Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

1 Ostatnio edytowany przez Agatka (2010-05-29 13:57:53)

Temat: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

Witam wszystkich,zacznę od tego źe jestem nieszczęśliwa, mam dziecko w wieku przedszkolnym,mam męża ale jest ale...Cieszę się że mam dziecko,bardzo je kocham,męża też ale on jest do mnie jakiś zimny,czasami tak czuje,Moj pracuje ja nie -zajmuje sie domem i wychowywaniem dziecka-ale mój mi mówi ze ja nic nierobie,tylko siedze w domu-ale przeciez gotuje,codzien sprzatam cale mieszkanko,piore,prasuje,normalnie wszytsko,malo co siedze-naprawde!Boli mnie jak mi mówi złe slowa na mnie bo mówi,dziś np bylo tak - tu były wulgaryzmy,takie słowa słyszę prawie codziennie! Dlaczego? moze to moja wina-robil dzis grila ale nie na dworze,tylko na balkonie -mi niewierzyl ze nie bedzie padac,i nie padało,poprostu nie przyszlam do niego bo zamykam sie w sobie jak slysze jak ktos na mnie nawala- wolal mnie krzykiem,zero milego głosu! przy kimś pokazuje ze on jest wszytskim a ja śmieciem bezwartosciowym! naprawde!Siedz dziku sama,wulgaryzm itp- takie slowa uslyszalam, nieprzeprosi mnie jestem tego pewna bo juz nieraz tak robil a ja wyłam i wyłam do poduszki tylko żeby nikt nie widzial.Jak mi jest zle,nie otrzymuje od niego dobrego słowa,a jak placze,nie interesuje go to! Jest mi wtedy strasznie zle!Zabiera mnie na wakacje nie mowie nie,ale np do sklepu malo co kiedy jezdze-on robi zakupy -jak z nim jeżdze to mnie pogania tu juz bylas tam nie idz,a jak tak pojde to jest zly,bo zmeczony,bo m ito nie potrzebne itp. Nie lubie swojego ciala bo jestem za szczupla 1.73  53kg- chcialabym zalozyc spodniczke np ale nie zaloze i nie wyjde w niej bo zle sie czuje ze swoim ciałem! mam za małe cycki bo miseczka A-  kupuje tylko staniki usztywniajace bo  biust wydaje sie wiekszy,mam  lekkie skrzywienie kregoslupa az tak mi to nie przeszkadza,uszy mam odstające jakos przyzwyczailam sie do nich,najgorzej bylo w szkole sredniej jak chodzilam,dokuczano mi z tego powodu!a ze jestem z osob niesmialych to i nikomu nic nie odpowiadalam,zmienilam sie troche teraz bo juz bardziej jestem silniejsza!Jak ja bym chciala zalozyc mini - nogi mam chude!!!Powiem wam coś dziewczyny -niechce nic ukrywac-ale moze to jest moja wina ze moj mąż tak sie zachowuje bo ja przez 6lat siedzialam w domu malo kiedy wychodzilam -wychodzilam ale malo- moj pracuje ja jestem zazdrosna o niego - wypytuje go o inne dziewczyny,np jakie pracują z nim-odpowiada ze go nie interesuja bo ma zone i dziecko! mowi tak jak jest w dobrym nastroju,pytam czy mnie nie zdradzi itp, wiem jestem glupia ze tak robie ale niepotrafie przestac,moze dlatego ze ja tyle lat przesiedzialam w domu.

Dbajmy o kulturę naszego forum i dlatego proszę Cię abyś nie używała wulgaryzmów. Moderatorka Agatka

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

Dziewczyno co ty wypisujesz? Dlaczego tak źle o sobie myślisz? Jak będziesz tak siebie dołować to napewno nic nie wskórasz. Przede wszystkim nie możesz myśleć że twój mąż ma racje,jeżeli uważa za nic bycie gospodynią domową i dobrą matką.
Pytanie o to czy cię nie zdradzi?-cóż uważam za głupie i mało dorosłe. Co byś zrobiła gdyby odpowiedział ci że cię zdradzi? Pytasz z nadzieja że powie nie. Dajesz mu tym samym do zrozumienia że mu nie ufasz.
Dlaczego nie wychodzisz do ludzi? Co jest tego powodem?

