netkobietyWszystkie działy
Samotność

Boli mnie życie

97 odpowiedzi13 853 wyświetleniazałożony przez Kari87, 08.05.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Boli mnie życie

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 98 ]

1

Temat: Boli mnie życie

Prawie rok temu odszedł ode mnie chłopak. Byliśmy ze sobą cztery lata... Był moim przyjacielem. Był dla mnie wszystkim. Tylko z nim umiałam rozmawiać. Zaręczyny, plany o ślubie i nagle odszedł... Poznał dziewczynę, a ze mną zerwał przez telefon... Napisał tylko przepraszam... Na początku było ciężko, żyłam na tabletkach uspokajających...później praca, studia i tak minął prawie rok... Czasem, jak spotykam naszych wspólnych znajomych to wszystko mi się przypomina i muszę sobie szybko zacząć ćwiczyć, żeby się zmęczyć i nie myśleć. Nie chcę już być sama... Wszystkie moje pseudo przyjaciółki, już przestały przyjeżdżać (zawsze spotkaliśmy się parami), a przecież teraz oznaczam piąte koło u wozu więc chyba im się to nie podoba... Tak więc wieczory spędzam samotnie... Nie nie samotnie... przed komputerem.... czasem wchodzę na czaty, żeby przez chwilę poczuć się mniej samotna... Może pomyślicie, że powinnam wyjść do ludzi, że się użalam nad sobą... ale taka jestem zbyt emocjonalna... Nie będę na siłę proponowała koleżankom spotkania, a sama nie pójdę do pubu.... Nie radzę sobie z moją samotnością....
Chciałam tylko się wygadać... Z chęcią posłucham Waszych historii... może znajdzie się ktoś tak samotny jak ja... Pozdrawiam

2

Odp: Boli mnie życie

Kari,to smutne,że twoim jedynym przyjacielem jest twój komputer.Czemu odcięłaś się od ludzi ? Jeśli chcesz,to pisz więcej.Ja z chęcią poczytam i ci odpiszę.

3

Odp: Boli mnie życie

Zawiodłam się na ludziach... Miałam przyjaciela, który tak po prostu odszedł... Miałam przyjaciółki, które nagle zniknęły... Pewnego pięknego dnia zostałam po prostu sama...

4

Odp: Boli mnie życie

A nie masz dobrego kontaktu z rodziną ? Jak to sama ? Uśmiechnij się,posłuchaj jakiejś optymistycznej piosenki,przejdź się,zjedz ulubione lody.Zacznij od nowa.Przecież koniec jednego to początek nowego.Może wyciągnęłaś jakieś wnioski i dzięki temu zbudujesz swój świat lepiej ? smile

5

Odp: Boli mnie życie

Moja rodzina, to rodzeństwo, które ma już swoje rodziny i swoje problemy, a z rodzicami nie rozmawiam o problemach, bo zwyczajnie nie chcę ich martwić... Piosenki i lody nie pomogą... Zaczynam od nowa... Próbuję, ale chyba mi nie wychodzi... Brakuje mi towarzystwa ludzi podobnych do mnie... Ludzi z którymi mogłabym gdzieś pójść, zacząć żyć... Pozdrawiam:)

6

Odp: Boli mnie życie

Kochana "Kari" (Karolina?) bardzo mi przykro z powodu Twojego byłego du..ka który był twoim chłopakiem. To nie jest Twoja wina i sądzę że szybko znajdziesz sobie nowego chłopaka bo napewno na to zasługujesz. Nie twoja wina; wiem ze okazał się palantem wiem ze cięzko o nim zapomnieć wiem że teraz cierpisz i obwiniasz się ale powiem Ci jedno nie warto smile

7 Ostatnio edytowany przez anuska (2010-05-10 14:53:45)

Odp: Boli mnie życie

Ja też sie czuje samotna zawsze tak było, mam chłopaka którego obecnie nie ma przy mnie. Koleżanek też nie mam za bardzo z 3 ale to tylko czasem  sie  spotkam .One maja własne sprawy po szkole wszystko  sie rozpadło. Zawsze byłam nieśmiała i w szkole miałam tylko kilka dobrych koleżanek. Zazdrościłam innym dziewczynom że mają dużo znajomych ,że chodzą na imprezy a ja tak nigdy nie miałam.Teraz też tak jest chciałabym  sie wyrwać chodzić na jakies imprezy poszaleć ale nie mam z kim.Moja samoocena jest bardzo niska mam problemy kiedy jestem wśród dużego towarzystwa nie wiem o czym gadać bo przecież moje życie jest takie nudne Dziwie sie mojemu chłopakowi że ze mna jest z taka nudziarą  on jest duszą towarzystwa. Przyjaciółki nie miałam nigdy miałam pseudo przyjaciółki które tylko wykorzystywały moja naiwność.

8

Odp: Boli mnie życie

Witam Kobietki, jeśli chodzi o mnie to większość moich koleżanek ma stałych chłopaków i trochę cieżko o kontakt z nimi,  czasami sie to udaje...ale  i tak rzadziej niż bym chciała. I tez odczuwam samotność....:(  choc muszę przyznać,że ostatnio bardzo dobrze,bardzo pozytywnie na mnie podziałały szaleństwa juwenaliowe, ( tańczyłam tak, aż mi sie zrobiły dziury w butach tongue) smile)  ale na pewno żeby iść na imprezę trzeba mieć z kim ( bo samej to ;/).  Kari przydałoby Ci się dobre towarzystwo na imprezę, wtedy na pewno zapomniałabyś o problemach i zaczęła byś żyć ..jestem tego pewna.;)) Póki co masz nas netkobiety smile pisz o wszystkim co chcesz.. masz tu wsparcie i na pewno usłyszysz wiele dobrych rad. smile)

Anuska jesteś inteligentną kobieta masz na pewno wiele do powiedzenia tylko musisz sie bardziej otworzyć na ludzi, uśmiechaj się do nich, i nie przejmuj sie tym co myślą... Na pewno wnosisz wiele swoja osobą tylko sama o tym nie wiesz. Skoro masz chłopaka to na pewno  przyciągnęłaś go swoim charakterem, wyglądem, osobowością, a to oznacza ,że potrafisz  każdego zainteresować tylko bardzo proszę uwierz w siebie. ! smile

9

Odp: Boli mnie życie

Dziękuję Mirabellka za dobre słowa,poprawiły mi humor smile

10

Odp: Boli mnie życie

zaciekawiło mnie to smile
Powiem Wam, ze wcale nie jest latwo jesli siedzi sie w domu! po rozstaniu...Ja bylam 8 lat w zwiazku...w zeszlym roku sie zareczylam i po 2 miesiacach zerwalam te zareczyny...odeszlam od mezczyzny mojego zycia...to byl wielki bol! i podobnie jak Wy...siedzialam zadreczalam sie myslami, ale powiedzialam sobie DOSC! tak zyc nie mozna! otworzylam sie na ludzi na nowo...zaczelam sie spotykac ze znajomymi, spacerwalam sobie, ogladac filmy, imprezowac...itp nie dopuszczalam do siebie mysli ze bedzie gorzej niz zle! cieszylam sie z wszystkiego co mialam, co przynosil mi kolejny dzien...po prostu CARPE DIEM!

Teraz jest juz mi lepiej...o wiele lepiej...tesknie to fakt, ale trzeba zdac sobie sprawe ze nie wchodzi sie do tej samej rzeki dwa razy! a ja weszlam az 3! ;P i po 3...na dobre odeszlam...

11

Odp: Boli mnie życie

Dziewczyny!!!! Glowa do gory! Jestescie jeszcze bardzo mlode, wszystko jeszcze przed wami.Nie warto sie zamykac w 4 scianach.Wychodzcie jak najczesciej z domu, na spacer, na zakupy.Zawsze mozna kogos spotkac....tu z jednym zagadasz , tu z drugim.....kto wie, moze ktos z waszych dalszych znajomych tez jest samotny.....Warto zamknac przeszlosc, otworzyc sie na przyszlosc.Wstac prawa noga, usmiechnac sie i powiedziec: jest juz tak źle, ze moze byc juz tylko lepiej!!!I nie zamykac sie, wychodzic do ludzi....a moze zadzwoncie do starych zanjomych z pytaniem: co sie stalo, ze przestali was odiwedzac.Bedzie dobrze!!!!

