netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Sytuacja bez wyjścia?

6 odpowiedzi4 476 wyświetleńzałożony przez Mysterious_Time, 17.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Sytuacja bez wyjścia?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez Mysterious_Time (2010-02-17 10:13:57)

Temat: Sytuacja bez wyjścia?

Jestem ze swoim chłopakiem niespełna dwa lata. Można by było rzec, że to początek, ale jest wręcz przeciwnie. Byłam z nim tyle czasu, a obok nas był zawsze jego przyjaciel, który prawdę mówiąc poznał mnie jakiś czas przed nim. W sumie to pierwszy raz, gdy widziałam "mojego" chłopaka był właśnie, gdy spotkałam jego przyjaciela. Po 2 latach dowiedziałam się, że "mój" chłopak mnie oszukuje,ale to nie było nic pewnego. Zmienił się strasznie, dużo spraw ujrzało światła dziennego, a może raczej ujmę to tak: w końcu poznałam jego prawdziwe ja. Pewnego dnia jego przyjaciel wyznał mi Miłość, powiedział, że miał już nie spotykać się z Damianem (tak na imię mojemu chłopakowi) dwa lata temu, ale zdecydował się na to, żeby być przy mnie.  Opowiadał, że był przy nas, abym była szczęśliwa, choć sam nie mógł znosić jak się przy nim całowaliśmy, przytulaliśmy,.... Powiedział mi dużo prawdy o Damianie i wiem, że nie chcę już z nim być. To naprawdę długa historia, ale mniej więcej wam wyjaśniłam na jakiej to jest zasadzie. Damian jest osobą, która nie pozwoli mi tak zwyczajnie odejść, bo nie chce zostać upokorzony, czuje, że wie co nieco o mnie i Tomku (imie jego i obecnie MOJEGO Przyjaciela). Przestał z nim rozmawiać i w ogóle nie utrzymują kontaktu. Ja sobie z tym nie radze, dużo się wydarzyło. Tomek nie mógł już patrzeć na mój smutek i wyjawił mi prawdę, że po tym jak poznałam prawdę o Damianie nie mogę już być z nim szczęśliwa, a mu zawsze zelażalo tylko na moim szczęściu. Jest przy mnie, pociesza mnie. I chciałabym wiedzieć co zrobić aby wyjść z tego "Z twarzą", samotność i smutek jaki mnie przeszywał, poprowadził mnie w ramiona Tomka i teraz jeszcze ciężej mi zostawić Damiana. Wszystko spadnie na moją głowę i to ja będę winna. Powiedziałam Damianowi, że to koniec, mimo to do mnie przychodził, był u mnie. Potem się pogodziliśmy, dałam mu szansę, ale on naprawdę jest złym człowiekiem i jestem pewna, że nie chcę już z nim być. Po tym jak mu dałam szansę, którą zmarnował coraz częściej spotykam się z Tomkiem, tęsknie za nim i mi go brakuje, w końcu zrobił dla mnie tak wiele, tak cierpiał. Miał swoje życie, a zostawił je żeby być przy nas, przy nas żebym mogła być szczęśliwa. Pomagał nam w związku, choć Damian za moimi plecami mu się zwierzał, a on słuchał jak mnie nie docenia, jak sam mi powiedział słuchał tego z kamienną twarzą. Kochał mnie od samego początku ,ale wiedział, że Damian to mój wymarzony chłopak, dlatego pomagał nam w związku, lecz prawda o moim wymarzonym chłopaku jest bolesna, chyba oceniłam ksiązkę po okładce. To jak nowo powstały dylemat, a najgorsze w tym to, że Damian coś podejrzewa, choć zawsze mam wytłumaczenie, że znałam Tomka przed nim i nie zamierzam zrezygnować z naszej znajomości tylko dlatego, że on z nim już nie rozmawia. Ja nie chcę już go w moim życiu, a nie mogę tego zrobić zwyczajnie. Rozmowa nie ma skutku, ani nic innego. Doradźcie mi, może ktoś miał sytuacje bliską tej i ma doświadczenie jakie może mi pomóc. Jestem wstanie zrobić każdą szaloną rzecz, ale w mojej sytuacji mam nieduży wybór. Chciałam zaplanować jakiś podstęp na którym by Damian wpadł żebym miałą pretekst aby go zostawić, ale nie potrafie nic wymyślić. On jest bardzo ostrożny, czuje nawet, że mnie nie Kocha, ale nie pozwala mi odejść, żeby nie poczuł się odrzucony i upokorzony, a tym samym chce kontrolować moje relacje z Tomkiem. Jeśli znacie, miałyście podobne sytuacje. Jeśli któraś z was jest bezwzględna i bezlitosna, niech mi pomoże wymyśli coś co pomoże mi go w końcu zostawić, tylko coś sensownego!! Bo nie znacie całej tej historii, a ja was zapewniam, że zwykłe metody są tu znikomym rozwiązaniem.