Pod moim sercem twoje serduszko pukało. Teraz twoje rączki otulają mój świat,a dłonie me koją twój cichutki płacz.
                                                                   ALEKSANDRA 20.10.2014
                                                                   FRANCISZEK 26.04.2016

3

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

Dlaczego tak myśle o sobie? ja już sama niewiem,poprostu tak się czuje w środku,Masz racje jak go tak pytam,daje mu do zrozumienia że mu nie ufam,ale zawiodłam się już w jakimś stopniu na nim,okłamał mnie i naprawde trudno jest zaufać,mialam dowody na to, nie chodzi o zdrade! tylko wiem że oglądał na necie stronki dla dorosłych,wiem że tam są ładne kobiety a ja taką nie jestem...i jestem zazdrosna i dlatego...Wychodze do ludzi ale mało - co 2 tyg z dzieckiem do lekarza, do tescia jak jezdze ze swoim,swoich znajomych malo odwiedzam bo jakoś czasu niemają, a ja nielubię się narzucać- zaproponowałam jednej mojej znajomej żebyśmy się spotkali to zwleka ze spotkaniem już dłuższy czas,ale dużo esemesujemy,dwie znajome co mieszkają niedaleko mnie nie mają mężów,dzieci i czasu też niezabardzo mają-jedna studiuje druga prawie pracuje,spotykamy się ale mało co kiedy,na plac zabaw to wiadomo wychodze z dzieckiem

4 Ostatnio edytowany przez GORKA (2010-05-29 16:49:28)

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

Wiesz jeżeli chodzi o oglądanie "ładnych " kobiet też miałam z tym problem u swojego męża. Też byłam zazdrosna,ale po pewnym czasie zrozumiałam że tak już jest,to trudno wytłumaczyć ale nie powinnaś  przyrównywać się do nich. One są ładne i już,nic więcej,do niczego innego się nie nadają,one żyją po to właśnie żeby pokazywać swoje ciało i na tym są skupione-a ty masz coś więcej. Tak jak pisałam że byłam zazdrosna o te sprawy ale zrozumiałam że w życiu liczą się inne,zupełnie inne wartości niż piękno zewnętrzne.
Nie bądź zaborcza,postaraj się być bardziej towarzyska.
Wiesz ważne jest to żebyś nie czuła sie jak szara gąska,zagubiona kaczuszka. Ogarnij sie i uwierz w siebie,nie daj sie manipulować facetowi bo widzę że swoją niepewnościa i słabą wartością pozwalasz mu na pomiatanie sobą.

Pod moim sercem twoje serduszko pukało. Teraz twoje rączki otulają mój świat,a dłonie me koją twój cichutki płacz.
                                                                   ALEKSANDRA 20.10.2014
                                                                   FRANCISZEK 26.04.2016

5

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

O mamuniu, jak przeczytałam Twojego posta to mnie ogarneło przygnębienie. Rozsiewasz negatywne emocje i przez coś takiego niedługo wszyscy od Ciebie uciekną. Może po kolei.
1. Mąż- jak większość facetów uważa, że jeśli kobieta siedzi w domu, to znaczy, że leży do góry brzuchem i cały dzień się obija. A to jest kompletna bzdura. Zapytaj się męża, skąd w takim razie jego wyprasowane ciuchy, obiad na stole i porządek w domu. Jeśli cały czas tak twierdzi, to chyba przydałaby się rozmowa, która wszystko mu uświadomi.
2. TY- jak można oczekiwać od ludzi akceptacji, skoro Ty sama siebie nie akceptujesz? Jesteś mało pewna siebie, nieświadoma swoich pozytywnych stron.
Masz odstające uszy? A ja jestem niska i niewymiarowa. Ale za to mam fajne oczy i ładny biust. Spróbuj wyeksponować w sobie coś, co jest naprawdę fajne. I pokazuj to, ciesz się tym!
Nie pokazuj swojemu mężczyźnie, że masz takie niskie poczucie własnej wartości, bo i on może to w chwili złości wykorzystać. Pokaż mu swoją pewność siebie i inne atuty. Faceci nie lubią kobiet, które tak się nieakceptują.
Wyjdź do ludzi, uśmiechaj się i nie daj mu odczuć, że czujesz się gorsza.

