Wybór - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 44 ]

Temat: Wybór

Tak sobie siedzę na nocce i mnie zastanawia; co byście wybrali? Pozostać z kimś, kogo się kocha, ale nigdy nie będzie się miało  z nim/nią własnej rodziny, czy rozstać się i znaleźć kogoś, kto w przyszłości będzie chciał tworzyć z Wami rodzinę?
Wiem, że niewiele napisałam. Jak będę miała chwilę, to dorzucę coś więcej.

Na tym właśnie polega problem z rajem. Nic tak nie przyciąga złego.
,,Na końcu tęczy''
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Jovanna (2019-10-08 04:50:25)

Odp: Wybór

Jezeli bedziemy kochac ojca naszych dzieci i mamy pewnosc, ze go spotkamy to opcja nr 2. Ale jesli nie mamy tej pewnosci lub mialybysmy oszukiwac ta osobe, to zaleznie od tego jak silny jest instynkt macierzynski opcje nr 3 (invitro/ adopcja) lub opcje nr 1, czyli bezdzietnosc w ramionach ukochanego.

Mysle, ze ta opcja nr 1 nie jest taka zla. Trzeba sobie znalezc jakies wspolne zajecia, a najlepiej to jakas wspolna misje lub powazna pasje.

Opcja nr 3 tez nie jest najgorsza. Moze sie zdarzyc, ze nasza milosc nie bedzie chciala wychowywac dziecka i koniec kropka, kobieta zostaje sama, ale ma dziecko (jedboczesnie nikogo na to dziecko nie naciagajac). A moze byc i tak, ze gdy facet bedzie wiedzial, ze kobieta go nie zdradzila tylko bardzo chciala miec dziecko - to teskniac za nia i kochajac ja, zmieni zdanie i bedzie chcial z nia byc, mimo wszystko. Jak sie pospieszy to moze nawet zdazy przed invitro ;>

Podsumowujac, zaleznie od tego, jak wielka jest moja potrzeba posiadania potomstwa - jesli mala to wybralabym opcje nr 1 bez potomstwa, a jesli chcialabym miec dziecko ponad wszystko to moja wykreowana opcja nr 3 - staralabym sie sama o dziecko.

He said "I'll tell you a little story 'bout the wicked witch of wonder"
Hell! No! Don't let her take my soul!!

3

Odp: Wybór

To zalezy od tego co jest dla Ciebie wazniejsze.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

4

Odp: Wybór
evalougo napisał/a:

Tak sobie siedzę na nocce i mnie zastanawia; co byście wybrali? Pozostać z kimś, kogo się kocha, ale nigdy nie będzie się miało  z nim/nią własnej rodziny, czy rozstać się i znaleźć kogoś, kto w przyszłości będzie chciał tworzyć z Wami rodzinę?
Wiem, że niewiele napisałam. Jak będę miała chwilę, to dorzucę coś więcej.

Jak wyżej - co jest dla Ciebie ważniejsze, czego pragniesz bardziej.

Jeśli rodziny, to będziesz nieszczęśliwa u boku faceta, który jej nie chce, niespełniona.

5

Odp: Wybór

Też się zastanawiam nad inną sprawą.
Jeżeli - dziewczyna jeszcze nie wie czy chce mieć dzieci, ale napewno nie jest na nie jeszcze gotowa, za to partner już zapowiedział że ich nie chce, to powinna z nim zostać czy szukać innego?

6

Odp: Wybór
Lexis napisał/a:

Też się zastanawiam nad inną sprawą.
Jeżeli - dziewczyna jeszcze nie wie czy chce mieć dzieci, ale napewno nie jest na nie jeszcze gotowa, za to partner już zapowiedział że ich nie chce, to powinna z nim zostać czy szukać innego?

To zależy czy ma 18 lat czy 28.

7

Odp: Wybór
Lexis napisał/a:

Też się zastanawiam nad inną sprawą.
Jeżeli - dziewczyna jeszcze nie wie czy chce mieć dzieci, ale napewno nie jest na nie jeszcze gotowa, za to partner już zapowiedział że ich nie chce, to powinna z nim zostać czy szukać innego?

Szukać innego. Jak nie wie czy chce, to jest duże prawdopodobieństwo, że w końcu zachce, ewentualnie nie zachce przy tym partnerze, a potem będzie mu przez 30 lat suszyć głowę, że mogła mieć dziecko, a przez niego nie miała.

