Dziś przy okazji zajęć ze społecznego świata seksbiznesu wynikła dyskusja o postrzeganiu kobiet i mężczyzn w życiu seksualnym.
I takie pytanie do Was, Jak myślicie czy kobieta która sama przebiera w mężczyznach, decyduje się na jednorazową przygodę, jest zaradna a faceta potrzebuje od czasu do czasu na pokaz lub do łóżka, która nie wstydzi się iść do łóżka z facetem na pierwszej randce, jest postrzegana jako łatwa panienka czy wyzwolona kobieta... czy w naszym społeczeństwie takie kobiety są nie szanowane i uważane za łatwe, czy jest różnica w odbieraniu tego wizerunku w zależności od płci, czy mężczyźni tak zachowujący się, wykorzystujący kobiety nie są w swoich kręgach znajomych czy nawet grupach społecznych traktowani jak macho, silni męscy i w porządku...
Czy my kobiety powinnyśmy tylko i wyłącznie być wykorzystywane a nie wykorzystywać? (jeśli już mowa o taki sposobie życia)
Pozdrawiam i zachęcam do wyrażania swoich opinii, mam nadzieję że zrozumiale napisałam posta ![]()