Witam. Mam mały problem. Jestem ze wspaniałym, kochanym , czułym i przystojnym mężczyzną . Po prostu IDEAŁ. Tylko że ten mój idealny mężczyzna po jakimś czasie przestał nim być . Prosty powód. Bokserki nosi po 2 lub 3 dni skarpetki również. I ola boga żeby one były jeszcze czyste ale były brudne ! Koszulki również po parę dni . O antyperspirancie nie słyszał jak do tej pory zauważyłam. Straciłam ochotę na całowanie czy też innego typu pieszczoty. Jest przystojny i to bardzo ale czy tylko piękną twarzą on żyje i myśli , że ciało samo się myje?? Mam pytanko więc odnośnie tego. Jak w delikatny sposób uświadomić mu , że jednak musi się myć?? I PRZEBIRAĆ?? jestem tak zdesperowana , że postanowiłam mu kupić gatki (skarpetki już kupiłam bo patrzeć nie mogłam na te brudne i dziurawe) I nie nie mieszkamy razem . Chcę z nim dziś porozmawiać,ale nie chcę być chamska
Poznałam już co to jest tzw. MĘSKA DUMA i nie chcę za bardzo go urazić ... Błagam Was kochane kobitki o odpowiedź
2 2010-03-22 09:30:36 Ostatnio edytowany przez Palinus123 (2010-03-22 09:33:13)
Ja miałam też kiedyś taką sytuacje... Przyjeżdzał do mnie rok, był zadbany ale po roku jak sie poznaliśmy lepiej, w każdym sensie to zaczął przyjeżdzać w brudnych skarpetkach, bokserki tez nosił długo nawet tydzień. Jak to zrobiłam? kupiłam żel, antyperspirant, skarpetki, i tak sie zaczęło, coś zrozumiał i zaczął dbać troche o siebie... Wiesz tak może być przez to że przestało mu zależeć, dałaś to co chciał, i reszte ma w tyłku. Teraz jak byliśmy z sobą 4 rok to zaczął przyjeżdzac nieogolony a mnie to tak denerwowało,że dawałam mu maszynke i była ogromna kłótnia że ja mu coś narzucam, ze prosze ogol sie prosze idz do fryzjera. Ile jestescie razem? napewno nie krótko, przestaje mu zależć, osiągnął swoj cel, i co po co ma sie stroić? nie bedziecie razem, bedziesz chciala go na siłe zmienić, na początku da sie zmienić, ale poczekaj troche czasu to zobaczysz kopnie Cie w tyłek bo na siłe chcesz go zmienić.... tak jak ja, i zostałam sama. Do dziś pamietam, jak przyjeżdzał a ja wychodziłam z pokoju a jak wracałam to otwierałam okno, wtedy coś zauważył też tak rób, było mi wstyd troche przed rodziną ze mnie kocha, a tak o siebie nie dba. Powodzenia
3 2010-03-22 10:56:41 Ostatnio edytowany przez Blue_Rose (2010-03-22 10:58:04)
Łatwiej by ci było gdybyście mieszkali razem bo mogłabys przygotowywać wspólne romantyczne kąpiele i wtedy powiedziała byś mu cos w stylu, że uwielbiasz jak jest taki czyściutki, a ten nowy żel pod prysznic świetnie pachnie na jego skórze
Ale, możesz też nauczyć go czystości podstepem np. idziecie sobie do drogerii tak, ze niby spontanicznie i kupujesz dwa antyperspiranty z tej samej firmy dla siebie i dla niego, mowisz mu np. patrz wypuscili nowa fajna serie zobaczymy czy są tak świetne jak mówią??
Zakup bokserek to też dobry pomysł, jeżeli twój facet ma poczucie humoru kup mu takie śmieszne z jakimiś postaciami np. żółwiami, pszczółkami itp.
