netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

bolesny związek

16 odpowiedzi4 478 wyświetleńzałożony przez halan, 12.03.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: bolesny związek

zostałam zraniona przez mąża ,któregp kocham - ma kochankę na odległość,jktóra ma męża a mąż o tym nie wie.....i jest od mojego męza młodsza od 25 lat!!!!!! nie moge sobie z tym poradzić

2

Odp: bolesny związek

mysle ze powinnas powiadomic meza kochanki wkoncu ona zniszczyła Twoje malżeństwo odpłać się! wiem ze to zle ale mysle ze w takiej sytuacji odpowiednie. ona nie moze niszczyc Twojego szczescia bez konsekwencji!

3 Ostatnio edytowany przez ariadna (2010-03-13 08:54:14)

Odp: bolesny związek

Ja raczej bym nie dyskutowala ani z mężem  kochanki, ani z nią samą - po co nurzac się w błocie? Najważniejsza jest rozmowa z własnym mężem - koniecznie trzeba poznac jego stanowisko. Wycofa się z głupiego i śmiesznego  związku ( wirtualnego romansu?) z dziewczyną, ktora mogłaby byc jego córką i będzie staral się naprawic to co zniszczył i zranil (Twoje uczucia i zaufanie) czy też  ma inne plany.  To w nim musi nastąpic refleksja na temat calej sytuacji , ktora się wydala i jego przemiana. Jesli on nie będzie chciał zrezygnowac z kochanki - to już inna bajka.
Musisz byc silna Halan, kryzysy są po to by z nich wychodzic. A przynajmniej trzeba tego próbowac. Trzymam kciuki

4

Odp: bolesny związek

Nie powiedziałam wszystkiego,bo to b.długa historia -trwa od 3 lat- jestem po wielu rozmowach niby opartych na" szczerości"- wybrał mnie ale to dziewoja nadl pisze sms - o trści kocham Cie,przytul mnie mocno,bierz co chcesz,wszystko jeszcze przed nami czy mnie kochaszitp.Dziewczyna ma dwojke dzieci 12 letnia corke i 10 letniego chlopca- no i męża i dodam że mieszka na wsi i zajmje się domem i gospodarstwem rolnym- moj mąz jest inzynierem i chyba jej to b. zaimponowało- a facet po 50 wiadomo przeżywa druga młodość- zaczął grzebać w internecie i tak ją poznał na jakimś portalu - tlenu/randkowym/ w jakimś pokoju.Nie wiem jak mam postępować - powiedziałam swojemu męzowi żeby nie bawił sie dalej uczuciami bo to sie tylko może żle skończyć - jestem kłębkiem nerwów-nie moge sobie z tym poradzić czasami miewam takie okresy ,że wydaje mi sie że wyjde i pode przed siebie - ale tak do końca to nie ma gdzie i tak sie kitwasze w ty własnym gniazdku ,mamy dorosłą corke - studiuje medycyne i też o tymwszystkim wie.Poradzcie kobietki- co tu można dalej z tym zrobić:)

5

Odp: bolesny związek

Nie piszesz nic o męzu - jak on ocenia tę kobietę, po co z nią utrzymuje kontakt, chce odejśc do niej, czy tylko się bawi. Spotykają się w realu?  Może Twój maz się uzaleznił od tych pogaduszek na czacie i podnieca go ta cała sytuacja - jak od hazardu? Może trzeba go leczyc?

6

Odp: bolesny związek

Jesli to mozliwe porozmawiaj z jej mezem. Tu liczy sie czas .3 lata to zdecydowanie za dlugo. Nie zgadzaj sie na zaden trojkat nawet wirtualny. Utnij leb sprawie jak najszybciej. Ja tak zrobilam. Poszlam i porozmawialam z mezem przyjaciolki.Moj maz i przyjaciolka bardzo sie wsciekli ale nie mieli juz takiej swobody w kontaktowaniu sie ze soba. Z czasem relacjia umarla smiercia naturalna. Milosc wymaga zdecydowania. Dzialajac odzyskasz szacunek do samej siebie.

