netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Za ładna do związku?

80 odpowiedzi6 349 wyświetleńzałożony przez Magda2021, 11.06.2023

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Za ładna do związku?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 81 ]

1

Temat: Za ładna do związku?

Co myślicie o takiej sytuacji? Mam koleżankę,właśnie skończyła 30 lat. Znamy się od liceum,wiec kilkanaście lat. To bardzo fajna,madra i pomocna dziewczyna. Nigdy się na niej nie zawiodłam. Nie mieszkamy od kilku lat w jednym mieście i kontakt trochę osłabł,ale zawsze jakiś jest. Niedawno robiła imprezę z okazji urodzin,upiła się. I choć zawsze się sobie zwierzalysmy,to dopiero teraz dowiedziałam się,ze ona nigdy nie miała chłopaka. Jestem w całkowitym szoku.Ona jest bardzo ładna i wartościowa dziewczyna. Ma pełno znajomych,równa babka z poczuciem humoru. Po pijaku powiedziała mi,ze zaden facet nigdy nie potraktował ja poważnie,zawsze tylko słyszała zaczepki dot. seksu. Od kiedy sie poznalysmy to zawsze widziałam,ze lecą na nią głównie faceci żonaci,przystojni typu Figo Fago. Ona jest porządna i dobra i wiele razy mi mowila,ze nie wybaczyłaby sobie gdyby przez nią rozpadł sie jakiś związek. W głowie mi sie nie miesci,ze tak fajna i ładna dziewczyna jest sama. A to dusza towarzystwa,jak mówi moj mąż-ulubiona koleżanka do picia i rozmów o piłce noznej(ma wielka wiedzę z różnych dziedzin,ale nie jest przemądrzała,ma mocna głowę,wiec ostatnia schodzi z parkietu). O braku faceta powiedziała mi w zaufaniu,wiec nie mogę tego tematu obgadać ze wspólnymi znajomymi,którzy mogliby coś doradzić,dlatego tutaj pisze. Bardzo ja lubię i chciałabym,żeby ułożyła sobie życie. Przez kilka dni myslalam o tym intensywnie i mysle,ze jej problemem jest to,ze jest zaradna,niezależna finansowo,wesoła i bardzo ładna. Może faceci porządni i myślący o przyszłości a nie tylko o seksie sie jej boja?bo myślą,ze będą odrzuceni? Choć ona ma naprawdę serce na dłoni,to jednak potrafi z góry spojrzeć na faceta,bo wielokrotnie sie zraziła. A to podrywali ja profesorowie żonaci na studiach,a to zajęci szefowie. Kiedys sie żaliła,ze wprost dostała propozycje awansu za seks,zaraz sie zwolniła z tamtej roboty. Nie potrafię się pogodzić z tym,ze nie może trafić na kogoś fajnego. Nie zadziera nosa,nie jest wyniosła,a na ulicy nie ma faceta,który by sie za nią nie obejrzał. Znacie podobne przypadki? Bardzo chciałabym jej coś doradzić. Ona nie czuje sie źle z byciem sama,ale tez nigdy nie chce o tym gadac. Teraz dopiero pękła i wprawiła mnie w niemały szok.

2

Odp: Za ładna do związku?

Jest takie stare chińskie przysłowie - Jeśli dziewczyna ma 30 lat, jest ładna i sama, to musi być jebnięta - co niestety bardzo często się potwierdza przy bliższym poznaniu. Relacje towarzyskie od relacji romantycznych różni przede wszystkim intensywność spotkań i natura spędzanego razem czasu oraz oczywiście w obu przypadkach występuje całkiem inny rodzaj zażyłości, więc twój odbiór koleżanki może być zupełnie odmienny niż facetów, którzy potencjalnie chcieliby z nią być czy choćby próbowali do niej podbijać. Poznałem dość sporo samotnych lasek po 30-tce czy nawet 40-tce, które twierdziły, że od lat są same, bo chcą być, ale jakby przeczyły temu okoliczności naszego poznania, gdyż w zasadzie wszystkie znalazłem na jakimś portalu randkowym, także tego... Rozmawiając z nimi i poznając je coraz lepiej, niemal za każdym razem wyłaniał się obraz laski, która najlepiej się czuje w toksycznej relacji z jakimś psycholem narcyzem, który nią poniewiera, traktuje jak gówno i ostatecznie rzuca w pizdu odchodząc do innej, a ona później może cierpieć i przeżywać katusze, szukając już kolejnego, który z nią zrobi dokładnie to samo. Nagle się okazuje, że podczas tego bycia samą spotykała się z czterema kolesiami w półrocznych odstępach, a pomiędzy nimi miała jeszcze pojedyncze epizody seksualne z sześcioma innymi, więc to jej bycie samej, to też takie raczej naciągane, ale na pewno wygląda lepiej w randkowym cv niż przebieg warszawskiej taksówki, więc takie rzeczy raczej trzyma się w tajemnicy, nawet przed bliskimi koleżankami, bo po co mają wiedzieć za dużo...

3

Odp: Za ładna do związku?

Nie wierz nigdy kobiecie, dobrą radę ci dam. A jeszcze pijanej.
Myślę, że przedmówca ma sporo racji. Stworzyłaś sobie jakiś tam jej obraz. A prawda może być zupełnie inna.

4 Ostatnio edytowany przez Gary (2023-06-11 21:43:19)

Odp: Za ładna do związku?

Mogła mieć wiele seksów.

Odstrasza swoją zbroją przeciw mężczyznom. Fajni mężczyźni są zbyt fajni, aby przebijali się przez tę zbroję. Bufony i aroganci przebijają się bo nie dbają o drugiego człowieka. Zatem dziewczyna ma do czynienia z tymi drugimi tylko.

"Podchodzą do niej" mężczyźni, więc wydaje jej się, że sama nie musi podrywać. To błąd.

Zatem jeśli jest sama, to robi coś źle. Na przykład wykazuje zaniechanie w poszukiwaniu mężczyzny.

5

Odp: Za ładna do związku?

Chcą od niej tylko seksu ? Dla mnie to bzdura. Wydaje mi się, że Twoja koleżanka ma po prostu zbyt wygórowane wymagania co do potencjalnego partnera, ponieważ ma kandydatów na pęczki. Więc pewnie ma myślenie typu, że może się trafi jeszcze lepszy. A to jest właśnie błędne koło

6

Odp: Za ładna do związku?

,,Za ładna do związku" to oksymoron.

Praktycznie każda kobieta może znaleźć sobie faceta w tydzień.
Wszystko zależy od tego jakie ma wymagania.

Nigdy w życiu nie uwierzę, że taka 30 letnia 8/10 kobieta jest ciągle dziewicą.
Pewnie miała od cholery przelotnych romansów, które nie zaliczały się do oficjalnego związku dlatego mówi, że jest ciągle singielką.

7

Odp: Za ładna do związku?

A ja myślę, że nie zakochała się z wzajemnością, a nie chciała pójść do łóżka z pierwszym lepszym.
Ty nic nie jesteś w stanie doradzić, nie jest powiedziane, że jeszcze nie trafi na swego... bo z wiekiem też wymagania się zmniejszają, choć nie można generalizować.

8

Odp: Za ładna do związku?
Magda2021 napisał/a:

Co myślicie o takiej sytuacji? Mam koleżankę,właśnie skończyła 30 lat. Znamy się od liceum,wiec kilkanaście lat. To bardzo fajna,madra i pomocna dziewczyna. Nigdy się na niej nie zawiodłam. Nie mieszkamy od kilku lat w jednym mieście i kontakt trochę osłabł,ale zawsze jakiś jest. Niedawno robiła imprezę z okazji urodzin,upiła się. I choć zawsze się sobie zwierzalysmy,to dopiero teraz dowiedziałam się,ze ona nigdy nie miała chłopaka. Jestem w całkowitym szoku.Ona jest bardzo ładna i wartościowa dziewczyna. Ma pełno znajomych,równa babka z poczuciem humoru. Po pijaku powiedziała mi,ze zaden facet nigdy nie potraktował ja poważnie,zawsze tylko słyszała zaczepki dot. seksu. Od kiedy sie poznalysmy to zawsze widziałam,ze lecą na nią głównie faceci żonaci,przystojni typu Figo Fago. Ona jest porządna i dobra i wiele razy mi mowila,ze nie wybaczyłaby sobie gdyby przez nią rozpadł sie jakiś związek. W głowie mi sie nie miesci,ze tak fajna i ładna dziewczyna jest sama. A to dusza towarzystwa,jak mówi moj mąż-ulubiona koleżanka do picia i rozmów o piłce noznej(ma wielka wiedzę z różnych dziedzin,ale nie jest przemądrzała,ma mocna głowę,wiec ostatnia schodzi z parkietu). O braku faceta powiedziała mi w zaufaniu,wiec nie mogę tego tematu obgadać ze wspólnymi znajomymi,którzy mogliby coś doradzić,dlatego tutaj pisze. Bardzo ja lubię i chciałabym,żeby ułożyła sobie życie. Przez kilka dni myslalam o tym intensywnie i mysle,ze jej problemem jest to,ze jest zaradna,niezależna finansowo,wesoła i bardzo ładna. Może faceci porządni i myślący o przyszłości a nie tylko o seksie sie jej boja?bo myślą,ze będą odrzuceni? Choć ona ma naprawdę serce na dłoni,to jednak potrafi z góry spojrzeć na faceta,bo wielokrotnie sie zraziła. A to podrywali ja profesorowie żonaci na studiach,a to zajęci szefowie. Kiedys sie żaliła,ze wprost dostała propozycje awansu za seks,zaraz sie zwolniła z tamtej roboty. Nie potrafię się pogodzić z tym,ze nie może trafić na kogoś fajnego. Nie zadziera nosa,nie jest wyniosła,a na ulicy nie ma faceta,który by sie za nią nie obejrzał. Znacie podobne przypadki? Bardzo chciałabym jej coś doradzić. Ona nie czuje sie źle z byciem sama,ale tez nigdy nie chce o tym gadac. Teraz dopiero pękła i wprawiła mnie w niemały szok.

