Więc ja uważam,że jak kontakt jest w miare regularny to jest ok. Natomiast nie rozumiem dziewczyn,które robią fochy nawet o to jak chłopak odzywa się dziennie na chwile,bo dla nich to za mało.
5 461 2012-10-29 20:28:27
Podobne tematy
5 462 2012-10-29 22:11:43
Ja takich fochów nie robie... tylko ewentualnie się martwie, ale nie wydzwaniam do niego tylko spokojnie czekam aż mi powie czemu się nie odzywał ![]()
5 463 2012-10-29 22:37:33
Ja tez nie rozumiec takich dziewczyn,a teraz mieszkajac za granica widze jak chlopaki reaguja na takie panny,ktore non stop wydzwaniaja,pisza smsy,robia glupie zarzuty,smieja sie z nich,nie raz bylam swiadkiem jak chlopak specjalnie nie odbiera telefonu bo nie ma ochoty sie klocic itp widze jak po jakims czasie ci faceci mimo milosci do swoich dziewczyn zrywaja bo stwierdzaja ze nie ma sensu tego ciagnac bo taka relacja ich meczy,zwiazek to nie jest wiezienie,ani ciagla inwigilacja,
5 464 2012-10-30 00:09:09
To samo zauważyłam będąc zagranicą... każdy po pracy siedzi a jakaś dziewczyna dzwoni do chłopaka i później ich teksty "ani chwili spokoju", "nawet sobie posiedzieć nie można" itd...
5 465 2012-10-30 13:41:22
To samo zauważyłam będąc zagranicą... każdy po pracy siedzi a jakaś dziewczyna dzwoni do chłopaka i później ich teksty "ani chwili spokoju", "nawet sobie posiedzieć nie można" itd...
Ale to wszystko z czegoś wynika, prawda? Bo jak jaśnie pan wielce umęczony, bo ciężkich robotach w kamieniołomach to mu się przecież odpoczynek należy i on nie będzie z dziewczyną teraz rozmawiał, bo nie.
Ja myślę, że są dwa powody, czemu tak się dzieję.
1. Chłopak to egoista, cham i ma w nosie swoją dziewczynę. On jest wielce naprawcowany i on się relaksuje. Przypominam, że żaden z nich nie został zesłany na cięzkie roboty na syberię...
2. Dziewczyna od zawsze była na swój sposób zaborcza i kiedy się od niej uwolnił to w ogóle nie ma ochoty gadać. Tak jak z rodzicami. Mieszkając z nimi na co dzień wszystko jest ok, nie zauważamy pewnych rzeczy, ale jak się tylko wyprowadzimy, albo wyjedziemy na kilka dni to nawet telefony od nich denerwują, bo nie są to rozmowy z cyklu "jak się miewasz, nic ci nie brakuje, jak coś to dzwoń, baw się dobrze", tylko jest inwigilacja: "co, gdzie, z kim, kiedy, nie dzwonisz, nie robisz, nic"
5 466 2012-10-30 17:49:09
Teo, masz świętą rację, tylko trochę przesadzoną...
jest PRAWIE tak jak piszesz.
5 467 2012-10-30 19:09:43
Okej może nie pracują na Syberii ale też nie leżą na dupie,i po pracy naprawde chcą odpocząć zamaist wysłuchiwania jęczenia i wiecznych pyt kochasz,tęnsknisz ? itp zauważyłam że ci faceci którzy mają fajne dzieczyny rozmiawiają z nimi z przyjemnością,a ci których panny ciągle jęczą ze znudzeniem patrza na telefon,i wcale mnie to nie dziwi.Trzeba sobie zdac sprawdę z tego ze wyjezdzajac za granice,kazdy czlowiek sie zmienia,zaden z tych chlopakow juz nie wroci taki sam jak wyjechal,tam sie zyje inaczej,czlowiek dojrzewa,zmienia pioritety i to ze tu na miejscu byl slodkim misiem,nie znaczy ze tam tez taki bedzie,trzeba wiazsc pdo uwage ze faceci odzywczaja sie tez od nas,od tego zycia ktore tu zostawili,wiec zamaist ciagle plakac i jeczec przez telefon,trzeba sie wziasc za siebie,za swoje zycie
nie wiem może ja jestem dziwna ale mi sie to sprawdza,nie wisze na swoim facecie,nie wydzwaniam nie wypisuje 100 smsow jesli sie nie odzywa dzien lub dwa to nie ma problemu bo wiem ze na 3 sie odezwie i wytlumaczy,teraz juz mieszkamy razem to tez jest inaczej ale wczesniej 1,5 roku nie widzielismy sie i zylismy na odleglosci i jak widac dalismy rade