12

Odp: Boli mnie życie

DOKLADNIE! musicie wyjsc do ludzi! smile)) powodzenia i pozdrawiam smile

13

Odp: Boli mnie życie

Smutki wylewajmy tutaj, zawsze nas dopadną w najmniej odpowiedniej chwili, wtedy się trzeba wyżalić, wypłakać, oczyścić ze złych emocji, a potem światu pokazać radosną twarz, chociaż gdzieś pod bluzką będzie nas gniotło i to czasami mocno. Musimy mieć jakiś wentyl bezpieczeństwa dla własnego zdrowia i dobrego samopoczucia. I czas równowagi zarówno dla płaczu, jak i radości !

14

Odp: Boli mnie życie

Hej, nie tylko Ty masz takie problemy. W czasie mojego 3letniego związku urwało się większość moich przyjaźni. Siedzę całymi wieczorami przed komputerem, bo to pozwala mi się wyłączyć, zapomnieć, 'przeżyć' kolejny wieczór, by rano móc się zwlec do pracy... Czasem przychodzą taki dni jak dziś, ładna pogoda, energia roznosi, chciało by się coś porobić... ale nie ma z kim iść na spacer. Więc znów siedzę przed kompem i ryczę nad beznadzieją swojego życia. Wszyscy znajomi wciągu naszego 'narzeczeństwa' zdążyli się już pobrać i myślą o rodzinie, a ja siedzę sama w tej swojej beznadzieji...
Czemu życie jest takie okrutne?

15

Odp: Boli mnie życie
aisha23 napisał/a:

DOKLADNIE! musicie wyjsc do ludzi! smile)) powodzenia i pozdrawiam smile

Łatwo powiedzieć, gorzej wykonać. Rozumiem autorkę topicu - sama ma gdzieś wyjść? Siedzieć i się rozglądać nie wiadomo za czym? To 'ciekawe' jak z chwilą rozstania "koleżanki" nagle zaczynają Cię postrzegać jako potencjalne zagrożenie, a koledzy - nie wiedzieć czemu - nagle myślą, że teraz mają u Ciebie szansę, bo przecież jesteś samotna, więc (nie wiem) chyba na wszystko polecisz (?)
A Ci, którzy nadal patrzą na Ciebie 'normalnie' mają swoje życie, swoje sprawy i nie mają czasu się spotykać. Mam 30 lat i czuje, że gorzej być nie może - nie wiem jak Wy...

16

Odp: Boli mnie życie
Vegeta napisał/a:

Kochana "Kari" (Karolina?) bardzo mi przykro z powodu Twojego byłego du..ka który był twoim chłopakiem. To nie jest Twoja wina i sądzę że szybko znajdziesz sobie nowego chłopaka bo napewno na to zasługujesz. Nie twoja wina; wiem ze okazał się palantem wiem ze cięzko o nim zapomnieć wiem że teraz cierpisz i obwiniasz się ale powiem Ci jedno nie warto smile

Minął już prawie rok i jakoś nikt koło mnie się nie kręci:) Dziękuję za ciepłe słowa:) Chyba się nie da zapomnieć, ale żyć można dalej:) Pozdrawiam:)

17

Odp: Boli mnie życie
anuska napisał/a:

Ja też sie czuje samotna zawsze tak było, mam chłopaka którego obecnie nie ma przy mnie. Koleżanek też nie mam za bardzo z 3 ale to tylko czasem  sie  spotkam .One maja własne sprawy po szkole wszystko  sie rozpadło. Zawsze byłam nieśmiała i w szkole miałam tylko kilka dobrych koleżanek. Zazdrościłam innym dziewczynom że mają dużo znajomych ,że chodzą na imprezy a ja tak nigdy nie miałam.Teraz też tak jest chciałabym  sie wyrwać chodzić na jakies imprezy poszaleć ale nie mam z kim.Moja samoocena jest bardzo niska mam problemy kiedy jestem wśród dużego towarzystwa nie wiem o czym gadać bo przecież moje życie jest takie nudne Dziwie sie mojemu chłopakowi że ze mna jest z taka nudziarą  on jest duszą towarzystwa. Przyjaciółki nie miałam nigdy miałam pseudo przyjaciółki które tylko wykorzystywały moja naiwność.

Hejka...jak poczujesz smutek to napisz  z chęcią odpiszę... widzę, że nie tylko ja tak źle się czuję w swojej pustce... Ciężko znaleźć prawdziwego przyjaciela... a nie ma to jak pogadać sobie z kobietką:) Nie myśl tak o sobie... Pomyśl sobie, że dla tej jednej osoby jesteś całym światem:) Pozdrawiam:)

18

Odp: Boli mnie życie
mirabellka napisał/a:

Witam Kobietki, jeśli chodzi o mnie to większość moich koleżanek ma stałych chłopaków i trochę cieżko o kontakt z nimi,  czasami sie to udaje...ale  i tak rzadziej niż bym chciała. I tez odczuwam samotność....:(  choc muszę przyznać,że ostatnio bardzo dobrze,bardzo pozytywnie na mnie podziałały szaleństwa juwenaliowe, ( tańczyłam tak, aż mi sie zrobiły dziury w butach tongue) smile)  ale na pewno żeby iść na imprezę trzeba mieć z kim ( bo samej to ;/).  Kari przydałoby Ci się dobre towarzystwo na imprezę, wtedy na pewno zapomniałabyś o problemach i zaczęła byś żyć ..jestem tego pewna.;)) Póki co masz nas netkobiety smile pisz o wszystkim co chcesz.. masz tu wsparcie i na pewno usłyszysz wiele dobrych rad. smile)

Właśnie tylko gdzie takie towarzystwo spotkać... żeby znów zacząć żyć... Będę pisać:) Pozdrawiam:)

19

Odp: Boli mnie życie
aisha23 napisał/a:

zaciekawiło mnie to smile
Powiem Wam, ze wcale nie jest latwo jesli siedzi sie w domu! po rozstaniu...Ja bylam 8 lat w zwiazku...w zeszlym roku sie zareczylam i po 2 miesiacach zerwalam te zareczyny...odeszlam od mezczyzny mojego zycia...to byl wielki bol! i podobnie jak Wy...siedzialam zadreczalam sie myslami, ale powiedzialam sobie DOSC! tak zyc nie mozna! otworzylam sie na ludzi na nowo...zaczelam sie spotykac ze znajomymi, spacerwalam sobie, ogladac filmy, imprezowac...itp nie dopuszczalam do siebie mysli ze bedzie gorzej niz zle! cieszylam sie z wszystkiego co mialam, co przynosil mi kolejny dzien...po prostu CARPE DIEM!

Teraz jest juz mi lepiej...o wiele lepiej...tesknie to fakt, ale trzeba zdac sobie sprawe ze nie wchodzi sie do tej samej rzeki dwa razy! a ja weszlam az 3! ;P i po 3...na dobre odeszlam...

Dobrze, że sobie radzisz:) Mam nadzieję, że spotkasz swojego księcia:) Pozdrawiam:)

20

Odp: Boli mnie życie

Kari tak bardzo Ci współczuję że od roku jesteś sama, to tak długo. Szkoda że ja jestem sama 21 lat i co?
Koleżanki są jak czegoś chcą. Nie wychodzę nigdzie, i bardzo dobrze znam przyjaźń do komputera.
Co więcej nie mam nawet perspektyw na poznanie kogoś i co?

