netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

wyjazd za granicę z partnerem... i jego ojcem? Pomocy!!!

14 odpowiedzi1 578 wyświetleńzałożony przez niezdecydowana11, 26.06.2017

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » wyjazd za granicę z partnerem... i jego ojcem? Pomocy!!!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: wyjazd za granicę z partnerem... i jego ojcem? Pomocy!!!

Witam. Mam problem. Otóż nie wiem co robić.
Historia wygląda tak, że jestem z moim chłopakiem już prawie rok i planujemy wspólną przyszłość. Jest on ode mnie 10 lat starszy. Ale niestety na początku roku stracił pracę tu w Polsce i chcemy wyjechać do Niemiec. Ma już załatwioną pracę, był na dniu próbnym i wszystko jest załatwione. Pozostaje nam tylko czekać do sierpnia aż zacznie pracę. Wszystko już mamy ustalone, nawet to, że dla niego zacznę tam studia, które w sumie miałam zacząć w Anglii. Ale nie o to chodzi. Ostatnio wypalił do mnie z tekstem, że przez pomyłkę powiedział ojcu, gdy pili, że w jego pracy poszukują kogoś kim z wykształcenia jest jego ojciec- nie przemyślał, że ten się tak na to napali, to miał być żart. I tak od tamtej pory ojciec go męczy o tę pracę... Rozmawialismy o tym na początku i jako, że nie mieszkamy jeszcze razem i chcemy się tam dopiero dotrzeć ustaliliśmy, że nie chcemy, żeby ojciec jechał z nami, ponieważ chciał mieszkać z nami z 4 miesiące aż się tam nie zaklimatyzuje. Mieliśmy ugadane, że oboje jesteśmy na nie i że ojciec ma zrozumieć. Niestety partner zaczął ostatnio bardzo nalegać, kłócimy się o to i walił wielkie fochy, że ja nie chcę mieszkać tam z jego ojcem. Nagle mu się odmieniło, bo chce pomóc ojcu. A ja jestem bardzo na nie ponieważ nie przepadam za nim, widziałam go tylko raz i bardzo przeszkadza mi to, że pali papieros za papierosem i co tydzień imprezuje, więc co weekend by było u nas wielkie chlanie przez 2 dni, którego ja nie toleruję... I tłumaczyłam mu to co wywołało tylko jeszcze większe sprzeczki. Teraz próbuje mnie brać na litość i ciągle wspomina jaki to ojciec chory itp. I wymyślił, że to ja dojadę za jakieś 4 miesiące jak ojciec się już wyprowadzi. Tylko nawet to mi nie pasuje, bo będzie do nas przychodził co weekend na chlanie a ja tego nie zniosę co tydzień... a poza tym 4 miesiące bez ukochanego... będzie mi bardzo ciężko.... Kobiety pomóżcie ja już nie wiem co robić a muszę podjąć decyzję co mu powiedzieć! Z jednej strony nie chcę, żeby ojciec wyjeżdżał z nami, ale nie chcę też się kłócić z ukochanym. Co Wy byście zrobiły na moim miejscu? sad

2

Odp: wyjazd za granicę z partnerem... i jego ojcem? Pomocy!!!

Papieros za papierosem - nie wytrzymałabym ani jednego dnia, a co dopiero weekendowego chlania. Nie podoba mi się to, że partner wymusza na Tobie zgodę, nie licząc się z Twoim zdaniem.
I co to znaczy, że się wygadał z ojcem, gdy pili? Popijają razem?
Oj uważaj.

3

Odp: wyjazd za granicę z partnerem... i jego ojcem? Pomocy!!!

mallwusia no dokładnie. Pili jak był u niego ostatnio... i pili do rana... nie wiem czy 7 czy 8... nie wiem co robić. Ja nie lubię takiego 'trybu zycia' sad a partner naciska i ostatnio kłóciliśmy się o to 3 dni bo jego ojciec taki chory itp... a ja sobie myślę to niech rzuci palenie sad

4

Odp: wyjazd za granicę z partnerem... i jego ojcem? Pomocy!!!

I słusznie nie lubisz "takiego tryby życia", bo do niczego dobrego on nie prowadzi -  do czego doprowadził jego ojca, skoro się wam chce/musi zwalić na głowę ?

Czy facet nie ma czasem ciągotek do alkoholu jak ojciec?
Coś mi się też nie bardzo chce wierzyć, aby to wszystko było przypadkiem.