Umieć żyć to najrzadziej spotykana umiejętność na świecie.

Oscar Wilde

6

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

A ja mam pytanie: Lubisz jak mąż cię traktuje jak śmiecia? (Bo dla mnie używanie wulgaryzmów w stosunku do swojej kobiety i wieczne wytykanie jej błędów i niedoskonałości tym właśnie jest)  Nie? To dlaczego dajesz się tak traktować?

Czyż nie ma hipokryzji w tym, że upominamy dzieci gdy krzywdzą kotki czy pieski, podczas gdy sami zasiadamy do stołu, na który zabito dziesiątki stworzeń?

7

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

Jest mi poprostu smutno jak ktoś mnie tak traktuje, jak on mnie tak traktuje to porostu wychodze do innego pokuju,niechce tego słuchać- albo mówię mu poprostu -mam dość wychodze- bo przecież śmieciem nie jestem-  dziewczyny mam jeszcze pytanko do was -co sądzicie o tym-  moj mąż ma brata a ten brat ma żone,której nie lubie,nie odzywamy się do siebie,kiedyś ktoś wysłał jej na tel esa że niby bezpłodna,itp ale to nie byłam ja-ona do mojego męża nagadala coś i mój mąż stanął poprostu za nią-chciał zabrać mi tel i dowiedzieć się pare żeczy czy to niby nie ja zleciłam komuś t ozrobić- dla mnie to chore! ona -ta żona brata mojego męża dala mu ten nr z którego przychodziły esy-moj dwonił ponad 15 razy,poważnie,ale i tak się nic niedowiedzial- innego dnia brat tej dziewczyny nagadal mojemu mężowi że ja dzrzwiami chcialam przyciąć tą dziewczyne -kłamstwo - a mój mąż przyleciał do mnie z awanturą!  Boże kochany-mowie wam - ja mam dość takich sytuacji- jak to wg was wygląda?

8

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

BRUNETKO-widzę tu dziwną sytuację. Ty nie wierzysz mężowi a on tobie.
Coś tu jest dziwnego,ale skoro jest tak jak piszesz,czyli że jesteś bez winy to szczerze ci przyznam że ja już dawno bym z nim nie była.

Pod moim sercem twoje serduszko pukało. Teraz twoje rączki otulają mój świat,a dłonie me koją twój cichutki płacz.
                                                                   ALEKSANDRA 20.10.2014
                                                                   FRANCISZEK 26.04.2016

9

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

kobitko! Ty bys mnie nie poznała gdybyś zobaczyła jakieś 4 lata temu! bałam się wszystkiego nie miałam faceta bo się bałam podejść a do mnie przychodzili tylko beznadziejni faceci aż w końcu powiedziałam sobie DOŚĆ nie chce byc wybierana przez facetów chcę sobie sama wybrać i nie będę się bać!i podeszłam do jednego faceta z tej samej szkoły-była porażka ale nie dałam za wygrana poćwiczyłam podchodziłam z byle czym do obcych ludzi zapytać o godzinę itd..zyskałam pewność siebie a później  stałam się szalona kobitka która kocha zwracac na siebie uwagę!

