Witam. Dawno tu nie zagladalam, myslalam, ze sama sobie poradze jednak nie daje rady. OD dluzszego czasu gdy zaczely sie klopoty finansowe trzeba bylo zaczac oszczedzac cos zaczelo pekac. Niewiem czy to dlatego moj narzeczony tak mnie trakuje. Mamy 16 miesiecznego syna mieszkamy razem od tego czasu. Jednak ja mam dosyc nie ma dnia by ON na mnie nie krzyczal, ie mial pretensji choc nie ma za co, nadskakuje mu jak moge. Cigle mnie wyzywa od debile, kretynek, popier.... . Tak sie nie da zyc po pijanemy mnie juz udezyl obiecal ze nie tknie alkoholu( pije okazyjnie) jednak powtorzylo sie to. W drugi dzien swiat wielkanocnych musial mnie zawiesc na pogotowie, poniewaz dostalam jak sie pozniej okazalo nerwoboli. Nie potrafilam podnies prawej reki, pol dnia przelezalam placzac z bolu, nie potrafilam dobrze oddychac. MAm silna nerwice. Mam 175cm wzrostu i waze zaledwie 50,5 kg. Robilam badania wszystko jest ok. Mialam jechac do kliniki otolaryngologicznej we Wrocławiu, poniewaz mam guza na szyi powiekszony wezel. Nie mial jednak czasu mnie zawiesc. Gdy przyjedzie z pracy siedzi na dworze przychodzi do domu kladzie sie do lozka i nie moge sie odezwac bo oglada film. Potem gdy mowie czasem ze juz tego nie wytrzymam, ze mam go dosyc jego traktowania przytula sie i probuje udopruchac. Nie wiem co mam robic czy z nim byc zeby dziecko mialo ojca choc i tak ciagle go nie ma? KOcham go ale ta milosc mnie zabija, On mnie zabija. Mam 22 lata i dosc zycia. Pomozcie mi. Prosze:(
Podobne tematy
Bardzo trudna sytuacja.... Jednak musisz sama postanowić, czy jesteś w stanie sama zająć się dzieckiem. Nie patrz na to, czy Twoje maleństwo będzie mieć ojca, bo lepiej żeby go nie miał, niż ma patrzeć jak on krzywdzi mamę... Wydaje mi się, że ten człowiek jest zły, nie szanuje Ciebie, być może nawet nie kocha, skoro potrafi być aż tak okrutny. A masz się dokąd wynieść? Rodzice? Rodzeństwo? Może jakbyś mu pokazała, że potrafisz, że dasz sobie radę, byłby to dla niego na tyle silny szok, że zminiłby swoje podejście i zaczął o Was walczyć? A czego Ty chcesz? Być z nim? Myślisz, że mógłby się zmienić?
3 2010-04-13 13:31:56 Ostatnio edytowany przez november (2010-04-13 13:32:38)
Największy błąd jaki popełniają kobiety to zostawanie przy boku faceta, który ich nie szanuje i poniża. Zgoda, dziecko potrzebuje ojca, ale nie za wszelką cenę. Wydaje mi się, że "rodzina", w której facet jest damskim bokserem sto razy gorzej odbiją się na psychice dziecka, niż brak ojca. (I najczęściej otaczane jest ono przez innych mężczyzn, czy rodzinę i ma skąd czerpać wzorce - te dobre, które z resztą sama będziesz mu z pewnością wpajać).
Przede wszystkim rozmowa - ale nie kiedy ogląda film. Poważna, w cztery oczy, jak dorośli ludzie. Spróbujcie znaleźć wyjście z tej sytuacji, bo inaczej to Cię wykończy. A jeśli wahasz się, czy być z nim- nie rób nic "dla dobra dziecka".
Edka jestes taka mlodziutka a juz doswiadczylas takiej krzywdy
Ja nigdy nie pozwolilabym sobie zeby moj facet mogl podniesc na mnie reke, on nie moze mnie nawet szturchnac jak sie klocimy.
Jak jest w waszym zwiazku, twoj facet dba o ciebie i dziecko? Jak sie dogadujecie? Zapewnia Ci bezpieczenstwo? Mozesz na niego liczyc? Masz gdzie zamieszkac bez niego tylko z malenstwem?
Mój jest niestety taki sam. Tylko ja nie robię mu awantur o alkohol bo twierdzę ze to pogorszy tylko sytuację. A skoro piszesz że robi to tylko okazjonalnie ,to uważam że nie jest to nic złego. Gorsze są kłótnie o to i myślę ze niepotrzebne. Bo za parę lat dziecko będzie ciebie winić o całą sytuację. Tez się zastanawiałam jak zmienić zachowanie mojego męża żeby mnie kochał, przytulał służył radą czy pomagał ale niestety nie znalazłam odpowiedzi.
