Witam jestem tu nowa, długo się zastanawiałam czy założyć konto na tej grupie. W końcu się odważyłam..mam nadzieję że mi pomożecie i wysłuchacie.. na początku opowiem coś o sobie.. Mam 20 lat, jestem osobą wrażliwą, uczynna i szybko przywiązuje się do ludzi... Jestem tutaj ponieważ od pewnego czasu nie radzę sobie z emocjami potrzebuje pomocy, wyrozumiałości i mam nadzieję że doradzicie.. mój problem dotyczy tego iz, mam mamę alkoholiczkę totalnie nie daje sobie pomóc.. jest jest dobrze tak jak jest.. miesiąc temu mój chłopak trafił do aresztu chce na niego czekać i być z nim.. nie oceniajcie mnie za to i nie piszcie rzeczy typu zostaw go bo takie coś mi nie pomaga.. nie potrafię sobie z tym wszystkim poradzić.. pomóżcie mi...
Podobne tematy
No dużo ci się smutnych rzeczy dzieje Kwiatuszku, nie dziwię się, że jesteś bezsilna i ciężko ci. Czy myślałaś nad terapią, czy nawiązaniem relacji z ugrupowaniami AA, lub Al- Anon ?
Chodziłam na terapię, i mam zamiar ja kontynuować tylko boje się że usłyszę coś w stylu jeśli chodzi o mojego faceta " zostaw go " czy coś w tym stylu a jeśli chodzi o mamę mam wrażenie że mi nie pomagają.. mówią mi że nie mogę tak brać do siebie wszystkiego tylko problem w tym że tak nie potrafie...
Bez względu co mówią inni ty decydujesz o sobie, o tym z kim i jak będziesz żyć. Kiedy na terapii słyszysz coś na co nie jesteś gotowa, gdy czujesz, że ci nie pomaga, a przysparza za dużo dyskomfortu mów o tym. By to co się tam dzieje działo się w tempie dopasowanym do ciebie. Czy wiesz kiedy twój chłopak wyjdzie z aresztu?
Na razie 3 miesiące aresztu, w kwietniu ma sprawę..
nie mam z nim żadnego kontaktu..
6 2020-02-24 00:31:02 Ostatnio edytowany przez Ajko (2020-02-24 00:31:17)
Tak czytam, że jest być może możliwość starać się o widzenie z osadzonym. Trzeba uzyskać zgodę w prokuraturze, albo sadzie i wtedy w dniu widzeń ma się szansę na 60 minutowe spotkanie. Obiło ci się coś o uszy może ?
Tak czytam, że jest być może możliwość starać się o widzenie z osadzonym. Trzeba uzyskać zgodę w prokuraturze, albo sadzie i wtedy w dniu widzeń ma się szansę na 60 minutowe spotkanie. Obiło ci się coś o uszy może ?
Mogą nie wyrazić zgody, chyba, że jest się konkubiną/żoną lub ma wspólne dzieci.
Kwiatuszku, musisz w pierwszej kolejności działać tam, gdzie coś zdziałać możesz. Skoro nie masz wpływu na to, co dzieje się z chłopakiem, to zajmij się sobą i tym, jak reagujesz na problemy mamy. Chodź dalej na terapię i bądź szczera z terapeutką.
Pamiętaj, że ucieczka z patologicznego domu do chłopaka, który ma problemy z prawem nie pomoże Ci w żaden sposób, bo to zwyczajne z deszczu pod rynnę...
Uczysz się, pracujesz? Mieszkasz z mamą? Jeśli tak, to pora się usamodzielnić i zacząć żyć własnym życiem. Wiem, że to trudne, ale wiem, co czujesz. U mnie to tata pił, co dobiło moją mamę i sama stała się toksyczna wobec mnie. Wyprowadziłam się z domu zaraz po
18-tce i musiałam sobie radzić. Dasz sobie radę.
Masz dziadków, ciocię, którzy mogliby pomóc na początku?
Nikt jej nie da zgody na widzenie z osoba, która siedzi w areszcie śledczym. Tam, w przypadku podejrzeń o możliwość mataczenia, nikogo do niego nie dopuszcza.
Możesz podać powód aresztowania?
Jeżeli uważasz, że chłopak jest wartościowy, szanuje Ciebie i możesz z nim planować przyszłość to go nie skreślaj, znam dużo porządnych facetów, którzy siedzieli np. Za kradzieże i wyszli na prostą, uczciwie pracują i dbają o rodzinę. Super że chodzisz na terapię, a mamie nie pomożesz jeżeli ona sama nie będzie tego chciała