Cześć.
Właściwie nic nie wiem o cukrzycy. Jak wygląda codzienne życie z tą chorobą? Jakie są ograniczenia?
Odst rony medycznej informacji dostarcza internet. Chodzi mi o zwykłe codzienne życie. Czy jest to frustrujące? Jak wyglądają relacje partnerskie? Przy ścisłej diecie, kontrolowaniu?
Pytam, bo poznałam chyba fajneho faceta i on od razu uprzedził, że choruje. Nie sądziłam że jest to aż tak istotne, że upredza się kogoś na początku znajomości. Myślałam o tym raczebraniuo łykaniu tablekrzepisanych nałykani i kontroli cukru.Wniosek, że rzutuje to na życie nasuwa się sam. A facet, podobnie jak ja liczy w dłuższej perspektywie na związek.
Z czym trzeba się liczyć w bliskiej relacji z kimś kto choruje?
Podobne tematy
Znam osoby z cukrzycą, skoro choruje w młodym wieku, to widocznie miał predyspozycje genetyczne, bo częściej się zdarza ta choroba w starszym wieku jako nabyta.
Wszystko zależy jak kto się leczy, niektórzy lekceważą, nie stosują diety, nieprawidłowo się leczą przez co nie mają wyrównanej cukrzycy.
Jeśli ktoś dba o siebie, to specjalnie cukrzyca mu nie przeszkadza i żyje jak inni, przyzwyczaja się np. do mierznia poziomu cukru, wie co ma robić jak ma wahania cukru.
Po prostu zapytaj czy dobrze sobie radzi z tą chorobą, Ty nie bedziesz niczym obciążana, nawet jakbyś sama przeszła na dietę cukrzycową, bo to tylko by Ci wyszło na zdrowie, nie jest to jakaś drastyczna dieta.
Wiadomo, że z cukrzycą przyjdzie mu żyć do końca życia, zawsze czyni to jakieś spustoszenia w organizmie, jak każda przewlekła choroba, z drugiej strony poznajesz kogoś niby zdrowego, a jest obciążony jeszcze gorszymi chorobami genetycznymi.
Tu też musisz się liczyć, że dziecko może też mieć cukrzycę, choć niekoniecznie.
3 2021-11-26 13:04:03 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-11-26 13:38:14)
Cześć.
Właściwie nic nie wiem o cukrzycy. Jak wygląda codzienne życie z tą chorobą? Jakie są ograniczenia?
Odst rony medycznej informacji dostarcza internet. Chodzi mi o zwykłe codzienne życie. Czy jest to frustrujące? Jak wyglądają relacje partnerskie? Przy ścisłej diecie, kontrolowaniu?
Pytam, bo poznałam chyba fajneho faceta i on od razu uprzedził, że choruje. Nie sądziłam że jest to aż tak istotne, że upredza się kogoś na początku znajomości. Myślałam o tym raczebraniuo łykaniu tablekrzepisanych nałykani i kontroli cukru.Wniosek, że rzutuje to na życie nasuwa się sam. A facet, podobnie jak ja liczy w dłuższej perspektywie na związek.
Z czym trzeba się liczyć w bliskiej relacji z kimś kto choruje?
Prawdopodobnie to normalny ,mądry facet skoro Ci powiedział na wstępie o chorobie ,a Ty jesteś mądra że chcesz coś z tym zrobić
(choć wątpiąca
) z pewnością jak Ci zależy, znajdziesz mnóstwo materiałów o cukrzycy.
Ja tam też powiedziałem moje żonie o chorobie dość szybko,ale nie o cukrzycy bo jej nie mam,tylko że ja nie jestem mądry i normalny ,jak bym ukrył to przed nią to szybko by się wydało i dostałbym kopa na rozpęd ,a tego nie chciałem to dlatego,powiedziałem jej z tego względu,
a z drugiego względu że wtedy lubiłem się popisywać jakim jestem dzielnym bohaterem etc,
miałem jak to gupi więcej szczęścia niż rozumu i trafiłem na kobietą zorientowaną nieco w temacie tego co mi jest i taką co sama się zajmowała własną terapią nieco związaną z tym co ja mam,
nawet mnie pochwaliła,ale nie zemdlała z tego powodu
i zanim wyszła za mnie to z trzy 3 lata mnie obserwowała,
co rozumiem i za co jestem wdzięczny ,
z cukrzycą nie ma chyba takiego niebezpieczeństwa .
Nie znam się na diecie ,ale szkoda jeżeli w ogóle on nie może jeść słodyczy to że nie spróbuje twoich dzieł ,takie życie co zrobić
myślę, że to nie jest przeszkoda do szczęścia ,ale trochę może troszeczkę żal co rozumiem .
Mój tata choruje na cukrzycę już 35 lat.
Dba o siebie z wojskową dyscypliną więc nie ma powikłań cukrzycowych takich które uniemożliwiają mu normalne życie.
Jest szczupły i sprawny w wieku 74 lat.
Ale każdy ma inny przebieg choroby więc pewnie musiałabyś go poznać.
Plus że od razu o tym powiedział..
Dzieci to razem już nie planujesz ale u nas żadne z dzieci nie ma cukrzycy A jesteśmy 40 50 latkami.
Właściwie nic nie wiem o cukrzycy. Jak wygląda codzienne życie z tą chorobą? Jakie są ograniczenia?
Zależy jak zaawansowany jest stan choroby. Często wystarcza kontrola poziomu cukru we krwi, pilnowanie diety (aby nie dopuszczać do przecukrzenia) i zwiększenie aktywności fizycznej. Jeśli to nie przynosi pożądanych rezultatów, konieczne jest przyjmowanie insuliny.
Można z tym żyć, ale na pewno wymaga pewnych ograniczeń, które z zasady bardziej uciążliwe są dla samego chorego niż jego otoczenia, są jednak konieczne, aby nie rujnować organizmu i nie doprowadzić do bardzo poważnych powikłań.
Ehe, ehe .
Właśnie okazało się że to osust. Naciąga babki na historie ( całkiem wiarygodne), a potem znika sugerując kontakt telefoniczny. Niezły manipulator. Bo ten numer to jest płatny. Ale trzeba przyznac że do wiadomości się przyłożył. Ja tam nie dzwoniłam, tylko po zrobieniu rozeznania zastanowiłabym się nad spotkaniem.
W każdym razie- dzięki za odzew, i temat uważam za zamkniety.
7 2021-11-26 16:20:20 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-11-26 16:30:57)
moja żona mi się dała "nabrać"
metoda na bohatera ![]()
EOT
Ciężka choroba ale trzeba do niej podchodzić z odpowiednią dyscypliną. Ja choruję już 13 lat, ale jakoś przez te lata przyzwyczaiłam się do wszytskiego.
To zależy czy jestes na insulinie czy na tabletkach, czy to dopiero początki i jakie masz cukru. W drugim przypadku zmiana diety i stylu życia może obniżyć poziomy glukozy insuliny tak że obędzie się bez leków. Znam taką osobę. Ale zaczynała przy rannych cukrach 130 od razu po wykryciu choroby
Jeśli szukasz nowych sposobów leczenia polecam poczytanie sobieo terapii mitochondrialnej doktora Kucery: https://karnozyna.com/ Leczenie karnozyną znacznie zmniejsza powikłania po cukrzycy.