Ja bym była bardzo stanowcza w tej kwestii. I bardzo ostrożna, ale akurat ja jestem w ogóle bardzo ostrożna, jeśli chodzi o alkohol. Traktowałabym to jako nasz pierwszy wspólny dom. I w tym wspólnym domu chciałabym mieć komfort.


Nie wiadomo, ile by to potrwało, z 4 miesięcy mogłoby się zrobić pół roku, rok...

Młodziutka jesteś, wszystko przed Tobą, po co się wpakować w związek z facetem, który nie troszczy się na pierwszym miejscu o Ciebie.

5

Odp: wyjazd za granicę z partnerem... i jego ojcem? Pomocy!!!

10 lat straszy od ciebie. Czyli z zadna kobieta w swoim wieku nie potrafil zwiazac sie na stale. Zadnej innej kobiecie nie podobalo sie w zwiazku z tym jego zachowanie na dluzsza metei. Ani stosunki rodzinne. Popijawy pewnie rowniez nie. Zastanow sie, gdyby on byl takim super facetem i jego rodzina bylaby w porzadku, to co? Myslisz, ze in bylby wolny? Pewnie dawno mialby juz zone, moze tez dzieci. A tak to kazda inna wiala przed toba z tekiego zwiazku. Moze byly madrzejsze? Wiedzialy juz, przekonaly sie na wlasnej skorze, "czym pachnie" zwiazek z nim? Nie wyjdzie ci na dobre ten zwiazek niestety sad Nie akceptujesz i nigdy nie zaakceptujesz takiego stylu bycia z popijawami i paleniem papierosow - i masz do tego prawo. Im wczesniej sie rozstaniesz z nim, tym lepiej. Wiem ze to radykalne posuniecie. Ale zobaczysz, za pare miesiecy, ze bedziesz o tym myslec. Ale wtedy bedzie ci zal tego czasu, ktory razem spedziliscie. I jeszcze bedziesz sie ludzic, ze w jakis cudowny sposob zmieni sie wszystko na lepsze. Az bedziesz strzepkiem nerwow, bo bedziesz tkwila w czyms czego nie akceptujesz, bedziesz kochac i cierpiec. Napewno chcesz, zeby tak wygladalo twoje zycie??

6

Odp: wyjazd za granicę z partnerem... i jego ojcem? Pomocy!!!

bardzo surowo poprzedniczka napisała, ale dużo jest w tym racji.

Ty jesteś dla niego skłonna zmienić miejsce studiowania z Anglii na Niemcy, a on dla Ciebie co? On jest w stanie bez zmrużenia okiem zostawić Cię w PL na czas nieokreślony (bo te 4 miesiące to palcem na wodzie pisane), dla tatusia pijaczka. I jeśli byś się na to zgodziła, to będziesz miała pijaństwo w domu co weekend. No super perspektywa, naprawdę super!
Tydzień ciężkiego tyrania, a potem zamiast nacieszyć się sobą nawzajem  - chlańsko, bo tatuś przecież taki biedny, schorowany i pewno samotny.

Przemyśl to wszystko, 10 lat w tym wieku to duża różnica, czy on jej aby nie wykorzystuje. Masz naprawdę przed sobą całe życie i nie popsuj go na starcie. Powodzenia smile

7 Ostatnio edytowany przez niezdecydowana11 (2017-06-27 12:51:01)

Odp: wyjazd za granicę z partnerem... i jego ojcem? Pomocy!!!

Dziewczyny miał on wcześniej narzeczoną 6 lat chyba aż. Ale to nie przez niego zerwali, tylko przez nią i on z nią zerwał. Dużo by opowiadać, ale on nie zawinił. sad Ja nie wiem już co robić bo wyjazd tuż tuż, ja rzeczywiście wiele jestem w stanie poświęcić a on dla mnie... eh. Postawiłam już mu ultimatum, że albo ja z nim jadę albo tata i się rozstaniemy na 5 lat i pojadę do Anglii. Ale robił wtedy fochy. I się boję nawet, że jak postawię serio to ultimatum to i tak wybierze ojca bo to jednak rodzic... Już nie wiem co robić. Chyba, że powiem, że pod warunkiem, że nie będzie imprez? Co myślicie sad

8

Odp: wyjazd za granicę z partnerem... i jego ojcem? Pomocy!!!