Jak przeczytalam  ze kumpela sie upila i, ze ladna i, ze faceci chcieli z nia tylko sex to juz reszty czytac nie musze,zeby wiedziec,ze to kurwiszon jest

9

Odp: Za ładna do związku?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

,,Za ładna do związku" to oksymoron.

Praktycznie każda kobieta może znaleźć sobie faceta w tydzień.
Wszystko zależy od tego jakie ma wymagania.

Nigdy w życiu nie uwierzę, że taka 30 letnia 8/10 kobieta jest ciągle dziewicą.
Pewnie miała od cholery przelotnych romansów, które nie zaliczały się do oficjalnego związku dlatego mówi, że jest ciągle singielką.

No jak nie ma totalnie żadnych wymagań to wiadomo, że tak będzie. Dużo jest teraz desperatów co wezmą wszystko.

10

Odp: Za ładna do związku?
xGrahir napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

,,Za ładna do związku" to oksymoron.

Praktycznie każda kobieta może znaleźć sobie faceta w tydzień.
Wszystko zależy od tego jakie ma wymagania.

Nigdy w życiu nie uwierzę, że taka 30 letnia 8/10 kobieta jest ciągle dziewicą.
Pewnie miała od cholery przelotnych romansów, które nie zaliczały się do oficjalnego związku dlatego mówi, że jest ciągle singielką.

No jak nie ma totalnie żadnych wymagań to wiadomo, że tak będzie. Dużo jest teraz desperatów co wezmą wszystko.

Dlaczego zaraz desperatow? Nie kazdy ma wygorowane wymagania i nie potrzebuje oplywac w luksusach

11

Odp: Za ładna do związku?
JuliaUK33 napisał/a:
xGrahir napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

,,Za ładna do związku" to oksymoron.

Praktycznie każda kobieta może znaleźć sobie faceta w tydzień.
Wszystko zależy od tego jakie ma wymagania.

Nigdy w życiu nie uwierzę, że taka 30 letnia 8/10 kobieta jest ciągle dziewicą.
Pewnie miała od cholery przelotnych romansów, które nie zaliczały się do oficjalnego związku dlatego mówi, że jest ciągle singielką.

No jak nie ma totalnie żadnych wymagań to wiadomo, że tak będzie. Dużo jest teraz desperatów co wezmą wszystko.

Dlaczego zaraz desperatow? Nie kazdy ma wygorowane wymagania i nie potrzebuje oplywac w luksusach

Uwierz mi, że często jest to czysta desperacja big_smile

12

Odp: Za ładna do związku?
Magda2021 napisał/a:

Co myślicie o takiej sytuacji? Mam koleżankę,właśnie skończyła 30 lat. Znamy się od liceum,wiec kilkanaście lat. To bardzo fajna,madra i pomocna dziewczyna. Nigdy się na niej nie zawiodłam. Nie mieszkamy od kilku lat w jednym mieście i kontakt trochę osłabł,ale zawsze jakiś jest. Niedawno robiła imprezę z okazji urodzin,upiła się. I choć zawsze się sobie zwierzalysmy,to dopiero teraz dowiedziałam się,ze ona nigdy nie miała chłopaka. Jestem w całkowitym szoku.Ona jest bardzo ładna i wartościowa dziewczyna. Ma pełno znajomych,równa babka z poczuciem humoru. Po pijaku powiedziała mi,ze zaden facet nigdy nie potraktował ja poważnie,zawsze tylko słyszała zaczepki dot. seksu. Od kiedy sie poznalysmy to zawsze widziałam,ze lecą na nią głównie faceci żonaci,przystojni typu Figo Fago. Ona jest porządna i dobra i wiele razy mi mowila,ze nie wybaczyłaby sobie gdyby przez nią rozpadł sie jakiś związek. W głowie mi sie nie miesci,ze tak fajna i ładna dziewczyna jest sama. A to dusza towarzystwa,jak mówi moj mąż-ulubiona koleżanka do picia i rozmów o piłce noznej(ma wielka wiedzę z różnych dziedzin,ale nie jest przemądrzała,ma mocna głowę,wiec ostatnia schodzi z parkietu). O braku faceta powiedziała mi w zaufaniu,wiec nie mogę tego tematu obgadać ze wspólnymi znajomymi,którzy mogliby coś doradzić,dlatego tutaj pisze. Bardzo ja lubię i chciałabym,żeby ułożyła sobie życie. Przez kilka dni myslalam o tym intensywnie i mysle,ze jej problemem jest to,ze jest zaradna,niezależna finansowo,wesoła i bardzo ładna. Może faceci porządni i myślący o przyszłości a nie tylko o seksie sie jej boja?bo myślą,ze będą odrzuceni? Choć ona ma naprawdę serce na dłoni,to jednak potrafi z góry spojrzeć na faceta,bo wielokrotnie sie zraziła. A to podrywali ja profesorowie żonaci na studiach,a to zajęci szefowie. Kiedys sie żaliła,ze wprost dostała propozycje awansu za seks,zaraz sie zwolniła z tamtej roboty. Nie potrafię się pogodzić z tym,ze nie może trafić na kogoś fajnego. Nie zadziera nosa,nie jest wyniosła,a na ulicy nie ma faceta,który by sie za nią nie obejrzał. Znacie podobne przypadki? Bardzo chciałabym jej coś doradzić. Ona nie czuje sie źle z byciem sama,ale tez nigdy nie chce o tym gadac. Teraz dopiero pękła i wprawiła mnie w niemały szok.

Nie ma czegos takiego jak "za ładna". Im ładniejsza tym szybciej moze znalezc faceta.
Cos mi sie wydaje ze ta Twoja kolezanka ma za wysokie wymagania.

13

Odp: Za ładna do związku?
xGrahir napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
xGrahir napisał/a:

No jak nie ma totalnie żadnych wymagań to wiadomo, że tak będzie. Dużo jest teraz desperatów co wezmą wszystko.

Dlaczego zaraz desperatow? Nie kazdy ma wygorowane wymagania i nie potrzebuje oplywac w luksusach

Uwierz mi, że często jest to czysta desperacja big_smile

Czesto,ale nie zawsze. Po za tym ciezko mowic u desperacji u mlodych osob,ktore nie liczac nieszczesliwych wypadkow maja cale zycie przed soba,a wiec sporo czasu na znalezienie partnera

14 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2023-06-11 23:04:35)

Odp: Za ładna do związku?
JuliaUK33 napisał/a:

Jak przeczytalam  ze kumpela sie upila i, ze ladna i, ze faceci chcieli z nia tylko sex to juz reszty czytac nie musze,zeby wiedziec,ze to kurwiszon jest

Mozesz rozwinac? (bo ciekawe)

15

Odp: Za ładna do związku?

Jeżeli ładna 30stka nie może znaleźć faceta do związku przy tej ilości dzisiejszych simpów tzn., że:

- Posiada wymagania względem facetów, które Lewy ledwie by spełnił
- Sama nie wie czego chce od życia
- Ma jakieś zaburzenia na tle psychicznym przez co nie nadaje się do związków

Nie ma czegoś takiego jak ,,za ładna do związku". Tak samo jak nie ma czegoś takiego jak ,,Zbyt przystojny Chad żeby znalazł sobie dupodajkę".

16

Odp: Za ładna do związku?

W przeciwieństwie do przedmówców, mogę potwierdzić, że jest coś takiego jak "za ładna do trwałego związku". Było na ten temat nawet kilka eksperymentów społecznych i się okazało, że ludzie top urody mają taką samą sytuacje jak bottom. Po prostu zbyt onieśmielają i większość się wykrusza, brakuje im pewności siebie do zbudowania trwałego związku. Podryw na szybki seks? Tak, tego mają na pęczki. Ale żeby coś poważnego, to już słabiutko.

Jednak, to co napisał klipozor jest uniwersalne i prawdziwe. Bo o ile można zrozumieć problemy, o tyle stan nieskalany 30+ świadczy o pojebaniu umysłowym takiej osoby. Bo można zrozumieć śpiączkę, czy inne stany tego typu, ale nie jak ktoś normalnie funkcjonuje w społeczeństwie.

17

Odp: Za ładna do związku?

Zgadzam się z Jackiem Sparrow niestety większość taka jest. W praktyce piękni i mądrzy muszą trafić na pięknych i mądrych.

18

Odp: Za ładna do związku?
Jack Sparrow napisał/a:

W przeciwieństwie do przedmówców, mogę potwierdzić, że jest coś takiego jak "za ładna do trwałego związku". Było na ten temat nawet kilka eksperymentów społecznych i się okazało, że ludzie top urody mają taką samą sytuacje jak bottom. Po prostu zbyt onieśmielają i większość się wykrusza, brakuje im pewności siebie do zbudowania trwałego związku.

To akurat prawda, ale...

Jakby taki przeciętniak podrywał kobietę o top urodzie, to już by go wszyscy zjechali, że ma za wysokie wymagania xd a ona akurat mogłaby być zainteresowana.

19

Odp: Za ładna do związku?
rakastankielia napisał/a:

To akurat prawda, ale...

Jakby taki przeciętniak podrywał kobietę o top urodzie, to już by go wszyscy zjechali, że ma za wysokie wymagania xd a ona akurat mogłaby być zainteresowana.