Mów mu komplementy wtedy, gdy przyjeżdża czysty: że ładnie pachnie, mozesz też zmyślić historie, że jakaś twoja koleżanka rzuciła faceta bo nie mogła już wytrzymać tego, że się nie myje i w ten sposób opowiedz mu co tobie przeszkadza.
Ja trzymam za was mooocno kciuki
i ![]()
Moim zdaniem za bardzo się przejmujesz tym, żeby przypadkiem nie być zbyt niedelikatną. Spójrz, ten facet w ogóle nie przejmuje się, że chodzi brudny, śmierdzi i Cię obrzydza, więc dlaczego Ty masz się przejmować jego męską dumą? To on nie nauczył się podstawowych zasad higieny osobistej, to nie Ty masz przepraszać za "chamstwo". Moim zdaniem wystarczy, jak powiesz mu wprost, bez niepotrzebnego owijania w bawełnę (bo tego może nie zrozumieć nawet): słuchaj, chodzisz jak kloszard, zacznij o siebie dbać bo to ohydne.
A ja bym, mu w żartach spróbowała dać do zrozumienia, że Ci to nie odpowiada wiesz możesz mu dać kilka par bokserek i powiedzieć, że chyba kupił na cały tydzień ten sam wzór, a to jest takie nudne jak co dzień nosi takie same ( żeby nie mówić te same) i tak samo ze skarpetkami, a co do golenia to normalnie powiedz nie będę się z tobą całować jak nie będziesz się golił bo mnie drapiesz. Jak przyjedzie spocony delikatnie mu powiedz np: widzę kochanie, że twój antyperspirant nie działa, ale wiesz co widziałam taki w reklamie ( jakaś nazwa) i nawet sprawdziłam zapach w sklepie i jest boski. Oszalałabym jak byś tak pachniał
Nie wiem może to podziała, a jak nie to powiedz prosto z mostu, że jak chce z Tobą być to ma dbać o higienę osobistą i tyle.
A moim zdaniem nie ma co owijać w bawełne, trzeba mu wprost powiedzieć, że do jasnej cholery śmierdzi. Myślę, że to nie tylko Tobie przeszkadza, mieliśmy w pracy takiego kolegę, co się nie mył i nie prał ubrań i nie wiedzieliśmy co z ty zrobić, a ty jesteś osobą najbiższą i nie powinnaś mieć skrupułów. Poza tym faceci są prości i często nie docierają do nich nasze sugestie, więc trzeba walić prosto z mostu. Pobyczy się trochę i zrozumie, że to jest obrzydliwe.
dziękuję za rady
dzis z nim porozmawiam
tak poważnie zresztą oznajmiłam mu już to ... Jesteście kochane ![]()
napisz jak Ci poszło.
Jeśli nie chcesz stracić partner a zatrzymać(zastanów się czy to jest mężczyzna taki z którym pójdziesz przez życie),musisz go sobie wychować.W większości przypadków Ci wspaniali faceci zostali wychowani prze swoich rodziców,którzy z braku czasu i wygody nauczyli takich nawyków swoje dzieci.Ostentacyjne wietrzenie mieszkania,nie jest metodą(chyba raczej na pokazanie,nie przychodź więcej)Nic na siłę się nie zmieni,faceci wbrew pozorom są bardzo psychicznie delikatni i każda krytyka,działa odwrotnie od zamierzeń.Prezenty sugerujące,delikatne aluzje(nie wprost)można napominać o osobach trzecich,że gdzieś tam (np w pracy,w sklepie) brzydko pachniał,podawała tak osoba rękę.Możliwości jest wiele,wyżej też widzę wiele cennych rad(jak powiesz że skóra czy płyn po goleniu bosko pachnie itd,możesz być pewna,że zapamięta jeśli nie to masz dwa wyjścia albo żyć z brudasem albo zmienić na inny model.Pamiętaj nie będziesz żyć z wyglądem faceta ale z jego charakterem.To,że facet jest przystojny nie oznacza,że nadaje się do życia.Podstawa,to codzienna higiena.