Tłumaczę to zmęczeniem ale to jednak go nie tłumaczy bo co to za wysiłek przytulić żonę i pocałować????????????????
Dziewczyny, wiem, że łatwo jest mówić, ale ja nie rozumiem, jak można być z takim człowiekiem? Po co? Jest tylu mężczyzn na świecie, dobrych, którzy chcą się kimś zaopiekować, a takiego łajdaka to tylko zostawić w cholerę niech sobie sam radzi!!! Szkoda życia na to i zdrowia. Szkoda dziecka które musi na to patrzeć. Nie mówcie mi, że to miłość, bo jak można kochać kogoś, kto ma nas głęboko w dxpie?! Nie rozumiem...
Edka wiem ze to ciezko bo macie dziecko , ale przy jefgo boku sie wykonczysz Ty musisz teraz myslec o sobie bo Jestes mama .Jezeli on Cie teraz tak traktuje to co bedzie po slubie?Tutaj z jego strony nie ma milosci i wytlumaczeniem dla niego nie sa problemy finansowe on jest poprostu tyranem.Jestes za mlodziutko przy przechodzic przez to pieklo bo newrica odbije sie na dziecku . Ja sama mam nerwice jeszcze z dziecinstwa a teraz ma 30 lat i do tej pory mam chora psychike, wiec ratuj sie poki nie macie slubiu , milosc miloscia ale to jest chory zwiazek,facet ktory naprawde kocha nie skrzywdzi swej kobiety , a on zachowuje sie jak egoista to jest zly czlowiek.:-( .Trzymaj sie i prosze Cie powaznie to przemysl bo moze doisc do prawdziwego nieszczęscia.
Dzieki wszystkim. Tego wlasnie potrzebowalam. Teraz sie nie mam nadczym zastanawiac, jesli mamy byc razem do bedziemy, wrocimy do siebie. Przeznaczenia nie da sie zmienic, a on moze siebie. Moze ta rozlaka pokarze mu ze gorzej jest byc samemu. Od trzech dni jest slodki, poniewaz powiedzialam mu ze nie chce z nim byc bo mnie wykancza a ja jestem za mloda na takie cierpienie. Cale zycie bylam bita przez ojca. Chce byc inaczej traktowana. Teraz mnie przeprasza mowi ze nie moze beze mnie zyc, ze to przez jego ojca ktory jest alkoholikiem i drze sie na niego a on rozladowuje sie na mnie. Chce wyjechac ze mna i z naszym synem do Niemiec na stale zeby zaczac na nowo. A gdzie isc to nie mam zbytnio gdzie moja mama sie buduje i maja male mieszkanie narazie. Poradze sobie jakos. Mam nadzieje ze to bedzie krotka rozlaka a on sie zmieni.
Witaj Edka.
Ja gdy byłam dzieckiem widziałam jak mój ojciec bił moją matkę. Za każdym razem gdy słyszałam dźwięk otwieranego zamka bardzo się bałam i biegłam do telefonu by w razie czego zadzwonić na policję. Często powrót mojego ojca do domu kojarzył mi się z wiecznymi obawami. Wiesz dlaczego to pisze ?
Bo pomimo, tego że chcesz dobrze dla swojego dziecka, wiem po sobie, że Twój synek ( jeśli oczywiście Twój partner się nie zmieni ) będzie żył w ciągłym strachu. Dlatego nie bój się, że popsujesz mu dzieciństwo brakiem ojca - może właśnie zaoszczędzisz mu niepotrzebnych przeżyć.
A co do Ciebie - Kochana, masz 22 lata - jak każdy zasługujesz na szczęście i traktowanie z szacunkiem. Rozumiem, że go kochasz, ale sama zauważyłaś że sposób w jaki Cię traktuje zabija Cię. Pamiętaj, że masz jedno życie i dużo wycierpiałaś - dlatego właśnie potrzebujesz teraz harmonii, by odzyskać radość życia.
Trzymam za Ciebie kciuki. Mam nadzieję, że poczujesz że żyjesz i będziesz szczęśliwa - bo na pewno na to zasługujesz. Pamiętaj - masz kochanego synka - on jest Twoim szczęściem i rozjaśni niebo w zachmurzone dni ![]()
Witaj Edka.