Dziewczyny, to jest naprawdę prosta piłka. Jeżeli nie zgadzamy się z partnerem w kwestiach, które są dla nas bardzo ważne i w których nie da się dojść do kompromisu, to trzeba szukać innego partnera. I jedną z takich rzeczy jest założenie rodziny, wzięcie ślubu i posiadanie dziecka. Nie da się pójść na kompromis w kwestii rodzicielstwa. Tu odpowiedź może być "tak" albo "nie". I jeżeli w związku te odpowiedzi są rozbieżne, to zawsze, ale to zawsze, jedna strona będzie stratna i jedna strona nie będzie się czuła do końca dobrze w tej relacji.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

8

Odp: Wybór

Dzięki za odpowiedzi. Teraz może sprecyzuje, o co mi dokładnie chodzi.
Tak się składa, facet ma już dzieci, z poprzednich związków. Najmłodsze mają po siedem i osiem lat. Osobiście w tej chwili nie chcę mieć dzieci, aczkolwiek zawsze zakładałam, że będę je miała. To dla mnie takie oczywiste, że kiedyś założę rodzinę z kimś, kogo kocham. Dla niego też to było oczywistego, do zdecydowanie przypadkowej rozmowy, gdzie stwierdzil, że jest na to za stary (ma 40 lat). Jestem w stanie zrozumieć jego podejście, ale nagłą zmianę stanowiska już nie bardzo.
I w czasie tej luźnej rozmowy, dowiedziałam się, że dla niego byłby to spory problem, gdybym zaciążyła (co mi nie grozi, a wrabiać w dziecko nikogo nie zamierzam), że poród to niewyobrażalny ból (próba zniechęcenia mnie do posiadania własnych dzieci). Na koniec stwierdził, że będę musiała sobie poszukać kogoś młodszego, albo będę miała jego i jego dzieci (de facto częściej ja się młodymi zajmuję, on pracuje- nie narzekam, bo  nieźle się z dziewczynami dogaduję). Ostatecznie uznał temat za zamknięty, gdyż znalazł w internecie jakieś ciekawe radio samochodowe, które koniecznie musi mieć.
No i stąd ten drobny dylemacik, który z biegiem czasu zapewne urośnie do sporego problemu (czego wolałabym uniknąć, ale o to będzie trudno, jeśli zostanę z tym człowiekiem i jego rodziną).
Niestety, tak jak zakładałam, trzeba się zebrać do kupy i podjąć decyzję. Albo się dostosować do modelu ja, on i jego dzieci (co- jak na razie- mi odpowiada).

Na tym właśnie polega problem z rajem. Nic tak nie przyciąga złego.
,,Na końcu tęczy''

9 Ostatnio edytowany przez Pokręcona Owieczka (2019-10-09 08:40:59)

Odp: Wybór

Syty głodnego nie zrozumie.
Evalougo, w Twoim przypadku, Twój Partner mając już dzieci z inną kobietą, nie potrafi zrozumieć, że Ty również chciałabyś mieć kiedyś dziecko. Wg mnie, jego postawa jest krzywdząca względem Ciebie, aczkolwiek jestem w stanie zrozumieć kogoś, kto już ma dzieci z poprzedniego związku i nie planuje kolejnych.

Jak długo jesteście razem? Nigdy wcześniej nie rozmawialiście na ten temat?
On sprawę postawił jasno, nie chce mieć więcej dzieci, Ty o nich myślisz, więc Wasze plany są rozbieżne. Chyba nie widzę innego rozwiązania jak rozstanie.

10

Odp: Wybór
evalougo napisał/a:

Ostatecznie uznał temat za zamknięty, gdyż znalazł w internecie jakieś ciekawe radio samochodowe, które koniecznie musi mieć.
No i stąd ten drobny dylemacik...

Od chyba 20 lat radia samochodowe są stałym elementem wyposażenia montowanym w standardzie fabrycznie,
więc raczej stawiałbym na to, że on traktuję Cię jak idiotkę, niż faktycznie jakiegoś tam radia szuka, a jedyny twój dylemacik,
to jak się szybko pozbyć takiego delikwenta z mieszkania i swojego życia, no chyba że chcesz dalej robić za kucharkę, służącą, opiekunkę
oraz młodą, atrakcyjną i bezproblemową w użytkowaniu kochankę, która mu się trafiła jak ślepej kurze ziarno, to tylko głupi by nie korzystał.
A po co mu dzieci jakieś z Tobą, pieluchy i wrzaski po nocy? On już dzieci ma, także ogarnij się kobieto i do kuchni, zajmij się czymś pożytecznym...

