netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Co sie ze mna dzieje???To mnie niszczy

8 odpowiedzi7 729 wyświetleńzałożony przez Wizaz888, 19.03.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Co sie ze mna dzieje???To mnie niszczy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Co sie ze mna dzieje???To mnie niszczy

Dziendobry wszystkim. Pisze, bo niesttey od dluzszego czasu dreczy mnie problem, w sumie ostatnio mam same problemy, co troche to dochodzi nowy:((
Od pazdziernika zamieszkalam z chlopakiem w Lodzi, mialo byc fajnie, mielismy poznac fajnych ludzi, nowe otoczenie, a tymczasem co?? grupa na uzupelnijajacyh studiach taka jakas, z ktora wogole nie moge sie dogadac:(( owszem porozmawia sie na uczelni, ae nie znalazlam zadnej bratniej duszy:(( Jestem osoba niesmiala, owszem, ale mam dobrych przyjaciol, do ktorych co 2 tyg wracam.
Oni mnie znaja, zdobyli moje zaufanie, na dodatek mam wspanialego chlopaka, ale niesttey on chce mnie chyba zostawic:((
Moj problem polega na tym, ze moj chlopak jest towazyski, wszedzie go pelno, jest lubiany, zgral sie z taka grupka, ale ja jakos nie moge sie z nmi dogadac:(( Po prostu gine:( Oni maja swoj swiat:(( Zabiera mnie z nimi, bo chodzimy razem do grupy;/ ale czuje sie jak piate kolo u wozu, zasmieje sie, cos powiem, ale to nie sa moi ludzie:(( ehhh...ciagle czuje sie gorsza, ciagle mysle, ze moj chlopak ma mnie za taka chodzaca ciape:(( ktora jest zamknieta w sobie:((
   Ehhh..moze troszke jestem., ale dopiero tutaj w lodzi sie zamknelam w sobie, kiedy wszystko zaczelo mi sie piepszyc:(( Nawet zwiazek:(( Widze, ze mojego faceotwi chyba spodobalo sie takie zycie, widzi ze ja nie pasuje chyba do nich, on z nimi wychodzi a mnie ostanio nie wzial:((
   Zalezy mi na nim jak najbardziej w swiecie ale czuje ze mniezostawi:(( mamy obecnie mala separacje w zwiazku, cos sie wypallilo:(( Placze po nocach, ze on pewnie chcialby miec taka przebojowa dziewzyne, ehhh...ja bylam przebojowa ale w kielcach., gdzie mielismy fajna grupe, a tu sie zamknelam:(( nie wiem...to miasto mnie zdolowalo i to wszystko:((
  Wiem, ze jestem mila, sympatyczna, opiekuncza, zawsze moze na mne liczyc i wiem ze powtarza mi zawsze ze jestem swietna dziewczyna ale widze, ze jemu powrocily zabawy jeszzcze do glowy...ehh..wychodze z nimi zeby byc ze swoim facetem, ale tak czuje sie obco z nimi:(( Nielubiana:(( co mam robic?? jestem jednym wielkim strzepkiem nerwow ostatnio:(((((
  Przepraszam ze napisalam to tak wszystko chaotycznie, ale łzy same mi leca:(( Boje sie ze go strace, przez to jaka sie zrobilam:(( czesto chodzilam niezadowolona, marudzilam, i boje sie ze przez to schrzanilam nas zwiazek:(( On chce czasu, boze,,,chce mi sie ryczec, juz nie wiem co mam robic, nawet nie mam z kim tak naprawde pogadac w tej lodzi:((( jestem tu sama:(((

2

Odp: Co sie ze mna dzieje???To mnie niszczy

Jeśli otwarcie mówi Ci, ze potrzebuje czasu do namysłu, ze coś jest nie tak, to nie pokazuj mu, że jesteś od niego zależna. To jest jego świat, jego znajomi, a jeśli czujesz, że nie należysz do tego świata, otwórz się na innych ludzi. Łódź to wielkie miasto, jest wiele możliwości zawierania nowych znajomości. Może jakiś klub, zajęcia...? Taniec brzucha, szermierka, wszędzie można poznać ludzi. Możesz sama wybrać się do klubu studenckiego, posłuchać muzyki... Wystarczy pokonać nieśmiałość. Wiadomo, że człowiek czuje się najpewniej wśród ludzi, których zna od dawna. Facet i jego durni koledzy nie mogą być jedyną Twoją towarzyską deską ratunku. Skoro się oddalacie to nie ma co się męczyć wink

