Z jednej strony bardzo chciałabym spróbować, bo moje miłosne życie od jakiegoś czasu właściwie nie istnieje, ale i boję się. Nawet nie tego, że nic z tego nie wyjdzie i będę trwała w nieodwzajemnionym uczuciu, ale tego, że wyjdę na kogoś żałosnego, boję się paraliżującego uczucia wstydu, nie chcę też dyskomfortu tamtej osoby, jeśli będzie musiała dać mi kosza. Przez jakieś 4 miesiące najpewniej nie spotkamy się w realu, więc jedyne co pozostaje to próba skontaktowania się przez media społecznościowe. Gdyby to było tak, że jeśli mnie odrzuci / nie odpowie to nie spotkamy się nigdy więcej to byłby luz. Ale za te kilka miesięcy niemal na pewno się zobaczymy (nie chcę wchodzić w szczegóły, po prostu robimy rzeczy, które sprawiają, że bywamy w tych samych miejscach czasem). I tego się właśnie boję w przypadku porażki - z jednej strony tego, że będzie mi okropnie głupio, z drugiej - że ona będzie czuła się źle i niekomfortowo w moim towarzystwie. Zaryzykować czy, skoro mam takie obawy, lepiej odpuścić? Co Wy byście zrobili?
Podobne tematy
2 2019-06-22 15:08:02 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-06-22 16:13:45)
Wiem jak Ci ciężko sama byłam w podobnej sytuacji ale w końcu powiedziałam co czuję
Ona jest mężatką więc żyłam sobie obok przez kilka lat. Doszło między nami do zbliżenia ale nie mogę liczyć na nic więcej. Bylo mi bardzo przykro ale z czasem sie z tym pogodzilam. Dziś jeszcze boli ale staram się żyć normalnie
Witaj, wybrałaś życie obok czy byłaś zmuszona przez okoliczności?
Zaryzykować czy, skoro mam takie obawy, lepiej odpuścić? Co Wy byście zrobili?
Ale czy musisz od razu wywalać kawę na ławę?
Zagadaj niezobowiązująco o jakąś głupotę, raz czy drugi.....wybadaj sytuację......spotkaj się neutralnie.
I wtedy zdecydujesz czy warto się otwierać, czy masz jakiekolwiek szanse.
Ale ja nie chciałam nic wywalać ani się otwierać od razu, chciałam napisać właśnie niezobowiązująco.
Ale ja nie chciałam nic wywalać ani się otwierać od razu, chciałam napisać właśnie niezobowiązująco.
Napisz
Czy masz coś do stracenia poza tym co napisałaś..?
Kto nie ryzykuje ten nie pije szampana. Ja bym nie trwała w niepewności bo to wykańczające.
Najpierw wybadaj, co ona sądzi o związkach między kobietami. Niezobowiązująco oczywiście.
Na zasadzie: znam takie, fajnie że się spotkały.