netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zazdrość

14 odpowiedzi1 598 wyświetleńzałożony przez TaraNuta, 28.07.2022

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Zazdrość

Jak radzicie sobie i czy w ogóle jesteście zazdrośni o partnerów/partnerki? Mam taką dziwną sytuację, że mimo zapewnienie mnie,że pewna osoba nie jest koleżanką okazało się, że jednak kontakt cały czas jest podtrzymywany i to przez mojego partnera. W ukryciu przede mną... poczułam się zazdrosna ..oszukana? Nie podejrzewam żadnych złych zamiarów, ale mi przykro i nie wiem po co to ukrywanie?

2 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-07-28 09:13:19)

Odp: Zazdrość

Jak to mówią "nie ma miłości bez zazdrości" ale ta też ma swoje granice przyzwoitości. Łatwo ją przekroczyć co prowadzi do paranoi i toksyczności.
Jeśli ktoś przed kimś ukrywa (musi ukrywać) jakąś znajomość, to na pewno coś jest nie tak. To nie tak może być z obu stron. Jeśli chodzi o koleżnkę, to albo chorobliwa bezpodstawna zazdrość albo ... kiełkujący choćby romans.
Tak czy inaczej taka znajomość/związek nikomu nie służy i jest najprostrzą drogą do tosycznych dram(atów).

3 Ostatnio edytowany przez Legat (2022-07-28 09:19:57)

Odp: Zazdrość

Sama sobie robisz ciśnienie. Są sygnały, że nie jest ok w waszym związku. Ale ty próbujesz sobie wmawiać, że jest wszystko dobrze. Tak się nie da siebie oszukiwać. Dlatego czujesz się tak jak się czujesz.
Nie możesz mówić, że nie podejrzewasz niczego złego, gdy jest na odwrót.

4

Odp: Zazdrość

Jeżeli partner ukrywa jakieś relacje z koleżankami to cienka czerwona linia została przekroczona.

Gdyby nie miał nic do ukrycia to te rozmowy byłyby transparentne.

A tak to na bank ma coś za uszami.

Twoje życie, twój wybór.

5

Odp: Zazdrość

Cóż... nie byłam za tą znajomością (koleżanka mi nie przypadła do gustu) i robiłam sceny zazdrości.  Stąd myślę może być ukrywanie.. żebym znowu nie gadała, niemniej jednak jest mi przykro. Jestem o tą osobę zazdrosna,nie chcę jej w moim życiu,ale nie mogę tego zabronić przeiceż partnerowi.
Niemniej jednak,może macie racje i coś jest nie tak w moim związku.

6

Odp: Zazdrość
TaraNuta napisał/a:

Cóż... nie byłam za tą znajomością (koleżanka mi nie przypadła do gustu) i robiłam sceny zazdrości.  Stąd myślę może być ukrywanie.. żebym znowu nie gadała, niemniej jednak jest mi przykro. Jestem o tą osobę zazdrosna,nie chcę jej w moim życiu,ale nie mogę tego zabronić przeiceż partnerowi.
Niemniej jednak,może macie racje i coś jest nie tak w moim związku.

A jesteś w stanie powiedzieć dlaczego nie przypadła Ci do gustu?

7

Odp: Zazdrość

Cos grubo jest nie tak.
Facet leci sobie w kulki z tobą,okłamuje i oszukuje.
Nie ma sensu,zobaczysz jak po zerwaniu szybko poleci do tej "koleżanki"

8

Odp: Zazdrość

Wiecznie była "na linii" i prowadziła doradztwo. Nie chciałam,żeby się ktoś wtrącał i tak dużo wiedział o moim życiu prywatnym i związku. Ogółem niby miała być zwykła koleżanka jak każda inna,ale tylko do niej były wieczne telefony, jakieś jej doradzanie,mówienie jak to ma rację. Mój partner twierdził,że wyolbrzymiam i jestem zazdrosna. Potem,że wcale nie ma z nią kontaktu. Z kolei innym razem,że nie będę wybierać mu z kim ma rozmawiać. Teraz sytuacja wygląda tak,że wiem,że się kontaktuje i to jest jego inicjatywa,ale nic o tym nie mówi. Oficjalnie dla mnie wersja była, że się nie kontaktują.O innych normalnie rozmawiamy.