Gówno prawda. To siedzi tylko w twojej głowie, bo jak ludzie będą chcieli się dojebać, to sobie zawsze coś znajdą. Bo za wysoki, bo za chudy, bo zbyt umięśniony, bo łysy, bo za długie włosy, bo rudy, bo blondyn, bo stary, bo młody i tak można w nieskończoność.

20 Ostatnio edytowany przez blueangel (2023-06-12 01:43:04)

Odp: Za ładna do związku?

nie jest za ladna. i wierze, ze naprawde byla singielka bez seksow itp

ja tez jestem od dluzszego czasu singielka. na brak zainteresowania nie narzekam, mimo 30, w tym mlodszych smile i nie do seksu, ale na powazny zwiazek. przez kolejny rok nie bede miala czasu na zwiazki, co dalej? zalezy od pewnych okolicznosci zawodowych- czemu o tym wspominam? bo 1. jak widac mozna byc sporo lat singlem i zyc bez seksu, skoro nazywacie ja od razu szonem, to rozumiem jakeis wlasne doswiadczenia? a po 2, jest w podobnym wieku do mnie, wiec skoro ja mam "mozliwosci" to i ona powinna w  koncu kogos poznac.


mam przyjaciolke, sliczna, zgrabna, jak modelka- wiec opisem przypomina twoja kolezanke. i tez praktycznie caly czas sama. zakochala sie po raz pierwszy w wieku 22 lat. ale chyba nawet nie spali ze soba. znajomosc/zwiazek byl krotki. zreszta ten czlowiek  nie nadawal sie do zycia. i odmienne swiaty. i tez nie jest szonem. porzadna dziewczyna, bez jakis przygod.
natomiast ona ma specyficzny typ, jaki jej sie podoba. zaproponowalam jej sprobowac zmienic schemat. tylko sama jeszcze nie wie, gdzie ich spotkac, bo np jakis zwyklych elektrykow nie zna. blondyni tez odpadaja i wgle.
jaki typ facetow podoba sie tej twojej kolezance?


i przede wszystkim, dlaczego trudno kogos sensownego poznac? nie opieram tego na statystykach czy badaniach, ale na oberwacji osobistych i kolezanek:

problem wiekszosci kobiet to jakosc<liczba: faceci w zyciu czy nawet na takim tinderze daja/moga dawac kazej/prawie kazdej na prawo, rozejrzyj sie po ulicy, kazda babeczka reprezentuje soba jakosc (nie mowie o wnetrzu, bo tego od razu nie widac, ale wyglad, wyksztalcenie, itp). a teraz wez pod lupe adoratorow: kazda kobieta ma ciagle jakis. tylko jakiej jakosci? ano wlasnie. dlatego wola byc same. faceci maja maly wybor, ale za tow ysoka  jakosc,a  kobiety duzy wybor... tylko, ze nie ma z czego wybierac. dlatego, jak juz sie napatoczy jakis fajny, to wszystkie go chca, bo o fajnego faceta dzis trudno.

i niech nie obniza zadnych wymagan (o ile nie ma ich z kosmosu). ma byc w zwiazku dla osoby, a nie dla zwiazku samego w sobie i wziasc jakiegos frajera. tym bardziej, ze ciagle sie kogos poznaje. moze w koncu pozna kogos wlasciwego

21

Odp: Za ładna do związku?
Jack Sparrow napisał/a:
rakastankielia napisał/a:

To akurat prawda, ale...

Jakby taki przeciętniak podrywał kobietę o top urodzie, to już by go wszyscy zjechali, że ma za wysokie wymagania xd a ona akurat mogłaby być zainteresowana.

Gówno prawda. To siedzi tylko w twojej głowie, bo jak ludzie będą chcieli się dojebać, to sobie zawsze coś znajdą. Bo za wysoki, bo za chudy, bo zbyt umięśniony, bo łysy, bo za długie włosy, bo rudy, bo blondyn, bo stary, bo młody i tak można w nieskończoność.

Ale nie o tym piszę. Poczytaj sobie, co tu kobiety na forum wypisują...

22

Odp: Za ładna do związku?

Dzięki za odpowiedzi. Zdecydowanie powinnam z nią jeszcze porozmawiać. Jedno co wiem na pewno - ona nie jest latawicą. Ale faktycznie mozecie mieć racje ze zbyt wygórowanymi oczekiwaniami

23 Ostatnio edytowany przez madoja (2023-06-12 08:50:42)

Odp: Za ładna do związku?

Zawsze gdy widzę takie tematy, to sobie myślę, że zakłada je kobieta, która chce usłyszeć "tak, faceci nienawidzą ładnych kobiet bo się ich boją", żeby mogła sama siebie poklepać po ramieniu i powiedzieć "jestem wartościowa bo jestem przeciętna! uroda to przekleństwo! jestem lepsza od ładnych!".
Lub nawet sama ta kobieta, żeby usłyszeć że faceci nie lubią zbyt ładnych - aby w ten sposób mogła usprawiedliwić swój zjebany charakter.

Jest oczywistym że nie ma zbyt ładnych do związków.
Zrób eksperyment i załóż konto na portalu randkowym ze zdjęciami jakiejś randomowej instagramowej piękności. Będziesz miała - oprócz propozycji seksu (które dostają też przecież brzydkie) - propozycje małżeństwa, związku, i to od każdej grupy społecznej. Od muskularnych czadów, przez normików z korpo, aż do piwniczaków.

Piękną dziewczynę chce każdy. I nawet na tym forum widać, że gdy facetowi kobieta naprawdę się spodoba (także z gadki, charakteru) to robi WSZYSTKO żeby mieć z nią kontakt. Nawet nerd z piwnicy.

Spytałam właśnie męża i powiedział "pewnie jest pierdolnięta po poznaniu, albo za dużo wymaga".
I też się zgodził, że nie ma zbyt ładnych do związku.

Niezależna finansowo? Inteligentna? Nic z tego nie odstrasza mężczyzn.
A nawet gdyby (!) byli jacyś mężczyźni którzy boją się takich kobiet, to byłby tylko jakiś procent. Cała reszta by się nie bała.

Wg tej teorii ogromne powodzenie mają nieinteligentne, bezrobotne brzydule.

Z moich obserwacji wynika że faceci w kobietach lubią (oprócz urody) bycie miłą. Kobieta ma być słodka, czuła, ciepła, uśmiechnięta. To dla nich priorytet.
Może więc Twoja koleżanka zgrywa księżniczkę, jest naburmuszona, chce by ją zdobywać. Albo po prostu jest pierdolnięta jak powiedział mój mąż. Kłótliwa, zazdrosna, robi z igły widły.
W końcu nie znacie się dobrze

24

Odp: Za ładna do związku?
Magda2021 napisał/a:

Dzięki za odpowiedzi. Zdecydowanie powinnam z nią jeszcze porozmawiać. Jedno co wiem na pewno - ona nie jest latawicą. Ale faktycznie mozecie mieć racje ze zbyt wygórowanymi oczekiwaniami

No cóż takie księżniczki co mają wymagania z kosmosu i tylko szukają sposobu aby faceta odrzucić często bardzo często siedzą same w wieży zamku i czekają na tego "jedynego". Tyle że ten "jedyny" nie przychodzi bo zamiast "walczyć" aby zdobyć tą księżniczkę woli zaintersować się zwykłą kobieta big_smile

A patrząc na twoją koleżankę to jak sama na swoich urodzinach się upija to raczej niezbyt to dobrze o niej świadczy ...

Myślę że problem jest w niej i tylko w niej ...

Albo wymagania z kosmosu a to co oferuje nijak ma się do tych wymagań ...

25 Ostatnio edytowany przez Legat (2023-06-12 10:42:24)

Odp: Za ładna do związku?

Ostatnio na jednym z for czytałem opowiastkę faceta, który wybrał się w jakieś dziwne miejsce. Zorganizowane spotkanie randkowe kilku kobiet i mężczyzn. Podobno brylował tam jakiś przedsiębiorca - przystojny i wyglądało, że z kasą. Nawet udzielał rad naszemu bohaterowi, jak postępować z kobietami. Znaczy miał zdaje się spore doświadczenie w tych sprawach. A nasz bohater nie.
Po jakimś tam czasie wieczorem (nasz bohater), znalazł wspólny język z jedną z kobiet. Ta pożaliła mu się na swój żywot. Wydawało się, że coś po tej rance będzie. Uznał, że rozmowa nawet się kleiła. Rano okazało się, że przespała się z tym przedsiębiorcą. Nasz bohater nawet słyszał ich rozmowę, rozmawiali właśnie o nim. Śmiała się z niego, że on taki niekumaty, tylko słuchał i nic więcej nie zadziałał.

26

Odp: Za ładna do związku?
Legat napisał/a:

... przystojnyprzedsiębiorca ... udzielał rad naszemu bohaterowi,
... przespała się z tym przedsiębiorcą.
.... ... on taki niekumaty, tylko słuchał i nic więcej nie zadziałał.


Jakie wnioski?

Przedsiębiorca:

1. przespała się z nim bo był przedsiębiorcą
2. przespała się z nim, bo był przystojny
3. przespała się z nim bo był kumaty

oraz "nasz bohater":

4. nie przespała się z nim bo brak kasy
5. bo nie przystojny
6. bo nie wyczuł sygnałów

?


Ja wybieram 3 i 6.

27

Odp: Za ładna do związku?
Gary napisał/a:

Ja wybieram 3 i 6.

A ja sądzę że "bohater" miał niesamowite szczęście, bo mógłby się zwiazać z zwykły kurwiszonem który bardzo szybko rozkłada nogi i dla którego sex z osoba dopiero co poznaną i zupełnie obcą nie jest żadnym problemem.