MAM RADĘ!!
pokrzycz troche na niego jeśli nigdy tak nie robisz! zbuntuj się! pokarz ze nie ma nad Toba władzy! UWIERZ W SIEBIE!!  ZDENERWUJ SIE NA NIEGO I WYRAŹ TO KRZYKIEM!! nie hammuj tego!będzie w szoku bo takiej Ciebie nie zna i go to podnieci:)że taka drobniutka cicha osóbka ma w sobie tyle siły i będzie się zastanawiał co jeszcze w Tobie się ukrywa...zwrócisz na siebie jego uwagę:))

10

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

jesli nie umiesz siebie zaakceptować odkryj nóżki nawet jeśli wg Ciebie są za chude przejdź sie ulicą i popatrz lu facetów zrówci na Ciebie uwagę ilu zagwizda i skomentuje TO CIE PODBUDUJE ja tak robiłam i to działa ja dzięki temu pożegnałam kompleksy:))możesz też ufarbować włoski przed taką przechadzka pomalować się inaczeej kupić soczewki kontaktowe(ja np.też jestem brunetką i mam piwne oczka a jak założe niebieskie soczewki to czuję nie niesamowicie atrakcyjna) pamiętaj KIEDY TY CZUJESZ SIE BOGINIA INNI CIEBIE TEZ WIDZA W TEN SPOSOB WTEDY TEZ PORUSZASZ SIE INACZEJ i PRZEDE WSZYSTKIM SZPILKI ma być sexi!!! mówię Ci spróbój  takiej przechadzki NIC NIE TRACISZ!!!

P.S bbyle kkieruj sie tam gdzie wiesz ze mozesz spotkac troszke facetów i najlepiej  potem sprawdz to przy mezu ubierz sie tak jak bedziecie gdzies wychodZic wzbudz w nim zazdrosc!!!

11

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa
morthishia napisał/a:

MAM RADĘ!!
pokrzycz troche na niego jeśli nigdy tak nie robisz! zbuntuj się! pokarz ze nie ma nad Toba władzy! UWIERZ W SIEBIE!!  ZDENERWUJ SIE NA NIEGO I WYRAŹ TO KRZYKIEM!! nie hammuj tego!będzie w szoku bo takiej Ciebie nie zna i go to podnieci:)że taka drobniutka cicha osóbka ma w sobie tyle siły i będzie się zastanawiał co jeszcze w Tobie się ukrywa...zwrócisz na siebie jego uwagę:))

Rzeczywiście- nie słyszałam bardziej "podniecającej" rzeczy niż krzyk.
Podałaś najgorszy z możliwych sposobów zwrócenia na siebie uwagi męża.
Droga Brunetko, powinnaś wzbudzić w nim pozytywne emocje, zrobić wrażenie swoją pewnością siebie, a nie zdolnością do agresji. Siłę kobiecości nie określa siła jej krzyku.
Najpierw szczerze porozmawiaj z mężem, powiedz, że nie życzysz sobie, żeby zwracał się do Ciebie po chamsku i chcesz, żeby okazywał Ci szacunek. Zaobserwuj jego zachowanie, a jeśli rzeczywiście się zmieni (głęboko w to wierzę), to będziesz mogła być z siebie dumna.
Zmień coś w sobie- idź do fryzjera, niech mąż zobaczy jaki skarb ma w domu smile

Umieć żyć to najrzadziej spotykana umiejętność na świecie.

Oscar Wilde

12

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

Inwestuj w wygląd to poprawi Twoje samopoczucie pewność siebie i zobaczysz że zaowocuje w małżeństwie!!

O ile nie zauważyłaś droga Netbabeczko facet jest wulgarny wobec niej..uważam że ona powinna pokazac mu kto rządzi a nie glaskać po głowie za wulgaryzmy,nie szanuje jej.

Jeśli chcesz coś dopisać to, proszę, użyj opcji "edytuj", o czym mówi pkt 10 regulaminu. (Moderatorka Olina)

