netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Co o tym myśleć?

17 odpowiedzi1 678 wyświetleńzałożony przez Mekambeo, 24.05.2023

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Co o tym myśleć?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Co o tym myśleć?

Witam, byłem z swoją dziewczyna 6 lat, ogólnie związek toczył się dobrze. Jak zaczynaliśmy miałem 24, ona 18 lat. Raczej zdrowy związek, kłótni bardzo a jak już była to zawsze wychodziłem z inicjatywa pogodzenia sie i przerobienia tematu razem.Na samym początku znajomosci ona bardziej starała się o mnie ale z niedługim czasem zacząłem to odwzajemniać i byliśmy szczęśliwi do czasu końca roku 2022.  Oboje dorośliśmy, więcej pracy, troche mniej czasu na przyjemności ale zawsze staraliśmy się to jakoś urozmaicać.  Na koniec 2022 roku z dnia na dzień stwierdziła, ze mnie nie kocha. Nie potrafiła podać konkretnego powodu, tylko tekst „już tego nie czuje”.  Wyprowadziła się tego samego dnia ale postanowiłem, ze tego tak nie zostawię po paru dniach porozmawialiśmy szczerze i daliśmy sobie szanse, wprowadziła się spowrotem. Zaczęliśmy więcej czasu spedzac ze sobą, znaleźliśmy wspólne hobby: siłownia. Było świetnie przez 3 miesiące i nagle stała się oschła, przestała się interesować mną pytałem czy wszystko jest w porządku, czy mnie kocha itd odpowiadała , ze tak. W pewien weekend byliśmy na imprezie u jej rodziny i chciałem jej okazać troche bliskości (przytulić się), odrzuciła to. Zauważył to jej szwagier i zaczęliśmy rozmawiać na temat naszej sytuacji. On stwierdził, ze może jest młoda i potrzebuje się wyszaleć albo jest ze mną a w międzyczasie szuka lepszej opcji. :szok:
No cóż na drugi dzień zadałem jej pytanie czy na pewno do mnie cos czuje bo poboczne osoby dostrzegają ze jest coś tu nie gra. Padła odpowiedz, ze nie. Gdy zapytałem kiedy chciała mi o tym powiedzieć to usłyszałem, ze nie wie kiedy… Tak więc z szacunku do siebie powiedziałem, że w takim razie musimy się rozejść. Przyjęła to bez żadnych emocji i powiedziała Ok. Mieszkała ze mną jeszcze półtora tygodnia po tym, dałem jej czas żeby sobie cos znalazła. Oczywiście żyliśmy i spaliśmy w jednym łóżku. Przez ten okres nawet nie chciała rozmawiać o nas, tylko jakieś codzienne gadki, co w pracy, co w życiu itd. Dzień wyprowadzki nastał , pomogłem jej spakować wszystkie rzeczy, wywieźć je w nowe miejsce zamieszkania, rozliczyliśmy się co do pieniążków za czynsz itd . Rozstaliśmy się w zgodzie, bez kłótni. Pożegnaliśmy się, ja się rozpłakałem bo bardzo ja kocham. Jak wróciłem do domu to napisała do mnie, ze ma nadzieje, ze jeszcze nam się uda…  kolejne dni dostawałem od niej wiadomości rano typu miłego dnia :buziaczek: na wieczór to samo. Bez rozpisywania się.  Codzienne dostawałem  zdjecia od niej na snapie (dla boomerów wyjaśniam, ze to aplikacja do wysyłania fotek, filmików

2 Ostatnio edytowany przez Mekambeo (2023-05-24 23:42:25)

Odp: Co o tym myśleć?

Minęły tak 2 tygodnie minimalnego kontaktu do momentu, gdy jeden z moich znajomych zauważył ja na portalu randkowym. Tego samego dnia wysłała mi nasze wspólne zdjęcia. Nie wytrzymałem napisałem do niej ze mnie to boli, słabe zachowanie jak po takim czasie szuka tam wrażeń. Stwierdziła, ze tylko dla beki i już usuwa. Wygarnęła mi przy tym, ze mam ja w dupie i ze jak ja kocham to powinienem coś z tym robić.. ze nie sadzila ze tak szybko dam sobie spokój. W dodatku napisała ze w głębi serca ma nadzieje ze będziemy razem.. tylko potrzebuje się ustabilizować yyy?? Drugi raz tak mnie potraktowała..