Więc powinien być szczęśliwy bo to nie był materiał na żonę/partnerkę a jedynie na przygodę na raz ..

28

Odp: Za ładna do związku?
Kaszpir007 napisał/a:
Gary napisał/a:

Ja wybieram 3 i 6.

A ja sądzę że "bohater" miał niesamowite szczęście, bo mógłby się zwiazać z zwykły kurwiszonem który bardzo szybko rozkłada nogi i dla którego sex z osoba dopiero co poznaną i zupełnie obcą nie jest żadnym problemem.

Więc powinien być szczęśliwy bo to nie był materiał na żonę/partnerkę a jedynie na przygodę na raz ..

eaee tam, Jak ładna to niech korzysta z życia i się seksi. Jak będzie stara i brzydka za x lat, to już nie będzie miała chetnych,, Tyle co przeżyje to jej. Nikt za nią życia nie przeżyje. Lepiej się seksić niż latami czekac na tego jedynego, bo się moze nie doczekać.
Poza tym na plus dla niej, ze juz będzie wiedziała, co ją kręci w seksie, a czego nie lubi.

29 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2023-06-12 13:15:51)

Odp: Za ładna do związku?
Magda2021 napisał/a:

Po pijaku powiedziała mi,ze zaden facet nigdy nie potraktował ja poważnie,zawsze tylko słyszała zaczepki dot. seksu. Od kiedy sie poznalysmy to zawsze widziałam,ze lecą na nią głównie faceci żonaci,przystojni typu Figo Fago.

Nie wierzę w przypadki. Jak ktoś twierdzi, że NIGDY nie spotkał kogoś, kto potraktowałby tę osobę poważnie, to nie w otoczeniu jest problem, ale w tej osobie, bo po świecie chodzą najróżniejsi ludzie, rożnie traktujący innych ludzi.

Zaraz poszukam coś fajnego, co kiedyś sobie zanotowałam a co tajnie pokazuje, jak różni faceci rożnie reagują na tę samą kobietę.


PS. I już mam :-)
Nie należy tego traktować całkiem dosłownie, ale jako rodzaj metafory, bo w sumie nie potrzebna jest krótka spódniczka, żeby wiedzieć, jak ktoś na Ciebie patrzy.

„Kobieta siedząca w krótkiej spódniczce musi nieustannie klasyfikować mężczyzn, których spostrzega kątem oka, i to jest jej piekło.
Jedni rozmawiając z nią odwracają wzrok - to przestraszeni lub niedostępni.
Inni śmiało patrzą na jej nogi - zdecydowanie seksualni,
albo rzucają w jej stronę ukradkowe spojrzenia - to młodzi mążczyźni z brudnymi myślami.
Jeszcze inni skupieni są wyłącznie na jej twarzy - to ci, którzy jej nie potrzebują.
I wreszcie ci, którzy najpierw patrzą na twarz, a potem na nogi - dla nich jest przede wszystkim człowiekiem, a dopiero potem obiektem seksualnym.

Tych, którzy odwracają wzrok - można uwieść,
śmiałych - wykorzystać,
patrzących ukradkiem - upokorzyć,
pełnych szacunku - szanować,
a ostatnich kochać.

Kobieta dostrzega to wszystko i osądza bez słowa, nawet nie oddając spojrzenia, i jeśli jest prawdziwą kobietą, ma to we krwi od dzieciństwa.
Jeśli kładzie na kolanach swój płaszcz, to znaczy, że czeka na coś albo na kogoś, albo jest zajęta jakimś problemem - w tym przypadku nie potrzebuje niczyich spojrzeń, i jeśli jesteś prawdziwym mężczyzną, też wiesz o tym od dzieciństwa.”

Eric Berne "Seks i kochanie" Książka i Wiedza 1994 s.215/216

30 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2023-06-12 13:43:16)

Odp: Za ładna do związku?
MagdaLena1111 napisał/a:

„Kobieta siedząca w krótkiej spódniczce musi nieustannie klasyfikować mężczyzn, których spostrzega kątem oka, i to jest jej piekło.
Jedni rozmawiając z nią odwracają wzrok - to przestraszeni lub niedostępni.
Inni śmiało patrzą na jej nogi - zdecydowanie seksualni,
albo rzucają w jej stronę ukradkowe spojrzenia - to młodzi mążczyźni z brudnymi myślami.
Jeszcze inni skupieni są wyłącznie na jej twarzy - to ci, którzy jej nie potrzebują.
I wreszcie ci, którzy najpierw patrzą na twarz, a potem na nogi - dla nich jest przede wszystkim człowiekiem, a dopiero potem obiektem seksualnym.

Tych, którzy odwracają wzrok - można uwieść,
śmiałych - wykorzystać,
patrzących ukradkiem - upokorzyć,
pełnych szacunku - szanować,
a ostatnich kochać.

Jakie zycie byloby proste gdyby tak sie dalo skategoryzowac zachowania, co nie? tongue

Teraz sobie wyobraz napalonego faceta, ktory patrzy na twarz kobiety a potem na jej nogi aby zwyczajnie obczaic czy go widzi (czy moze bez obaw spojrzec tam gdzie chce spojrzec).
A kobieta wyciaga wniosek - szlachetny czlowiek - najpierw widzi mnie jako czlowieka - musze go kochac xD xD xD

31 Ostatnio edytowany przez Legat (2023-06-12 14:02:09)

Odp: Za ładna do związku?
Kaszpir007 napisał/a:
Gary napisał/a:

Ja wybieram 3 i 6.

A ja sądzę że "bohater" miał niesamowite szczęście, bo mógłby się zwiazać z zwykły kurwiszonem który bardzo szybko rozkłada nogi i dla którego sex z osoba dopiero co poznaną i zupełnie obcą nie jest żadnym problemem.

Więc powinien być szczęśliwy bo to nie był materiał na żonę/partnerkę a jedynie na przygodę na raz ..

Jego celem było zsocjalizowanie się, wyrobienie towarzysko. A tu dostał poważnego łupnia. Jak się mówi potocznie. Nie ta liga.

32

Odp: Za ładna do związku?
JohnyBravo777 napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

„Kobieta siedząca w krótkiej spódniczce musi nieustannie klasyfikować mężczyzn, których spostrzega kątem oka, i to jest jej piekło.
Jedni rozmawiając z nią odwracają wzrok - to przestraszeni lub niedostępni.
Inni śmiało patrzą na jej nogi - zdecydowanie seksualni,
albo rzucają w jej stronę ukradkowe spojrzenia - to młodzi mążczyźni z brudnymi myślami.
Jeszcze inni skupieni są wyłącznie na jej twarzy - to ci, którzy jej nie potrzebują.
I wreszcie ci, którzy najpierw patrzą na twarz, a potem na nogi - dla nich jest przede wszystkim człowiekiem, a dopiero potem obiektem seksualnym.

Tych, którzy odwracają wzrok - można uwieść,
śmiałych - wykorzystać,
patrzących ukradkiem - upokorzyć,
pełnych szacunku - szanować,
a ostatnich kochać.

Jakie zycie byloby proste gdyby tak sie dalo skategoryzowac zachowania, co nie? tongue

Teraz sobie wyobraz napalonego faceta, ktory patrzy na twarz kobiety a potem na jej nogi aby zwyczajnie obczaic czy go widzi (czy moze bez obaw spojrzec tam gdzie chce spojrzec).
A kobieta wyciaga wniosek - szlachetny czlowiek - najpierw widzi mnie jako czlowieka - musze go kochac xD xD xD


Dlatego napisałam też we wstępie, że nie należy traktować tego całkiem dosłownie, ale jako metaforę.
Nie jesteś kobietą, więc do końca tego nie czujesz, chociaż z drugiej strony może socjobiologii coś tam łyknąłeś i w końcu żyjesz też na tym świecie w społeczności, zatem masz swoje obserwacje i widzisz, że kobiety są bardziej wybiórcze od facetów. To spuścizna ewolucyjna, bo jak kobiety źle wybierały, to zostawały same w ciąży lub z niemowlakiem w buszu ;-)
Sęk w tym, że kobieta spotyka w swoim życiu masę różnych facetów, którzy różnie traktują kobiety w różnych etapach swojego życia i to do niej należy odsianie tych, którymi nie jest zainteresowana. A samo zainteresowanie też może mieć różnorakie podstawy. Może wcale nie chcieć (się za)kochać, tylko np. chcieć się zabawić i wykorzystać faceta „śmiałego”, który też chce tylko zabawy.
Lubię ten cytat i przykład, który przedstawia, bo jest dość uniwersalny. Pod warunkiem, że nie czyta się go zbyt literalnie :-P

33

Odp: Za ładna do związku?
MagdaLena1111 napisał/a:

Nie jesteś kobietą, więc do końca tego nie czujesz, chociaż z drugiej strony może socjobiologii coś tam łyknąłeś i w końcu żyjesz też na tym świecie w społeczności, zatem masz swoje obserwacje i widzisz, że kobiety są bardziej wybiórcze od facetów. To spuścizna ewolucyjna, bo jak kobiety źle wybierały, to zostawały same w ciąży lub z niemowlakiem w buszu ;-)

A myślisz, że mężczyźni nie kategoryzują kobiet?
- znajoma
- przyjaciółka
- ONS/FWB
- do związku
- materiał na żonę
- materiał na byłą żonę smile

34

Odp: Za ładna do związku?
Farmer napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Nie jesteś kobietą, więc do końca tego nie czujesz, chociaż z drugiej strony może socjobiologii coś tam łyknąłeś i w końcu żyjesz też na tym świecie w społeczności, zatem masz swoje obserwacje i widzisz, że kobiety są bardziej wybiórcze od facetów. To spuścizna ewolucyjna, bo jak kobiety źle wybierały, to zostawały same w ciąży lub z niemowlakiem w buszu ;-)

A myślisz, że mężczyźni nie kategoryzują kobiet?
- znajoma
- przyjaciółka
- ONS/FWB
- do związku
- materiał na żonę
- materiał na byłą żonę smile

Cyklistka.