7

Odp: bolesny związek

mąż moj twierdzi że jest to przyjaciólka - i ona nie ma wplywu na nasze malżeństwo- on utrzymuje z nią wiekszości kontakt internetowy - aczkolwiek raz lub dwa razy w roku sie widują - ona całe szczęście mieszka ok.300 km od naszego miejsca zamieszkania - jak go ostatnio zapytałam kiedy sie z nią widzial to mi powiedział -że w ubiegłym roku na wiosne.Ona jest jak pijawka wypisuje sms - że go kocha i tęskni,żeby ja przytulił,żebypowiedizla czy ją kocha ,jest dla niej jej skarbem itp. jak w dobrym flircie karcianym ,same slogany.Moj mąz powiedizal mi ze ta zanjomość nie przeszkadza mu w niczym ,W tym czsie ich znajomości zakupiliśmy piekne mieszkanie urządzalismy wspolnie  z wielkim zaangazowaniem i ogolnie moge powiedzieć jest dla mnie dobry ale ta  znajomosc dalej jest i bedzie bo jest dla niego czyms wyjąkowym - pytam go co znaczy wyjatkowym - a On na to jest odzwierciedleniem jego duszy ,mają podobne charaktery i dobrze sie im ze sobą gada,dopingują sie wzajemnie itp.frazesy.Nie wiem co mysleć o tym czy to jest szczerość wobec mnie.zapytalam go ostatnio czy mają jakies plany wspolne - a On mi na że zadnych planów nie snują bo nie ma takiej potrzeby ,poprostu znajomosc jest i ani jej nie przeszkadza w małżeńswie ani Ona jemu w naszym małżeństwie.I co Wy na to?????

8

Odp: bolesny związek

halan, to, co piszesz, jest bardzo przykre.

Według mnie kontaktowanie się z mężem tej kobiety czy z nią samą także nie ma większego sensu. Dopiero wtedy, kiedy sytuacja nabierze niebezpiecznego obrotu, trzeba będzie podjąć radykalniejsze kroki.

Jeśli chodzi o moje zdanie, to ja raczej nie byłabym w stanie wybaczyć mężowi czegoś podobnego. Nie jest to, jak sama napisałaś, li i wyłącznie znajomość Internetowa- Twój mąż widział się z tą kobietą; Raz czy dwa razy- nieważne. Nie uważam, żeby kobieta obdarzająca mężczyznę przyjaźnią, wysyłała mu sms-y z pytaniami "czy mnie kochasz?". To już świadczy o jakimś głębszym uczuciu. Poza tym, kontakt Internetowy na stopie przyjacielskiej raczej szybko się urywa. Skoro ich znajomość trwa już 3 lata, ich relację musi utrzymywać coś jeszcze. Nie piszę tego złośliwie- po prostu mam takie wrażenie.

Dla mnie takie postępowanie już równa się zdradzie. Gdyby mój mężczyzna protekcjonalnie oznajmił mi, że nie zerwie kontaktu z inną kobietą, bo tamta jest "odzwierciedleniem jego duszy", to proszę bardzo- droga wolna. Owszem, przyjaciele mogą być odzwierciedleniem duszy, ale wydaje mi się, że Twój mąż zupełnie pomylił pojęcia przyjaciółka i kochanka. Przed mężem nie ukrywa się przyjaciela, ani przed żoną przyjaciółki. Skoro jednak mąż tamtej kobiety jest nieświadom tajemniczej znajomości, to zdecydowanie nie jest to przyjaźń. Równie dobrze tamta kobieta mogłaby zadzwonić do Ciebie i spytać: "może chcecie do nas wpaść? Poznalibyście także mojego męża i może byśmy się zaprzyjaźnili!". 

To prawda, że facet po 50tce przeżywa drugą młodość, ale nie jest to powód do tego, by szukać sobie w Internecie młodszej o 25 lat dziewczyny, która przypomni mu lata pierwszych zauroczeń. To nie tak powinno wyglądać. Małżeństwo to poważny krok- jeśli dwoje ludzi decyduje się wiązać na śmierć i życie, to tym samym równa się to wierności i zaufaniu do siebie wzajemnie.

Pozdrawiam.

