Chłopak ze mną zerwał bo dowiedział się że zdradziłam go i przyznam,że raz faktycznie tak było w klubie po pijanemu ale to wgl nic nie znaczyło i nawet tego nie pamiętam. Mniejsza, wiem że go zranilam bardzo i jestem tego w pelni świadoma. Chcę ratować ten związek. Rozstalismy się ok 2 miesiące temu i przez jakoś okres dzwoniłam pisałam itp a on nie chciał nic i koniec. Dopiero późnej zgodził się na jedno spotkanie,drugie, był inny wiadomo. Nie chciał przytulić bo nie zasłużyłam itp. Rozumiem to okej. Druga sprawa jest taka że na początku mówił że nie chce ze mną byc wgl,tetaz jest inaczej. Zerwalismy kontakt bo on tego chciał,nie odzywam się chociaż jest ciężko wiadomo ,ale chciałbym spokoju odpocząć okej daje mu to. Jednak obiecał mi,że się do mnie odezwie i jak zobaczy że się zmieniłam to chciałby spróbować. A to,że teraz nie mamy kontaktu jest dla mnie karą. W jego mniemaniu on chce sprawdzić czy wciąż będzie mi tak na nim zależeć i czy sobie nie odpuszczę. Tylko pytanie brzmi ile mam czekać,kocham go i chce tego,ale nie mogę też przecież w nieskończoność się zadręczac bo wyladuje w jakimś psychiatryku jeszcze .. niedługo mam matury i on tak samo , jego wspólny znajomy powiedział że myśli że odezwie się po maturach . Wkoncu wydaje mi się,że już tęskni.. wczoraj odczytał ode mnie wiadomość którą dawno mu wysłałam,takto nie odczytywal a był na fb często. Wiem też że z nikim nie pisze bo chce pobyć sam,sam mi powiedział że nie szuka dziewczyny. No ale powiedział że jak zobaczy że się zmieniłam to chce spróbować. To czy warto czekać? Co mam robić,oprócz nieodzywania się, czy po maturach jak się nie odezwie ja mam się odezwać? Chce mieć wszystko wyjaśnione. Nie jesteśmy razem a wciąż czuje jakbym jakoś była z nim w jakiejś więzi choć nie tak silnej jak wcześniej. Mówiłam mu ze zobavzy że jestem warta tej szansy, ale jak mu to jeszcze pokazać? Nie wychidze z nikim bo nie chce, nie wstawiam nic na fb żeby też nie myślał, odsunelam się po prostu na bok. Co dalej robić? Pomocy
Podobne tematy
2 2017-04-28 12:13:29 Ostatnio edytowany przez josz (2017-04-28 12:14:08)
Chłopak ze mną zerwał bo dowiedział się że zdradziłam go i przyznam,że raz faktycznie tak było w klubie po pijanemu ale to wgl nic nie znaczyło i nawet tego nie pamiętam. Mniejsza...
Brrrr
Masz jak sądzę ...naście lat i już taaakie "atrakcje"? Ale mniejsza... ![]()
Twój chłopak to chyba jakiś desperat, jesli bierze pod uwagę powrót do Ciebie.
Nie wiem, czy powinnaś czekać, ale z pewnością zacznij się szanować.
Marsz pokutny ? Włosienica ? Dyby ? Wybatożenie się ? Jest jeszcze parę opcji.
Tylko po cholerę Ci to ? Zrobiłaś głupotę to trzeba to wziąć na klatę i iść dalej. Skoro Twój facio odstawia takie fochy to on Ci tą zdradę będzie wypominał nieustannie i przy każdej okazji. Będziesz podejrzana kiedy tylko pogadasz dłużej z jakimś kolesiem. Takiego związku chcesz ? Wyciągnij z tej historii nauczkę i nie pij tyle na imprezach skoro Ci hamulce puszczają. I poszukaj sobie nowego faceta.
P.S.
Trzeba mu było powiedzieć, że nie miałaś orgazmu i że w ogóle z nim to całkiem co innego... ![]()
Tylko ja z nikim nie spalam .. tylko pocalowalam się.. pytam co mogę jeszcze zrobić żeby było dobrze , nauczyłam się na błędach i to bardzo bo mam nauczke . Chcę do niego wrocic i to bardzo ale ja się boję teraz odezwać.
