netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Miłość na włosku. Proszę Panie o pomoc.

15 odpowiedzi4 010 wyświetleńzałożony przez ArtNr.1, 16.05.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość na włosku. Proszę Panie o pomoc.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Miłość na włosku. Proszę Panie o pomoc.

Witam,
wiem, że to forum dla kobiet, a ja kobietą nie jestem. Jednak mam problem który mogą rozwiązać tylko kobiety.

Kocham pewną kobietę.Do wczoraj spotykaliśmy się codziennie, pisaliśmy codziennie od prawie 8 miesięcy. Nie nie byłem dla niej przyjacielem tylko do pogaduch, bo dałem jej znać, że mi chodzi o coś więcej. Wczoraj na imprezie się pokłóciliśmy, z mojego powodu, bo zachowałem się jak gówniarz. A więc przejdę do sedna. Po tej kłotni, rozmawialiśmy ze sobą. Powiedziałem jej, że moje głupie(jestem kretynem..) zachowania wynikają z tego, że nie wiem co ona do mnie czuje. Ja jej okazuje uczucia a ona mi nie(po piwku, nazwijmy to tak- owszem). Ona jest dla mnie ważna i ja jestem dla niej ważny, ale ona się boi zaangażować. Powiedziała mi, że boi się nazywać kogoś swoim mężczyzną, boi się mówić że z kimś jest, boi się, że straci,hmm wolność?, że straci znajomych, że zamknę ją w złotej klatce. Pewnie jej myślenie wynika z jakiegoś mojego błędu popełnionego wcześniej, ale muszę dodać, że ona już kiedyś z kimś była i mówiła mi, że to nie był dobry związek i że on ją skrzywdził. Ona wie, że ja świata poza nią nie widzę, ale mimo tego nie chce czegoś więcej, albo chce tylko może się boi? Powiedziała coś takiego podczas wczorajszej rozmowy "Czemu nie spotkałam Cię później...". Mówi też, że jest egoistką i nie potrafi z nikim być, że nie umie okazywać uczuć. I teraz drogie Panie sytuacja wygląda tak, że nie wiem co mam zrobić. Widzę, że ona jest niegotowa i w jej głowie kłębią się tylko czarne scenariusze, że nie czuje się pewnie na tyle, żeby z kimś być. Czy powinienem jej dać spokój, odpuścić sobie i pogrążyć się w żałobie, czy pokazać jej i przekonać ją, może nawet bezpośrednio, szczerze porozmawiać, że gdyby spróbowała ze mną być to wcale nie będzie tak jak jej się wydaje? Bardzo mi na niej zależy, aż tak że nie wiem czy będę umiał, żyć obok niej jako tylko jej znajomy, bo ona jest dla mnie jak na razie najważniejszą osobą w życiu. Wczoraj jej powiedziałem, że ja na nią poczekam, to odpowiedziała że nie mogę, że jestem cudowny, ze muszę być szczęsliwy i przeprosiła mnie, że za to, że ona nie wie jak się zachowywać.

Proszę Panie o komentarz. Każdy będzie na wagę złota. Dziękuję z góry i pozdrawiam

2

Odp: Miłość na włosku. Proszę Panie o pomoc.

moja rada:
po pierwsze nic na siłę!
daj jej trochę czasu
jeśli wcześniej miała takie doświadczenia będzie się tego bała
musisz z czasem jej pokazać że nie chcesz jej zamknąć w złotej klatce
najważniejsza w związku jest przyjaźń, takie jest moje zdanie, więc jeśli uda Wam się utrzymać taką relację myślę że miłość przyjdzie sama, ale pamiętaj że jak będziesz na nią naciskał to osiąggniesz odwrotny skutek do zamierzonego - bardziej ją zrazisz

mój obecny facet przez kilka mcy nalegał abyśmy się spotkali
ja mu cały czas odmawiałam... po 3 mcach sobie odpuscił
sama się do niego odezwałam po 1,5 mca
nie żałuję;))..

może to bedzie dla Ciebie małą wskazówką;)

powodzenia!

3

Odp: Miłość na włosku. Proszę Panie o pomoc.

No ale wiesz, troche tak beznadziejnie wyszło po tej naszej wczorajszej rozmowie, że się do siebie, no nie wiem, "postanowiliśmy" nie odzywać, wiedziałem po prostu, że to dla niej i tak było za dużo wrażeń jak na raz i wulgaryzm nam się kolejna impreza ;/ Więc jak mam utrzymywać tą przyjaźń, nazwijmy to w ten sposób. To ja zaproponowałem, żebyśmy trochę "odetchnęli", co prawda i tak będzie to trudne, bo mamy razem zajęcia na uczelni, więc i tak będziemy się widzieć non stop, tego uniknąć się nie da. Ale mam może do niej mniej pisać? Może w ogóle? Mam ją na uczelni mijać tylko ze słowami "cześć" ? Bo to bez sensu chyba. Jak wy rozumiecie taką, nazwijmy to, przerwę?

