Witam serdecznie. Nie wiem, czy powinnam, ale muszę chyba wyrzucić z siebie parę spraw. Od dawna jestem ciągle przygnębiona. Mam wrażenie, że nic mi się nie układa. Ciągle zastanawiam się nad swoim życiem, gdzie popełniłam błąd. Oprócz pracy, nie mam nic innego. Najgorsze jest to, że w pracy przestało mi się układać, jest fatalnie, z pracodawcą nie dogaduje się kompletnie. Mój szef jest typowym służbistą, nigdy nie wiem, na jaki humor trafię, nadto lubi wszystko i wszystkich kontrolować. Nie lubię go, jako człowieka. Nie czuję by mnie szanował. Moje życie prywatne, to totalna klapa. Nie mam prawie żadnych znajomych ani partnera. Byłam w kilku związkach, ale były to związki bardzo toksyczne. Nie umiem się chyba otworzyć na drugiego człowieka. Nawet, gdy ktoś spodoba mi się, to ze strony mężczyzny nie ma żadnego prawie zainteresowania, mimo że widzę że mężczyźnie podobam się fizycznie, ale jakby ich coś odstraszało, spinają się bardzo. Jestem coraz starsza i chciałabym mieć kogoś z kimś mogłabym tylko miło spędzać czas, odstresować się czasami. Ostatnio zaprosiłam kolegę na kawę, nie odmówił, ale póki co temat umarł. Nawet jak wychodzę z inicjatywą to nic to nie daje. Co więcej, zaczęłam podupadać na zdrowiu. Jestem zmęczona życiem. Przez to wszystko stałam się zrzędliwa, niezadowolona że wszystkiego, nerwowa. Chciałabym zmienić swoje zachowanie, ale nie potrafię. Mam wrażenie, że się ,, duszę ''.
Podobne tematy
Co możesz dać partnerowi żeby chciał być z Tobą?
Czego oczekujesz od mężczyzny i co chcesz mu dawać w zamian?
Co możesz dać partnerowi żeby chciał być z Tobą?
Czego oczekujesz od mężczyzny i co chcesz mu dawać w zamian?
Co mogę dać ? Na pewno byłabym dobrą partnerką na życie. Mógłby na mnie liczyć. Potrafię dać z siebie naprawdę dużo, gdy mi zależy. To samo oczekuje od mężczyzny, przede wszystkim lojalności i wsparcia, o co teraz trudno. Ponadto, aby był dobrym człowiekiem.
Może po prostu zwracasz uwagę na niewłaściwych facetów? Tak jak tu:
https://www.netkobiety.pl/t128574.html
A co z tym?
https://www.netkobiety.pl/t128753.html
5 2022-09-05 09:13:52 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2022-09-05 09:14:52)
Witam serdecznie. Nie wiem, czy powinnam, ale muszę chyba wyrzucić z siebie parę spraw. Od dawna jestem ciągle przygnębiona. Mam wrażenie, że nic mi się nie układa. Ciągle zastanawiam się nad swoim życiem, gdzie popełniłam błąd. Oprócz pracy, nie mam nic innego. Najgorsze jest to, że w pracy przestało mi się układać, jest fatalnie, z pracodawcą nie dogaduje się kompletnie. Mój szef jest typowym służbistą, nigdy nie wiem, na jaki humor trafię, nadto lubi wszystko i wszystkich kontrolować. Nie lubię go, jako człowieka. Nie czuję by mnie szanował. Moje życie prywatne, to totalna klapa. Nie mam prawie żadnych znajomych ani partnera. Byłam w kilku związkach, ale były to związki bardzo toksyczne. Nie umiem się chyba otworzyć na drugiego człowieka. Nawet, gdy ktoś spodoba mi się, to ze strony mężczyzny nie ma żadnego prawie zainteresowania, mimo że widzę że mężczyźnie podobam się fizycznie, ale jakby ich coś odstraszało, spinają się bardzo. Jestem coraz starsza i chciałabym mieć kogoś z kimś mogłabym tylko miło spędzać czas, odstresować się czasami. Ostatnio zaprosiłam kolegę na kawę, nie odmówił, ale póki co temat umarł. Nawet jak wychodzę z inicjatywą to nic to nie daje. Co więcej, zaczęłam podupadać na zdrowiu. Jestem zmęczona życiem. Przez to wszystko stałam się zrzędliwa, niezadowolona że wszystkiego, nerwowa. Chciałabym zmienić swoje zachowanie, ale nie potrafię. Mam wrażenie, że się ,, duszę ''.
Najpierw zaczęłabym od zdrowia. Nie rozumiem, co to znaczy, że zaczęłaś podupadać na zdrowiu, piszesz jak 80 - latka. Potem praca , piszesz , że szef cię nie szanuje. Na czym to polega? Jak sobie wyobrażasz kontakty w pracy z szefem?
Wreszcie życie prywatne. I chyba dla ciebie najważniejsze, bo kilka tematów tu się ukazało. Jeśli nie masz humoru, źle się czujesz, nie masz ochoty,to się z nikim nie umawiaj. Na te spotkania musisz być gotowa. Jesteś młoda, masz za sobą toksyczne związki, powinnaś wyciągnąć z tego wnioski, wspomóc się psychologicznie, jeśli będzie potrzeba czyli najpierw zrób może porządek ze sobą?
PS może są jakieś spotkania integracyjne w pracy?
Moje życie prywatne, to totalna klapa. Nie mam prawie żadnych znajomych ani partnera. .
Nie masz jakiejś przyjaciółki, nawet z dawnych lat, aby się wygadać?
Ile czasu poświęcasz pracy? (nie pytam tylko o czas spędzony tam fizycznie).
Jakie masz zainteresowania/pasje? Może tutaj będzie jakiś punkt zaczepienia?
Nie mam prawie żadnych znajomych ani partnera. Byłam w kilku związkach, ale były to związki bardzo toksyczne. Nie umiem się chyba otworzyć na drugiego człowieka. Nawet, gdy ktoś spodoba mi się, to ze strony mężczyzny nie ma żadnego prawie zainteresowania, mimo że widzę że mężczyźnie podobam się fizycznie, ale jakby ich coś odstraszało, spinają się bardzo.
Wszyscy to toksyki, ale żaden nie podejdzie bo ....
Masz duże problemy ze sobą i to właśnie czuja mężczyźni.
Dlatego odpychasz.
Nie wiem jak można zweryfikować przez kilka minut że kobieta ma problemy ze sobą