35 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2023-06-12 16:11:25)

Odp: Za ładna do związku?

Ile nienawiści do kobiet, za to że natura nie poskąpila urody.
I tak,  startują do  takiej kobiety często nieciekawi mezczyżni, jeśli chodzi o zwiazki: bo czesto szukają  trofeum, kogos by koledzy zazdroscili.
Dlatego kobieto, jak natura Ci nie poskąpila urody : sama wybieraj kandydatów,  a nie czekaj na tych co Ciebie wybiorą.
Nie masz wyjścia
Paradoks polega na tym, że będziesz mieć trochę pod górkę  w porównaniu do szarych myszek.
W sprawach prywatnych,  bo w innych będzie latwiej: w pracy, w relacjach znludzmu na co dzień.  smile

A przyjaciółek szukaj wśród pewnych siebie kobiet, bo inne się nie sprawdzą.

36

Odp: Za ładna do związku?
rossanka napisał/a:
Farmer napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Nie jesteś kobietą, więc do końca tego nie czujesz, chociaż z drugiej strony może socjobiologii coś tam łyknąłeś i w końcu żyjesz też na tym świecie w społeczności, zatem masz swoje obserwacje i widzisz, że kobiety są bardziej wybiórcze od facetów. To spuścizna ewolucyjna, bo jak kobiety źle wybierały, to zostawały same w ciąży lub z niemowlakiem w buszu ;-)

A myślisz, że mężczyźni nie kategoryzują kobiet?
- znajoma
- przyjaciółka
- ONS/FWB
- do związku
- materiał na żonę
- materiał na byłą żonę smile

Cyklistka.

to znajoma lub przyjaciółka.

I jeszcze zapomniałem: materiał na matkę

37

Odp: Za ładna do związku?
Farmer napisał/a:
rossanka napisał/a:
Farmer napisał/a:

A myślisz, że mężczyźni nie kategoryzują kobiet?
- znajoma
- przyjaciółka
- ONS/FWB
- do związku
- materiał na żonę
- materiał na byłą żonę smile

Cyklistka.

to znajoma lub przyjaciółka.

I jeszcze zapomniałem: materiał na matkę


Aa to ja się tu nie klasyfikuje.

Ps Cyklista może być też i żona, i kochanką, jak i fwb, koleżanką. Teściową też.

38 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2023-06-12 16:34:51)

Odp: Za ładna do związku?

Chyba Farmer miał na myśli kobietę, która nadaje się do opieki,  wychowywania jego dziecka,  a nie taką, co wyjątkowo plodna jest smile

39

Odp: Za ładna do związku?
Ela210 napisał/a:

Chyba Farmer miał na myśli kobietę, która nadaje się do opieki,  wychowywania jego dziecka,  a nie taką, co wyjątkowo plodna jest smile

Farmer ma dzieci?

40

Odp: Za ładna do związku?

Pojęcia nie mam big_smile

41

Odp: Za ładna do związku?
rossanka napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Chyba Farmer miał na myśli kobietę, która nadaje się do opieki,  wychowywania jego dziecka,  a nie taką, co wyjątkowo plodna jest smile

Farmer ma dzieci?

Stary Donald ?
O dzieciach tam nic nie ma, ija ija o

42

Odp: Za ładna do związku?
Ela210 napisał/a:

Chyba Farmer miał na myśli kobietę, która nadaje się do opieki,  wychowywania jego dziecka,  a nie taką, co wyjątkowo plodna jest smile

Chodziło o to, czy jest opiekuńcza, zaradna, zorganizowana, odpowiedzialna, cierpliwa, lubi dzieci.

Są kobiety, które nadają się na partnerkę, ale na matkę już nie.

43

Odp: Za ładna do związku?

Nie znam się na męskim myśleniu, ale jeśli ktoś nie ma cech powyższych,  na żonę  również się nie nadaje, bo nie zostanie z kimś gdy przyjdą trudne chwile.
Więc mi by było szkoda inwestycji czasu.

44

Odp: Za ładna do związku?
Farmer napisał/a:

Są kobiety, które nadają się na partnerkę, ale na matkę już nie.

A bywa też odwrotnie. wink

45 Ostatnio edytowany przez Farmer (2023-06-12 21:52:23)

Odp: Za ładna do związku?
Ela210 napisał/a:

Nie znam się na męskim myśleniu, ale jeśli ktoś nie ma cech powyższych,  na żonę  również się nie nadaje, bo nie zostanie z kimś gdy przyjdą trudne chwile.
Więc mi by było szkoda inwestycji czasu.

Na żonę się jeszcze nada. Mężczyźni są mało wymagający.

opiekuńcza - mężczyzna nie potrzebuje opiekunki
zaradna - dobrze, by potrafiła zadbać o samą siebie, ale też ma wsparcie męża
zorganizowana - może być słodkim głuptaskiem
odpowiedzialna - od tego ma męża
cierpliwa - w małżeństwie może być asertywna, ale z małym dzieckiem to nie przejdzie
lubi dzieci - w przypadku bezdzietnego małżeństwa to nie wymóg

Powyższe jednak się zmienia, gdy jest dziecko.

Tak samo to działa w przypadku wymagań kobiet wobec mężczyzn, tylko wymagane cechy się zmieniają.

W opisywanym przypadku "koleżanka" nie posiada wymaganych cech do związku/małżeństwa.
I wbrew pozorom: wygląd u kobiety to nie wszystko.

46

Odp: Za ładna do związku?
Farmer napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Nie znam się na męskim myśleniu, ale jeśli ktoś nie ma cech powyższych,  na żonę  również się nie nadaje, bo nie zostanie z kimś gdy przyjdą trudne chwile.
Więc mi by było szkoda inwestycji czasu.

Na żonę się jeszcze nada. Mężczyźni są mało wymagający.

opiekuńcza - mężczyzna nie potrzebuje opiekunki
zaradna - dobrze, by potrafiła zadbać o samą siebie, ale też ma wsparcie męża
zorganizowana - może być słodkim głuptaskiem
odpowiedzialna - od tego ma męża
cierpliwa - w małżeństwie może być asertywna, ale z małym dzieckiem to nie przejdzie
lubi dzieci - w przypadku bezdzietnego małżeństwa to nie wymóg

Powyższe jednak się zmienia, gdy jest dziecko.

Tak samo to działa w przypadku wymagań kobiet wobec mężczyzn, tylko wymagane cechy się zmieniają.

Ja jestem taką kobietą i to niezależnie od mojej niechęci do rozmnażania się. wink
W tym sensie, że partnerką jestem, uważam, dobrą. Z listy: odpowiedzialna, zaradna, zorganizowana, jak sytuacja tego wymaga, to nawet opiekuńcza względem partnera; do tego cała reszta spoza listy typu kompromisy w związku spoko itd. Przy tym nie jestem specjalnie cierpliwa (w zasadzie cierpliwości mam dużo, tylko gdy kogoś czegoś uczę...), do szaleństwa doprowadzają mnie niektóre hałasy (mizofonia?), pomimo odpowiedzialności i zorganizowania lubię te momenty, kiedy wcale być taka nie muszę, chętnie korzystam z wolności, którą mamy jako para dorosłych bez większych zobowiązań, a do tego wiele innych rzeczy, które sprawiają, że nie jestem materiałem na matkę, a nie mają wpływu na bycie partnerką (albo wręcz sprawiają, że partnerką jestem lepszą niż byłabym bez nich).

47

Odp: Za ładna do związku?
Farmer napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Chyba Farmer miał na myśli kobietę, która nadaje się do opieki,  wychowywania jego dziecka,  a nie taką, co wyjątkowo plodna jest smile

Chodziło o to, czy jest opiekuńcza, zaradna, zorganizowana, odpowiedzialna, cierpliwa, lubi dzieci.

Są kobiety, które nadają się na partnerkę, ale na matkę już nie.

Albo są świetnymi matkami, ale partnerkami już takimi sobie.

48

Odp: Za ładna do związku?
Farmer napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Nie znam się na męskim myśleniu, ale jeśli ktoś nie ma cech powyższych,  na żonę  również się nie nadaje, bo nie zostanie z kimś gdy przyjdą trudne chwile.
Więc mi by było szkoda inwestycji czasu.

Na żonę się jeszcze nada. Mężczyźni są mało wymagający.

opiekuńcza - mężczyzna nie potrzebuje opiekunki
zaradna - dobrze, by potrafiła zadbać o samą siebie, ale też ma wsparcie męża
zorganizowana - może być słodkim głuptaskiem
odpowiedzialna - od tego ma męża
cierpliwa - w małżeństwie może być asertywna, ale z małym dzieckiem to nie przejdzie
lubi dzieci - w przypadku bezdzietnego małżeństwa to nie wymóg

Powyższe jednak się zmienia, gdy jest dziecko.

Tak samo to działa w przypadku wymagań kobiet wobec mężczyzn, tylko wymagane cechy się zmieniają.

W opisywanym przypadku "koleżanka" nie posiada wymaganych cech do związku/małżeństwa.
I wbrew pozorom: wygląd u kobiety to nie wszystko.