13

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

Jeśli chodzi o wygląd to dużo dla siebie robie,poprostu lubię i wtedy dobrze się czuje,depilacja,długa kąpiel,balsam,perfumy itp...No to akurat robię smile mówię mu że nie lubię jak się do mnie odzywa po chamsku, do fryzjera chodze zazwyczaj robię sobie ukośną grzywke a z długości nie obcinam bo niechce bo lubię swoje długie włosy:)Co do odkrycia nóżek to sama niewiem -jakos dziwnie bym się czuła,ale chociaz ostatnio mialam na sobie kruciotkie spodenki i jednemu facetowi podobala mu się moja pupa- może nie jest tak żle! (sam mi to powiedzial)  a jak powiedzialam to mojemu to się wkurzyl,a wlosów raczej nie przemaluje bo uwielbiam swój naturalny czarny kolorek :)A co do szpilek to mam takie buciki ale mało kiedy co chodze,a może powinnam.A co do zazdrości to powiem że jak bylismy na wakacjach i moj byl w pokoju wynajmowanym z dzieckiem a ja na korytarzu rozmawialam z malarzem młodym ok30 to troche też mu to nie pasowalo  w sensie że niby podrywał mnie- no może i tak robił...A tak wogóle to nie jestem aż taką szarą myszką-czasem i lubię być w centrum uwagi,no np dać facetowi znak ze mi sie podoba ale zeby coś wiecej to nie-pewnie pomyślicie o mnie teraz niezaciekawie,ale taka zła to nie jestem,lubie poprostu szaleć w myślach -mam ochote umowić sie na spotkanko i wyszaleć się za wszystkie czasy!!! Jakoś chumorek mi wrócił -ta stronka dobrze na mnie działa i oczywiście wy dziewczynki smile

Coś w tym jest- jesli on na mnie wrzeszczy to ja nie potrafie,nie umiem podejsc i siasc na kolana i nie przejmowac sie niczym,tak jakby nigdy nic,ale to też zalezy od dnia.

Jeśli chcesz coś dopisać to, proszę, użyj opcji "edytuj", o czym mówi pkt 10 regulaminu. (Moderatorka Olina)

14

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

:)a ja się cieszę gdy mogę coś doradzić,wolę skkupić się na czyimś problemie wtedy uciekam od swoich i choć to małe oszustwo sama lepiej się czuję:)na chwilkę ale lepiej:)

15

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa
morthishia napisał/a:

o ile nie zauważyłaś droga Netbabeczko facet jest wulgarny wobec niej..uważam że ona powinna pokazac mu kto rządzi a nie glaskać po głowie za wulgaryzmy,nie szanuje jej

A czy ja powiedziałam, że ma go głaskać po głowie? Przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź i wyciągnij wnioski. To, że odradziłam agresywne zachowanie nie oznacza, że popieram to, żeby na to nie reagowała. Mówiłam o ROZMOWIE.

Umieć żyć to najrzadziej spotykana umiejętność na świecie.

Oscar Wilde

16

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa
Brunetka26 napisał/a:

Coś w tym jest- jesli on na mnie wrzeszczy to ja nie potrafie,nie umiem podejsc i siasc na kolana i nie przejmowac sie niczym,tak jakby nigdy nic,ale to też zalezy od dnia

ja tak mam kiedy w głebi duszy czuję że powód kłótni to nie moja wina...mozna też czasem takiego nerwuska z całej siły przytulic i powiedzieć że się go kocha i kłótnie nie maja sensu,ale kiedy naprawdę facet przegina nie bój się wyrazić swojego zdania,bo to wykorzysta

17

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

ZOSTAW SWOJEGO MĘŻA Z CAŁYM DOMEM NA GŁOWIE, NA JAKIŚ TYDZIEŃ, NIECH ON PRZEJMIE TWOJE OBOWIĄZKI... ZPBACZYYM.. SPROBÓJ, MOŻE WARTO, MOŻE ZMIENI STOSUNEK DO CIEBIE

18

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

Ewelina 26 - ja wiem jakby to było- jak bym go zostawiła na jakiś czas i wyjechała zaużmy odpoczać- nieład nieład i jeszcze raz nieład zastałabym w domu!

19

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

Brunetko, jesteś pewna, że on cię kocha?

Czyż nie ma hipokryzji w tym, że upominamy dzieci gdy krzywdzą kotki czy pieski, podczas gdy sami zasiadamy do stołu, na który zabito dziesiątki stworzeń?