I jak ci poszło?????
No właśnie, tez jestem ciekawa. Nawiasem mówiąc sama miałam takiego faceta... To trudne powiedzieć wprost. Mój były już K. wpadł kiedyś w ciągu dnia spocony, bo biegał z różnymi sprawami. Powiedziałam mu, że może lepiej zamiast się kłaść "poleżeć" może wziąć prysznic, to się orzeźwi i ochłodzi... "nie, jak przyjdę to to zrobię". masakra. No i te ubrania... Cały tydzień to samo. A z bielizną to sądzę że wielu facetów ma ten problem. I 5 par slipów.
lewa1922, Twoja opowieść kojarzy mi się nieco z perypetiami "higienicznymi", jakie miałam z moim ex.
Teraz, odkąd mam faceta, który dba o siebie, a któremu zdarzy się czasami zapuścić, jestem w stanie powiedzieć prosto z mostu, co myślę. I wydaje mi się, że Ty powinnaś postąpić tak samo. Bycie chamską uważam w tej sytuacji za coś, co byłoby na miejscu, bo skoro on ma czelność zniechęcać do siebie swoją kobietę, to Ty tym bardziej powinnaś zaapelować- najbardziej konsekwentnie, jak tylko to możliwe- o to, by wziął się za siebie. Ja przeważnie w takich sytuacjach absolutnie się nie szczypię i wychodzę ze zjadliwym: "Geez, jak ty potwornie śmierdzisz. Albo idź pod prysznic, albo zniknij mi z oczu, bo patrzeć na ciebie nie mogę...". Potem najczęściej po 20 minutach wraca do mnie z łazienki pachnąca i ogolona skrucha
.
Ja też powiedzialabym prosto z mostu jak mój chłopak sie nie ogoli to mu mowię,że ma sie do mnie nie przytulać bo to jest nie przyjemne i mnie koli.W innej sytuacji tez bym tak zrobiła bo uważam,że do facetów trzeba otwarcie i dosadnie bo oni czasem mało domyślni są tymbardziej jeśli jemu to nie przeszkadza to nie domyśla sie,że Tobie przeszkadza.
Z tym nie goleniem się, to co kto lubi
Mój narzeczony co jakiś czas goli brodę, a potem ją znów zapuszcza i nie mam do niego pretensji, gdy przez jakiś czas kłuje.
Ale nie mycie się i nie przebieranie bielizny, to zdecydowanie problem. Wiem, że czasem ciężko przemóc się by o tym powiedzieć, ale naprawdę lepiej z nim otwarcie pogadać i powiedzieć - wybacz, ale nie dbasz o siebie, brzydko pachniesz i ja nie będę tego tolerować.
Z tym nie goleniem się, to co kto lubi
Mój narzeczony co jakiś czas goli brodę, a potem ją znów zapuszcza i nie mam do niego pretensji, gdy przez jakiś czas kłuje.
a_normalna, ja nie lubię mojego mężczyzny ogolonego całkowicie na gładko- mam na myśli zarośnięte podgardle i lekki zarost tam, gdzie po prostu wygląda to nieestetycznie
. Uwielbiam generalnie zestawienie w typie wąs + bródka (nigdy sam wąs!
) albo sama bródka (mrrrr...). Ale gdy ładnie zapuszczony zarost miesza się z odrostami, wygląda to wprost obrzydliwie...
No, chyba że w tej sposób ![]()
Ale i tak są osoby, które nie tolerują żadnego zarostu (znam taki prawie skrajny przypadek).
Tak czy owak, na pewno od zarostu gorsze jest nie dbanie o higienę. Bo jeśli można wybaczyć poranne lenistwo przed lustrem, tak chodzenie przez tydzień w tych samych gaciach i nie pranie ich jest o wiele poważniejsze.