Co do dzieci, dużo kobiet ich nie lubi, za wyjątkiem swoich własnych dzieci.

Reszta cech wyklucz jedna z drugą.
Jak będzie słodkim głuptaskiem i nieodpowiedzialna,  to nie będzie umiała zadbać o siebie, a to niedobrze. I jak jest niezorganizowana - to może być trudne w przypadku dziecka.
Dziwny ten miks.

49

Odp: Za ładna do związku?
Herbatazlimonkąbezcukru napisał/a:
Magda2021 napisał/a:

Co myślicie o takiej sytuacji? Mam koleżankę,właśnie skończyła 30 lat. Znamy się od liceum,wiec kilkanaście lat. To bardzo fajna,madra i pomocna dziewczyna. Nigdy się na niej nie zawiodłam. Nie mieszkamy od kilku lat w jednym mieście i kontakt trochę osłabł,ale zawsze jakiś jest. Niedawno robiła imprezę z okazji urodzin,upiła się. I choć zawsze się sobie zwierzalysmy,to dopiero teraz dowiedziałam się,ze ona nigdy nie miała chłopaka. Jestem w całkowitym szoku.Ona jest bardzo ładna i wartościowa dziewczyna. Ma pełno znajomych,równa babka z poczuciem humoru. Po pijaku powiedziała mi,ze zaden facet nigdy nie potraktował ja poważnie,zawsze tylko słyszała zaczepki dot. seksu. Od kiedy sie poznalysmy to zawsze widziałam,ze lecą na nią głównie faceci żonaci,przystojni typu Figo Fago. Ona jest porządna i dobra i wiele razy mi mowila,ze nie wybaczyłaby sobie gdyby przez nią rozpadł sie jakiś związek. W głowie mi sie nie miesci,ze tak fajna i ładna dziewczyna jest sama. A to dusza towarzystwa,jak mówi moj mąż-ulubiona koleżanka do picia i rozmów o piłce noznej(ma wielka wiedzę z różnych dziedzin,ale nie jest przemądrzała,ma mocna głowę,wiec ostatnia schodzi z parkietu). O braku faceta powiedziała mi w zaufaniu,wiec nie mogę tego tematu obgadać ze wspólnymi znajomymi,którzy mogliby coś doradzić,dlatego tutaj pisze. Bardzo ja lubię i chciałabym,żeby ułożyła sobie życie. Przez kilka dni myslalam o tym intensywnie i mysle,ze jej problemem jest to,ze jest zaradna,niezależna finansowo,wesoła i bardzo ładna. Może faceci porządni i myślący o przyszłości a nie tylko o seksie sie jej boja?bo myślą,ze będą odrzuceni? Choć ona ma naprawdę serce na dłoni,to jednak potrafi z góry spojrzeć na faceta,bo wielokrotnie sie zraziła. A to podrywali ja profesorowie żonaci na studiach,a to zajęci szefowie. Kiedys sie żaliła,ze wprost dostała propozycje awansu za seks,zaraz sie zwolniła z tamtej roboty. Nie potrafię się pogodzić z tym,ze nie może trafić na kogoś fajnego. Nie zadziera nosa,nie jest wyniosła,a na ulicy nie ma faceta,który by sie za nią nie obejrzał. Znacie podobne przypadki? Bardzo chciałabym jej coś doradzić. Ona nie czuje sie źle z byciem sama,ale tez nigdy nie chce o tym gadac. Teraz dopiero pękła i wprawiła mnie w niemały szok.

Bo to jest tak że ci co podrywają to zazwyczaj własnie są ci fifa rafa, porządni faceci nie zarywają na ulicy do lasek. A i sama możesz nie znać do konca prawdy i słyszeć coś w stylu nikt jej nie chce ale nie wspomni o dobrym Mirku który miał jakieś braki czy to w wyglądzie czy charakterze, albo braki finansowe.


i powinna byc z tym Mirkiem, mimo ze sie w nim NIE zakochala, tylko dlatego, ze ja chcial?

50

Odp: Za ładna do związku?
rossanka napisał/a:

Albo są świetnymi matkami, ale partnerkami już takimi sobie.

Też tak jest i dlatego mężczyzna powinien najpierw sprawdzić, czy nadaje się na partnerkę, a później planować rodzinę.

51

Odp: Za ładna do związku?
rossanka napisał/a:

Reszta cech wyklucz jedna z drugą.
Jak będzie słodkim głuptaskiem i nieodpowiedzialna,  to nie będzie umiała zadbać o siebie, a to niedobrze. I jak jest niezorganizowana - to może być trudne w przypadku dziecka.
Dziwny ten miks.

Słodki głuptasek i nieodpowiedzialna to znaczy, że jakąś pracę ma, ciuchy ładne kupi i facetowi starczy smile

niezorganizowana - to może być trudne w przypadku dziecka - dokładnie o to chodzi. Jak jest żoną, to mąż zadba o nią, jak jest dziecko to nieodpowiedzialność może się źle skończyć.

52

Odp: Za ładna do związku?
madoja napisał/a:

Zrób eksperyment i załóż konto na portalu randkowym ze zdjęciami jakiejś randomowej instagramowej piękności. Będziesz miała - oprócz propozycji seksu (które dostają też przecież brzydkie) - propozycje małżeństwa, związku, i to od każdej grupy społecznej. Od muskularnych czadów, przez normików z korpo, aż do piwniczaków.

Tak, był taki eksperyment społeczny z wysoką i naprawdę ładną kobietą. W necie branie miała jak szalona, ale jak przychodzili na spotkanie, to nawet kawy nie wypijali i o ile jej nikt nie wystawił, to od razu dziękowali i spierdalali.

Herbatazlimonkąbezcukru napisał/a:

Też już słyszałem zdanie typu nikt mnie nie chce, ja zarywałem a ona dalej że nikt ją nie chce, jak mogłem się poczuć w takiej sytaucji ?

Powinieneś poczuć się zmotywowany, aby coś zmienić w swojej gadce, aby panna na pewno wiedziała, że ją zarywasz. Jeśli poczułeś się urażony i zabolało, że dziewuszka nie skumała zawoalowanego podrywu, to jesteś zwykła faja.

53

Odp: Za ładna do związku?
Jack Sparrow napisał/a:
madoja napisał/a:

Zrób eksperyment i załóż konto na portalu randkowym ze zdjęciami jakiejś randomowej instagramowej piękności. Będziesz miała - oprócz propozycji seksu (które dostają też przecież brzydkie) - propozycje małżeństwa, związku, i to od każdej grupy społecznej. Od muskularnych czadów, przez normików z korpo, aż do piwniczaków.

Tak, był taki eksperyment społeczny z wysoką i naprawdę ładną kobietą. W necie branie miała jak szalona, ale jak przychodzili na spotkanie, to nawet kawy nie wypijali i o ile jej nikt nie wystawił, to od razu dziękowali i spierdalali.

Herbatazlimonkąbezcukru napisał/a:

Też już słyszałem zdanie typu nikt mnie nie chce, ja zarywałem a ona dalej że nikt ją nie chce, jak mogłem się poczuć w takiej sytaucji ?

Gdzie można znaleźć to badanie? Chętnie się zapoznam.

Herbatazlimonkąbezcukru napisał/a:

Powinieneś poczuć się zmotywowany, aby coś zmienić w swojej gadce, aby panna na pewno wiedziała, że ją zarywasz. Jeśli poczułeś się urażony i zabolało, że dziewuszka nie skumała zawoalowanego podrywu, to jesteś zwykła faja.

W sumie sytuacji dosyć podobna do tej
"Śmiała się z niego, że on taki niekumaty, tylko słuchał i nic więcej nie zadziałał."
Ciekawe jest to że kiedy facet nie zrozumie sygnałów to jego wina bo niekumaty a kiedy dziewczyna nie zrozumie sygnałów to jego wina bo jego podryw był zawoalowany. Jak kolwiek by nie przebiegło to zwykle jest narracja że to jego wina. Równie dobrze można powiedzieć że te kobiety (które podobno są bardziej empatyczne od mężczyzn) zupełnie nie miały wyczucia.

54

Odp: Za ładna do związku?
Magda2021 napisał/a:

Co myślicie o takiej sytuacji? Mam koleżankę,właśnie skończyła 30 lat. Znamy się od liceum,wiec kilkanaście lat. To bardzo fajna,madra i pomocna dziewczyna. Nigdy się na niej nie zawiodłam. Nie mieszkamy od kilku lat w jednym mieście i kontakt trochę osłabł,ale zawsze jakiś jest. Niedawno robiła imprezę z okazji urodzin,upiła się. I choć zawsze się sobie zwierzalysmy,to dopiero teraz dowiedziałam się,ze ona nigdy nie miała chłopaka. Jestem w całkowitym szoku.Ona jest bardzo ładna i wartościowa dziewczyna. Ma pełno znajomych,równa babka z poczuciem humoru. Po pijaku powiedziała mi,ze zaden facet nigdy nie potraktował ja poważnie,zawsze tylko słyszała zaczepki dot. seksu. Od kiedy sie poznalysmy to zawsze widziałam,ze lecą na nią głównie faceci żonaci,przystojni typu Figo Fago. Ona jest porządna i dobra i wiele razy mi mowila,ze nie wybaczyłaby sobie gdyby przez nią rozpadł sie jakiś związek. W głowie mi sie nie miesci,ze tak fajna i ładna dziewczyna jest sama. A to dusza towarzystwa,jak mówi moj mąż-ulubiona koleżanka do picia i rozmów o piłce noznej(ma wielka wiedzę z różnych dziedzin,ale nie jest przemądrzała,ma mocna głowę,wiec ostatnia schodzi z parkietu). O braku faceta powiedziała mi w zaufaniu,wiec nie mogę tego tematu obgadać ze wspólnymi znajomymi,którzy mogliby coś doradzić,dlatego tutaj pisze. Bardzo ja lubię i chciałabym,żeby ułożyła sobie życie. Przez kilka dni myslalam o tym intensywnie i mysle,ze jej problemem jest to,ze jest zaradna,niezależna finansowo,wesoła i bardzo ładna. Może faceci porządni i myślący o przyszłości a nie tylko o seksie sie jej boja?bo myślą,ze będą odrzuceni? Choć ona ma naprawdę serce na dłoni,to jednak potrafi z góry spojrzeć na faceta,bo wielokrotnie sie zraziła. A to podrywali ja profesorowie żonaci na studiach,a to zajęci szefowie. Kiedys sie żaliła,ze wprost dostała propozycje awansu za seks,zaraz sie zwolniła z tamtej roboty. Nie potrafię się pogodzić z tym,ze nie może trafić na kogoś fajnego. Nie zadziera nosa,nie jest wyniosła,a na ulicy nie ma faceta,który by sie za nią nie obejrzał. Znacie podobne przypadki? Bardzo chciałabym jej coś doradzić. Ona nie czuje sie źle z byciem sama,ale tez nigdy nie chce o tym gadac. Teraz dopiero pękła i wprawiła mnie w niemały szok.

