JestemTuNowa napisał/a:Mówię mu że ja od niego oczekuje żeby był spokojniejszy w życiu codziennym, żeby ta agresję zostawił za drzwiami...chodził na siłownię i miał gdzie to wylądować..prosiłam żeby dzieciom nie pokazywał złych nawyków bo to odbija się na nich..twierdzi że ja im za dużo pozwalałam co wydaje mi się że nie jest prawdą bo ubierają się same, pokój sprzątają sami, mają ograniczony czas na TV, telefonów nie mają, nie grają. Razem to wypracowaliśmy ale mąż woli wytykać palcami że coś na zrobiłam źle że np córka chciała spać ze mną bo ja jej tego nauczyłam. Nieprawda że nauczyłam. Widocznie ona tego potrzebuje. Syn od 10 miesaca życia śpi sam i nie potrzebował mamusi. Najgorsze jest to że gdy się do mnie zbliża nie czuje się komfortowo i to też jest źle wiem
Ale o tej agresji rozmawiaj z nim do bólu, tłumacz jak to źle wpływa na dzieci, to nie może trwać i musi się zmienić. Nie wiem, może coś z nim przehandluj, brzydko mówiąc , może, że będziesz odzwyczajała córkę od spania ze sobą, jak on opanuje agresję wobec dzieci i ciebie. Przecież jak sobie nie radzi ze stresem, to może wyjść czy stosować jakieś inne techniki rozładowujące stres.
Prawda jest, że córkę przyzwyczaiłaś do spania ze sobą, więc się nie dziw, że ona chce, więc spokojnie możesz ją odzwyczajać zaczynając od zasypiania z nią i tłumaczenia, że dzieci powinny spać same i dlaczego.
Warto by było się poświęcić, jakby mąż wyhamował agresję, ale tu potrzebna jest konsekwencja.