Używanie wulgaryzmów łamie regulamin. Zapoznaj się z nim proszę. Moderatorka Yvette

4

Odp: Miłość na włosku. Proszę Panie o pomoc.

Mówi się,że przerwy w związkach ( rozłąki ) dobrze im  robią.Przekonujemy się,że naprawdę jesteśmy sobie ważni itd.Ale nie wiem,ile w tym prawdy,a ile wyidealizowania...Nie jestem taka mądra.

5

Odp: Miłość na włosku. Proszę Panie o pomoc.

Mi sie wydaje, że jeżeli chodzi o sprawy międzyludzkie, a zwłaszcza związek kobiety i mężczyzny to nikt nie jest na tyle mądry, żeby napisać coś co jest "złotym środkiem" na szczęście.
Hmm a teraz jeszcze tak się przyznam, że to odetchnięcie to wyszło jednak trochę jak dramat rozstania ;/ W ogóle wtedy się oboje trochę wzruszyliśmy, ale mnie to już poniosło z prądem...Z tego co pamiętam, to chyba powiedziałem jej coś takiego, że nie będę umiał żyć obok niej, bez niej czy coś w tym stylu ;/ Wiem mocne, głupie słowa, ale konia z rzędem temu kto okiełzna emocje jakie targają człowiekiem, który widzi, że traci kogoś ważnego. No nie wiem co teraz, kontynuować tą ciszę po rozmowie, czy próbować ostrożnie i powoli wrócić na tor z którego wypadłem? Po prostu dalej przy niej być, bogatszy w to co było powiedziane, podchodzić do naszej znajomości jeszcze ostrożniej i pokazać jej, że to co powoli buduję nie jest budowaniem na piasku? Co myślicie drogie Panie?

6

Odp: Miłość na włosku. Proszę Panie o pomoc.

Jeśli ją kochasz to musisz zawalczyć.Od ciebie zależą tylko środki wink

7

Odp: Miłość na włosku. Proszę Panie o pomoc.

No ja wiem, ja walczyć mogę, ale na przykład było powiedziane, że nie mogę na siłę. Nie chcę jej przestraszyć, choć najchętniej zrobiłbym coś szalonego od zaraz, coś czym ją upewnię i rozwieję obawy. Ale może lepiej  z tym poczekać? Nie wiem właśnie ;/

8

Odp: Miłość na włosku. Proszę Panie o pomoc.

Ty chyba znasz ją lepiej,bo :
a) możesz ją przekonać w ten sposób ( coś szalonego )
b) wypłoszysz ją i pogorszysz sprawę
Więc pomyśl sam.Nie od razu Kraków zbudowany,możesz próbować małymi kroczkami,jeśli uznasz to za lepsze.

9

Odp: Miłość na włosku. Proszę Panie o pomoc.

Byłam kiedyś w jej skórze.

Kiedy zakończył się mój bardzo poważny związek, przez następne kilka miesięcy żaden mężczyzna - a uwierz mi, chodziłam na wiele randek - nie mógł mnie zatrzymać. Nieważne, co by robił, jak bardzo przychylał mi nieba, mógł wygrać tylko mój czas (i tak z góry określony), a nie uczucia. Odrzucałam facetów za pierdoły, raniłam brakiem zaangażowania. Nie było mi z tym dobrze, bo doskonale wiedziałam, że niektórzy z nich byli świetnymi, czułymi facetami, na których można było polegać, ale nie potrafiłam się zakochać.

Obawiam się, że ona musi przez to po prostu przejść. To, co się z nią dzieje ma przyczyny w niej, w jej przeszłości, a nie w tym, co robisz i choćbyś nie wiadomo jak stawał na głowie, wszystko zależy od niej i od tego, jak szybko się pozbiera. To, co zaś możesz robić - bez ryzykowania, że ją zupełnie wystraszysz - to stać z boku i czekać. Niech wie, że jeżeli poczuje się gotowa, może do Ciebie zadzwonić.

10

Odp: Miłość na włosku. Proszę Panie o pomoc.
ArtNr.1 napisał/a:

Witam,
wiem, że to forum dla kobiet, a ja kobietą nie jestem. Jednak mam problem który mogą rozwiązać tylko kobiety.