9 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2010-03-14 16:01:10)

Odp: bolesny związek

blekitnarosa ma rację halan, powinaś temu zdecydowanie uciąć łeb i to już trzy lata temu.
Skoro nic w tym kierunku nie zrobiłas masz w domu spokój , ale tylko pozorny. To co wyprawia Twój mąż jest zenujące. Znalazl sobie kochankę i nie tylko wirtualną ( jednak do spotkań dochodzi), swoją bratnią duszę, wypisuje sobie sms o miłości, dowartościowuje się a Ciebie uspokoja ,że to tylko odskocznia,  przyjażń,jest mu z tym dobrze, bo wie ,że wszystko tu zależy od niego a nic od Ciebie.
Może, nie zamierza Ciebie zostawiać, bo jednak tamta ukrywa swoją znajomość przed mężem i nie chce  krzywdzić rodziny, ale totalnie nie liczy sie z tym jak  TY sie z tym wszystkim czujesz, masz dać zgode na ten nic nie znaczący trójkącik, sms sporadyczne spotkania, to będzie dla Ciebie dobry i kochany, tak?
Owszem, trzecia osoba przeszkadza w małżeństwie, bo małżeństwo to związek dwóch osób, ta sprawa się rozwija, więc  przeczekanie nic nie daje, w tym wszystkim brakuje elementarnych zasad szacunku dla Ciebie a ten kto kocha to również szanuje. To nie jest zwykła przyjźń, to romans i to już trzyletni. Tu twój mąż zdecydowanie przekroczył granicę " przyjażni"bo granica jest tam gdzie nastepuje zranienie drugiej osoby a on Ciebie świadomie tu rani i nic sobie z tego nie robi.
Twój mąż postępuje dokładnie tak jak  mu na to pozwalasz, jest bardzo pewny Ciebie  widzi Twoją bezsilnośc, strach o przyszłość  i korzysta z tego.
Masz dwa wyjścia, albo dalej się zgadzać na ten uklad i starać sie to przeczekać ( to też pewien sposób) albo skorzystać z rady blekitnarosa, która w tym temacie ma już doswiadczenie, jeżeli Twoj mąż nie zobaczy,że tu nie wszystko od niego zależy ale i Ty masz też coś do powiedzienia, to będzie dalej robił co chciał i zupelnie się z Tobą przestanie liczyć.
Skoro Cię kocha i zależy mu na rodzinie, powinien przerwać tą  znajomość. Nie pytaj go o plany z nią, bo łatwo wyczuje Twój lęk i to wykorzysta.
Porozmawiaj z nim niech wie,że jednak ta znajomość Cię rani i rozwala własne małżeństwo, niech zobaczy,że też tu duzo zależy od Ciebie, urwij temu łeb, on tak naprawdę nie ma dokąd iść bo tamta traktuje go jak odskocznię.
Myslę. że bekitnarosa lepiej Ci podpowie co robić, romans i to trzyletni bardzo trudno przerwać i z pewnością jak zaczniesz działać bedzie zdecydowanie bronił znajomosci, przy której się zwyczajnie dowartościowuje, moga sie pojawić wstrząsy w Waszym związku, ale bez walki nie przerwiesz tego.
Dlatego przemyśl to dobrze.
On sam musi tu zrozumieć, że jednak Ciebie bardzo krzywdzi, porozmawiaj z nim ( bez krzyku) ale nie o jego i jej planach (!) tylko o Was, niech wie co Ty czujesz jak Ciebie to niszczy psychicznie , ten trójkąt może jemu nie przeszkadza ale Tobie tak, nie tylko on i jego zawirowania liczą sie w Waszym związku ale Ty również, pokaż mu to inaczej o tego nigdy nie skończy
cyt : "(...) pytam go co to znaczy wyjątkowym- a On na to jest odzwiercedleniem jego duszy (...) czy to jest szczerosć wobec mnie (...)"
Nie, to nie jest szczerosć, takie słowa wobec kochającej żony to juz  czyste okrucieństwo.