A co by było gdybyśmy my kobiety zaczęły robic tak jak oni i zmieniac bieliznę raz na tydzień.. phhii zobaczysz lewa1922 od razu by się Twój kochany chłopak zorientował i wydaję mi się ,że on by nie miał problemów z tym ,żeby Ci powiedziec o Twojej nieestetycznej higienie osobistej. Faceci wymagają od nas zawsze gładkości w każdym miejscu , zadbania , abyśmy 24 h przez 7 dni w tyg pachniały i dobrze wyglądały, a oni to sobie mogą odpuścic bo..bo jak oni twierdzą "są facetami" bosz..czas skończyc z takimi neandertalskimi stwierdzeniami (co oczywiście kieruje nie do Was moje drogie tylko do Panów
)
Wal mu prosto z mostu i się nie przejmuj on też by skrupułów aby Ci taką rzecz powiedziec nie miał. Jak mój facet cały dzień np jest w szkole czy w pracy i jak przyjdzie do mnie i po tym całym dniu w adidasach i nogi mu czasem brzydko "pachną" to mówie od razu ,że istnieje taka sytuacja , a on idzie natychmiast i myje hihih doszło nawet do tego ,że ma ze sobą zapasową parę czystych skarpetek w takich sytuacjach ![]()
To naprawdę obrzydliwe, jeśli ktoś nie dba o higienę.
Mój mąż na szczęście dba, a tak jak opisane wyżej, gdy stopy się mu czasem po intensywnym dniu spocą i zanim weźmiemy prysznic, bo np. chcemy odgrzać obiad po powrocie z dlugich zakupów, to on sam biegnie umyć stopy zanim dokladniejsze mycie.
W ogóle taki brak troski o higienę kojarzy mi się z dawnymi czasami, przecież teraz to norma myć się codziennie, a w upalne dni częściej..
19 2010-03-26 13:16:35 Ostatnio edytowany przez motylek (2010-03-26 13:23:30)
wczoraj założyłam wątek o tym ze mój facet nie dba o siebie nie myje zębów, chodzi z tłustymi włosami i nie zmienia bielizny... brrr jak mnie to drazni ![]()
Powiem Wam jaki mój facet ma sposób na tłuste włosy
A wiec uważa ze u faceta który ma krótkie włosy (ok 2cm) nie widac ze włosy sa tłuste nawet jesli nie myje ich przez kilka dni, poniewaz on je czesze grzebieniem i myśli ze to załatwia sprawe czasem jeszcze doda troche żelu. Mnie osobiscie mdli na widok takich włosów, normalnie widac na nich kilkanaście przdziałków po przejechaniu grzebienia.
Natomiast uwaza tez ze w niedziele jest świeto i nie musi sie golić... Jestem mu to w stanie wybaczyc gdyby nie to ze on nawet zębów nie myje. Oczywiście mi nie mówi ze nie myje zębów ale przeciez to widać i czuć. Fuj...
Czesto mówie ze nie cierpie facetów z tłustymi włosami a on mi na to ze faktycznie to brzydko wygląda. Normalnie rece opadaja.
Teraz mam taka taktyke ze sie z nim nawet nie całuje jak widze ze ma zeby nie umyte.
Faceci to się niczego sami nie domysla trzeba walic w prost ale znowu moj sie napewno obrazi bo bardzo delikatny jest ehhh
Oczywiście, że niczego się nie domyślą i TRZEBA im walnąć prosto z mostu. Obrazi się i co z tego? Prędzej czy później się od-obrazi, a może w międzyczasie dotrze do niego, jakim jest brudasem i że należy to zmienić. Niby taki jest delikatny, a nie przejmuje się tym, że Ty możesz być delikatna na punkcie rozmaitych, niekoniecznie przyjemnych, zapachów jego ciała... To raczej Ty z Was dwojga powinnaś się obrazić, jeśli już ![]()
taka jestem ostatnio zła na niego za to ze czasem mam ochotę z nim zerwać... a potem sobie mysle ze przez taka głupote nie warto tracic tego.