5 468 2012-10-30 19:22:17
Marni popieram Cię w 100%. Mój chłopak jak wyjechał to ja nie uwiesiłam się na telefonie czy na kompie. Owszem tęskniłam ale nie psiałam tego dziennie. My w ogóle nie gadaliśmy dziennie. I to zazwyczaj on zaczynał pierwszy rozmowy gdy był na gg. Ja się nie musiałam o nic prosić. Nawet gdy jest w Polsce nie piszemy dziennie. Nie odzywamy się do siebie i cały dzień ale ja się tym nie przejmuję,bo wiem,że odezwie się na drugi dzień. Nie wkręcam sobie,że nie odzywa się to pewnie nie kocha. Każdy ma swoje sprawy i czasami po prostu nie ma czasu się kiedy odezwać albo najzwyczajniej w świecie nie odczuwa się potrzeby ![]()
5 469 2012-10-30 20:32:59
DOKŁADNIE!!! uderzyłaś w sedno,nie ma się potrzeby i to jest zupełnie naturalne,tak jak są dni ze nie odzywamy sie do swojej przyjaciolki,mamy,rodzenstwa a przeciez tez ich kochamy prawda?! tak samo nieraz nie czuje sie potrzeby napisania czy dzwonienia do drugiej polowki ale to absolutnie nie znaczy ze sie nie kocha
5 470 2012-10-30 21:28:29
Schody zaczynają się wtedy, gdy same jesteśmy zabiegane i zapracowane i wcale nie lekko i dowiadujemy się "jak to jest", ale mimo wszystko raz na jakiś czas znajdziemy chwilę by coś napisać i zadzwonić i wtedy, gdy się słyszy, że on jest zmęczony po pracy, że nie ma czasu, nie ma siły to wtedy krew zalewa, bo wiemy, że jakby chciał to by mógł
I co z takim delikwentem zrobić?
5 471 2012-10-30 22:31:58
Wiadomo że jeśli non stop się słyszy takie wymówki to krew zalewa ale wtedy już trzeyba się zastanowić nad sensem związku dlatego że to juz dziwne ze ktos non stop nie ma czasu wtedy jest duze prawdopodobienstwo ze jest ktos trzeci kto zabiera sily naszej drugiej polowki ![]()
5 472 2012-10-31 12:45:19
Mi by było nawet głupio, gdyby on będąc zagranicą - mieszkając z kolegami spędzał każdy wieczór na kompie pisząc czy gadając ze mną. I nie chce doprowadzić do tego żeby tak było ![]()
No i wiadomo - gdy ciągle "nie mam czasu", "jutro" itd, to na dłuższą metę się nie sprawdzi, ale tak jak to napisał ktoś wyżej - to już kwestia ogólna związku, a nie tyle odległości...
5 473 2012-11-02 19:36:25
A ja wam powiem dziewczyny ze niedawno przezywalam tu z wami ze 2 miechy musze czekac a teraz..jestem w szoku bo za 8 dni wlasnie konczy sie termin jego pracy i do mnie wraca, wyobrazacie sobie jak szybko mi minely te 2 miechy? Wzielam sie za siebie,chodze na karate,na silownie,imprezuje,wychodze ze znajomymi, a jednak mam tez czas na rozmowy z nim.:) Bardzo duzo do zrozumienia dal mi jego wyjazd,wczesniej tak jak mloda przezywalam doslownie wszystko,a on mi wszystko wybaczal,ze sie ciagle czepiam,ze 4 razy( tak az 4) go zostawilam za nic, ze nie dawalam mu normalnie zyc. Cud a nie chlopak hehe:) teraz jestem na malym detoksie,odzwyczailam sie od tego przezywania i po takim czaasie zrozumialam ze zamiast codziennie lezec przed tv z nim,to moglam zobaczyc sie raz na np 3 dni i wyjechac gdzies,zrobic cos szalonego,wyjsc na impreze,czy po prostu zrobic cos innego,a ta ciagla rutyna i wieszanie sie na kolesiu dawaly tylko 1... kłótnie,ktorych teraz o dziwo nie ma:) Dzieki dziewczyny za dobre rady:)
5 474 2012-11-04 01:52:16
No to jesteś przykładem dla innych! ![]()
Ja mam dzisiaj kryzys, nie wiem czy zniosę ten związek na odległość... tęsknie.
Tęsknie, martwie się, ale nie zasypuje go smsami.... on może myśleć, że nie myślę. A ja myślę cały czas i cały czas spoglądam na komórkę...