21

Odp: Boli mnie życie
krokusik napisał/a:

Dziewczyny!!!! Glowa do gory! Jestescie jeszcze bardzo mlode, wszystko jeszcze przed wami.Nie warto sie zamykac w 4 scianach.Wychodzcie jak najczesciej z domu, na spacer, na zakupy.Zawsze mozna kogos spotkac....tu z jednym zagadasz , tu z drugim.....kto wie, moze ktos z waszych dalszych znajomych tez jest samotny.....Warto zamknac przeszlosc, otworzyc sie na przyszlosc.Wstac prawa noga, usmiechnac sie i powiedziec: jest juz tak źle, ze moze byc juz tylko lepiej!!!I nie zamykac sie, wychodzic do ludzi....a moze zadzwoncie do starych zanjomych z pytaniem: co sie stalo, ze przestali was odiwedzac.Bedzie dobrze!!!!

Uśmiecham się do ludzi każdego dnia, zagaduję, jestem życzliwa, ale jakoś to są tylko przelotne zdania... Człowiek idzie dalej... A do znajomych dzwonie, opowiadam co u mnie słychać i wzajemnie. Proponuję spotkanie, oni odpowiadają 'tak, trzeba się kiedyś spotkać' i na tym się kończy. Czasem piszę czy mają wolne popołudnie w niedziele, ale najczęściej mają zajęty termin... Życie... KOleżanki mają chłopaków, mężów, dzieci, nie mają czasu na samotną koleżankę...

22

Odp: Boli mnie życie
aisha23 napisał/a:

DOKLADNIE! musicie wyjsc do ludzi! smile)) powodzenia i pozdrawiam smile

Wychodzę... codziennie spotykam ludzi..., ale sama nie pojdę na imprezę, sama nie pójdę na niedzielny spacer, do baru, czy gdzieś, gdzie można poznać kogoś. Nie dziękuję:) Pozdrawiam:)

23

Odp: Boli mnie życie
Lilusia50 napisał/a:

Smutki wylewajmy tutaj, zawsze nas dopadną w najmniej odpowiedniej chwili, wtedy się trzeba wyżalić, wypłakać, oczyścić ze złych emocji, a potem światu pokazać radosną twarz, chociaż gdzieś pod bluzką będzie nas gniotło i to czasami mocno. Musimy mieć jakiś wentyl bezpieczeństwa dla własnego zdrowia i dobrego samopoczucia. I czas równowagi zarówno dla płaczu, jak i radości !

Ładnie to napisałaś:) Tak właśnie ze mną jest:) jak w piosence Brodki (chyba) "Makijaż jak zawsze, by ślady łez zatrzeć, niech nie widzą, że płacze. Znowu muszę udawać, uśmiech przemycić na twarz". Pozdrawiam:)

24

Odp: Boli mnie życie
Kornelka napisał/a:

Hej, nie tylko Ty masz takie problemy. W czasie mojego 3letniego związku urwało się większość moich przyjaźni. Siedzę całymi wieczorami przed komputerem, bo to pozwala mi się wyłączyć, zapomnieć, 'przeżyć' kolejny wieczór, by rano móc się zwlec do pracy... Czasem przychodzą taki dni jak dziś, ładna pogoda, energia roznosi, chciało by się coś porobić... ale nie ma z kim iść na spacer. Więc znów siedzę przed kompem i ryczę nad beznadzieją swojego życia. Wszyscy znajomi wciągu naszego 'narzeczeństwa' zdążyli się już pobrać i myślą o rodzinie, a ja siedzę sama w tej swojej beznadzieji...
Czemu życie jest takie okrutne?

Oh jak dobrze Cię rozumiem... Napisz czasem jak będzie źle... Pobędziemy w tym razem:)

25

Odp: Boli mnie życie
Martyna777 napisał/a:

Kari tak bardzo Ci współczuję że od roku jesteś sama, to tak długo. Szkoda że ja jestem sama 21 lat i co?
Koleżanki są jak czegoś chcą. Nie wychodzę nigdzie, i bardzo dobrze znam przyjaźń do komputera.
Co więcej nie mam nawet perspektyw na poznanie kogoś i co?

Po co ten sarkazm?? Jeżeli coś Ci boli to napisz, odpiszę. Pozdrawiam.

26

Odp: Boli mnie życie

OOO Jesteś jedną z nielicznych która wyczuwa sarkazm, gratuluję smile
Nie użalaj się tak bo widzisz możesz mieć gorzej, ja zawsze byłam sama, nie poznałam smaku miłości.
Ludzi poznaję wirtualnie i na uczelni, tam głównie zadufane w sobie kobiety, myślisz że powinnam płakać?

27

Odp: Boli mnie życie
Martyna777 napisał/a:

OOO Jesteś jedną z nielicznych która wyczuwa sarkazm, gratuluję smile
Nie użalaj się tak bo widzisz możesz mieć gorzej, ja zawsze byłam sama, nie poznałam smaku miłości.
Ludzi poznaję wirtualnie i na uczelni, tam głównie zadufane w sobie kobiety, myślisz że powinnam płakać?

To akurat przychodzi mi bez trudu... Może masz lepiej, że jej nie poznałaś, bo później nie musiałaś przez nią płakać. Jesteś jeszcze młoda:)

28

Odp: Boli mnie życie

Fakt jestem młoda bo rok od Ciebie młodsza, w takim razie Ty też jesteś młoda.
Jestem za stara na pierwszą miłość.
Od 7 roku życia pod wpływem serialu a później książek marzyłam że będę mieć w liceum taką szkolna miłość, kiedy miałam lat 20 i już byłam na studiach zorientowałam się że ja marzenia już nie spełnię, bardzo mocno to przeżyła, 13 lat marzeń i co?

29

Odp: Boli mnie życie
Martyna777 napisał/a:

Fakt jestem młoda bo rok od Ciebie młodsza, w takim razie Ty też jesteś młoda.
Jestem za stara na pierwszą miłość.
Od 7 roku życia pod wpływem serialu a później książek marzyłam że będę mieć w liceum taką szkolna miłość, kiedy miałam lat 20 i już byłam na studiach zorientowałam się że ja marzenia już nie spełnię, bardzo mocno to przeżyła, 13 lat marzeń i co?

Przykro mi, że się nigdy nie zakochałaś... Ja kochałam z całych sił, a teraz nie mam nic... Może pokochasz tylko raz a prawdziwie i wzajemnie:) Życzę Ci tego i nie martw się na pierwszą miłość nigdy nie jest za późno...

30

Odp: Boli mnie życie

Kari nie jest źle, trzeba tak myśleć. Moje motto: "Mogłoby być gorzej" smile Mnie zostawił chłopak po roku związku, gdy okazało się że mam raka. Teraz po dwóch operacja,mogę zapomnieć o chorobie. Piszesz, że studiujesz. To bardzo dobrze, nie ma lepszego miejsca na poznawanie nowych ludzi jak studia. Moim marzeniem po tych operacjach, był właśnie powrót na studia, udało się chociaż było ciężko. Jestem trochę na uboczu w grupie, nie miałam z nimi kontaktu przez długi cza, ale co z tego. Chodzę z nimi na imprezy, oni bawią się razem, ja tak jakby obok. Ale nie przejmuję się tym. Poznałam na jednej z imprez świetnego chłopaka, który też był niby ze znajomymi, ale tak właśnie obok. Powoli nawiązujemy znajomość. A dzisiaj napisał do mnie mój pierwszy chłopak, co nigdy mu się nie zdarzyło odkąd się rozstaliśmy. Zawsze to ja zaczynałam rozmowę, on próbował mnie spławić, aż odpuściłam, nie odzywałam się a dzisiaj on pierwszy napisał.
Opowiadam Ci to wszystko, bo chciałabym Ci pokazać, że ciągłe myślenie o tym jak bardzo jest się samotnym pogłębia naszą samotność. Ja także czułam się samotna i to bardzo. Znajomi przez moją chorobę odwrócili się ode mnie, nie wiedzieli jak ze mną rozmawiać. Potem już nawet nie miałam o czym z nimi rozmawiać, bo nie studiowałam, nie pracowałam, nie miałam chłopaka, nie chodziłam na żadne imprezy, siedziałam w domu po operacjach. Moje życie towarzyskie zamarło, ale ja sama je odnowiłam. Spróbuj i Ty. Nie myśl ciągle o tym jak bardzo jesteś samotna, nie masz do kogo się odezwać, telefon milczy. Może zapisz się na jakiś kurs. Ja wybieram się na kurs nauki gry na gitarze, zawsze o tym marzyłam. Zaczęłam chodzić na rajdy piesze. Co z tego, że większość osób jest już po 30, ale przebywam wśród ludzi, nie czuję się samotna. Spróbuj i Ty:)