Tylko ja z nikim nie spalam .. tylko pocalowalam się.. pytam co mogę jeszcze zrobić żeby było dobrze , nauczyłam się na błędach i to bardzo bo mam nauczke . Chcę do niego wrocic i to bardzo ale ja się boję teraz odezwać.
Tylko się pocałowałaś ? No to wyrażaj się precyzyjnie, bo brzmiało to jak co innego ![]()
Nic nie możesz zrobić, poza czekaniem, aż Twój książę łaskawie Ci wybaczy.
Ahaaa.... No i nie całuj się już po pijaku
.
Neverlosehope napisał/a:Tylko ja z nikim nie spalam .. tylko pocalowalam się.. pytam co mogę jeszcze zrobić żeby było dobrze , nauczyłam się na błędach i to bardzo bo mam nauczke . Chcę do niego wrocic i to bardzo ale ja się boję teraz odezwać.
Tylko się pocałowałaś ? No to wyrażaj się precyzyjnie, bo brzmiało to jak co innego
Nic nie możesz zrobić, poza czekaniem, aż Twój książę łaskawie Ci wybaczy.
Ahaaa.... No i nie całuj się już po pijaku.
Niee nie ma opcji żebym zrobiła co innego w życiu!
Skoro obiecał że się odezwie to czekać i się nic nie odzywać? Zateskni wtedy za mną?
wilczysko napisał/a:Neverlosehope napisał/a:Tylko ja z nikim nie spalam .. tylko pocalowalam się.. pytam co mogę jeszcze zrobić żeby było dobrze , nauczyłam się na błędach i to bardzo bo mam nauczke . Chcę do niego wrocic i to bardzo ale ja się boję teraz odezwać.
Tylko się pocałowałaś ? No to wyrażaj się precyzyjnie, bo brzmiało to jak co innego
Nic nie możesz zrobić, poza czekaniem, aż Twój książę łaskawie Ci wybaczy.
Ahaaa.... No i nie całuj się już po pijaku.
Niee nie ma opcji żebym zrobiła co innego w życiu!
Skoro obiecał że się odezwie to czekać i się nic nie odzywać? Zateskni wtedy za mną?
No skoro masz odrobinę godności to nie ma się co już bardziej narzucać. Moim zdaniem już się pokajałaś i dalsza jego reakcja to trochę pastwienie się nad Tobą i wykorzystywanie sytuacji. Nie możesz mu pozwalać na takie traktowanie.
No nie narzucam się nie odzywam chociaż bardzo chce. Jego przyjaciel uważa no tak czuję że odezwie się po maturach czyli za jakieś 1.5 tyg. A jeśli nie to ja mam się odezwać? Wydaje mi się że taki okres czasu wystarczy mu na podjęcie decyzji
No nie narzucam się nie odzywam chociaż bardzo chce. Jego przyjaciel uważa no tak czuję że odezwie się po maturach czyli za jakieś 1.5 tyg. A jeśli nie to ja mam się odezwać? Wydaje mi się że taki okres czasu wystarczy mu na podjęcie decyzji
Matury to gorący okres. On tylko zdaje, czy Ty też ? Skupienie się w tym okresie na samej nauce nie zaszkodzi. A 1,5 tygodnia szybko zleci. A potem wakacje. Jeśli mu nie przejdzie do wakacji to rzeknij mu adios... Tego kwiatu pół światu ![]()
Neverlosehope napisał/a:No nie narzucam się nie odzywam chociaż bardzo chce. Jego przyjaciel uważa no tak czuję że odezwie się po maturach czyli za jakieś 1.5 tyg. A jeśli nie to ja mam się odezwać? Wydaje mi się że taki okres czasu wystarczy mu na podjęcie decyzji
Matury to gorący okres. On tylko zdaje, czy Ty też ? Skupienie się w tym okresie na samej nauce nie zaszkodzi. A 1,5 tygodnia szybko zleci. A potem wakacje. Jeśli mu nie przejdzie do wakacji to rzeknij mu adios... Tego kwiatu pół światu
Tak oboje zdajemy matury. Ale jednak wkoncu mi obiecał że się odezwie i wydaje mi się że da mi szansę bo sama zauważyłam że mam inny stosunek do chłopaków i wgl do tej całej sprawy. Tylko on musi to zobaczyć a jak mu to pokazać?