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

11

Odp: Wybór
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Syty głodnego nie zrozumie.
Evalougo, w Twoim przypadku, Twój Partner mając już dzieci z inną kobietą, nie potrafi zrozumieć, że Ty również chciałabyś mieć kiedyś dziecko.

Ależ on to doskonale rozumie.
On jedynie nie chce mieć więcej dzieci ogólnie, lub mieć ich z Autorką.

Autorko - szczerze. Tu nie znajdziecie kompromisu.

12

Odp: Wybór

Ja bym na Twoim miejscu się z nim rozstała i poszukała kogoś, kto ma podobną wizję rodziny. Czym dłużej będziesz w tym związku, tym trudniej będzie Ci odejść. Kwestia dzieci jest nie do pogodzenia, nie znajdziecie kompromisu. A bardzo wątpliwe, że jemu się odmieni.

Odp: Wybór
Cyngli napisał/a:
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Syty głodnego nie zrozumie.
Evalougo, w Twoim przypadku, Twój Partner mając już dzieci z inną kobietą, nie potrafi zrozumieć, że Ty również chciałabyś mieć kiedyś dziecko.

Ależ on to doskonale rozumie.
On jedynie nie chce mieć więcej dzieci ogólnie, lub mieć ich z Autorką.

Albo nie rozumie, albo jest egoistą. Chociaż jedno wynika z drugiego.

14

Odp: Wybór
Pokręcona Owieczka napisał/a:
Cyngli napisał/a:
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Syty głodnego nie zrozumie.
Evalougo, w Twoim przypadku, Twój Partner mając już dzieci z inną kobietą, nie potrafi zrozumieć, że Ty również chciałabyś mieć kiedyś dziecko.

Ależ on to doskonale rozumie.
On jedynie nie chce mieć więcej dzieci ogólnie, lub mieć ich z Autorką.

Albo nie rozumie, albo jest egoistą. Chociaż jedno wynika z drugiego.

Równie dobrze o Autorce można powiedzieć, że jest egoistką, bo być może w przyszłości będzie chciała mieć dzieci.
Moim zdaniem nie ma tu mowy o egoizmie. Rozumiem jego - ma 40 lat, nie czuje się już na siłach, by ponownie zostać ojcem. Ma prawo nie chcieć więcej dzieci.

Rozumiem ją - ma prawo do założenia rodziny w przyszłości, jeśli będzie tego chciała.

Na koniec wniosek - TEGO SIĘ NIE DA POGODZIĆ. W tej sytuacji nie ma kompromisu. Któreś albo się poświęci dla drugiego, albo odejdzie.

Odp: Wybór

Cyngli, to że tego nie da się pogodzić, to chyba wszyscy już napisaliśmy.

Ja również napisałam, że jestem w stanie go zrozumieć, bo sama mając już dziecko z poprzedniego małżeństwa, nie pali mi się do posiadania kolejnych.
Natomiast, wg mnie, jego egoizm objawia się tym, że mając własne dzieci, mówi pass, do czego oczywiście ma prawo, ale robi to w taki sposób, jakby Autorka nic dla niego nie znaczyła.

Ciekawa jestem jego postawy, kiedy Autorka powie mu "do widzenia", czy wtedy zapragnie mieć więcej dzieci, czy pozwoli jej odejść, jeśli Evalougo podejmie taką decyzję.

16

Odp: Wybór
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Cyngli, to że tego nie da się pogodzić, to chyba wszyscy już napisaliśmy.

Ja również napisałam, że jestem w stanie go zrozumieć, bo sama mając już dziecko z poprzedniego małżeństwa, nie pali mi się do posiadania kolejnych.
Natomiast, wg mnie, jego egoizm objawia się tym, że mając własne dzieci, mówi pass, do czego oczywiście ma prawo, ale robi to w taki sposób, jakby Autorka nic dla niego nie znaczyła.

Ciekawa jestem jego postawy, kiedy Autorka powie mu "do widzenia", czy wtedy zapragnie mieć więcej dzieci, czy pozwoli jej odejść, jeśli Evalougo podejmie taką decyzję.

Nie wiem, jak się zachowa Autorka i jak zareaguje jej partner, ale ja po prostu puściłabym wolno taką osobę. Właśnie z miłości.

