Czy małomówne i nieśmiałe kobiety zniechęcają mężczyzn do nawiązywania znajomości? Jestem bardzo niesmiala,w zasadzie bardziej zamknięta w sobie,nie potrafie rozmawiać z ludźmi a zwłaszcza z płcią męską.Z kobietami już predzej choć nie jestem zbyt wylewna,W pracy jestem akurat prawie z samymi facetami,i nie oddzywam sie do nikogo..Owszem jestem miła,jak ktoś zapyta cos to odpowiem,jak czegoś nie wiem [związanego z pracą to zapytam,i na tym sie konczy] zazwyczaj jak ktos pyta jak sie pracuje a ja odpowiadam ''dobrze'' jak dzieciak
..Raz szef zacząl sie doo mnie rzucać to mu się postawiłam..O dziwo łatwiej mi przychdzi kłocenie się [ale to musi ktoś mnie bardzo zezłościć] niż gadanie..Nigdy nie poznam kolegi,nie bede mieć chłopaka,znajomych jak bede takim dzikusem i wiecznie wystraszona jak sarenka..Wiem,że kobieta niepewna siebie,niesmiała jest mniej atrakcyjna dla wiekszosci normalnych facetów niż towarzystka,uśmiechnieta i rozgadana..Nie chce odpychać ludzi swoim zachowaniem,ale nie potrafie inaczej,ten lęk mną rządzi..Prosze o rady...Co robic?
Ćwiczenie czyni mistrza. Przygotuj sobie listę jakiś całkiem neutralnych pytań, które będziesz mogła użyć do rozpoczęcia rozmowy. Na początku będzie ciężko ale z czasem będzie to wychodzić już całkiem naturalnie. Ja też jestem nieśmiała Ale z tym walczę i widzę postępy. Gdy zaczynałam pracę nie miałam się do kogo odezwać i trwało to z pół roku albo i dłużej, teraz jest o wiele lepiej rozmawiam właściwie ze wszystkimi. A z kierownikiem normalnie żartuję i opowiadamy sobie śmieszne historie gdy kiedyś poza przywitanie i sprawami związanymi z pracą w ogóle się do niego nie odzywałam.
Dobra rada! Poza tym nie myśl sobie 'nigdy nie poznam" itd. bo przecież nie jesteś wróżką
Spróbuj popracować nad pewnością siebie podczas rozmowy i codziennie staraj się do kogoś jakkolwiek zagadać
niech to będzie taki twój cel i zobaczysz będzie coraz łatwiej z dnia na dzień.
wszystko zależy od okoliczności ![]()
Jeśli kobieta jest nieśmiała i niepewna siebie, to po prostu taka jest. Nie jest to ani zaletą, ani wadą, a po prostu cechą. Ma o tyle trudniej, że jej rycerz musi ją znaleźć. Osoba śmiała i otwarta ma łatwiej bo sama może szukać.
Mnie odrzuca w kobietach jawna wrogość wobec mężczyzn. Nieśmiałą myszkę wolniej się poznaje, trudniej oswaja, a znajomość z nią jest bardziej wyjątkowa. Jeśli ta myszka oswaja swój strach najeżając się w kontakcie z osobą która ją onieśmiela, to szkoda na taką znajomość czasu.
Ja osobiście lubię osoby nieśmiałe. Nie pociągają mnie krzykliwe gwiazdy. Może dlatego że sam nie jestem typem duszy towarzystwa. Zawsze miałem wąskie grono dobrych znajomych z którymi rozmawiałem i na których mogłem polegać. Tańczyłem tylko ze swoją żoną, otwarlem się przed może pięcioma ludźmi w życiu. Czy czuję się lepszy, albo gorszy niż reszta świata? Nie.
Ty tak samo powinnaś patrzeć na siebie. Jak to kiedyś powiedział facet z czerwonymi wlosami- jestem jaki jestem. Polub siebie, naucz się do siebie uśmiechać, to i świat się do ciebie uśmiechnie.
