Takie gadanie że jesteś dla mnie całym swiatem,albo tylko ty sie liczysz, to według mnie tylko puste słowa, mówić można dużo,ważne są czyny, bo po nich się poznaje co tak naprawdę chłopak czuje, Jak to mówi przysłowie: można kochać ale można też mówić że się kocha, i coś w tym jest
Tak samo jak z tym że tylko słowo i wrócę, każdy tak gada a gdyby przyszło co do czego to może paru by tak naprawdę wróciło, Wspólny cel w związku? Hmm chybe celem powinno być samo bycie ze sobą, to jest cel sam w sobie
Jeśli chodzi o zostawienie rodziny,przyjaciół,pieknych chwil, to akurat te ostatnie ma się zawsze w pamięci gdzie by się nie było, rodziny też nie zostawia się na zawsze, można się odwiedzać i wogóle, nie ma się co roztkliwiać nad soba, bez przeady to nie czasy wojny że jak się wyjeżdżało to nie było szans na powrót, europa stoi otworem,są samoloty, 2-3 godziny i jest się z powrotem z rodziną,trzeba się tylko odważyć,ja myślę że warto, warto doświadczyć czegoś nowego,sprawdzić się w nowej sytuacji,
Swoją drogą,dochodze do wniosku że my dziewczyny lubimy mieć tak wszystko poukładane, tak wszystko dopowiedziane, zapewnione, chcemy wiedzieć co będzie za 2,5,10 lat, chcemy od chłopaka deklaracji, że oto ja taki i taki mam z tobą wielkie plany i widzę cię w przyszlości jako swoją żonę, gdyby się tak nad tym głębiej zastanowić to to jest śmieszne i takie dziecinne, faceci inaczej do tego podchodzą, jeśli są z dziewczyną to znaczy że myślą o niej poważnie, przecież nikt nam nie może zagawarantować że za 5 lat też będzie chciał z nami być, tak samo jak my nie możemy wiedzieć czego będziemy chciały za 5 lat, spójrzcie nawet na dawne znajomości, "przyjaciółki" bez których nie wyobrażałyśmy sobie zycia i myslalysmy ze to az po grob, a jakos przeszło, Trzeba żyć tym co tu i teraz, nie wyprzedzać niczego na siłe,