netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Od przyjaźni do nienawiści

13 odpowiedzi3 115 wyświetleńzałożony przez Wishyouwerehere, 02.10.2024

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Od przyjaźni do nienawiści

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Od przyjaźni do nienawiści

Cześć,
Zakładam tu temat ponieważ nie dają mi spokoju pewne sytuacje w moim życiu które się co jakiś czas powtarzają. Nie wiem skąd się to bierze u niektórych osób w stosunku do mnie dlatego może nakreślę kilka sytuacji. Nadmiernie też,że zdaje sobie sprawę że nie jestem idealna, jestem człowiekiem, mam gorsze i lepsze dni.
W moim życiu było wiele sytuacji gdy ze znajomości ,przyjaźni nagle pojawiała się wrogość. Albo w trakcie trwania tej znajomości albo już po jej zakończeniu.

Jestem osobą która dość łatwo nawiązuje relacje z innymi,mam po prostu taka naturę,bywam dość lubiana,wchodząc w nowe środowisko zawsze mam grupę znajomych, nie zawsze pokaźną ale kilka osób zawsze jest bliżej
Wiem,że nie każdy musi mnie lubić. I tutaj się zaczynają schody. Zauważam ,że są osoby które nawet jak nie mają znajomych nie mają też otwartych albo ukrytych wrogów. U mnie niestety ,jeśli już ktoś mnie nie lubi albo przestał lubić np przez to,że nie kontynuuje znajomości lub celowo unikam głębszych relacji to nagle wyrasta pokaźne grono wrogów

Kiedyś miałam huczne pożegnanie z pracy ,bardzo dużo prezentów których nie oczekiwałam i nie spodziewałam się. Po około roku dostałam wiadomość od znajomej z tej pracy z którą się trzymałam która odchodziła po mnie,że nikt nigdy nie miał takiego pożegnania jak ona, że nie było tak lubianej osoby jak ona ,pogratulowałam jej bo wiem jakie to miłe.potem dostawałam obraźliwe wiadomości z anonima,wiedziałam że to ona.

Dziś miałam sytuacje w pracy która mnie zaskoczyła szczerze,dalej  do siebie dochodzę ale nie spodziewałam się że ta osoba może na forum napisać na mnie coś. Dorosła kobieta. Czy jej coś zrobiłam ? Nic. Unikałam jej bo wiem,że jest manipulatorka. Ale mi smutno że poraz kolejny coś takiego.

Innym razem osoba z którą nie kontynuowałam znajomości chciała mnie fałszywie oskarżyć...
Chyba że jestem przewrażliwiona? A może to ja te osoby prowokuje ?

2 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2024-10-02 19:23:15)

Odp: Od przyjaźni do nienawiści

Na podstawie tych informacji, które przedstawiłaś ciężko mi się odnieść. Stawiam na to, że nie jesteś jednoznacznie odbierana przez znajomych. Zwróciłam uwagę, że byłaś fałszywie oskarżana. Miałam w życiu coś takiego a gdy doszło do konfrontacji, ta osoba stwierdziła, że przecież można mnie o coś oskarżyć, bo i tak sobie poradzę. Może u ciebie było podobnie, można cię było oskarżyć, bo jesteś tak bardzo lubiana, że ci wybaczą?

3

Odp: Od przyjaźni do nienawiści
Wishyouwerehere napisał/a:

Dziś miałam sytuacje w pracy która mnie zaskoczyła szczerze,dalej  do siebie dochodzę ale nie spodziewałam się że ta osoba może na forum napisać na mnie coś. Dorosła kobieta. Czy jej coś zrobiłam ? Nic. Unikałam jej bo wiem,że jest manipulatorka. Ale mi smutno że poraz kolejny coś takiego.

Tę sytuację opisałaś bardzo lakonicznie, trudno z niej cokolwiek wywnioskować. Możesz nam ją bardziej przybliżyć?

