Cześć, dziewczyny! Nigdy nie pisałam na takich forach, ale chciałam poznać zdanie innych babek.
W weekend moja koleżanka zaproponowała, żebyśmy wyszły na miasto z jej kuzynem (wszyscy jesteśmy studentami). Było bardzo miło, rozmawialiśmy razem na różne tematy. Mogę nawet powiedzieć, że mi się spodobał. Miałam wrażenie, że ja jemu też (choć nie byłam do końca przekonana, może po prostu był miły). Jak koleżanka poszła na chwilę, to wydawało mi się, że się speszył. Zamilkł, patrzył gdzieś przed siebie, a jak się na siebie spojrzeliśmy, to uśmiechnął się i widać było, że jest poddenerwowany. Dodam, że koleżanka mówiła, że jest on bardzo nieśmiały i trudno nawiązuje relacje. Jak byliśmy w trójkę, to rozmawialiśmy na luzie. Gdy poszłam do toalety, to koleżanka go podpytała, co o mnie sądzi, to powiedział, że jestem, cytując, "ładna i fajna". Dopytywał ją też o moje plany (mówiłam mu, że chcę iść na drugi kierunek studiów). Jak wróciłam to dalej rozmawialiśmy, pytał się mnie o studia, o hobby itd. Jak już wychodziliśmy z pubu, to jak przepuszczał mnie w drzwiach, tak lekko dotknął moich pleców, wiecie o co chodzi. Potem gdy odprowadził nas, to na pożegnanie przytulił koleżankę i mnie. Koleżanka była zaskoczona, bo jak mi potem mówiła, on nigdy tak nie robi, nie jest taki, żeby przytulać kogoś na pożegnanie/powitanie. Spodobał mi się i miałam nadzieję, że się odezwie, ale cisza. Nie chcę też sobie wkręcać, że mu się podobam, bo może po prostu był miły. Dodałam go do znajomych na fejsie, licząc, że się odezwie, ale tego nie zrobił. Nie chcę pisać, bo wyjdzie, że się narzucam. I tak zrobiłam pierwszy krok. Koleżanka pisała z nim i pytała jeszcze raz, co sądzi o mnie, to odpisał, że już powiedział, że jestem fajna.
Jak myślicie, czy jeśli nieśmiały facet, tak się zachowuje, to znaczy, że mu się spodobałam czy niekoniecznie? No i odezwać się do niego?