Witam,
wiem, że to forum dla kobiet, a ja kobietą nie jestem. Jednak mam problem który mogą rozwiązać tylko kobiety.
Kocham pewną kobietę.Do wczoraj spotykaliśmy się codziennie, pisaliśmy codziennie od prawie 8 miesięcy. Nie nie byłem dla niej przyjacielem tylko do pogaduch, bo dałem jej znać, że mi chodzi o coś więcej. Wczoraj na imprezie się pokłóciliśmy, z mojego powodu, bo zachowałem się jak gówniarz. A więc przejdę do sedna. Po tej kłotni, rozmawialiśmy ze sobą. Powiedziałem jej, że moje głupie(jestem kretynem..) zachowania wynikają z tego, że nie wiem co ona do mnie czuje. Ja jej okazuje uczucia a ona mi nie(po piwku, nazwijmy to tak- owszem). Ona jest dla mnie ważna i ja jestem dla niej ważny, ale ona się boi zaangażować. Powiedziała mi, że boi się nazywać kogoś swoim mężczyzną, boi się mówić że z kimś jest, boi się, że straci,hmm wolność?, że straci znajomych, że zamknę ją w złotej klatce. Pewnie jej myślenie wynika z jakiegoś mojego błędu popełnionego wcześniej, ale muszę dodać, że ona już kiedyś z kimś była i mówiła mi, że to nie był dobry związek i że on ją skrzywdził. Ona wie, że ja świata poza nią nie widzę, ale mimo tego nie chce czegoś więcej, albo chce tylko może się boi? Powiedziała coś takiego podczas wczorajszej rozmowy "Czemu nie spotkałam Cię później...". Mówi też, że jest egoistką i nie potrafi z nikim być, że nie umie okazywać uczuć. I teraz drogie Panie sytuacja wygląda tak, że nie wiem co mam zrobić. Widzę, że ona jest niegotowa i w jej głowie kłębią się tylko czarne scenariusze, że nie czuje się pewnie na tyle, żeby z kimś być. Czy powinienem jej dać spokój, odpuścić sobie i pogrążyć się w żałobie, czy pokazać jej i przekonać ją, może nawet bezpośrednio, szczerze porozmawiać, że gdyby spróbowała ze mną być to wcale nie będzie tak jak jej się wydaje? Bardzo mi na niej zależy, aż tak że nie wiem czy będę umiał, żyć obok niej jako tylko jej znajomy, bo ona jest dla mnie jak na razie najważniejszą osobą w życiu. Wczoraj jej powiedziałem, że ja na nią poczekam, to odpowiedziała że nie mogę, że jestem cudowny, ze muszę być szczęsliwy i przeprosiła mnie, że za to, że ona nie wie jak się zachowywać.
Proszę Panie o komentarz. Każdy będzie na wagę złota. Dziękuję z góry i pozdrawiam