Byłam dzisiaj zrobić badania, lekarz dał mi skierowanie przy czym zaznaczył, że "mocz do niego" popatrzyłam troszkę na niego dziwnie, ale pomyślałam, że chodzi o wynik.... a dziś pojechałam z moczem, a w laboratorium twierdzą, że nie mam skierowania na mocz, tylko na przeciwciała, zdziwiona spytałam jak to, że ginekolog mówił, że mocz.... że do niego.... ona sama nie wie, po co to lekarzowi.... czy któraś również była w podobnej sytuacji, że mocz zanosiła do ginekologa i w jakim celu, no i te badania na przeciwciała jestem w 11tc a koleżanka która chodzi razem ze mną do lekarza a jest w 12tc nie miała w takich badań no i mocz zostawiła w laboratorium, proszę o poradę, na wizytę do lekarza mam się zgłosić jak będą wyniki.... a to dopiero za tydzień..... mam powód do niepokoju, czy to całkiem normalne ????
Podobne tematy
hihi ale cie zrobil ten lekarz:)) nie mam pojęcia o co chodzi może po prostu chce go obejrzec...
albo jakś kolekcje tworzy
:D Jeśli masz nr tel do niego zadzwoń i sie zapytaj
Ideen ja też jestem w 11 tyg ![]()
Czasem lekarz jest zakręcony co innego mówi a co innego zleca.(ale to pozostawiam bez komentarza,jedyne co tłumaczy to stres i zmęczenie,itd)Normą jest wykonanie w 12tc badanie przeciwciał ale z surowicy krwi.Nie stosuje się specjalnego badania moczu(jeśli nie ma wskazań)Być może nie zrozumieliście się(co się często zdarza między lek.a pacjentem)Jeśli masz wyniki badań proszę podać zobaczę czy coś się dzieje.Wyniki w ciąży inaczej się interpretuje(są inne kryteria)