Jestem już miesiąc z moim chłopakiem, ale ten miesiąc był wyjątkowo szalony. Mam strasznie nadopiekunczych rodziców, dowiedzieli się o moim chłopaku 'na przypale' gdy nie wracałam dłużej do domu (wtedy powiedziałam im ze idę do koleżanki) była godzina 19 ale oni i tak wydzwaniali i gdy tata wybrał się po mnie autem musiałam szybko wyjawic mamie prawdę, dałam jej mojego chłopaka do telefonu, uspokoił ją. Chciałam i tak powiedzieć im o tym ze mam chłopaka, ale oczywiście w inny sposób, żeby najpierw dowiedziała się moja mama. Ona jest taka trochę luzniejsza, rozumie ze dziewczyny W moim wieku normalnie spotykają się z chłopakami i okej (mam 17 lat). Ale ojciec... on od razu myśli ze zostanie dziadkiem, zajdę w ciążę i Bóg wie co jeszcze. Wczoraj chciałam się z nim spotkać, to ojciec mnie nie wypuścil tylko kazał dzwonić do mamy i pytać się czy mogę z nim wyjść, pozwoliła mi oczywiście ale samo takie zachowanie strasznie mnie denerwuje. Tymbardziej, ponieważ jestem osobą spokojną, mało kiedy wychodzę z domu, Nie mam żadnych nałogów, ba, nigdy nawet piwa w ręce nie trzymałam... jestem jedynaczką. Oni wkurzaja sie o to, że kłamię, jak np. Ostatnio pojechałam do niego na wagary (przedostatni dzień prZed zakończeniem) a powiedziałam że poszłam do koleżanki, mama grzebala mi w torebce, zobaczyła bilety i tak się dowiedziala, ale jak mam mówić prawdę skoro zachowują się jakby wyskoczyli ze średniowiecza, a ojciec w szczególności. Boję się im nawet mówić że chcę do niego iść, nie wiem co mam zrobić żeby zachowywali się jak normalni ludzie.
Podobne tematy
Po protu nie kłam, nie będziesz nadwyrężała ich zaufania.