31 Ostatnio edytowany przez Elnett (2010-05-14 21:55:26)

Odp: Boli mnie życie

małgorzatka i tak trzymaj! "zawsze może być gorzej, ale przeciez teraz nie jest źle" smile smile smile

Kari jeśli czujesz się samotna zapraszam Cię do kafejek netkobiet. Polecam Netkafejkę dla przyjaciół. na forum jest mnóstwo życzliwych ludzi, z którymi możesz pogadać o wszystkim wink 3maj się cieplutko wink

32

Odp: Boli mnie życie
Elnett napisał/a:

małgorzatka i tak trzymaj! "zawsze może być gorzej, ale przeciez teraz nie jest źle" smile smile smile

Mam na myśli to, że należy się cieszyć z tego co mamy i w jakiej sytuacji jesteśmy, bo mogłoby być gorzej:) Jest dobrze. Mam nadzieję, że Kari także "chwyci" tę myśl:)

33

Odp: Boli mnie życie

Kari, od serca Ci powiem, że po jakimś czasie przywykniesz do tego stanu wink
Ja nie wyobrażam sobie już innego życia, może czas zobaczyć pozytywne strony tego, ale pamiętaj jak dostrzeżesz jakieś podziel się wink

34

Odp: Boli mnie życie

Kari, nie jesteś sama, doskonale znam Twój stan ponieważ sama aktualnie go przechodzę sad
wczoraj definitywnie się rozstaliśmy, w weekend mam egzaminy, nie potrafie się uczyć, ciągle w głowie mam jego, jego, jego sad((
i łzy sie nie chcą skończyć, chyba musze przestac pic aby sie na maksa odwodnic, możę wtedy przestana lecieć sad

chyba nawet nie zdajemy sobie sprawy ile obok nas jest zlamanych i samotnych serduszek

a mnie się wydawało, zanim znalazłam to forum, ze jestem juz calkiem sama i że tylko ja tak teraz cierpię sad

trzymaj się chociaż wiem, że to teraz najtrudniejsza rzecz jaka mozna zrobić nawet dla samej siebie

35

Odp: Boli mnie życie
Kari87 napisał/a:
aisha23 napisał/a:

DOKLADNIE! musicie wyjsc do ludzi! smile)) powodzenia i pozdrawiam smile

Wychodzę... codziennie spotykam ludzi..., ale sama nie pojdę na imprezę, sama nie pójdę na niedzielny spacer, do baru, czy gdzieś, gdzie można poznać kogoś. Nie dziękuję:) Pozdrawiam:)

no nie mowcie ze wszystkie kolezanki sie od Was odwrocily?

36

Odp: Boli mnie życie
Małgorzatka napisał/a:

Kari nie jest źle, trzeba tak myśleć. Moje motto: "Mogłoby być gorzej" smile Mnie zostawił chłopak po roku związku, gdy okazało się że mam raka. Teraz po dwóch operacja,mogę zapomnieć o chorobie. Piszesz, że studiujesz. To bardzo dobrze, nie ma lepszego miejsca na poznawanie nowych ludzi jak studia. Moim marzeniem po tych operacjach, był właśnie powrót na studia, udało się chociaż było ciężko. Jestem trochę na uboczu w grupie, nie miałam z nimi kontaktu przez długi cza, ale co z tego. Chodzę z nimi na imprezy, oni bawią się razem, ja tak jakby obok. Ale nie przejmuję się tym. Poznałam na jednej z imprez świetnego chłopaka, który też był niby ze znajomymi, ale tak właśnie obok. Powoli nawiązujemy znajomość. A dzisiaj napisał do mnie mój pierwszy chłopak, co nigdy mu się nie zdarzyło odkąd się rozstaliśmy. Zawsze to ja zaczynałam rozmowę, on próbował mnie spławić, aż odpuściłam, nie odzywałam się a dzisiaj on pierwszy napisał.
Opowiadam Ci to wszystko, bo chciałabym Ci pokazać, że ciągłe myślenie o tym jak bardzo jest się samotnym pogłębia naszą samotność. Ja także czułam się samotna i to bardzo. Znajomi przez moją chorobę odwrócili się ode mnie, nie wiedzieli jak ze mną rozmawiać. Potem już nawet nie miałam o czym z nimi rozmawiać, bo nie studiowałam, nie pracowałam, nie miałam chłopaka, nie chodziłam na żadne imprezy, siedziałam w domu po operacjach. Moje życie towarzyskie zamarło, ale ja sama je odnowiłam. Spróbuj i Ty. Nie myśl ciągle o tym jak bardzo jesteś samotna, nie masz do kogo się odezwać, telefon milczy. Może zapisz się na jakiś kurs. Ja wybieram się na kurs nauki gry na gitarze, zawsze o tym marzyłam. Zaczęłam chodzić na rajdy piesze. Co z tego, że większość osób jest już po 30, ale przebywam wśród ludzi, nie czuję się samotna. Spróbuj i Ty:)

Podziwiam Twój optymizm i siłę... Nie pozwoliłaś na słabość, na poddanie się i bardzo dobrze... Tylko czasem już nie mam siły walczyć, żeby rano wstać... Czasem myślę, że jest tylko jedno prostsze wyjście, ale później myślę o rodzinie i dla nich jestem. Chciałabym, żeby moje życie znów się zaczęło układać...
Pozdrawiam Ci i mocno ściskam...

37

Odp: Boli mnie życie
Elnett napisał/a:

[b]Kari jeśli czujesz się samotna zapraszam Cię do kafejek netkobiet. Polecam Netkafejkę dla przyjaciół. na forum jest mnóstwo życzliwych ludzi, z którymi możesz pogadać o wszystkim wink 3maj się cieplutko wink

Dziękuję z chęcią skorzystam:) Pozdrawiam:)

38

Odp: Boli mnie życie
Małgorzatka napisał/a:
Elnett napisał/a:

małgorzatka i tak trzymaj! "zawsze może być gorzej, ale przeciez teraz nie jest źle" smile smile smile

Mam na myśli to, że należy się cieszyć z tego co mamy i w jakiej sytuacji jesteśmy, bo mogłoby być gorzej:) Jest dobrze. Mam nadzieję, że Kari także "chwyci" tę myśl:)

Próbuję codziennie:) Może kiedyś znów będzie dobrze... Pozdrawiam cieplutko:)

39

Odp: Boli mnie życie
Martyna777 napisał/a:

Kari, od serca Ci powiem, że po jakimś czasie przywykniesz do tego stanu wink
Ja nie wyobrażam sobie już innego życia, może czas zobaczyć pozytywne strony tego, ale pamiętaj jak dostrzeżesz jakieś podziel się wink

Czasem widzę plusy:), ale pomimo wszystko samotność mnie bardzo boli... Może kiedyś zrozumiem, że takie moje przeznaczenie, ale na razie się jeszcze buntuję, jeszcze mi z tym bardzo źle...

40

Odp: Boli mnie życie
kasian833 napisał/a:

Kari, nie jesteś sama, doskonale znam Twój stan ponieważ sama aktualnie go przechodzę sad
wczoraj definitywnie się rozstaliśmy, w weekend mam egzaminy, nie potrafie się uczyć, ciągle w głowie mam jego, jego, jego sad((
i łzy sie nie chcą skończyć, chyba musze przestac pic aby sie na maksa odwodnic, możę wtedy przestana lecieć sad

chyba nawet nie zdajemy sobie sprawy ile obok nas jest zlamanych i samotnych serduszek

a mnie się wydawało, zanim znalazłam to forum, ze jestem juz calkiem sama i że tylko ja tak teraz cierpię sad

trzymaj się chociaż wiem, że to teraz najtrudniejsza rzecz jaka mozna zrobić nawet dla samej siebie

Też tak myślałam, że tylko jedna cierpię, a dookoła widziałam same uśmiechnięte twarze... Trzymam za Ciebie kciuki... Napisz jak Ci poszły egzaminy... Mocno ściskam, aby dać Ci trochę siły:) Pozdrawiam

41

Odp: Boli mnie życie
aisha23 napisał/a:
Kari87 napisał/a:
aisha23 napisał/a:

DOKLADNIE! musicie wyjsc do ludzi! smile)) powodzenia i pozdrawiam smile

Wychodzę... codziennie spotykam ludzi..., ale sama nie pojdę na imprezę, sama nie pójdę na niedzielny spacer, do baru, czy gdzieś, gdzie można poznać kogoś. Nie dziękuję:) Pozdrawiam:)

no nie mowcie ze wszystkie kolezanki sie od Was odwrocily?