17

Odp: Wybór

Jego stanowisko jest jasne. A Twoje jest kompletnie dla mnie niezrozumiałe. Związałaś się z kimś, kto już spełnił, albo spełnia się jako ojciec. Ty też nie chcesz mieć własnych dzieci. Świetnie dogadujesz się i realizujesz w roli matki z jego dziećmi. O co chodzi?

18

Odp: Wybór
balin napisał/a:

Jego stanowisko jest jasne. A Twoje jest kompletnie dla mnie niezrozumiałe. Związałaś się z kimś, kto już spełnił, albo spełnia się jako ojciec. Ty też nie chcesz mieć własnych dzieci. Świetnie dogadujesz się i realizujesz w roli matki z jego dziećmi. O co chodzi?

O to, że nie jest pewna, czy nie zechce mieć dzieci w przyszłości ;-). Nie ma za co.

19

Odp: Wybór
Cyngli napisał/a:
balin napisał/a:

Jego stanowisko jest jasne. A Twoje jest kompletnie dla mnie niezrozumiałe. Związałaś się z kimś, kto już spełnił, albo spełnia się jako ojciec. Ty też nie chcesz mieć własnych dzieci. Świetnie dogadujesz się i realizujesz w roli matki z jego dziećmi. O co chodzi?

O to, że nie jest pewna, czy nie zechce mieć dzieci w przyszłości ;-). Nie ma za co.

No ja nie jestem pewny, czy nie będę chciał w przyszłości zostać kobietą, albo księdzem. smile
Facet mówi jej wprost szukaj takiego, co będzie chciał mieć z Tobą dzieci. Ona nie szuka. Jest z nim i dobrze czuje się z jego dziećmi. Pytam dalej o co chodzi?

20 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-10-09 10:45:10)

Odp: Wybór

Gość zachowałby się egoistycznie, gdyby na siłę i za wszelką cenę chciał zatrzymać Autorkę przy sobie. Do tego gdyby cały czas próbowałby wybijać jej z głowy chęć posiadania własnych dzieci, usprawiedliwiając to tym, że przecież już mają( tzn on swoje a ona powinna je przecież traktować jak własne).  Jeśli facet zrozumiał, że Autorka nie jest pewna, co do chęcia posiadania własnego potomstwa, zasugerował jej, że może jednak poszuka kogoś, kto będzie zdecydowany te dzieci mieć => sam wyszedł z taką propozycją, mając na uwadze JEJ potrzeby.

Wyjścia są zatem 2:

- jeśli Autorka bardziej kocha Partnera, niż chce mieć dzieci - rezygnuje z posiadania własnych
- jeżeli zaś chce koniecznie te dzieci mieć, to mimo związku odchodzi, bo skoro te dzieci miałyby być ważniejsze to sprawa jest jasna

Tymaczasem jeśli to Autorka zostanie z partnerem i jego będzie za jakiś czas usilnie namawiać na dziecko, to ONA zachowa się wtedy egoistycznie.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

21

Odp: Wybór

Autorka postępuje zgodnie z zasadą zjeść ciastko i mieć ciastko. A sprawa wydaje się być złożona, bo sytuacja dotyczy kobiety.
Gdyby tu przyszedł facet i powiedział, że związał się kobietą, która ma dzieci, więcej ich nie chce mieć. A on sobie marzy gdzieś tam w przyszłości o swoich dzieciach. To dostałby od doświadczonych użytkowniczek, jasną poradę: nie mieszaj dziewczynie w głowie i zostaw ją w spokoju - wóz albo przewóz. Zdecyduj się chłopie na coś.

22

Odp: Wybór
balin napisał/a:

Autorka postępuje zgodnie z zasadą zjeść ciastko i mieć ciastko. A sprawa wydaje się być złożona, bo sytuacja dotyczy kobiety.
Gdyby tu przyszedł facet i powiedział, że związał się kobietą, która ma dzieci, więcej ich nie chce mieć. A on sobie marzy gdzieś tam w przyszłości o swoich dzieciach. To dostałby od doświadczonych użytkowniczek, jasną poradę: nie mieszaj dziewczynie w głowie i zostaw ją w spokoju - wóz albo przewóz. Zdecyduj się chłopie na coś.

Przecież Autorka również dostała taką poradę - w zależności, co jest dla niej ważniejsze, niech zdecyduje - odchodzę, albo zostaję i zapominam o temacie dzieci.
I facetowi napisałabym dokładnie to samo.

