dreczy mnie pewien skomplikowany problem.
To zaczne tak...
Wyjechalem za granice na pewien czas, poznalem blizej tutaj corke kobiety mojego ojca. znam juz ja jakies 3 lata. jest piekna , inteligenta i blyskotliwa, lecz tez z tego co zauwazylem jest takze niezdecydowana i leniwa. nie wie co chce robic w zyciu. mniejsza z tym,nikt niejest idealn.
skonczyla niedawno 18 lat, jest z chlopakiem od ponad dwoch lat dodam ze to jej pierwszy chlopak z ktorym stracila dziewictwo."NIEPOWIEDZIALA MU ZE GO ZDRADZILA ze mna" bylem z nia jak brat i siostra , nawet mozna powiedziec jak przyjaciele, o wszystkim rozmawialismy i wogule.
Od miesiaca zaczela mowic sekretami, wiedzialem ze mowi o mnie, ale czekalem, i 2 tygodnie pozniej kochalismy sie. przez nastepne dwa tygodnie nierozmawialismy czesto o tym co sie stalo. az do wczoraj. lezylismy cala noc do 8.00 rano ,pierw cos tam ogladalismy no ale pozniej slowa do slow a po nich czyny,lecz do seksu niedoszlo, same pieszczoty, pocalunki...dzsiaj spala pol dnia i nawet o tym nierozmawialismy, widzielismy sie razem dzisiaj jakies 30 minut. niemoge przestac o niej myslec. niewiem co o niej mam teraz sadzic. A sytuacje sa naprawde bardzo trudne by podjac jakis wybor na nowe zycie.