Proszę was o radę, co robić ?
Urwać z nią kontakt całkowicie?  Czy znowu zabiegać o nią ? Chciałbym z nią żyć i być bo mieliśmy wiele wspólnych planów w tym i dziecko . Kocham ją mimo wszystko

3

Odp: Co o tym myśleć?

piszesz do niej z pretensjami o konto na portalu randkowym po tym jak zerwaliscie.



serio trzeba ci tlumaczyc, ze mozecie chodzic na randki i to drugie nie moze sie czepiac

4

Odp: Co o tym myśleć?
Mekambeo napisał/a:

Proszę was o radę, co robić ?
Urwać z nią kontakt całkowicie?  Czy znowu zabiegać o nią ? Chciałbym z nią żyć i być bo mieliśmy wiele wspólnych planów w tym i dziecko . Kocham ją mimo wszystko

Jeśli wiesz, że chciałbyś z nią żyć i być, to skąd pomysł o zerwaniu kontaktu?
Jednak moim zdaniem z tej mąki chleba nie będzie. Jeśli u niej coś się wypaliło, a na to wygląda, to przecież nie zmusisz jej do miłości.

5

Odp: Co o tym myśleć?

Dać sobie spokój. Ona chce poszukać kogoś lepszego dla siebie - nie wiem, jakie standardy będą jej w tych poszukiwaniach przyświecały, ale na pewno jest to coś, czego Ty nie masz.
Może chce znaleźć kogoś lepiej ustawionego w życiu?
Może bardziej wykształconego?
Może lepiej wyglądającego niż Ty?
Różne rzeczy mogą chodzić jej po głowie. Ty nie masz tego, czego ona na ten moment chce.
Może jakaś koleżanka nagadała jej, że stać ją na kogoś ekstra?
Szuka już i będzie szukała.
Daj jej spokój. Niech robi, co chce. Czas pokaże jej czy postąpiła dobrze. Postąpiła fair, bo nie szuka za Twoimi plecami. Sprawa między Wami nie wisi, lecz została zakończona i każda ze stron wie, na czym stoi.
Ty też wiesz, więc daj jej po prostu możliwość, by mogła ona na spokojnie szukać swojej ścieżki życiowej.
Albo dobrze na tym wyjdzie, albo due przejedzie. Czas pokaże.
Ty się usuń.

6

Odp: Co o tym myśleć?

Blue: w takim razie, po co ona,po zerwaniu, wysyła mu ich wspólne zdjęcia ? Po co zagaduje rano i wieczorem? Po co mu pisze że ma nadzieję że będą razem?

Autorze: Daj sobie z nią spokój, to infantylna księżniczka, która się tobą bawi. Trzyma cię na orbicie, bo nie znalazła do tej pory zastępstwa dla ciebie. Nie bądź beciakiem.  Zobacz jej narrację: To ty jesteś tym złym, bo nie latales za nią jak piesek gdy cię zostawiła.

Zablokuj wszędzie gdzie się da.
I następnym razem się szanuj.
Jak widzisz że kobieta nic do ciebie nie czuje, a już na pewno gdy ci mówi o tym wprost,  to nie zabiegaj o jej uczucia i uwagę.
Masz nauczkę, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.
I już po pierwszym rozstaniu powinieneś dać sobie z nią spokój.

Zablokuj i znajdź sobie jakąś normalna kobietę

7

Odp: Co o tym myśleć?
Szeptuch napisał/a:

Blue: w takim razie, po co ona,po zerwaniu, wysyła mu ich wspólne zdjęcia ? Po co zagaduje rano i wieczorem? Po co mu pisze że ma nadzieję że będą razem?

Autorze: Daj sobie z nią spokój, to infantylna księżniczka, która się tobą bawi. Trzyma cię na orbicie, bo nie znalazła do tej pory zastępstwa dla ciebie. Nie bądź beciakiem.  Zobacz jej narrację: To ty jesteś tym złym, bo nie latales za nią jak piesek gdy cię zostawiła.