Osobiście uważam, że nie ma innej opcji jak rozstanie. Nawet, jeśli któreś z nich ustąpi, to prędzej czy później pożałuje swojej decyzji, co się skończy pretensjami, wyrzutami, brakiem spełnienia i na koniec, i tak rozstaniem.

23

Odp: Wybór
Cyngli napisał/a:

Osobiście uważam, że nie ma innej opcji jak rozstanie. Nawet, jeśli któreś z nich ustąpi, to prędzej czy później pożałuje swojej decyzji, co się skończy pretensjami, wyrzutami, brakiem spełnienia i na koniec, i tak rozstaniem.

Ja gdzieś tam w dalekiej przyszłości, może będę chciał zostać księdzem i to jest powód, żeby zostawić moją żonę? 
Przecież to jest niepoważne. Lepiej faktycznie poszukać fajnego radia internetowego, niż nad tym debatować.

24 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-10-09 11:10:30)

Odp: Wybór

Dla mnie problemem a raczej jasnym sygnałem jest zdanie: " Nie wiem, czy kiedyś będę chciała mieć dzieci" - oznacza to raczej - Kiedyś NA PEWNO będę chciała je mieć" - zatem wyjście jest jedno: opcja nr 2.
W przypadku, kiedy kobieta się ZAERZEKA, że nie  interesują jej dzieci, może jeszcze bym inaczej na to patrzył.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

25 Ostatnio edytowany przez szeptem (2019-10-09 11:09:56)

Odp: Wybór

Byłam w podobnej sytuacji do Ciebie Autorko - i odeszłam. Ani razu nie żałowałam. smile

26

Odp: Wybór
bagienni_k napisał/a:

Dla mnie problemem a raczej jasnym sygnałem jest zdanie: " Nie wiem, czy kiedyś będę chciała mieć dzieci" - oznacza to raczej - Kiedyś NA PEWNO będę chciała je mieć"

Nie do końca.
Nigdy nie chciałam mieć dzieci, ale to się zmieniło, gdy poznałam mojego męża.

''Nie wiem, czy kiedyś będę chciała mieć dzieci'' oznacza właśnie to, że się NIE WIE. Nie ma pewności. U niektórych kobiet w pewnym wieku pojawia się instynkt macierzyński. Poza tym, ludzie się zmieniają. Tylko krowa nie zmienia poglądów.

Odp: Wybór

Zgadzam się z Cyngli. Autorka nie wie, więc nie może się zdeklarować, w przeciwieństwie do jej Partnera.
Tak sobie myślę, że faktycznie, ciężko jest dokonać wyboru. Evalougo, póki co nie wie czy chce mieć dzieci, więc teoretycznie nie ma powodów, by odejść od Partnera, ale z drugiej strony, za jakiś czas może podjąć decyzję o chęci ich posiadania....
Nie zazdroszczę, ale skoro Autorka zaczyna mieć wątpliwości i rozważa na taki temat, to chyba jest coś na rzeczy.

28

Odp: Wybór

Skoro rzeczywiście nie jest pewna swoich zamiaró teraz, to istniej spore prawdopodobieństwo, ze jej się to jednak zmieni. Być może, skoro zakłada, że sama zmieni zdanie, to może łudzi sie że jej partner też się rozmyśli..Tylk o gość wyraźnie się zadeklarował, więc tutaj to poczucie niepewności pcha ją jednak do wyjsćia z tego układu..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

29

Odp: Wybór
evalougo napisał/a:

Osobiście w tej chwili nie chcę mieć dzieci, aczkolwiek zawsze zakładałam, że będę je miała. To dla mnie takie oczywiste, że kiedyś założę rodzinę z kimś, kogo kocham.

przecież autorka wyraźnie napisała, że TERAZ nie chce mieć dzieci, ale w PRZYSZŁOŚCI tak

30

Odp: Wybór

Uważam jak Bagiennik  szansa na to ze młoda kobieta która nie deklaruje się z gory jako przeciwnik macierzyństwa  nie będzie nigdy tych dzieci chciała mieć jest nikła I 40 letni gość powinien to wiedzieć. Straszenie ją porodem jest zenujace ..ciekawe ile dzieci urodził?
Wspolczuje autorki ale jeśli to wasza pierwsza rozmowa o tym to poczekalabym  na jego ostateczne wnioski.
Jak nic się nie zmieni w jego stanowisku to wiedz ze teraz dobiegasz do 30 i coś tam Ci się tli.. A za 10 lat będzie to pożar widziałam u koleżanek.. Myślisz ze 50 latek zechce wejść w pieluchy? Watpię..

