Niektórzy twierdzą że w wieku gimnazjalnym nie można się zakochać lub naprawdę podobać. Pomimo nawet iż ktoś może się tobie spodobać to i tak okazuje się że cię olewa. Najgorsze że gdyby ten ktoś powiedział że nic nie czuję to było by łatwiej ale nie odpisał jedynie "aha". Nawet przy kłótni które były tak słabe nie powie że mu się nie podobasz,nie poruszy tego tematu. Ale najlepsze jest to że w przez ostatni rok będzie na w pół obojętny a na w pół jakby mu zależało tylko bierze cię na dystans. O co takiemu chodzi raczej nie dowiesz się nigdy choć byś chciał...Jego zachowanie jest tak sprzeczne że można się w tym wszystkim pogubić.Co robić?
1 2017-07-20 09:34:31 Ostatnio edytowany przez Maddie196 (2017-07-20 09:35:52)
Podobne tematy
Niektórzy twierdzą że w wieku gimnazjalnym nie można się zakochać lub naprawdę podobać. Pomimo nawet iż ktoś może się tobie spodobać to i tak okazuje się że cię olewa. Najgorsze że gdyby ten ktoś powiedział że nic nie czuję to było by łatwiej ale nie odpisał jedynie "aha". Nawet przy kłótni które były tak słabe nie powie że mu się nie podobasz,nie poruszy tego tematu. Ale najlepsze jest to że w przez ostatni rok będzie na w pół obojętny a na w pół jakby mu zależało tylko bierze cię na dystans. O co takiemu chodzi raczej nie dowiesz się nigdy choć byś chciał...Jego zachowanie jest tak sprzeczne że można się w tym wszystkim pogubić.Co robić?
ok....ale o co chodzi?
Maddie196 napisał/a:Niektórzy twierdzą że w wieku gimnazjalnym nie można się zakochać lub naprawdę podobać. Pomimo nawet iż ktoś może się tobie spodobać to i tak okazuje się że cię olewa. Najgorsze że gdyby ten ktoś powiedział że nic nie czuję to było by łatwiej ale nie odpisał jedynie "aha". Nawet przy kłótni które były tak słabe nie powie że mu się nie podobasz,nie poruszy tego tematu. Ale najlepsze jest to że w przez ostatni rok będzie na w pół obojętny a na w pół jakby mu zależało tylko bierze cię na dystans. O co takiemu chodzi raczej nie dowiesz się nigdy choć byś chciał...Jego zachowanie jest tak sprzeczne że można się w tym wszystkim pogubić.Co robić?
ok....ale o co chodzi?
Nie wiem o co mu chodzi.O to chodzi...
Nie wiem o co mu chodzi.O to chodzi...
Piszesz tak ogólnikowo, że ciężko jest się połapać.
Napisz konkretnie w czym problem, bo to że ktoś jest obojętny nic nam nie mówi.
Opisz związek. Co się wydarzyło, że dzisiaj jest jak jest?
Ech, wakacje...
6 2017-07-20 09:55:06 Ostatnio edytowany przez lolek8080 (2017-07-20 09:55:42)
Pokręcona Owieczka napisał/a:Maddie196 napisał/a:Niektórzy twierdzą że w wieku gimnazjalnym nie można się zakochać lub naprawdę podobać. Pomimo nawet iż ktoś może się tobie spodobać to i tak okazuje się że cię olewa. Najgorsze że gdyby ten ktoś powiedział że nic nie czuję to było by łatwiej ale nie odpisał jedynie "aha". Nawet przy kłótni które były tak słabe nie powie że mu się nie podobasz,nie poruszy tego tematu. Ale najlepsze jest to że w przez ostatni rok będzie na w pół obojętny a na w pół jakby mu zależało tylko bierze cię na dystans. O co takiemu chodzi raczej nie dowiesz się nigdy choć byś chciał...Jego zachowanie jest tak sprzeczne że można się w tym wszystkim pogubić.Co robić?
ok....ale o co chodzi?
Nie wiem o co mu chodzi.O to chodzi...