2

Odp: Sytuacja bez wyjścia?

uuu kochana to powiem Ci ze ciężko będzie... ja teraz tez chce zostawić chłopaka i za cholere nie wiem jak!! to ine takie proste jak sie wydaje...wiem ze nie chce juz z nim być od hmm ponad miesiąc ale wciąż czekam na ten właściwy moment a ten moment nie nadchodzi...;/ dzis mu napisałam ze musimy pogadać bo mnie to wykończy...wiec może w najbliższych dniach sie to rozwiąże za Ciebie tez trzymam kciuki i dużo siły Ci życzę bo będzie Ci potrzebna!!

3 Ostatnio edytowany przez Mysterious_Time (2010-02-17 23:29:34)

Odp: Sytuacja bez wyjścia?

Ech... Chociaż dobrze wiedzieć, że nie tylko ja sobie z tym nie radze. W takim razie obie wiemy jak nam ciężko, ja też trzymam za Ciebie kciuki i życzę powodzenia. Naprawdę wielkie dzięki za to, że we mnie wierzysz.

nie wiem co robić od 2 miesięcy, napisałam i tutaj żadnej pomocy. Po ilości waszych odpowiedzi można uznać, że miałam racje, to sytuacja bez wyjścia. Nikomu z was dziewczyny nie życze przeżyć tego co ja, to prawdziwy koszmar na jawie

4

Odp: Sytuacja bez wyjścia?
Desire1987 napisał/a:

uuu kochana to powiem Ci ze ciężko będzie... ja teraz tez chce zostawić chłopaka i za cholere nie wiem jak!! to ine takie proste jak sie wydaje...wiem ze nie chce juz z nim być od hmm ponad miesiąc ale wciąż czekam na ten właściwy moment a ten moment nie nadchodzi...;/ dzis mu napisałam ze musimy pogadać bo mnie to wykończy...wiec może w najbliższych dniach sie to rozwiąże za Ciebie tez trzymam kciuki i dużo siły Ci życzę bo będzie Ci potrzebna!!

I co błagam powiedz mi. Gadałaś z nim, bo ja już nie mogę, nie potrafię żyć, poradziłaś sobie? Dałaś rade, opowiedz mi, błagam pomóż.

5

Odp: Sytuacja bez wyjścia?

Według mnie to nie jest sytuacja bez wyjścia. Każdy jest kowalem własnego losu. Nie jesteś jego niewolnikiem i szczerze mówiąc nie rozumiem dlaczego nie możesz odejść. Nie wypuście Cię z domu? Zamknie w piwnicy? Jeśli jesteś pewna że nie chcesz z nim być, to po prostu mu o tym powiedz i odejdź. Nie macie dzieci ani wspólnego kredytu więc ja nie widzę problemu..

Powodzenia, bądź silna.

6

Odp: Sytuacja bez wyjścia?

Dla mnie sprawa jasna. Powiedz Damianowi co Ci leży na sercu i po sprawie. Stworzyłaś sobie wyimaginowany problem i tkwisz w tym. Nie łatwiej porozmawiać i powiedzieć prawdę?

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Sytuacja bez wyjścia?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026