wilczysko napisał/a:Neverlosehope napisał/a:No nie narzucam się nie odzywam chociaż bardzo chce. Jego przyjaciel uważa no tak czuję że odezwie się po maturach czyli za jakieś 1.5 tyg. A jeśli nie to ja mam się odezwać? Wydaje mi się że taki okres czasu wystarczy mu na podjęcie decyzji
Matury to gorący okres. On tylko zdaje, czy Ty też ? Skupienie się w tym okresie na samej nauce nie zaszkodzi. A 1,5 tygodnia szybko zleci. A potem wakacje. Jeśli mu nie przejdzie do wakacji to rzeknij mu adios... Tego kwiatu pół światu
Tak oboje zdajemy matury. Ale jednak wkoncu mi obiecał że się odezwie i wydaje mi się że da mi szansę bo sama zauważyłam że mam inny stosunek do chłopaków i wgl do tej całej sprawy. Tylko on musi to zobaczyć a jak mu to pokazać?
Nie ma sposobu. Przecież nie zaczniesz nagle przy nim kopać wszystkich faciów po jajkach
Powiedział Ci to co powiedział, bo chyba nic mądrzejszego nie mógł wymyślić. Chciał pokazać urażoną męską dumę, a nie bardzo wiedział jak. Skoro obiecał, że się odezwie to musisz mieć nadzieję, że dotrzyma obietnicy. Ty go w końcu znasz lepiej. Nie analizuj już tak tej sytuacji, bo nic nie wymyślisz. Skup się teraz na maturze. Dobrze Ci to zrobi. A on ? Jeśli jemu zależy to się odezwie. A jak mu nie zależy to "krzyżyk na drogę".
Neverlosehope napisał/a:wilczysko napisał/a:Matury to gorący okres. On tylko zdaje, czy Ty też ? Skupienie się w tym okresie na samej nauce nie zaszkodzi. A 1,5 tygodnia szybko zleci. A potem wakacje. Jeśli mu nie przejdzie do wakacji to rzeknij mu adios... Tego kwiatu pół światu
Tak oboje zdajemy matury. Ale jednak wkoncu mi obiecał że się odezwie i wydaje mi się że da mi szansę bo sama zauważyłam że mam inny stosunek do chłopaków i wgl do tej całej sprawy. Tylko on musi to zobaczyć a jak mu to pokazać?
Nie ma sposobu. Przecież nie zaczniesz nagle przy nim kopać wszystkich faciów po jajkach
Powiedział Ci to co powiedział, bo chyba nic mądrzejszego nie mógł wymyślić. Chciał pokazać urażoną męską dumę, a nie bardzo wiedział jak. Skoro obiecał, że się odezwie to musisz mieć nadzieję, że dotrzyma obietnicy. Ty go w końcu znasz lepiej. Nie analizuj już tak tej sytuacji, bo nic nie wymyślisz. Skup się teraz na maturze. Dobrze Ci to zrobi. A on ? Jeśli jemu zależy to się odezwie. A jak mu nie zależy to "krzyżyk na drogę".
No tak by było jakby dał ta szansę..
Powiedział jeszcze ze przecież chce spróbować jak zobaczy zmianę , więc nadzieję mam .
Poprzez ten brak kontaktu zateskni za mna ?
Odczytał tą jakąś wiadomość ode mnie na fb która wysłałam mu tydzień temu dopiero wczoraj,bo takto był na fb i nic zero . Aż nagle patrzę i nie wierzę czy nagle pomyślał o mnke czy co. W końcu byłam jego pierwsza dziewczyna i to przez 3 lata i na poważnie.