3

Odp: Co sie ze mna dzieje???To mnie niszczy

Byłam w podobnej sytuacji. Mój chłopak skończył prestiżowy kierunek studiów, jest zawsze duszą towarzystwa, ma niezwykłe poczucie humoru i po prostu nie da się go nie lubić. Ja zawsze pozostawałam w jego cieniu. I do tego, tak jak Ty, mam problemy z niską samooceną. Z większością jego znajomych nie czuję się dobrze, po prostu nie pasuję do tego towarzystwa. Ważne jest to, jak on się zachowuje w obecności swoich znajomych, czy pomaga Ci, żebyś się z nim dobrze czuła. Czy poświęca Ci indywidualnie czas? Jeśli tak, wszystko jest w normie. Jeśli woli tych swoich znajomych, hmmmm... Ja proponuję szczerze pomówić z nim o Twoich lękach. A właściwie dlaczego nie możesz się wpasować w to towarzystwo?

4

Odp: Co sie ze mna dzieje???To mnie niszczy

POki co to mamy mała separacje wiec niestety duzo czasu i uwagi mi nie poswieca...a wrecz odwrotnie;/
Jakos to towarzystwo jest mi obce...sa w nim dwie laski, ktore uwazaja sie za super gwiazdy i maja wokol siebie chlopakow, miedzy innymi wlasnie i mojego chlopaka;/ to widac z daleka...ze chyba za mna nie przepadaja bo jestem cichsza i wogole. ale coz..przestalam sie tym juz przejmowac...jezeli mojemu facetowi sie znudzilam niech sie bawi..niech robi co chce, widocznie tak mialo byc....szkoda tylkoze tak wyszlo..no ale coz..mozze kiedys doceni co stracil..mam dosc osttanio łez, przejmowania sie itp;/

5

Odp: Co sie ze mna dzieje???To mnie niszczy

Wizaz, nie możesz się dać przytłumić przez pewne siebie dziewczyny. To, że jesteś spokojniejsza niż one, nie znaczy, że jesteś gorsza.
Częste narzekanie i użalanie się nad sobą rzeczywiście może zniechęcić faceta, wiem z doświadczenia. Mój związek nieomal się nie rozpadł przez moje ciągłe narzekanie. Czy on w ogóle się kiedykolwiek przejmował Twoim problemem? Może po dłuższym czasie po prostu poczuł się bezsilny? Jeśli jest jeszcze co ratować, weź się w garść i spróbuj zmienić sytuację. Sama mówisz, że kiedyś byłaś przebojowa...

6

Odp: Co sie ze mna dzieje???To mnie niszczy

No ale widac jak ta grupka chlopakow do nich lgnie, a one uwazaja sie za bog wie jakie;/ A ja zawsze zadawalam sie z osobami nie falszywymi jak one, bo kazdemu z grupy juz tylek obrobily i mi z pewnoscia tez wiec...po prostuzle sie czuje w ich towarzystwie...ale za to skumalam sie troszke wogole z mojej kolezanki znajomymi z jednym kolega i kolezanka...i  byc moze nie umiem sie zgrac z grupka mojgo faceta..ale jakos mnie to juz przestalo dołowac...jestem jaka jestem i taka mnie moj chlopak zna...owszem i jestem przebojowa..jak wyjdziemy z innym towarzystwem i on to widzi...ale nie bede tez a sile grala przed tymi laskami kogos. kim nie jestem