20 Ostatnio edytowany przez Roxana (2010-05-31 19:53:03)

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

Brunetko , wiele kobiet słyszy od swoich mężów , że nic nie robią , ba nawet od pracujących zawodowo koleżanek to można czasem usłyszeć , ale uwierz mi kobieta która ,,siedzi '' w domu robi o wiele więcej niż nie jeden pracujący facet, czy kobiet  , ale tego nie da się im przegadać bo to już jest zakodowane w umyśle faceta  . Najlepiej to olać , robisz coś w domu to rób to dla siebie, bo dom to twoje królestwo  ,rób wszystko  tak żebyś sama się podziwiała . Jak nie ma męża to wychodź np. do koleżanki , umów sie na kawę z sąsiadką , bo praca nie zając nie ucieknie , a i tak twój luby cię nie doceni .Jak idziesz z nim na zakupy to może dla odmiany ty troszkę pomarudź , czy zawsze on musi marudzić ?
A co do twojej urody to jesteś na pewno urocza , to że szczupła to też ma swój urok i po co ci spódnica? Ja nienawidzę spódnic choć nogi mam podobno nie złe . Uważam że w odpowiednich spodniach , jeszcze z twoim pęknym tyłkiem wyglądasz jak żadna inna .
I nie martw się mąż cię kocha,  zapomiał tylko jak miłość się wyraża , bo za bardzo dajesz sobą żądzić .On jest głową rodziny , ok , ale ty kobieto jesteś szyją tej głowy i to ty zacznij nią kręcić !

Nic nie zadowoli tych, których niewiele też nie zadowala.

21

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

Witaj Droga Brunetko26. Przyznam Ci szczerze jakoś wcale mnie, to nie dziwi, że Twój facet mówi, że Ty nic nie robisz. Oni tacy są-mają malutkie móżdżki:) Sądzę, że prowadzenie domu, zwłaszcza, że macie dziecko, to bardzo ciężka praca. Niejednokrotnie cięższa niż praca nie jednego faceta. Kiedyś miałam taką sytuację w domu rodzinnym, gdy mama wujechała za granicę. Wszystkie Jej obowiązki spadły na mnie i tak na prawdę nie dawałam rady. Zaczęłam się buntować, że nikt nic nie robi, tylko ja. Wiesz, co usłyszałam od brata? A co Ty takiego niby robisz?? Byłam wściekła i postanowiłam, że skoro niby nic nie robię, to nie robię he. Przez dwa tygodnie moi kochani chłopcy-bracia i tata nie jedli obiadków, a dom-już nie wspomnę(...) Nie było ani jednej czystej szklanki, kubka, a co dopiero cała reszta. Powiem widok mnie samą przerażał. Zapytałam brata w na prawdę spokojnej rozmowie. I jak to jest, gdy nic nie robię? Przyznał mi, że grubo się mylił i serdecznie mnie przeprosił. To było dawno. Teraz Brat ma żonę i dziecko. Jego żona nie pracuje zawodowo. Gdy z Nim rozmawiam zawsze mówi, że Jego żona ma dużo pracy w domu. Uważam, że to było wtedy troche brutalne, ale jak skutecznie zmieniło myślenie mojego brata.. Brunetko26 my kobiety wiemy ile jest pracy w domu i nie dołuj się, bo sama siebie się skrzywdzisz!!!

Człowiek nie może niczego nauczyć drugiego człowieka, może mu tylko dopomóc w wyszukiwaniu prawdy we własnym sercu, jeżeli ją posiada.