5 475 2012-11-04 12:43:57
Miałam dokladnie to samo na poczatku ale chyba musze przyznac,ze jestem stworzona do zwiazkow na odleglosc. Dziwne,nigdy bym nie pomyslala ale mimo ze go tak mocno kocham, nie tesknie az tak bardzo,wiadomo sa dni w ktorych ta tesknota nie daje zyc,ale to tylko chwilowe u mnie.wszystko oprocz tego wyszlo mi na plus
ciekawe jak bedzie,jak juz wroci
5 476 2012-11-04 12:49:05
Ja w sumie w każdym związku czułam sie zniewolona i uwiązana - a tutaj mam wolność, mogę chodzić gdzie chce, z kim chce. Ale mógłby przyjeżdżać tak raz w miesiącu przynajmniej... ![]()
5 477 2012-11-04 16:02:11
A mój facet, był w Holandii 2 msc. Walczyłam z nim o kontakt.. bo mnie olewał. Nie miał czasu, umawiał się i wystawiał mnie. Ciągle zapewniał, że kocha... jak ja milczałam- dzwonił, pytał czy ok.. dalej zapewniał, że kocha. Mieliśmy kryzys, rozstanie, powrót. Wszystko było ok, nawet lepiej niż przed wyjazdem, bo troszkę się kłóciliśmy. Tydzień temu dzwonił, że już nie może beze mnie... i wraca. Wrócił w sb (nie widzieliśmy się). Umówiliśmy się na nd...a w nd przez skype (będąc już na miejscu), stwierdził, że nie chce ze mną być. Pojechałam do niego.. powiedział, że już mnie nie kocha itd. W to akurat nie wierzę. Kolejny argument, aby się rozstać (ten był trafny) -"Nie chcę być odpowiedzialny, nie chcę być związany, nie interesuje mnie to już. Chce imprezować" ... I tyle było ... prawie 2 lata razem- a tu zaskok, Holandia ze mną wygrała ;( "Znajdziesz sobie kogoś, kto da Ci dzieci, rodzinę." Nie rozumiem tylko skąd nagła zmiana w zachowaniu. Tydzień przed przyjazdem dostałam jeszcze pocztą naszyjnik, serduszko, otwierane- z naszym zdjęciem w środku. Z napisem: na zawsze razem
( Myślałam, że wszystko ok, a tu niespodzianka. A ja tak czekałam na jego powrót ![]()
5 478 2012-11-05 13:17:39
Koala przykro mi, naprawdę. Wyobrażam sobie jak to musiało boleć... Często zagranica wygrywa, bo poczuł wolność, inne życie, zero uwiązania - spodobało mu się to. Ale po cholere te zapewnienia, naszyjnik... nie rozumiem kompletnie gościa! ![]()
Ale jeśli jedynym argumentem było to, że on chce imprezować, to jeszcze wróci z podkulonym ogonem... nie czekaj na niego.
Młodziutka jesteś, pozbierasz się! :* trzymaj się!!!
5 479 2012-11-05 14:01:14
tez mysle ze wroci z podkulonym ogonem,ale nie jest wart zeby mu wybaczyc. Nie rozumiem po co te zapewnienia,ale tacy sa niektorzy faceci,nie przejmuj sie,ja tez dostalam kosza i to o wiele wiekszego.zapewnial mnie tyle czasu a potem... bez wyrzutłow sumienia odszedl,najlepsze jest to ze potem zrozumial błąd ale juz bylo za pozno bo znalazlam kogos,kto jest warty mojej milosci ![]()
5 480 2012-11-05 14:12:30
Dzasta, no i bardzo dobrze! ![]()
5 481 2012-11-05 19:13:27
Pewnie macie rację. Nie rozumiem, ale w sumie mam świadomość, że skoro teraz tak postąpił- to musiało się zdarzyć. Lepiej wcześniej, niż za kilka lat. Teraz dopiero powiedział, że nie chce mieć dzieci (wie, że ja o nich marzę).
Tylko... strasznie mi źle. Nie pokłóciliśmy się nawet. Nie potrafię być na niego zła. Nie potrafię znienawidzić, przestać myśleć o nim dobrze!
5 482 2012-11-05 19:28:27
A moge sie dowiedziec po ile macie lat? a moze on kogos poznal ,zakochal sie? i dlatego tak nagle
5 483 2012-11-05 23:38:24
Też mnie ciekawi, ile macie dokładnie lat?
Wątpie żeby kogoś poznał... chociaż nie wykluczam. Ale jednak - dorośli ludzie tak nie robią... ![]()
5 484 2012-11-06 11:45:40
Jak nie robią dorośli ludzie? Każdy ma prawo się zakochać to jest czasem silniejsze od nas,wiadomo ze nie powinien jej zwodzic ale z drugiej strony nie wierze ze dzien wczesniej bylo super a na drugi dzien slysze to koniec,to musi miec jakies podloze wczesniejsze,cos musialo sie wczesniej dziac,dziewczyna pisze ze sie rozstali a potem wrocili nie wiem jak za bardzo mozna wrocic do siebie na odleglosc,to sie raczej nie sprawdza
5 485 2012-11-06 14:11:31
Koala22, mój były zrobił tak samo, jednego dnia twierdził, że mnie kocha nad życie, mówił, że to, że się poznaliśmy nie mogło być przypadkiem, że to było przeznaczenie, że tak się jeszcze nie czuł nigdy i wiele wiele innych normalnie morze miłości i czułości. A drugiego dnia ? Powiedział, że nie da rady, że coś się w nim zmieniło, że zasługuje na kogoś lepszego itd. Nie poczekał nawet aż się zobaczymy ( miałam do niego jechać na weekend) tylko powiedział mi to przez telefon.
