Jak rozróżniacie przyjaźń/przywiązanie od zakochania? Ja chyba tego nie umiem.
Jeśli bardzo tęsknię za kimś gdy go nie widzę lub nie mam kontaktu przez 1 dzień i przykro mi jest kiedy wiem, a może raczej jestem zazdrosna o te osoby, które z "moją osobą" spędzają więcej czasu niż ja
I raczej nie zdarza mi się nigdy czuć tak dobrze jak w towarzystwie tej osoby bo najlepiej potrafi poprawić mi humor, rozbawić i sprawić, że nie myślę o niczym innym.
Czy to może być po prostu przyjaźń? Czy to już raczej coś więcej? Czy gdy się jest zakochanym ma się pewność, że to to?