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

31

Odp: Wybór

Anderstud- Twoje wypowiedzi naprawdę dają takiego kopa. Z tym radiem chodzi o to, że on sobie upatrzył takie z wyświetlaczem i kamerką cofania. Wzmacniacz i osiem głośników już ma, więc kolej na nowe radio wink choć z traktowaniem jak idiotkę poniekąd się zgodzę. Odpowiedz, że ,,takie jest życie i muszę dokonać wyboru. Lepiej patrz jakie fajne radio znalazłem" to właśnie w pewnym sensie traktowanie mnie jak niekumatego niedorozwoja.
Balin, już wyjaśniam (choć Cyngli już to sprecyzowała). Zrozumiałam bym, gdyby od początku podkreślał, że już dzieci nie chce mieć, ale jeszcze pół roku temu, kiedy nieuważnie zjadłam coś po terminie i żołądek zaprotestował- wtedy z uśmiechem mówił, że pewnie jestem w ciąży (zero wzmianki o problemie). Wielokrotnie też pokazywał mi niemowlaki i twierdził, że kiedyś ,,takiego sobie zrobimy, bo przecież to takie normalne, że skoro się kochamyi jesteśmy razem, to naturalne, że będziemy tworzyć rodzinę" (i tworzymy- ja, on i jego dzieci, haha).
Pokręcona Owieczko- jesteśmy razem dopiero półtora roku.
Jedenaście lat temu chłop był w podobnej sytuacji- rozstał się z żoną, miał wtedy dwójkę dzieci (młodsza miała pięć lat) i po roku spotykania się z młodziutka dziewczyną stwierdził(pochopne to było i zbyt szybkie, ale nie mi oceniać), że pora, abym mieli własną rodzinę. Dwa razy mi mówił, że gdyby nie koleżanka tej dziewczyny (która nagrywała jej facetów do dogłębnego poznania i to właśnie tej koleżanki wina) dalej byliby razem (rozstali się trzy lata temu). Kiedy była zabierała dzieci ze sobą i ucieka do innych, on za nią jeździł, bo tak ja kochał i dla dzieci (nie problemu) muszą być razem. Pokręcona- za mną by nie pobiegł- tego jestem na 98% pewna.
Dziewczyny są oczywiście przy matce, co dwa tygodnie (czasem częściej) są u nas na weekend. I tak, ja więcej się się nimi zajmuję, bo on pracuje w piątek i sobotę do wieczora. Wolne bierze dopiero wtedy, kiedy ma pierwszą czy drugą zmianę.
Właśnie, Elu, o to chodzi. Nie wiem, do będę czuła za 10 lat, ale że nic pozytywnego- tego jestem pewna. Generalnie po całej rozmowie o ,,problemie" jakoś przyjęłam do wiadomości, że nigdy nie będziemy mieć dzieci. W pewnym sensie nawet przestałam brać go pod uwagę, jako ojca moich dzieci z przyszłości.

Na tym właśnie polega problem z rajem. Nic tak nie przyciąga złego.
,,Na końcu tęczy''

32

Odp: Wybór
evalougo napisał/a:

Dzięki za odpowiedzi. Teraz może sprecyzuje, o co mi dokładnie chodzi.
Tak się składa, facet ma już dzieci, z poprzednich związków. Najmłodsze mają po siedem i osiem lat. Osobiście w tej chwili nie chcę mieć dzieci, aczkolwiek zawsze zakładałam, że będę je miała. To dla mnie takie oczywiste, że kiedyś założę rodzinę z kimś, kogo kocham. Dla niego też to było oczywistego, do zdecydowanie przypadkowej rozmowy, gdzie stwierdzil, że jest na to za stary (ma 40 lat). Jestem w stanie zrozumieć jego podejście, ale nagłą zmianę stanowiska już nie bardzo.
I w czasie tej luźnej rozmowy, dowiedziałam się, że dla niego byłby to spory problem, gdybym zaciążyła (co mi nie grozi, a wrabiać w dziecko nikogo nie zamierzam), że poród to niewyobrażalny ból (próba zniechęcenia mnie do posiadania własnych dzieci). Na koniec stwierdził, że będę musiała sobie poszukać kogoś młodszego, albo będę miała jego i jego dzieci (de facto częściej ja się młodymi zajmuję, on pracuje- nie narzekam, bo  nieźle się z dziewczynami dogaduję). Ostatecznie uznał temat za zamknięty, gdyż znalazł w internecie jakieś ciekawe radio samochodowe, które koniecznie musi mieć.
No i stąd ten drobny dylemacik, który z biegiem czasu zapewne urośnie do sporego problemu (czego wolałabym uniknąć, ale o to będzie trudno, jeśli zostanę z tym człowiekiem i jego rodziną).
Niestety, tak jak zakładałam, trzeba się zebrać do kupy i podjąć decyzję. Albo się dostosować do modelu ja, on i jego dzieci (co- jak na razie- mi odpowiada).