Nie chodzi o to, że odwróciły, ale one mają swoich chłopaków, mężów, kiedy ja miałam chłopaka, to razem wychodziliśmy, a teraz kiedy jestem sama, to nikt już nie dzwoni, bo jestem zbędna?? A po drugie wolą spędzać czas z ukochanymi a nie z samotną koleżanką.

42

Odp: Boli mnie życie
Kari87 napisał/a:
aisha23 napisał/a:
Kari87 napisał/a:

Wychodzę... codziennie spotykam ludzi..., ale sama nie pojdę na imprezę, sama nie pójdę na niedzielny spacer, do baru, czy gdzieś, gdzie można poznać kogoś. Nie dziękuję:) Pozdrawiam:)

no nie mowcie ze wszystkie kolezanki sie od Was odwrocily?

Nie chodzi o to, że odwróciły, ale one mają swoich chłopaków, mężów, kiedy ja miałam chłopaka, to razem wychodziliśmy, a teraz kiedy jestem sama, to nikt już nie dzwoni, bo jestem zbędna?? A po drugie wolą spędzać czas z ukochanymi a nie z samotną koleżanką.

i tutaj mam tak samo, kolezanki po pracy i szkole od razu dzwonią do swoich misiów i leca do nich jak na skrzydałach, a ja?
a ja dzisiaj oblałam jeden z egzaminów sad
i teraz placze bo odpisał mi na mojego smsa, gdzie napisałam, ze tęsknię, a on: a ja nie, jest mi dobrze, szybko znajdziesz sobie nowego chlopaka, mnie juz nie ma, zapomnij, mi jest dobrze...

załamałam sie ponownie sad
ile jeszcze to bedzie trwało Dziewczyny?

43

Odp: Boli mnie życie

Dziewczyny, przestancie płakać i użalać się - już dość tego deszczu waszych łez. Zostawcie je na prawdziwe nieszczęscia.

Macie rączki i nóżki - więc śmigajcie po życie - bierzcie je pełnymi garsciami to Wasze życie.

Miejcie w NOSIE co ludzie powiedzą, przełamujcie własne opory.

Moja córka jąkała się, miała wielomiesięczne nawroty  - wiecie jaką metodą uczyłam ją mówić, miała codziennie zmierzyć sie z obcymi ludzmi: zaczepiac ich na ulicy, prosic o cos w sklepie. Powiedzenie jednego slowa, zajmowalo jej czasem pare minut!
Serce matki pękało, gdy błagała maammmuusiuuuu pooowieeeedz tyyyy.
Nie córeczko, chcesz spełnic swoje życzenie musisz sama poprosić.
Wysłałam ją też zupełnie samą na kolonie i wiecie co po tygodniu mówiła płynnie. Przez telefon nie mogła się nagadać jak jest super.

O co chodziło w tej psychologicznej metodzie ( a propo autorką jest rosyjska lekarka, dziękuje je z całego serca) - chodziło o to, że mała miała nabrać pewności siebie, że poradzi sobie z życiem, że potrafi.

Wy też potraficie. Małymi kroczkami wychodźcie, róbcie coś co nie mieści wam się  w głowie. Pokazujcie sobie, że potraficie.

Chciałabym aby za oknem pojawiło się Słońce, dość już deszczu z waszych łez smile

Jesteście wartościowymi kobietami, dajcie szanse innym by was poznali i zaznali szczęścia przebywania w waszym towarzystwie.
i pamiętajcie: nigdy nie radźcie się swoich strachów, ona mają tylko wielkie oczy smile

44 Ostatnio edytowany przez Justyś (2010-05-17 14:32:39)

Odp: Boli mnie życie

Kurcze!!!!
To jest straszne w ogóle być samotną osoba!!!
Sluchaj ja dlatego nie mome, nie umiem zakonczyc swojego związku,który tak mnie boli!!!

Ja pamietam chwile mojego zycia gdzie ja bylam samotna bezgranicznie zakochana w jakims malolwcie mlotszym ode mnie!To naprawde bylo cos pieknego, nie umiem tego opisac...
ale... kiedys tam powiedzial mi ze nie jestem w iego typie i zostawil jak...
Wtedy cierpialam calym rokiem zatapiajac sie w pokoju w marzeniach o nim....
Gdy juz ochlonelam wszyszlam do ludzi poznalam nowych ludzi....
zakochalam sie...:]
tak powaznie myslimy teraz o slubie itd
ale ten zwiazek stal sie rutyna,chlopak mnie juz nie szanuje i musze sama sie z tym zmierzyc ale nie umiem....
wiec jak to mi nie wyszlo na dobre


Wydaje mi się,że samotność dobrze robi na krótki dystans a nowa znajomosc to bol bo bd porownywala wszystkich kandydatow do swojego bylego:[. Przepraszam,że tak dolująco

45

Odp: Boli mnie życie

Młode i zapewne piękne dziewczyny- co z Wami? Czytam, co piszecie i nie mogę tego zrozumieć. Znam w rodzinie i wśród znajomych kilku wspaniałych chłopaków (naprawdę ładnych), którzy- tak jak Wy użalają się nad sobą, że nie mają dziewczyny,że nikt ich nie chce, cierpią, że są nadal sami- chociaż  niektórzy studiują, inni pracują już, jeżdżą już nawet samotnie swoim samochodem. Wydaje mi się, że wy wszyscy po prostu czekacie , za dużo czasu spędzacie w wirtualnym świecie komputerów- a czas leci. My - starsze pokolenie nie mieliśmy komputerów, laptopów, komórek, telewizorów i dlatego szybciej i sprawniej odnajdywaliśmy się w tzw. REALNYM  Świecie. Dziewczyny - wyjdźcie z domu i rozejrzyjcie się -jest cała masa samotnych chłopaków. Nie szukajcie od razu wielkiej miłości- tylko przyjaciół, kolegów- a z tego na pewno zrodzi się miłość. Szkoda czasu na marudzenie i siedzenie w domu. ODWAGI. Niektórzy chłopcy są po prostu nieśmiali i boją się, by nie być odrzuconymi- bo to afront dla chłopaka.

46

Odp: Boli mnie życie

Witaj Kari...
Ja także jestem sama od roku, chociaż z byłym chłopakiem szarpałam się jeszcze dobre 8 miesięcy nim na dobre zniknął z mojego życia.Był okres przez cały ten rok w którym byłam zupełnie sama, siedziałam w czterech ścianach popijając drinki, zapychając pustke lodami,ciachami innymi tuczącymi pierdołami.Oglądałam ckliwe filmy, a gdy to się znudziło i zaczęłam mieć po uszy cudzej miłości oglądałam horrory.
Sama dobijałam się wszystkim, użalałam się nad sobą, wyprowadzałam się z domu.Aż pewnego pięknego dnia powiedziałam dość.Zastanowiłam się co robię ze swoim życiem.Jedynymi znajomymi byli ludzie z for dyskusyjnych (tak nawiasem znalazłam tutaj całkiem fajne osoby i przeniosłam parę znajomości na grunt realny).Wyszłam z domu, zaczęłam chodzić na basen, rozmawiać z ludźmi.Kiedy wyszłam ze skorupy stare znajomości zaczęły odzywać, osoby które myślałam że odeszły na zawsze wracały widząc że zaczęłam żyć.Więc zacznij się ruszać!Wyjdź z mieszkania!!Może poranny jogging?? (i jakiś przystojniak ze słuchawkami w uszach wpadnie wprost na ciebie? ) Życze powodzenia!!

