Witam wszystkie Panie, nie wiem czy pisze w dobrym temacie jeśli tak nie miejcie to za złe.
Zacznę od samego początku mam 22 lat i stwierdziłem że napisze na tym forum bo jest potrzebna mi pomoc innej kobiety. Więc już opisuje mój problem, jest pewna dziewczyna która pracuje w pizzeri na oko tyle samo lat co ja może rok starsza i mi sie bardzo podoba. A boje się poprosić o numer telefonu bo nigdy nie prosiłem i nie wiem jak to zrobić żeby nie wyjść na pajaca, jakieś porady?
Podobne tematy
2 2019-06-20 09:15:29 Ostatnio edytowany przez SaraS (2019-06-20 09:16:06)
Co to za mania z tym numerem telefonu...
Taki trochę komunikat: "boję się zaprosić cię gdzieś osobiście, więc daj numer, coś pokombinuję".
Okej, pracujecie razem, więc jeżeli się wstydzisz od razu umówić, to teoretycznie ten nr mógłbyś wziąć ze względu na to, że pracujecie razem - ot, kiedyś może być potrzebny kontakt, coś przekazać, zamienić się, cokolwiek. Tylko że to takie trochę... głupie. Znaczy, serio, co Ci da ten numer? Jeżeli ze sobą normalnie rozmawiacie w pracy, a Ty nie umiesz tego załatwić, to jest to co najmniej dziwne. Natomiast jeżeli nie rozmawiacie, to właśnie nie rozumiem, co posiadaniem jej numeru osiągniesz. W pracy niemal ani słowa, ale SMS-y będą krążyć jak szalone? Zastanów się, jak to będzie wyglądało z jej perspektywy. Gdyby kolega z pracy bał się ze mną pogadać na żywo, a pisał wiadomości, nie miałabym żadnego powodu, żeby odpisać. Takie "pisze, to pisze, co z tego, skoro się nie odezwie... dziwny typ".
My nie pracujemy razem ja często tam jem
Wybacz, nie mam pojęcia, skąd mi się to wzięło.
No nic, w takim razie trochę gorzej. Generalnie w takiej sytuacji mniej zależy od tego, co zrobisz, a więcej od nastawienia dziewczyny - są takie, które nie mają nic przeciwko nawiązywaniu takich znajomości, może nawet mile połechce to ich ego, a są takie, które popukają się po głowie niezależnie od Twoich działań, bo z zasady nie interesuje ich poznawanie obcych facetów tylko dlatego, że im się spodobały. Bo jaki ona ma mieć powód, by rozpocząć tę znajomość? Żaden (no chyba że akurat też jej się spodobałeś).
Inna sprawa, że i w pierwszym przypadku można coś zepsuć. Odpuściłabym sobie ten telefon, na to przyjdzie czas, kiedy/jeśli się poznacie. Na pewno lepiej będzie wyglądać rozpoczęcie rozmowy i zaproszenie dziewczyny na kawę czy cokolwiek innego, kiedy znowu się spotkacie. Ewentualnie metoda małych kroczków - najpierw zacznij zagadywać, zamieniaj z nią po dwa zdania dosłownie, bez żadnych podtekstów, czysto koleżeńsko. Zanim się obejrzysz, staniecie się trochę bardziej znajomymi niż pracownicą i klientem. I wtedy będzie łatwiej spytać przy jakiejś dłuższej rozmowie, czy miałaby ochotę kontynuować tę dyskusję np. na spacerze czy gdzieś tam.
Zastanów się i tak uczciwie sobie odpowiedz: czy dostałeś od niej jakikolwiek sygnał że zwróciła na Ciebie uwagę?
Zastanów się i tak uczciwie sobie odpowiedz: czy dostałeś od niej jakikolwiek sygnał że zwróciła na Ciebie uwagę?
Może się nie doczekać.
Nowoczesny marketing wychodzi na przeciw potrzebom klienta, ba te potrzeby tworzy.
Z numerem telefonu to tak od razu za szybko. Na początek wystarczy cześć, popatrzeć w oczka. Można rzec, że z takich rąk to i kebab lepiej smakuje.