Zablokuj wszędzie gdzie się da.
I następnym razem się szanuj.
Jak widzisz że kobieta nic do ciebie nie czuje, a już na pewno gdy ci mówi o tym wprost,  to nie zabiegaj o jej uczucia i uwagę.
Masz nauczkę, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.
I już po pierwszym rozstaniu powinieneś dać sobie z nią spokój.

Zablokuj i znajdź sobie jakąś normalna kobietę

Jest infantylna i dlatego wydaje się jej, że postępuje fajnie, bo jakby umili autorowi ich rozstanie. To tak na zasadzie " a co mi szkodzi, wyślę mu fotkę albo napiszę parę słów, bo faktycznie może on to wszystko bardzo przeżywa, to będzie mu miło" coś w tym stylu.
To w końcu ciągle dziewczynka. Nie sądzę, że kierowała nią zwykła ludzka podłość.
Chciałaby też, żeby autor był bardziej zaangażowany w walkę o nią - niektóre kobiety uwielbiają, gdy mężczyźni biją się o nie, czują się wtedy wyjątkowe.
To zawsze dotyczy kobiet kompletnie niedojrzałych i głupich życiowo.
Autorze, tak sobie tłumacz jej zachowania i w żadnym wypadku nie buduj na tym nadziei, że jej zależy i że wszystko się jeszcze ułoży.
Nie wpadnij po prostu w układ oparty na zerwaniach i powrotach, bo to prosta droga do klasycznego toksyka.
Zerwała to zerwała.
Bądź poważny i dojrzały i zwyczajnie daj sobie spokój z tą znajomością.
Dziewczyna nie jest wiele warta, więc nie daj zrobić z siebie rezerwowego.

8

Odp: Co o tym myśleć?

Ona szuka lepszego i może być kolejny powrót, ale nie będzie to nic stałego.
Ty byłeś dobrą opcją na przeczekanie (długo to ciągnęła), ale docelowo nie byłeś brany pod uwagę jako poważna opcja (mąż).
Teraz już masz 30 lat i powinieneś planować coś poważniejszego z kimś poważnym, a nie mentalnym dzieckiem.

9 Ostatnio edytowany przez Legat (2023-05-25 09:04:30)

Odp: Co o tym myśleć?

Zachowujesz się jak ciapa. Zamiast wywalić ją z mieszkania, jak to mówią kobiety "wystawić walizki". Ty pomagasz się pakować, podwozisz, popłakujesz i inne bzdety. Ona jakby się nie starała, nie może z tobą być, bo nie dajesz emocji. Wytrzymała z tobą 6 lat - łu panie i tak wytrzymała długo z kimś takim. Zagłaskałbyś ją na śmierć.

10

Odp: Co o tym myśleć?

Klasyczna małpka szukająca gałęzi, stąd masz te buziaczki na snapchacie. Mimo wszystko uważam, że pomimo straty 6 lat i tak masz dobrze, że nie macie dzieci.

11

Odp: Co o tym myśleć?

A ja myślę że ona była rozczarowana brakiem rozwoju relacji, oczekiwała oświadczyn i ślubu, a nie tylko takich planów... czyli nie wiadomo kiedy.
Być może chce w  Tobie wzbudzić zazdrość, żebyś był bardziej zdecydowany, bo jeśli było wam dobrze tyle lat... Choć to różnie bywa.

Ale widać jak my potrafimy ze sobą rozmawiać... na domysły tongue

Powinieneś się z nią spotkać, może uda Ci się szczerze z nią porozmawiać na neutralnym gruncie.

12 Ostatnio edytowany przez Farmer (2023-05-25 14:51:21)

Odp: Co o tym myśleć?
wieka napisał/a:

Być może chce w  Tobie wzbudzić zazdrość, żebyś był bardziej zdecydowany, bo jeśli było wam dobrze tyle lat... Choć to różnie bywa.

już jest na portalu randkowym, dlatego nie o wzbudzenie zazdrości tu chodzi

13

Odp: Co o tym myśleć?