9

Odp: Zazdrość
TaraNuta 2022-05-28 09:54:09 napisał/a:

Odeszlam z poprzedniego zwiazku dla niego. Mam dziecko. Mój obecny partner nie ma dzieci,nigdy nie był  też żonaty. Dziecko uważa-jest moje i nie mam prawa oczekiwać by spędzał z nami czas czy np został z dzieckiem. Slysze,se zrobilam sobie sponsora dla utrzymania siebie i dziecka. Płace za siebie i dziecko rachunki.Jest mi po prostu przykro takie rzeczy sluchac. Sadzilam,że pokocha mnie i moje dziecko. Bardzo się myliłam. Swoją naiwność przyplacam zdrowiem.

vs

TaraNuta napisał/a:

(...) Niemniej jednak,może macie racje i coś jest nie tak w moim związku.

W świetle posta sprzed dwóch miesięcy zacytowane zdanie z dzisiejszego posta jest co najmniej zastanawiające.

10

Odp: Zazdrość
Wielokropek napisał/a:
TaraNuta 2022-05-28 09:54:09 napisał/a:

Odeszlam z poprzedniego zwiazku dla niego. Mam dziecko. Mój obecny partner nie ma dzieci,nigdy nie był  też żonaty. Dziecko uważa-jest moje i nie mam prawa oczekiwać by spędzał z nami czas czy np został z dzieckiem. Slysze,se zrobilam sobie sponsora dla utrzymania siebie i dziecka. Płace za siebie i dziecko rachunki.Jest mi po prostu przykro takie rzeczy sluchac. Sadzilam,że pokocha mnie i moje dziecko. Bardzo się myliłam. Swoją naiwność przyplacam zdrowiem.

vs

TaraNuta napisał/a:

(...) Niemniej jednak,może macie racje i coś jest nie tak w moim związku.

W świetle posta sprzed dwóch miesięcy zacytowane zdanie z dzisiejszego posta jest co najmniej zastanawiające.

To ten sam, czy inny?

11

Odp: Zazdrość

Ten sam

12

Odp: Zazdrość
TaraNuta napisał/a:

Ten sam

Serio? Kobieto ... szanuj się i facta spuść wiadomo gdzie.

13

Odp: Zazdrość

Faken szit, dziewczyno, gdzie ty masz szacunek do samej siebie?

14

Odp: Zazdrość

Mając wypłatę, alimenty /ewentualnie ulgi jako samotna matka-dofinansowanie do rachunków itd/ jesteś chyba w stanie wynająć mieszkanje.
Jeżeli znajdziesz takie w pobliżu szkoły dziecka odpadną Ci dojazdy i sam będzie mógł wracać do domu.
Z czasem zaprzyjaźnisz się z sąsiadką do której w razie problemu będzie mógł podejść gdybyś musiała dłużej zostać  w pracy. To propozycja. Rób małe kroki, nie informuj partnera, szukaj, pytaj. A później odpuść facetów, skup się na synu, pracuj nad sobą,
Nigdzie nie piszesz o relacjach dziecka z ojcem
Jest zaangażowany, może Cię odciążyć, masz z nim kontakt?
Co z dziadkami,/ z obu  stron/ syn ich odwiedza, spędza u nich wakacje, jakie mają z Tobą relacje?

15

Odp: Zazdrość

Twoja zazdrość wynika z niskiej samooceny a  nie z,, wartości "partnera
Naprawdę nie widzisz że nie ma o co tracić zdrowia i nerwów. Nie chodzi o koleżankę, nawet  nie o ukrywanie kontaktów
Chodzi o sposób w jaki jesteś traktowana jako partnerka i jak jest traktowany Twój syn.
Nie jesteście i nigdy  nie będziecie rodziną. Jesteście współlokatorami z opcją na seks.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026