Przypuszczam, że on nie zmienił frontu tylko wreszcie odważył się powiedzieć Ci prawdę jeśli na początku waszej znajomości przytakiwał i często zgadzał się z tobą żeby ciebie nie spłoszyć. Niestety spora część ludzi tak ma, że kiedy czuje się bezpieczna w związku wtedy nie obawia się mówić otwarcie. Zadaj sobie pytanie co byś zrobiła gdyby Ci powiedział, że nie chce mieć dzieci na początku waszej znajomości kiedy zorientował się na podstawie twoich wypowiedzi, że właśnie na tym ci zależy?

33

Odp: Wybór

SM i tu jest inaczej. On mówił o dzieciach, rodzinie, ja odpowiadałam, że to wykluczone, ale może kiedyś, za parę lat. Zatem doskonale wiedział, że niespecjalnie zależy mi na rodzinie, ale nie tego nie wykluczam.

Na tym właśnie polega problem z rajem. Nic tak nie przyciąga złego.
,,Na końcu tęczy''

34

Odp: Wybór

jestem w podobnej sytuacji i mam podobną rozkminę.
jestem w związku gdzie partner nie chce dzieci bo jest starym dziadem tongue (i sam czasem jest jak dziecko). ja na tę chwilę nie chce i nie wyobrażam sobie dzieci, a jestem po 30 smile  nie wiem czy kiedys mi nie padnie na mózg macierzyństwo i co wtedy zrobię?
nie wiem:)
póki co jestem w związku i nie martwie się na zapas wink jak mi odwali to będę wtedy kombinować, najwyżej skończę jako singielka i zainwestuję w in vitro smile

35

Odp: Wybór

Hehe, sosenek, z invitro to jest jakaś myśl big_smile choć raczej widzę siebie w rodzinie. Póki co też nie mam ciśnienia na jakieś baby boom, ale za 5-10 lat... No właśnie. Najgorsze jest to, że teraz taki układ mi w zupełności odpowiada.

Na tym właśnie polega problem z rajem. Nic tak nie przyciąga złego.
,,Na końcu tęczy''

36 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-10-09 20:17:24)

Odp: Wybór

tak z obserwacji związki"starych dziadów" big_smile z młodszymi kobietami kończą się jednak tymi pieluszkami wink bo Panowie przeceniają swoją decyzyjność w tych sprawach..
Może jednak ten Twój autorko nie jest taki na nie, tylko ma myśl że już trochę naprodukował i w złym momencie wyszedł temat?
np. może ma jakieś finansowe sprawy do ogarnięcia..

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

37

Odp: Wybór

Niestety. Wyraźnie dał do zrozumienia, że mam dwa wyjścia: poszukać młodszego albo mieć jego i jego dzieci. Nic po środku.

Na tym właśnie polega problem z rajem. Nic tak nie przyciąga złego.
,,Na końcu tęczy''

38

Odp: Wybór
evalougo napisał/a:

Niestety. Wyraźnie dał do zrozumienia, że mam dwa wyjścia: poszukać młodszego albo mieć jego i jego dzieci. Nic po środku.

Bo jest zbyt pewny siebie. I nie widzi tego młodszego w okolicy.
takie tam gadanie.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

39 Ostatnio edytowany przez marakujka (2019-10-09 23:15:08)

Odp: Wybór
evalougo napisał/a:

Tak sobie siedzę na nocce i mnie zastanawia; co byście wybrali? Pozostać z kimś, kogo się kocha, ale nigdy nie będzie się miało  z nim/nią własnej rodziny, czy rozstać się i znaleźć kogoś, kto w przyszłości będzie chciał tworzyć z Wami rodzinę?
Wiem, że niewiele napisałam. Jak będę miała chwilę, to dorzucę coś więcej.