47

Odp: Boli mnie życie

ehh znowu mnie dopadł zły nastrój , nic mi  sie nie chce a wszystko przez to ,że nie dostałam pracy bo wybrali moją koleżanke, musze dalej szukać a już trace nadzieje. Chciałam prace żeby wyrwać sie z domu poznać nowych ludzi a tu nici. Moja samoocena jest na bardzo niskim poziomie. sad

48

Odp: Boli mnie życie

GŁOWA DO GÓRY nie jesteście osamotnione w tych problemach ja również sie z nimi borykam i nie mam komu się wyżalic co mi na sercu leży też brak pracy i samotność ale staram się myśleć pozytywnie choć czasem nie wiem o co chodzi w świecie ma sie dwie zdrowe rece chęci do pracy a wszedzie plecy pokazują rozumiem są lepsi od nas ale by w kazdym miejscu się tak działo to faktycznie idzie dobić człowieka hm myslałam by otworzyć coś własnego ale pomysłu brka i funduszy zawsze sa jakieś rozwiazania pisze tak ale nie zawsze je sama widzę hm..

49

Odp: Boli mnie życie

Witaj Kochanie

Moja corka ma 21 lat......wiesz...to tak jakbym chciala porozmawiac z nia...doradzic...? baaaardzo bardzo kiedys kogos kochalam - zrobilabym dla niego naprawde wszystko-byl sensem mojego zycia...-odszedl,zdradzil...nie chcialo mi sie zyc. Bo i po co? Przeciez odszedl wiec zostalam sama..a sama to jak nikt i nic...plakalam wiele tygodni,miesiecy...nie moglam pracowac, jesc..totalna depresja...myslalam o tym, zeby zamknac oczy i wiecej sie nie obudzic...spokoj przyszedl po dwoch moze trzech latach..czas leczy rany... ciesze sie jednak, ze nie posunelam sie do ostatecznosci bo..dzieci i moja mama bardzo mnie potrzebuja i kochaja. Gdyby przyszlo Ci do glowy to, ze "jestes zmeczona zyciem", pamietaj, ze gdybys odeszla, usmiercilabys serca swoich najblizszych. (mezczyzni przychodza i odchodza..tak to juz czasem bywa, rodzina najblizsza zawsze zostaje wierna-a moze czasem warto porozmawiac szczerze z mama czy przyjaciolka..a moze starsza siostra i bratem,ktorzy maja moze podobne problemy bo przeciez tez juz maja druga polowe).
Masz 22 lata i cale zycie przed soba. Zaczekaj. Przyjdzie do Ciebie szczescie. Wstan rano, wypij kawe, obejrzyj tv, poczytaj czasopisma kobiece,ksiazki..sprobuj sie wyciszyc. Gdy przyjdzie do Ciebie mysl o nim, wspomnienia - natychmiast to przerwij-zajmij sie czymkolwiek-porozwiazuj krzyzowki, nie wiem, moze to glupie ale porozwiazuj sobie trudne zadania z matmy:-)  Zajmij swoj mozg czymkolwiek innym byle jak najdalej od wspomnien, zlych wspommnien... a zycie jest piekne!!!

50

Odp: Boli mnie życie
kasian833 napisał/a:
Kari87 napisał/a:
aisha23 napisał/a:

no nie mowcie ze wszystkie kolezanki sie od Was odwrocily?

Nie chodzi o to, że odwróciły, ale one mają swoich chłopaków, mężów, kiedy ja miałam chłopaka, to razem wychodziliśmy, a teraz kiedy jestem sama, to nikt już nie dzwoni, bo jestem zbędna?? A po drugie wolą spędzać czas z ukochanymi a nie z samotną koleżanką.

i tutaj mam tak samo, kolezanki po pracy i szkole od razu dzwonią do swoich misiów i leca do nich jak na skrzydałach, a ja?
a ja dzisiaj oblałam jeden z egzaminów sad
i teraz placze bo odpisał mi na mojego smsa, gdzie napisałam, ze tęsknię, a on: a ja nie, jest mi dobrze, szybko znajdziesz sobie nowego chlopaka, mnie juz nie ma, zapomnij, mi jest dobrze...

załamałam sie ponownie sad
ile jeszcze to bedzie trwało Dziewczyny?

Kasieńko może lepiej jakbyś przestała do niego pisać, wiem, że to trudne, ale poczujesz się silniejsza. Nie powiem Ci kiedy przestanie boleć, bo u mnie już minął prawie rok i jeszcze boli, ale już nie tak jak na początku. Pamiętam pierwsze dni... Ciągle spałam i nic nie jadłam...a dwa smsy, które do niego napisałam bolały jeszcze bardziej...bo nie dostałam a nie odpowiedzi... Zniknął z mego życia tak samo jak się pojawił, ale to nie istotne... Tak miało widocznie być....
Najważniejsze, to pisz... będzie lżej:) możesz pisać do mnie:)

51

Odp: Boli mnie życie
La Que Sabe napisał/a:

Dziewczyny, przestancie płakać i użalać się - już dość tego deszczu waszych łez. Zostawcie je na prawdziwe nieszczęscia.

Macie rączki i nóżki - więc śmigajcie po życie - bierzcie je pełnymi garsciami to Wasze życie.

Miejcie w NOSIE co ludzie powiedzą, przełamujcie własne opory.

Moja córka jąkała się, miała wielomiesięczne nawroty  - wiecie jaką metodą uczyłam ją mówić, miała codziennie zmierzyć sie z obcymi ludzmi: zaczepiac ich na ulicy, prosic o cos w sklepie. Powiedzenie jednego slowa, zajmowalo jej czasem pare minut!
Serce matki pękało, gdy błagała maammmuusiuuuu pooowieeeedz tyyyy.
Nie córeczko, chcesz spełnic swoje życzenie musisz sama poprosić.
Wysłałam ją też zupełnie samą na kolonie i wiecie co po tygodniu mówiła płynnie. Przez telefon nie mogła się nagadać jak jest super.

O co chodziło w tej psychologicznej metodzie ( a propo autorką jest rosyjska lekarka, dziękuje je z całego serca) - chodziło o to, że mała miała nabrać pewności siebie, że poradzi sobie z życiem, że potrafi.

Wy też potraficie. Małymi kroczkami wychodźcie, róbcie coś co nie mieści wam się  w głowie. Pokazujcie sobie, że potraficie.

Chciałabym aby za oknem pojawiło się Słońce, dość już deszczu z waszych łez smile

Jesteście wartościowymi kobietami, dajcie szanse innym by was poznali i zaznali szczęścia przebywania w waszym towarzystwie.
i pamiętajcie: nigdy nie radźcie się swoich strachów, ona mają tylko wielkie oczy smile

Podziwiam za siłę nie tylko Ciebie, ale Twoją córeczkę:)
Próbuje poznawać ludzi, ale faceci patrzą na wygląd, a ja nie jestem miss ameryki:) a z domu wychodze tylko do pracy na uczelnie, nie chodzę na imprezy, samej trudno się zdobywa świat...
Ściskam...

52

Odp: Boli mnie życie
Justyś napisał/a:

Kurcze!!!!
To jest straszne w ogóle być samotną osoba!!!
Sluchaj ja dlatego nie mome, nie umiem zakonczyc swojego związku,który tak mnie boli!!!