4

Odp: Od przyjaźni do nienawiści
Priscilla napisał/a:
Wishyouwerehere napisał/a:

Dziś miałam sytuacje w pracy która mnie zaskoczyła szczerze,dalej  do siebie dochodzę ale nie spodziewałam się że ta osoba może na forum napisać na mnie coś. Dorosła kobieta. Czy jej coś zrobiłam ? Nic. Unikałam jej bo wiem,że jest manipulatorka. Ale mi smutno że poraz kolejny coś takiego.

Tę sytuację opisałaś bardzo lakonicznie, trudno z niej cokolwiek wywnioskować. Możesz nam ją bardziej przybliżyć?


Czy to ci coś rozjaśni?

Wishyouwerehere napisał/a:

Może zacznę od tego, że nie jestem tak zdolna jak inni. Niestety nigdy nie byłam, moje IQ jest poniżej 100

I depresja na dokładkę:

Aktualnie mam poczucie, że moje życie nie ma sensu i nie ma po co dłużej żyć w takim stanie, z tym co mam.

5

Odp: Od przyjaźni do nienawiści

ludzie stali się popierd..., owszem są też wyjątki, ale większość stała się bardzo roszczeniowa, jeden mądrzejszy ważniejszy, silniejszy itp. od drugiego, porażka
akceptacja i szacunek własnej osoby to podstawa, a jeśli innym to nie odpowiada to ich problem, jak wskazano powyżej, to faktycznie twój opis jest bardzo lakoniczny, a przez to ciężko jest odnieść się precyzyjnie do całości
trzymaj się cieplutko i myśl pozytywnie:)

6

Odp: Od przyjaźni do nienawiści

ludzie stali sie popierd..., owszem są też wyjatki, ale wiekszosc stala sie bardzo roszczeniowa, jeden madrzejszy wazniejszy, silniejszy itp. od drugiego, porazka
akceptacja i szacunek wlasnej osoby to podstawa, a jesli innym to nie odpowiada to ich problem, jak wskazano powyzej, to faktycznie twoj opis jest bardzo lakoniczny, a przez to ciezko jest odniesc sie precyzyjnie do całosci
mimo wszystko trzymaj się cieplutko i mysl pozytywnie:)

7

Odp: Od przyjaźni do nienawiści

Ludzie nietuzinkowi są kontrowersyjni - jedni ich kochają a inni nienawidzą. Najczęściej są obiektem ataków ludzi bardzo zwyczajnych, z pozoru spokojnych i poukładanych, którzy w głębi duszy chcą jakoś błysnąć. Dla takich dowalenie osobie powszechnie zauważanej jest sposobem na wybicie się z tłumu, na zaznaczenie swojej wielkości i mocy.

Dostałaś wiele prezent i komuś to "nie siadło". Stąd ta wiadomość,  że jej pożegnania było lepsze a prezenty większe. Jak widać nie dało jej satysfakcji, bo zamiast jej zazdrościć, a tego bardzo pragnęła, spokojnie jej pogratulowałaś. Potrzebowała Ci  jeszcze dowalić, obrazić,  żeby poczuć się lepszą od Ciebie.

Tak masz i tak już mieć będziesz. Sława, podziw, szacunek  czy powodzenie mają swoją cenę.

8

Odp: Od przyjaźni do nienawiści
Jack Sparrow napisał/a:

Czy to ci coś rozjaśni?

Wishyouwerehere napisał/a:

Może zacznę od tego, że nie jestem tak zdolna jak inni. Niestety nigdy nie byłam, moje IQ jest poniżej 100

I depresja na dokładkę:

Aktualnie mam poczucie, że moje życie nie ma sensu i nie ma po co dłużej żyć w takim stanie, z tym co mam.

Nie skojarzyłam poprzednich wątków Autorki, choć faktycznie czytałam ich zawartość, ale po Twoim poście zajrzałam do "archiwum" i jeszcze jedna informacja przykuła moją uwagę, zwłaszcza w kontekście tutaj przedstawionego problemu, mianowicie:

Wishyouwerehere napisał/a:

Zerwałam wszystkie znajomości i przyjaźnie,nie mogłam znieść tego,ze każdy sobie ułożył życie a ja nie.

Wydaje się, że to dużo mówi o postawie Wishyouwerehere w stosunku do innych ludzi.

