Witam
Dziekuje bardzo za wszelkie odpowiedzi, jestem po kolejnej powaznej rozmowie z moja zonka jak narazie sytuacja sie niezmienila zonka szuka mieszkania i zamierza sie wyprowadzic. Dzikuje bardzo za pochwaly chcialbym jednak wstawic odrobine samokrytyki i tego co twierdzi na moj temat zonka.
1. Mysle tylko o sobie. Pewnie cos w tym jest staram sie podejmowac decyzje samemu bez konsultacji z zonka. Np. Zastanawialismy sie nad zakupem samochodu potrzebowalismy pozyczki zonka stwierdzila ze niechce pozyczac od znajomych ale ja pomimo tego wypytalem wszystkich na okolo czy maja taka sume do pozyczenia. W koncu i tak wzielismy pozyczke z banku.
2. Zonka twierdzi ze od dawna mnie niekocha i to co ja trzyma przymnie to dzieci. Ja ja nadal kocham ale w jej oczach nic dla niej nierobie. Niespelniam zachcianek, nierobie niespodzianek, itd. Dodam tylko ze zonka przynajmniej raz w miesiacu dostaje kwiatki bez okazji niekoniecznie ze sklepu czasami z ogrodu ale dostaje. Zanim pracowala to w niedziele spi do 10 ja zabieram dziewczynki do pokoju i bawie sie z nimi, teraz jak pracuje to czesto czekam na nia z kolacja do 23.45 nic wielkiego kanapki czy bulka, szykuje kapiel (znaczy nalewam wode do wanny) Spie po 6-7 godz i tez jestem wyczerpany ale ona jakos tego niezauwaza niedocenia.
3. Najgorsze jest to ze w momencie kiedy pojawiaja sie problemy to ja staram sie jej unikac, szukam sobie dodatkowych zajec, jade na zakupy (zywnosciowe) bo wiem ze z problemow powstaja klotnie. Jednak tak naprawde to moje unikanie prowadzi tylko do odsuniecia klotni ktora po kilku dniach przychodzi ze zwielokrotnionom sila.
4. Zonka twierdzi ze ja niemowie jej komplementow, a ja czesto powtarzam jej ze dobrze gotuje ze obiadek byl pyszny.. tylko ze w pewnym momencie wydaje mi sie ze jak cos jest zaczesto to puzniej niema zadnego znaczenia. Ale skoro ona twierdzi ze jest za zadko to ja bede chcial to zmienic chociarz tak naprawde jest mi ciezko zmienic calego siebie pochodze z rodziny gdzie ojciec ciagle pracowal 10 lat za granica a puzniej w Polsce od rana do nocy. Nigdy nie widzialem jak rodzice sie kochaja jak sa szczesliwi wiec teraz ciezko jest mi samemu wprowadzic to w rodzinie. Ojciec na wszystkich krzyczal to i ja krzycze bez powodu tylko ja to chociarz zauwazam i potrafie przeprosic a on nigdy.
5. Wedlug mnie on chcialaby byc wiecznie zakochana nawet wiem z kad to pochodzi. Zonka miala to nieszczescie urodzic sie w rodiznie patologicznej wychowywana przez matke ktora niestronila od alkocholu niezaznala zadnej milosci wrecz pierwsze jej 20 lat zycia bylo pieklem. Ona teraz odemnie oczekuje ze bedzie caly czas tak jak bylo na poczatku.
6. Twierdzi ze nietroszcze sie o nia czyli nigdy sie nie martwie np. Zonka wychodzi do baru z kolezankami ja zawsze do niej mowie baw sie jak najdluzej kazda kobieta chcialaby to uslyszec moja zonka natomiast twierdzi ze sie nia nieinteresuje. Tymczasem mi zalezy zeby sie pobawila jak najwiecej bo dom, praca, dzieci tez w kosc daja czlowiek musi jakos odragowac. Twierdzi ze niejestem zazdrosny jestem ale ja jej ufam i to bardzo moze za bardzo. Dzisiaj dowiedzialem sie ze wogole niemartwie sie o jej zdrowie tzn. niezaprowadzam jak dziecka do lekarza i znowu z dziecinstwa wziete jak mame cos bolalo to sama szla do lekarza ojciec nigdy o tym niemyslal tak samo ja robie. Jezeli zonka powie ze chce isc do lekarza to ja jej znajde najlepszego specjaliste ale jakos sam o tym niepomysle. Takich sytuacji kiedy ja sam o czyms niepomysle jest mnostwo ja musze miec powiedziane czarno na bialym takie rzeczy bardzo ciezko mi przychodza do glowy.
7. Ja mysle realistycznie zona chce spelniac swoje marzenia. Zonka chce miec swoj samochod ja natomiast twierdze ze jeden nam wystarczy i nie ma co bez sensu wywalac kasy tym bardziej ze zonka ma niepelne prawo jazdy (mieszkamy w irlandii) co za tym idzie ubezpieczeni jest strasznie drogie dla przykladu ja za ubezpieczenie place 600e ona za ten sa samochod bedzie placic 1700e na rok.
P&P
"Być może (tak jak mówisz) ze względów ekonomicznych Twoja żona nie musiałaby pracować, ale etat dla kobiety to nie tylko kwestia pieniądza, ale samorealizacja i chęć ciągłego rozwijania się. "
Niestety tutaj chodzi tylko i wylacznie o pieniadze zonka sprzata wiec niema mowy o samorealizacji tylko jest bardzo ciezka praca i wierze ze po takim dniu od rana do nocy moze ja kregoslup bolec.
"Zorganizuj jakąś niespodziankę dla żony, która oderwie Was od szarej rzeczywistości. To bedzie idealna okazja do szczerej rozmowy, w której wyjaśnicie sobie wszystko. "
Masz moze cos konkretnego na mysli. Do restauracji to moja zonka niepujdzie, do kina niezabardzo rozumie po angielsku, na basen niechce, na wycieczke nielubi daleko jezdzic i tak kolo sie zamyka w domu dzieci. Ostatnio zrobilem kolacje, zapalilem swieczki, olejek rozany wlalem do kapieli. I to bylo nawet w zeszlym tygodniu.
Jezeli zonka zostanie ze mna to bede chcial zeby zrezygnowala z tej wieczornej pracy a ta poranna zeby zostawila dla wlasnej przyjemnosci zeby sie oderwac od wszystkiego na chwile tam ma mila atmosfere i fajne kolezanki itd.
Ale sie rozpisalem tak ciezko jest przedstawic swoje zycie w jednym poscie.