Podoba mi sie organizatorka koncertow, ja mam 20 lat ona 28, wiec szans na zwiazek nie ma, zreszta zbyt dobrze jej nie znam, widzialem ja moze z 5 razy w zyciu, pisalem jej w sierpniu na fb ze mi sie podoba, to tylko mi odpisala ze milo jej ale nie jest zainteresowana, zreszta czego moglem sie spodziewac, skoro jej nie znam, potem mi bylo troche glupio ale na ostatnim koncercie ktory ona organizowala, nie wspomniala o tym. Jutro organizuje ona WOSP w jednym miast Anglii, gdzie mieszkam i zamierzam tam przybyc. Mysle, ze nie bedzie tak zajeta, jak przy ostatnim koncercie, gdzie duzo rzeczy bylo na jej glowie.
I tutaj pytanie: czy zaczac z nia jakakolwiek gadke, ewentualnie jej powiedziec jakis komplement? Czy mam sie nie wychylac i najlepiej wgl sie nie odzywac? Nie sadze zeby jak mnie zauwazyla to sama by zagadala. Zawsze jak ja widzialem bardzo ladnie wygladala, ale z mowieniem komplementow to troche u mnie slabo, bo zawsze obawiam sie reakcji.
Swego czasu nawet myslalem, zeby zaproponowac jej wyjscie do polskiej restauracji, zeby sie jakos lepiej poznac, ale nie sadze zeby sie na to zgodzila. Albo chociaz napomnkac jej ze o tym pomyslalem, jesli wgl zaczniemy jakas rozmowe. Na pewno ciezko byloby ja sama na tym wydarzeniu jutrzejszym zobaczyc, na pewno w okolo niej beda sie krecic rozni ludzie.
Co prawda do walentynek daleko, ale wiem gdzie mieszka, bo w regulaminie jej firmy to pisze, wiec myslalem by wyslac jakas anonimowa walentynke z wierszykiem, choc wiem ze to dla nastolatkow.