9

Odp: Od przyjaźni do nienawiści
Priscilla napisał/a:

jeszcze jedna informacja przykuła moją uwagę, zwłaszcza w kontekście tutaj przedstawionego problemu, mianowicie:

Wishyouwerehere napisał/a:

Zerwałam wszystkie znajomości i przyjaźnie,nie mogłam znieść tego,ze każdy sobie ułożył życie a ja nie.

Wydaje się, że to dużo mówi o postawie Wishyouwerehere w stosunku do innych ludzi.


No i sama widzisz smile

10

Odp: Od przyjaźni do nienawiści

Po pierwsze nie słuchaj Jacka bo to kretyn. Napisałaś że masz niskie IQ o czym żaden wpis twój nie świadczy ale ten matoł jest tak podniecony że coś o sobie złego napisałaś że tylko to widzi i będzie ci to na każdym kroku wypominał, źle zrobiłaś no ale jakaś pożywką dla przygłupów musi być. Plus u każdego diagnozuje depresję. Jest idiota i są na to dowody.
Co do samego tematu zgadzam się z tym co napisała Agnes,potwierdza cytowany tekst Priscili, jeśli masz lekkość w zerwaniu znajomości z innymi i kogoś to tak bardzo boli to znaczy że jesteś ważna i istotna w grupie,wzbudzasz emocje a zakładam że masz na nich wyjebane i to ich irytuje plus pewnie jesteś fajna. Mam tak bardzo podobnie także nie stresuj się tym wiedz że to oni mają ze sobą problem skoro jesteś dla nich tematem i punktem o którym myślą.

11

Odp: Od przyjaźni do nienawiści

Karma - nie pierdol. Jak ktoś zrywa kontakty z tymi, którym w życiu wyszło, a samemu żyje w poczuciu beznadziei i zastanawia się nad sensem życia w ogóle, to jest to typowy objaw depresji.

A jak zerwiesz kontakt z tymi, co im się udało, któzy odnaleźli swoje szczeście, to kto ci zostaje? Sami desperaci, frustraci i zwyrole, którzy będą się wyładowywać się na (w ich odczuciu) słabszych.


Gdyby była dla kogoś ważna, to nie udałoby jej się zerwać kontaktów z tymi, co im w życiu wyszło, bo by do tego tamte osoby nie dopuściły. A skoro jej się to udało......to jest w takim położeniu na własne życzenie. Bo odcięła się od tych pozytywnych i odnoszących sukcesy. I to była jej decyzja podszyta kompleksami i zazdrością.

12

Odp: Od przyjaźni do nienawiści
Karmaniewraca napisał/a:

wiedz że to oni mają ze sobą problem skoro jesteś dla nich tematem i punktem o którym myślą.

Czyli Zydzi mieli ze soba problem skoro Nazisci byli dla nich tematem i “punktem o ktorym mysleli”?

Jak znajde czas i motywacje to opisze moje zrozumienie procesu, ktory w tym przypadku zachodzi.

13

Odp: Od przyjaźni do nienawiści
Priscilla napisał/a:
Wishyouwerehere napisał/a:

Zerwałam wszystkie znajomości i przyjaźnie,nie mogłam znieść tego,ze każdy sobie ułożył życie a ja nie.

Wydaje się, że to dużo mówi o postawie Wishyouwerehere w stosunku do innych ludzi.

Owszem, mówi bardzo wiele: kto lubi zazdrośników i zawistników.

14

Odp: Od przyjaźni do nienawiści
Animus napisał/a:
Priscilla napisał/a:
Wishyouwerehere napisał/a:

Zerwałam wszystkie znajomości i przyjaźnie,nie mogłam znieść tego,ze każdy sobie ułożył życie a ja nie.

Wydaje się, że to dużo mówi o postawie Wishyouwerehere w stosunku do innych ludzi.

Owszem, mówi bardzo wiele: kto lubi zazdrośników i zawistników.

Nikt ich nie lubi zawistne ludzie sa msciwi

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Od przyjaźni do nienawiści

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026