Ja pamietam chwile mojego zycia gdzie ja bylam samotna bezgranicznie zakochana w jakims malolwcie mlotszym ode mnie!To naprawde bylo cos pieknego, nie umiem tego opisac...
ale... kiedys tam powiedzial mi ze nie jestem w iego typie i zostawil jak...
Wtedy cierpialam calym rokiem zatapiajac sie w pokoju w marzeniach o nim....
Gdy juz ochlonelam wszyszlam do ludzi poznalam nowych ludzi....
zakochalam sie...:]
tak powaznie myslimy teraz o slubie itd
ale ten zwiazek stal sie rutyna,chlopak mnie juz nie szanuje i musze sama sie z tym zmierzyc ale nie umiem....
wiec jak to mi nie wyszlo na dobre


Wydaje mi się,że samotność dobrze robi na krótki dystans a nowa znajomosc to bol bo bd porownywala wszystkich kandydatow do swojego bylego:[. Przepraszam,że tak dolująco

Wiesz ja też nie umiem być sama... pomimo tego, że chłopak mnie nie szanował, to ja i tak byłam z nim, ale w końcu mnie zdradził i odszedł... więc jeśli to ma się tak skończyć, to  może lepiej samej zrobić ten krok, może wtedy zauważy kogo stracił, a jak nie to widocznie nie był Ciebie wart...
Nie wiem, jak dalej ułoży się moje życie... Jeśli mam być w nim sama, to chyba będę musiała znaleźć sobie długo godzinną pracę, aby zmęczona wracać i tylko spać... Trzymaj się i nie pozwól, aby ktoś Cię obrażał. Pomyśl sobie, czy ślub rozwiąże Twój problem... Czy wolisz przez całe życie być nieszanowana... czy lepiej samej iść.... Ściskam:)

53

Odp: Boli mnie życie
Marz55 napisał/a:

Młode i zapewne piękne dziewczyny- co z Wami? Czytam, co piszecie i nie mogę tego zrozumieć. Znam w rodzinie i wśród znajomych kilku wspaniałych chłopaków (naprawdę ładnych), którzy- tak jak Wy użalają się nad sobą, że nie mają dziewczyny,że nikt ich nie chce, cierpią, że są nadal sami- chociaż  niektórzy studiują, inni pracują już, jeżdżą już nawet samotnie swoim samochodem. Wydaje mi się, że wy wszyscy po prostu czekacie , za dużo czasu spędzacie w wirtualnym świecie komputerów- a czas leci. My - starsze pokolenie nie mieliśmy komputerów, laptopów, komórek, telewizorów i dlatego szybciej i sprawniej odnajdywaliśmy się w tzw. REALNYM  Świecie. Dziewczyny - wyjdźcie z domu i rozejrzyjcie się -jest cała masa samotnych chłopaków. Nie szukajcie od razu wielkiej miłości- tylko przyjaciół, kolegów- a z tego na pewno zrodzi się miłość. Szkoda czasu na marudzenie i siedzenie w domu. ODWAGI. Niektórzy chłopcy są po prostu nieśmiali i boją się, by nie być odrzuconymi- bo to afront dla chłopaka.

Prosto powiedziane... ale to już nie jest ten świat.... na majówce nie stanę sama i nie będę patrzyła czy ktoś podejdzie, poprosi do tańca,  bo nikt tego nie zrobi...a kolegów nie mam. Na moim kierunku studiów jest ich czterech, wszyscy mają dziewczyny i swoje towarzystwo, a w pracy jest jeden starszy pan:), który ma żonę i dorosłe dzieci:) Na dyskotekę sama nie pojadę, a jak już pisałam we wcześniejszych postach, moje koleżanki mają swoje połówki, jeśli w ogóle im się zdarza gdzieś jechać, to nie dzwonią, bo  nie wiem dlaczego:) a ja, żeby nie wyszło, że tylko czekam na zaproszenie. Dzwonię, mówię, że fajnie, jakbyśmy gdzieś wyskoczyli moim autkiem, umawiamy się, ale później okazuję się, że koleżanka nie może, bo coś tam i tu podaje jakiś mało pomysłowe wytłumaczenie. Tak, więc nie jest tak prosto jak się mówi. Też wolałabym wyjść już z tego wirtualnego świata, ale tylko w ten sposób, mam kontakt ze światem. Pozdrawiam cieplutko:)

54

Odp: Boli mnie życie
Kakyuu napisał/a:

Witaj Kari...
Ja także jestem sama od roku, chociaż z byłym chłopakiem szarpałam się jeszcze dobre 8 miesięcy nim na dobre zniknął z mojego życia.Był okres przez cały ten rok w którym byłam zupełnie sama, siedziałam w czterech ścianach popijając drinki, zapychając pustke lodami,ciachami innymi tuczącymi pierdołami.Oglądałam ckliwe filmy, a gdy to się znudziło i zaczęłam mieć po uszy cudzej miłości oglądałam horrory.
Sama dobijałam się wszystkim, użalałam się nad sobą, wyprowadzałam się z domu.Aż pewnego pięknego dnia powiedziałam dość.Zastanowiłam się co robię ze swoim życiem.Jedynymi znajomymi byli ludzie z for dyskusyjnych (tak nawiasem znalazłam tutaj całkiem fajne osoby i przeniosłam parę znajomości na grunt realny).Wyszłam z domu, zaczęłam chodzić na basen, rozmawiać z ludźmi.Kiedy wyszłam ze skorupy stare znajomości zaczęły odzywać, osoby które myślałam że odeszły na zawsze wracały widząc że zaczęłam żyć.Więc zacznij się ruszać!Wyjdź z mieszkania!!Może poranny jogging?? (i jakiś przystojniak ze słuchawkami w uszach wpadnie wprost na ciebie? ) Życze powodzenia!!

Optymizm:) Próbuję, ale może tak ma być... Może ja mam być sama... Pozdrawiam

55

Odp: Boli mnie życie
anuska napisał/a:

ehh znowu mnie dopadł zły nastrój , nic mi  sie nie chce a wszystko przez to ,że nie dostałam pracy bo wybrali moją koleżanke, musze dalej szukać a już trace nadzieje. Chciałam prace żeby wyrwać sie z domu poznać nowych ludzi a tu nici. Moja samoocena jest na bardzo niskim poziomie. sad

Bardzo dobrze Cię rozumiem, wiem jak ciężko jest z pracą... Sama siedziałam w domu pół roku, teraz mam staż, ale tylko na cztery miesiące. Wiem jakie to uczucie... Człowiek czuje się nie potrzebny... Trzymaj się cieplutko:) Ściskam:)

56

Odp: Boli mnie życie
IvI napisał/a:

GŁOWA DO GÓRY nie jesteście osamotnione w tych problemach ja również sie z nimi borykam i nie mam komu się wyżalic co mi na sercu leży też brak pracy i samotność ale staram się myśleć pozytywnie choć czasem nie wiem o co chodzi w świecie ma sie dwie zdrowe rece chęci do pracy a wszedzie plecy pokazują rozumiem są lepsi od nas ale by w kazdym miejscu się tak działo to faktycznie idzie dobić człowieka hm myslałam by otworzyć coś własnego ale pomysłu brka i funduszy zawsze sa jakieś rozwiazania pisze tak ale nie zawsze je sama widzę hm..

Hejka:) też już  miałam taki pomysł, aby otworzyć coś swojego, tylko, że na to też są potrzebne spore pieniądze... Nie wiem, co nasz kraj robi, ale nie podoba mi się ten start w dorosłe życie... Prawie skończone studia i perspektywa bezrobocia....  Czasem to tylko siąść i płakać... Teraz mam staż z urzędu pracy, zresztą też po znajomości, bo inaczej znów siedziałabym w domu... Można oszaleć... Mocno Ci ściskam i mam nadzieję, że kiedyś będziemy mogły wybierać do jakiej pójść pracy...