22

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

Brunetko26 nie powinnaś pozwolić na takie traktowanie, nikt nie ma prawa powiedzieć ci że nic nie robisz bo osobiście nawet nie chcę wyobrażać sobie ile masz pracy. Jeśli mogę zapytać to ile wasze dziecko ma lat? Może powrót do pracy pomógł by ci w czymś? Jak się z nim wiązałaś to nie wiedziałaś jaki mam charakter i nie widziałaś jego wad? Jedno czego nie mogę zrozumieć u kobiet które są w ten sposób taktowane to to że sobie na to pozwalają

23

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

Wiesz, Brunetko, przede wszystkim to ogromnie Ci współczuję, bo żyć w małżeństwie, w którym nie możesz liczyć nie tylko na wsparcie, ale i na szacunek na pewno jest bardzo ciężko. Powinnaś jednak najpierw zacząć od siebie. Najlepszą metodą pokazania mężczyźnie własnej wartości jest zwrócenie mu uwagi na to co dzięki Tobie zyskał i ma na co dzień. I pamiętaj, nigdy nie umniejszaj swojej roli jako kobiety, żony i gospodyni domowej. Postaraj się nawet celowo zwracać uwagę na to, co chciałabyś, aby on zobaczył lub docenił i co robisz naprawdę dobrze: ,,Spójrz, kochanie, jakie świetne ciasto mi wyszło", ,,czy zauważyłeś jak mi włosy urosły?", ,,ładnie mi w tej niebieskiej sukience?, ,,posprzątałam, więc mamy teraz czyściutko i bardzo przyjemnie się siedzi, prawda?". To są takie słowa- klucze, proste, ale potrafią zdziałać cuda. Facet poczuje się ważny, doceniony, ale jednocześnie będzie widział, że Ty sama również się cenisz. Bo kiedy pokazujesz mu swoją niepewność (czy nawet zazdrość) to on zauważa jak wielką ma nad Tobą władzę i przestaje Cię szanować, liczyć z Twoim zdaniem. I przede wszystkim za każdym razem koniecznie reaguj kiedy on podniesie na Ciebie głos, zlekceważy Cię lub urazi. Ja wiem doskonale, że to wszystko może nie jest takie proste, ale uwierz, że się da smile. Trzymam kciuki!

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

24

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

Droga Brunetko, przeżyłam podobną syuację - 20 lat temu.Słyszałam, że jestem nierobem i grubym debilem i to przy dziecku.Schudłam 10kilo , poszłam do pracy i się mściłam, nie odeszłam , ale się mściłam.Jak?Opanowała go zazdrość i zaczął mnie doceniać. Wybaczyłam i żyjemy razem do dzisiaj.

25

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

Moje dziecko ma 5 lat od wrzesnia posyłam do przeszkola dla pięciolatkow,tak szczerze to on kiedyś byl inny poważnie - a teraz pracuje jako mundurowy i jakoś się zmieniło- niemówie że cały czas jest zły- bo tak nie jest!   ale bywa że jest denerwujący tym swoim zachowaniem! Mysle że jest o mnie zazsrosny bo ja to czuje - np jak napisze do mnie kolega -nie ukrywam tego przed nim to widze w jego oczach zazdrość itp.

26

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

Witam serdecznie. Proszę o pomoc bo nie daje sobie już rady. odkąd pamiętam miałam wiele kompleksów, zapewne jak wiele kobiet. W chwili obecnej już kompletnie nic mi się w sobie niepodoba, jestem poprostu beznadziejna, nie mam przyjaciół, nienawidzę siebie taką jaką jestem i wolałabym się wogóle nie urodzić. W dodaku okazało się niedawno że mam PCO czyli generalnie problemy z zajściem w ciążę. Jestem załamana. Z chłopakiem też mi się nie układa i ostatnio stwierdził że nie mam piątej klepki i ma dość moich humorków. Czasem stoję peronie metra i sobie myslę, że jeden krok dzieli mnie od zakończenia tego wszystkiego.
Laura 281

27

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

laura przestań wygadywać takie głupoty!!! Dziewczyno weź się w garść, zapisz się na aerobic, basen, doda Ci energii, poznasz nowych ludzi. Powodem tego, że nie masz przyjaciół prawdopodobnie jest Twoja niska samoocena..Zastanów się nad tym, co mogłabyś zmienić w sobie, poczuj się piękna. Zrób codziennie coś dobrego dla innych, a zobaczysz jak szybko wszystko się zmieni. Wiesz jak to jest..najpierw jest słoneczny dzień, później przychodzi pochmurna noc, ale zawsze po tej nocy znowu jest dzień!!! Także powalcz trochę, aby ten Twój słoneczny dzień nadszedł jak najszybciej!! Nic nie jest beznadziejne, bo jesteśmy myślącym gatunkiem i potrafimy wiele zmienić, więc zacznij te zmiany od dziś!! Trzymaj się, jestem z Tobą!!!