Boje sie ze nie bede umiała mu tego wprost powiedzieć...
To bardzo proste: układasz usta odpowiednio do słów "chcę, żebyś bardziej dbał o higienę..." ![]()
A tak serio, pomyśl po prostu o tym, że to on postępuje wbrew zasadom wspólnego pożycia, a nie Ty. Nie miej wyrzutów sumienia. Oczywiście, niekoniecznie musisz go od razu atakować i wygarniać wszystko w złości, ale spokojnie powiedz, co Ci się nie podoba i co chciałabyś, żeby zmienił.
Mialam kiedys taka sytuacje: moj ex uwielbial robic siku do zlewu, bo za daleko mu bylo do muszli.... W miedzyczasie np. myl sobie zeby, albo wyciskal pryszcze a siku lecialo sobie wszedzie gdzie chcialo po tym zlewie. Przylapalam go na tym kilka razy i prosilam, by przestal. Obiecal, ze przestanie a ja potem przez uchylone drzwi widzialam, ze nadal to robi. Bylo to strasznie obrzydliwe, bo przeciez ja potem w tym zlewie myje twarz, zeby, rece... Wiec kiedys pewnego dnia gdy siedzielismy sobie w pokoju powiedzialam mu: "Hej kochanie, chodz pokaze Ci czego sie ostatnio nauczylam! Super sprawa!" On zachecony podazyl za mna do lazienki. Ja wzielam taboret, sciagnelam majtki, stanelam na taborecie przy zlewie i .... zaczelam robic siku! Ktore oczywiscie naszym damskim ciurkiem lecialo wszedzie.... (zlew, mydlo, kran). Eksiu byl totalnie w szoku! Powiedzialam, ze tak ja sie czuje, gdy on to (nadal!) robi! Ze jesli nie przestanie, ja tez bede sie tak zalatwiac i wtedy to bedzie fair. Po tym incydencie wiecej tego nie robil... (podobno..). Moral? Moze rzeczywiscie Ty tez powinnas przestac sie myc przez jakis tydzien, aby mu pokazac jak to jest byc z tej drugiej strony?? Wiem, ze to terapia wstrzasowa i pewnie nie bylo by fajnie chodzic brudna przez tydzien, ale moze wtedy chlopak zrozumie? :-)
Dla mnie to brak szacunku dla drugiej osoby, skoro dla niej (już nie mówie, że dla siebie!!!), nie warto dbać o higienę. Chyba średnio takiemu facetowi zależy na swojej kobiecie i już mu "spowszednialo"..
Nie cackać się, tylko otwarcie mówić, bo co będzie za kilkanaście lat... Obrzydliwy, śmierdzący testosteron na kanapie z pilotem w ręku......
Paskudne
Kup mu na wielkanoc od zajączka zestaw kosmetyczny, dezodorant, płyn do golenia i żel pod prysznic
Pamiętam jak raz powiedziałam mojemu facetowi że mu śmierdzi z buzi to się straaaaasznie obraził
I kupiłam gumę do żucia i go poczęstowałam ![]()
AA i możesz mu kupić gatki na każdy dzień tygodnia ![]()
haha świetny pomysł tylko gorzej jak u niego w każdy dzień będzie poniedziałęk... xD
O coś poprosi, to można zawsze odpowiedzieć że we wtorek dostanie ![]()
O coś poprosi, to można zawsze odpowiedzieć że we wtorek dostanie
hahaha rozwaliła mnie Twoja wypowiedź !
ja się bardzo cieszę ,że na jakiegoś brudasa nie trafiłam bo pewnie po kilku delikatnych aluzjach , nie wytrzymałabym i walnęła prosto z mostu.. " kochanie.. prosze Cię, zmień gacie !!! " ![]()