Witam
Potrzebuje opinii w sprawie pewniej dziewczyny, która podoba mi się z 4 lata już i to jest coś więcej już niż jakieś tam zauroczenie i w sumie może nawet ją kocham chociaż to duże słowo. Nie widzieliśmy się jakieś pół roku. Napisała do mnie i zaczęliśmy pisać i w końcu mieliśmy się spotkać we 3, ja ona i nasza koleżanka. Tego samego dnia, którego mieliśmy się spotkać odwołała spotkanie z powodu tego, ze koleżanka nie mogła tego dnia, więc zaproponowałem, że spotkamy się może we dwójkę i się zgodziła. Koniec końców zadzwoniła i powiedziała, żebym wpadłą do jej naszej koleżanki. Reszta nie ma już tak wielkiego znaczenia, ale najistotniejsze jest to, że oczywiście spotkanie jak na moje było ustawione tak, żebyśmy zostali sami. Koniec końców pojechaliśmy na miasto na piwko. Dziewczyna pokazywała mi swoje zdjęcia i opowiadała różne historie związane ze sobą i między innymi wspomniała niby przez przypadek, że jest już ze swoim chłopakiem i już do niego nie wróci na pewno. Przytulanie, obejmowanie i tak dalej z jej strony mocno zintensyfikowane, potem też nie próżnowałem. W drodze powrotnej do domu usiedliśmy na ławce i całowaliśmy się kilka razy. Powiedziała, że w końcu się pocałowaliśmy po 4 latach i że wie o tym że podoba mi się. Potem przytulanie i gatka szmatka jak to wiadomo w takich sytuacjach. Potem tej samej nocy napisała mi, że żałuje i że Przeprasza i jest pijana i nie wie co będzie jutro o tym myśleć oraz że musimy się spotkać i pogadać koniecznie. Oczywiście jak pewnie się domyślacie do spotkania nigdy nie doszło. Zastanawia mnie co się stało. To, że za szybko się wszystko działo czy może, że była pijana, a może nie wie czego chce lub jest nie śmiała? Nie chodzi mi żeby to ratować bo przypuszczam, że nie ma czego, ale jestem ciekaw co mogło nie pyknąć.
Podobne tematy
2 2017-12-03 11:41:06 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2017-12-03 11:42:24)
Jak dla mnie ona wcale nie przetrawila rozstania z bylym. Moze chciala jemu a wlasciwie sobie udowodnic ze jest juz ponad "ta sprawe" wiec wykorzystala fakt ze jestes Ty - facet co do ktorego wie ze jest nia zainteresowany i spotkala sie z Toba by zafudnowac sobie reset od niego. Alko wspomoglo odwage i chec przelamania sie ale jak troche dotrzezwiala to zrozumiala ze tamto wciaz zyje a z Toba w zwiazku z tym nie da rady pojsc dalej i sie szybko ewakuowala. Osoba niesmiala raczej jest niepewna zainteresowania drugiej osoby a ona dobitnie powiedziala ze wie ze Ci sie podoba. To raczej pachnie wrecz pewnoscia siebie.
Potem tej samej nocy napisała mi, że żałuje i że Przeprasza i jest pijana i nie wie co będzie jutro o tym myśleć oraz że musimy się spotkać i pogadać koniecznie.
Jak to kobieta...
Oczywiście jak pewnie się domyślacie do spotkania nigdy nie doszło.
Jak nie zorganizowałeś, nie podrywasz jej, jesteś bierny i czekający, miękki i uległy, to nie ma spotkania.
To, że za szybko się wszystko działo czy może, że była pijana, a może nie wie czego chce lub jest nie śmiała? Nie chodzi mi żeby to ratować bo przypuszczam, że nie ma czego, ale jestem ciekaw co mogło nie pyknąć.
W moim świecie nic samo nie "pyka". Jak liczysz że będziesz miał dziewczynę, "bo pyknie", to tak dociągniesz do 30-tki bez zmian.
Oczywiście proponowałem spoktanie, aby porozmawiać. Stwierdziła wtedy, że była pijana i że nic nie pamięta i że nie ma po co się spotykać. Zabiegać o nią i podrywać nie muszę, bo sytuacja jest klarowna ona mi się podoba jej jej i ona o tym wie. Feniks35 trafiła chyba w sedno problemu. Nie chce rad jak to ratować, bo nic z tego chyba i tak nie będzie po takim czasie. Zresztą ja po tej akcji tylko bardziej cierpie, bo już prawie zapomniałem o niej, a tu taki numer.
Też myślę, że to spotkanie było dla zapomnienia o byłym i wykorzystała, że Ci się podoba... Może nawet traktowała to jako zemstę na byłym, okropne, ale niektórzy tak postępują.
Też myślę, że to spotkanie było dla zapomnienia o byłym i wykorzystała, że Ci się podoba...
Też tak sądzę. Procenty robią swoje... jeśli ktoś pielęgnuje w sobie pewne emocje to potrafią pod wpływem kilku kieliszków wyrwać się spod kontroli. Niewiele dla Niej znaczyłeś i nie znaczysz.
Największą głupotą jaką można zrobić to zorganizować spotkanie z alkoholem. Nie pomyślałeś prawda?
7 2017-12-03 21:31:27 Ostatnio edytowany przez Elitarny (2017-12-03 21:33:12)
No to teraz mi chyba uświadomiłyście jak jest naprawdę i w sumie to miało by sens. Chyba od zawsze gdzieś to co powiedzieliście, ta prawda była we mnie przez te 4 lata tylko chyba nie mogłem się z tym pogodzić. Muszę zakończyć ta znajomość raz na zawsze chociaż pna jest już slończona, ale czuję że ona się jeszcze odezwie do mnie, zresztą jak zawsze za każdym razem. Dzięki za uświadomienie mnie w tej chorej znajomości.
Ps. Nie pomyślałem o tym alkoholu w sumie.