Cześć ehh mam ten sam problem. Jestem 21letnim chlopakiem. Mam ten sam problem co ty, także jestem strasznie nieśmiały i zakompleksiony(uważam, że jestem beznadziejny i nie mam ciekawej osobowości). Z reguły ignoruję komplementy i nawet ich do siebie nie przyjmuje. Od wielu ludzi słyszałem, żę jestem przystojny i mam super osobowość. Wielu ludzi dziwi się dlaczego nie mialem nigdy dziewczyny, taki fajny chlopak. Ba raz w zyciu z jakas dziewczyna wyszedlem, ogolnie bardzo jej sie spodobalem, ale po jakims czasie ona przestala okazywac mi zainteresowanie... Ogólnie jako osoba nieśmiala staram się zauważać osoby podobne do mnie i bardzo chce im pomóc. Niestety głównie staram się pomoć jakimś niesmialym kolegom, czasem niektórym koleżankom. I szczerze powiem jako osoba nieśmiała nie podszedłbym do Ciebie, a w szczególności jesli jesteś piękną kobietą to juz w ogóle masakra. Stwierdziłbym co ja taki leszcz będzie podchodził do dziewczyny jest tylu fajnych wygadanych chłopaków niech oni podchodzą i tak ma pewnie zapchaną skrzynkę z wiadomościami od super facetów nie ma co podchodzić. Tak mniej wiecej wyglada moja relacja z kobietami. Nie lubie się pchać między grono napalonych samców. I nienawidzę mówić o sobie.
Nieśmiałość niestety utrudnia sprawę
Moim zdaniem trzeba do tego podejść metodą małych kroków. Po prostu coraz bardziej przesuwać własne granice, aż będzie tak, że rozmowa z obcą osobą nie będzie sprawiała tyle dyskomfortu.
Chciałam zauważyć, ze nieśmiałość a zakompleksienie nie musi iść w parze.
To pierwsze bywa urocze, (bo są osoby nieśmiałe z powodu skromności) i w tej kwestii uważam podobnie jak troll.
Jednak zakompleksienie to już zupełnie inna sprawa. takie osoby nigdy nie będą szczęśliwe dopóki się z kompleksów nie wyleczą. Ja osobiście takie unikam, bo same odstraszają swoim pesymizmem.
Sweter100> jesteś po prostu osobą z chorą duszą. To nie jest nieśmiałość, tylko masakrycznie niskie poczucie wartości.
9 2018-08-27 09:37:22 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2018-08-27 09:44:02)
Chciałam zauważyć, ze nieśmiałość a zakompleksienie nie musi iść w parze.
To pierwsze bywa urocze, (bo są osoby nieśmiałe z powodu skromności) i w tej kwestii uważam podobnie jak troll.
Jednak zakompleksienie to już zupełnie inna sprawa. takie osoby nigdy nie będą szczęśliwe dopóki się z kompleksów nie wyleczą. Ja osobiście takie unikam, bo same odstraszają swoim pesymizmem.
Sweter100> jesteś po prostu osobą z chorą duszą. To nie jest nieśmiałość, tylko masakrycznie niskie poczucie wartości.
@tajemnicza75
Nieśmiałość to nie skromność. Mylisz pojęcia. To nie są tożsame rzeczy.
To właśnie nieśmiałość jest często związana z niskim poczuciem wartości, lękami ect. Natomiast osobie skromnej, można przypisać powściągliwość.
Zacznij od uśmiechu.
Nie, nie odstraszają. A jeszcze jak taka dziewczyna niedoświadczona jest
Tylko to trzeba trafić na takiego mężczyzne który lubi taki typ kobiety i tyle.
tajemnicza75 napisał/a:Chciałam zauważyć, ze nieśmiałość a zakompleksienie nie musi iść w parze.
To pierwsze bywa urocze, (bo są osoby nieśmiałe z powodu skromności) i w tej kwestii uważam podobnie jak troll.
Jednak zakompleksienie to już zupełnie inna sprawa. takie osoby nigdy nie będą szczęśliwe dopóki się z kompleksów nie wyleczą. Ja osobiście takie unikam, bo same odstraszają swoim pesymizmem.
Sweter100> jesteś po prostu osobą z chorą duszą. To nie jest nieśmiałość, tylko masakrycznie niskie poczucie wartości.@tajemnicza75
Nieśmiałość to nie skromność. Mylisz pojęcia. To nie są tożsame rzeczy.
To właśnie nieśmiałość jest często związana z niskim poczuciem wartości, lękami ect. Natomiast osobie skromnej, można przypisać powściągliwość.
Nie napisałam, że to jest to samo. Tylko, że jedno wynika z drugiego.
Osoba nieśmiała z powodu mnóstwa kompleksów jest po prostu duchowo chora. Ma niemal zerowe poczucie wartości, niskie mniemanie o sobie, zalękniona i wystraszona. Dlatego jej nieśmiałość odstrasza.