Hehehe no to gadka sie klei
![]()
Okres gimnazjum to jednak specyficzny wiek ![]()
Hehehe no to gadka sie klei
![]()
Okres gimnazjum to jednak specyficzny wiek
![]()
A miej taką w domu! Z własnym dzieckiem się nie dogadasz wtedy ![]()
8 2017-07-20 10:14:51 Ostatnio edytowany przez lolek8080 (2017-07-20 10:15:47)
lolek8080 napisał/a:Hehehe no to gadka sie klei
![]()
Okres gimnazjum to jednak specyficzny wiek
A miej taką w domu! Z własnym dzieckiem się nie dogadasz wtedy
Troche znam temat bo moja siostra ma takiego gimnazjaliste..., nie ma szans się z nim sensownie porozumieć
Mnie też to czeka za kilka lat ![]()
Mnie też to czeka za kilka lat
Mnie również ![]()
10 2017-07-20 20:36:45 Ostatnio edytowany przez Maddie196 (2017-07-20 20:37:43)
Chodzi o to że kiedyś napisałam temu chłopakowi że mi się podoba a on napisał jedynie "aha" i że trochę nie wierzy w sumie nie dziwię się bo miał dziewczynę. Ogólnie ja mu tego nie chciałam pisać ale on strasznie nalegał.Po jakimś czasie on z nią zerwał (był z nią niecały rok i zerwał gdzies pod koniec) , ale w tym roku on zaczął zachowywać się wobec mnie trochę inaczej.To znaczy że były momenty i trochę ich było w których zachowywał się miło i tak jakby wcale nie był taki obojętny wobec mnie. Choć większość jego zachowania stanowiła jednak obojętność.Czasami wydawało mi się jakby trzymał mnie na dystans, choć mogło mi się wydawać i mnie tak naprawdę olewac.Wspominałam że się klocilsmy , to było kiedy jeszcze z nią nie zerwał. Ogólnie dziwi mnie to że nigdy nie napisał mi w tych kłótniach że nic nie czuję bo ogólnie nasze teksty na siebie byly tak słabe że nie wiem czy on też czasem nie robił tego specjalnie bo ja nie chciałam go tak bardzo obrażać więc tragicznie to wyglądało. Mniej więcej to opisałam...
Chodzi o to że kiedyś napisałam temu chłopakowi że mi się podoba a on napisał jedynie "aha" i że trochę nie wierzy w sumie nie dziwię się bo miał dziewczynę. Ogólnie ja mu tego nie chciałam pisać ale on strasznie nalegał.Po jakimś czasie on z nią zerwał (był z nią niecały rok i zerwał gdzies pod koniec) , ale w tym roku on zaczął zachowywać się wobec mnie trochę inaczej.To znaczy że były momenty i trochę ich było w których zachowywał się miło i tak jakby wcale nie był taki obojętny wobec mnie. Choć większość jego zachowania stanowiła jednak obojętność.Czasami wydawało mi się jakby trzymał mnie na dystans, choć mogło mi się wydawać i mnie tak naprawdę olewac.Wspominałam że się klocilsmy , to było kiedy jeszcze z nią nie zerwał. Ogólnie dziwi mnie to że nigdy nie napisał mi w tych kłótniach że nic nie czuję bo ogólnie nasze teksty na siebie byly tak słabe że nie wiem czy on też czasem nie robił tego specjalnie bo ja nie chciałam go tak bardzo obrażać więc tragicznie to wyglądało. Mniej więcej to opisałam...
A w jaki sposób on nalegał i wymógł na Tobie żebyś napisała mu, że Ci się podoba?
Maddie196 napisał/a:Chodzi o to że kiedyś napisałam temu chłopakowi że mi się podoba a on napisał jedynie "aha" i że trochę nie wierzy w sumie nie dziwię się bo miał dziewczynę. Ogólnie ja mu tego nie chciałam pisać ale on strasznie nalegał.Po jakimś czasie on z nią zerwał (był z nią niecały rok i zerwał gdzies pod koniec) , ale w tym roku on zaczął zachowywać się wobec mnie trochę inaczej.To znaczy że były momenty i trochę ich było w których zachowywał się miło i tak jakby wcale nie był taki obojętny wobec mnie. Choć większość jego zachowania stanowiła jednak obojętność.Czasami wydawało mi się jakby trzymał mnie na dystans, choć mogło mi się wydawać i mnie tak naprawdę olewac.Wspominałam że się klocilsmy , to było kiedy jeszcze z nią nie zerwał. Ogólnie dziwi mnie to że nigdy nie napisał mi w tych kłótniach że nic nie czuję bo ogólnie nasze teksty na siebie byly tak słabe że nie wiem czy on też czasem nie robił tego specjalnie bo ja nie chciałam go tak bardzo obrażać więc tragicznie to wyglądało. Mniej więcej to opisałam...
A w jaki sposób on nalegał i wymógł na Tobie żebyś napisała mu, że Ci się podoba?