Człowiek nie może niczego nauczyć drugiego człowieka, może mu tylko dopomóc w wyszukiwaniu prawdy we własnym sercu, jeżeli ją posiada.

28

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

Witaj Brunetko. Spójrzmy z drugiej strony. Osobiście uważam, że to wielu facetów tak naprawdę oprócz pracy zawodowej mało co robi. Kiedy mają wolny weekend, śpią długo. Po pracy zasługują na odpoczynek itd. Każdy zasługuje na odpoczynek. Kiedy chociażby przebywasz z dzieckiem, pomijając nawet sprzątanie, gotowanie, w końcu możesz psychicznie się zmęczyć, np. gdy dziecko ma zły moment. Najczęściej też kobieta wstaje do małych dzieci w nocy. Wiesz, ja mam dwójkę. Jedno chodzi do przedszkola, drugie będzie miało roczek, ale młodsze ciągle się budzi w nocy. Wygarnęłam mężusiowi, żeby się nie czepiał, bo często ma więcej wolnego czasu ode mnie , tym bardziej że mała często się budzi i jestem niemal codziennie niewyspana. Ale są też mężczyźni którzy uwielbiają bawić się z dziećmi, może zorganizujesz taką wspólną zabawę, albo wyślij ich razem do wesołego miasteczka lub po zakupy. Ojciec z dzieckiem bardziej się zżyją a ty będziesz miała czas dla siebie. Jak pisała Roxana, musisz częściej wychodzić, np. z koleżanką lub choćny na spacer wśród przyrody. To pomaga rozładować napięcie. Mój np. wie, że nie mogę iść do pracy, ale gdy np. przyjdzie wysoki rachunek mówi "To teraz kochanie z twoich pieniędzy płacimy" Kalkulowałam długo, ale nie stać nas żeby płacić za opiekunkę, przedszkole, dojazdy do pracy i przedszkola. Teraz wcześniej będzie zerówka i wtedy będę wreszcie mogła "wyfrunąć"
  Droga brunetko, w twojej wypowiedzi czuć poczucie winy. Nie robisz nic złego, jedynie sama sobie krzywdę niestety. Spójrz na siebie łaskawszym, kochającym wzrokiem. Jesteś szczupła, to w końcu plus, a żeby nabrać trochę kształtów, wykonuj np. ćwiczenia na bius.
Niestety faceci oglądają się za innymi, nie wszyscy pewnie, a nas kobiety to boli. Sama nie wiem, co zrobić, aby mój przestał komentować. Później twierdzi, że ja mam ładniejszą buzie. Wiem, że to przykre. Czasem patrzę na przechodzące kobiety i zauważam że wiele z nich po prostu latem zakłada krótkie spodenki, spódniczki, bez względu na to jakie mają nogi i ile mają lat. Myślę, że teraz i tak jest większa swoboda, tolerancja, nosi się w zasadzie wszystko i nikt się nie czepia, a za inni patrzą... Może zacznij od wersji spódniczki do kolan... Tak naprawdę wychowywanie dzieci jest bardzo piękną i wartościową pracę. Tak czuję, ale niektórzy mogą myśleć inaczej. Faceci muszą trochę wdrożyć się w życie kobiet. Mój został kiedyś z dwójką sam na kilka dni, bo ja byłam w szpitalu i zmienił nieco nastawienie. Był tak zmęczony, że gdy wróciłam odrazu poszedł spać. Trzymaj się Brunetko i myśl o sobie dobrze. Uśmiechnij się do swojego odbicia w lustrze. Pa smile

29

Odp: Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

Przeżywam właśnie ten sam horror.Chcesz pogadać mój numer gg23679496

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nienawidze samej siebie,jestem nieszczęsliwa

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018