Dzięki za liczne odpowiedzi. Macie racje, że jest jeszcze niedojrzała emocjonalnie. W sumie sama mi to napisała w momencie „sprzeczki” o portal. Stwierdziła, ze nie potrafi rozmawiać o uczuciach o tym co jej nie pasuje i może zbyt gwałtownie to wszystko zrobiła. Nie chciałem jej wywalać jej z mieszkania na zbity pysk, w końcu ja szanuje i nie chciałem jej robić pod górę. A może powinienem… nie ważne.  Tak czy siak powiedziała, ze nie założyła by tam konta gdyby wiedziała, ze mnie to zaboli i już usunęła, wierze jej. A zrobiła to z nudy, zawsze powtarzała, ze nie chciałaby w taki sposób poznawać ludzi. Przeprosiła za to. Suma Summarum porozmawiam z nią szczerze w weekend bo ma wpaść po reszte swoich gratów, zobaczymy jak przebiegnie rozmowa ale jestem nastawiony na to, że nie chce juz z nią utrzymywać kontaktu i niech sobie żyje. Czas pokaże co dalej, dzięki.

14 Ostatnio edytowany przez ulle (2023-05-25 18:47:08)

Odp: Co o tym myśleć?

Jeśli było jej tak z Tobą źle, to faktycznie niech idzie i szuka szczęścia z kimś innym.
Wasz związek i tak był mocno przechodzony, bo utkneliscie w martwym punkcie, że ani w prawo, ani w lewo.
Sześć lat i ciągle tak samo, a jedynie z roztaczana wizja przyszłości? Średnio.
Ileż czasu można czekać i snuć wizję przyszłości i tym się karmić?
Tak więc może tak naprawdę ona dlatego zaczęła wycofywać się uczuciowo i emocjonalnie z tego związku, a Ty niczego nie zauważyłeś?
Bo to musiał być dłuższy proces.
Przestała po prostu wierzyć w Wasz związek.
Gdyby była dojrzała kobieta, potrafiła być asertywną, to powiedziałaby Ci wprost, jakie leki wkradły się do jej głowy.
Ona tłumiła wszystko w sobie, aż któregoś dnia nie wytrzymała i powiedziała, że nic już do Ciebie nie czuje.
Zaczęła kombinować jak koń pod górę, ale nic z tego nie wyszło.
Kulała u Was komunikacja i każde z Was nie miało pojęcia, co planuje druga strona, na czym każde z Was stoi.
Gdy ją poznałeś, to powiedzmy, że pierwsze dwa, trzy lata chodziło Wam o to samo, ale czas mijał, ludzie się zmieniają a ich potrzeby ewoluują.
Tu wygląda na to, że ona zaczęła mieć inne potrzeby, a Ty to po prostu przegapiłes albo dobrze je zauważyłeś, tylko myślałeś, że jakoś to będzie.
Teraz jedyne, co możesz zrobić, to dać jej święty spokój, żeby mogła znaleźć kogoś do ułożenia sobie zycia.
No chyba, że miałbyś jednak coś jej do zaoferowania?
Do niedzieli masz troszkę czasu, by przemyśleć różne rzeczy.

15

Odp: Co o tym myśleć?

W tym problem, że co ja mogę jej zaoferować?
Jak nie mówiła mi czego oczekuje ode mnie.
Mieszkanie mam, prace dobrze płatna posiadam, wszystkie podstawowe dobra materialne są zapewnione. Wyjazdy weekendowe czy wakacyjne były.  Swój czas ? Wręcz bardzo dużo poświęcałem dla niej czasu. Wspierałem ja zawsze i byłem czuły. Wygląd ? Dbam o siebie, uprawiam sporty nie tylko siłownia, nie chodzę ubrany jak menel. Nałogów praktycznie brak. Wiadomo, ze każdy lubi czasami spotkać się z znajomymi i wypić piwo czy drinka.  Przecież nie wyrwe się teraz z pierścionkiem jak Filip z konopii. Mija się to z celem.  Fakt, komunikacja trochę kulała ale to nie tak, że nie chciałem z nią rozmawiać. Wiecie młoda dziewczyna, młode pokolenie ciagle głowa w telefonie, choć prosiłem ja żeby trochę więcej skupiała się na nas niż na pisaniu z koleżanka czy marnowaniu czasu na patrzenie w szkiełko. Może w internecie są zbyt wyidealizowane związki i zapragnęła mieć taki sam a jednak życie weryfikuje co innego.