Z kolei osoba skromna, cicha, spokojna ale znająca swoja wartość, lubiąca się taką jaka jest... nie odstraszy, bo mimo tych cech nie ma negatywnego podejścia do siebie i otoczenia. Mimo jej wstydliwości i zażenowania jest pozytywną osobą.
13 2018-10-13 20:12:14 Ostatnio edytowany przez Kammii (2018-10-13 20:13:11)
Przecież to że ktoś mało mówi jest spokojny, cichy nie oznacza od razu niesmiałości.
Niektórzy po prostu tak maja że nie lubią paplać co chwilę, cenią ciszę, spokój, a nie głośnośc charmider.
Ludzie spokojni, niezbyt wylewni bardzo dużo myślą w myślach.
I wolę takich spokojnych zrównoważonych, skromniejszych, niż głośnych zbyt wylewnych, przemądrzałych, wiecznie krzyczących, narzekających wiecznie...
Ale po co Ty się przejmujesz? Ja nie wiem. Nieśmiałość jest po prostu cechą, w pewnych sytuacjach negatywną, bo np. ciężko pracę znaleźć, ale ogólnie jest to cecha neutralna. A może by tak po prostu gadać co tylko przyjdzie Ci do głowy? Ja też tak czasami rozkminiam, że za dużo paplam, mimo że jestem osobą nieśmiałą. Z dwoja złego lepiej w te stronę. Trudno, czasami powiem coś głupiego, a nawet często, ale idę dalej. Najważniejsze to o tym nie myśleć. Także rada ode mnie to po prostu gadać. Nie mówie zaczepiać obcych ludzi na ulicy, ale gadać jak tylko masz okazje, ktoś np. coś powie do Ciebie to próbować rozmawiać o czymkolwiek, ale związanego z sytuacją. Chcesz to napisz do mnie
trzymaj się ciepło i się nie poddawaj ![]()
To zalezy od faceta, ale niektorzy moga sie po prostu bac takiej osoby na zasadzie ze pewnie jest delikatnie i mogą ją łatwo zranic.
Dokładnie, nie wiedzą czego się po takiej osobie mogą spodziewać. Poza tym pewnie ciężko jest też do takiej osoby dotrzeć, bo ona otwiera się powoli, a niektórzy nie chcieliby się w to "bawić".
Hejka,
Zerknijcie na to innym sposobem. Czym jest nieśmiałość? Według mnie strachem najbardziej przed podejściem do kogoś i otwarciem ust.
Sposób na to jest prosty :-)
Znajdź w tej osobie coś co Ci się podoba. Facet ma fajny tyłek to myśl o nim, kobieta biust to z daleka obczaj go i podchodząc myśl tylko o nim. Nie gap się.
Myśl o tym. To sprawi Ci przyjemność. A przyjemność jest odwrotnością strachu. I podejdziesz. Czy coś powiesz? Nie wiem. Tutaj trik numer dwa.
Pomyśl sobie że to dla Ciebie bardzo ważne aby coś powiedzieć. Ale inaczej pomyśl. Otóż będziesz z siebie dumna/y gdy się odezwiesz. Każdy chce czuć dumę z własnego siebie. Kiedy więc podejdziesz (pamiętaj tyłek/cycki) powiedz cokolwiek pewnym głosem i poczuj tę dumę.
Dowartościowanie w góórę i jedziemy :-)
To takie radosne rady dla zasmuconych
Dzięki! Poprawiłeś mi humor
W sumie fajne rady, wszystko jest kwestią nastawienia i pozytywnego nastawienia.
Hejka,
Zerknijcie na to innym sposobem. Czym jest nieśmiałość? Według mnie strachem najbardziej przed podejściem do kogoś i otwarciem ust.
Sposób na to jest prosty :-)
Znajdź w tej osobie coś co Ci się podoba. Facet ma fajny tyłek to myśl o nim, kobieta biust to z daleka obczaj go i podchodząc myśl tylko o nim. Nie gap się.
Myśl o tym. To sprawi Ci przyjemność. A przyjemność jest odwrotnością strachu. I podejdziesz. Czy coś powiesz? Nie wiem. Tutaj trik numer dwa.
Pomyśl sobie że to dla Ciebie bardzo ważne aby coś powiedzieć. Ale inaczej pomyśl. Otóż będziesz z siebie dumna/y gdy się odezwiesz. Każdy chce czuć dumę z własnego siebie. Kiedy więc podejdziesz (pamiętaj tyłek/cycki) powiedz cokolwiek pewnym głosem i poczuj tę dumę.