No tak to zazwyczaj działa, że rozłąka wywołuje tęsknotę ![]()
Nie przejmuj się tym "jak zobaczy zmianę". Po prostu bądź sobą i nie całuj się z innymi (przynajmniej nie przy nim
)
Skoro kręciliście ze sobą tak długo i to AŻ na poważnie
to może potrzebował trochę czasu, żeby wyjść z szoku jak się dowiedział o Twoim wybryku. Przejdzie mu. Już dość duży jest. Będzie dobrze ![]()
No tak to zazwyczaj działa, że rozłąka wywołuje tęsknotę
Nie przejmuj się tym "jak zobaczy zmianę". Po prostu bądź sobą i nie całuj się z innymi (przynajmniej nie przy nim
)
Skoro kręciliście ze sobą tak długo i to AŻ na poważnieto może potrzebował trochę czasu, żeby wyjść z szoku jak się dowiedział o Twoim wybryku. Przejdzie mu. Już dość duży jest. Będzie dobrze
Mam nadzieję że nam się uda i spróbujemy znowu skoro on tego chce nie teraz ale chce i ja to coś musi z tego być. Jeśli potrzebuje jeszcze trochę tego czasu to mu go dam. Ja nikogo nie szukam on pewnie też nie więc mam nadzieję że mimo to będziemy razem. Przecież zazwyczaj związki po takich akcjach są silniejsze co nie ?
wilczysko napisał/a:No tak to zazwyczaj działa, że rozłąka wywołuje tęsknotę
Nie przejmuj się tym "jak zobaczy zmianę". Po prostu bądź sobą i nie całuj się z innymi (przynajmniej nie przy nim
)
Skoro kręciliście ze sobą tak długo i to AŻ na poważnieto może potrzebował trochę czasu, żeby wyjść z szoku jak się dowiedział o Twoim wybryku. Przejdzie mu. Już dość duży jest. Będzie dobrze
Mam nadzieję że nam się uda i spróbujemy znowu skoro on tego chce nie teraz ale chce i ja to coś musi z tego być. Jeśli potrzebuje jeszcze trochę tego czasu to mu go dam. Ja nikogo nie szukam on pewnie też nie więc mam nadzieję że mimo to będziemy razem. Przecież zazwyczaj związki po takich akcjach są silniejsze co nie ?
Silniejsze ? A to różnie bywa. Reguły nie ma. Gdyby tak było to wszyscy odwalaliby sobie jakiś numer, żeby ich związki był silniejsze
Naprawdę macie się teraz na czym skupić. Po maturze się wszystko wyjaśni.
Neverlosehope napisał/a:wilczysko napisał/a:No tak to zazwyczaj działa, że rozłąka wywołuje tęsknotę
Nie przejmuj się tym "jak zobaczy zmianę". Po prostu bądź sobą i nie całuj się z innymi (przynajmniej nie przy nim
)
Skoro kręciliście ze sobą tak długo i to AŻ na poważnieto może potrzebował trochę czasu, żeby wyjść z szoku jak się dowiedział o Twoim wybryku. Przejdzie mu. Już dość duży jest. Będzie dobrze
Mam nadzieję że nam się uda i spróbujemy znowu skoro on tego chce nie teraz ale chce i ja to coś musi z tego być. Jeśli potrzebuje jeszcze trochę tego czasu to mu go dam. Ja nikogo nie szukam on pewnie też nie więc mam nadzieję że mimo to będziemy razem. Przecież zazwyczaj związki po takich akcjach są silniejsze co nie ?
Silniejsze ? A to różnie bywa. Reguły nie ma. Gdyby tak było to wszyscy odwalaliby sobie jakiś numer, żeby ich związki był silniejsze
![]()
Naprawdę macie się teraz na czym skupić. Po maturze się wszystko wyjaśni.
A co mu powiedzieć jeśli dojdzie do spotkania?
A co mu powiedzieć jeśli dojdzie do spotkania?
A co byś chciała mu powiedzieć ?
Neverlosehope napisał/a:A co mu powiedzieć jeśli dojdzie do spotkania?
A co byś chciała mu powiedzieć ?