16 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2023-05-25 22:55:31)

Odp: Co o tym myśleć?

Autorze ja to widzę tak. Byles jej pierwsza poważniejszą miłością. Przeżyła z Tobą sporo lat ale jako młode niedoświadczone dziewczę. Teraz ma lat 24 więc wciąż młodziutka ale z drugiej strony powoli eksploruje świat i dostrzega sama badz z pomocą koleżanek ze życie może nie kończyć się na jednym facecie i możnaby jeszcze poszukać innych może lepszych opcji. Na dodatek rutyna jakas na pewno już się wkradła bo nie oszukujmy się nie latacie już na wysokości lamperii jak na początku relacji gdzie haj miłosny jest na maxa.
Stąd wyprowadzka i chęć zbadania nowych obszarów i możliwości ale jednocześnie strach. A co jak nikt lepszy się nie trafi ? Tu miała oddanego wiernego ogarniętego faceta i trochę lipa byłoby zamienić na gorszy model. Trochę jak z pracą. Kusi by zmienić ale najlepiej z gwarancją ze jakby nie wyszło to będzie powrót do starej roboty. Więc te jej kontakty są potrzymaniem Ciebie na orbicie by w razie W zawsze moc rzec no hello Misiu przecież ja nigdy Cie definitywnie nie odrzuciłam. Wróćmy do siebie. A jak się trafi ktoś lepszy to hello Misiu przecież się rozstaliśmy a to ze utrzymaliśmy przyjazny kontakt to nic nie znaczyło. Wez się ogarnij i zrozum ze mam kogoś nowego.
Także teraz pytanie do Ciebie. Czy chcesz być opcją zapasowa i czekać w poczekalni emocjonalnej dziewczyny? Czy skoro słowo się rzekło i padło żegnaj to niech to żegnaj będzie definitywnie i zero schodzenia się i szukania pierdyliarda okazji by się spotkać np pod pretekstem oddania gumki do włosów tylko każde idzie w swoją stronę bez oglądania się za siebie?  Bo ja bym wybrala opcje nr 2.  Bo widać że ona nie traktuje Ciebie już od dawna jako najlepszej i jedynej opcji tylko jako bezpiecznej i rezerwowej. No i ona ma 24 lata i może sobie lawirowac jeszcze do woli a Ty masz lat 30 i jeśli myślisz poważnie o założeniu rodziny kiedyś z kimś w sensownym wieku to nie warto marnować czasu teraz i tutaj na tą dziewczynę. Także  żadnym pierścionkiem nie wyskakuj bo to nie o to chodziło i nie o to chodzi. Głupio się jej zrobiło zwyczajnie ze jak się pokapujesz ze ma konto na portalu randkowym to się sam wykreslisz z listy jako opcją zapasowa. A po drugie taka trochę fajna drama  " nie jesteśmy razem ale on wciąż kocha i zazdrosny jest". Fajnie ożywia zjedzoną rutyną relacje nawet jeśli to ożywienie jest toksyczne a relacja teoretycznie zakończona. Oczywiście w oczach niedojrzałej emocjonalnie dziewczyny a z taką mamy tu do czynienia

17

Odp: Co o tym myśleć?
Mekambeo napisał/a:

W tym problem, że co ja mogę jej zaoferować?
Jak nie mówiła mi czego oczekuje ode mnie.
Mieszkanie mam, prace dobrze płatna posiadam, wszystkie podstawowe dobra materialne są zapewnione. Wyjazdy weekendowe czy wakacyjne były.  Swój czas ? Wręcz bardzo dużo poświęcałem dla niej czasu. Wspierałem ja zawsze i byłem czuły. Wygląd ? Dbam o siebie, uprawiam sporty nie tylko siłownia, nie chodzę ubrany jak menel. Nałogów praktycznie brak. Wiadomo, ze każdy lubi czasami spotkać się z znajomymi i wypić piwo czy drinka.  Przecież nie wyrwe się teraz z pierścionkiem jak Filip z konopii. Mija się to z celem.  Fakt, komunikacja trochę kulała ale to nie tak, że nie chciałem z nią rozmawiać. Wiecie młoda dziewczyna, młode pokolenie ciagle głowa w telefonie, choć prosiłem ja żeby trochę więcej skupiała się na nas niż na pisaniu z koleżanka czy marnowaniu czasu na patrzenie w szkiełko. Może w internecie są zbyt wyidealizowane związki i zapragnęła mieć taki sam a jednak życie weryfikuje co innego.