Od tamtej chwili minąły ponad 2 miesiące, na początku byłam załamana to był dla mnie szok prędzej pomyślałabym, że to ja mogę go zostawić niż on mnie. Nasza miłość a raczej moja do niego narodziła się z przyjaźni więc razem z partnerem straciłam wspaniałego przyjaciela ( jako przyjaciel nigdy mnie nie zawiódł) tak było wtedy jak jest teraz?
Cóż nie myśle o nim korzytam z życia i idę do przodu nie stoje i nie czekam na niego w sumie im dłużej o tym myślę to nawet nie wyobrażam sobie żebyśmy mieli do siebie wrócić.
Huśtawki jakie mi towarzyszył są nie do opisania, najgorsze było właśnie to, że jako partnerowi nie mogłam mu nic zarzucić, zawsze mogłam na niego liczyć, nigdy mnie nie zawiódł wspierał pocieszał jak trzeba było to ochrzanił - nie mogłam znaleźć żadnej złej rzeczy której mogłam się uchwycić.
Jednak wszystko minęło, ciesz się, że stało się to teraz niż później.
5 486 2012-11-06 15:02:08
Marni, właśnie tak nie robią dorośli ludzie - jednego dnia zapewniają, że kochają, a następnego zrywają przez skypa... tak jak piszesz - to musi mieć jakieś większe podłoże...
5 487 2012-11-06 18:57:25
Ja mam 22, on 23... Nie biorę pod uwagę faktu, że kogoś poznał... Raczej nie jest teraz chętny do związków. Jak się wiązaliśmy, wiedziałam, że lubił sobie imprezować. Będąc ze mną zmienił się. Wydoroślał, opanował się (jak na niego, bo oczywiście faceci chyba nigdy nie dojrzewają..
) . Chyba zwyczajnie to jeszcze nie jego czas. Chce się bawić i tyle... Do tego ma nadzieję, że szybko znów wyjedzie. Ja jednak obawiam się, że może już nie dostać szansy wyjazdu, bo firma słynie z tego, że obiecują powrót- a później cisza.
5 488 2012-11-06 19:22:13
Nemezys, całkowicie się z Tobą zgodzę, tak nie postępują dorośli ludzie, jeśli wchodzi się w związek z jakąś osobą trzeba mieć świadomość, że w jakimś stopniu staje się za nią odpowiedzialny.
Marni, w takim razie albo mój były był świetnym aktorem, albo dostał cegłówką w głowę. Między nami było cudownie i nie były to tylko moje odczucia, każdy mówił mi, że eks jest zakochany po uszy, wpatrzony we mnie jak w obrazek.
5 489 2012-11-06 19:25:38
Nie wiem ale dla mnie to dziwne że wszystko jest super okej ktoś jest zakochany i nagle raptem mu przechodzi,to nie realne,coś wcześniej się musi rodzić w głowie,że ktoś kończy związek tak szybko bez podania konkretnego powodu ![]()
5 490 2012-11-06 22:36:27
Nemezys, całkowicie się z Tobą zgodzę, tak nie postępują dorośli ludzie, jeśli wchodzi się w związek z jakąś osobą trzeba mieć świadomość, że w jakimś stopniu staje się za nią odpowiedzialny.
Marni, w takim razie albo mój były był świetnym aktorem, albo dostał cegłówką w głowę. Między nami było cudownie i nie były to tylko moje odczucia, każdy mówił mi, że eks jest zakochany po uszy, wpatrzony we mnie jak w obrazek.
Nie straszcie mnie dziewczyny bo to samo mowią o moim zwiazku hehe:D Chociaz poltora roku jakos leci,zobaczymy zreszta jak to bedzie. I zgodze sie z tym powiedzeniem ze jak sie z kims jest,to jest sie tak jakby troche za ta osobe odpowiedzialnym,przeciez jesli ktos jest slaby psychicznie moze sobie zrobic krzywde,bo taka zmiana z dnia na dzien jest wielkim szokiem:)
5 491 2012-11-06 22:38:17
Ps. 4 dni i bede widziala chlopaka,po 2i pol miesiaca,ale sie ciesze:)
5 492 2012-11-07 19:41:48
No właśnie - jak jak zrywalam, chociaż byłam mega zakochana i myślałam, że będę z nim do końca życia, to już miesiąc sie męczyłam, zmieniałam, a dopiero potem zerwałam. Więc to się już w głowie wcześniej rodzi...
