Witam, mam na imię Patrycja (23 lata) .
Poznałam bardzo interesującego chłopaka (24 lata) na jednym z portali randkowych.
Nasza znajomość trwa ok 2 miesięcy. Tylko problem jest taki, ze on nigdy nie napisze pierwszy.
Jak mu zadam jakieś pytanie to zawsze na nie odpowie, później prowadzimy cos na kształt rozmowy.
Mój dylemat polega na tym, ze nie wiem czy on nie jest mną zainteresowany, ale jest po prostu miły i zawsze odpowie,
czy taki jest jego sposób bycia, czy cokolwiek innego.
Dodam tylko, że nie spotkaliśmy się w realu ponieważ mieszkamy w dwóch oddalonych od siebie miastach.
Nie wiem właśnie czy sobie go odpuścić czy dalej to ciągnąć.
Podobne tematy
2 2019-06-19 20:33:12 Ostatnio edytowany przez Szkot (2019-06-19 20:44:50)
Nie pisze i nie spotkaliście się bo nie jest Tobą zainteresowany.
Szkot ma rację niestety
Gdyby chciał tę znajomość rozwijać, robiłby to, mniej lub bardziej zgrabnie, ale robił.
Kiedy facetowi zależy, to działa.
Jeśli nie widać działania, to nie ma sensu się w tym doszukiwać drugiego dna, nie jest zainteresowany i tyle.
5 2019-06-20 06:55:08 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-06-20 06:55:20)
Nie pisze, bo nie chce.
Im szybciej to zrozumiesz, tym łatwiej będzie Ci zrezygnować z tej znajomości.
... bo pewnie mu nie zależy i jesteś planem zapasowym/koleżanką z internetów.
... jest skrajnie nieśmiały i wstydzi się narzucać.
No to mamy 2 przeciwstawne opinie.
Za to z trzeciej strony, te dwa oddalone miasta to kiepsko wróżą. Związki (z randek online) na odległość to nie związki. Chyba, że macie się tylko puknąć, ale wtedy w 2 miesiące to było by po robocie.
Jest realista i nie chce angażować się w związek na odległość, a ty nie zachwyciła go aż tak bardzo, by stracił zdrowy rozsądek.
Gdy napiszesz on odpisuje i chwilę rozmawiacie, ale to tylko tyle.
Ma inne koleżanki z internetu, z niektórymi zapewne się spotyka, z niektórymi tylko pisze i podejrzewam, że na spokojnie szuka czegoś sensownego dla siebie.
Ty też wróć po rozum do głowy i przestań podtrzymywać coś, co trzyma się tylko na twoich pobożnych życzeniach.
Przestaniesz pisać i on też przestanie, może coś tam skrobanie do ciebie w wolnej chwili, gdy długo nie będziesz pisała, ale ja radzę ci niczego na tym nie budować.