Ja gdy byłam dzieckiem widziałam jak mój ojciec bił moją matkę. Za każdym razem gdy słyszałam dźwięk otwieranego zamka bardzo się bałam i biegłam do telefonu by w razie czego zadzwonić na policję. Często powrót mojego ojca do domu kojarzył mi się z wiecznymi obawami. Wiesz dlaczego to pisze ?
Bo pomimo, tego że chcesz dobrze dla swojego dziecka, wiem po sobie, że Twój synek ( jeśli oczywiście Twój partner się nie zmieni ) będzie żył w ciągłym strachu. Dlatego nie bój się, że popsujesz mu dzieciństwo brakiem ojca - może właśnie zaoszczędzisz mu niepotrzebnych przeżyć.A co do Ciebie - Kochana, masz 22 lata - jak każdy zasługujesz na szczęście i traktowanie z szacunkiem. Rozumiem, że go kochasz, ale sama zauważyłaś że sposób w jaki Cię traktuje zabija Cię. Pamiętaj, że masz jedno życie i dużo wycierpiałaś - dlatego właśnie potrzebujesz teraz harmonii, by odzyskać radość życia.
Trzymam za Ciebie kciuki. Mam nadzieję, że poczujesz że żyjesz i będziesz szczęśliwa - bo na pewno na to zasługujesz. Pamiętaj - masz kochanego synka - on jest Twoim szczęściem i rozjaśni niebo w zachmurzone dni
Nic dodać, nic ująć - tylko się do tego dostosować:)) Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki.
Wiem sama po sobie gdy mialam 4 gora 5 lat moj ojciec przycisnal w kuchni mame do kredensu przystawil jej noz do gardla a ona prosila zebym jej pomogla nie potrafilam wtedy nic zrobic plakalam i probowalam szczypac go po nogach. Bylismy przez ojca bardzo katowani ja moje siostry 2 mj mlodszy brat i mama ktora od niego nie odeszla bo nie chciala zebysmy sie chowaly bez niego. Teraz kazda ma do niej o to zal bo zmarnowala nam dziecinstwo. Nie pamietam zadnej milej chwili z tamtych czasow tylko dziadka. Po jego smierci mialam wtedy 13 lat zaczelam wychowywac sie sama. Teraz moj brat ma isc siedziec za pobicie jazde po pijanemu kradzieze itp o nigdy nie byl taki nie musi krasc wydaje mi sie ze to wina ojca nigdy nie okazywal mu milosci zawsze mowil bandyto kryminalisto itd. Brat jest dobrym czlowiekiem kiedys muchy by nie skrzywdzil. 3 lata temu polknal ok 100 tabletek, sinych tabletek bo mama nie chciala odejsc od tego drania. Jednak on go wtedy znalazl szybko wezwali pogotowie on sie dusil puchl to byl straszny widok zabrali go do szpitala nie mieli odtrotki na te leki karetka sprowadzili je z Poznania dzieki temu zyje gdyby ojciec znalazl go 5 minut pozniej on by nie zyl. Mial wtedy 17 lat. Jego kat okazal sie wtedy wybawca. Lekarze mowili ze slad zostanie mial isc do psychiatry mama miala o to zadbac tak to by go wzieli do szpitala psychiatrycznego. Mama to zaniedbala a moj 20 letni brat przez nich ma isc siedziec na jakies 5.5 roku za to ze mial takich rodzicow a nie innych. Zaden adwokat juz mu nie pomoze zlagodzil mu jedynie wyrok. Mama moze nie miala sil z ojcem walczyc i dlatego od niego nie odeszla ja nie popelnie jej bledy. Moj chlopak mial mnie dzis odwiesc do mamy zgodzilam sie jednak zostac do poniedzialku wtedy wyjezdza do NIemiec do pracy. Powiedzial ze wtedy postanowie ale po powrocie bedzie o mnie walczyc jesli zdecyduje sie od niego odejsc.
Czas podobno leczy rany jednak blizny zostaja na zawsze
On jest w NIemczech przed wyjazdem kupil mi kwiaty i przeprosil za to co bylo. Wraca w poniedzialek na tydzien i znowu jedzie. Tesknie za nim. Trzymajcie kciuki i dziekuje za wsparcie.
edka1103 zauważasz to jak on Cię traktuje. Zdajesz sobie sprawę, że to przemoc? Porozmawiaj z nim o tym, uświadom, że wszelkie wyzwiska pod Twoim adresem to przemoc psychiczna a to jest już karalne. Czy pozwolisz na to by tak Cię traktował przy dziecku? Kupił Ci kwiaty i co z tego, jak znam życie sytuacja się powtórzy i znów kupi Ci kwiaty... Jednak mimo wszystko życzę Ci powodzenia i wytrwałości oraz przejrzenia na oczy.