Teraz wydaje mi się, że jestem zakochana. Mówię 'wydaje mi sie', bo ja już parę razy w życiu byłam śmierelnie zakochana a potem mi się odwidziało. Zawsze powodem było to, że wolałam wolność i szaleństwo. Teraz jestem w związku na odległość, więc wolności mam bardzo dużo - może to jest własnie dla mnie ![]()
5 493 2012-11-07 21:00:46
Mój chłopak wyjezdza za miesiąc, nie bedzie go prawie pół roku, zostawia mnie samą. Nie wiem jak sobie z tym poradze, całkiem sie zalamie
ZOSTAW WZYSTKO I WYJEDZ Z NIM
5 494 2012-11-08 12:06:33
Haha łatwo się mówi zostaw wszystko i wyjedź z nim. Kobieto zejdź na ziemię.
5 495 2012-11-08 12:57:32
heh....
A ja za tydzień lecę do swojego na 3 dni
tylko wczoraj zgadałam się z moim kolegą i ten chce lecieć ze mną... trochę taka sytuacja nie wiadomo jaka, bo muszę swojemu powiedzieć, że przylece z kolegą
![]()
5 496 2012-11-10 17:09:40
witam ,
jak mnie tu dawnooo nie było ;( strasznie Was opuscilam na dlugo
. Otoz jak widac mam inny nic , nie pamietam danwego hasla i nie moglam sie zalowac ;/ zal dupe sciska . NO , ale nic na to nie poradze
otoz moj wyjechal jakos zaraz przed wszystkimi swietymi Do niemiec ;p i ja mam wolne od niego poltora miesiaca . W pewnym sesie tesknie tak bardzo ze chcialabym bys juz tam ( Niemcy) ale musze jeszcze ten rok przeczekac cierpliwie i moze juz tam sie osiedle na stale ;P . Zobaczmy pozyjemy jak ten zwiazek bedzie
. Licze na pozytyw . Jak cos jestesmy juz 1.5 roku on ciagle wyjezdza , ale i czesto wraca co 1.5 miesiaca badz 2 a naeta aby na 3 tyg i juz jest Polsce
, wiec nie ma go dlugoo
. Zauwazylam ze strasznie ten dzial osłabł . Jeszcze jakos an poczatku tegpo roku duzo sie pisalo , kazda z nas sie wyzalala ..
a tu widze cos slabo teraz mialo sie odzywa kobiet ktore wtedy pisaly ale zarazem widze i nowe
ktore z nami sie dziela
Wiec ich serdecznie WITAM :*
Narazie uciekam , bo gosci bede miala wkoncu imieniniki w zesza sb mialam
:*
Do uslyszenia za pare godzin
:*
P.s - Powiedzcie co u Was ?? Jak sie trzymacie , czy sobie radzicie ?;):*
5 497 2012-11-12 16:54:34
niedlugo zaczne sie tu czesciej udzielac pewnie bo moj chlopak znowu jedzie za granice. tym razem do Holandi. ale to dopiero za kilka/kilkanascie dni
5 498 2012-11-12 17:42:25
niedlugo zaczne sie tu czesciej udzielac pewnie bo moj chlopak znowu jedzie za granice. tym razem do Holandi. ale to dopiero za kilka/kilkanascie dni
Chetnie chetnie :d bo tu strasznie cicho sie zrobilo , wczesniej tyle sie rozmawiala a tu cisza ![]()
5 499 2012-11-12 17:55:39
Ja żyję wyjazdem do mojego
3 dni u niego i potem czekanie do świąt aż on przyjedzie.... ![]()
5 500 2012-11-20 16:47:34
Heej
Dawno mnie tu nie było, widzę, że to forum znaacznie ucichło
Zdecydowałam i po nowym roku wyjeżdżam do swojego chłopaka. Będziemy mieli własne mieszkanie, ja pracę. I tak nie poszłam w tym roku na studia więc stwierdzam, że skoro mam taką możliwość to wyjadę. Studiować można również za granicą. Pouczę się niemieckiego, zawsze lepiej między ludźmi, a jakieś tam podstawy już znam. Po angielsku się dogadam także myślę, że dam sobie radę.
Wczoraj skończyłam czytać książkę "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy", dużo prawdy w tej książce ale osobiście podchodzę do tego troszkę sceptycznie. Chociaż ogólnie fajna "lekturka".
5 501 2012-11-20 20:22:39
Anette, na jak długo chcesz wyjechać? Nie boisz się tego, że tam będziesz mieć marną pracę, a na studia bardzo ciężko będzie ci zarobić? Ja bym się właśnie tego najbardziej obawiała...
5 502 2012-11-20 22:18:00
Heej
Dawno mnie tu nie było, widzę, że to forum znaacznie ucichło
Zdecydowałam i po nowym roku wyjeżdżam do swojego chłopaka. Będziemy mieli własne mieszkanie, ja pracę. I tak nie poszłam w tym roku na studia więc stwierdzam, że skoro mam taką możliwość to wyjadę. Studiować można również za granicą. Pouczę się niemieckiego, zawsze lepiej między ludźmi, a jakieś tam podstawy już znam. Po angielsku się dogadam także myślę, że dam sobie radę.
