netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

granica między kłamstwem a naciąganą prawdą..

7 odpowiedzi2 898 wyświetleńzałożony przez zakochany, 03.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » granica między kłamstwem a naciąganą prawdą..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1 Ostatnio edytowany przez zakochany (2010-02-03 19:39:49)

Temat: granica między kłamstwem a naciąganą prawdą..

witam Was forumowiczki,
jestem facetem ale pozwoliłem sobie na utworzenie tutaj konta ponieważ mam mały problem, w którym żaden kolega mi nie pomoże (obawiam się że byliby mało obiektywni, a ja potrzebuję właśnie obiektywnej rady)..

Jestem z dziewczyną już od kilku lat, jestem naprawdę zadowolony z naszego związku, mam pewność, że moja dziewczyna też tak czuje..

niestety czasem mam taki mały problem moralny.. jeśli zrobię coś źle boję się jej o tym powiedzieć i wtedy próbuję jakoś obejść prawdę i niestety trochę ją zwodzę.. czasami mówię, że coś zrobiłem a tego nie zrobiłem, bo np.  boję się jej reakcji na moje głupie tłumaczenie, że nie miałem czasu czy coś takiego, w gruncie rzeczy zawsze to później nadrabiam, tj. wykonuję to co miałem zrobić, ale za późno.. nie lubię, nawet nie cierpię kiedy nie mogę czegoś jej powiedzieć, ale robię to aby się nie martwiła, żeby nie musiała się tym przejmować (i tak ma już masę własnych zmartwień, nie chcę jej dobijać moimi). Wiem, że robię źle, ale staram się tym sposobem ustrzec ją od  kłopotów z którymi ja sam muszę sobie poradzić..

głównym problemem jest to, że "kłamstwo rodzi kłamstwo..." teraz nie mogę jej o wszystkim powiedzieć, bo wyjdę na kłamcę, wyjdę na kogoś kto nigdy nie był z nią do końca szczery..
zaczyna mnie to przerastać.. nie chcę jej krzywdzić więc nie mówię jej wszystkiego, czuję jednak, że to tak naprawdę krzywdzi ją bardziej od prawdy, która też czasem jest bolesna..
pokręcenie z poplątaniem..

2 Ostatnio edytowany przez youngwind (2010-02-03 19:59:35)

Odp: granica między kłamstwem a naciąganą prawdą..

zakochany, moim zdaniem związek opiera się na zaufaniu, a co za tym idzie- na prawdomówności. Cokolwiek złego zrobisz, musisz świadomie ponieść tego konsekwencje. Jeśli zrobisz cokolwiek złego (a każdy z nas wszak popełnia błędy), jesteś zobowiązany powiedzieć o tym swojej partnerce, nie tylko dla czystości sumienia, ale dla utrzymania związku z dala od kłamstw, konspiracji i innych tego typu rzeczy, które prędzej czy później dają o sobie znać i niszczą relację. Żaden nadmiar kłopotów ze strony jednej z osób nie jest usprawiedliwieniem- trzeba pokazywać sobie, że szczerość ponad wszystko, nieważne jakie byłyby tej szczerości następstwa.

Mój mężczyzna także należy do osób opieszałych ("już robię!" trwa od 2 do 4 dni) i nie ukrywam także, że kłamczuszek z niego pod takimi względami, pod którymi jemu się wydaje, że są totalnie błahe i bez znaczenia. Uwierz, kobietę nic bardziej nie boli od kłamstwa ze strony ukochanego mężczyzny. Nieważne, czy jest mniejsze, czy w typie "na śmierć i życie". Kłamstwo jest kłamstwem, niezależnie od swojej wagi.

Na Twoim miejscu rozpoczęłabym szlifowanie w sobie umiejętności... mówienia prawdy. Nikt z nas nie jest idealny- masz przecież prawo popełniać błędy, ale nie powinieneś ich powtarzać, a uczyć się na nich. To takie proste i znane powiedzenie.

Porozmawiaj ze swoją kobietą. Myślę, że doceni to, że chcesz się zmienić, odnaleźć w sobie. Może to właśnie ona pomoże Ci zrozumieć, że mówienie prawdy wcale nie musi być bolesne, a wręcz przeciwnie- pomoże także wzmocnić w Was poczucie wzajemnego zaufania.

Pozdrawiam!