7

Odp: Co sie ze mna dzieje???To mnie niszczy

Może czas jasno postawić sprawę przed sobą... Jesteś zazdrosna o swojego mężczyznę. Boisz się, że któraś z tych dwóch go zabierze. Dodatkowo chcesz, aby to Tobie poświęcał czas, nie im. Byłam w identycznej sytuacji. Też przeprowadziłam się do obcego miasta, znajomi mojego faceta mi nie odpowiadali, ciągle dobra mina do złej gry. Nasz związek się rozpadał. Ja miałam coraz więcej pretensji, zamykałam się w sobie. Kiedyś jednak usiadłam i właśnie jasno nazwałam swoje uczucia, takie jak zazdrość, żal, triumf itp. Po pierwsze skupiłam się na sobie. Zaczęłam szukać ludzi, którzy pomogliby wypełnić lukę po starych znajomych. Czasami wychodziłam z chłopakiem i jego znajomymi. Ale on zauważał, że zaczynam mieć swój świat. Bardzo to szanował, cieszył się, że mam coś poza, czym mogę się chwalić, opowiadać. Jest takie stare powiedzenie Kotarbińskiego: "Im bogatsze życie poza domem, tym bogatsze w domu". Też jestem z Kielc smile

8 Ostatnio edytowany przez Anka_psycholog (2010-03-26 23:20:12)

Odp: Co sie ze mna dzieje???To mnie niszczy

Witaj!

       
          to, co przeżywasz w nowym dla Ciebie mieście jest w pewny sensie wynikiem zmian w ważny sferach życia osobistego. Pozostawienie starych, ulubionych miejsc, domu, przyjaciół, mierzenie się z nowym otoczeniem, ludźmi, uczelnią, obowiązkami jest zjawiskiem zwanym akulturacją, gdzie w wyniku wyjazdu, zmiany otoczenia, miejsca zamieszkania na nowo musimy kształtować i siebie i innych. Masz prawo czuć się zagubiona i ostrożna, tym bardziej, że posiadasz taką a nie inną osobowość. Dlatego też będąc już w nowym miejscu zawsze opieramy się na tym, co daje nam bezpieczeństwo, co jest znane, swojskie, szukamy, bowiem kotwicy, aby móc przeżywać jak najmniejszy lęk a przy tym mierzyć się z nowymi wyzwaniami życia. Dlatego też tak bardzo potrzebujesz wsparcia i obecności Twojego chłopaka, ponieważ to on jest obecnie Twoją kotwicą, kimś, kogo znasz, ufasz i z kim wspólnie podjęłaś decyzję o Waszej przeprowadzce do Łodzi. Każde z Was inaczej też zareagowało na owe zmiany i radzicie sobie z nimi trochę w odmienny sposób.  Twój chłopak o bardziej ekstrawertywnej naturze,  potrzebuje obecności innych, aby odnaleźć się i zaaklimatyzować, Ty bardziej wycofana potrzebujesz więcej czasu, aby chcieć poznawać nowe towarzystwo, inaczej też reagujesz na tych już poznanych. Ten sposób funkcjonowania wynika z Waszych różnic temperamentu, które będą zawsze dawały o sobie znać, i to one czynią Was indywidualnymi na swój sposób.
Myślę, że warto komunikować ze sobą o tym, co przeżywacie, co dzieje się z Wami, szczególnie z Tobą, ponieważ to mężczyzna, ten ukochany jest widziany jako dżentelmen i opiekun. Może zamiast ciągłego utyskiwania, grymasu i niezadowolenia, które może go zniechęcać warto mówić, ale wprost, rzeczowo, konkretnie o Twoich oczekiwaniach, obawach, ale i o Tym na ile Ty sama chcesz być towarzyszką i realnym wsparciem dla Twojego chłopaka. Warto oczyścić atmosferę, nie udawać, nie manipulować sobą, ale starać się być dla siebie partnerem.  Nowa sytuacja jest zapewne testem dla każdego z Was indywidualnie i testem dla związku, jaki tworzycie, dla tego co już razem zbudowaliście i dla Waszej przyszłości, z pewnością nie warto tak łatwo z niej rezygnować.


Pozdrawiam!

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Co sie ze mna dzieje???To mnie niszczy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026