Wczoraj skończyłam czytać książkę "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy", dużo prawdy w tej książce ale osobiście podchodzę do tego troszkę sceptycznie. Chociaż ogólnie fajna "lekturka".
Jak ja dawno z toba nie gadalam
otoz z mienilam nick ale to nie ma znaczenia
ciesze sie ze Ci sie uklada
jaka prace tam zalapalas
bo ja tez planuje wyjechac do swojego juz na stale do Niemiec ale dopiero sierpien - wrzesien 2013
. Tez czytalam ta ksiazke , nawet ja kupialm bym ja przeczytala
w pewnym sensie ma duzo prawdy ![]()
Nemezys
Posluchaj mimo wszytko studia nie zawsze daja nam szanse miec wspaniala wymarzona prace
po za tym jesli jest mozliwosc bys z kims przy boku to sie robi to z milosci tak jak to robi ladyanette
. Wierze ze sobie da rade
czemu miala by nie dac , przeciez ona jest swiadoma tego co robi , ze wyjezdza do obcego kraju .
5 503 2012-11-20 23:36:28
Tak tak, oczywiście że sobie da radę - i ja ją w tym momencie podziwiam. Bo jednak w tym wieku nie miałabym odwagii wyjechać na stałe do obcego kraju, gdzie oprócz mojego chłopaka nie mam znajomych. Chociaż na wakacje chciałabym tam jechać, choć wątpie, że to wypali...
5 504 2012-11-21 00:57:07
Nemezys Na jak długo tego jeszcze nie wiem ale na pewno na trochę. Nie, nie boję się, poznałam tam troszkę osób jak byłam w wakacje. Praca załatwiona przez kogoś zaufanego także jest okey. Wiesz powiem Ci, że w obcym kraju tez możesz poznać dużo fajnych osób, mieć znajomych. Może na początku jest ciężko ale później wszystko się rozkręca ![]()
koczek21 Kurcze jaki miałaś wcześniej nick ? ;D Tez właśnie specjalnie kupiłam tą książkę żeby przeczytać ;P Powiem Ci, że z pracą to jest jeszcze ruchome bo są dwie propozycje
To się okaże bo muszę się zastanowić itd. Ale dłuuugo zastanawiałam się nad tym wyjazdem i podjęłam decyzję. No bo co ja mam tutaj robić, iść do pracy po 10-12 godzin żeby zarobić 1000 zł. ? Nie poszłam w tym roku na studia, to była przemyślana decyzja dlatego chcę wykorzystać ten rok w razie gdybym się zdecydowała na studia w następnym roku.
5 505 2012-11-21 13:43:34
Ja kończe w tym roku studia i mam dylemat, czy wyjechać, czy iść na mgr, że szukać pracy w Polsce... będzie mnie to dręczyć pewnie... ![]()
5 506 2012-11-21 20:29:32
Ja wyjechałam i nie żałuje i jeśli chłopak nie ma zamairu wracać do kraju to nie ma się nad czym zastanawiac bo zwiazek na odleglosc na dluzsza mete sie rozpadnie:)
5 507 2012-11-21 23:48:47
Ja wyjechałam i nie żałuje i jeśli chłopak nie ma zamairu wracać do kraju to nie ma się nad czym zastanawiac bo zwiazek na odleglosc na dluzsza mete sie rozpadnie:)
Też jestem tego zdania ![]()
5 508 2012-11-22 15:48:48
Chłopak ma zamiar wrócić za jakieś 3 lata. Ale pewnie i tak nie znajdzie tutaj nic więc będzie wyjeżdżał na pare miesięcy w roku...