3 Ostatnio edytowany przez zakochany (2010-02-03 20:18:33)

Odp: granica między kłamstwem a naciąganą prawdą..

dziękuję za odpowiedź...

już próbowałem "wyprostować" niektóre rzeczy i niestety moja dziewczyna nie przyjęła tego zbyt dobrze.
kiedyś wierzyłem, że kłamstwo w dobrej wierze jest... "trochę mniej złym kłamstwem które można wybaczyć", teraz wiem, że to się mija z prawdą ale troszkę już późno na reperowanie i prostowanie wszystkich spraw.

nie chcę jej krzywdzić kłamstwami, ale nie chcę też obarczać sprawami, na które i tak nie ma wpływu a tylko ją podminują.
czasami nie ma się wyboru.
teraz mogę szczerze powiedzieć, że żałuję tych "naciągniętych prawd", ale chyba jej o tym już nie powiem, wydaje mi się, że będzie lepiej jak zacznę po prostu być szczery w sprawach i problemach teraźniejszych, a do tamtych nie będę wracał i może kiedyś o tym zapomnimy, a jest to możliwe bo ona nie jest świadoma, wie, że czasem troszkę naciągam prawdę, ale nie wie, że tego naprawdę sporo się zebrało. nie mam odwagi jej o wszystkim powiedzieć, to złamałoby jej serce. mogłoby poważnie zachwiać naszym związkiem,
eh, biorę się do roboty, tj. wezmę się za siebie i jakoś jej to wszystko wynagrodzę.

jeszcze raz dzięki za odpowiedź, zawsze wolałem rady od obcych dziewczyn/kobiet, takie są najbardziej bezstronne i pokazują jak myśli kobieta.

(jak gadałem o tym z kolegami to popatrzyli na mnie krzywo i powiedzieli, że sami ciągle na kłamstwach lecą bo inaczej 'sie przecież nie da'.

4

Odp: granica między kłamstwem a naciąganą prawdą..

Jeśli mogę się wypowiedzieć, to wolałabym usłyszeć najgorszą prawdę od chłopaka niż najpiękniejsze kłamstwo. Na ogół prawda i tak wychodzi na jaw. Myślę, że powinieneś kształtować w sobie pewne nawyki - nie robię nic złego, bo nie chcę kłamać. A nie chcę kłamać, żeby moja dziewczyna nie cierpiała. To nie przychodzi tak raz dwa. Trzeba małymi kroczkami dążyć do tego. Wierzę, że Ci się uda. Powodzenia smile I życzę wszystkiego najlepszego dla Was smile

5 Ostatnio edytowany przez youngwind (2010-02-03 20:35:30)

Odp: granica między kłamstwem a naciąganą prawdą..

Nie ma za co. Po to tu jesteśmy wink.

zakochany napisał/a:

będzie lepiej jak zacznę po prostu być szczery w sprawach i problemach teraźniejszych, a do tamtych nie będę wracał i może kiedyś o tym zapomnimy, a jest to możliwe bo ona nie jest świadoma, wie, że czasem troszkę naciągam prawdę, ale nie wie, że tego naprawdę sporo się zebrało. nie mam odwagi jej o wszystkim powiedzieć, to złamałoby jej serce. mogłoby poważnie zachwiać naszym związkiem

Oczywiście, nikt nie każe Ci odkopywać błędów z przeszłości- ważne jest to, co jest teraz, nie to, co było, aczkolwiek jeśli masz naprawdę poważne problemy na karku, które wydarzyły się parę lat wstecz, lepiej ich nie ukrywać. Kłamstwa w typie "naprawiłem zlew wczoraj", kiedy tak naprawdę naprawiłeś go dziś rano, można ukryć i o nich zapomnieć. Ale naprawdę poważne, które mogłyby mieć wpływ na Wasz związek i prędzej czy później wyjść na światło dzienne od, powiedzmy, osoby trzeciej, lepiej od razu wyjaśnić.

zakochany napisał/a:

jak gadałem o tym z kolegami to popatrzyli na mnie krzywo i powiedzieli, że sami ciągle na kłamstwach lecą bo inaczej 'sie przecież nie da'.

Matko, całe szczęście, że nie sugerujesz się "radami" takich kolegów. Szczerze współczuję dziewczynom, z którymi są związani.

Wszystkiego dobrego i głowa do góry! smile

6

Odp: granica między kłamstwem a naciąganą prawdą..

Od razu mi lepiej, przyznam, że wszystkie te sprawy są typu "naprawianego wczoraj kranu" więc już się trochę mniej boję. Jestem dobrej myśli, dzięki.
Pozdrawiam.

7

Odp: granica między kłamstwem a naciąganą prawdą..
zakochany napisał/a:

Od razu mi lepiej, przyznam, że wszystkie te sprawy są typu "naprawianego wczoraj kranu" więc już się trochę mniej boję. Jestem dobrej myśli, dzięki.
Pozdrawiam.

No, to teraz może być już tylko lepiej! smile

Pozdrawiam również.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » granica między kłamstwem a naciąganą prawdą..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026