A skąd masz pewność, że nie będziecie mieli dzieci? On nie może, czy tylko nie chce?
Bo może po prostu on jest jeszcze przedtrzydziestkowo młody i jeszcze mu się pięć razy odmieni. Skąd on ma pewność, że za kilka lat także "dzieciów na pewno nie"? Pogadaj z nim o przyszłości, jak to widzi, czy bierze pod uwagę, że kiedyś może chcieć.
A może jest chory? - Można wziąć pod uwagę adopcję albo tą całą medyczną machinerię.


A jeśli on po prostu nie chce z tobą tworzyć rodziny i dzieci, mimo że spokojnie może,  to raczej daruj go sobie, bo jakoś tak ciekawie bywa, że nagle gdy trafi na kogoś innego, to z miejsca mu się wszystkiego zachce. Raczej nawet gdy jest się jeszcze w bardzo młodym wieku, to myśli się tak: dzieci kiedyś tam sobie zrobim. A nie: "dzieci nigdy nie zrobim".
A najlepiej zadaj sobie samej pytanie, czego TY chcesz.

evalougo napisał/a:

Tak się składa, facet ma już dzieci, z poprzednich związków. Najmłodsze mają po siedem i osiem lat. Osobiście w tej chwili nie chcę mieć dzieci, aczkolwiek zawsze zakładałam, że będę je miała. To dla mnie takie oczywiste, że kiedyś założę rodzinę z kimś, kogo kocham. Dla niego też to było oczywistego, do zdecydowanie przypadkowej rozmowy, gdzie stwierdzil, że jest na to za stary (ma 40 lat). Jestem w stanie zrozumieć jego podejście, ale nagłą zmianę stanowiska już nie bardzo.


Phi, a dla ciebie on już się nie czuje za stary?
Czyli tak: on ma już wszystko, co chciał mieć, a ty nie będziesz miała niczego z wyjątkiem tego, za przeproszeniem, rupiecia.
Dobra, ja już czuję ten zew. Dobranoc.

40

Odp: Wybór

zadaj sobie moze jeszcze pytanie, czy w obecnej sytuacji TY chciałabyś mieć w ogóle dziecko z kimś takim jak ON smile
ja jestem z moim bo z dwoja złego, na ten moment, wolę partnera który nie chce dziecka niż takiego który by je chciał i by mnie namawiał.
więc mi pasuje mój stan rzeczy, a przemyślenia co by było gdyby to luźne myśli.
jesli masz podobnie - nie martw się na zapas wink

41

Odp: Wybór

Musialabys miec kogos podobnego do Ciebie.
Nie kogos kto nie chce i nie kogos kto chce teraz. Gdyby teraz chcial mialabys tez problem.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

42

Odp: Wybór

I zadaj sobie pytanie, co jest dla ciebie ważne w kontekście całego twojego życia. A pisałaś, że własne dzieci są ważne i traktujesz ten temat jako coś zupełnie oczywistego i naturalną kolej rzeczy. Chodzi o to, abyś nie żałowała gdzieś tam w dalekiej przyszłości, że zgodziłaś się pójść na akurat to ustępstwo... facetowi z radyjkiem, który dla własnego swiętego spokoju nikczemnie próbuje ten temat wybić ci z głowy.

43

Odp: Wybór

Z radyjkem i lutownicą wink
Cały czas się nad tym zastanawiam. Sporo jest za, aby odpuścić go sobie, ale jest też całkiem dużo rzeczy, aby zostać. On też poszedł mi na ustępstwa, choć nie takiego kalibru, jakiego ja bym musiała iść.
Sosenek, na razie to takie plany w dość odległej (?) przyszłości. Parę lat na pewno.
Winter- masz rację, dobrze by było, gdyby jego plany w jakiś sposób zbiegały się z moimi.

Na tym właśnie polega problem z rajem. Nic tak nie przyciąga złego.
,,Na końcu tęczy''

44 Ostatnio edytowany przez marakujka (2019-10-11 21:25:36)

Odp: Wybór

Evalougo, takich z radyjem i lutownicą na pewno trochę jest na świecie.
Może pogadajcie na spokojnie na temat waszych zapatrywań. Bo może wtedy po prostu sobie zażarcikował czy coś.
Zawsze też jest taka możliwość, że jesteś sobie z nim dopóki nie znajdziesz kogoś odpowiedniejszego. I tyle. Jemu twoja obecność pasuje, wiec w czym problem... Układ.

Posty [ 44 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018