Kocham pewną kobietę.Do wczoraj spotykaliśmy się codziennie, pisaliśmy codziennie od prawie 8 miesięcy. Nie nie byłem dla niej przyjacielem tylko do pogaduch, bo dałem jej znać, że mi chodzi o coś więcej. Wczoraj na imprezie się pokłóciliśmy, z mojego powodu, bo zachowałem się jak gówniarz. A więc przejdę do sedna. Po tej kłotni, rozmawialiśmy ze sobą. Powiedziałem jej, że moje głupie(jestem kretynem..) zachowania wynikają z tego, że nie wiem co ona do mnie czuje. Ja jej okazuje uczucia a ona mi nie(po piwku, nazwijmy to tak- owszem). Ona jest dla mnie ważna i ja jestem dla niej ważny, ale ona się boi zaangażować. Powiedziała mi, że boi się nazywać kogoś swoim mężczyzną, boi się mówić że z kimś jest, boi się, że straci,hmm wolność?, że straci znajomych, że zamknę ją w złotej klatce. Pewnie jej myślenie wynika z jakiegoś mojego błędu popełnionego wcześniej, ale muszę dodać, że ona już kiedyś z kimś była i mówiła mi, że to nie był dobry związek i że on ją skrzywdził. Ona wie, że ja świata poza nią nie widzę, ale mimo tego nie chce czegoś więcej, albo chce tylko może się boi? Powiedziała coś takiego podczas wczorajszej rozmowy "Czemu nie spotkałam Cię później...". Mówi też, że jest egoistką i nie potrafi z nikim być, że nie umie okazywać uczuć. I teraz drogie Panie sytuacja wygląda tak, że nie wiem co mam zrobić. Widzę, że ona jest niegotowa i w jej głowie kłębią się tylko czarne scenariusze, że nie czuje się pewnie na tyle, żeby z kimś być. Czy powinienem jej dać spokój, odpuścić sobie i pogrążyć się w żałobie, czy pokazać jej i przekonać ją, może nawet bezpośrednio, szczerze porozmawiać, że gdyby spróbowała ze mną być to wcale nie będzie tak jak jej się wydaje? Bardzo mi na niej zależy, aż tak że nie wiem czy będę umiał, żyć obok niej jako tylko jej znajomy, bo ona jest dla mnie jak na razie najważniejszą osobą w życiu. Wczoraj jej powiedziałem, że ja na nią poczekam, to odpowiedziała że nie mogę, że jestem cudowny, ze muszę być szczęsliwy i przeprosiła mnie, że za to, że ona nie wie jak się zachowywać.

Proszę Panie o komentarz. Każdy będzie na wagę złota. Dziękuję z góry i pozdrawiam

Witaj . Rozumiem ,jak jest Ci ciezko .Moja kobieca intuicja podpowiada ,ze powinienes isc malymi kroczkami -wiem ,ze nie jest to latwe ale jest mozliwe .Powinienes uszanowac jej  nezbyt mile wspomnienia z poprzedniego zwiazku i poprostu dac Jej czas .Czas to najlpsze lekarswo prwie na wszystkie problemy .Jezeli Jej zalezy bedziesz szczesliwy Pozdrawiam i zycze Ci oby sie wszystko poukladalo

11

Odp: Miłość na włosku. Proszę Panie o pomoc.

Arti, tak jak piszą kobiety powyżej poddaj się przepływowi, nie zatrzymasz nurtu rzeki. Bądź sobą, rozwijaj się i daj jej poczucie bezpieczeństwa i tego, że jest kochana.
Nie rób nic wbrew sobie, na siłę, nie odmawiaj sobie przyjemności wysłania jej smsa gdy będziesz miał ochotę i zabrania jej na spacer, lub w piękne miejsca.

Jesteś wrażliwy, wyczujesz kiedy warto byś na chwilę usunął się i zajął sobą.

Mój ukochany zdobył mnie swoją wytrwałością też nie byłam gotowa, a on nie przejmował sie i pisał, i był.
Dziś kocham go bardzo. Za to, że jest.

12

Odp: Miłość na włosku. Proszę Panie o pomoc.

Bardzo wam wszystkim dziękuję i przepraszam, że "wpieprzyłem się" na wasze forum. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, że jakoś się poukłada, już teraz czuję się trochę lepiej i mam nadzieję, że jakoś uda mi się to wszystko poskładać. Pozdrawiam

13

Odp: Miłość na włosku. Proszę Panie o pomoc.

Arti, to nasze forum smile otwarte dla ludzi o wielkich sercach.
Też wierzę, że będzie dobrze - sprawiasz wrażenie osoby pewnej siebie, która wie czego chce, i tak trzymaj.

14

Odp: Miłość na włosku. Proszę Panie o pomoc.

Mi się bardzo, bardzo podobał motyw z Hause'a, kiedy to Chase w każdy wtorek oświadczał Cameron: You know, It's tuesday - I still like you.*

Zawojował mnie tym smile.
-------------------------------------
*Wiesz, jest wtorek - nadal Cie lubię.

15

Odp: Miłość na włosku. Proszę Panie o pomoc.
ArtNr.1 napisał/a:

Bardzo wam wszystkim dziękuję i przepraszam, że "wpieprzyłem się" na wasze forum.

Daj spokój ! To forum jest tylko z nazwy dla kobiet,ale są też "netchłopaki'' wink Wiem,bo czytałam ich wypowiedzi.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość na włosku. Proszę Panie o pomoc.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026