netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

były a nowy

6 odpowiedzi2 661 wyświetleńzałożony przez maroczanka, 30.03.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: były a nowy

Nie wiem czy taki temat już był, ale jestem ciekawa waszych opinii. Może dostanę od was dobre rady, w końcu niektóre netkobietki są naprawdę doświadczone.

Pod koniec października zerwał ze mną facet. Minęło już trochę czasu. Pod koniec związku zachowywał się jak totalna świnia, ale mimo to dla inny6ch dziewczyn mógł się on wydawać ideałem. Przystojny, inteligentny, dobrze wychowany. Boję się, że on był szczytem moich możliwości i, że już nigdy nie znajdę takiego chłopaka.

Czy są wśród was netkobietki, dziewczyny porzucone, po toksycznym związku, dla których facet bnył całym światem, a mimo to udało wam się wytrwać po zerwaniu i znaleźć nową miłość, LEPSZĄ OD PIERWSZEJ.

Proszę o odpowiedzi, im więcej tym będę wam bardziej wdzięczna smile dziękuję

2

Odp: były a nowy

hej kochana ja mam podobny problem tzn zerwałam z chlopakiem po 2,5 roku bycia ze sobą. do tego do czerwca mieszkamy jeszcze  razem bo wynajmowaliśmy mieszkanie. Z dnia na dzien się kłócimy, taka niezręczna sytuacja mieszkać z byłym.powiem ci tak nowego faceta narazie nie znalazłam,ale nie jest mi żle. myśle ze potrzebujesz napewno trochę czasu zeby ochłonać, i poukładac sobie wszystko w sercu.mój były tez sprawiał wrażenie ideału, wszyscy mieli mnie za potwora ze go rzuciłam.on nawet kwiatka mi nie potrafił dać ani przytulic,obiecywał zaręczyny których nigdy się nie doczekałam.lubił pić z kolegami, no i za moimi plecami umawiał się z koleżankami.mężczyżni to sprytne bestie i umieją sie maskować. widzisz ja dopiero po półtorej roku mieszkania zobaczyłam jego prawdziwą twarz... i jestem zawiedziona. nie łam się będzie napewno dobrze.jak będziesz miała doła to pisz do mnie będziemy się nawzajem pocieszać smile

3

Odp: były a nowy

Maroczanka - nie patrz na to jak go odbierali inni tylko jaki on był dla Ciebie! Sama mówisz, że zachowywał się jak prosię - czy uważasz, że facet, który tak Cię traktował to szczyt Twoich możliwości? Dobrze wychowany facet, który nie umie się z szacunkiem odnieść do własnej kobiety?

Zasługujesz na kogoś, kto będzie Cię kochał i traktował właściwie. I znajdziesz tego kogoś. A to byle co olej.

4

Odp: były a nowy

Rozstałam się po 1,5roku,może nie był to toksyczny związek ale przez jakieś 14 miesięcy R był dla mnie całym światem i po rozstaniu,choć była to moja decyzja, miałam chwile zwątpienia,bo wydawał sie ideałem..był czuły, troskliwy,zrobił by dla mnie wiele i myślałam,że nie znajdę lepszego, co mnie zdeczka zalamywało:) ale dziś już jest lepiej,pojawił się ktoś inny i jest cudownie...Przyjdzie i czas na Ciebie;)

nie ma mężczyzn niezastąpionych;)

5

Odp: były a nowy

Dziękuję za te liczne odpowiedzi. Tygrysiak a czemu z nim zerwałaś ?? Nie okazywał Ci tyle uczuć na ile zasługiwałaś ?

Cieszę się, że wreszcie ktoś wypowiedział się w tym temacie smile

6 Ostatnio edytowany przez tygrysiak (2010-04-02 17:16:38)

Odp: były a nowy

Po jakimś czasie zaczęło brakować mnie "tego czegoś",zrozumiałam,że to nie miłość, a przyzwyczajenie i hmm nie wiem jak to nazwać..wygoda?? dawał mi wszystko trzego potrzebowałam, miłość,tą prawdziwą, romantyczne wieczory,ale trochę mnie tez ograniczał, nie miałam już czasu dla przyjaciół, wszędzie musiał być ze mną,był strasznie zazdrosny,wszędzi bylismy zapraszani razem,rodzice Go lubili,ustatlali nam juz przyszłość... sprawdziłam go, gdzy przechodziliśmy kryzys, a mielismy tylko jeden w sumie, reakcja typowo męska,dal sie nabrać co tez mnie zabolało,potem w akcie desperacji chciał się zaręczać,żebym tylko go nie zostawiała, a to mnie dobiło,ja młoda mam byc juz tak "uwiązana"...sex juz mnie tak z nim nie kręcił...w koncu zrozumiałam,że nie warto siebie i jego oszukiwać..Prawdziwa miłość nie zdążyła przyjść, więc to nie ten człowiek...zerwałam z nim tuż przed moją studniówką,jednym cięciem powiedziałam koniec, potem przyjeżdzał, ale oddałam mu jego rzeczy,które miał u mnie i skupiłam sie na nowej znajomości,zupełnie innej od tej(ta inność mojego D.właśnie mnie przerażała) porywcza,szalona...ale z zaufaniem:) 3miesiące juz tak się skupiam:)

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026