Ponieważ koleżanki mnie straszyly że mu powiedzą i jak podeszły to ja uciekłam.Potem on do mnie napisał i zapytał się o co chodziło czemu uciekalam.A ja na to że dlatego bo bałam się że kolezanki coś mu powiedziałby i tak się zaczęło ale co? No proszę powiedz? Itd.
Wiem dziecinada...
No cóż..., jak to dobrze, że zlikwidowali gimnazja.
No cóż..., jak to dobrze, że zlikwidowali gimnazja.
Ale na rozterki miłosne nastolatków nie ma rady. Nawet likwidacja gimnazjum tu nie pomoże ![]()
My też tacy byliśmy??? Wątpię.
15 2017-07-21 11:01:52 Ostatnio edytowany przez lolek8080 (2017-07-21 12:01:38)
lolek8080 napisał/a:No cóż..., jak to dobrze, że zlikwidowali gimnazja.
Ale na rozterki miłosne nastolatków nie ma rady. Nawet likwidacja gimnazjum tu nie pomoże
My też tacy byliśmy??? Wątpię.
Owieczko nie wiem ile masz lat i jaki system szkolny konczyłaś..., ja jestem starej daty (1980) i konczylem 8 lat podstawowki i 4 technikum i ten system był bardzo dobry. My raz zmienialiśmy środowisko szkolne a odkąd utworzyli gimnazja to dzieciaki 2 razy muszą się dostosować do zmiany środowiska. Zresztą od zawsze mówiło się że gimnazja to zło. Nastolatkowie z moich roczników chyba nie byli tacy ![]()
Jedna rzecz to problemy z druga to styl pisania..., ja naprawdę nie rozumiem o co tej dziewczynie chodzi
![]()
Pokręcona Owieczka napisał/a:lolek8080 napisał/a:No cóż..., jak to dobrze, że zlikwidowali gimnazja.
Ale na rozterki miłosne nastolatków nie ma rady. Nawet likwidacja gimnazjum tu nie pomoże
My też tacy byliśmy??? Wątpię.
Owieczko nie wiem ile masz lat i jaki system szkolny konczyłaś..., ja jestem starej daty (1980) i konczylem 8 lat podstawowki i 4 technikum i ten system był bardzo dobry. My raz zmienialiśmy środowisko szkolne a odkąd utworzyli gimnazja to dzieciaki 2 razy muszą się dostosować do zmiany środowiska. Zresztą od zawsze mówiło się że gimnazja to zło. Nastolatkowie z moich roczników chyba nie byli tacy
Jedna rzecz to problemy z druga to styl pisania..., ja naprawdę nie rozumiem o co tej dziewczynie chodzi
![]()
Kończyłam ten sam system ( jestem 82 rocznik) i zgadzam się, że był najlepszy. Dlatego cieszę się, że moja córka zostanie w 8-letniej podstawówce.
Autorka pisze tak, jakby miała 12 lat. ![]()
Niektórzy twierdzą że w wieku gimnazjalnym nie można się zakochać lub naprawdę podobać. Pomimo nawet iż ktoś może się tobie spodobać to i tak okazuje się że cię olewa. Najgorsze że gdyby ten ktoś powiedział że nic nie czuję to było by łatwiej ale nie odpisał jedynie "aha". Nawet przy kłótni które były tak słabe nie powie że mu się nie podobasz,nie poruszy tego tematu. Ale najlepsze jest to że w przez ostatni rok będzie na w pół obojętny a na w pół jakby mu zależało tylko bierze cię na dystans. O co takiemu chodzi raczej nie dowiesz się nigdy choć byś chciał...Jego zachowanie jest tak sprzeczne że można się w tym wszystkim pogubić.Co robić?
Widzisz, możliwe, że chłopak przyjął strategię – zachowuj się tak, jakby Ci nie zależało.
Chce grać niedostępnego i zimnego, abyś zaczęła się zastanawiać, dlaczego właściwie Cię nie zauważa.
Taka sztuczka stara jak świat ale jak widać działa. Spójrz na to inaczej, jeśli tak bardzo stara się Ciebie ignorować, musi mu na Tobie choć trochę zależeć, bo po co miałby się aż tak wysilać, gdyby było inaczej.
Wiele też zależy od Twojej postawy, jeśli Ty przyjęłaś podobną strategię, podobasz się wielu chłopakom, ale każdego odprawiasz z kwitkiem, on może nie chcieć być następny.