57

Odp: Boli mnie życie
Elle napisał/a:

Witaj Kochanie

Moja corka ma 21 lat......wiesz...to tak jakbym chciala porozmawiac z nia...doradzic...? baaaardzo bardzo kiedys kogos kochalam - zrobilabym dla niego naprawde wszystko-byl sensem mojego zycia...-odszedl,zdradzil...nie chcialo mi sie zyc. Bo i po co? Przeciez odszedl wiec zostalam sama..a sama to jak nikt i nic...plakalam wiele tygodni,miesiecy...nie moglam pracowac, jesc..totalna depresja...myslalam o tym, zeby zamknac oczy i wiecej sie nie obudzic...spokoj przyszedl po dwoch moze trzech latach..czas leczy rany... ciesze sie jednak, ze nie posunelam sie do ostatecznosci bo..dzieci i moja mama bardzo mnie potrzebuja i kochaja. Gdyby przyszlo Ci do glowy to, ze "jestes zmeczona zyciem", pamietaj, ze gdybys odeszla, usmiercilabys serca swoich najblizszych. (mezczyzni przychodza i odchodza..tak to juz czasem bywa, rodzina najblizsza zawsze zostaje wierna-a moze czasem warto porozmawiac szczerze z mama czy przyjaciolka..a moze starsza siostra i bratem,ktorzy maja moze podobne problemy bo przeciez tez juz maja druga polowe).
Masz 22 lata i cale zycie przed soba. Zaczekaj. Przyjdzie do Ciebie szczescie. Wstan rano, wypij kawe, obejrzyj tv, poczytaj czasopisma kobiece,ksiazki..sprobuj sie wyciszyc. Gdy przyjdzie do Ciebie mysl o nim, wspomnienia - natychmiast to przerwij-zajmij sie czymkolwiek-porozwiazuj krzyzowki, nie wiem, moze to glupie ale porozwiazuj sobie trudne zadania z matmy:-)  Zajmij swoj mozg czymkolwiek innym byle jak najdalej od wspomnien, zlych wspommnien... a zycie jest piekne!!!

Bardzo pomogły mi Pani słowa, bo czułam się tak jakbym czytała o sobie... Na początku myślałam, że oszaleje...ja jak się bardzo źle czuję, to włączam muzykę i robię brzuszki, albo tańczę, czasem potem płaczę, ale to są łzy oczyszczenia i przechodzi na chwilę...
Z mama ani rodzeństwem nie potrafię rozmawiać, bo gram silną i ogólnie jestem zamknięta w sobie, nie umiem mówić o swoich uczuciach, ale lubię doradzać innym... Przyjaciółek już nie mam zniknęły po odejściu chłopaka, nie mają ze mną jak chodzić na imprezy, tak jeździliśmy parami, ale samotnej to jakoś chyba głupio brać... nie wiem...
Dziękuję, że Pani to wszystko mi napisała, bo dała mi Pani jakąś nadzieję, że może kiedyś kogoś spotkam...
Pozdrawiam cieplutko:)

58

Odp: Boli mnie życie

Kari, myślę, że nie tylko zamykasz się w sobie, ale też sama ograniczyłaś sobie dostępny świat.
Juz wiesz, ze pary nie potrzebuja cie, ze sama nie pojdziesz na impreze itp..

Ludzi bez pary jest mnostwo, poszukaj dalej - może w necie, koleżanek, kolegów - szukaj, szukania ci trzeba i zwiększ spektrum patrzenia.
Swiat jest wiekszy niz twoja miejscowosc.
Powtarzaj sobie codziennie, jest mnostwo nowych osob do poznania i mnostwo nowych szans na radość.

Kari, otworzylas sie tytuaj to wspanialy pierwszy krok - idz dalej.

Moze zrob kurs wychowawcow i jedz z dziecmi/mlodzieża, moze znajdz hobby i ludzi, ktorzy kochaja to samo...

Jedno jest pewne, patrz dalej tam gdzie nie ma ograniczeń - bo jest nowe, którego nie znasz, a tak bardzo pragniesz.

59

Odp: Boli mnie życie

Kari czy konieczne jest cytowanie każdego postu i pisanie jednego pod drugim?

Uwierz mi że wiem co czuje osoba samotna, ale z tym da sić żyć.

Pamiętaj skoro umiałaś kogoś znaleźć raz to znaczy że wiesz jak się to robi i znajdziesz kolejnego wink

60

Odp: Boli mnie życie

Jak widać Kari87 jest teraz sama bez chłopaka, co nie oznacza że jest samotna, jak widać tu na forum ma wielu przyjaciół.
Samotność i bycie samym, to nie jest ten sam stan, przynajmniej się nie zamyka w sobie i kontaktuje się z ludźmi , co już jest dobrym objawem na przyszłość.

61

Odp: Boli mnie życie

Głowa do góry jak zawsze istnieją jakieś rozwiązania choć życie się nam plącze na samotności  człowiek nie przystaje jeszcze są ludzie zainteresowani nie tylko własnym czubkiem nosa wiec starajmy sie być ludzcy w stosunku do innych witajmy sie uśmiechem pamietajmy że uśmiech zawsze lepiej czyni na drugą osobę smile

62

Odp: Boli mnie życie

Witam:) Ja takze czuje sie samotna...mam chlopaka ale w Polsce a ja przebywam za granica....mial do mnie dojechac lecz nie podoba mu sie tu...Tez nie mam z kim za bardzo sie tu spotykac...odczuwam to bardzo bolesnie.. On sie w Polsce bawi a ja....zaplakane wieczory....
za 2 miesiace wracam na stale do kraju...ale boje sie...samotnosci. Tak boje sie samotnosci...bo on jest indywidualista i nawet samemu dobrze sie czuje...Zostalam skrzywdzona juz w 2 zwiazkach...pierwszy facet mnie oklamywal i zdradzal....drugi...to byl toksyczny zwiazek...bylam dla niego nikim...bawil sie mna jak chcial...Stalam sie osoba zaborcza o ograniczonym zaufaniu...moj chlopak troche to rozumie ale niewiem czy to ten jedyny...on ma swoje zycie i prawie mniedo niego nie wpuszcza....mam dosc tej samotnosci i facetow ktorzy tak bolesnie rania...Nie chce byc sama...chce zeby ktos mnie kochal...rozumial ale z takim bagazem bedzie mi to dane?

63

Odp: Boli mnie życie
anuska napisał/a:

Ja też sie czuje samotna zawsze tak było, mam chłopaka którego obecnie nie ma przy mnie. Koleżanek też nie mam za bardzo z 3 ale to tylko czasem  sie  spotkam .One maja własne sprawy po szkole wszystko  sie rozpadło. Zawsze byłam nieśmiała i w szkole miałam tylko kilka dobrych koleżanek. Zazdrościłam innym dziewczynom że mają dużo znajomych ,że chodzą na imprezy a ja tak nigdy nie miałam.Teraz też tak jest chciałabym  sie wyrwać chodzić na jakies imprezy poszaleć ale nie mam z kim.Moja samoocena jest bardzo niska mam problemy kiedy jestem wśród dużego towarzystwa nie wiem o czym gadać bo przecież moje życie jest takie nudne Dziwie sie mojemu chłopakowi że ze mna jest z taka nudziarą  on jest duszą towarzystwa. Przyjaciółki nie miałam nigdy miałam pseudo przyjaciółki które tylko wykorzystywały moja naiwność.

TO TAK JAK JA;(

64

Odp: Boli mnie życie

Ja też sie czuje samotna zawsze tak było, mam chłopaka którego obecnie nie ma przy mnie. Koleżanek też nie mam za bardzo z 3 ale to tylko czasem  sie  spotkam .One maja własne sprawy po szkole wszystko  sie rozpadło. Zawsze byłam nieśmiała i w szkole miałam tylko kilka dobrych koleżanek. Zazdrościłam innym dziewczynom że mają dużo znajomych ,że chodzą na imprezy a ja tak nigdy nie miałam.Teraz też tak jest chciałabym  sie wyrwać chodzić na jakies imprezy poszaleć ale nie mam z kim.Moja samoocena jest bardzo niska mam problemy kiedy jestem wśród dużego towarzystwa nie wiem o czym gadać bo przecież moje życie jest takie nudne Dziwie sie mojemu chłopakowi że ze mna jest z taka nudziarą  on jest duszą towarzystwa. Przyjaciółki nie miałam nigdy miałam pseudo przyjaciółki które tylko wykorzystywały moja naiwność. 
Tez sie dolaczam:(

65

Odp: Boli mnie życie

pochodzę z okolic Nowego Tomyśla. Jesli ktos bylby zainteresowany bezinteresownym wypadem na piwo lub na spotaknie zeby chociaz pogadac. Zapraszam

Posty [ 1 do 65 z 98 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Boli mnie życie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026