10

Odp: bolesny związek

Kochane Kobietki .Ja w tym roku mam 25 lat po ślubie i dopiero teraz przejżałam na oczy trzezwo .Dzieci w tym czasie dorosły a ja wlaściwie przez te wszystkie lata byłam sama .Są mężczyzni , którzy nie powinni zakładac rodziny bo niedorosli do tej roli .Ja właśnie trafiłam na takiego w swoim życiu i bardzo tego żałuję .Bardzo skrzywdził mnie a ja już nie potrafię mu wybaczyc .Jestem typowym przykładem na to , że miłośc może przerodzic się w nienawiśc .Szkoda lat marnowac drogie Panie .Ja za duzo ich zmarnowałam .Każdy zasługuje na miłośc i szacunek .Trzeba rozejrzec się wokoł siebie i znależc tą wartościową .Pozdrawiam Wszystkie pokrzywdzone Panie przez swoich mężów i nie dajcie się im oni nie są tego warci .

11

Odp: bolesny związek

Probowalam wielu rozmów z mim mężem- on jest wielkim cynikiem i powiedzial mi ze bardzo żzaluje że był " "szczery"i powiedzial mi o niej ,bo inni mezczyzni zdradzają zony i o tym nie mówią-ja to w chwili obecnej toleruje bo to co on mi opowiada nie wygląda na kochankę aczkolwiek pytania jej w smsach o miłości czy ją kocha i że jest jest skarbem - to daje wiele głębszych domysło - aczkolwiek powiedzial ze ta znajomosc ma okreslone ramy i nigdy tego nie przekroczyli oboje -bo ona ma swoja rodzine i dwojke dzieci,ktore b.kocha i nie moze ich skrzywdzić.Mysle ze gdyby byla wolna to napewno byliby juz razem .Ma męża mlodego,b.zazdrosnego ale -pytam dlaczego taki zazdrosny- widocznie ma powody ku temu-przynanm sie szczerze że te rozmowy nasze czasami trwały do 2 -giej w nocy i nic nie zmienily - a na koncu zawsze mowi to najwyżej mnie wywal z domu albo zloz pozew o rozwod i bedziesz miala spokoj -nie bedziesz musiala sie ze mna meczyć-aja mu odpowidam ze nie na tym polega malzenstwo - po 25 latach dosyc zgodnego i udanego pozycia.Wiele robimy wspolnie jezdzimy na rowerach,nartach-traz kupilismy sobie biegowki ,jestemy b.blisko ze sobą a ona jest ze swoim mężem.Przyznam sie szczerze ze mnie taki uklad by nie odpowiadal i pare razy zadalam mu to pytanie - jak to ona tak kocha i on na to zezwala zeby ona spala ze swoim męzem a on ze swoją zona - on mi na to odpowiada ze to normalne bo ona ma swojego meza a on ma swoja zoną.Jest to malo standartowy związek napewno i trudno komukolwiek to zrozumieć ale jest jak jest i jest to trudne.Pozdawiam Was wszystkie Kobietki:) i nadal jest beznadziejnie;)

12

Odp: bolesny związek

Witaj Halan!!!!!!!
Dzięki że zdecydowałaś się napisać o swoim problemie. Może nie mam prawa wypowiadać się bo jestem po drugiej stonie ,,barykady,,....Twoja historia pozwala mi zobaczyć problem z drugiej strony....ja też utrzymuję podobną znajomość jak Twój mąż...Trwa to już rok....poznaliśmy się w realu, ale fascynacja przyszła póżniej, podsycana ciągłymi smsami i rozmowami przez telefon... Gdy zdaliśmy sobie sprawę że to już nie jest zwykła znajomość ,ale coś więcej, próbowaliśmy zakończyć znajomość , kilka razy i tak minął rok.....Dzili nas 400km-chwałą Bogu! Czytając twoje posty mam coraz większe wyrzuty sumienia!!!!!!!!!!!!1

13 Ostatnio edytowany przez La Que Sabe (2010-03-17 19:33:08)

Odp: bolesny związek

Halan,
jesli zywisz tak żywe uczucia do męża, to nie dziwię się, że rani cię jego postępowanie...

nie wiem co ci powiedziec, kazdy z nas jest inny, ja na twoim miejscu, hm.... masz internet?:)))
masz jakies szalone kumpele? pomysly aby wybyć gdzies sama?