Mówiłam już mnóstwo razy jak go kocham i jak mi na nim zależy. Chciałabym mu powiedzieć to samo ale nie wiem jak i też nie chce się powtarzać być taką uległa i wgl i ze ten okres kiedy nie mieliśmy kontaktu był dla mnie ogromnym cierpieniem,że zrozumiałam wtedy jak go potrzebuje jak za nim tęsknię i jak go kocham. Jeśli nie zgodzi się wciąż że mną być to ja nie chcę go nigdy widzieć i wgl wiedzieć coś o nim czy kolegowac się,bo on nie jest i nie będzie moim kolegą nigdy tylko kims wyjątkowym a nie mogę się kolegowac z osobą którą kocham. Wtedy i tak wyjadę i bedxie mi może łatwiej. Jeśli jednak da ta szansę to będę 10000 razy lepsza niż wcześniej,nie dam mu żadnych powodów do zmartwień ,dam miłość po prostu . Wiem że mi nie ufa ale chce odbudować do zaufanie.
wilczysko napisał/a:Neverlosehope napisał/a:A co mu powiedzieć jeśli dojdzie do spotkania?
A co byś chciała mu powiedzieć ?
Mówiłam już mnóstwo razy jak go kocham i jak mi na nim zależy. Chciałabym mu powiedzieć to samo ale nie wiem jak i też nie chce się powtarzać być taką uległa i wgl i ze ten okres kiedy nie mieliśmy kontaktu był dla mnie ogromnym cierpieniem,że zrozumiałam wtedy jak go potrzebuje jak za nim tęsknię i jak go kocham. Jeśli nie zgodzi się wciąż że mną być to ja nie chcę go nigdy widzieć i wgl wiedzieć coś o nim czy kolegowac się,bo on nie jest i nie będzie moim kolegą nigdy tylko kims wyjątkowym a nie mogę się kolegowac z osobą którą kocham. Wtedy i tak wyjadę i bedxie mi może łatwiej. Jeśli jednak da ta szansę to będę 10000 razy lepsza niż wcześniej,nie dam mu żadnych powodów do zmartwień ,dam miłość po prostu . Wiem że mi nie ufa ale chce odbudować do zaufanie.
No i ok. Nie przesadzaj tylko ze słowotokiem :-) Niech on też coś powie
Czasem mam też chęć napisać do niego jakiegoś smsa żeby sobie przypomniał o mne ,cokolwiek i nie wiem co i nie wiem czy to dobry pomysł czy seerio poczekać do tego jakiegoś 10 maja..
Czasem mam też chęć napisać do niego jakiegoś smsa żeby sobie przypomniał o mne ,cokolwiek i nie wiem co i nie wiem czy to dobry pomysł czy seerio poczekać do tego jakiegoś 10 maja..
To akurat bardzo zły pomysł
Neverlosehope napisał/a:Czasem mam też chęć napisać do niego jakiegoś smsa żeby sobie przypomniał o mne ,cokolwiek i nie wiem co i nie wiem czy to dobry pomysł czy seerio poczekać do tego jakiegoś 10 maja..
To akurat bardzo zły pomysł
Myślisz że najlepiej poczekać po tych maturach?
Myślę że wtedy minie dość sporo czasu bez kontaktu
Neverlosehope napisał/a:Czasem mam też chęć napisać do niego jakiegoś smsa żeby sobie przypomniał o mne ,cokolwiek i nie wiem co i nie wiem czy to dobry pomysł czy seerio poczekać do tego jakiegoś 10 maja..
To akurat bardzo zły pomysł
Odpisał Ci na wiadomość z fb? Chyba nie. Więc nie bądź nachalna
N
winnie.c napisał/a:Neverlosehope napisał/a:Czasem mam też chęć napisać do niego jakiegoś smsa żeby sobie przypomniał o mne ,cokolwiek i nie wiem co i nie wiem czy to dobry pomysł czy seerio poczekać do tego jakiegoś 10 maja..
To akurat bardzo zły pomysł
Odpisał Ci na wiadomość z fb? Chyba nie. Więc nie bądź nachalna
No nie nie ta wiadomość wysłałam z tydzień temu a takto wczoraj odczytał może sobie przypomniał czy coś
To mam czekać do po tych maturach?
N
wilczysko napisał/a:winnie.c napisał/a:To akurat bardzo zły pomysł
Odpisał Ci na wiadomość z fb? Chyba nie. Więc nie bądź nachalna
No nie nie ta wiadomość wysłałam z tydzień temu a takto wczoraj odczytał może sobie przypomniał czy coś
To mam czekać do po tych maturach?
Odczytał, ale nic nie odpisał. Skoro umawialiście się, że on się do Ciebie odezwie to poczekaj. Chociaż do po maturach.