A ty myślisz, że on by się przyznał, że rozstanie nastąpiło z jego winy z ta narzeczoną? smile
A może ona go naciskała na wspólne zamieszkanie, ślub, dzieci. Na to żeby nie było chlańska co tydzień?? Stawiała mu ultimatum?? - A on, ze nie mógł temu podołać, to niby sam zerwał. Bo raczej nie była to panienka, która lubiła imprezki, popijawy, jego tatusia i zadowalała się oddzielnym mieszkaniem na wieki wieków amen. Bo taka byłaby im wszystkim na rękę i idealnie byliby dopasowani.
Seksu nie było, na to się skarżył, że ona nie chciała z nim sypiać? - A dziwisz się, jak nie spełniał jej oczekiwań.
Może go zdradziła? - Tzn jak zobaczyła, że on się nie zmieni/jego rodzina się nie zmieni, to sama z nim zerwała i znalazła sobie innego. - A on to nazwał, że ona go zdradzała.

Ultimatum jak mu postawisz, to on i tak wybierze "stare życie", bo tak naprawdę to nie ty jesteś w jego życiu najważniejsza. Smutne, ale prawdziwe.

Otrząśnij się, pomyśl racjonalnie smile

9

Odp: wyjazd za granicę z partnerem... i jego ojcem? Pomocy!!!

Co do zerwania, to facet nigdy prawdy nie powie, zwykle leży gdzieś pośrodku. Tak jak i po rozwodach - winny ten, której strony posłuchasz wink
Jak wybierze ojca, to trudno, krzyżyk na drogę. Będzie bolało, ale wyjdzie ci to na dobre.
ale może jednak nie  - ma okazję się facet sprawdzić i określić smile

10

Odp: wyjazd za granicę z partnerem... i jego ojcem? Pomocy!!!

Kolejna która chce odciąć chłopaka od rodziny. Nie truj dupy facetowi. Nic dla niego nie zrobiłaś aby miał zrezygnować z rodziny. Ja na jego miejscu oczywiscie, że pomógł bym ojcu w podjęciu tam pracy.
Kobiet są miliony a rodzice jedni.

11 Ostatnio edytowany przez niezdecydowana11 (2017-06-27 14:11:44)

Odp: wyjazd za granicę z partnerem... i jego ojcem? Pomocy!!!
On-WuWuA-83 napisał/a:

Kolejna która chce odciąć chłopaka od rodziny. Nie truj dupy facetowi. Nic dla niego nie zrobiłaś aby miał zrezygnować z rodziny. Ja na jego miejscu oczywiscie, że pomógł bym ojcu w podjęciu tam pracy.
Kobiet są miliony a rodzice jedni.

odciąć od rodziny? Ja go wcale nie chcę odcinać od rodziny, nie chcę spędzić życia z teściem po prostu najzwyczajniej w świecie...  A on by chciał z moją mamusią żyć? Wątpię. Ojciec żonę w Polsce ma i specjalnie chce ją zostawić w Pl, żeby jechać z nami...  I poza tym nic dla niego nie zrobiłam? A skąd wiesz? Znasz mnie? XD bo to śmieszne. Zmieniam życiowe plany, poświęcam się, ale nic nie zrobiłam.. śmieszne.

12

Odp: wyjazd za granicę z partnerem... i jego ojcem? Pomocy!!!

To nie jest żadne odcinanie od rodziny, bo przecież temat nie jest na pewno stracony i w przyszłości, kiedy już SAMI się tam najpierw zagospodarują, mogą pomóc ojcu, ale na innych zasadach, bez wspólnego mieszkania.

13

Odp: wyjazd za granicę z partnerem... i jego ojcem? Pomocy!!!
mallwusia napisał/a:

To nie jest żadne odcinanie od rodziny, bo przecież temat nie jest na pewno stracony i w przyszłości, kiedy już SAMI się tam najpierw zagospodarują, mogą pomóc ojcu, ale na innych zasadach, bez wspólnego mieszkania.

dokladnie zwlaszcza, ze co miesiac mamy odwiedzac rodzicow w Polsce, wiec gdzie tu odcinanie. Ja po prostu nie chce zyc tam z tesciem tak jak on by nie chcial mieszkac z moją mamą czy kimś innym z rodziny. Gdzie prywatność?

14

Odp: wyjazd za granicę z partnerem... i jego ojcem? Pomocy!!!

Dobrze Ci dziewczyny radzą. Z tego Twojego faceta to będzie zdaje się taki sam pijaczek jak z ojca. O ile już nie jest.

15

Odp: wyjazd za granicę z partnerem... i jego ojcem? Pomocy!!!

nie no jedna przepita sobota do świtu jeszcze nie czyni z niego pijaka, ale trzeba być czujnym, bo jeśli to się powtarza, to faktycznie lepiej wiać

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » wyjazd za granicę z partnerem... i jego ojcem? Pomocy!!!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026