Tak na powaznie juz-to nie kazdemu jest pisany w zwiazek, kazdy ma swoje powolanie w zyciu. To,ze twoja kumpela jest ladna,madra i dobra nie znaczy, ze jej przeznaczeniem jest zwiazek

55

Odp: Za ładna do związku?
Kaszpir007 napisał/a:
Magda2021 napisał/a:

Dzięki za odpowiedzi. Zdecydowanie powinnam z nią jeszcze porozmawiać. Jedno co wiem na pewno - ona nie jest latawicą. Ale faktycznie mozecie mieć racje ze zbyt wygórowanymi oczekiwaniami

No cóż takie księżniczki co mają wymagania z kosmosu i tylko szukają sposobu aby faceta odrzucić często bardzo często siedzą same w wieży zamku i czekają na tego "jedynego". Tyle że ten "jedyny" nie przychodzi bo zamiast "walczyć" aby zdobyć tą księżniczkę woli zaintersować się zwykłą kobieta big_smile

A patrząc na twoją koleżankę to jak sama na swoich urodzinach się upija to raczej niezbyt to dobrze o niej świadczy ...

Myślę że problem jest w niej i tylko w niej ...

Albo wymagania z kosmosu a to co oferuje nijak ma się do tych wymagań ...

A widzisz moja ciocia byla taka ksiezniczka, co czekala na ksiecia. Az sie doczekala w wieku 38 lat wziela slub i do dzis przez lata sa szczesliwym malzenstwem,nawet doczekali sie blizniakow. Gdy byla mlodsza miala wiele kandydatow na meza-teraz wie,ze bardzo dobrze postapila nie wybierajac pierwszego lepszego

56

Odp: Za ładna do związku?
JuliaUK33 napisał/a:
Magda2021 napisał/a:

Co myślicie o takiej sytuacji? Mam koleżankę,właśnie skończyła 30 lat. Znamy się od liceum,wiec kilkanaście lat. To bardzo fajna,madra i pomocna dziewczyna. Nigdy się na niej nie zawiodłam. Nie mieszkamy od kilku lat w jednym mieście i kontakt trochę osłabł,ale zawsze jakiś jest. Niedawno robiła imprezę z okazji urodzin,upiła się. I choć zawsze się sobie zwierzalysmy,to dopiero teraz dowiedziałam się,ze ona nigdy nie miała chłopaka. Jestem w całkowitym szoku.Ona jest bardzo ładna i wartościowa dziewczyna. Ma pełno znajomych,równa babka z poczuciem humoru. Po pijaku powiedziała mi,ze zaden facet nigdy nie potraktował ja poważnie,zawsze tylko słyszała zaczepki dot. seksu. Od kiedy sie poznalysmy to zawsze widziałam,ze lecą na nią głównie faceci żonaci,przystojni typu Figo Fago. Ona jest porządna i dobra i wiele razy mi mowila,ze nie wybaczyłaby sobie gdyby przez nią rozpadł sie jakiś związek. W głowie mi sie nie miesci,ze tak fajna i ładna dziewczyna jest sama. A to dusza towarzystwa,jak mówi moj mąż-ulubiona koleżanka do picia i rozmów o piłce noznej(ma wielka wiedzę z różnych dziedzin,ale nie jest przemądrzała,ma mocna głowę,wiec ostatnia schodzi z parkietu). O braku faceta powiedziała mi w zaufaniu,wiec nie mogę tego tematu obgadać ze wspólnymi znajomymi,którzy mogliby coś doradzić,dlatego tutaj pisze. Bardzo ja lubię i chciałabym,żeby ułożyła sobie życie. Przez kilka dni myslalam o tym intensywnie i mysle,ze jej problemem jest to,ze jest zaradna,niezależna finansowo,wesoła i bardzo ładna. Może faceci porządni i myślący o przyszłości a nie tylko o seksie sie jej boja?bo myślą,ze będą odrzuceni? Choć ona ma naprawdę serce na dłoni,to jednak potrafi z góry spojrzeć na faceta,bo wielokrotnie sie zraziła. A to podrywali ja profesorowie żonaci na studiach,a to zajęci szefowie. Kiedys sie żaliła,ze wprost dostała propozycje awansu za seks,zaraz sie zwolniła z tamtej roboty. Nie potrafię się pogodzić z tym,ze nie może trafić na kogoś fajnego. Nie zadziera nosa,nie jest wyniosła,a na ulicy nie ma faceta,który by sie za nią nie obejrzał. Znacie podobne przypadki? Bardzo chciałabym jej coś doradzić. Ona nie czuje sie źle z byciem sama,ale tez nigdy nie chce o tym gadac. Teraz dopiero pękła i wprawiła mnie w niemały szok.

Tak na powaznie juz-to nie kazdemu jest pisany w zwiazek, kazdy ma swoje powolanie w zyciu. To,ze twoja kumpela jest ladna,madra i dobra nie znaczy, ze jej przeznaczeniem jest zwiazek

Nie ma czegoś takiego "pisany związek". One nie spadają nikomu z nieba. Jeśli jest tak jak pisze autorka wątku to gdyby jej koleżanka naprawdę szukała związku bez problemu by znalazła (nie będę jako kolejny tu tłumaczył jak wygląda sytuacja kobiet w szukaniu partnera bo wielu już napisało przede mną). Albo ta koleżanka nic tak naprawdę nie robi i czeka aż jej partner spadnie z nieba, albo czymś odstrasza potencjalnych kandydatów albo jest zainteresowana tylko osobami poza jej zasięgiem. Żadne "pisanie" nie ma tu nic do rzeczy.

57

Odp: Za ładna do związku?
Kris_Doc napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Magda2021 napisał/a:

Co myślicie o takiej sytuacji? Mam koleżankę,właśnie skończyła 30 lat. Znamy się od liceum,wiec kilkanaście lat. To bardzo fajna,madra i pomocna dziewczyna. Nigdy się na niej nie zawiodłam. Nie mieszkamy od kilku lat w jednym mieście i kontakt trochę osłabł,ale zawsze jakiś jest. Niedawno robiła imprezę z okazji urodzin,upiła się. I choć zawsze się sobie zwierzalysmy,to dopiero teraz dowiedziałam się,ze ona nigdy nie miała chłopaka. Jestem w całkowitym szoku.Ona jest bardzo ładna i wartościowa dziewczyna. Ma pełno znajomych,równa babka z poczuciem humoru. Po pijaku powiedziała mi,ze zaden facet nigdy nie potraktował ja poważnie,zawsze tylko słyszała zaczepki dot. seksu. Od kiedy sie poznalysmy to zawsze widziałam,ze lecą na nią głównie faceci żonaci,przystojni typu Figo Fago. Ona jest porządna i dobra i wiele razy mi mowila,ze nie wybaczyłaby sobie gdyby przez nią rozpadł sie jakiś związek. W głowie mi sie nie miesci,ze tak fajna i ładna dziewczyna jest sama. A to dusza towarzystwa,jak mówi moj mąż-ulubiona koleżanka do picia i rozmów o piłce noznej(ma wielka wiedzę z różnych dziedzin,ale nie jest przemądrzała,ma mocna głowę,wiec ostatnia schodzi z parkietu). O braku faceta powiedziała mi w zaufaniu,wiec nie mogę tego tematu obgadać ze wspólnymi znajomymi,którzy mogliby coś doradzić,dlatego tutaj pisze. Bardzo ja lubię i chciałabym,żeby ułożyła sobie życie. Przez kilka dni myslalam o tym intensywnie i mysle,ze jej problemem jest to,ze jest zaradna,niezależna finansowo,wesoła i bardzo ładna. Może faceci porządni i myślący o przyszłości a nie tylko o seksie sie jej boja?bo myślą,ze będą odrzuceni? Choć ona ma naprawdę serce na dłoni,to jednak potrafi z góry spojrzeć na faceta,bo wielokrotnie sie zraziła. A to podrywali ja profesorowie żonaci na studiach,a to zajęci szefowie. Kiedys sie żaliła,ze wprost dostała propozycje awansu za seks,zaraz sie zwolniła z tamtej roboty. Nie potrafię się pogodzić z tym,ze nie może trafić na kogoś fajnego. Nie zadziera nosa,nie jest wyniosła,a na ulicy nie ma faceta,który by sie za nią nie obejrzał. Znacie podobne przypadki? Bardzo chciałabym jej coś doradzić. Ona nie czuje sie źle z byciem sama,ale tez nigdy nie chce o tym gadac. Teraz dopiero pękła i wprawiła mnie w niemały szok.