Przeczytałam, że masz autorze 30 lat, a ona 24 ( w poście Feniks) i muszę przyznać, że teraz widzę to podobnie, jak widzi Feniks.
Wcześniej miałam zakodowane, że dziewczyna też jest w okolicach 30- tki.
Tymczasem to młoda siksa, która zwyczajnie "chce poznać świat", a nie wylądować z pierścionkiem i potem jako żona z pieluchami.
Ona chce się jeszcze bawić, eksperymentować.
A Ciebie chciałaby przytrzymać jako opcje zapasowa na wypadek gdyby poszło coś nie tak. Może nawet jej rodzice też są za tym, żeby nie kończyła z Tobą kontaktu?

W takim razie rzeczywiście niech weźmie resztę rzeczy i zwyczajnie pożegnaj się z nią, bo inaczej skończysz w jakimś dziwnym układzie polegającym na rozstaniach i powrotach, czyli w toksyku.
Kiedyś, być może, diczekalbys się jej, a może nigdy. To bez przyszłości.
Wniosek?
W kolejnym swoim związku naucz się prawidłowej komunikacji i uczyń z komunikacji priorytet w związku.

18

Odp: Co o tym myśleć?
Mekambeo napisał/a:

W tym problem, że co ja mogę jej zaoferować?
Jak nie mówiła mi czego oczekuje ode mnie.
Mieszkanie mam, prace dobrze płatna posiadam, wszystkie podstawowe dobra materialne są zapewnione. Wyjazdy weekendowe czy wakacyjne były.  Swój czas ? Wręcz bardzo dużo poświęcałem dla niej czasu. Wspierałem ja zawsze i byłem czuły. Wygląd ? Dbam o siebie, uprawiam sporty nie tylko siłownia, nie chodzę ubrany jak menel. Nałogów praktycznie brak. Wiadomo, ze każdy lubi czasami spotkać się z znajomymi i wypić piwo czy drinka.  Przecież nie wyrwe się teraz z pierścionkiem jak Filip z konopii. Mija się to z celem.  Fakt, komunikacja trochę kulała ale to nie tak, że nie chciałem z nią rozmawiać. Wiecie młoda dziewczyna, młode pokolenie ciagle głowa w telefonie, choć prosiłem ja żeby trochę więcej skupiała się na nas niż na pisaniu z koleżanka czy marnowaniu czasu na patrzenie w szkiełko. Może w internecie są zbyt wyidealizowane związki i zapragnęła mieć taki sam a jednak życie weryfikuje co innego.

Przeczytałam, że masz autorze 30 lat, a ona 24 ( w poście Feniks) i muszę przyznać, że teraz widzę to podobnie, jak widzi Feniks.
Wcześniej miałam zakodowane, że dziewczyna też jest w okolicach 30- tki.
Tymczasem to młoda siksa, która zwyczajnie "chce poznać świat", a nie wylądować z pierścionkiem i potem jako żona z pieluchami.
Ona chce się jeszcze bawić, eksperymentować.
A Ciebie chciałaby przytrzymać jako opcje zapasowa na wypadek gdyby poszło coś nie tak. Może nawet jej rodzice też są za tym, żeby nie kończyła z Tobą kontaktu?

W takim razie rzeczywiście niech weźmie resztę rzeczy i zwyczajnie pożegnaj się z nią, bo inaczej skończysz w jakimś dziwnym układzie polegającym na rozstaniach i powrotach, czyli w toksyku.
Kiedyś, być może, diczekalbys się jej, a może nigdy. To bez przyszłości.
Wniosek?
W kolejnym swoim związku naucz się prawidłowej komunikacji i uczyń z komunikacji priorytet w związku.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Co o tym myśleć?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026