Dowartościowanie w góórę i jedziemy :-)
To takie radosne rady dla zasmuconych
Jeśli coś jest głupie, ale działa znaczy, że nie jest głupie ![]()
Czy małomówne i nieśmiałe kobiety zniechęcają mężczyzn do nawiązywania znajomości? Jestem bardzo niesmiala,w zasadzie bardziej zamknięta w sobie,nie potrafie rozmawiać z ludźmi a zwłaszcza z płcią męską.Z kobietami już predzej choć nie jestem zbyt wylewna,W pracy jestem akurat prawie z samymi facetami,i nie oddzywam sie do nikogo..Owszem jestem miła,jak ktoś zapyta cos to odpowiem,jak czegoś nie wiem [związanego z pracą to zapytam,i na tym sie konczy] zazwyczaj jak ktos pyta jak sie pracuje a ja odpowiadam ''dobrze'' jak dzieciak
..Raz szef zacząl sie doo mnie rzucać to mu się postawiłam..O dziwo łatwiej mi przychdzi kłocenie się [ale to musi ktoś mnie bardzo zezłościć] niż gadanie..Nigdy nie poznam kolegi,nie bede mieć chłopaka,znajomych jak bede takim dzikusem i wiecznie wystraszona jak sarenka..Wiem,że kobieta niepewna siebie,niesmiała jest mniej atrakcyjna dla wiekszosci normalnych facetów niż towarzystka,uśmiechnieta i rozgadana..Nie chce odpychać ludzi swoim zachowaniem,ale nie potrafie inaczej,ten lęk mną rządzi..Prosze o rady...Co robic?
Myśl optymistycznie,każdy jest inny i nie mów nigdy ,nigdy .Uszy do góry.
Powiedz, że jesteś nieśmiała. Niestety nieśmiałość może być odbierana jako brak zainteresowania a nawet bierną agresję.
nieśmiałość odpycha facetów
Mnie nie.
Mnie odpychają grymasy i roszczenia.
Jak odstrasza,to niech se szuka pewnej siebie. Zmieniac sie w imie czego,zeby taki co lubi pewną siebie zostawil za 2 lata i poszedl do innej.
Nieśmiałe są fajne, ale trochę strach co z nich wyjdzie gdy się ośmielą.
Dla mnie lepsza taka spokojna dziewczyna, niesmiala tylko jak poprzednik nspisal gorzej jak cicha woda zacznie brzegi rwac:). Chyba kwestia gustu, tak jak i wyglad jednemu pasuje inny drugiemu inny, moze bardziej wolalbym niesmiala bo smielsze kojarza mi sie ze sztucznymi dziewczynami z ktorych tynk sypie sie;)
Zależy czy jesteś w stanie się potem "rozkręcić"
Niektórzy potrzebują więcej czasu, żeby się dobrze poczuć w nowym towarzystwie i zazwyczaj inni ludzie nie mają z tym problemu.
Gorzej jak w ogóle nie jesteś w stanie na luzie porozmawiać, wtedy to może być problem. Nie nakręcaj się za bardzo, że nigdy nikogo nie poznasz, to Cie będzie jeszcze bardziej blokowało.
To zależy od preferencji chłopaka. Znam wiele nieśmiałych dziewczyn, które znalazły bez problemu chłopaka, znam wiele pewnych siebie singielek...
Tak samo jak dziewczynom podobają się nieśmiali chłopcy tak i może być na odwrót. Nie ma na to reguły
Nieśmiałośc to nic złego, ale jeżeli jestesmy workiem kompleksow i co chwila powtarzamy jakie jestesmy beznadziejne to nie rozumiem zdziwienia ze nawet facet moze sie zniechecic.
W pracy trzeba dużo rozmawiać wówczas będzie łatwiej. Taka rada. Jak ktoś zapyta jak praca, to odwzajemnij również pytaniem. W zasadzie zadawaj pytania a rozmowa sama się rozwinie.
Nieśmiałośc to nic złego, ale jeżeli jestesmy workiem kompleksow i co chwila powtarzamy jakie jestesmy beznadziejne to nie rozumiem zdziwienia ze nawet facet moze sie zniechecic.
To każda nieśmiała dziewczyna powinna zrozumieć. Nie przejmować się kompleksami.