Tak na powaznie juz-to nie kazdemu jest pisany w zwiazek, kazdy ma swoje powolanie w zyciu. To,ze twoja kumpela jest ladna,madra i dobra nie znaczy, ze jej przeznaczeniem jest zwiazek

Nie ma czegoś takiego "pisany związek". One nie spadają nikomu z nieba. Jeśli jest tak jak pisze autorka wątku to gdyby jej koleżanka naprawdę szukała związku bez problemu by znalazła (nie będę jako kolejny tu tłumaczył jak wygląda sytuacja kobiet w szukaniu partnera bo wielu już napisało przede mną). Albo ta koleżanka nic tak naprawdę nie robi i czeka aż jej partner spadnie z nieba, albo czymś odstrasza potencjalnych kandydatów albo jest zainteresowana tylko osobami poza jej zasięgiem. Żadne "pisanie" nie ma tu nic do rzeczy.

To,ze jej kolezanka szuka zwiazku to nie znaczy, ze zwiazek jest jej przeznaczony. To nie dziala tak, ze to co my chcemy jest nam przeznaczone.

58 Ostatnio edytowany przez Misinx (2023-06-13 13:22:24)

Odp: Za ładna do związku?
Magda2021 napisał/a:

Co myślicie o takiej sytuacji? Mam koleżankę,właśnie skończyła 30 lat. Znamy się od liceum,wiec kilkanaście lat. To bardzo fajna,madra i pomocna dziewczyna. Nigdy się na niej nie zawiodłam. Nie mieszkamy od kilku lat w jednym mieście i kontakt trochę osłabł,ale zawsze jakiś jest. Niedawno robiła imprezę z okazji urodzin,upiła się. I choć zawsze się sobie zwierzalysmy,to dopiero teraz dowiedziałam się,ze ona nigdy nie miała chłopaka. Jestem w całkowitym szoku.Ona jest bardzo ładna i wartościowa dziewczyna. Ma pełno znajomych,równa babka z poczuciem humoru. Po pijaku powiedziała mi,ze zaden facet nigdy nie potraktował ja poważnie,zawsze tylko słyszała zaczepki dot. seksu. Od kiedy sie poznalysmy to zawsze widziałam,ze lecą na nią głównie faceci żonaci,przystojni typu Figo Fago. Ona jest porządna i dobra i wiele razy mi mowila,ze nie wybaczyłaby sobie gdyby przez nią rozpadł sie jakiś związek. W głowie mi sie nie miesci,ze tak fajna i ładna dziewczyna jest sama. A to dusza towarzystwa,jak mówi moj mąż-ulubiona koleżanka do picia i rozmów o piłce noznej(ma wielka wiedzę z różnych dziedzin,ale nie jest przemądrzała,ma mocna głowę,wiec ostatnia schodzi z parkietu). O braku faceta powiedziała mi w zaufaniu,wiec nie mogę tego tematu obgadać ze wspólnymi znajomymi,którzy mogliby coś doradzić,dlatego tutaj pisze. Bardzo ja lubię i chciałabym,żeby ułożyła sobie życie. Przez kilka dni myslalam o tym intensywnie i mysle,ze jej problemem jest to,ze jest zaradna,niezależna finansowo,wesoła i bardzo ładna. Może faceci porządni i myślący o przyszłości a nie tylko o seksie sie jej boja?bo myślą,ze będą odrzuceni? Choć ona ma naprawdę serce na dłoni,to jednak potrafi z góry spojrzeć na faceta,bo wielokrotnie sie zraziła. A to podrywali ja profesorowie żonaci na studiach,a to zajęci szefowie. Kiedys sie żaliła,ze wprost dostała propozycje awansu za seks,zaraz sie zwolniła z tamtej roboty. Nie potrafię się pogodzić z tym,ze nie może trafić na kogoś fajnego. Nie zadziera nosa,nie jest wyniosła,a na ulicy nie ma faceta,który by sie za nią nie obejrzał. Znacie podobne przypadki? Bardzo chciałabym jej coś doradzić. Ona nie czuje sie źle z byciem sama,ale tez nigdy nie chce o tym gadac. Teraz dopiero pękła i wprawiła mnie w niemały szok.

W całej tej historii jest na pewno jakiś "haczyk". Moim zdaniem ona się boi facetów, być może nieświadomie. Jeśli faceci zachowywali się wobec niej tak jak piszesz, to można przypuszczać, że część tych zachowań to podchodziło już pod molestowanie seksualne. Ona może się nie czuć jak ofiara molestowania, ale może przyjmować pewne schematy zachowań takiej osoby. I to zaczyna działać jak "samospełniająca się przepowiednia", doświadcza takiego zachowania od facetów i zaczyna przez ten pryzmat widzieć cały męski gatunek. Jest jak nastroszony jeż, mimo, że na zewnątrz sprawia wrażenie osoby "mocniejszej". Staje się tak wyczulona na takie formy zachowań, że kompletnie może nie dostrzegać czegoś innego, albo wiele rzeczy błędnie interpretować. Reasumując być może jest w pewnym sensie straumatyzowana i przydałaby się jej terapia, która pozwoliłaby jej wnikliwie przyjrzeć się sobie, przeszłości.
To tylko moja hipoteza. Nie twierdzę, że tak jest na pewno.

Nie ma czegoś takiego jak za ładny do związku. Tak samo jak nie ma za brzydkich do związku. To kompletna bzdura. Związki się nie opierają na wyglądzie.

59

Odp: Za ładna do związku?

Jak czytam ten temat to zastanawiam się jak bardzo autor jest chłopem-spermiarzem, który w swoich fantazjach widzi 30 letnie ładne laski bez chłopaków. Kobieta za ładna na związek, dobre sobie, były w tej bajce smoki? Może powiesz że jeszcze jest dziewicą xDDDD

60

Odp: Za ładna do związku?

w szoku to bedziesz dopiero
bo ,,kolezanka,,albo ma albo bedzie miec romans z twoim mężem

61

Odp: Za ładna do związku?
Mariola37 napisał/a:

w szoku to bedziesz dopiero
bo ,,kolezanka,,albo ma albo bedzie miec romans z twoim mężem

Dobre big_smile

62

Odp: Za ładna do związku?
Mariola37 napisał/a:

w szoku to bedziesz dopiero
bo ,,kolezanka,,albo ma albo bedzie miec romans z twoim mężem

A dlaczego miala by miec romans z jej mezem? Moj partner tez ma kumpele, znam te kobiete i on spedza z nia czasem czas razem,czasami ona przyjezdza do niego,czasem dzwonia do siebie-ja o wszystkim wiem od poczatku. Teraz w lipcu moj partner bedzie jechal z nia na wycieczka do Wloch, ufam mu i ufam tej kobiecie.

63

Odp: Za ładna do związku?
JuliaUK33 napisał/a:
Mariola37 napisał/a:

w szoku to bedziesz dopiero
bo ,,kolezanka,,albo ma albo bedzie miec romans z twoim mężem

A dlaczego miala by miec romans z jej mezem? Moj partner tez ma kumpele, znam te kobiete i on spedza z nia czasem czas razem,czasami ona przyjezdza do niego,czasem dzwonia do siebie-ja o wszystkim wiem od poczatku. Teraz w lipcu moj partner bedzie jechal z nia na wycieczka do Wloch, ufam mu i ufam tej kobiecie.

Żebyś się nie przejechała na takim bezgranicznym zaufaniu, w związku ono siłą rzeczy powinno być ograniczone, co nie znaczy chorobliwie ograniczające.

64

Odp: Za ładna do związku?
wieka napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Mariola37 napisał/a:

w szoku to bedziesz dopiero
bo ,,kolezanka,,albo ma albo bedzie miec romans z twoim mężem

A dlaczego miala by miec romans z jej mezem? Moj partner tez ma kumpele, znam te kobiete i on spedza z nia czasem czas razem,czasami ona przyjezdza do niego,czasem dzwonia do siebie-ja o wszystkim wiem od poczatku. Teraz w lipcu moj partner bedzie jechal z nia na wycieczka do Wloch, ufam mu i ufam tej kobiecie.

Żebyś się nie przejechała na takim bezgranicznym zaufaniu, w związku ono siłą rzeczy powinno być ograniczone, co nie znaczy chorobliwie ograniczające.

Nie martw sie nie przejade sie,a nawet jesli to zycie toczy sie dalej. Moj partner informuje mnie o wszystkim,ja znam te kobiete. To co on czy ona robi to juz jest ich sumienie. Ja nie bede im bronila kontaktow ze soba

65

Odp: Za ładna do związku?
JuliaUK33 napisał/a:
Mariola37 napisał/a:

w szoku to bedziesz dopiero
bo ,,kolezanka,,albo ma albo bedzie miec romans z twoim mężem

A dlaczego miala by miec romans z jej mezem? Moj partner tez ma kumpele, znam te kobiete i on spedza z nia czasem czas razem,czasami ona przyjezdza do niego,czasem dzwonia do siebie-ja o wszystkim wiem od poczatku. Teraz w lipcu moj partner bedzie jechal z nia na wycieczka do Wloch, ufam mu i ufam tej kobiecie.

Zadaj sobie dwa pytania.
Dlaczego on nie jedzie z Tobą.
Dlaczego ona nie jedzie z chłopakiem/koleżankami/w grupie tylko konkretnie z nim.

Posty [ 1 do 65 z 81 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Za ładna do związku?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026