5 509 2012-11-22 21:41:35 Ostatnio edytowany przez Werka21 (2012-11-22 21:42:09)
hey wszystkim tez mnie tu dawno nie było
jestem zagoniona praca, praca w domu i tak wkułko że nawet nie mam czasu siąść przed kompem i posiedziec
widze tutaj nowe dziewczyny super
ale tak czy siak ucichło cos na tym forum heh ![]()
a co u mnie hmm chłopaka ogólnie jak na razie mam przy sobie , oby jak najdłużej , układa nam sie ok po tych rozłąkach jest tak jak było czyli nic sie nie pogorszyło ale za to polepszyło
mój chłopak ma problemy z znalezieniem tu pracy i obawiam sie że jego wyjazd szybciej nastapi. do zwiazku na odległosc nie stety wszyscy ludzie sie nie nadają bo jednak trzeba miec silna wole i psychike
ja jako tako wytrzymałam juz 4 rozłąki dłuzsze i dwie krutsze, wiec dla tych dziewczyn co sa tutaj nowe to mówie wam że to z perspektywy nic strasznego tylko to jak mówiłam zalezy od człowieka czy podoła takiemu wyzwaniu bo jednak to jest zycie obok siebie a nie przy sobie. a do tego czy chłopak nie napisał sms jeden dzien , moje poczatki na tym forum tez tak wyglądały jak u was Tych nowych które tutaj zawitałyscie zamartwianie ze nie napisał , że nie dzwoni itp itd.Ale na szczescie podtrzymałyscie mnie na duchu
hmm no powiem tak po pierwsze chłopak jedzie do pracy, i pracuje wiec ma prawo nie miec siły i ochoty pisac bo jest zmeczony. a po drugie jak któraas dziewczyna jest w takim dłuższym zwiazku np 4 lata i zna swojego chłopaka na wylot to jeśli na prawde jest cos nie pokojącego czego np nie było do tej pory w zwiazku to wiadome ze bedziecie sie martwic bo jest to jakis nowy impuls ze strony partnera ale tym jak mówie moze byc duzo przyczyn wysiłkowa praca, zmeczenie, robienie nad godziny, miewanie gorszych dni itp a wiadome jak znajac nas kobiety jeczymy do telefonów a czemu to ? a czemu tamto a dlaczego ? to wiadomoe ze partner ma juz nas dosc i z jednej strony trzeba to zrozumiec
. ale i tak moim zdaniem zwiazek na odległosc na dłuzsza mete nie ma sensu
to tylko dla tych wytrwałych ![]()
a co do ksiązki tez czytałam super jest ![]()
5 510 2012-11-23 14:38:47
Cześć Werka
Masz racje, związek na odległość jest tylko dla wytrwałych... nie wiem, czy dam radę. Ale narazie jest ok i czekam jak głupia na święta, bo mój przyjedzie. I pewnie dopiero jak po świętach wyjedzie znowu, to okaże sie czy mi zależy, czy dam rade czekać itd.
5 511 2012-11-23 20:34:19
Ja nie zgadzam się że to chodzi o wytrwałość,człowiek który kocha poprostu czeka tylko że z czasem zda sobie rację że tak naprawde to ta jak jest okej i nie potrzebuje juz partnera i wtedy zwiazki sie rozpadaja,moim zdaniem zwiazek na odleglosc na dluzszy czas jest bez sensu lepiej zdecydowac sie na wyjazd a juz nie wyobrazam sobie malzenstwa i dziecka gdzie ja z dzieckiem w jednym miejscu a moj maz w drugim,ciezko to nazwac rodzina
5 512 2012-11-24 15:10:07
Też sobie takiego czegoś nie wyobrażam - nawet gdyby miał przyjeżdżać co miesiąc do kraju. Albo tutaj, albo tam - we 2...
5 513 2012-11-26 00:47:41
hej. Jestem tu nowa. Widzę,że nas, tęskniących jest tutaj sporo.
Ja też tęsknię za moim chłopakiem. On od 2 lat pracuje zagranicą, spotykamy się co kilka miesięcy i widzimy się przez tydzień czy dwa. Teraz byłam u niego na tydzień po 3 miesiącach rozłąki. Zobaczymy się dopiero w Święta.
Rozstania są bardzo ciężkie.
Niestety w Polsce nie ma szans na taką pracę jak tam i dlatego nie naciskam go na powrót.
Jeśli wszystko dobrze się ułoży to po wakacjach wyjadę do niego na stałe.
Na razie zostaje skype i sms-y.
5 514 2012-11-26 11:53:57
Julka, a ty lepsze życie dla SIEBIE widzisz tam, czy w Polsce?
5 515 2012-11-26 12:55:40
W Polsce mam pracę, rodzinę i znajomych. Nie wiem, jak bym sobie tam poradziła.
Z drugiej strony tęsknota jest taka, że wolałabym być tam z nim.
Tutaj cały czas myślę co robi, coraz częściej nie potrafię się skupić na pracy.
Często mam ochotę się spakować i pojechać do niego. Ale na to muszę jeszcze trochę poczekać ![]()
5 516 2012-11-26 14:52:58
Rozumiem to doskonale... A on chce wrócić, czy jest na zasadzie 'zobaczy sie'?
5 517 2012-11-26 19:38:40
On nie chce wracać bo nie widzi w Polsce przyszłości. Ani dla siebie ani dla nas. Jedyne wyjście to takie,żebym ja pojechała do niego. Tylko chyba trochę się boję
Myślę, że po prostu musimy poważnie porozmawiać co dalej.
Bo tak to i mi i jemu jest ciężko, a to bardzo utrudnia codzienne życie.