Kurcze pokombinuj idz do gabinetu kosmetycznego, zrob sie na bóstwo i bądz tajemnicza, ogranicz rozmowy z nim o jego "kaprysie" i miej swoje tajemnice, z ktorych mu sie nie bedziesz tlumaczyc.
Gwarantowane ze przejrzy na oczy - jestescie dobrym malzenstwem , a on pragnie impulsu , gdy bedziesz nowa, inna znajdzie go w Tobie!

Trzymam kciuki i daj znac , czy taki pomysl na nowy/Wasz zwiazek pasuje do Ciebie?

14

Odp: bolesny związek
youngwind napisał/a:

To prawda, że facet po 50tce przeżywa drugą młodość, ale nie jest to powód do tego, by szukać sobie w Internecie młodszej o 25 lat dziewczyny, która przypomni mu lata pierwszych zauroczeń. To nie tak powinno wyglądać. Małżeństwo to poważny krok- jeśli dwoje ludzi decyduje się wiązać na śmierć i życie, to tym samym równa się to wierności i zaufaniu do siebie wzajemnie.

Pozdrawiam.

dokładnie... jeśli zdecydowali się być ze sobą, spędzili taki kawał czasu razem, to albo -albo, jeśli ktoś chce odejść, to niech to powie otwarcie, nie ma nic gorszego nad oszukiwanie "to tylko przyjaźń". Jeśli pojawiają się czułe słówka, to już wykracza poza przyjaźń.
jakieś smsy, maile z czułościami od innych osób są imo niedopuszczalne w związku miedzy dwojgiem ludzi, a co dopiero w małżeństwie..
dla mnie to już zdrada i tyle. A facet, który coś takiego robi jednej kobiecie, na 100% zrobi to znowu następnej.

15 Ostatnio edytowany przez Kobietka48 (2010-05-15 18:15:00)

Odp: bolesny związek

HALAN,a ja zawiadomiła bym tego NIESWIADOMEGO NICZEGO MĘŻA!! Czemu tylko Ty masz przez to piekło przechodzić?
Ona ma spokój w domu,kochającego męża,kochajacego kochanak [nie wierzę ze tylko wirtualnego],mąż ma kochankę która go podnieca smsami,rozmowami,spotkaniami [300 km,to zadna odległość] Ona jedzie połowe trasy,on połowe czyli nie ma ich w domach 5  godziny. Bara bara w aucie albo hotel i do domu.
Tylko co dalej z tym robić? Żadne zabranianie nic tu nie da,bo i tak będą pisali i tak mogą sie spotykać....
Ciezka sprawa.Ja zaczęła bym od męża tej pani i czekała co bedzie dalej. Nie masz co sie unosić honore,bo to nie ma sensu!!ZOBACZ TYLKO TY CIERPISZ!!!! On ma ją,ona jego i męża,a ty masz co? Tylko cierpienie.Nawet jak nie zakończą tej znajomości,to przynajmniej ona też bedzie miała piekło w domu,a jak bedzie miała piekło,to moze odniechce jej sie romansu.bedzie zła,rozdrażniona,to i może Twojemu mężowi odniechce sie marudzącej i wiecznie złej kochanki.
Takie jest moje zdanie i ja tak bym postąpiła.

16

Odp: bolesny związek

Co, oprócz zdrady masz mu jeszcze do zarzucenia? Czy jest dobrym towarzyszem życia? Czy dba o ciebie i wasze dzieci? Czy sprawiał ci wcześniej więcej bólu czy radości? Czy mogłaś liczyć na niego w życiu codziennym i w sytuacjach awaryjnych? A może zawsze był egoistą, tylko go broniłaś w myślach, by nie dopuścić do świadomości, że związałaś się z kimś takim? Jeśli macie dzieci ? jakie one maja relacje z ojcem? Czy skrucha i żal są prawdziwe, czy masz powody sądzić, że wręcz przeciwnie? Co deklaruje, jak zamierza zadośćuczynić Twojej krzywdzie.Jeśli zdecydujesz się nie rezygnować ze związku, pamiętaj, że powrót będzie długotrwały i niełatwy. Że zaufanie pojawi się po miesiącach lub latach, a może nie wróci wcale.
A jeśli on nie chce już niczego ratować? Jeśli go kochasz ? pozwól mu odejść. Jeśli nie ? tym bardziej.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026