Kiedys lezac na lozku powiedzial ze w przyszlosci on tylko pstryknie palcem a ja bede leciala z piwem. Swoja matke traktuje jak sluzaca. Zawsze jedzenie ma podane pod nos a jescze potrafi powiedziec ze np. ziemniaki sa za zimne. Caly czas jak do mnie przyjedzie to siedzimy w pokoju. Ostatnio nawet nie chce schodzic na dol tylko ja mu przynosze jedzenie do pokoju. Calymi dniami lezy w lozku. Co zrobic z takim chlopakiem? Zerwac? Z takim chlopakiem to raczej nie mozna planowac przyszlosci. On szanuje tylko sam siebie:(:(
Pytasz co zrobic z takim chlopakiem?Kupic sobie ksiazke,,Lilliany Gllas,,Toksyczni Mezczyzni,,
Szybko sie odkochasz i zdobedziesz szacunek dla samej siebie.Pozdrawiam
Dzięki za pomoc. Teraz wiem że to nie ma przyszłości a ja nie chce sobie zmarnować życia przez takiego typa.
Dziewczyno uciekaj. Jestem pewna,że znajdziesz kogoś w swoim życiu, ale kogoś kto będzie Cie szanował! Dziś może wydaje Ci się że Go kochasz, ale to nie jest miłość tylko jakieś chore uzaleznienie od swojego oprawcy. On przecież Cie nie szanuje, poniża, zneca psychicznie...Odejdz. Nie wiąż się z nim. On nigdy nie bedzie dobrym ojcem ani mężem. A Ty za lat 10, 20 będziesz żyła z poczuciem zmarnowanego życia...
Dzięki za pomoc. Teraz wiem że to nie ma przyszłości a ja nie chce sobie zmarnować życia przez takiego typa.
To dobrze , ze poszłaś po rozum do głowy bo coś rozumiesz , że jest nie halo . Naucz się zyć bez niego z biegiem czasu to przeminie wiadomo początki będą trudne ale dasz radę tylko nie dzwoń do Niego i czasami nie błagaj by wrócił... Jak tak czytam to On naprawdę jest zimnym s...
Bardzo przykra przyszłość mnie z nim by czekała.całe życie zmarnowane przeplakane. Pora na rozstanie. To jest trudne ale czas leczy rany