5 518 2012-11-26 20:22:08
Julka, jeśli on nie chce wracać do Polski, ty masz ochotę wyjechać - nie masz w Polsce super pracy ani mega wykształcenia - to jedz! Rok tam posiedzisz, nauczysz się języka, później możesz iść do szkoły. Ewentualnie możecie razem zarobić na start w Polsce, ale to wiąże się z tym, że gdy wrócicie za 2 - 3 lata to może być za późno na szkołę, na znalezienie pracy itd.
5 519 2012-12-03 17:57:17
tesknota jest dobijajaca ;/ ja to juz jestem na etapie rozstania chyba , bo nie widze tu przyszlosci ;/ ani troche ciagle jest tam , wraca na swieta na 2-3 tyg i co to jest :(czuje ze sie coraz bardziej oddalamy ;/ ostanio mi napisal moze zostanmy przyajciolmi ;/ bylam taka zalamana ze mialam ochte mu glowe urwac ;/ chyba widze slabo to wszytko ![]()
5 520 2012-12-03 20:02:59
Koczek21 nie załamuj się!
Może da się to naprawić i ożywić uczucie które Was połączyło będę powtarzać jak mantre rozmowa, rozmowa rozmowa!! To klucz do rozwiązania problemów.
Nie wiem jak wygląda Twoje/ Wasze życie, ale napisze pewną zależność którą ja osobiście zaobserwowałam na swojej osobie.
Mianowicie wiadomo, że się tęksni, ale im bardziej człowiek skupia się na tej tęsknocie to bym bardziej się ją odczuwa i tym bardziej staje się ona nie do zniesienia i wiadomo wtedy nie łatwo o spięcie czy kłótnie..
Co jeszcze, gdy nie miałam zajęcia i nudziłam się jak mops a luby się nie odzywał to po prostu synapsy mi się przegrzewały i jak w końcu się odezwał to byłam tak wkurzona, że kłótnia lub spięcie gotowe, a gdy dzień miałam zapełniony po brzegi to nie miałam głupich myśli i wieczorem z przyjemnością rozmawialiśmy ze sobą.
Poza tym głupio się przyznać, ale na lubego tak się jęczy, że się nie odzywa nie pamięta itd, ale sama widzę po sobie, że gdy dzień mam w biegu to po prostu nie myśli się o tym żeby wyjąć ten telefon i pisać smsa
![]()
Dlatego więcej zrozumienia Drogie Panie ![]()
5 521 2012-12-03 20:53:29
nie wiem czy zrozumienie to odpowiednie słowo do stwierdzenia zostanmy przyjaciolmi ^^ bo moim zdaniem to widoczny sygnał że uczucie wygasło ze strony która to proponuje
5 522 2012-12-03 20:56:11
nie wiem czy zrozumienie to odpowiednie słowo do stwierdzenia zostanmy przyjaciolmi ^^ bo moim zdaniem to widoczny sygnał że uczucie wygasło ze strony która to proponuje
tez tak sadze ;/ zastanwiam sie jak mogl smiec cos takiego napisac
jemu tylko seks w glowie ostanio ;/
5 523 2012-12-03 21:18:25
Koczek a jak często się widzicie? Napisał ci tak, bo widocznie uczucie z jego strony wygasło - teraz tylko pytanie, czy to chwilowy dół spowodowany tym, że rzadko się widzicie, czy jednak koniec miłości z jego strony, a może obawa przed tym jak dalej będzie wyglądać wasze życie na odległość?
babieniedogodzisz masz rację z tym, że jak sie nie myśli o tęsknocie to jest lepiej. To święta prawda. Problem zaczyna sie wtedy, gdy pomyślę sobie o najbliższych 2 - 3 latach i nie widzę na choryzoncie nas razem - jedynie na skype...
5 524 2012-12-03 21:41:42
Jak to ciagle seks w glowie? Dla mnie to ewidentne ze chlopak ktory proponuje przyjazn przestaje kochac,ja za nim w swiecie nie zamienilabym swojego chlopaka na przyjaciela
A co do Ciebie Nemezys to faktycznie nie zaciekawa perspektywa
nic nie mozecie z tym zrobic? jedno z was powinno ustapic i dolaczyc do drugiego,nie oszukujmy się na dłuższą mete zwiazek na odleglosc to zaden zwiazek
5 525 2012-12-03 22:46:45
Koczek a jak często się widzicie? Napisał ci tak, bo widocznie uczucie z jego strony wygasło - teraz tylko pytanie, czy to chwilowy dół spowodowany tym, że rzadko się widzicie, czy jednak koniec miłości z jego strony, a może obawa przed tym jak dalej będzie wyglądać wasze życie na odległość?
my sie widzimy czasami za miesiac czasmi za poltora miesiaca , na skypie sie widzimy an gg gadam codziennie . wdyaje mi sie ze niczego my nie brakuje a jednak cos nie tak. Do twojego pytania ci nic nie opowiem bo sama nie wiem moze jakis dol spoowanym nie wiem , naprawde nie mam pojecia zadnego .:(